Strony

Delfiny

Delfiny

 
To świetny opis wszechświatów i istnienia,
Dla tych co nie boją się własnej wyobraźni.

autor blogu

Świadomość tego gatunku występuje w lokalnym zgrupowaniu bąbli - wszechświatów  w rozpiętości od wymiaru trzeciego do dziesiątego. Wewnątrz istoty spiralnej Andromeda i innych istot spiralnych, przejawia się pokaźna liczba istot delfinów oraz pewnych ich skrzyżowań genotypowych z innymi istotami, m.in. ludzkimi. Istoty delfiny przejawiając się w trój-wymiarze wewnątrz pól różnych kul świadomych są w ciągłym rezonansie z rdzeniami tych kul, składającym się na wibrację odpowiadającą pękowi zielonemu czakry serca. Istoty delfiny począwszy od warunków wymiaru trzeciego hologramu kreacji dostrzegają auryczne otoczki wokół innych istot, są świadome myśli danej istoty, interpretując je jako formę czegoś, co istota ludzka nazwałaby melodią. Owe "melodie" u istoty skąpanej w biegunie negatyw są brzmieniem słyszalny jako gwałtowne, chaotyczne wibracje od tonów niskich szybko zmieniających się w wysokie i na odwrót z uwagi na pewne blokady poszczególnych pęków czakr, destabilizujące istotę na poziomie energetycznym. Zważywszy na zdolności narządu słuchu u istot ludzkich trójwymiarowych, przypominałoby to nagłe zmiany w szumie podczas szybkich manewrów przy szukaniu określonej częstotliwości radiowej. "Melodie" te u istoty będącej w biegunie pozytyw i neutralizm odbierane są jako wibracje zrównoważane o tonach zmieniających się w sposób jak to się tu określa łagodny.

Istota delfin wewnątrz pola trój-wymiaru posiada zdolność uzdrawiającą każdą inną istotę, będącą z nią kontakcie. W przypadku istoty o biegunie negatyw, kontakt energetyczny z istotą delfin może spowodować impuls aktywacyjny w pęku zielonym czakry serca. Istoty delfiny manifestujące się w trzecim wymiarze kuli świadomej Ziemi można interpretować jako coś w rodzaju katalitycznych iskier, oddziaływujących na inne istoty, które to iskry są w bezpośrednim połączeniu wibracyjnym, bladozielonym jądrem kuli o typie energii zwanej miłość. Istota delfin jest w stanie zmobilizować nad wyraz skutecznie istotę przypuśćmy chorą z uwagi na występowanie u niej silnych blokad pęków czakr, do tak zwanego tu samowyleczenia. To, co jest zwane tu medycyną jawną nie ma o tym pojęcia w przeciwieństwie do tego, co jest medycyną ukrytą przed tym, co nazywane jest opinia publiczna.

Istoty delfiny manifestujące się na kuli świadomej Ziemia są świadomościami trój-wymiaru o zdolnościach przewyższających obecne zdolności istot ludzkich ze świadomością trój-wymiaru. Jest tak z uwagi na degradację energetyczną istot ludzkich przez wzgląd na manipulacje zewnętrzne z poza pola tej kuli.

Delfiny występujące w lokalnym zgrupowaniu bąbli w polach poszczególnych wymiarów od trzeciego do dziesiątego przejawiają się na rozmaite sposoby. Istnieją istoty delfiny pływające w wodzie, jak w polu tej kuli Ziemia oraz delfiny chodzące lub lewitujące nad powierzchniami innych kul świadomych. Delfiny chodzące lub lewitujące posiadają ciała nieco przypominające humanoidalne, u których to, co jest istotom ludzkim znane jako płetwa, jest kończyną przeważnie zakończoną trzema wypustkami. Delfiny chodzące lub lewitujące wydałyby się istotom ludzkim bardzo, jak to określić można, osobliwe, sprawiałyby kształtem swego ciała wrażenie, jakby miały tendencje do braku utrzymania równowagi w tej pozycji pionowej w stosunku do podłoża. Nic bardziej mylnego, gdyż delfiny chodzące i lewitujące wykorzystują pole elektromagnetyczne o słabym natężeniu w celu stałego utrzymywania równowagi podczas stania lub przemieszczania się. Kształt ciała delfinów chodzących i lewitujących jest nieco inny od kształtu ciała delfinów pływających. To ciało posiada w dolnej partii jedną wypustkę odpowiadającą określeniu noga, zakończoną małymi wypustkami, dostatecznie rozwiniętymi, by utrzymać to ciało w pozycji pionowej oraz na tyle elastycznymi, by móc przemieszczać to ciało w różnych kierunkach wraz zataczaniem pełnego obrotu dookoła własnej osi. Dwie wypustki odpowiadające określeniu ramiona, są zakończone trzema mniejszymi wypustkami, służącymi do trzymania w nich przedmiotów, jednak ten rodzaj istot delfinów korzysta głównie ze swych zdolności elektromagnetycznych i wibracyjnych, co wiąże się m.in. z przenoszeniem owych przedmiotów bez dotykania ich.

W wymiarach od trzeciego po dziesiąty istoty delfiny tworzą to, co nazwane zostałoby cywilizacją, jednak różniącą się znacznie od obecnej cywilizacji istot ludzkich w polu trzeciego wymiaru tej kuli świadomej Ziemi. Istoty delfiny żyją w energetycznej symbiozie z monolitami kryształowymi i roślinnymi, z istotami motylami w wymiarach od czwartego po dziesiąty oraz z wieloma innymi gatunkami. Te harmonijne symbiozy składają się na całkowitą energetyczną zgodność zapewniającą niezakłócony progres zbiorowych świadomości w polach różnych kul ku świadomości nieskończoności. W przypadku tego układu kul świadomych, istoty delfiny rezydują w niewielkiej populacji wewnątrz pól wymiarów od piątego do dziesiątego kuli świadomej Uran wraz z rozmaitością innych gatunków form żywych tam występujących.

