Strony

środa, 6 lutego 2019

Przesłania Berty Dudde cz. 2

Obraz może zawierać: noc i niebo

 Czy wszechświat jest dziełem Bożym
                                                                                                   11.09.1963
Wszystkie Moje dzieła które stworzyłem są dowodem Mojej nieskończonej miłości do was, mojej niespotykanej mądrości, oraz Mojej wszechwładzy... Gdyż powstały one jedynie w celu uratowania oraz sprowadzenia z powrotem upadłych kiedyś istot duchowych; cały ten wszechświat jest zatem wyrazem Mojej przeogromnej miłości, bo był on przeznaczony dla tych właśnie istot, które Mi się sprzeciwiły, które więc odrzuciły miłość Moją stając się tym samym  niegodne Mojej miłości... A mimo to skłoniły Mnie właśnie te sprzeciwione istoty do tego żeby stworzyć światy które miały umożliwić im rezygnację z oporu i powrót do Mnie. Najpierw nie zwracała miłość Moja uwagi na Opór i uwięziła te upadłe istoty; to znaczy: Moja Mądrość i Władza podzieliły te istoty na niezliczone partykuły które okryła powłoką Moja miłość...ona przeistoczyła energię która wypłynęła kiedyś w formie istot duchowych w dzieła, którym Mądrość Moja przydzieliła pewne przeznaczenie... Miłość, Mądrość i Władza działały bez ustanku ażeby powstało to dzieło, a więc było i jest dzieło to Dziełem Bożym, które potwierdza Mnie w Mojej istocie i które wam ludziom powinno się objawiać jako jeden z największych cudów, jeśli tylko poważnie nad nim porozmyślacie. I dzieła te pozostaną cudem, gdyż nie są one martwym rzeczami, bo znajdują się w ciągłej przemianie. Funkcje pojedynczych dzieł dokumentują człowiekowi który zastanawia się nad nimi, żywego pełnego mądrości Boga,  Którego siła woli i miłość są niewyczerpalne, Którego władza nie posiada granic...Który nieustannie stwarza formy, w których znajdują się te pojedyncze partykuły których zadaniem jest służenie w tych dziełach  pod prawem przymusu... Gdyż to Ja zabrałem te upadłe istoty duchowe z pod panowania Mojego przeciwnika, z pod panowania tego, który doprowadził je kiedyś do upadku, za którym to kiedyś poszły z wolnej nieprzymuszonej woli... One były wprawdzie jego, gdyż kiedyś poszły za nim dobrowolnie, ale jemu została zabrana władza nad tymi duchowymi istotami które pod wpływem siły Mojej miłości stały się materią. Istoty te zostały więc z pod jego wpływu zabrane, od tego momentu stały one pod Moim prawem... One nie były już wolne, gdyż utraciły swą wolność z powodu ich lekkomyślności, ale właśnie z powodu ich własnej woli postawiłem je pod Moim prawem ażeby musiały służyć  w związanym stanie... Cały materialny wszechświat jest dziełem Mojej miłości dla tych upadłych nieszczęśliwych istot, które wędrują przez niego w wielkich mękach po drodze powrotnej... Ta upadła istota pozostawiła kiedyś tę całą drogę za sobą i idzie właśnie po ziemi jako człowiek,  ona to potrafi w pewnym zakresie pojąć istotę dzieła które stworzyłem i ona może się też z tego cieszyć, gdyż stan w którym ona cierpiała znajduje się już po za nią. Ona widzi przed sobą, dzieła Pana w całej wspaniałości a one są jej dowodem miłości, mądrości i mocy ich Stworzyciela jak tylko rozpocznie ona rezygnować z jej ostatniego oporu przeciwko Mnie. Ona jest w pewnym sensie wolna, ale znajduje się jeszcze  pod wpływem Mojego przeciwnika, który dotychczas nie miał na tą istotę żadnego wpływu. Człowiek jest jeszcze tak długo częścią jego udziału, jak długo się on z własnej wolnej woli się od niego uwolni... A tak powinniście to rozumieć: Was ludzi będzie również uszczęśliwiać to co stworzyłem, gdyż jest to Moim Dziełem, przy którego tworzeniu korzystałem z energii która w postaci istoty duchowej kiedyś ze Mnie wypłynęła... którą jedynie przeistoczyłem w najróżniejszego rodzaju dzieła Mojej miłości i mądrości... która ale po mimo to w jej substancji jest nadal upadłą istotą duchową, a więc należnością Mojego przeciwnika, a będzie i pozostanie