Strony

poniedziałek, 31 października 2022

Transkrypcja przekazu wstępnego Kryona ze spotkania w Kręgu Dwunastu z dnia 2 czerwca, 2021r.

 Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

Transkrypcja przekazu wstępnego Kryona ze spotkania w Kręgu Dwunastu z dnia 2 czerwca, 2021r. 
 
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej.
Bardzo króciutko pragnę porozmawiać z wami w sposób, w który jeszcze tego nie czyniłem o czymś, o czym w przyszłości będziecie słyszeć coraz częściej, mianowicie o polu. Już niejednokrotnie z różnych źródeł słyszeliście jego definicję, gdyż obecnie staje się ono coraz bardziej wyraźne i wymierne. Obecnie rozważacie możliwość istnienia wokół każdego z was ogromnego pola energii, pola świadomości zawierającego w sobie więcej niż was samych, że być może jest to zbiorowa świadomość wszystkich żyjących na planecie oraz że zestrajając się z tym polem, można wyczytać, co was czeka w przyszłości. Na ten temat nakręcono już filmy fabularne i dokumentalne, dokonuje się jego regularnych pomiarów. Niektórzy nawet zaczynają mówić: „Czuję, co się dzieje w polu” - i oni mówią prawdę. Dobrze więc wam wiadomo, że na planecie osiągnięto konsensus co do istnienia pola, przyjęło się, że sama świadomość to energia, zatem rządzi się tymi samymi prawami, co inne jej rodzaje. Do świadomości więc podchodzi się teraz inaczej, nie traktuje się jej tylko jako czegoś przelotnego, o czym traktuje sama psychologia. Świadomość traktuje się jako promieniującą z pola, obecną wszędzie i zewsząd was otaczającą kolektywną energię miliardów istnień ludzkich.
Dla tych, którzy mają dobrze wyczuloną intuicję, pole to daje się odczytywać, jak zresztą mówiłem wam już niejednokrotnie. Sam kiedyś „przepowiadałem” wam, że będziecie mieli nowego papieża i za 13 miesięcy tak się stało. Było to coś nadzwyczajnego, gdyż ten stary wcale nie musiał umierać, żebyście dostali nowego. Kochani to, co wam wtedy mówiłem nie robiłem w formie przepowiedni, lecz jako przykład tego, co można z pola wyczytać. Zatem nie była to ani żadna przepowiednia, ani żaden „grom z jasnego nieba”, możliwość zmiany papieża istniała w polu. Widzicie, już wtedy stary papież zdawał sobie z tego sprawę, że miał kłopoty, z których nie dało się inaczej wybrnąć, jak poprzez ustąpienie, o czym on wiedział i co uczynił. Wszystko to było widoczne w polu zbiorowej świadomości już 13 miesięcy, zanim stało się rzeczywistością i dostaliście nowego papieża.
Rozumiecie? Co wam przekazuję na temat przyszłości wcale nie musi być przykładem prorokowania, jest to odczyt tego, co się dzieje w tym polu. Obecnie dzieje się w nim doprawdy sporo i wielu z was zaczyna się na to wszystko uwrażliwiać, a są to zaprawdę dobre wieści, gdyż pole przekazuje wam także bardzo dobre nowiny. Dzieje się tak dzięki tym, którzy już teraz myślą w sposób dobroczynny i wspaniałomyślny, oczekując zbliżających się wspaniałych wynalazków, które także już teraz tam istnieją i powoli zaczynają się urzeczywistniać jednocześnie ze wszystkim, co obecnie się kruszy i upada. Wszystko to widać w tym samym polu.
Oto co dzisiaj pragnę wam na ten temat powiedzieć. Pole jest wielowymiarowe, tak samo zresztą, jak sama świadomość. Tak być musi, gdyż energia świadomości jest z natury wielowymiarowa. Pragnę wam przez to powiedzieć, że właśnie ze względu na tę wielowymiarowość, nie należy pola odczytywać w sposób liniowy, czy dosłowny, gdyż tego się po prostu nie da. Wizje z pola interpretować należy podobnie, jak się to robi ze snami, w sposób metaforyczny. Być może doświadczyliście bardzo wyraźnego i bardzo wymownego snu i choć domyślacie się jego znaczenia, to biorąc pod uwagę wszystkie jego szczegóły, wydaje się niedorzeczny. Przecież wielu z was takich snów w życiu doświadcza. Udajecie się więc do specjalisty w odczytywaniu znaczenia snów i on mówi wam: „Tak, z tego snu wynika, że robi pan/pani wielki postęp w stawaniu się bardziej dojrzałą wersją samego/samej siebie”. A wy machacie na to ręką, gdyż to tylko sen, prócz tego wasz własny, więc skupiając się tylko na niedorzecznościach kwitujecie to mówiąc: „Czyż to nie ciekawe, jak świadomość do mnie przemawia? Jakie mam prorocze sny?” I macie rację, wasza własna świadomość faktycznie przekazuje wam pewne przesłanki i robi to poprzez metafory.
Zatem jeśli macie pewnego rodzaju sny i w celu ich zrozumienia korzystacie z pomocy kogoś, kto potrafi je odczytywać, to wiedzcie, że wasza świadomość rzeczywiście przekazuje wam pewien rodzaj informacji i jest to podobny rodzaj do tej, którą przekazuję wam na podstawie tego, co widać w polu. Pole także nie daje wam liniowych, jednoznacznych dosłownych odpowiedzi, ono przekazuje wam informacje w sposób wielowymiarowy, zatem często się zdarza, że wszystko, co się tam widzi należy zinterpretować jako przenośnię. Cokolwiek tam widać może się odnosić do czegoś innego. Rozumiecie?
Wszelkiego rodzaju media i jasnowidze od zawsze wyczytywali wszystkie swe wizje właśnie z pola; właśnie stąd czerpali wszelkie informacje. Cyganka, jasnowidz, wróżka, psychoanalityk czerpią właśnie z pola, a nie z żadnej kryształowej magicznej kuli, jak to się może niektórym wydawać. Pole więc to energia stwarzana przez świadomość i podświadomość każdego z was; wszystko to razem wzięte tworzy pole. Kiedy więc przychodzi pora na odczytanie co w nim widać, często zdarzają się błędy, wynikające z braku zrozumienia, że widoczne obrazy to tylko metafory, że stanowią one język pola. Kropka! Pole daje wam dosłowne odpowiedzi tylko w bardzo, ale to bardzo, bardzo rzadkich przypadkach!
Podam wam teraz na to dwa przykłady, które zresztą sami zrozumiecie. Od dawien dawna na Ziemi istnieje wiele religii, w których czyta się z pola. Co zeń wyczytano? Wyczytano z niego potencjał obecnego przeskoku świadomościowego. Wszystkie narody rdzenne Ziemi w jakiś sobie właściwy sposób wiedziały o cyklach pochodzących od zawirowania osi ziemskiej i układu gwiazd. Rdzenna ludność zna się na tych sprawach. Proroctwa na temat roku 2012, precesja równonocy, wszystko to dokładnie zaobserwowało bardzo wiele spośród takich ludów, a swe wizje zinterpretowały w sposób bardzo ciekawy.
Oni się tymi sprawami interesowali i odczytywali pole aż do czasów nastania waszych współczesnych religii. A robili to dlatego, że po prostu dla nich były to sprawy oczywiste i widoczne. Wasze religie też to pole odczytują i na swój sposób interpretują. Oto co wam w związku z tym się przekazuje: że dawni Mistrzowie powrócą na Ziemię i czasem tych mistrzów wymienia się z imienia, a czasem nie. Na temat roku 2000 przekazano wam niesamowicie liniowe przepowiednie, że wtedy zabrzmią trąby i niektórzy Ludzie po prostu znikną, na Ziemię powrócą mistrzowie i rozpocznie się era odmiennej świadomości i zapanuje wielka sprawiedliwość. Kochani, a przecież tak się nie stało.
Jest teraz 21 lat, potem kiedy to się miało wydarzyć, a się nie wydarzyło. Zamiast tego jednak nastały czasy nowej normalności, następuje przemiana świadomościowa, zaczyna przeważać życzliwość, współodczuwanie, rozpoczynacie pewne zagadnienia oczyszczać. Dzieje się teraz wszystko, o czym od pewnego czasu w bardzo liniowy sposób wam przepowiadano, lecz dzieje się to zupełnie inaczej. Widzicie? Oni więc z jednej strony mieli rację, a z drugiej strony zupełnie jej nie mieli! Powiecie mi: „Och, oni się mylili, gdyż Mistrzowie wcale nie wrócili”. Ach, czyżby? A co wy na to, że to także była przenośnia? Co wy na to, że Mistrzowie nie to, że obecnie są na Ziemi, ale weszli w pole, istnieją w świadomości? Co wy na to, że wcale nie przyszli tutaj z powrotem powiewając szatami,oznajmiani dźwiękiem trąb anielskich? Rozumiecie, o co mi chodzi?
A teraz drugi przykład. Od lat przepowiada się wam w Ameryce kompletny krach giełdowy. Mówi się tak twierdząc, że jest to wbudowana w cały system wymiany papierów wartościowych skaza. System więc jest tak skonstruowany, że od czasu do czasu sam się załamuje. Fachowcy więc rozwodzą się nad ułomnością system giełdowego pisząc o jego zbliżającym się krachu całe tomy. Sam wam powiadam, że taki krach już dawno powinien był nastąpić, a przecież nic z tych rzeczy się nie stało, nic takiego się nie stało.
Zamiast tego, wydarzyło się co innego – COVID! Wirus zatrzymał całą Ziemię. Z jego powodu załamał się cały wcześniejszy system wymiany towarowej, według której pewne produkty się kupuje i sprzedaje. Wirus odmienił rynek giełdowy, bankowość, innymi słowy wszystko, co wcześniej w bardzo liniowy sposób widziano jako zmierzające prosto do całkowitego krachu. Wszystko więc, przez co obecnie przechodzicie wcześniej nie mogło być zinterpretowane inaczej, jak krach! Wy zaś zamiast załamania doświadczacie rekalibracji i ponownego startu. Dla fachowców jednak to wszystko wyglądało na coś zgoła innego.
Mówię wam to wszystko z określonego powodu, mianowicie dlatego, że wciąż będziecie słyszeli opowieści o nadciągającej zagładzie i zniszczeniu, gdyż pewni znawcy niczego innego z tego pola nie potrafią wyczytać! Od chwili narodzin, mój partner nie słyszał niczego innego, jak same przepowiednie o jakimś końcu świata, a przecież żadna z nich się nigdy nie ziściła, gdyż wszystkie były niepoprawnie zinterpretowane. Mój przekaz jest więc przypomnieniem, że nie wszystkie sprawy muszą być takie, na jakie wyglądają. To, co niektórzy z was wyczytują z pola wcale nie musi się stać dokładnie tak, jak to widzą. Czyż co mówię, nie tłumaczy wam, dlaczego pewne przepowiednie się po prostu nie spełniają? One co prawda mogą się nie urzeczywistniać dosłownie tak, jak wam się je opisuje, ale patrząc wstecz można zauważyć, że sprawy się jednak na Ziemi jakoś odmieniły. Rozumiecie?
Wasza przyszłość wygląda zupełnie inaczej od jakiejkolwiek wizji, którą wam ktoś może przedstawić. Jest o wiele wspanialsza, piękniejsza. Pole więc będzie wam o niej opowiadać w formie metafory. Kochani, wasza przyszłość wygląda pięknie. Podchodźcie to przepowiedni mądrze, nie traktujcie przekazywanych wam wizji dosłownie, nie bierzcie na słowo żadnych jasnowidzów i tych, którzy czytają z pola. Zrozumcie, co wam przez niniejszy przekaz pragnę powiedzieć, gdyż przekazuję w nim więcej, niż się wam może wydawać. Wasza przyszłość jest zupełnie inna, nawet może bardziej dobroczynna niż to się wam wydaje możliwe.
I tak jest.
Kryon
Tłumaczyła: Julita Gonera

sobota, 29 października 2022

Kryon ~ Twój entourage wspiera cię.


Październik 29, 2022 przez Suzanne Marescail

przez Lee Carroll, 28 października 2022, przez email

Świta Kryona nie jest statyczna. Jest to świta stworzona z różnych energii duszy słuchających i czytających teraz ten przekaz.