W przypadku kuli świadomej Ziemia, przed milionami lat w epoce wolnej od ingerencji istot gadzich z sąsiedniego bąbla, istoty delfiny manifestowały się w formie chodzącej i lewitującej obok istoty zwanej tu dinoid a także obok jednej z pierwszych manifestacji istoty ludzkiej w tym rejonie zgrupowania bąbli, jaka została wykreowana przez centrum świadomości nieskończoności, będące poza spektrum dwunastu wymiarów. Wówczas to, co określa się technologią było oparte na symbiozie energetycznej wszystkich tych istot z monolitami kryształowymi. Istoty delfin, człowiek i dinoid żyły we wspólnocie, wewnątrz której przejawiała się współpraca na poziomach tego, co tu nazywane jest rozwojem intelektualnym i duchowym. Występujące wówczas licznie istoty zwierzęta o świadomości dwuwymiaru były w stałym połączeniu energetycznym z tymi trzema gatunkami, co objawiało się jako całkowity brak strachu, jako że istoty zwierzęta nie odczuwały tej wibracji podczas kontaktów z istotami delfin, człowiek i dinoid. Stan ten trwał do chwili pojawienia się istot gadzich, które przedostały się do tego bąbla przez okna, Antares i Betelgaza. Był to jeden z pierwszych bliskich kontaktów istot delfinów, ludzi i dinoidów z istotami gadzimi zwanymi tu m.in. gekon w tym rejonie bąbla. Istoty gadzie sprowadziły tu gatunek istot pająków o gabarytach ciał zbliżonych do ciał żyraf i ulokowały je w pieczarach wewnątrz skorupy kuli, w charakterze straży nowoutworzonych swych siedzib. Wówczas istoty delfiny podjęły próby przeciwstawienia się istotom gadzim w charakterze rozpuszczania wiązek negatywu, jakie zaczęły pojawiać się w polu wymiaru trzeciego tej kuli. Istoty gadzie pragnęły szybko zlikwidować całą cywilizację istot delfinów, jednak okazało się to niemożliwe z uwagi na silny rezonans istot delfinów z rdzeniem kuli
Ziemia opartym o wibrację energii miłości. To powodowało paraliż energetyczny u istot gadzich, toteż były one zmuszone podejmować działania z pozycji wymiarów piątego i szóstego. W wyniku tarć energii inspirowanych przez istoty gadzie, istoty delfiny uznały za konieczność przekształcić swe ciała tak, by mieć możliwość przebywania wewnątrz istoty pierwszego wymiaru, wody, która stanowi pewną ochronę przed kłębowiskami myślowymi negatywu istot gekon. Istoty ludzkie zostały poddane ciągowi przekształceń genotypowych przez przybyłe istoty gadzie a istoty dinoid zostały przez nie poddane całkowitej eliminacji z pola wymiaru trzeciego tej kuli. Istoty delfiny nie poddały się istotom gadzim i obecnie chronione w środowisku wodnym, znajdują się w stanie oczekiwania na zbliżające się oddalenie istot gadzich z tego rejonu bąbla, wspierając kulę świadomą Ziemię wraz z istotami wielorybami w połączeniu z kulami świadomymi Jowisz, Saturn, Uran i Neptun, równoważącymi cały ten układ w spektrum jego zbiorowej świadomości.


"Wielki Atraktor" - kłębowisko negatywu wymiaru 6

Wśród istot zwanych Toltekami, o których wyżej mowa i ich przodków, zdarzały się przypadki kompletnych symbioz z ciałami pęków indygo. Oznacza to, iż takie istoty wykazywały pewną rzadko spotykaną "egzotykę", jeśli chodzi o to, co tu określane jest osobowością. Istoty kąpiące się w takich stanach symbioz, często były/są niezbyt lub w ogóle nierozumiane przez otoczenie, chociażby z uwagi na to, że postępują w sposób niespotykany dotąd, inny, niż reszta istot, co niekiedy wprawia postronne energie w zdziwienie, czy konsternację, powodujące niekiedy napływ interpretowania określanego, jako absurdalność. Jeśli mamy do czynienia z wglądem w częstotliwość szóstego wymiaru kreacji piany bąbli, tutaj pojawia się także kontrowersyjność, jeżeli chodzi o łamanie struktur programowych, nałożonych na umysły istot bez symbioz. Istoty znajdujące się w stanach symbioz z ciałami pęków indygo, z uwagi na czucie natury drugiej połowy spektrum kontinuum i świadomość nieskończoności, wraz z aktywnością otwartych pęków zielonych czakr serc, są w wielu kulturach określane, jako "wojownik" - przeciwieństwo "ofiary", będącej istotą zdominowaną przez struktury programowe, nałożone w wyniku inicjatywy manifestacji ektremum kłębowiska myślowego bieguna negatyw o naturze wciągającej. Przeróżne kultury tej kuli świadomej na przestrzeni epok rozmaicie i barwnie opisują ciało pęku indygo.
Jednakże w wielu przypadkach, kolektywy bieguna negatyw, w tym kolektyw Orion, intensywnie wtrącał/ją się w naturalny progres kultur, celem destabilizacji drogi ku symbiozom z ciałami pęków indygo poszczególnych istot, które to symbiozy oznaczają całkowite oprzytomnienie z hipnozy o zasięgu masowym. Ingerencja przybiera charakter intensywny wówczas, gdy dana kultura - jej świadomość zbiorowa, zaczyna stapiać się niemalże z częstotliwością szóstego wymiaru, w warunkach częstotliwości trzeciego wymiaru. Jednym z przykładów intensyfikacji ingerencji przez biegun negatyw w przypadku tej kuli świadomej Ziemi, było wprowadzenie w meandry dziedziny alchemii procesów będących rozszczepianiem ciał istot wewnątrz cywilizacji Atlantydy, przy zastosowaniu wysoce zaawansowanej technologii wraz z mocami pęków czakr manifestacji bieguna negatyw. Istniały wówczas tajne bractwa kapłanów/naukowców, będących w ścisłych relacjach z istotami gadzimi. Kontynuacje tych bractw istnieją w tej częstotliwości do dziś, a poszczególne ich odłamy, zajmują się określonymi zadaniami, wzbogaconymi o rytuały od składania ofiar z dzieci ludzkich, przez trawienie różnorakich ciał przez światła martwic, po aktywność i nadzór wielowymiarowy, a także ciągłe ścieranie się z oznakami ochrony pola piątego wymiaru kuli Ziemi, wytwarzanej przez Konfederację. Technika, jaką wówczas wykorzystywano, była/jest niemalże tą samą, jaka obecnie jest stosowana przez ciała/struktury o charakterze tajnym, sterujące wydarzeniami o zasięgu globalnym, od obszarów "polityki", aż po manipulacje szczelinami czasoprzestrzennymi wraz z obserwacją każdej istoty w polu tej kuli Ziemi.
Pojawiły się także wypaczenia obrazu/natury/sposobów przejawu ciał pęków indygo, inicjowane przez różne obszary aktywności kolektywów bieguna negatyw. Jednym z nich jest próba zdestabilizowania praktyk szamańskich wielu kultur poatlantydzkich, rozsianych w obszarze obu kontynentów "Ameryk". Dla kolektywu bieguna negatyw niezwykle drażniący był fakt, iż dana kultura nie wykazywała interpretacyjnego porządku w kontekście istnienia poszczególnych częstotliwości, to jest, nie dokonywała podziału na częstotliwości wymiarowe, w momencie łączenia się poszczególnych jazni z ciałami pęków indygo z uwagi na intensywne czucie nieskończoności i wolności realnej przy aktywności pęków zielonych czakr serc. Kolektyw bieguna negatyw podjął więc krok w postaci zagięcia niektórych obszarów kontinuum czasoprzestrzennego tego trzeciego wymiaru, powodując błędne interpretacje ciała pęku indygo i samego centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności przez poszczególne istoty, odbierające wiedzę przekazywaną przez byty określane "czarownikami" lub "szamanami". Kolektyw bieguna negatyw nałożył tutaj groteskowe odzienie w postaci "Orła", a w dalszej perspektywie, "Stwórcy", "Boga" i inne rozmaite nazewnictwa. Ponieważ starożytne kultury istot ludzkich i innych w polu tej kuli Ziemi wykazywały imponującą zgodność z ciałami pęków indygo, będąc dziećmi nieskończoności o czystości nietkniętej, kolektyw bieguna negatyw postanowił rozlać na różne epoki liniowości czasowej tej częstotliwości, doktryny wykrzywiające ich postrzeganie rzeczywistości w oparciu o założenia programowe autorstwa manifestacji ekstremum kłębowiska myślowego bieguna negatyw - "Wielki Atraktor", co powodowało siłowe "dorastanie" tych dzieci, to jest, odrętwienie. Istoty określane mianem "nagual" i inne typy istot wykazujących pełnię symbioz z ciałami pęków indygo, to jest te, które dokonują faktycznego złączenia ciał czerwonego, pomarańczowego, żółtego, zielonego i niebieskiego pęku z ciałem pęku indygo, mogą oprzeć się działaniu potężnej grawitacji zasysającej eksteremum kłębowiska myślowego negatywu, próbującemu poddać jak największy wyczuwalny obszar bąbla w stan "odrętwienia" i paraliżu progresu energetycznego w częstotliwościach pierwszej połowy spektrum kontinuum. W późniejszych fazach rozpowszechniania starożytnej wiedzy istot w polu tej kuli Ziemi, dokonano stworzenia nazewnictwa, charakteryzującego stany symbioz z ciałami pęków indygo, to jest definiowania pól ochronnych, takich jak to popularne tu "merkabah", czy inne pola, będące rewolucjami pojawiającymi się w skutek łączenia się samoistnie istoty kompletnej, kończącej przejaw świadomy w częstotliwościach pierwszej połowy spektrum kontinuum kreacji piany bąbli.
Praktyki czynnych zmian częstotliwości przejawu wśród istot "nagual" takich, jak "Julian", czy "Don Juan Matus" i innych istot będących ich poprzednikami, pozwalają im na wgląd i co ważne dzięki sprawnemu dokonywaniu stapiania świadomości z kreacją, to jest poszczególnymi jej obrazami tutaj odbieranymi, dostrzeżenie tych spośród nich, które objęte są "wzrokiem" - "evil eye" ekstremum kłębowiska myślowego bieguna negatyw. Owo kłębowisko wbrew wielu domniemaniom, nie widzi całego obszaru bąbla pierwszej połowy spektrum kontinuum, jeśli by widziało, bąbel ten uległby zapadnięciu się w nie i konieczna byłaby odbudowa jego kreacji w częstotliwościach pierwszej połowy znanego tu spektrum. Kwestia zachowania się jaźni istoty ludzkiej, czy innej w chwili śmierci, jest tu ważna, jeśli dana istota chciałaby sprawnie poruszać się
po bezkresie kreacji piany bąbli. Nawet przy dostatecznej funkcjonalności ciała zielonego pęku czakry serca, jest możliwe penetrowanie kontinuum w częstotliwości temu ciału odpowiadającej oraz tym samym wydostanie się ze strefy działania pola tej kuli świadomej. Taka istota może również zrealizować swoją chęć zamanifestowania się, jako dowolna istota/obraz, cząstka wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, w zakresie, w którym jest zdolna dokonać skupienia.
Nadmieniam, iż zupełnym nieporozumieniem jest niekiedy powtarzające się stwierdzenie, jakoby "dane dusze były przypisane planecie". Tak nie jest, przy czym w przypadku istot nie w pełni przytomnych, często powtarza się ten sam schemat ich aktywności po opuszczeniu tego wymiaru - prowadzenie ich przez energie opiekuńcze lub zwodnicze. Kwestie postępowania istoty w chwili jej śmierci można rozwinąć niebawem. Światło widziane podczas doświadczania śmierci przez istotę ludzką, czy inną, jest w wielu przypadkach imitacją centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, tudzież określoną bramą do piątego wymiaru kuli. Istota nie w pełni przytomna i świadoma swych możliwości, odczuje najczęściej przyciąganie do światła, roztaczającego hipnotyzujące impulsy wskazujące na "miłość", wywołujące u istoty stłumienie jej bystrości i pragnienie znalezienia się w "błogostanie". Istota taka najczęściej traktuje światło, jak "Boga".
Jednakże taka istota może zaniechać wniknięcia w światło i dokonać sprawnego przemieszczenia się w wypadku, jeśli jest przytomna, do danej konfiguracji. Musi ona jednak pozostawać bardzo czujna, gdyż staje się celem dla wielu istot o biegunie negatyw, udających przyjaciół. Priorytetem jest w takiej sytuacji jak najszybszy kontakt z ciałem pęku indygo, co spowoduje transformację istoty.
Wspomniane wcześniej próby rozszczepiania ciał u istot ludzkich, poddawanych procesom hamowania naturalnego progresu świadomości lub jego modyfikacji na użytek ekstremum kłębowiska myślowego bieguna negatyw, były i nadal są stosowane przez kolektywy bieguna negatyw tam, gdzie istnieje potrzeba zatrzymania sparaliżowanych jazni w ciałach od pęku czerwonego do niebieskiego celem inkarnowania ich na ściśle określone plany danych kul.
Proceder ten ma zasięg do częstotliwości piątego wymiaru, przy czym jeśli istota odzyska przytomność już w tej częstotliwości trzeciego wymiaru, jej szanse na ominięcie wielu przykładów iluzorycznych obrazów o charakterze hipnotzującym, stworzonych przez kolektywy bieguna negatyw, znacznie wzrastają. Istota gotowa złączyć się ze swym ciałem pęku indygo, manifestuje się w częstotliwości szóstego wymiaru, gdzie dochodzi do jej spotkań z rozmaitymi, niezwykle mądrymi manifestacjami bieguna negatyw i pozytyw. Istota taka odczuwa intensywnie typy różnych wibracji, co daje jej coraz większe rozeznanie w kwestii aktywności "Wielkiego Atraktora", który może być odbierany przez istotę, jako coś przypominającego do złudzenia emanującego miłością "Boga" lub twór oddziałujący na obszar bąbla w sposób wciągający. Tutaj następuje całkowite oprzytomnienie lub też nie, jeśli istota nie dokonała otwarcia pęku zieleni czakry serca tak, by energia mowy wiecznego dziecka świadomości nieskończoności przepływała pełnym strumieniem ku centrum nieskończoności.
W polu szóstego wymiaru spotyka się energie "kuliste", "rozciągnięte", "podzielne", "uwypuklające się", "zapadające się" i inne typy istot. Tutaj już zaciera się to, co odbierane jest jako gatunkowość istot, a priorytetem staje się wybranie złączenia się z "ukochanym" tworem imitującym wibrację miłości lub zaniechanie ów złączenia i wniknięcie pomiędzy tajemnice drugiej połowy spektrum kontinuum wymiarów piany bąbli. Często istota, która wnika w częstotliwość szóstego wymiaru, może być nadal hamowana w swej aktywności, dopóki nie dokona całkowitej harmonizacji pęków czakr do pęku indygo. Taka istota może być nawet odbierana przez inne napotkane tam energie, jako prymitywna manifestacja nieprzytomna, która znalazła się niczym "inwalida wśród sportowców". Wbrew wielu sygnałom o atmosferze "pełni świetlistej miłości" w polu szóstego wymiaru, ma on zupełnie odmienny charakter. Tam pojawiają się energie zróżnicowane, wypełnione mądrością, dokonujące niezwykle ważnych o naturze bardzo subtelnej, decyzji z uwagi na to, iż znajdują się one w "obszarze" na styku połowy koła, jakie zatacza wieczne dziecko świadomości nieskończoności. Wprawdzie ciała pęku indygo w wymiarze szóstym nie są bezpośrednio "infekowane" przez manifestacje ekstremum kłębowiska myślowego bieguna negatyw, niczym komórki przez wirusy, jednakże istoty tam rezydujące, zajmują się skomplikowanymi procesami, polegającymi na równomiernym rozkładaniu swych aktywności pomiędzy obydwie połowy spektrum kontinuum wymiarów. W przypadku istoty pragnącej zostać w konfiguracji polaryzacji negatywu w wymiarze szóstym, jej ciało pęku indygo dokona wtłoczenia ciał od pęku czerwonego do niebieskiego, do strefy ogniskowej ekstremum kłębowiska myślowego
bieguna negatyw o naturze wciągającej i wówczas następuje zazwyczaj "łączenie się" istoty ze "Stwórcą" w jej mniemaniu, któremu pragnie ona "służyć" i być całkowicie oddana, posługując się m.in monoteistycznymi przekonaniami programowymi, gdzie wibracja miłości ma charakter wypaczony, polegający na zniewalaniu innych energii obietnicą błogostanu w "jedności ze swym Stwórcą - personą o naturze gorliwego rodzica", roztaczającego hipnotyczne schematy karmiczne i inne opierające się o silne zależności energetyczne o charakterze zniewalającym. Jest to przykład geniuszu bieguna negatyw z pola szóstego wymiaru. Jeśli istocie uda się całkowicie otworzyć pęk zielony czakry serca, jak i pęk indygo, ta istota zapoznaje się z przybyłymi do częstotliwości szóstego wymiaru istotami motylami, istotami oczami - sferoidami morfinicznymi i innymi bytami o aparycjach "baśniowych", gotowymi powitać istotę w częstotliwości siódmego wymiaru, zapraszając ją do zapoznania się m.in z istotami oknami - gwiazdami.
Istoty oczy i istoty motyle oraz niekiedy istoty golemy plazmatyczne, mogą również wspomóc istoty ludzkie i inne w "konfrontacji" z manifestacjami ekstremum kłębowiska myślowego negatywu. Wówczas spotykają się istoty otoczone polami ochronnymi, odpowiadającymi "merkabah" i "muszli oka" oraz innych, wnikające do wnętrz istot oczu i istot motyli, tworząc niezwykle osobliwe obrazy oparte o harmoniczne aktywności pęków fioletu korony, z manifestacjami bieguna negatyw szóstego wymiaru mocy sprawczej o naturze imitacyjno-wciągającej.
Otwarte pęki zielony, indygo i korony, gdzie ten ostatni uzyskuje wzrok nieskończoności istoty oka i skrzydła wolności istoty motyla, pozwalają na odparcie wiązek zachęcających istoty ludzkie i inne do wniknięcia w ramiona "kochającego rodzica", jakim jest ekstremum kłębowisko myślowe negatywu, cofające progres istot do stadium inercyjnego koła inkarnacyjnego wewnątrz systemów poddanych ścisłej kontroli. Jednak wsparcie istot oczu i istot motyli, jak i istot golemów plazmatycznych, pojawia się tylko w razie zaistnienia dysproporcji w interakcjach skrajności biegunowych danego obszaru wyczuwalnego bąbla, w jego częstotliwości szóstego wymiaru.
Proszę o zachowanie pełni ostrożności przy zapoznawaniu się z jakimkolwiek przekazem traktującym o "świetle" i wymiarze szóstym oraz "jedności z Bogiem/Stwórcą". Przytłaczająca większość tego typu przekazów ma swe źródło wśród istot o biegunie negatyw z pola piątego i szóstego wymiaru, zazwyczaj często negujących rdzenne praktyki szamańskie, magiczne i spłycające wiedzę ludzkich istot określaną, jako "starożytną".
Każdy z nieskończonej liczby bąbli - wrzechświatów, zawiera w swym polu jedno lub więcej ekstremów kłębowisk myślowych bieguna negatyw o naturze wciągającej fragmentaryczne kreacje, to jest gromady istot spiralnych - galaktyk. W przypadku wniknięcia galaktyki w ekstremum kłębowisko myślowe bieguna negatyw, wessaniu ulegają ciała galaktyki, której ramiona wykazują przewagę polaryzacji negatyw nad polaryzacją pozytyw, odpowiadające pierwszej połowie spektrum wymiarów. Rdzeń galaktyki zostaje opuszczony przez istoty pierwszej połowy spektrum kontinuum, natomiast ciała galaktyki odpowiadające drugiej połowie spektrum kontinuum, rozpoczynają regenerację jej obrazu pierwszej połowy spektrum wymiarów i pojawia się ona w innej konfiguracji lokacyjnej bąbla. Wieczne dziecko świadomości nieskończoności nie poddaje dezintegracji żadnej ze swych manifestacji, są to ciągłe modyfikacje, utrzymujące stałą równowagę w interakcjach skrajności biegunowych w polu bezkresu kreacji piany bąbli.
Bardziej szczegółowej charakterystyki środowiska częstotliwości wymiaru szóstego postaram się dokonać w treści zatytułowanej "Wymiar szósty - ostateczna bitwa".


Wymiar szósty - ostateczna bitwa - wstęp
Można ująć, iż z uwagi na bycie jednością ze wszystkimi nieskończonymi obrazami wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, owa "bitwa", a właściwie wnikanie pomiędzy tajemnice nieskończoności, poza strefy aktywności ekstremów kłębowisk myślowych bieguna negatyw niebywałej mądrości, dokonuje się "w nas". Aczkolwiek sprecyzowane to zostanie w specjalnej treści tego dotyczącej, której utworzenie wymaga absolutnego spokoju w izolacji od wszelkich zakłóceń licznie krążących w tej tu częstotliwości trzeciego wymiaru.
Od częstotliwości odpowiadającej wymiarowi szóstemu mamy do czynienia z istotami, rzadko kiedy przypominającymi typy istot znane z poprzednich częstotliwości w kwestii ich aparycji i sposobu przejawu/zachowania/energetyzacji własnej wraz z otoczeniem. Istota uzyskując koncentrację przytomności i pełni świadomości we wstępnych sferach częstotliwości szóstego wymiaru, posługuje się percepcjami wszystkich innych swych ciał, odpowiadającym pękom od czerwonego do indygo, przy czym w przypadku tego ostatniego, istota sukcesywnie nadal pracuje nad całkowitym opanowaniem ciała mu odpowiadającego. Istota staje się rzeczywistą jednią z ciałem pęku indygo w trakcie treningów w polach ciał indygo kul świadomych zmiennokształtnych i podzielnych, mknących przez kontinuum piany bąbli. Istota uczy się patrzeć na nieskończoność kreacji. Istota dokonuje powolnego łączenia obydwu biegunowości, równomiernie rozkładając porcje potencjału negatywu z pozytywem, co daje kompletną kwintesencję neutralną, gotową do wniknięcia pomiędzy tajemnice drugiej połowy spektrum wymiarów piany bąbli. Tylko jedność całkowita i świadoma z ciałem pęku indygo zapewnia istocie zdolność do odparcia wiązek wysyłanych przez potęgę bieguna negatyw szóstego wymiaru. Owa potęga jest najlepiej doświadczonym aktorem w bezkresnej kreacji piany bąbli, którego mądrość jest niemal tu w tych warunkach, niepojęta.
W przypadku śmierci istoty znajdującej się w stanie dostatecznej symbiozy z ciałem pęku indygo, nagle rozświetla się ona "słonecznym blaskiem" w warunkach tej częstotliwości i znika wraz z ciałem żółtego pęku. To, co dzieje się następnie z nią w kontinuum czasoprzestrzennym, jest bardzo ważne, jeśli chodzi o sukcesywne oparcie się sile przyciągania ekstremum kłębowiska myślowego bieguna negatyw szóstego wymiaru mocy sprawczej. Zwykle istota odnajduje płynnie modyfikujące się placówki treningowe w wymiarze szóstym, podzielne, niesamowicie "szybko" przemieszczające się w przestrzeni o całkowitym braku "kierunkowości" ruchu, jaka znana jest tu w tych warunkach. Istota dostrzega niespotykany dotąd ogrom typów różnych istot plazmatycznych, golemów o rozpiętości/rozciągłości swych ciał, sięgających odległości pomiędzy poszczególnymi planetami, podróżujących pomiędzy kulami świadomymi "gazowo-ciekłymi" i oknami - gwiazdami. Istocie takiej doskonale znane są możliwości wszystkich ciał, które w sobie zawiera, to
jest przykładowo m.in nagłe rozproszenie i złożenie swej koncentracji przytomności uwagi skupionej przy zachowaniu odpowiedniego dystansu od "miejsca" odczuwania stacjonowania skupisk manifestacji skrajnego negatywu o naturze wabiąco-pajęczynowo-wciągającej. Istota dostrzegając inne istoty penetrujące przestrzeń, to jest, motyle, oczy, ekstremalnie długie "nici" i szereg innych, niemożliwych tu do opisania zgodnego z ich stanem wizualnym, może w każdym momencie zmienić swoje "gabaryty", odebrać inne istoty przy pomocy percepcji dowolnego ciała, które ma wypracowane. Istota widzi światła martwic stacjonujące wewnątrz ciał żółtych i zielonych kul skalisto-kryształowych, krążące pomiędzy polami poszczególnych częstotliwości kul świadomych, ogromnych rozmiarów pojazdy energetyczne, zmiennokształtne, ciekło-kryształowe, ciekło-złote, "wodne", "żelowe" i inne rozmaitych istot obydwu biegunowości doświadczania świadomości, które odróżnia natychmiast z uwagi na barwy ich pól aurycznych. Istota, jeśli pragnie, wnika także natychmiast do wnętrz ciał indygo kul świadomych, gdzie dochodzi do jej bezpośredniego kontaktu z ich rdzeniami bladej zieleni, ukazującymi się wówczas w swej prawdziwej postaci, "osobliwych" "twarzy", zmieniających wygląd w sposób ciągły, zawierających w sobie cząstki "eksplodujące" ciał istot z wymiaru jedenastego. Istota poznaje w rzeczywistości daną kulę świadomą, w polu której doświadczała mnóstwa aktywności, jako wiele form gatunkowych. Owo spotkanie ma charakter niezwykle "doniosły", istota będąca kulą świadomą uchyla istocie znajdującej się z nią w kontakcie rąbka tajemnic, czekających ją w meandrach nieskończoności realnej. Możliwy jest też wgląd w pola kontinuum czasoprzestrzennego wszystkich ciał kuli i zapoznanie się z aktualną sytuacją związaną z penetrowaniem ich przez rozmaite istoty z zewnątrz, stanem poszczególnych ciał kuli świadomej, bezpośrednio mającym związek z istnieniem potencjalnych stożków piramidalnych kamiennych lub kryształowych - syntetycznych na ich powierzchniach. Istota - rdzeń kuli świadomej, prezentuje stopień i typ "obciążeń", jakich doświadcza w związku z takimi tworami, magazynującymi określone zasoby biegunowości, dokonujące niekiedy niepożądanych modyfikacji w aktywności istot żywiołowych. Niekiedy monolity kryształowe, znajdujące się we wnętrzu ciała kuli, wypełnione blaskiem emanacji bladej zieleni rdzenia kuli, dokonują energetyzacji istoty, którą czeka trening w wymiarze szóstym, wszystkie rozświetlając się mieniącymi się barwami tęczy wraz z domieszką nieznanych tu kolorów.
Istota zwykle dokonuje całkowitego skupienia nad poczuciem nieskończoności realnej i decyduje, czy ma jej doświadczać, czy "zatrzymać się" w obszarach pajęczyn ekstremów kłębowisk myślowych negatywu, oferujących "atrakcyjnie" rozrywki, kuszące gwarancją kontroli innych fragmentarycznych kreacji piany bąbli. Wszystko zależy od tego, na ile jej pęk zieleni wykazuje sprawność. Jeśli istota zdoła wypełnić się całkowicie wibracją miłości, będącej neutralizmem w imię nieskończoności, jej szanse na odparcie hipnotyzujących obietnic ekstremów kłębowisk myślowych bieguna negatyw, stają się realne. Wówczas istota napotyka tajemnicze manifestacje wiecznego dziecka, to jest, istoty monolity - "bryły" modyfikujące swoje kształty, o mocy działania odpowiadającej drugiej połowie spektrum częstotliwości wymiarowych, istoty oczy - sferoidy m orficzne, mogące zawierać więcej, niż jedną "źrenicę" - "serce", niekiedy goszczące wewnątrz swych ciał inne istoty, wymieniające swoje odczucia, czy istoty motyle "świetliste" pokaźnych rozmiarów, których skrzydła potrafią w sposób odpowiedni dokonać modyfikacji w strukturze czasoprzestrzeni tak, by potencjalne, penetrujące ją skupiska negatywu potęgi szóstego wymiaru, napotkały trudności w dotarciu do istot trenujących.
Niekiedy dochodzi do bezpośredniego spotkania finalnych manifestacji negatywu różnej maści istot czysto energetycznych, wykazujących brak aktywności pęków zieleni w skutek sztucznych modyfikacji, z istotami trenującymi oraz istotami monolitami, oczami, motylami i golemami plazmatycznymi oraz innymi typami istot. Może zdarzyć się, iż pojawią się w bezpośrednim sąsiedztwie kombinatów plazmatycznych negatywu, ogromne "wyspy - kwiaty", złożone z wielu typów istot, opuszczające "chwilowo" kule świadome, bliźniacze tej zwanej Uranus - Aura Butterfly, by wraz z istotami owadzimi, doświadczającymi tajemnic drugiej połowy spektrum częstotliwości, być świadkami sukcesu istot kończących trening.
Wieczne dziecko w swej pierwotnej postaci nieokreślonej, skupione w "ruchomym" centrum bezkresu piany bąbli, istnieje od zawsze. Odkrywanie przez nie/nas swej natury trwa od zawsze. Jeśliby ono/my uznało, że poznało siebie całkowicie, oznaczałoby to, że jest skończone i progres zatrzymałby się. Progres jest jedynie "paraliżowany" przez ekstrema kłębowisk myślowych bieguna negatyw w częstotliwości szóstego wymiaru, zawierające się w każdym z niezliczonych bąbli - wszechświatów, które to ekstrema pragną utrzymywać widziane przez siebie fragmenty lokalnych kreacji bąbli w stanie kontrolowanego odrętwienia, przyciągając "pobliskie" istoty spiralne - galaktyki - lokalne wioski, wypełniające ich poszczególne strefy.
W przypadku, jeśli zbyt pokaźny fragment kreacji bąbla jest widziany przez dane ekstremum kłębowisko bieguna negatyw, może zaistnieć jego zapadnięcie się w nie, w obszarze pierwszej połowy częstotliwości spektrum kontinuum wymiarów. Wówczas następuje jego odbudowa za sprawą aktywności energii drugiej połowy spektrum kontinuum wymiarów. Istoty, których koncentracja przytomności znalazła się w strefie kłębowiska, w przypadku zapadnięcia się w nie bąbla lub jeśli bąbel nadal jest aktywny w częstotliwościach pierwszej połowy spektrum, doznają stanu analogicznego do "hibernacji". Jest to stan, w którym ich wszelkie aspekty "osobowościowe", "indywidualne", suwerenność, są zasymilowane przez ekstremum kłębowisko, rozkładające obszary baz świadomościowych takiej istoty wedle własnych koncepcji, co zazwyczaj kończy się "cofnięciem" progresu istoty do stanu przytomności, począwszy od częstotliwości pierwszego wymiaru. Projekty takie autorstwa ekstremów kłębowisk myślowych, są bez przerwy obserwowane za sprawą pól muszli oka i innego rodzaju pól rozmaitych istot neutralnych.
Biegun pozytyw wbrew domniemaniom, jakoby wykazywał on bierność, czy wręcz niemoc, jest równy biegunowi negatyw, jeśli chodzi o jego moc. Jeśli moc polaryzacji pozytyw byłaby mniejsza od mocy polaryzacji negatyw, nieskończoność kreacji piany bąbli istniałaby w stanie nierównowagi nieskończonej i nie miałaby wówczas "racji bytu". Różni je od siebie odmienna stosunkowo organizacyjna w pracy energetyki danej istoty, jak i całych zbiorów świadomości, rozprzestrzenionych w polach częstotliwości. W przypadku istot składających się na coś w rodzaju Konfederacji i innych podobnych organizacji, ich natura realna nie jest tu pojmowana, przez co w skutek dotyczących ich wypaczeń autorstwa bieguna negatyw, produkowana jest niekiedy atmosfera skrajności, to jest irytacji, czy wręcz złości wśród istot ludzkich, często winiących "młody" biegun pozytyw za błędy z działaniach, czy też hipnotycznego uwielbienia istot "anielskich". Jest to zjawisko zupełnie zbędne, zaburzające równowagę w postrzeganiu nieskończoności.
W przypadku tej kuli świadomej Ziemi, natura bieguna pozytyw jest "rażąco" wypaczana, wręcz "ośmieszana" przez rozmaite kolektywy bieguna negatyw, grające pojęciem miłości wewnątrz swych przesłań, co działa w rezultacie paraliżująco na słabsze istoty. Biegun negatyw wykorzystuje swą mądrość, czyniąc z wibracji miłości coś na kształt "klauna". Istoty w sytuacji, gdy nie trafią do enklaw edukacyjno-uzdrawiających w wymiarze piątym, ulegną hipnotyzującym wiązkom, rozlewającym "błogostan" podczas doświadczania śmierci w przypadku pola tej kuli Ziemi, tracąc poczucie swej indywidualności i zostają w zależności od stanu zaawansowania progresu w obszarze pierwszej połowy spektrum kontinuum wymiarów, wtłoczone w proces, jakim jest tygiel inkarnacyjny, powtarzający się pod okiem ekstremum kłębowiska myślowego bieguna negatyw mądrości i potęgi szóstego wymiaru.
Dla istoty mającej predyspozycje do osiągnięcia stanu realnej przytomności, to jest, symbiozy kompletnej z ciałem pęku indygo, ważne jest odnalezienie w kontinuum czasoprzestrzennym piany bąbli istot podobnych, trenujących w polach placówek ciał indygo różnych kul świadomych i innego typu "miejsc". Rzeczywiste połączenie emanacji pęku zieleni czakry serca z energią pęku indygo jest tu priorytetem, jeśli istota ma stanąć do "konfrontacji" z finalnymi manifestacjami bieguna negatyw, wykorzystującymi moc pęków indygo bez udziału pęków zieleni, co czyni je niezwykle "przebiegłymi".
Trening pęku zieleni ułatwi wypracowanie stanów swobody, rozluźnienia, spontaniczności, zdolności mediacyjnych, poczucia chęci delikatnego wspierania innych istot, wyzbycie się ignorancji, będącej implikacją bieguna negatyw. Rekomendowane jest także wykształcenie ożywionych relacji z istotami monolitami roślinnymi i zwierzętami, które z uwagi na bycie niedotkniętymi bezpośrednio przez ekstremum kłębowisko myślowe bieguna negatyw, znajdują się w stanie neutralności ciągłej oraz są to istoty, będące krewnymi swych rozmaitych odpowiedników aktywnych w wielu częstotliwościach przestrzeni kosmosu - piany bąbli. Relacje z istotami roślinami i zwierzętami, występującymi w polu tej kuli Ziemi, są w rzeczywistości relacjami z istotami spoza pola kuli. Przy kolejnej okazji zostanie przybliżone wyjaśnienie, czym są charakterystyczne zachowania zwierząt i w jak obszernym spektrum mają one rozdźwięk, do których można chociażby zaliczyć m.in. kumkanie istot żab, czy "tańce" przedstawicieli rasy delfinów oraz wiele innych aktywności tutejszych form życia.