nią tak długo, aż zupełnie zbawiona do Mnie z powrotem powróci. Wy ludzie nie widzicie w Moim dziele tego co kiedyś upadło, a tylko i jedynie dzieła Mojej miłości i wam wolno jest się z nich cieszyć, wam wolno jest rozpoznać w nich Mnie samego i wy możecie  czuć się szczęśliwymi z tego powodu że macie za sobą waszą drogę poprzez te dzieła i że jesteście już blisko od waszego całkowitego zbawienia. Powinniście ale także pomyśleć o tym, że świat realny jest światem duchowym, który jest widzialny jedynie dla tego, który potrafi ...patrzeć okiem duchowym ... że wszystko to co wy jako ludzie widzicie jest jedynie odblaskiem tego prawdziwego duchowego świata. Powinniście o tym pomyśleć że każda materia jest stwardniałą substancją duchową, a to stwardnienie jest jedynie skutkiem waszego sprzeciwu  w stosunku do Mnie, odrzucenia energii Mojej miłości... wówczas to będzie wam też zrozumiałe, że świat nadziemski w jego substancji jest energią duchową która jest przeciwko Mnie skierowana... którą  jedynie Moja Miłość i mądrość skłoniła do funkcji służenia, ażeby złamać jej opór i to co duchowe sprowadzić do jego pra- stanu. Odpad istot duchowych ode Mnie był więc przyczyną utwardzenia się substancji duchowej, a więc należy to utwardzone duchowe tak długo jeszcze do Mego przeciwnika, jak długo substancja ta nie uduchowi się z powrotem, co jednak nie przeszkadza Mi w odebraniu memu przeciwnikowi władzy nad nią i do przeistoczenia jej w różne formy i postacie ażeby mogły się dobrowolnie od niego odwrócić i powrócić do mnie. I tak pozostanie również to co zostało stworzone zawsze Dziełem Bożym, Dziełem Mojej nieskończonej miłości i mądrości, które tylko Ja Sam mogłem stworzyć, w którym zamieszkuje cała Moja moc i Energia, która wszystko to może wyprowadzić (uwolnić) co chce Jego Miłości i Mądrości, i co uznało że w Dziele Jego znajdują się sukces i powodzenie...                          Amen
 Materia i Duch...                                                                                                       B.D. Nr. 2494 4.10.1942
 Czym jest ten świat i jego materia... to pytanie nurtuje wielu ludzi, a mimo to nie są oni w stanie znaleźć na nie odpowiedzi posługując się siłą swego umysłu. Wszystko co widzimy jest materią, to znaczy materiałem który zagęścił się uzyskując przy tym pewien kształt. On stał się w pewnym sensie dopiero po zagęszczeniu widzialny, gdyż przed zagęszczeniem był on niewidzialny, to znaczy substancją duchową. Substancja duchowa jest energią pochodzącą od Boga, która zgodnie z Jego wolą tym się stała czym obecnie jest, formą którą Bóg sobie wyobraził. Forma ta z kolei jest połączeniem niezliczonej ilości substancji, a więc postacią która to może się rozłożyć ażeby każdą pojedynczą substancję znowu uwolnić, jeśli jest to wolą Boga. A więc każda forma jest zniszczalna,  materia jest tym co nie ma racji wiecznego bytu, gdyż jest ona jedynie powłoką duchowych substancji, które chcą się dalej rozwijać i dlatego też nie pozostaną w tych powłokach na wieczność. Materia w sobie jest wprawdzie także substancją duchową, to znaczy z woli Boga zagęszczoną energią duchową, ona jednak poprzez ciągle na nowo następujący rozkład i formowanie się w coraz to inne postacie może dotrzeć po upływie nieskończenie długiego czasu do takiego stanu, że sama może się pod taką materialną postacią ukrywać. A więc jest wszystko to co widzimy energią duchową, która znajduje się jeszcze w początkowym stadium swego rozwoju, podczas gdy bardziej dojrzała energia duchowa jest już dla ludzkiego oka niewidzialna, ona jednak posługuje się formą widzialną aby w niej przebywać. W każdej formie czy postaci żyje więc coś duchowego, istota która nie jest świadoma siebie samej, która jednak jest rządna połączenia z takimi samymi istotami po to ażeby przez to połączenie pomnożyć obfitość swojej energii. Bo każda istota dąży do doskonałości. Jak tylko materia