Lee Carroll, przez e-mail
Gdy zbliżasz się do pokoju, w którym masz się znaleźć, panuje w nim hałas, bardzo duży hałas. Gdy wchodzisz do tego pomieszczenia, nagle ucicha i następuje oddech, który staje się jednym oddechem dla wszystkich. Tak wielu jest w tym pomieszczeniu. Wszyscy się zatrzymali, hałas ustał i patrzą na Ciebie.
Pozwól, że wyjaśnię, co się teraz stanie.
Właśnie wszedłeś do dużej grupy dzieci, a one Cię widzą i teraz znowu wybuchają, śmieją się, biją brawo i są tak szczęśliwe, że Cię widzą. Tłoczą się wokół Ciebie, gdy wchodzisz do sali, próbują wziąć Cię za rękę. Tak się cieszą, że cię widzą.
Trudno się nie śmiać z tych pięknych dzieci, z tego, co mówią, co robią i jakie są radosne. Spójrzcie na nie wszystkie. Jest ich tak wiele. To dziwne, że w każdym dziecku można rozpoznać siebie. Kto to jest? Kim ono może być?
Otaczają Cię śmiechem. Ciągną cię za ręce: "Chodźcie tędy. Chcemy ci to pokazać. Mamy te wszystkie rysunki, które zrobiliśmy, oczekując, że tu będziesz. Chcielibyśmy spędzić z tobą trochę czasu".
A wy idziecie z nimi chętnie.
Chcę wam przedstawić radość. Ale kto wam ją daje? Każde z tych dzieci to ty; to twoje wewnętrzne dziecko z każdego życia, jakie kiedykolwiek przeżyłeś.
Te początkowe lata, zanim pojawiły się obowiązki, zanim miałeś się o co martwić. One są Tobą i w tym pragną dzielić z Tobą nieokiełznaną radość.
Co by to oznaczało? Dla Ciebie oznacza to usunięcie strachu. Kiedy jesteście radośni, roześmiani i rozradowani, nie boicie się zbytnio; macie w sobie tyle pokoju, śmiechu i radości. Wymazuje tak wiele rzeczy; ma nawet tendencję do wymazywania chorób. Zostało to udokumentowane, Drogie Osoby.
To jest zaraźliwe i wejdzie do waszej struktury komórkowej, cały ten śmiech, wszystkie te piękne twarze. Wszyscy oni razem, niemal w jednej świadomości, w jednym głosie, słuchają was, a wy ich słuchacie. Śmiejesz się i płaczesz, bo jesteś radosny.
Oto, czego chcę. Chcę, abyście to zrozumieli i zabrali ze sobą do domu. Chcę, abyście za każdym razem, kiedy tylko będziecie mogli, myśleli o tej konkretnej metaforze, o tym Kręgu Dwunastu.
Kiedy budzicie się rano, aby rozpalić w sobie wewnętrzne dzieci, wszystkie one są wami. W tym Kręgu Dwunastu wszyscy są w twojej Duszy.
Czy możesz sobie wyobrazić coś takiego, kiedy budzisz się rano? Usłyszeć śmiech wewnętrznego dziecka, zanim pójdziesz spać w nocy. To zmieni twoje życie!
Chcę, żebyś został tutaj, został i był przepełniony radością - wszystkimi tymi, których doświadczałeś przez całe życie i przez wszystkie poprzednie życia. Zostań, zostań i śmiej się, zostań i ciesz się radością wewnętrznego dziecka.
I tak to jest,
~Kryon z Magnetycznej Służby
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz