Strony

wtorek, 31 maja 2022

Wrodzone zdolności komunikacji z duszą, cz. IV

 

Wrodzone zdolności komunikacji z duszą, cz. IV
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Nowiny przekazywane wam z tych świętych miejsc dotyczą bieżących spraw toczących się na Ziemi właśnie teraz. Wcześniej opowiadaliśmy w waszych wrodzonych zdolnościach komunikacji z własną duszą i temat ten będziemy dzisiaj ciągnąć dalej. Podczas naszego przekazu powiemy wam więcej na temat samego Przełomu świadomościowego, który zresztą tłumaczymy wam już od dłuższego czasu.
Energie otaczające obecnie wszystkich Ludzi, a zwłaszcza Stare Dusze, są bardzo doniosłe. Jak wam wiadomo, na Ziemi dzieje się coś jeszcze, gdyż jak była o tym mowa, Przełom świadomościowy pociąga za sobą zmiany we wszystkich aspektach życia na Ziemi: zmienia się wasza wrażliwość energetyczna i uważność, poszerza się wachlarz zdolności i umiejętności, zaczynacie odrywać nowe wynalazki, co oznacza, że zmienia się cała otaczająca was rzeczywistość tak, jak opisuje ją fizyka. Dzieje się tak, gdyż, jak wam wiadomo, świadomość odmienia prawa fizyki. Wpływ świadomości na rzeczywistość jest wymierny i badany przez naukowców. W tym miejscu przypomnę wam coś, o czym mówiłem wam już dawno, gdyż koniecznie musicie to przyjąć do wiadomości: Po pierwsze i po drugie moce światła i ciemności są obecnie silniejsze niż kiedykolwiek; powtarzam: zarówno światło, jak i ciemność obecnie mają na świecie większy wpływ niż kiedykolwiek wcześniej. Dla Starych Dusz jest to doprawdy wspaniała wiadomość. Przecież jako pracownicy światła zajmujecie się rozprzestrzenianiem światła. Innymi słowy, teraz światło będzie się za waszą sprawą rozchodziło szybciej i będzie miało dalszy zasięg. Zatem każdego z was będzie się słuchać uważniej niż wcześniej. To samo także dotyczy sił ciemności.
Pragnę wam teraz nakreślić pewien obraz, a raczej przedstawić dwa scenariusze. Przychodzicie do znajomego w odwiedziny, a u niego włączony telewizor, skąd sączy się opowieść o tym, jak dotkliwa i niebezpieczna jest sytuacja z wirusem w całym kraju, a zwłaszcza w najbliższym sąsiedztwie. Oglądacie ten program wraz ze znajomym i przyglądacie się, jak na ekranie eksperci potakując głowami, zgadzają się jeden z drugim, że jest źle i będzie jeszcze gorzej, że trzeba się więc do tego jakoś przygotować, trzeba zrobić to i tamto, bo nie wiadomo, do jakiego stopnia sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Tak było tutaj, wśród narodu Navajo. A jaki wpływ wirus wywarł na was? Jak podeszliście do tej sytuacji, czy ją zlekceważyliście? Czy może spędziliście kila nocy we śnie się zastanawiając, co macie teraz robić?
Drugi scenariusz. Idziecie do znajomego w odwiedziny. Kiedy widzi, że wchodzicie, znajomy wyłącza telewizor, was witając radośnie i z uśmiechem. Od razu dzieli się z wami najlepszymi zasłyszanymi niedawno nowinami: „Czy słyszałeś? Znajomym urodziło się dziecko! Dobrze nam się wiedzie, choć panuje wirus, ale staramy się jak możemy, żeby go nie złapać”. Następnie zaprasza was do wspólnego obejrzenia jakiejś nadawanej w telewizji komedii. Tego wieczora oboje bawicie się doskonale, ściskacie się i się rozchodzicie.
Jeśli nie widzicie różnicy między tymi dwoma obrazami, to poziom waszej świadomości jest stosunkowo niski. Oto, na czym polega różnica: pierwszy obraz przedstawia sytuację tak samo nieciekawą, jak pandemia, gdyż to, co sączy się z telewizora, jest tak samo zaraźliwe. Audycja wpływa na waszą psychikę i powoduje, że się martwicie.
Światło działa podobnie, ale teraz ma jeszcze szerszy zasięg oto więc, co w związku z tym pragnę wam przekazać, a co w tej chwili jest niesamowicie ważne. Jeden z powyżej przedstawionych scenariuszy rozprzestrzenia lęk, drugi światło. Pytam się więc teraz wszystkich, którzy mnie słuchają i czytają: Który z nich do was bardziej pasuje? Jako Ludzie często robicie pewne rzeczy z przyzwyczajenia. Mój partner często mi się przyznaje, że sam do siebie — właśnie z nawyku — mówi czasem coś, i zaraz potem, jak już się na tym złapie, to tych słów żałuje, gdyż mają negatywny wydźwięk. Od młodości nabieracie pewnych nawyków, powtarzacie jakieś powiedzonka, żeby się przypodobać, czy żeby pokazać, że jesteście „równi”, nie zdając sobie sprawy, że niektóre z tych nawyków mogą w kimś wzbudzać na przykład lęk i zamiast go rozbawić sprawiają, że się potem cały dzień lęka. Czy po to się tym razem rodziliście na Ziemi? [patrz także seria prezkazów pod tagiem #kryonoświętychprawdach]
Oto co pragnę wam dzisiaj przekazać nawiązując do komunikacji z duszą, o której nauczam podczas tej wycieczki. Wyobraźcie więc sobie, że siedzicie w duszy, wewnątrz biblioteki. Chyba nietrudno będzie wam ją sobie wyobrazić? Chyba wszyscy wiedzą, jak wygląda biblioteka? Tam znajdują się wszystkie wcześniejsze życia, niczym książki, na których grzbietach widnieją różne imiona. Z każdego tomu zapraszamy, abyście wybrali sobie potrzebne wam w bieżącym życiu przymioty. Być może zabrzmi wam to dziwnie, ale ilu z was udając się wstecz, wybrałoby znowu choroby i lęki? Odpowiedź: Nikt! Udajecie się do biblioteki, żeby wybrać stamtąd wszystko, co czyni was zdrowym, zadowolonym, z większą ilością światła.
Powiadam wam czego najbardziej w obecnych czasach brakuje tak wielu pracownikom światła: Radości i śmiechu! Tego potrzeba wam najbardziej. Dlaczego? Dzieje się tak, gdyż stara energia was przytłaczała. Na planecie, gdzie panuje ciemność trudno jest nosić w sobie światło, nie ma tam wielu powodów do śmiechu. Wielu z was więc nawet jako pracownicy światła, wciąż żyjecie w paradygmacie walki o byt. Powiadam wam, że światło stwarza wokół was bańkę, która was będzie wspierać, jeśli będziecie mówić językiem właściwym światłu. [Patrz także #katalizatoryuzdrowienia i 3 przekaz pod tagiegm #kryonomiłości]
Wszystkich więc zapraszam, żebyście udali się do biblioteki zwanej Akaszą i odnaleźli tam życia, w których byliście weseli, uśmiechnięci, odszukajcie tam tę waszą tożsamość, która rozumiała wagę dziecka wewnętrznego. Przypomnijcie sobie, jak to było w dzieciństwie (zwracam się do tych, którzy mieli je szczęśliwe, gdyż rozumiem, że nie wszyscy z was takie mieli). Czy wciąż pamiętacie te czasy, kiedy śmialiście się całymi dniami? Kiedy jedynym waszym pragnieniem było się bawić? Wtedy nie mieliście żadnych zmartwień, żadnych obowiązków.