się rozpadnie to dąży przez to uwolniona istota natychmiast do takiej samej jak ona innej istoty i jednoczy się z nią, po to ażeby ożywić przez to nową formę istnienia. Przebieg ten jest podstawą procesu powstawania i przemijania w naturze, a więc jest tym co bez ustanku powoduje że w naturze życie powstaje i umiera. W ten sposób przejdą te duchowe substancje przez całe to Boże dzieło, po części pojedynczo, po części połączone w niezliczone ilości. I odpowiednie  do tego są  też  w  ich wielkości  i  rodzaju  otaczające  je  formy. Wszystko to co te duchowe substancje w sobie kryją jest materią. Materia zaś składa się z takich duchowych substancji które stoją jeszcze na początku ich rozwoju i dlatego też mogą być widziane ludzkim okiem, bo tylko to jest niewidzialne co jest już bardziej dojrzałym. A więc trzeba wszystko to co widoczne traktować jako niedoskonałe, tzn. daleko oddaloną od Boga substancję duchową, która znajduje się na początku drogi swego rozwoju. Duchowa część które jest w niej ukryta ma już tą drogę za sobą i zdąża w kierunku Boga, dlatego też zniszczenie, to oznacza przemijanie i rozkład form materialnych, a więc przemijalność materii jest zgodne z wolą Bożą, gdyż przez to umożliwia się tym duchowym substancjom dalszy rozwój...                                                  Amen
 Wszystko ma sens i cel.... Szkodniki.... Chwasty                                                   B.D. Nr. 709 20.04.1958
Nic z tego co egzystuje w naszym wszechświecie nie jest bez celu. A jednak nie zawsze jesteście w stanie prawdziwy cel i przeznaczenie jakiegoś Bożego dzieła rozpoznać i często zadajecie sobie pytanie po co zostało to czy tamto stworzone, gdyż według waszej zdolności rozpoznania wydaje się wam ono do niczego nie przydatne. Ale już tylko to jedno wytłumaczenie musiałoby wam wystarczyć, a mianowicie że wszystko jest „energią z Boga“ która kiedyś powinna osiągnąć umiejętność działania, i że energia ta jest bardzo zróżnicowana co do skuteczności jej działalności, gdyż znajduje się ona w bardzo różnych odległościach od Boga. A odległość jest równoznaczna z „opornością“ ... Istnieje więc energia duchowa, energia która wypromieniowała kiedyś z Boga... która pomimo bardzo długiego czasu na drodze rozwoju pod prawem przymusu tylko w niewielkim stopniu zmniejszyła swój opór, która jednak zgodnie z prawem Bożym kontynuuje jej drogę rozwoju przyjmując ciągle nowe zewnętrzne formy istnienia które umożliwiają jej powoli na stanie się aktywną, której ale działalność odpowiednia jest do stopnia jej oporu. Nie widać jeszcze niczego czym ona by służyła ludziom czy też innym dziełom Bożym, ona służy jednak pośrednio... Zrozumiałym dla was stanie się to gdy pomyślicie o szkodnikach w świecie roślin i zwierząt, o wszystkich tych nieużytecznych stworzeniach lub o roślinach trujących ... a więc o tym wszystkim co wy widzicie w naturze jako bezużyteczne i szkodliwe... Ale wszystkie te stworzenia są nosicielami Boskiej energii, które tym w nich zamkniętym substancjom duchowym dają pewną niewielką możliwość do oczyszczania się... A jednocześnie służą te niepokaźne stworzenia znowuż innym stworzeniom w ich przetrwaniu... częściowo jako pokarm dla większych istot żyjących, częściowo też użyźnieniu ziemi na której rosną rośliny, chociaż wy ludzie na pierwszy rzut oka nie widzicie tego rodzaju występującej wymiany....One mogą także służyć człowiekowi w jego duchowym rozwoju, które również wymaga wielu sprawdzianów, lub tam gdzie człowiek powinien się sprawdzić, czy to w zakresie cierpliwości czy też co do właściwego nastawienia do wszystkiego tego co z woli Bożej powstało. Nic nie jest bez sensu czy też celu i nie jest też decydującym czy człowiek sens i cel każdego dzieła Bożego rozpozna, lecz jedynie to, czy jego wiara w mądrość, miłość i moc Bożą w nim pewny szacunek do wszystkiego co zostało stworzone budzi lub nie. Bo w innym przypadku