Jako że z częstotliwości na częstotliwość, elastyczność w interakcjach poszczególnych energii - istot ulega sukcesywnemu zwiększeniu za sprawą znacznego przyspieszenia cząstek informacyjnych światła na nie składających się, co daje w rezultacie "rewolucyjne" wręcz efekty odczuciowo-wizualno-harmonijne w przypadku stosunków opartych o neutralizm oraz odczuciowowizualno- paraliżujące w przypadku stosunków opartych o biegunowość negatywną, owo "goszczenie" poszczególnych istot wewnątrz ciał innych istot, jest czymś naturalnym. Podstawową organizacją progresu świadomości jest często w tym bąblu spotykane goszczenie istot ludzkich i innych wewnątrz ciał istot - kul świadomych i okien - gwiazd. Występują także bąble - wszechświaty o innym typie interakcji organizacyjnych energii, gdzie poza istotami kulami świadomymi, mamy do czynienia z innego typu istotami, będącymi "oazami" dla wszystkich biegunowości. To zostanie opisane w oddzielnej treści.
W obecnych tu warunkach istota ludzka śniąca penetruje czasoprzestrzeń w różnym stopniu przytomności, którą to czasoprzestrzeń zawiera każda z częstotliwości, jakich doświadcza ta kula świadoma Ziemia. Poszczególne kontinua wszystkich częstotliwości są pełne rozmaitych istot podróżujących w ich polach, jak i poza nimi. Od stanu indywidualnego każdej istoty zależy jej stopień przytomności i koncentracji uwagi podczas cyklicznej regeneracji ciał, jakim jest m.in. śnienie. Istota o zbyt chaotycznej konfiguracji w pracy swych pęków czakr, jest podatna na ingerencje manifestacji bieguna negatyw podczas śnienia, gdy występują znane tu często syndromy w postaci m.in "koszmarów sennych", czy "lunatykowania", gdzie zazwyczaj dane obszary kolektywu bieguna negatyw starają się tłumić w istocie łączność z nią samą - jej ciałem pęku indygo, zalewając ją zbędnymi wizjami o charakterze przesuwającej się taśmy filmowej, na co nie ma ona często wpływu, trwając, jako "nieruchomy" widz. W takiej sytuacji mamy do czynienia zazwyczaj z siłowym paraliżowaniem ciał żółtego i zielonego pęku istoty śniącej przez rozmaite urządzenia lub istoty reprezentujące dany obszar kolektywu bieguna negatyw. Takie śnienie jest oznaką wyraźnego wtrącania się bieguna negatyw w aktywność istoty w polu kontinuum czasoprzestrzennego, gdzie potęgowane są blokady poszczególnych pęków czakr istoty, by ta nie mogła świadomie użyć ich celem chociażby obrony. Tam, gdzie nie można mówić o prawdziwej swobodzie, tam działa koncentracja bieguna negatyw o różnym stanie zaawansowania w swych możliwościach aktywności. Ponadto nakłanianie istoty do spożywania rozmaitych substancji o charakterze tłumiącym świadomość, wśród których często występuje alkohol, zazwyczaj pociąga za sobą inercyjność w postaci wyżej przytoczonych syndromów, kiedy to istoty określane tu "pasożytami astralnymi", uzyskują zielone światło do poboru energii podczas trwania nocy ale i za dnia.
Jeśli chodzi o istotę wykazującą dostateczne umiejętności w świadomym eksplorowaniu kontinuum podczas śnienia, ma ona możliwość odwiedzania niemal niezliczonych stref wewnętrznych i poza planetarnych, co przy każdej z częstotliwości, jakiej doświadcza kula świadoma Ziemia wraz z pianą bąbli, daje pokaźne spektrum. Istota może odwiedzić nawet częstotliwość szóstego wymiaru, omijając enklawy edukacyjno-uzdrawiające w wymiarze piątym. Tam istota może spotkać m.in. istoty neutralne, które z uwagi na elastyczność swych ciał, zdolność modyfikacji "gabarytów", mogą zamanifestować się, jako coś w rodzaju oaz zmiennokształtnych, wewnątrz ciał których spotykają się istoty celem wymiany własnych doświadczeń.
W przypadku istoty monolit o stanie zaawansowanym, poszczególne istoty w ciałach niebieskich pęków lub pęków indygo, mogą wniknąć do jego wnętrza - strefy przypominającej bryłę zmiennokształtną, wypełnioną świecącymi wzorami o naturze komunikacyjnej i tam zapoznawać się z tym, co istota monolit zdołała zmagazynować w postaci biegunowości różnego stopnia intensywności, ukazującymi pewien obraz sytuacji w danym "obszarze" bąbla - wszechświata.
Komunikujący się rdzeń istoty monolit z innymi istotami wewnątrz niej goszczącymi, przypomina "plazmatyczną twarz", której sposób zmiennokształtności mógłby skojarzyć się istotom ludzkim z "mechanizacją", gdzie poszczególne "klocki/bryły" koncentrują się, ukazując efekt "ziarnistości"/"domina", co można też zaobserwować w środowisku kuli świadomej Neptun. W przypadku wniknięcia poszczególnych istot do wnętrza sferoidalnej istoty oko, zazwyczaj dostrzegają one coś na kształt "amfiteatru", składającego się na zmiennokształtne, bio-plazmatyczne formy żywe, zmiennobarwne. Istota oko może zawierać więcej niż jedną "gałkę" ze źrenicą i tęczówką, będącą "kamerą", dokonującą wglądu w poszczególne sfery częstotliwości kontinuum piany bąbli i danych kul świadomych, co objawia się "nieprzerwanym ruchem gałki i jej rozświetlaniem" w razie dostrzeżenia aktywności energii zwiastujących "niebezpieczeństwo". Wraz z istotą monolit, czy istotą oko oraz z innego rodzaju formami, istoty ludzkie mogą udać się do
wnętrza kuli świadomej na spotkanie z jej rdzeniem. Atmosfera tworząca się w trakcie trwania takich wydarzeń, składa się na odczucia czysto entuzjastyczne i często obfituje w poczucie humoru istot zgromadzonych.
c.d.n.
Uzuli Undine

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...