Jest to świta, która przychodzi, aby oglądać, honorować, pozornie siedzieć na waszych kolanach i pukać do waszych drzwi tylko po to, aby powiedzieć: "Jesteśmy tu, jesteśmy tu, jesteśmy tu."

Przed laty podałem zdanie: Nigdy nie jesteś sam. Niemożliwe jest bycie samotnym z powodu kochającego i duchowego systemu. Tak wielu z was przyszło zrozumieć, że, po pierwsze, jesteście częścią boskiego systemu, a po drugie, jesteście tu tymczasowo.

Ta podróż Duszy, w której jesteście, tworzy tymczasową podróż do czasu następnej podróży i następnego życia. Za każdym razem jest to ta sama Dusza.



 

Tak więc, Drogie Istoty, patrzymy na starożytnych wśród was i jest tyle honoru, że byliście częścią Ziemi przez tak długi czas. Wewnątrz was, Ludzkie Istoty, w tej chwili, jest aktywny zapis wszystkiego, co kiedykolwiek zrobiliście na tej planecie. To naprawdę jest wszystko.

Ten zapis ostatecznie ląduje w waszym DNA. Kiedy reinkarnujecie, ostatnie życie jest wtedy włączone i przychodzicie z tą energią, świeżą. Jednak wszystko, czego kiedykolwiek doświadczyliście podczas pobytu na tej planecie jest tam.

Akash nie jest "zapisem" rzeczy. To jest ważne i uczyliśmy tego już wcześniej. Wasz Akash nie jest liniową reprezentacją historii, jak to byście otrzymali w książce.

Zapis Akaszy nie dotyczy działań Człowieka. Chodzi o energie i emocje Człowieka, i nie jest to zapamiętane w sposób liniowy, jak strony w książce. Zamiast tego, wszystko jest zgrupowane razem.

Te niewidzialne wciąż tu są. Chcę, abyście poczuli je tylko przez chwilę z takimi gratulacjami dla was.

"Nie obawiajcie się przyszłości! Odrzućcie stare lęki. Przeszłość już nie wróci. To zupełnie nowa ścieżka, taka, której nigdy wcześniej nie wydeptaliście, taka bez przewidywań. Będziesz układał tor, którego nigdy wcześniej nie było. Tym właśnie staje się dla was prawdziwa przyszłość".

I tak jest,

~ Kryon z Magnetycznej Służby

Fragment channelingowany przez Lee Carroll podczas Live Kryon Channelling w Wilmington, North Carolina, 10 marca 2018 r.

niedziela, 23 października 2022

Kryon ~ Przepisz energię z przeszłości



Październik 23, 2022 przez Suzanne Maresca


Lee Carroll, 21 października 2022, przez email

Są tacy, którzy powiedzieli: "Nie chcę czekać pokolenia na to, aby niektóre z tych rozwiniętych idei zaczęły działać w mojej świadomości. Nie chcę czekać, aż się odrodzę, być może w innym ciele, aby zacząć czerpać mądrość z przeszłości. Nie chcę czekać!"

Więc jeśli jesteście jednym z tych, którzy są tu teraz, jesteście daleko przed krzywą. Nie musicie czekać.

Naprawdę nie musicie w ogóle czekać. Musicie kognicji (wiary), że możecie to zrobić teraz.

"Czy możesz to zrobić?" Pytanie: "Czy jest możliwe dla Ludzkiej Istoty przepisać energię, którą pamiętają z tysiąca żyć? Czy Ludzkość ma taką moc?" Odpowiedź brzmi: tak, o tak. Bardziej teraz niż kiedykolwiek wcześniej.

Och, Drogie Istoty, w starożytnych czasach siedzieliście u stóp guru, którzy mogli to zrobić i więcej. Mieli kontrolę nad tym, co jest zarówno ezoteryczne, jak i fizyczne.

Teraz każdy z was uczy się tego mistrzostwa i zmiana Akash jest tego częścią. Czy wierzycie, że moglibyście wziąć to, co czai się w waszym Akashu, co was szturcha i prowokuje na tak wiele różnych sposobów, ponieważ stara energia na to pozwoliła, i zmienić to?

Zawiera ona energię dróg, którymi umarliście, dzieci, które straciliście, wojen, w których zginęliście, innych, których zabiliście i tych, którzy zabili was. Byliście we wszystkich tych okolicznościach, które były tak dramatyczne i więcej. Były życia tak straszne, że nigdy przenigdy nie doświadczyliście radości.

"A co z dobrymi rzeczami, Kryon?"

Cóż, one też tam są, Kochany! Było świętowanie, radość, piękno i miłość.

TO jest właśnie temat tego przekazu.

Możecie zmienić to, co wasza energia akaszyczna daje wam w tych nowych czasach! To jest "zmienianie przeszłości".

I tak jest,

~ Kryon z Magnetycznej Służby

Fragment channelingowany przez Lee Carroll podczas Live Kryon Channelling w Phoenix, Arizona 4 marca 2018 r.

piątek, 21 października 2022

Kryon ~ Something Wonderful is Coming

 Kryon ~ Coś cudownego nadchodzi

by Lee Carroll, October 20, 2022, via email

Zapraszam Cię do powiedzenia wewnętrznie lub na głos: "Drogi Duchu, daję pozwolenie na tę transformację dzisiaj. Drogi Duchu, daję pozwolenie na tę transformację dzisiaj."

I oto stoisz. Czy to jest prawdziwe czy nie, prawdziwe czy nie?

Jak wielu z was może to poczuć, wiedzieć, że coś nadchodzi? I jeśli wypowiedzieliście te słowa lub pomyśleliście te słowa razem ze mną, to właśnie daliście na to pozwolenie. Intencja to niesamowita, niesamowita moc. Intencja, dana w miłości, jest jeszcze większa.

Usiądźcie na krześle. Krzesło siedzi tam samo, a natychmiast pojawi się linia bytów. Każdy z nich trzyma w ręku jakiś dar. Nie wiesz, ile ich jest, ponieważ nie widzisz poza trzema lub czterema z nich.

Chcę, abyście zauważyli, że nie są to ani kobiety, ani mężczyźni, po prostu są. Mogą być w szatach, mogą wyglądać jak przewodnicy lub aniołowie. Mogą być tak majestatyczni, że nie możecie nawet rozpoznać, co mają na sobie. Niektórzy z nich mogą nawet zanikać i znikać, ale wszyscy mają jedną wspólną cechę: znają was i czekali na ten moment, aby zebrać nasiona.

Tak jak za każdym innym razem w tym miesiącu, oni lub inni im podobni dadzą Ci prezenty lub upominek. Dzisiaj, dla ciebie, każdy z nich w swoim małym pakiecie, który ci podaruje, da ci go i natychmiast wchłonie w ciebie, a potem odejdzie. Ale gdybyście mogli zobaczyć ich twarze, to one błyszczą w miłości i uznaniu, kiedy dają wam te prezenty.

Każdy z nich dotyczy zdrowia. Każdy jeden. Tak właśnie zaczynamy. Każdy z nich. Będzie jeden, który wzmocni wasz system odpornościowy. W zasadzie to jest pierwszy. Jestes gotowy? Nadchodzi.

Prezent jest wam podarowany. I w miarę jak go dotykacie, jeśli chcecie wziąć ręce i poczuć go, w miarę jak go dotykacie, natychmiast wchodzi w was. A istota przed wami rusza dalej. I oto pojawia się następna.

Podane w miłości, każde z nich czekało na ten wiek, na ten czas. Znasz je wszystkie, kiedy jesteś tutaj, ale nie kiedy siedzisz w fotelu w domu; dlatego nie możesz ich naprawdę rozpoznać.
Nadchodzi następny. Jest to dar dla was stabilności w waszym systemie, stabilności w waszych emocjach, stabilności w sposobie postrzegania rzeczy, abyście nie musieli się już zastanawiać. Jest to atrybut zdrowia, Drodzy Państwo.

I tu pojawia się kolejny. Dla tego, co jest tym, co przeszkadza wam w tej chwili, gdy siedzicie tutaj i słuchacie, co chcielibyście, aby było więcej w waszym ciele, tutaj jest jedna z odpowiedzi, aby to wzmocnić. Nie tylko twój system odpornościowy, ale żeby przegonić wszystkie inne rzeczy, które tam nie należą. To jest to, na co zasługujecie. Kochani, właśnie dlatego przyszliście. Tym właśnie są te pierwsze żniwa. Musicie być zdrowi na to, co macie zrobić.

Oto nadchodzi kolejny i kolejny. Damy wam ostatni przed zamknięciem. To jest radość. Co ma wspólnego radość z moim systemem odpornościowym i zdrowiem? Nie słyszałeś, jak mówiliśmy? To jest jeden z kluczy. Im więcej się śmiejesz, tym bardziej zmienia się twoja chemia, tym zdrowszy się stajesz, tym dłużej żyjesz.

Weźcie pakiet i poczujcie, jak przepływa przez was, Drodzy Państwo. Usiądźcie w tym krześle transformacji, gdy oni nadal będą przychodzić jeden po drugim, dając wam dary, o które prosicie.

~ Kryon z Magnetycznej Służby

~ Kryon of Magnetic Service

czwartek, 20 października 2022

KRYON LEMURIA RETREAT

 Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, zegarek na rękę i tekst

 KRYON LEMURIA RETREAT 🌎 Rozpal swój Lemurian Akash
1-8 listopada 2022 - Kauai HI, USA
Czy czujesz miękkie i ciepłe objęcie i cichy szept dawno zapomnianych czasów, kiedy słyszysz słowo Lemuria? A może jest to natychmiastowa świadomość, że macie jakiś rodzaj Lemuryjskiego połączenia. Co może być powodem tych uczuć i wrażeń? Najprawdopodobniej w swoim Akashu przechowujecie głęboką pamięć o podstawowych prawdach duchowych, które były nauczane na Lemurii. Rozpalanie tej pamięci jest właśnie tym, o czym jest to odosobnienie.
Dowiedz się więcej tutaj:  

https://www.shalohaproductions.com/kryon-kauai-adventure.../

niedziela, 16 października 2022

Istota Ludzka jest wspaniała! Wspaniała! I tak jest.

 

 

 

[Głos Moniki Muranyi] Zanim rozpocznie się ostatni przekaz Kryona z wycieczki po Wyspie Wielkanocnej, Rapa Nui, pragnę przeczytać jeszcze jeden przekaz Przodków z książki Kahuny Kalei, która jest częścią tej wyspy. Zapraszam wszystkich, abyście zamknęli oczy i wysłuchali jej modlitwy.
„O najświętszy Stwórco! Ty, który żyjesz w moim sercu, świeć swym światłem miłości przeze mnie ten cały dzień. Niech światło Twej miłości dotknie tych, którzy go potrzebują. Niechaj światło Twej miłości, które żyje w mym pięknym sercu dotknie wszystkiego co żyje. Niech używam tego światła dzisiaj, aby pamiętać o okazaniu szacunku innym ludziom. Oni także noszą w swych sercach Twą bezcenną miłość. Niech czuję Twą miłość jako część mnie samego, abym pamiętał naszą odwieczną jedność. Niech kroczę po tej planecie jako mistrz, dotykając swą miłością innych”.
[Głos Lee Carroll] Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. To jest nasz ostatni przekaz z wycieczki po Rapa Nui, znanej także jako Wyspa Wielkanocna. Co możemy wam powiedzieć, czego jeszcze wam nie mówiliśmy? Być może ci, którzy tego słuchają, którzy to czytają potrzebują przypomnienia, podsumowania tego, o czym was nauczamy od 29 lat. Kochani, istnieje pewien rodzaj rzeczywistości, którego nie rozpoznaje większość planety. Ewolucja wcale nie stworzyła człowieka. Miała miejsce interwencja i wasi naukowcy właśnie to obecnie badają. Jak to się stało, że macie 23 pary chromosomów, skoro wszystkie inne naczelne mają ich 24? Gdzie jest to słynne „brakujące ogniwo”, którego od tak dawna szukają biolodzy? Mówiliśmy wam, gdzie jest to brakujące ogniwo, ono jest w gwiazdach. Jesteście produktem interwencji z gwiazd! Są tacy, którzy słuchając tego mówią: „To zbyt niesamowite, to nie może być prawda”. A przecież wszystko w badaniach naukowców zaczyna zmierzać do tej konkluzji. Kochani, dlaczego w to wątpicie?
Pozwólcie, że się was jeszcze raz zapytam: Czy doprawdy wierzycie, że jesteście w tej składającej się z trylionów gwiazd galaktyce jedyni? Porównując wiek galaktyki i wiek rodzaju ludzkiego, czyż nie rozumiecie, że jesteście nowi? Wy dopiero co się tutaj pojawiliście. W tej galaktyce istnieją piękne kultury i planety, które was znają. Użyjmy na moment zdrowego rozsądku. W przeciągu ostatnich dwudziestu lat nauka zaczęła dowodzić, że świadomość wpływa na fizykę. A zatem po raz pierwszy zaczynacie rozumieć, że to, co i jak myślicie, posiada wpływ na rzeczy widzialne.
Czy potraficie sobie wyobrazić zaawansowaną rasę na bardzo wysokim poziomie świadomości, która jest może milion lat starsza od was? A co wy na to, jeśli oni w procesie własnej ewolucji odkryli jedność całego Stworzenia? Mistrzowie tej planety mówią: Macie Boga we własnym wnętrzu. Mistrzowie tej planety mówią, aby w celu stworzenia wszystkiego, co jest wam potrzebne, zajrzeć do własnego wnętrza, a nie szukać tego na zewnątrz. A co wy na to, jeśli istnieją cywilizacje, które dobrze o tym wiedzą? Oni to wiedzą na tak głębokim poziomie, że potrafią własną świadomością stwarzać konkretne, materialne rzeczy.
Wasi naukowcy dopiero niedawno odkryli stan splątany. Fizyka kwantowa jest całkiem nowa! Ona przeczy zdrowemu rozsądkowi. Dwa obiekty mogą się znajdować od siebie bardzo daleko, choć posiadają to samo źródło. Możecie mieć jakiś obiekt na Marsie i na Ziemi i jeśli poruszyć jeden z nich, ten drugi się rusza! Na tym właśnie polega fizyka kwantowa i to jest prawda. Einstein, wasz słynny naukowiec, zaobserwował to zjawisko w latach 40., nie było na to żadnego wytłumaczenia i on je nawet nazwał „upiorną akcją na odległość”. W jego czasach to była wielka niewiadoma, coś, czego nikt jeszcze nie widział. Kochani, w waszych czasach właśnie zaczynacie odkrywać zasady takiej akcji i ona stanowi część standardowej fizyki. A co wy na to, jeśli wam powiem, że Plejadianie wcale nie potrzebują statku kosmicznego, żeby tutaj przybyć? Co wy na to, jeśli wam powiem, że istnieją prawa fizyki, o których na razie nie macie żadnego pojęcia, dzięki którym możecie ciałem i świadomością podróżować wszędzie po galaktyce. Teraz możecie się z tego śmiać, ale kochani, wasze wnuki nie będą się śmiały. Świadomość będzie badana coraz głębiej. Pochodzicie z dobroczynnej, kochającej cywilizacji, która zna Źródło Stworzenia i która was zasiała, obdarzając tym darem. Posiadacie wolny wybór, względem tego, co z tym darem robić? Tak samo, jak w ostatnim przekazie mówiłem wam na przykładzie waszych dzieci. Możecie ich nauczyć prawdy, a oni i tak z tym zrobią, co im się spodoba. Tak samo jest z całą ludzkością.
W ostatnich czasach rzeczy się odmieniły, na planecie zapanowała Przemiana. To jest nowa, powolna energia odrodzenia świadomości i pierwotnej prawdy. Wielu z was ciężko w to uwierzyć, bowiem widzicie tylko rzeczy negatywne. Jednakże coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać rzeczy, jakich dotychczas nie widzieli. Plejadianie naprawdę istnieją.
A teraz pozwólcie, że wam zadam kilka pytań. Użyjemy duchowej logiki. Te pytania przywiodą nas do samej esencji tego, o czym traktuje nasz niniejszy przekaz. Na moment udajmy, że jesteście Plejadianami i że to właśnie wy pomagaliście zasiać tę planetę istotami takimi, jak wy sami. –„Kryonie, jak wyglądali Plejadianie?” – Jak możecie się o to pytać? W całej galaktyce obowiązują te same prawa fizyki. Chemia też jest taka sama. Pewnego dnia odkryjecie życie na innych planetach waszego układu słonecznego i to bakteryjne życie będzie posiadać DNA! Wtedy zrozumiecie, że życie jest takie samo w całej galaktyce. Dlaczego miałoby się wam wydawać, że w innym zakątku galaktyki istnieją jakieś dziwne potwory? Tam są ludzie! Bowiem to, co stworzyło życie tutaj, stworzyło je także tam. Tam są takie same aminokwasy, jak tutaj, w całej galaktyce istnieją te same pierwiastki. Plejadianie są więc humanoidalni. Oni są o wiele wyżsi od was, ale wyglądają tak samo, jak wy.
Na moment wyobraźcie sobie, że jesteście Plejadianami i zabrało to wam tysiące lat, aby odmienić ludzkie DNA, a teraz ci ludzie mają wasze geny, wyglądają tak bardzo podobnie do was, rozumieją już pojęcie Boga wewnątrz, są obdarzeni wolnym wyborem i nauczyliście ich pierwotnych prawd; nauczyliście ich o pięknie, wpoiliście w samą planetę energię zwaną Gają, całość życia zebraliście w jedność i oto teraz ludzie żyją już samodzielnie. Przypominam, to wy jesteście Plejadianami.
Pierwsze pytanie: Czy zależy wam na tym, co się tutaj wydarzy? Oczywiście, że tak! Bardziej, niż zdajecie sobie z tego sprawę. Czy zależy wam na tym, co się stanie z waszymi dziećmi? One się przecież wywodzą z waszego rodu, mają wasze twarze! Oczywiście, że Plejadianom zależy! Wymysł o nieczułych przybyszach z kosmosu, którzy tutaj byli, aby następnie się stąd wynieść, pochodzi z ciemności ludzkiej psychiki. Tutaj jest miłość, oni obdarzyli was potencjałem wielkiego miłosierdzia.
Pytanie numer dwa: Jako Plejadianie, którym zależy: - Czy zostalibyście na Ziemi, żeby się wszystkiemu przyglądać? Tak! Oczywiście, że tak! Kochani, to oznacza, że oni wciąż tutaj są! Czyż to nie jest duchowo logiczne? Teraz dopiero zaczynacie się pytać: No to gdzie oni są? Odpowiedź: - Są wszędzie na planecie, w szczególnych energetycznie miejscach, wpojonych tam przez oczka i węzły [siatki krystalicznej], którą wcześniej sami na tej planecie zakładali.
Trzecie pytanie: Jeśli ludzkość zacznie się przemieniać, jeśli przeżyje poza pewien marker, zwany precesją równonocy, jeśli sprawy się rzeczywiście zaczną zmieniać na lepsze, jeśli ciemność zacznie ustępować, czy pomoglibyście? Właśnie na tej pomocy polega cały pan. Na tym polega plan! Wam się wydaje, że ludzkość się budzi? Plejadniańska energia wciąż tutaj jest i to ona was popycha. Och, będziecie świadkami jeszcze wielu trudnych do wytłumaczenia rzeczy!
Co czujecie odwiedzając takie miejsce jak to, o którym wiadomo, że stanowi część Lemurii? Niektórzy przyjeżdżają tutaj i płaczą z radości, choć sami nie wiedzą dlaczego? Stają przed moai i czują coś bardzo głębokiego, choć nie wiedzą dlaczego? Przypisują to następnie czemuś bardzo liniowemu, bowiem nie wiedzą dlaczego? A ja wam powiem, dlaczego: - są poruszeni, bowiem są w domu! Oto dlaczego! Dom to odczucie Lemurii, coś, co niektórzy z was dobrze rozumieją. To jest rodzicielska energia Plejadian. Niektórzy z was nawet chcą tutaj zamieszkać na stałe. Rapa Nui to coś więcej, niż tylko wyspa słynąca z piękna, czy historii, ona ma energię matki! To jest łono plejadiańskiej energii, tutaj tkwi łącze z energią planety i wami samymi. Wszystko, co wam przed chwilą powiedziałem jest prawdą. Nadejdzie taki dzień, kiedy cała ludzkość tę prawdę zaakceptuje. Nadejdzie taki dzień, kiedy ludzkość wybierze się w podróż do gwiazd i spotka się z kochającymi braćmi i siostrami tam mieszkającymi, którzy są o wiele starsi od was. Ludzkość od bardzo dawna zadecydowała, że jeśli kiedykolwiek odwiedzą ją przybysze z gwiazd, to to będzie nieprzyjemne doświadczenie. Wam się wydaje, że oni tutaj przybędą, aby was zabić, wyrządzić wam krzywdę, ukraść złoto, ukraść wodę, ukraść wasze dzieci i DNA.
Pragnę was z czymś zaznajomić. Kochani! To wy przenieśliście na przybyszy z gwiazd to, kim sami jesteście! To wszystko leży w naturze ludzkiej! Oni są o wiele ponadto wszystko. Wszystko, o czym mówię to prawda. Plejadianie naprawdę istnieją. Ich świadomość wciąż jest tutaj. Zapraszam was, abyście ją poczuli, zobaczyli i poznali, abyście zaczęli studiować pierwotny przekaz, który wam podarowali. Stwórca tkwi w każdym z was, w waszej strukturze komórkowej. Możecie żyć dłużej, posiąść spokój i zrozumieć cykl dusz. Na tej wyspie, jej mieszkańcy, wszystko to rozumieli. Dla nich śmierć nie miała takiego ościenia, jaki ma dla was. Oni rozumieli, że dusza Przodka jest wieczna. Na tej wyspie ludzie wierzyli, że dusza Przodka jest nie tylko wieczna, ale także posiada mądrość, którą można wykorzystać we własnym życiu. Tutaj tkwi wiele dla was do nauczenia i wielu z was zaczyna się tym coraz bardziej interesować. Niektórzy, słuchając tego, mogą nie uwierzyć w to, co przekazuję, zatem wam coś poradzę: poobcujcie z informacją tutaj zawartą i zapytajcie się wewnątrz, czy to prawda? Jeśli tak, to wychodzi na to, że Istota Ludzka jest wspaniała! Wspaniała!
I tak jest.

sobota, 15 października 2022

Spotkanie na platformie Zoom i na FB odbędzie się dnia 21 września, o godzinie 19:00, czasu polskiego

 

Zainteresowanych zapraszam do wzięcia udziału w bezpłatnej 90-minutowej audycji i eksperymencie autorstwa Lee Carroll i Tzipi Raz, reżyserki i producentki filmu 1 Field / (1. Pole). Eksperyment będzie polegał na sprawdzeniu, czy intencjami można wprowadzić w pole pokój poprzez wprowadzenie go do własnego wnętrza. Innymi słowy, będzie to medytacja w intencji pokoju pod egidą Lee, Kryona, Moniki i Tzipi wraz z jej ekipą. Wystarczy się zarejestrować. Eksperyment będzie miał miejsce podczas 90-minutowej audycji. Znajomość angielskiego będzie pomocna, ale nie konieczna, gdyż mam zamiar to spotkanie i jego wynik wam streścić oraz przetłumaczyć wszystko, co na temat pola będzie miał do powiedzenia Kryon.
Spotkanie na platformie Zoom i na FB odbędzie się dnia 21 września, o godzinie 19:00, czasu polskiego

piątek, 14 października 2022

Przeredagowywanie świętch prawd, cz. II

 

Przeredagowywanie świętch prawd, cz. II
Przekaz wstępny ze spotkania w Kręgu Dwunastu, z dnia 16 czerwca, 2021r.
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej.
Rzeczywiście, słowo, które przed chwilą padło i oznaczone nim pojęcie – przyzwolenie — jest doprawdy ważne. Na co przyzwolicie, aby się w waszej świadomości odmieniło, a o czym nauczono was, że może powinno pozostać niezmienione? Jest to oczywiście także temat naszego dzisiejszego spotkania, temat, który ciągniemy od zeszłego tygodnia. Dla tych, którzy nie słuchają bądź nie czytają nas w odpowiedniej kolejności, przypomnimy o czy była mowa w zeszłym tygodniu. Przekazy wstępne z każdego Spotkania w Kręgu Dwunastu są dostępne dla wszystkich i ich nagrania po czasie można znaleźć w wiadomym miejscu. [Z jakiegoś powodu Lee je umieszcza u siebie na stronie z dwumiesięcznym opóźnieniem.] Dużo z nich występuje w tematycznych seriach składających się z serii czterech albo trzech. Jak była o tym mowa w zeszłym tygodniu, w czerwcu przekażemy wam serię trzech tematycznie związanych ze sobą przekazów na temat przeredagowywania pewnych pozornie niepodważalnych prawd. Jest to temat, którego jeszcze z wami nie poruszaliśmy, a przynajmniej nie w ten sposób; zatem zatytułowaliśmy ją „Przeredagowywaniem świętych prawd”... „Przeredagowywanie świętych prawd”.
Już sam tytuł może wzbudzać kontrowersje [gdyż w języku oryginału zwrot „sacred truth”, czyli właśnie „święta prawda” nie ma tego samego, potocznego znaczenia co w języku docelowym, czyli polskim i jest pojmowany bardzo dosłownie. Stąd często mi się wydaje, że Kryon doskonale włada naszym ojczystym językiem, o czym z przymrużeniem oka — przyp. tłum.] Jak można przeredagować coś, co jest prawdą? Z samej definicji wynika, że prawda to coś niepodważalnego, co się nigdy nie zmienia. Definicja swoją drogą, a wy i ja dobrze jednak wiemy, że pewne prawdy ciągle się zmieniają. W niniejszym przekazie chodzić będzie o przeredagowanie pewnych prawd, które dla was stanowią świętość, a dotyczą Boga, Stwórcy, waszej duszy oraz związanych z tym wszystkim percepcji, idei i reguł. Żeby sprawy powikłać jeszcze bardziej, w zeszłym tygodniu mówiliśmy o serii składającej się z trzech przekazów, choć w rzeczywistości takich przekazów będzie cztery. Czwarty przekaz jednak będzie zawierał coś dobrze wam znajomego z lata temu wydanej książki pt. „Don’t Think Like a Human” [Nie myśl jak Człowiek] Przypominałem o niej już w zeszłym tygodniu, przypomnę o niej w przyszłym tygodniu oraz poświęcę jej ostatni przekaz miesiąca, kiedy dodam do tych opublikowanych tam informacji coś nowego.
Jak była mowa w zeszłym tygodniu, istnieje pewien ciekawy scenariusz tego, jak mogło wyglądać przejście Ludzkości z wiary w wielu Bogów na wiarę w Jednego Boga. Obecnie Ludzkość jest w 80% monoteistyczna, na poziomie intuicji cała planeta rozumie, że Stwórca jest jeden. Na tym polega osiągnięcie pierwszego stopnia tego, co określiłbym mianem dojrzałości sfery duchowej. Następnym poziomem takiej dojrzałości będzie monoteistyczna Ziemia, na której pozwala się wszystkim Ludziom wyznawać i oddawać cześć temu Stwórcy jak im się to podoba, zamiast walczyć między sobą o to, czyj sposób jest najlepszy. Taki stopień dojrzałości dopiero nadejdzie.
Na razie jednak wyobraźcie sobie, że żyjecie na planecie, gdzie od zawsze panuje politeizm, gdzie Słońce od zawsze jest Bogiem, gdzie od zawsze Bogiem jest Księżyc, gdzie od zawsze Bogami są Ziemia, czy Powietrze. Wszystkiemu temu oddaje się boską cześć, jak gdyby faktycznie było Bogiem. Zatem mieliście wtedy wiele Bogów i sposobów oddawania im czci. Nawet kiedy rozwinęliście już pierwsze bardziej eleganckie cywilizacje, jak na przykład starożytna Grecja, wciąż panował tam politeizm. Wśród wielu wspaniałych cywilizacji, które w przeszłości rozwinęliście panował politeizm. W starożytnej Grecji na przykład bogowie byli bardzo podobni do Ludzi. Wszytko to, następnie, powoli i stopniowo przekształciło się w wiarę w jednego Boga, na Ziemi zapanował monoteizm, wiara w jednego Boga, w Stwórcę, kiedy to lepiej zrozumieliście pewne rzeczy i dostrzegliście miłość i miłosierdzie.
Powiedzcie mi zatem, co w tamtych czasach przejścia z politeizmu na monoteizm było prawdą? Czy prawdą było wtedy istnienie jednego Boga, czy wielu? Obie strony trzymały się swojej świętej prawdy, stoczono więc wiele wojen... choć ten scenariusz niezupełnie wiernie oddaje tamtą rzeczywistość; prawdę mówiąc, sprawy potoczyły się inaczej. Ludzka percepcja może się odmienić wraz ze wzrostem poziomu świadomości, kiedy Ziemia wchodzi na wyższy poziom wibracyjny i wtedy po prostu zarzucacie stary sposób myślenia, stare postawy i wszystko staje się wtedy bardziej zrozumiałe. Zasłona nieco się uniosła, w związku z czym cała planeta powoli przeszła na nowy poziom, od politeizmu na monoteizm.
Ciekawe więc zobaczyć, czym w rzeczywistości jest prawda? Czy jest to coś, co zmusza was do zmiany percepcji i sposobu myślenia, pcha was do zadawania innych pytań, mówiąc: „Co jeszcze może odpaść tak, że prawda o istnieniu jednego Boga stanie się jeszcze bardziej olśniewająca?” Obecnie, kiedy wiadomo wam, że Stwórca jest jeden, istnieją także całe genealogie percepcji Jego wspaniałości oraz przymiotów Jedynego, o czym zresztą teraz zaczynamy was nauczać.
Zacznijmy więc właśnie od tego. W zeszłym tygodniu przytoczyliśmy wam jedną z takich świętych prawd, dzisiaj porozmawiamy o innej. Już wcześniej przekazywaliśmy wam coś podobnego, teraz jednakże zrobimy to pod innym kątem, z perspektywy dającej wam do zrozumienia, że nadeszła pora przeredagować wcześniejszą mentalność, a jest to zadanie niełatwe. Co więcej, jest to zadanie niesamowicie kontrowersyjne nawet dla oświeconych, którzy mnie teraz słuchają i czytają. Zatem w pewnym sensie w dzisiejszym przekazie naruszę świętość tego, czego was dotychczas nauczano o Bogu. Mówi się wam: „Bóg był ten sam wczoraj, jest dziś i będzie taki sam jutro”. Będziecie to słyszeć jeszcze nie raz: „Bóg jest niezmienny; Stwórca się nie zmienia; Miłość Wszechświata się nie zmienia”. Co się jednak zmienia, to wy sami, wraz z unoszeniem się zasłony wyostrza się wasza percepcja i świadomość, a kiedy dowiadujecie się rzeczy, które dotychczas były wam nieznane, rodzi się skłonność do przeredagowania tego, co dotychczas wydawało się wam poznane.
Rozumiecie? Co powiem więc wcale nie będzie bardziej obrazoburcze od tego, co wcześniej znane wam było na temat innych, niekoniecznie duchowych, czy oświeconych prawd, z innych dziedzin życia, które rządzą się niemniej rygorystycznymi, doktrynalnymi protokołami, traktowanymi jako swoista świętość. Załóżmy, że jesteście fizykiem badającym naturę wszechświata, albo biologiem, czy lekarzem, albo badaczem naukowym i gorąco wierzycie, że to, co obserwujecie idealnie koresponduje z całą waszą dotychczas zdobytą wiedzą. A zdobywaliście ją przez długie lata studiów i stąd wydaje się wam, że chemia nie ma przed wami tajemnic, wiecie jak funkcjonuje organizm i wszystko to jest wam od dawna tak dobrze znane, że wyniki badań przeprowadzanych na podstawie tej wiedzy wciąż pasują do waszych oczekiwań. Aż tu nagle pojawia się coś, co wymaga od was przemyślenia wszystkiego, co dotychczas było wam znane. Przecież coś takiego niejednokrotnie działo się w świecie naukowym. Więcej, coś takiego dzieje się w tym świecie nawet obecnie. Dzieje się to w świecie fizyków.
Możecie powiedzieć, że 150 lat to bardzo dawno, jednak jest to przeciętna długość życia tylko dwóch Ludzi. Czyli 150 lat to przeciętna długość dwóch żyć. A przecież 150 lat temu czterech czy pięciu naukowców jednocześnie odkryło istnienie bakterii chorobotwórczych. Odkrycie zarazków wróciło cały ówczesny świat naukowy do góry nogami! Mówili wtedy tak - i użyję tutaj tego samego określenia: „To nie do wiary, że jakieś wstrętne, niewidzialne robaczki mogą przyczynić się do powstania infekcji i chorób, jeśli nie będzie się robiło pewnych rzeczy!”
Wam się wydaje, że wszystko to rozpoczął Louis Pasteur i od tamtych czasów zaczęto badać te sprawy dokładniej. Jednak kiedy teorię zarazków chorobotwórczych przedstawiono światu nauki po raz pierwszy, prezentacja ta wcale nie wypadła najlepiej, nikomu się nie spodobała i ją po prostu wyśmiano. Nie chciano dać wiary, że choroby powodują jakieś „wstrętne, niewidzialne robaczki”, które można zobaczyć tylko pod mikroskopem, a skąd wiadomo, że one zawsze tam są? Oto cały problem.
Co ciekawe, zanim teoria Pasteura się przyjęła, polowi chirurdzy od dawna stosowali albo rozcieńczony kwas borny, albo jeszcze lepiej, whiskey, bo wiedzieli, że jak się nią poleje rany, to się wtedy jakoś lepiej goją. (Kryon się śmieje) Może była to praktyka trochę bolesna, rany pod jej wpływem bardzo szczypały, ale się goiły, gdyż alkohol i kwas borny nie pozwalały na rozwój tego, co następnie odkryto jako „wstrętne, niewidzialne robaczki”.
Pragnę wam przez to powiedzieć, że całe pokolenie wykształconych lekarzy musiało wziąć głęboki oddech i na spokojnie przyjrzeć się czemuś, istnienia czego się zupełnie nie spodziewali; musieli zatem przereagować coś, co wcześniej uważali za świętość, znajomość czego sprawi, że dotychczasowy poziom wiedzy nie będzie dłużej przynosić oczekiwanych rezultatów. Jak 150 lat temu podchodzono do zarazków i jak z nimi wtedy walczono, w obecnych czasach wydaje się śmieszne i wręcz barbarzyńskie. Teoria organizmów chorobotwórczych więc się przyjęła. Przygotujcie się na nastanie czegoś podobnego. Kochani, tutaj od razu zdradzę wam, że wiele z tego, o czym was nauczono, że jest negatywne, jest w istocie święte.
Nie spodziewacie się tego, co nadchodzi, więc pozwólcie, że zadam i równocześnie odpowiem wam na następujące pytanie: Co wam wiadomo na temat energii świętości? Oto co na ten temat was uczono: Energia święta jest delikatna, więc zanim się gdzieś wybieracie, to najpierw trzeba to miejsce oczyścić, albo, będąc uzdrowicielem, trzeba uważać na pacjentów, bo można od nich przejąć jakieś ciężkie energie. Zwłaszcza jeśli pacjent jest umysłowo chory, czy cierpi na coś innego, co może przejść na was, może to nawet być jakiś demon, więc trzeba być bardzo ostrożnym. Trzeba na te sprawy tak bardzo uważać, że można nawet zacząć oczyszczać całe pomieszczenie, zanim taki pacjent do was przyjdzie! Znacie to od dziecka. Prócz tego, są jeszcze tacy, którzy powtarzają: „Och, no wiesz, przecież nie można być zbyt ostrożnym”. Wiecie, wygląda to tak, jakby bycie świętym polegało na byciu otoczonym jakimś polem minowym. „Och, patrz, gdzie stawiasz stopy! Tego robić nie wolno gdyż przeczy zasadom. Pamiętaj, że zanim zrobisz to, to trzeba zrobić tamto, bo nigdy nie wiadomo, co się może przytrafić”.
Czy doprawdy sądzicie, że energia stwórcza jest aż tak delikatna? Zaraz wam coś na ten temat powiem: w nowej energii nic z tych rzeczy nie jest już prawdą! Ani jedna! Zaraz przedstawię wam pewien obraz mentalny przekażę wam coś, co pragnę, abyście zapamiętali raz na zawsze, gdyż to święta prawda. W nowej energii światło zaczyna wygrywać, a ono przecież zaczyna się od pracownika światła! Każdy z was, kto mnie teraz słucha, ogląda bądź czyta, jest pracownikiem światła. Posłuchajcie więc: Wyobraźcie swą Merkabę jako otaczającą was zewsząd świętą bańkę. Wyraźnie ją sobie wizualizujcie, jako dowolnie wyglądającą bańkę i pomalujcie ją na złoto. Jeśli macie pod ręką kawałek czarno-białego papieru, na jego środku narysujcie sobie kreskowego ludzika i wokół niego okrąg, który zamalujcie na żółto. Tego już jaśniej nie da się przedstawić. Każdy z was ma wokół siebie taką złotą bańkę. Tak wygląda świadomość waszej świętej duszy i dokądkolwiek byście się nie udali, to ta kula odpycha od was wszelką ciemność.
„Zaraz, zaraz, Kryonie, czy starasz się nam powiedzieć, że na Ziemi nie ma zła?” Przygotujcie się na kontrowersję, gdyż oto co mam wam na ten temat do powiedzenia: Za zasłoną nie ma żadnych rogatych istot o kosmatych, zakończonych kopytami nogami i czerwonymi, spiczastymi ogonami, które czyhają na wasze dusze! Tak, na planecie istnieje zło, a stwarzane jest ze świadomości Ludzi, którzy celowo wkładają na siebie płaszcz ciemności i kolektywnie ją stwarzają. Zło istnieje, ale nie pochodzi z drugiej strony zasłony. Zło pochodzi stąd, a to, czym jesteście otoczeni pochodzi z drugiej strony zasłony, od własnej duszy, którą odwiedzacie podczas medytacji w Kręgu Dwunastu. Powiadam wam, że tę właśnie duszę pchacie wszędzie, gdzie sami chodzicie, zatem ciemność od was ucieka. Tylko tego spróbujcie. Jeśli przyzwyczajeni jesteście, do oczyszczania, to niech teraz sama Merkaba oczyszcza drogę przed wami.
W ostatnich latach mój partner często podróżował; gdziekolwiek by się nie znalazł, czy to w Ameryce, czy gdzie indziej na świecie, to zatrzymywał się w hotelu. W ten sposób spał w hotelach starszych od państwa, z którego pochodzi. Wcześniej, nim wszedł do wynajętego pokoju, zadawał pytanie: „Co się w tym pokoju działo?” Odpowiedź na nie często brzmiała: „Niemalże wszystko!” Kiedyś więc Lee oczyszczał te pokoje jeszcze przed wejściem, gdyż on tam śpi tuż przed spotkaniem na żywo, podczas którego otrzymuje przekaz natchniony. W końcu sam mu powiedziałem, żeby z tym przestał. Kiedy usłyszał od nas: „Przestań!”, to aż zaniemówił. Nasze polecenie całkowicie przeredagowało jego pojęcie co to świętość. Wtedy powiedzieliśmy mu jeszcze tak: „Kiedy wchodzisz do pokoju, on się samoistnie oczyszcza, gdyż wpychasz weń światło. Dzieje się tak, gdyż w obecności światła nie może istnieć nic niestosownego". Słyszcie?
Kochani, w waszym polu, w waszym ciele, w wysokiej świadomości nie może istnieć nic niestosownego. Słyszycie? Przeredagujcie więc świętą prawdę,która mówi: Będzie z tobą źle, jeśli nie zrobisz tego, albo nie będziesz uważać na tkwiące gdzieś tam zło”. Wszystko to obecnie nie jest prawdą. Prawdą natomiast jest, że gdziekolwiek nie stąpniecie, jeśli tego pragniecie, to istnieje tylko światło, miłość, piękno, dobroczynność i życzliwość, a wszystko to znajduje się w otaczającej każdego z was bańce, za której sprawą wszędzie wypychacie dobroczynność. Ciemność nie może wtedy zaistnieć. To tyle, co mam wam do powiedzenia.
I tak jest.
Zdj. Aurelien Pumayana Floret

czwartek, 13 października 2022

Plutokratyczna wizja Citigroup dla Ameryki



13 października 2022 r. przez Steve Beckow

Chciałbym ponownie zamieścić artykuł z 2009 roku podający przesłanie Citigroup do bogatych, że to oni są siłą napędową gospodarki: "Nasza teza jest taka, że bogaci są dominującymi czynnikami napędzającymi popyt w wielu gospodarkach na całym świecie".

Zniknęły wszelkie apele do uczciwości i sprawiedliwości. Citigroup porzuca wszelkie pretensje i mówi to, co wielu innych w elitarnych kręgach finansowych może bać się powiedzieć.

W dniu 5 marca 2006 r. Citigroup wydała "Notę Branżową" (1), w której dała zamach na "trickle-down" Reaganomiki. Dała ona również elitom pozory szacunku, dostarczając pseudofilozofii uzasadniającej nierówny podział bogactwa.

Bogactwo, które było postrzegane jako tworzące się na górze, miało, poprzez funkcję tworzenia miejsc pracy w kapitalizmie, spływać na dół. W 2006 roku Citigroup pokazał, że nie jest zainteresowany tym, aby bogactwo jednego procenta społeczeństwa trafiało gdziekolwiek indziej niż do kieszeni tej małej grupy ludzi.

Citigroup nazwała swoją ideologię "plutonomią".

Michael Moore ujawnił istnienie tych dwóch raportów w swoim filmie Capitalism: A Love Story.  Wyraźnie pokazują one pogardę dla amerykańskiej demokracji i wyraźne preferencje dla plutokracji

Przyjrzyjmy się nieco historii Citi.

Citigroup Inc, prowadzący działalność pod nazwą Citi, jest dużą amerykańską firmą świadczącą usługi finansowe z siedzibą w Nowym Jorku. Citigroup powstała z jednej z największych na świecie fuzji w historii poprzez połączenie bankowego giganta Citicorp i konglomeratu finansowego Travelers Group 7 kwietnia 1998 roku.

Citigroup Inc. posiada największą na świecie sieć usług finansowych, obejmującą 107 krajów z około 12 000 biur na całym świecie.

Firma zatrudnia około 300 000 pracowników na całym świecie i posiada ponad 200 milionów kont klientów w ponad 100 krajach. W 2008 roku był to największy bank na świecie pod względem przychodów.

Jest głównym dealerem amerykańskich papierów skarbowych, a jej akcje są składnikiem Dow Jones Industrial Average od 17 marca 1997 roku.

Citigroup poniósł ogromne straty podczas globalnego kryzysu finansowego w 2008 roku i został uratowany w listopadzie 2008 roku przez rząd USA. Do jej największych akcjonariuszy należą fundusze z Bliskiego Wschodu i Singapuru.

27 lutego 2009 roku Citigroup ogłosił, że rząd Stanów Zjednoczonych obejmie 36% udziałów w spółce, zamieniając 25 miliardów dolarów pomocy nadzwyczajnej na akcje zwykłe. (2)

W swoim raporcie z 5 marca 2006 roku zauważył, że ostatnie badanie finansów konsumentów za 2004 rok, wydane przez Rezerwę Federalną, pokazało, że "bogaci są w świetnej formie, finansowo".

"Uważamy, że bogaci prawdopodobnie staną się jeszcze bardziej bogaci w nadchodzących latach" - kontynuował.

W październiku 2007 roku, Citi ukuł termin "plutonomia", jak mówi raport, w artykule w The Global Investigator zatytułowanym "Plutonomia: Buying Luxury, Explaining Global Imbalances", 14 października 2005 roku.

Raport kontynuuje:

"Nasza teza jest taka, że bogaci są dominującymi czynnikami napędzającymi popyt w wielu gospodarkach na świecie (USA, Wielka Brytania, Kanada i Australia). W gospodarkach tych w ciągu ostatnich 20 lat bogaci przejmowali coraz większy udział w dochodach i bogactwie, do tego stopnia, że bogaci obecnie dominują w dochodach, bogactwie i wydatkach w tych krajach".

"Boomy aktywów, rosnący udział zysków i korzystne traktowanie przez przyjazne rynkowi rządy pozwoliły bogatym prosperować i stać się większą częścią gospodarki w krajach plutonomicznych.

"Również nowe technologie rozpowszechniania mediów, takie jak pobieranie z Internetu, telewizja kablowa i satelitarna, nieproporcjonalnie zwiększyły oglądalność, a tym samym zyski dla "supergwiazd" - pomyśl o graczach w golfa, piłkę nożną i baseball, ikonach muzyki/TV i filmu, modelkach mody, projektantach, kucharzach celebrytach, itp.

Ci dostawcy "treści", technicy, którzy są właścicielami rur i dystrybucji, prawnicy i bankierzy, którzy pośredniczą w globalizacji i produktywności, dyrektorzy generalni, którzy przewodzą w przekształcaniu globalizacji i technologii w celu zwiększenia udziału zysków w gospodarce kosztem pracy, wszyscy przyczyniają się do plutonomii. (1)

"Asset booms" - skandal z kredytami hipotecznymi subprime plus sprzedaż amerykańskich aktywów obcokrajowcom, jedyne co Ameryce pozostało do sprzedania po tym jak wysłała swoje fabryki za granicę.

"Zwiększenie udziału zysków w gospodarce kosztem pracy".  Według Michaela Moore'a, wzrost udziału pracy w bogactwie od czasów Ronalda Reagana pozostał płaski, wzrastając o nie więcej niż 1%.  Nic dziwnego, że udział górnych 10% wzrósł.

Citigroup stwierdza dalej, że jest szczególnie zainteresowany nie tylko górnymi 10%, ale szczególnie górnym 1% USA - plutonomistami w naszym języku, którzy skorzystali nieproporcjonalnie z obecnego wzrostu produktywności w USA".

 Ten wzrost produktywności spowodował, że miejsca pracy zostały zautomatyzowane, fabryki wysłane za granicę, a pozostali pracownicy zmuszeni do pracy w większym wymiarze godzin za tę samą kwotę pieniędzy, rok po roku od czasów Reagana.

Raport kontrastuje wyniki tego, co nazywa "egalitarnymi" krajami, takimi jak Japonia, Francja i Holandia. Egalitaryzm "utrzymał bogatych przy podobnym udziale w dochodzie i bogactwie, jaki stanowili w latach 80-tych - innymi słowy, tak naprawdę nie wzbogacili się oni w sensie względnym".

Citi wyposaża nas w swoją wizję tego, gdzie chcą zabrać globalną gospodarkę w nadchodzących latach.

"Pomimo tego, że jesteśmy w świetnej kondycji, uważamy, że globalni kapitaliści będą dostawać jeszcze większą część tortu bogactwa w ciągu najbliższych kilku lat, ponieważ kapitaliści korzystają nieproporcjonalnie z globalizacji i boomu produktywności, relatywnie kosztem pracy. Uważamy, że plutonomia wyjaśnia niektóre z tych problemów [niskie zaufanie konsumentów, wysoka konsumpcja, niskie stopy oszczędności itp.

Plutonomia, która chce, żeby praca stanęła pod ścianą, nie miała problemów z poproszeniem o 25 miliardów dolarów dofinansowania i otrzymaniem go, kiedy jej własny majątek runął pod koniec 2008 roku. Podczas gdy kapitalizm oznaczał tonięcie lub pływanie dla biednych, nie oznaczał tego dla bogatych, co prowadziło niektórych do stwierdzenia, że kapitalizm był dla biednych, a socjalizm dla bogatych.

Ja twierdzę, że "plutonomiści" są jednymi z czarnych kapeluszy, które muszą teraz odejść z cytadeli władzy. Gdy amerykańska gospodarka upadnie na ziemię i zostanie zastąpiona przez NESARĘ, gospodarkę mądrości, są to niektórzy z ludzi, których uściski zostaną rozluźnione i których fortuny znikną.

Przypisy

(1) Equity Strategy. Revisiting Plutonomy: The Rich Getting Richer, Vol. 1 na https://tinyurl.com/y9qrqh6 i Vol. 2 na https://tinyurl.com/ya486kf .

(2) Citigroup Inc. (TARP bailout by U.S. Government) na https://www.scripophily.net/citigroupinc.html.

(3) Equity Strategy, Vol. 1, str. 1.

Kosmologia wszechświatów

 

 

Transkrypcja czwartego przekazu z konferencji pt. „Zjazd gwiezdnych nasion”, która odbyła się w dniach 10-11 października, 2020 roku w Arizonie.
Kosmologia wszechświatów
Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej.
Jestem świadomy dzisiejszego dnia i tego, co zostało tutaj powiedziane, tego, co tutaj właśnie zaszło. Jestem świadomy wszystkich was siedzących rzędami na widowni, jestem świadomy wszystkich, którzy będą tego słuchali i to czytali w przyszłości. Jak wam to często przypominam, to się nigdy nie zmieni. Kochani, czas wcale nie jest taki, jakim się wam wydaje. Dla was jest on liniowy a dla nas wszystko dzieje się w TERAZ. Dla nas nie ma różnicy między wami teraz, jak tutaj siedzicie i wami tysiąc lat wstecz, kiedy nosiliście inne ciała. Dzieje się tak, gdyż widzimy waszą duszę, waszą duchową tożsamość, rozpoznajemy was z imienia, które śpiewamy wam światłem, bowiem dobrze was znamy. Każdy z was stanowi część rodziny, która jest znacznie większa, niż to się wam wydaje.
Pragnę podzielić się z wami pewną opowieścią. Będzie to opowieść o was samych, lecz opowiem ją wam w sposób, którego nie oczekujecie. Będzie to opowieść, którą nie koniecznie już wam w ten sam sposób opowiadałem. Jest to wspaniała opowieść, wyróżniająca się swą czystością, prawdą i trafnością, choć żaden z naukowców się z nią nie zgodzi. Jeśli pragniecie dowiedzieć się czegoś o początkach tego wszystkiego, to macie pecha kochani, gdyż nie ma żadnych. Jest to założenie, którego ani cała Ludzkość zbiorowo, ani każdy z was z osobna, nie potrafi sobie wyobrazić. W waszym liniowym świecie nie ma czegoś takiego jak „bez początku i bez końca”. Dla Ludzi wszystko jest jak struna, od razu się pytacie: „Jak długa?” Cóż, ona może być dowolnie długa, lecz niezależnie od tego, dla was taka struna musi mieć dwa punkty wspólne: początek i koniec. W ten sposób myślicie o absolutnie wszystkim. O własnym życiu: początek i koniec. O czymkolwiek innym: początek i koniec. O Wszechświecie: początek i koniec. Myślicie tak, gdyż wam się wydaje, że właśnie tak wygląda wasza rzeczywistość.
Gdybyście zrozumieli zjawisko czasu, gdybyście zrozumieli wielowymiarowy charakter pojęć, o których była mowa, to wtedy zaczęlibyście to lepiej rozumieć. Jest to coś więcej jak krąg; co wy na to, jeśli wam powiem, że ta struna nie ma żadnego początku ani żadnego końca? Odpowiecie na coś takiego mówiąc: „Aha, trzeba ją związać w krąg”. A my wam na to: „Och nie, wcale nie trzeba!” Jest to tylko wasze własne wyobrażenie, dzięki któremu z zadowoleniem możecie powiedzieć, że rozumiecie, o co mi chodzi. A co wy na to, jeśli coś istniało zawsze? Czy można powiedzieć, że Bóg miał jakiś początek? Raptem odezwą się wszyscy teologowie i zaprzeczą: „Och, nie, nie, nie, Bóg jest przecież wieczny!” I teraz będziecie ciągnąć dalej: „Jeśli Bóg był zawsze, to czyż nie znaczy to, iż Stworzenie także istnieje od zawsze?” Następnie zaczniecie się na temat tego pojęcia spierać, czy je dyskutować, w zależności od tego, jakie macie podejście do tego, co Bóg stworzył.
Co, jeśli Stwórca, który zawsze był, nie ma żadnego początku i z nim zawsze istniało jakieś Stworzenie? Czyż nie oznacza to, że wasz Wszechświat i w ogóle Wszechświaty istnieją od zawsze? Tak, kochani, nawet teraz istnieje wiele Multiwersum. Wam się tylko wydaje, że wasz Wszechświat jest ogromny i niezmierny. A teraz sobie to wszystko pomnóżcie. Różne Mulitwersum istnieją do zawsze. Jak wam się to na razie podoba, że coś zawsze było i zawsze będzie? Jednak w tym wszystkim wciąż się coś nieustannie stwarza. Jednym z takich aktów stwórczych był wasz Wszechświat stworzony z innych odwiecznych Multiwersum. One także miały swój własny czas powstania, czas końca, na tle innych Wszechświatów, które istniały zawsze, zanim one nastały.
Jak to możliwe, żeby Multiwersum stworzyło nowy Wszechświat? Takie stworzenie opiera się na prawach fizyki, które sami pewnego dnia odkryjecie i przyjmiecie do wiadomości jako prawdę. Na podstawie obserwacji tego, co nazwaliście Wielkim Wybuchem, a co wcale nie było takie wielkie, fizycy nawet już teraz zaczynają rozważać potencjał istnienia wielości Multiwersum. Wielki Wybuch to było coś zupełnie innego. Jeśli chcecie to tak określić, to wasz Wszechświat jest rezultatem specjalnej kolizji innych Wszechświatów, choć nie była to żadna kolizja. Fizyka zawiera w sobie różne gałęzie. Wam się wydaje, że na opisanie rzeczywistości istnieje tylko jeden jej rodzaj. W innych Wszechświatach nawet w innych galaktykach w waszym Wszechświecie prawa fizyki działają trochę inaczej w odpowiedzi na warunki, w jakich te galaktyki, czy Wszechświaty powstały.
„Kryonie, ty teraz mówisz w kółko”. Tak, mówię w kółko. Mówię w kółko, gdyż na razie nie znacie linii, które to wszystko łączą. Na razie nie rozumiecie co te linie znaczą. Istnieje coś, co określę mianem membrany [pojęcie używane w teorii strun]. Jest to energetyczna membrana otaczająca i czyniąca Wszechświat Wszechświatem, lecz jeśli jest więcej Wszechświatów zebranych w Multiwersum, to może zaistnieć sytuacja, kiedy od czasu do czasu te membrany się dotkną. Kochani, a kiedy tak się dzieje, to się wtedy iskrzy, oczywiście mówię teraz w przenośni. Wasz wszechświat powstał, kiedy zetknęły się ze sobą dwie takie membrany. To, co określacie mianem Wielkiego Wybuchu jest niedorzeczne, nawet dla dziecka. Na jego pytanie: „A skąd ty się wzięłaś/wziąłeś?” — odpowiadacie mu roztaczając taki obraz: „Na początku nie było niczego i raptem powstało wszystko”. Nawiasem mówiąc, tak wygląda omawiana nawet obecnie przez fizyków teoria Wielkiego Wybuchu.
Pewnego razu nie było niczego, aż tu raptem powstało wszystko! Na coś takiego nawet dziecko odpowie: „ Zaraz zaraz, przecież to wszystko musiało powstać z czegoś, a nie z niczego”. I tutaj fizyk zwraca się do dziecka, mówiąc: „Dziecko, daj mi spokój, idź się pobawić gdzie indziej”. Widzicie, istnieje coś jeszcze. Nawet przy narodzinach waszego Wszechświata, jeśli tak to chcecie nazwać, istniało coś szczególnego, pewien akt stworzenia. Kochani, materia wcale nie powstała z niczego. Ona zawsze istnieje i wtedy stała się gotowa na przejście w inny wymiar i stać się tym, co obecnie nazywacie waszym Wszechświatem. I wtedy się to wszystko zaczęło, cała ekspansja powoli stwarzająca całe galaktyki. Galaktyki następnie stały się innymi rzeczami. Ze świstem przelatująca wszędzie materia, nieco spowolniła, a to wszystko trwało miliardy lat. W przeciągu tych miliardów lat — i to jest bardzo ważne — takie same procesy, które stworzyły życie na innych planetach, stworzyły je także na waszej.
Życie powstaje zupełnie naturalnie w procesie i z pierwiastków, które sami znacie. Wasza tablica Mendelejewa wygląda mniej więcej tak samo, jak gdzie indziej, no może z wyjątkiem jednego, czy dwóch pierwiastków, których na Ziemi nie ma, bądź których jeszcze nie odkryliście. Te same pierwiastki, które stworzyły życie na Ziemi, stworzyły je także wszędzie. Jest to coś, co łączy was wszystkich. Pierwiastki wszędzie są te same. Kiedy połączyć to wszystko razem, kiedy słońca są tych samych rozmiarów, kiedy panuje podobna grawitacja, pogoda, jest woda, to wtedy powstaje wiele Ziem. Możecie się zapytać: „Jakżeż może być inaczej? Jak można patrząc w niebo i gwiazdy mówić, że jesteśmy sami, tylko dlatego, że na razie nikt nam nie pomachał i nie powiedział: Cześć!?” Nawiasem mówiąc, tak głosi jedna z najpopularniejszych teorii zakładająca, że jesteście sami, gdyż jak na razie nikt się wam nie przedstawił, zatem pewnie w ogóle nie istnieje. Taki rodzaj myślenia jest bardzo powszechny. Istnieje jednak pewna przyczyna, dlaczego na razie nikt się wam nie przedstawił. Jeśli wciąż macie co do tego jakieś wątpliwości, to mówię, że obcy rzeczywiście istnieją.
Powoli, wraz ze stygnięciem materii we Wszechświecie, kiedy on sam się rozrastał zajmując swe właściwe miejsce wśród innych, powstały wszystkie widoczne wam teraz galaktyki, widoczne wam teraz gwiazdy, planety wokół tych gwiazd, które obecnie obserwujecie, bądź tylko się domyślacie, że istnieją na podstawie innych obserwowanych danych. I dopiero wtedy, według planu, rozpoczęło się życie.
A co się działo z Ziemią, gdy życie zaczynało się na innych planetach galaktyki? Tak samo, jak wszędzie indziej, życie na Ziemi było wtedy w powijakach, gdyż wszystko w galaktyce ma mniej więcej tyle samo lat. Zdarza się jednak czasami, że choć życie na jakiejś planecie powstanie, to nie będzie się mogło utrzymać, gdyż warunki na to nie są jeszcze odpowiednie. Kochani, życie na Ziemi w naturalny sposób powstawało i zanikało pięć razy. Kiedy mówię teraz o życiu, mam na myśli bakterie, rośliny, czyli bardzo podstawowe elementy życia, które muszą zaistnieć, zanim to życie może się rozwijać dalej. Życie wtedy na Ziemi nie mogło się utrzymać, gdyż nie stworzyło koniecznego do tego cyklu. Na innych planetach życie rozwinęło się od pierwszego razu, zatem miało ono nad wami wielką przewagę, rozwijając się miliony lat wcześniej. Na innych planetach życie także rozwijało się zupełnie naturalnie, dopóki nie stały się gotowe do całkowitej zmiany. W tej chwili nie mówię o waszej Ziemi, lecz o wielu innych.
Każda z tych planet ma swoją wersję opowieści o Adamie i Ewie opowiadającą o tym, jak podobnym wam samym tamtejszym Ludziom na wiele sposobów dostarczono iskry boskości. Czasem iskra ta pochodziła bezpośrednio od Stwórcy, czasem dostarczano jej za pośrednictwem Ludzi z innych planet, jednak zawsze ten proces musiał być jakoś zapoczątkowany. I faktycznie, na wielu innych planetach o pewnej porze pojawia się anioł, czy coś, co jest przez tubylców postrzeganie jako istota anielska, który przekazuje im iskrę boskości i wiedzę, dzięki której powstają całe społeczności kultury i cywilizacje. To samo wydarzyło się na Ziemi i ze zwierzęcia przekształciliście się we wspaniałość, zostaliście stworzeni na wzór i podobieństwo Stwórcy i tak samo, jak wszędzie indziej, od tamtej pory rozpoczęła się wasza cywilizacja.
Powstanie tych cywilizacji wcale nie jest sprawdzianem Ludzi; jest to raczej sprawdzian światła i ciemności. Na przestrzeni upływu bardzo długiego czasu, przynajmniej tak, jak wy ten upływ mierzycie, niektóre z tych planet wzniosły się na poziom Synostwa Bożego. Odkryto tam naturę wielowymiarowości, uzmysłowiono sobie ciemność, w której tkwiono, i się z niej samodzielnie wydostano. Upłynęły tysiące lat, zanim sami się zorientowali, że zdołali odmienić własną świadomość. A świadomość ich odmieniła się do tego stopnia, że zaczęli żyć w jednym ciele setki lat i świadomie mogli manipulować prawami fizyki. [Ciało ludzkie jest zaprojektowane na wiek około 950 lat- przyp. tłum.] Czyli robili to samo, co Mistrzowie żyjący na Ziemi. I kiedy się rozejrzeli dokoła to zauważyli, że wszystko, co uczynili jest dobre [Aluzja do Ks. Rodz. 1:31] I wtedy zwrócili swój wzrok i uwagę na planety wokół innych gwiazd, aby obdarzyć je tą samą możliwością wyboru, aby w ten sposób zacząć tworzyć rodzinę wzniesionych Synów Bożych i wzniesionych planet, które w przyszłości być może odmienią wibracje całego Wszechświata.
Po jakimś czasie, kiedy wystarczająco dużo planet się przemieni, na co wcale nie trzeba ich aż tak wiele, cały Wszechświat może zacząć wibrować inaczej. A kiedy i ten Wszechświat stanie się częścią innych Multiwersum, to być może wtedy, razem stworzą następny Wszechświat i jeszcze jeden, i jeszcze jeden? Katalizatorem całości, wyznacznikiem, kiedy to ma się stać jest odpowiedni poziom wibracji. Jak blisko dany Wszechświat może naśladować wibracje Mistrza Stwórcy, zanim się doń nie zbliży na tyle, aby ich membrany się dotknęły i powstał następny Wielki Wybuch? Kochani, a przecież wszystko wibruje.
Właśnie opowiedziałem wam kosmologię wszystkiego! Och, to jest takie piękne! I jedna planeta dotknęła drugiej i ta dotknięta dostała szansę na przejście przez ciemność i światło, mogła wybierać. Jednym planetom się to udało, innym zaś nie. Jednak wystarczającej ilości planet to się udało tak, że mogły się rozejrzeć i uznać, że wszystko, co uczyniły jest dobre; a następnie spoglądając w niebo, popatrzyli na inny gwiazdozbiór, poza swoim i tam się udali. Kochani tak w galaktyce działo się miliony lat, a nawet więcej może dwa, trzy, cztery… A co się wtedy działo na Ziemi? Ziemia wciąż starała się rozwinąć życie. Pięć razy w ciągu milionów lat na tej planecie coś się zaczynało i kończyło nie mogąc utrzymać iskry życia.
W końcu udało się wam z fotosyntezą i na dobre rozpoczęło się tutaj życie takim, jak go znacie obecnie. W międzyczasie inne cywilizacje, na innych planetach, dostępowały wzniesienia i zasiewały inne planety, które z kolei zasiewały jeszcze inne. Uwierzcie mi, że kiedy przyszła kolej na was, byliście wtedy młodziutcy, młodziusieńcy, prawdziwe nowe dzieci w sąsiedztwie. Kiedy rozpoczęliście własną wędrówkę poprzez cywilizacje, wojny i wszelkie ciemne energie, robiliście to tak samo, jak wszyscy inni. Waszej wędrówce przyglądano się z dwunastu wzniesionych planet. Obserwatorzy wiedzieli, kim jesteście i przyglądali się wam, chcąc zobaczyć, co będzie dalej. Zgodnie z zasadą wolnego wyboru nie mogli tutaj przybyć, nie mogli się wam ukazać, ani was dotknąć. Wszyscy inni, którzy także chcieli was odwiedzać byli trzymani z daleka i wciąż są trzymani z daleka, abście mogli mieć doprawdy wolny wybór, niezależnie czy w jego procesie osiągniecie wzniesienie, czy doprowadzicie się do samozagłady. Zasada wolnego wyboru jest aż tak ważna, gdyż wtedy wszystko, co wybieracie robicie to samodzielnie z własnej, wolnej, nieprzymuszonej woli.
Padło pytanie: „Kryonie, dlaczego Bóg po prostu nie włączy światła i wtedy wszyscy jesteśmy w domu?” Dzieje się tak, gdyż za sprawą tej zasady sami macie szansę dokonać czystego wyboru, gdyż to wasza świadomość decyduje o tym, co się tutaj ma dziać. Wszyscy was obserwują. Ostatni z nich, Plejadianie, sami przeszli to samo co wy i doszli do takiego punktu w rozwoju, kiedy spoglądając na wszystko uznali, że to było dobre. I wtedy przybyli do was. Dzisiaj, naszym spotkaniem, celebrujemy to wydarzenie. Niedawno nawet, z tego podium, z ust siedzącej przy mnie nauczycielki Peggy, którą wielce czcimy, padły słowa: „Jak na górze tak i na dole”. Jest to oznajmienie mówiące, że boskość tkwi wewnątrz każdego z was. Ona leży tutaj, na tym gruncie, wraz z waszą wspaniałością, gdyż oto wyszliście z zakrętu i zaczęliście podążać w kierunku, w którym wszyscy mieli nadzieję, że się zwrócicie.
W tej chwili, na zasadzie wolnego wyboru, raz puszczonej w ruch kuli nie da się już zatrzymać. Ją można przyspieszyć albo spowolnić, ale już nie zatrzymać. Ta kula to Nowa Lemuria. Jest to kula wzniesienia tocząca się jednocześnie w waszych czasach i przez całą waszą historię oznajmiając, iż właśnie ta planeta doszła to tego przedziwnego miejsca, w którym będzie się uczyć, co będzie dalej. Przechodzicie ze starego w nowe, odkrywacie, jak się przechodzi z wymiarowości oznaczonej pojedynczymi liczbami do prawdziwej wielowymiarowości. Jest to czas niezręczny tak samo, jak czas dojrzewania waszych dzieci, kiedy to stają się humorzaste, wyglądają jakoś komicznie i przedziwnie się zachowują. Stare Dusze, oto właśnie gdzie się znalazłyście. I mówię teraz jednocześnie do wszystkich zebranych przede mną oraz do tych, którzy będą tego słuchali i to czytali później. Wszystko, o czym wam przed chwilą opowiedziałem, to prawda. Wasi naukowcy, którzy na razie na to wszystko tylko kręcą z niedowierzaniem głowami, za niedługo sami będą musieli to uznać. Jeśli zaś nie, to będą musieli to zrobić wtedy, gdy na trawniku już wylądują obcy, żeby się z wami przywitać. A tak się stanie, gdyż tak się zachowuje rodzina. Plejadianie też poznali swych nasiennych rodziców, gdyż zbliżają się czasy, kiedy wszyscy będziecie się zbierać razem i wzajemnie przyjmować do wiadomości swoje istnienie. A z jakiego powodu oni na razie się jeszcze wam nie pokazali? Takich powodów jest kilka. Przede wszystkim dlatego, że nie wierzycie w ich istnienie, nie jesteście na takie spotkanie gotowi. Po drugie, wciąż za wiele w was starej energii i stąd jesteście zbyt niebezpieczni. Czy możecie to sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby oni teraz wylądowali sobie jakimś dziwnie wyglądającym pojazdem o nieznanym napędzie na trawniku przed Białym Domem? Czy muszę wam mówić, co by się wtedy stało? Wciąż jesteście niebezpieczni, niegotowi. Nadejdą jednak takiego czasy, kiedy posiadłszy wyższy poziom świadomości będziecie takiej wizyty oczekiwać. Osiągnięcie takiego poziomu świadomości rozpocznie się, gdy zaczniecie słyszeć głos Gwiezdnych Matek i uzmysłowicie sobie rzeczywistość wszystkiego, co tutaj zostało powiedziane; kiedy uzmysłowicie sobie, ile miłości weszło w stworzenie świadomości na wzór i podobieństwo Stwórcy.
Jak na górze, tak i na dole. Na razie jesteście tymi na dole, lecz przyjdzie pora, kiedy zespolicie się z tym, co na górze i wtedy między górą i dołem ciężko będzie rozpoznać jakąś różnicę. Jest to obietnica tego, jakich czasów należy na planecie oczekiwać. Nie nastąpi to ani teraz, ani nawet za następnych sto lat, ale jednak nastąpi. Jednakże różnica między teraz i tym, jak sprawy będą wyglądały już za sto lat jest naprawdę zdumiewająca. Wcale nie mam teraz na myśli postępu technicznego. Za sto lat zapanuje tutaj wyższy poziom świadomości, a to doprawdy wielka różnica. Przecież tego was nauczamy.
Przybyłem tutaj w roku 1989. Byłem tutaj w samym środku precesji równonocy doskonale zdając sobie z tego sprawę, że w polu istniał potencjał, że tym razem nie ulegniecie zagładzie, jak to przepowiadało wasze Pismo Święte, jak to wam przepowiadali prorocy. I rzeczywiście przeżyliście. Och, kochani, to piękne, gdyż wskazuje na to, że już teraz widać ciut-ciut waszej wspaniałości, której dotychczas bardzo tu brakowało. I to dlatego teraz jestem tutaj oraz dlaczego żyją teraz wszystkie Gwiezdne Nasiona, z którymi się w ciągu naszego spotkania spotkaliście. I dlatego powiedziano tutaj to, co powiedziano. Czy doprawdy chcecie wiedzieć, kim są Gwiezdne Nasiona? Każdy z was jest Gwiezdnym Nasieniem. Przyszła pora, abyście to sobie uświadomili i zrozumieli własny potencjał. Czy to wszystko, to prawda? Czy tak jest faktycznie? Czy to możliwe, że pochodzicie  skądinąd? Właśnie dlatego jestem w was zakochany. Ludzka miłość się potęguje pod wpływem obserwacji procesu dojrzewania swych dzieci aż do momentu, kiedy stają się dorosłe, kiedy same nagle uzmysławiają sobie, kim są, kiedy zdobywają samoświadomość i rozpoczynają podróż ku odkryciu tego, kim są naprawdę, skąd się tutaj naprawdę wzięły? Co będzie dalej? A to nadchodzi. Im bardziej tego oczekujecie tym szybciej to się stanie. Och, jeszcze z wami będziemy się spotykać, gdyż mam wam do powiedzenia jeszcze więcej. Na razie, na zakończenie naszej konferencji poświęconej spotkaniu Gwiezdnych Nasion mówię wszystkim:
I tak jest.
Kryon

środa, 12 października 2022

Kryon: Czy jesteś Ofiarą Szansy?

 

Pozdrawiam was, drodzy, jestem Kryon z Magnetycznej Służby.

Tematem tego miesiąca, a nawet częściowo poprzedniego, jest wyczucie czasu. Czas, o którym mówimy teraz, jest bardziej osobisty niż przeglądowy. W tym konkretnym kanale chcę mówić o czymś, co naprawdę jest częścią waszego codziennego życia i waszej egzystencji.

Mówiliśmy wiele razy o energii oczekiwań i o waszym sposobie myślenia, zarówno pozytywnym, jak i negatywnym. Ten temat dotyczy tego, co się dzieje, gdy kierujecie świadomość na coś. Będziemy teraz mówić o wyczuciu czasu i synchroniczności.

Konkretnie, energie, o których chcemy teraz mówić, są atrybutami, które przynoszą wam to, co chcecie stworzyć. Teraz, możecie nazwać ten rodzaj energii jakkolwiek chcecie, ale sposób w jaki to działa jest bardzo głęboki. Jest prawie zbyt głęboki dla niektórych, ponieważ powiedzą wam, że to niemożliwe.

Jak większość ludzi myśli o życiu

Gdybyś mógł przeprowadzić wywiad z większością ludzi na tej planecie na temat życia, powiedzą ci, że rodzisz się tutaj i jeśli masz szczęście, to przeżywasz. Jeśli masz szczęście, nie będziesz miał wypadków, które mogą zakończyć twoje życie lub okaleczyć cię - jeśli masz szczęście. Oczywiście, jeśli nie masz szczęścia, będzie odwrotnie i nie przeżyjesz. Tak więc, na pewnym poziomie, jesteś wtedy ofiarą przypadku. Większość powiedziałaby, że jest to całkowicie poprawne. W końcu, dlaczego miałoby nie być? Nie możesz kontrolować przyszłości.

Możecie nie być w stanie kontrolować przyszłości, kochani, ale możecie kontrolować teraźniejszość. Mówiliśmy wam o tym, co niektórzy nazywają "Prawem przyciągania". Jest to sytuacja, w której w jakiś sposób umieszczacie przed sobą energię, tak że kiedy docieracie do tego miejsca, w którym umieściliście tę energię oczekiwania lub intencji, otrzymujecie synchroniczność. Synchroniczność to posiadanie czegoś, co występuje, co zmienia twoją ścieżkę. Niektórzy nazywają to szczęściem.

Więc, cofnijmy się i porozmawiajmy trochę więcej o tym. Jest coś na tej planecie wokół energii świadomości, która niekoniecznie jest ezoteryczna. Jest to fizyczne i nazywa się The Field. Jest to wielowymiarowa zupa energii, gdzie świadomość ludzkiego myślenia i działania rezyduje jako rodzaj pola.

Cała ta idea, jakkolwiek dziwnie to brzmi, jest badana i potwierdzana na tak wielu poziomach, że pewnego dnia będzie miała nadaną nazwę o wiele lepszą niż Pole. Dodatkowo, eksperymenty określają czy świadomość może wpływać na losowość. Innymi słowy, czy można stworzyć swoje własne "Szczęście"? Odpowiedź brzmi TAK!

Dla tych, którzy oczekują, że dobre rzeczy się wydarzą i wkładają energię oczekiwań i intencji do The Field, synchroniczność zaczyna się zdarzać o wiele za często, aby można ją było nazwać szczęściem, a ci Ludzie mają o wiele większą kontrolę nad swoimi ścieżkami.

Pozwólcie, że ujmę to w ten sposób: Kiedy podróżujesz po nieznanych drogach, nie wiesz, gdzie są wyboje i skały, a gdzie gładkie obszary. Tak samo jest w życiu. To tak, jakbyś miał zasłonięte oczy, i możesz potknąć się na skałach lub wejść w wyboje. To się nazywa przypadek i szczęście.

Potem przychodzę i mówię wam, że jeśli mielibyście rzutować energię waszej ścieżki podróży na gładkie obszary, istnieje jakiś rodzaj energii, która was tam prowadzi. To jest synchroniczność. Rzeczywiście, niektórzy po prostu nazywają synchroniczność szczęściem! "Chłopcze, czy masz szczęście, że spotkałeś tego faceta", mogą powiedzieć. Ja zamierzam pójść dalej. Zamierzam nazwać to stworzoną synchronicznością. To wcale nie było szczęście.

Wysyłanie intencji działa w obu kierunkach

Teraz, synchroniczność nie zawsze musi być pozytywna. Omówiłem z tobą wcześniej coś, czego nie możesz usłyszeć zbyt wiele razy: Jeśli jesteś zawsze negatywny, jeśli inwestujesz w to, jak ta planeta stała się twoją ofiarą i że nigdy nie pójdziesz do przodu, tworzysz swoją własną synchroniczność. W rzeczywistości budujecie na zamówienie energię, która zabierze was bezpośrednio do tego, co werbalizujecie. Wkroczycie w każdą dziurę w jezdni, która istnieje. Rozumiecie to? Następnie zwracacie się do kogoś innego i mówicie mu, że jesteście ofiarą planety. Prawda? Zamówiłeś to ze swojego własnego "menu".

To nie jest tworzenie przyszłości

Tworzysz swoją obecną rzeczywistość w trakcie chodzenia. Niekoniecznie tworzysz swoją przyszłość. Zamiast tego, tworzysz swoją teraźniejszość. Postawiłeś przed sobą oczekiwanie synchronizacji dla swojego TERAZ i nadałeś mu pozytywny skręt. Świadomość jest energią, i to zostało teraz udowodnione. Teraz uczycie się używać tej energii, w połączeniu z Polem. Można powiedzieć, że The Field jest tym, co daje wam informacje, abyście mieli intuicję, gdzie iść, aby spotkać tych, którzy są tam dla was. Pamiętajcie, że wszystkie rzeczy, które obecnie się dzieją, są w The Field.

"Kryon, czy to jest pozytywne myślenie? Czy to tylko coś, na co masz nadzieję?"

 

Jeśli chodzi o synchroniczność, to nie jest ona tworzona przez nadzieję, drodzy Państwo. Przekazaliśmy wam w przeszłości informację, że ta energia oczekiwania jest prawie jak zamawianie z menu. Jeśli oczekujecie życzliwych rzeczy na co dzień, to one się pojawiają. Teraz, zawsze znajdą się tacy, którzy w to wątpią i powiedzą: "Cóż, to absurd, ponieważ, jeśli mam problem i nie znam rozwiązania, jak mogę postawić przed sobą, czego nie wiem, Kryona?".

Tak więc, o liniowy, pozwól, że dam ci odpowiedź na to pytanie. Oto twoja projekcja. Oto próbka twojej afirmacji:

Idąc do przodu, zawsze będę wchodził w to, co da mi rozwiązania moich problemów.

Innymi słowy, nie musisz stawiać przed sobą szczegółów absolutnie wszystkiego, czego pragniesz, szukasz lub oczekujesz. Zamiast tego zobacz, co jest dla ciebie najlepsze, czyli to, co przyniesie synchroniczność chwili.

Drogi Duchu, pozwól mi zawsze chodzić w świetle.

Drogi Duchu, umieść mnie w najlepszych miejscach, w których mogę być.

Teraz są rzeczy, które możesz sobie dać w tych afirmacjach i intencjach, o których ludzie rzadko myślą.

Niektóre sytuacje, o których warto wiedzieć

Jak myślisz, jaką kontrolę masz dzięki tej metodzie? Pozwól, że zadam pytanie. Czy kiedykolwiek miałeś doświadczenie, w którym miałeś zamiar coś zrobić, coś co być może planowałeś, coś na co czekałeś, lub coś czego oczekiwałeś ... i zostałeś zatrzymany? Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że to może być odpowiedź na twój zamiar? Co jeśli jest coś lepszego dla ciebie niż to, co kontynuujesz?

Jeśli prosiłeś o stworzenie synchronizacji i jest przed tobą coś, co jest nieodpowiednie, intuicja może cię zatrzymać, jeśli jesteś dostrojony do niej.

Powiem wam, drodzy państwo, co przeszkadza. To wtedy, gdy nastawiacie się na coś bez względu na wszystko, a dostajecie wszelkiego rodzaju ezoteryczne znaki i sygnały oraz intuicję, że być może powinniście poczekać. Czy "słuchacie", czy po prostu posuwacie się naprzód, ponieważ tego chcecie? Wtedy natychmiast przystępujesz, metaforycznie, do wejścia w dziurę! Myślę, że niektórzy z was mieli takie doświadczenie. (Kryon smile)

Jest to jedno z waszych największych nowych narzędzi

Mówimy o jednym z najwspanialszych narzędzi w tej nowej energii, i jest ono cały czas udoskonalane. Niektórzy z was, którzy uczą się jak to działa, mieli te niesamowite rzeczy więcej niż jeden raz. Niektórzy z was, którzy rozumieją, jak to wszystko działa, oczekują rzeczy i znają sposób, w jaki to się czuje, gdy to robicie, i używają tego każdego dnia.

Budzicie się rano i mówicie: "Bez względu na to, co mi się przydarzy tego dnia, będę projektował rzeczy, które je rozwiążą. Nie będę wiedział, jakie to rzeczy, ale będę prowadzony tak, aby być we właściwym miejscu we właściwym czasie, spotykać właściwych ludzi i pozostawać dostrojonym do synchronizacji, którą muszę dostrzec."

Są też tacy, którzy zaczynają rozumieć coś bardzo szczególnego: Ci, których spotkasz po drodze, mogą bardzo dobrze mieć coś dla ciebie, nawet jeśli na to nie wygląda. Ci, których możecie spotkać po drodze, którym normalnie moglibyście po prostu powiedzieć "cześć" i iść dalej, mogą mieć dla was głęboką informację lub kierunek, który zmieni wasze życie. Oznacza to, że musisz zbadać różne sytuacje, które Duch przynosi do ciebie, ponieważ prosiłeś o nie! Po prostu nie rozpoznałeś, czym one są.

Bardziej niż o synchroniczności, teraz mówimy o darach, które faktycznie przewidzieliście i o które prosiliście, a które czasami przegapiliście. To wszystko jest kwestią wyczucia czasu. To piękna myśl, czyż nie jest tak, że być może wy, jako Istota Ludzka, macie kontrolę nad swoim życiem lub szczęściem?

Chcę, żebyś pomyślał ze mną przez chwilę, może nawet trochę zaprojektował swoją ścieżkę. Oto siedzisz. Dla niektórych z was jest to nowość i być może chcielibyście mieć trochę więcej pojęcia o tym, o czym mówię. Więc, przejdźmy przez to.

To bardzo ważne, abyście zrozumieli, że to jest do zrobienia. Więcej niż wykonalne, jest to coś, co możesz wykorzystać już teraz. To codzienna, praktyczna, ezoteryczna informacja, która działa.

"Drogi Duchu, jestem niepewny co do mojej przyszłości".

"Drogi Duchu, mogę mieć to lub tamto nie tak ze mną".

Następnie zaprojektuj, jak chcesz, aby to się rozwinęło: Powiedz: "Pozwól mi dokonać projekcji przed sobą tego, czego potrzebuję, aby moje życie było gładkie".

Zrób to dla siebie, a nie dla innych. Oni muszą to zrobić dla siebie, ponieważ jest to "Specyfika człowieka". Ale w tym procesie inni zobaczą w tobie to, co zrobiłeś, więc może to pomóc również im.

"Drogi Duchu, pozwól mi wejść w moje rozwiązania".

"Drogi Duchu, przynieś mi właściwe scenariusze, i właściwych ludzi, i właściwe relacje, których potrzebuję, aby iść do przodu w miłości".

I - najlepszy, o którym mówiliśmy wam wiele razy:
"Drogi Duchu, pokaż mi to, czego potrzebuję".

Jeśli masz odwagę to powiedzieć, to miej również odwagę oddalić szczegóły tego, czego oczekujesz. Co jeśli oczekiwałeś "A", a zamiast tego otrzymałeś "B"? Co jeśli "B" było o wiele bardziej wartościowe niż "A", ale tak utknąłeś na "A", że poszedłeś ścieżką "A" i przegapiłeś "B"?

 To są rzeczy, do których trzeba się przyzwyczaić: Odrzucanie szczegółów swoich oczekiwań i bycie w porządku z czymś lepszym. Nigdy nie wiecie, co Duch ma zamiar wam dać, zwłaszcza gdy jesteście bardziej otwarci na miłość i piękno, niż się nawet spodziewaliście.

Jesteście wspaniali. Bóg kocha cię tak bardzo i jest tak chętny, aby wziąć cię za rękę i poprowadzić cię prosto do synchronizacji, na którą zasługujesz. Ale z wolnym wyborem, twoja intencja jest KRÓLOWA!

Nie żyjecie w świecie przypadku, jeśli zdecydujecie się użyć tego narzędzia dla gładszej ścieżki, kochani. Nie mówiłbym wam tych rzeczy, gdyby nie były prawdziwe. Jest teraz wielu, którzy doświadczyli tego dokładnie i teraz polegają na tym w swoim codziennym życiu.

Błogosławiona jest Istota Ludzka, która rozumie, jaką ma władzę nad codziennym życiem i wydarzeniami. Odprężcie się w tym, kochani.

I tak to jest.

KRYON

**Channel: Lee Carroll

**Source

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...