będzie on w mądrość, miłość i moc Bożą wątpił. Dla prądu Energii który kiedyś wypłynął z Boga... dla rozproszonych substancji przed prawiekami stworzonych istot duchowych,  jest każda powłoka materialna wielką łaską, gdyż zostały one objęte Bożą miłością i  umieszczone w jednej z wielu zewnętrznych form...i chociaż wszystkie zewnętrzne, materialne formy świadczą o opornym usposobieniu w stosunku do Boga... to jednak Bóg ogarnął tą duchową substancję ażeby ją powoli w prawie przymusu do góry prowadzić i sam ten fakt powinien was ludzi uczyć spoglądania na wszystko co zostało stworzone oczami duchowymi i powinniście sobie uzmysłowić, że Bóg doprawdy o wielu tych rzeczach wie, które dla was ludzi są jeszcze ukryte... Z tego też względu nie powinniście pochopnie krytykować tego co Bóg stworzył, gdyż wy zaprawdę nie jesteście do tego upoważnieni. Bo tak jak wy w to wierzycie, że wszystko co zostało stworzone jest dziełem Bożym, tak też musi stać każde dzieło Boże ponad jakąkolwiek waszą wątpliwością. I wówczas będziecie uczyć się patrzyć z miłością na wszystko to, na co kiedyś patrzyliście ze wstrętem lub oporem. Przez co jednak nie powinniście rozumieć, że powinniście je sprzecznie z jego naturalnym przeznaczeniem wspierać.
Bo gdy ono wam spowoduje szkody lub straty, to możecie przeciwko temu działać i zakończyć przebieg jego rozwoju, gdyż i to jest wolą Boga, że stworzenia te nie posiadają długiego życia i że wy jesteście do tego upoważnieni aby długość ich życie ukrócić, ażeby te duchowe substancje w ciągle  nowych zewnętrznych postaciach mogły osiągnąć pewną dojrzałość duchową, ażeby potem mogły zostać dopuszczone do funkcji służących,  jak tylko ich  opór się zredukuje i jak to co jest natury duchowej tak się uspokoi,  że chętnie służy postępując powoli  do góry. A wy ludzie powinniście to wiedzieć, że i wy sami, to znaczy dusza  wasza w sobie również takie substancje zawiera które tą wcześniej opisaną drogę przejść musiały... Gdyż wszystko to co wasze oko w  stanie jest zobaczyć macie w sobie, .... Ale Boża Miłość, Mądrość i Moc potrafi wszystko doprowadzić do właściwego porządku, gdyż dąży On do celu, który  kiedyś osiągnie.
                                                                                                                       Amen
                        Przebieg rozwoju na ziemi...              21.01.1961
Gdy ziemia została stworzona, to mogły się niezliczone substancje duchowe w dziełach stworzenia ucieleśnić, one postępowały w ich rozwoju powoli do góry, gdyż dzieła te były odpowiednie do oporu który był jeszcze we wszystkich duchowych substancjach niezłamany, ale jednak zróżnicowany w swej sile. Dzieła te były w przeważającym stopniu twardą materią, gdyż ziemia również rozwijała się do dzieła, które kiedyś miało nosić istoty ludzkie... istoty duchowe, które miały już za sobą tak daleki odcinek na drodze rozwoju, że wszystkie substancje kiedyś upadłego pra-ducha znowu się pozbierały otrzymując z powrotem ich ja-świadomość oraz ich wolną wolę... Ale zanim te substancje duchowe mogły wkroczyć w to stadium upłynęły nieskończenie długie czasy, ponieważ ziemia potrzebowała tych długich okresów czasu ażeby mogły powstać wszystkie te dzieła, które potrzebowały upadłe duchowe substancje do ich rozwoju w górę. A człowiek powinien o tym wiedzieć, że przebywa już od nieskończenie długich czasów na tej ziemi i że jego stadium jako człowiek oznacza zakończenie przebiegu jego rozwoju, który jego wolna wola może teraz zakończyć. On powinien również wiedzieć że cała ta nieskończenie długa droga zostanie mu kiedyś wstecz pokazana, ale jako człowiekowi musiano mu zabrać możliwość przypomnienia sobie tego   gdyż rozchodzi się tutaj o dobrowolny powrót do Boga, którego on jako człowiek teraz powinien dokonać. A kiedy widzi wokół siebie niezliczone cuda Bożych dzieł, to powinien się on nad tym zastanowić jakie zadanie mają one do spełnienia, a wówczas otrzyma w sercu objaśnienie ... On będzie się go domyślał jeśli jeszcze nie posiada o tym żadnej wiedzy. I powinien się on starać dociec prawdy o istocie Boga, to znaczy prosić o objaśnienie Jego stosunku do niego. I ono również będzie mu danym, bo w życiu na ziemi chodzi  o ponowne stworzenie związku z Bogiem który on  kiedyś z wolnej woli rozwiązał. Bo to właśnie było „upadkiem istot duchowych“ gdyż oni to z własnej woli odłączyli się od Boga... i muszą teraz jako człowiek ... w ostatnim stadium swej drogi powrotnej do Boga... dobrowolnie ten związek z Nim na nowo przywrócić, a wówczas cel ich nadziemskiej wędrówki zostanie spełniony. To, że Dzieło to się w dużym stopniu do tego przyczyniło aby przynieść te upadłe istoty z powrotem, to będziecie mogli pojąć dopiero wówczas, gdy waszą drogę powrotu będziecie mieć już za sobą, gdyż nigdy nie byłoby wam możliwe dostać się do góry, gdyby Boski Stwórca nie wyciągnął was z zasięgu mocy Jego przeciwnika, który skłonił was do waszego upadku w głębię .... gdyby On was nie wyciągnął z pod jego wpływu na nieskończenie długi okres czasu, podczas którego wy jako drobniutkie duchowe partykuły wcielone zostałyście w różne dzieła stworzenia. W okresie tego czasu Jego przeciwnik nie miał na was żadnego wpływu, a mimo to byliście ciągle jeszcze jego, gdyż kiedyś to dobrowolnie poszliście za nim w dół. Was powrót do Boga stał się niemożliwy gdyż wskutek waszego odpadu od Boga byliście zupełnie pozbawieni energii i światła i dlatego Bóg sam stworzył dla was tą drogę przez wszystkie Jego dzieła stworzenia, które w niespotykanej mądrości i nieskończonej miłości tak zostały stworzone że dawały tym istotom duchowym w jakiś sposób możliwość służenia i poprzez służenie rozwijania się  w kierunku coraz to większej dojrzałości. I tak to zbierały się z powrotem te duchowe partykuły które należały do pewnej upadłej pra- duchowej istoty i osiągnęły poprzez pewną dojrzałość ich ostatnią zmianę postaci... Im wolno było jako człowiek przez krótki okres czasu wędrować po ziemi i musiały one znowu służyć... ale z wolnej woli i z miłości.   To jest celem  każdej duszy która jest wcielona w człowieku, ażeby się przez  służenie miłości uwolniła od wszelkich form, ażeby jako wolna istota duchowa, którą od samego jej początku była mogła znów wejść do królestwa duchowego gdy jej życie na ziemi dobiegnie końca. Ona nie jest w stanie osiągnąć tego uduchowienia z własnych sił, gdyż ówczesny grzech pierworodny obciąża ją i uciska ją ciągle na nowo, to znaczy że przeciwnik Boga ma podczas jej życia na ziemi znowuż prawo wywierania na nią swego wpływu a to dlatego, że kiedyś ta duchowa istota poszła za nim dobrowolnie z własnej nie przymuszonej woli. I ta upadła istota duchowa znowu by mu uległa, gdyby nie otrzymała pewnej pomocy: zbawienia przez Jezusa Chrystusa .... w Którego sam Bóg się wcielił, ażeby spłacić winę grzechu za wszystkie upadłe istoty duchowe, poprzez Jego śmierć na krzyżu .... Pomoc przez Jesusa Chrystusa, całkowite zbawienie i wybaczenie jej winy są jej zapewnione, pod warunkiem że ona sama tego chce, uzna Jezusa Chrystusa i Jego dzieło zbawienia, oraz uzna Jezusa jako samego Boga, któremu pra-istota duchowa kiedyś odmówiła jej uznania ... I tak to otrzymaliście krótkie wyjaśnienie o powodzie i znaczeniu Dzieła Zbawienia, o którym powinniście wiedzieć, ażeby spełnić cel waszego życia na ziemi i żeby nauczyć się zrozumienia Bożego Planu Uzdrowienia, który ciągle tylko troszczy się o drogę  powrotnego sprowadzenia upadłych istot duchowych do Boga, i który to zostaje przeprowadzony w miłości i mądrości, gdyż jemu stoi cała moc do dyspozycji ażeby kiedyś cel ten mógł zostać osiągnięty, cel który On sam sobie postawił podczas stworzenia wszystkich istot duchowych ...                                                                               Amen
 Inkarnacja .... Pobudliwość .... Stadia początkowe                                                B.D. Nr. 2775
   Inkarnacja (wcielenie w ciało ludzkie) duszy może odbyć się wtedy, gdy wszystkie substancje po zakończeniu ich drogi w niej się  zebrały, drogi która wiodła poprzez różne formy stworzenia na ziemi, podczas której się one w górę rozwinęły. Każda forma stworzenia (np. Kamień, roślina, zwierzę itd.) musi być w jej duchowej substancji reprezentowana, ażeby można było pójść do inkarnacji ... to znaczy, że ciało człowieka będzie powłoką takiej duszy, w której to wnętrzu kryją się w postaci miniaturki wszystkie spotykane formy stworzenia. Uprzednia, nieskończenie długa droga przyczyniła się do złączenia wszystkich tych substancji. A teraz wyczekują one ich ostatniego wcielenia. One będą jako dusza wcielone w zewnętrzną postać ludzką ażeby przejść przez ostatnie stadium ich rozwoju. To jak długo ta inkarnacja trwa, zależy od stanu dojrzałości pojedynczych substancji które w swoich poprzednich stadiach posiadały już także pewną dozę swobody,  pomimo tego, że one w stanie musu działać musiały według woli Bożej, to jednak stan ten w ostatnich stadiach przed wcieleniem został coraz więcej poluzowany, a to w ten sposób, aby pewne popędy mogły zostać złagodzone lub z nasileniem wyżyte, co odpowiednio wysoki lub też niski stan dojrzałości w skutku miało, który to z kolei miał wpływ na długość trwania ostatniego wcielenia jako człowiek. Wszystkie te substancje dążą jednak do swego ostatniego wcielenia jako człowiek, gdyż one jak tylko się połączą i staną się duszą to wiedzą o tym, że postać człowieka jest ich ostatnią materialną powłoką i że one po opuszczeniu tejże mogą się wreszcie uwolnić od ziemskich więzów. Dlatego też przebywa dusza w tym miejscu gdzie dana jej jest możliwość inkarnowania się. Zrozumiałym jest, że będzie ona tam przebywać gdzie mentalność ludzi odpowiednia jest do stanu jej dojrzałości duchowej, to znaczy, przy ludziach  którzy posiadają  podobne popędy i właściwości jak te które i jej istotę charakteryzują. Nie wyklucza to jednak takiej możliwości, że dusza która posiada pewne cechy jej istoty, będzie próbować po to ażeby jej wcielenie przyspieszyć wcielić się u ludzi którzy posiadają zupełnie inne cechy charakteru. Wówczas jednak musi ona podczas jej życia na ziemi walczyć z większymi trudnościami, a to dlatego że wtedy nie będzie można ustosunkować się do rodzaju jej istoty i ona nie będzie w stanie podołać wymaganiom które będzie się mieć w stosunku do niej. Ponieważ jednak dusza już przed tym o tym wie co będzie ją na ziemi oczekiwać, to nie próbuje się jej od tego zamiaru pohamować, tak że ona sama może wybrać to co uważa za stosowne, bo w każdym wcieleniu stoją duszom do dyspozycji różne środki pomocy, ażeby mogły one osiągnąć ich ostateczną dojrzałość. Ona posiada w sobie przez jej uprzednie różnorodne postacie wcielenia, wszystkie potrzebne uzdolnienia, stopień poszczególnych uzdolnień jest jednak zróżnicowany, ona może je podczas jej życia na ziemi wzmocnić lub osłabić, w zależności od jej woli. A więc nie jest ona nieudolna i energię na to otrzyma ona również odpowiednio do jej woli. Jeśli ona jednak nie będzie zadawała sobie trudu, to pozostanie na tym samym stopniu dojrzałości na jakim się znajdowała przed jej wcieleniem jako człowiek, wówczas nie przyniosła jej inkarnacja żadnego rozwoju w górę. Ona pozbędzie się wprawdzie w momencie odejścia z tego świata jej cielesnej powłoki, jest ale nadal przywiązana do świata materialnego przez jej pożądania i popędy które powinna była przezwyciężyć podczas jej życia na ziemi. Ona nie wykorzystała według tego jej inkarnacji na ziemi, co powoduje u niej stan skruchy który jest nie do opisania, a to następuje w momencie gdy rozpozna ona że nie skorzystała z  prawa przynależności do dzieci Bożych, i że nie będę już mogła z niego skorzystać pomimo tego że w zaświatach ma jeszcze nieskończenie wiele możliwości ażeby dotrzeć do doświadczenia Boga. Ale inkarnowana dusza musi też przed Bogiem odpowiedzieć za to jak korzystała z danych jej na ziemi możliwości, i jakie duchowe postępy może ona w momencie jej odejścia z tego świata wykazać, bo wcielenie jako człowiek jest aktem Łaski Bożej którą należy bardzo wysoko cenić, jest ono praktycznie łaską nie do ocenienia,  jest  ono podarunkiem który  trzeba   odpowiednio wysoko cenić przez czynienie jako człowiek wszystkiego co służy mu w rozwoju w górę, bo gdy on ziemię raz opuści, to już więcej na nią z powrotem nie wróci...                                        Amen

 Jest człowiek jest wynikiem ewolucji,
czy może raczej był aktem nowego stworzenia?                                                   B.D. Nr 8235 09.08.1962
W dobrach duchowych  które wy sami ode Mnie otrzymujecie, które Duch Mój wam przekazuje, wam którzy stoicie na Moich usługach, którzy macie zlecenie aby czystą prawdę ode Mnie, Moje Słowo które ma wam dać światło przekazać dalej ludziom, nie może być sprzeczności.
Gdyż ja chcę rozjaśnić ciemność ducha w której ludzie wędrują, a szczególnie wówczas gdy wy sami pragniecie wyjaśnienia. Dzieło stworzenia którym jest ziemia, potrzebowało nieskończenie długich okresów czasu aż stało się tym czym obecnie jest ... dziełem które powinno przynieść człowiekowi ostateczną doskonałość. I podczas upływu tego nieskończenie długiego czasu, przewędrowały rozproszone w najdrobniejsze partykuły pra-istoty duchowe przez niezliczoną ilość dzieł stworzenia, po to ażeby coraz wyżej się rozwijać. Wszystko zmartwiałe duchowe, zaczynało powoli wracać do życia, o czy wam już nie raz oznajmiano. Pozostawiło za sobą nieskończenie długą drogę w pod stanem przymusu, to znaczy, że wszystkie dzieła stworzenia wykonywały te zadania które zostały im przydzielone, żadna ze związanych istot nie mogła sama decydować o sobie, ale dojrzewała powoli... Zostały stworzone nowe formy istnienia dla wszystkich stopni dojrzałości w górę dążących substancji duchowych, świat minerałów, roślin i zwierząt był nieskończenie wieloraki w swoich postaciach i formach z których wszystkie były pobudzane do życia przez partykuły upadłych pra-istot duchowych, które bez ustanku się ze sobą łączyły stając się w końcu mniejszymi lub też większymi istotami żywymi, te z kolei po opuszczeniu swych postaci znowu się ze sobą jednoczyły aby w końcu wcielić się w postać która już była bardzo do ludzkiej podobna. Cały ten, długi proces rozwoju na tym świecie, który powstał z Mojej woli,  podlegał Memu prawu, lub też odbywał się według praw natury. Pra-istoty duchowe utraciły przez ich upadek w dół świadomość swojego ja, kiedyś jednak miały one tą świadomość z powrotem odzyskać i wcielić się w ich ostatnią postać, jako człowiek, ażeby wreszcie ich przebieg rozwoju w górę doprowadzić do końca. Ostatnie postacie (formy) w stanie przymusu były dlatego coraz to bardziej podobne do człowieka, ale nie znajdowały się one jeszcze w stadium posiadania świadomości swego ja, one reagowały instynktownie, według Mojej woli .... pomimo tego, że wykonywały one już funkcje które były podobne do tych które wykonywał także człowiek .... One nie potrafiły jednak jeszcze myśleć, gdyż brakowało im rozumu i wolnej woli, a więc nie posiadały one świadomości odpowiedzialności za to co czynią, one były jedynie animowane do tego co czynią, przez duchowe inteligencje, tak jak wszystko co jeszcze jest uwiązane  do formy i tym samym podlega duchowym opiekunom którzy Moją wolę z uwzględnieniem praw natury na te uwiązane istoty duchowe przenosiły. I przyszedł czas, kiedy to już dojrzałym istotom duchowym można było ich wolną wolę oddać z powrotem, przez którą to miały one zostać wystawione na próbę: czy chcą one powrócić do Mnie, czy też pozostać przy Moim przeciwniku ... I dla tych właśnie pra -istot duchowych Ja stworzyłem formę, postać człowieka.