Niektórzy sprzeciwią się temu, mówiąc: „Tak, ale obecnie właśnie mamy zmartwienia i obowiązki!” Powiadam wam, że wasze dziecko wewnętrzne potrafi im wszystkim sprostać! [o dziecku wewnętrznym Kryon mówi także tutaj:https://www.facebook.com/groups/409606590539904/search?q=dziecko%20wewn%C4%99trzne] Nie znaczy to, że wasze troski znikną, gdyż stanowią część dwoistości, ale sprawi, że będziecie żyli dłużej, a jesteście nam tutaj potrzebni! Żołnierze światła, jesteście nam tutaj potrzebni! Jeśli zaczniecie się częściej uśmiechać, jeśli znajdziecie w sobie więcej radości, to będziecie mieli więcej czasu na Ziemi, żeby pokazywać innym, na czym polega światło. Rozważcie wszystkie kierowane do innych słowa: Czy są radosne? Czy może wzbudzają lęk? Zastanówcie się nad tym, gdyż jak na razie jesteście jedyni, którzy mnie słuchają i rozumieją jak tej przemiany dokonać.
Radość pochodzącą od Starej Duszy można porównać do wystrzelenia z armaty światła! Pocisk z takiej armaty ma bardzo daleki zasięg. Powyższa mądrość dotyczy wszystkich pracowników światła, niezależnie od waszych własnych poglądów i przekonań i jest to mądrość niezmienna. Ciemność tworzy lęk, a światło to zaraźliwie, wesołe nastawienie, które tę ciemność za każdym krokiem odsuwa. Czy wiadomo wam, że radość chroni? Żyjecie w nowej energii, gdyż tak to sobie zaplanowaliście, gdyż sami prosiliście o to, żeby w obecnych czasach żyć na Ziemi; każdy z was jest otoczony bańką światła, do której wnętrza ciemność nie ma żadnego dostępu. Tak właśnie wyglądają dostępne wam w nowej energii narzędzia, o których istnieniu wam często przypominam. Dlaczego więc by się nie wyprostować i ich nie wypróbować?
Ciemność będzie się od was samoistnie odsuwać. Właśnie dlatego przestałem prosić o okadzanie szałwią sal naszych spotkań, gdyż ich energia oczyszcza się samoistnie, jak tylko uczestnicy zaczynają na nie wchodzić. Oto ile obecnie macie w sobie mocy. Zatem co swą obecnością dzisiaj oczyściliście? Jakie słowa wypowiedzieliście? Co z tą nową mocą pragniecie czynić dalej?
Wszystkich zainteresowanych mymi słowami zapraszam na wyruszenie w podróż do wnętrz własnej duszy, do biblioteki Akaszy. Jeśli nie jesteście zadowoleni z obecnego poziomu radości z życia, znajdźcie tam tę waszą tożsamość, która była bardziej z niego zadowolona i wnieście tę radość do obecnego. Zacznijcie uzmysławiać sobie, że macie bardzo dobry powód do bycia radosnym, gdyż światło zwycięży. Zwycięstwo to jednak zaczyna się wewnątrz podobnych wam pracowników światła, którzy rozumieją poruszane przeze mnie sprawy.
Obecnie żyjecie w zupełnie innym świecie; to już nie jest świat waszych dziadków. Płaskowyż, z którego do was przemawiam jest miejscem doskonale nadającym się na tego rodzaju nowiny, gdyż tutaj słuchają was Starożytni, którzy także te prawdy znają, którzy mieli swoje własne sposoby na wzajemną pomoc polegającą częściowo właśnie na śmiechu. Czy zauważyliście, że każdy napotkany podczas naszej wycieczki rdzenny mieszkaniec tego regionu się do was uśmiechał? Każdy mieszkaniec odwiedzanych przez was regionów [Navajo i Hopi] ochoczo wam pokaże, jak się śmiać, podzielą się z wami zabawnymi opowieściami, chętnie opowiedzą wam kilka a dowcipów, a przecież większość z nich wielce ucierpiała zarówno w historii, jak i w czasach obecnych. Nie zatracili jednak pamięci zasady, według której najlepszym sposobem na zdrowie jest radość i zadowolenie w kręgu rodzinnym, czym zresztą chętnie dzielą się także z wami przy każdej nadarzającej się okazji. W dzisiejszych czasach ci Ludzie mogą was wiele nauczyć.
I tak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...