Wszystkie dzieła stworzenia a w szczególności istoty żyjące które przyjmowały coraz to większe formy istnienia stworzyła Moja wola, na wskutek której Moje myśli stały się widzialną formą. I dlatego też były te żyjące istoty reprezentowane przez różnorakie formy, ale każda z nich była inna... Istniało wiele różnorakich gatunków, które nie miały pomiędzy sobą żadnego podobieństwa, które się dalej rozmnażały pozostając jednak tym samym stworzeniem. Gdy forma człowieka stała się konieczna dla pierwszych pra istot duchowych które osiągnęły ich dojrzałość to powstało znowu z Mojej woli jedno dzieło  które było prawdziwym cudem Mojego całkowitego dzieła stworzenia. Istota która została doskonale skomponowana, i która została stworzona według Mojej woli, po to ażeby mogła spełnić na ziemi swoje zadanie. Istota którą  ja stworzyłem, która nie powstała z istniejących już stworzeń w drodze ewolucji z istot podobnych do człowieka .... gdyż forma ta miała mieścić w sobie pra istotę duchową, istotę która kiedyś wyszła ze Mnie, która była Moim odzwierciedleniem ... i dlatego też musiała zostać wyposażona w rozum, wolną wolę i świadomość swego ja, elementy te nie wytworzyły się powoli w podobnych do zwierząt istotach, lecz zostały one dane formie człowieka, w momencie gdy pra istota duchowa wzięła w posiadanie tę pierwszą ludzką formę, która zawsze każdemu człowiekowi jako przynależną jego duszy będzie daną w momencie gdy ona  podczas jej narodzin jako Tchnienie Boga tego człowieka do życia pobudzi... Ludzie rozmnażali się od tego czasu według Mego prawa natury, ale oni zawsze pozostaną takim samym stworzeniami jakim był pierwszy człowiek Adam. Oni nie przeistoczą się w inne stworzenia, a przeistoczenie będzie zawsze jedynie aktem duszy, która najpierw może się jeszcze Mi sprzeciwiać ale z czasem, jako człowiek może osiągnąć najwyższą doskonałość ... Ludzkie ciało pozostanie pomimo to takim jakie Ja je stworzyłem gdy dusza Adama wzięła je w swoje  posiadanie ... Akt stworzenia ziemi ze wszystkim co na niej i ponad nią jest, ze wszystkim martwymi i żywymi dziełami stworzenia potrzebował wprawdzie nieskończenie długiego okresu czasu, ale jednocześnie z  końcem tego procesu zakończyła się również faza rozwoju w górę, upadłych istot duchowych, kiedy się wszystkie partykuły  pra istoty znowu w jedną całość połączyły i ostatni proces powrotu do mnie się rozpoczął ... I ta wędrówka po ziemi jako człowiek wymagała także z Mojej strony nowego Stworzenia, formy która spełniła by wszystkie wymagania, ażeby zdać tę ostatnią próbę wolnej woli. I dlatego może się człowiek za Moje szczególne dzieło uważać, gdyż jest on jedynym stworzeniem na ziemi które posiada rozum, rozsądek i wolną wolę - oznaki boskiego pochodzenia, i z tego też względu jest on w stanie rozpoznać że ma nad sobą Boga i stworzyciela, Który dał mu życie, i że właśnie dlatego też może on osiągnąć na tej ziemi swoją ostatnią fazę doskonałości, jeśli jego wolna wola poważnie do tego dąży...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...