Strony

niedziela, 28 listopada 2021

**Iskra **

  Brak dostępnego opisu zdjęcia.

https://audio.kryon.com/en/The%20Spark.mp3

**Iskra **

[Głos Marilyn Harper] Dzień dobry! Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim, wraz z Dr Wolf za mądre słowa. Przedstawiamy się tym, z którymi się jeszcze nie spotykaliśmy: Jesteśmy Adironnda i cieszymy się na widok waszego kochającego światła, waszej świetlistej promienności; wasze wibracje promieniują w podobny sposób jak te świece na zdjęciu, na ekranie. Uuuuu podpowiem wam, że widzieliśmy, jak nasze medium Marilyn wyciągnęła kartę z talii Codziennych Afirmacji Kryona, chcąc się z wami podzielić napisanym tam przekazem. Dobrze, że tak zrobiła, bo i tak byśmy poruszyli ten sam temat! Ha! ha!

Zatem weźcie głęboki oddech i poczujcie wibracje następujących słów: „Jestem starą duszą, mam ogromne doświadczenie, głęboką wiedzę i duchową mądrość. Jestem nadzieją tej planety i moja wartość jest znana Bogu”. [Adironnda oddycha, na sali panuje cisza.] Tak, podobnie zareagowaliśmy na te słowa! O, słyszę cichy chichot: „Skoro więc posiadam tę ogromną wiedzę i doświadczenie, duchową energię, to dlaczego czasami wydaje mi się, że tkwię po uszy w bagnie? Co do jasnej ciasnej się dzieje z moim światem, dlaczego czuję się jakbym wdepnął/wdepną w wielką górę końskiego łajna?” Ha ha ha! „Ta góra jest tak wielka, że konia nie widać!” - Ha ha! No to gratulacje! U- huu! Ewoluujecie! Widzicie, Wszechświat przynosi wam mądrość, Wszechświat przynosi wam wszelkie doświadczenia, które są wam potrzebne, a nawet takie, które wydają się wam zbyteczne, a wszytko po to, abyście mogli wyewoluować poza punkt, w którym byliście wczoraj.

Weźcie głęboki oddech. Źródło Wszystkiego, Co Jest, Bóg, Źródło, Wszechświat, jakkolwiek chcecie to nazwać, może nawet Basia? Ha ha! Tak! Bo przecież Wszechświat to wy, każdy z was! To wy to wszystko zamawiacie, poprzez kontrakt, z którym się rodzicie. Prosicie o doświadczenia, aby w ten sposób zyskać ogromną wiedzę. Prosicie o doświadczenie uczące was jak przebaczać. Prosicie o energię i informacje, które musicie następnie przewartościować. Być może, to wszystko ma do czynienia z czymś w poprzednim wcieleniu, albo nawet w tym jeszcze dalszym. Tak, na tym polega ewolucja! Zatem, kiedy następnym razem wdepniecie w wielką kupę łajna to powiedzcie: „Oj, ale fajnie, ewoluuję!” Ha ha ha! Mam nadzieję, że rozumiecie, że ewolucja jest tu kluczem. Jesteście starymi duszami hmm, choć nie wyglądacie na starych, ha, bo my was widzimy od środka, a tam widać, że jesteście bardzo starzy. Żyjecie tutaj od bardzo dawna i zgodziliście się powrócić właśnie o tej porze i dokładnie w to miejsce, kiedy świat dokoła się przemienia i zmienia swą wibrację. Znacie to z „Bohaterskiej wyprawy”, o której była mowa przed chwilą. [Temat bohaterskiej wyprawy Kryon poruszał w roku 2018 podczas II części podróży do Anglii, 8 transkrypcji z której, znajduje się poniżej na mojej stronie autorskiej – przyp. tłum.]

Jesteście swymi własnymi bohaterami, jesteście swymi własnymi czarodziejami, jesteście esencją i jako ochotnicy zgłosiliście się, żeby tutaj się urodzić po to, abyście mogli się tym wszystkim stać, aby być wszystkim, czym jesteście. Dzięki temu pozwalacie wszystkim wzorcom, programom i opowieściom, które opowiadacie sobie być może od trzech tysięcy lat, udowodnić, że tak naprawdę to one was wcale nie określają, nie oddają tego, kim jesteście, bo w istocie, to każdy z was jest miłością. To jest wasz rdzeń.

[Mówi Jeszua] Widzicie ukochani, jest w was ten sam rodzaj miłości, co we mnie. Macie to samo DNA, co ja, wszystkie jego warstwy. Będąc tą miłością proszę, abyście przestali się opierać. Och, ta stara energia wycofywania się, myślenia, że jakoś nie jesteście wystarczająco dobrzy, że robicie to wszystko zupełnie nie tak, że jakoś straciliście umiejętność podejmowania właściwych decyzji. Ha, taką macie narrację, snujecie tego rodzaju opowieści, a przecież istnieje wiele, bardzo wiele innych, ciekawszych opowieści. Pora więc przestać opowiadać sobie te stare historyjki. Przyszła pora wyewoluować, przybrać nową tożsamość przyjmującą do wiadomości ogrom własnych doświadczeń, mądrości i duchowego oświecenia, które posiadacie już od tysięcy lat. Tak? Pora teraz tej wiedzy używać.

Proszę więc was, abyście stanęli na przodzie, abyście zaczęli wyzbywać się tych starych historii, pozwólcie, aby one; nie to, żeby zostały wyrwane z waszej energii, bowiem one tworzą wasze doświadczenie, ale żebyście te opowieści zintegrowali tak doskonale, ha ha ha, że w każdej kupie łajna będzie widać konia. Widzicie, na tym polega ewolucja. To jest właśnie to, czym się zajmujecie w każdym momencie każdego dnia. W każdej sekundzie życia doświadczacie ewolucji własnej duszy. Właśnie dlatego, jeżeli wciąż będziecie opowiadać sobie te przestarzałe opowieści o tym, kim wam się wydaje, że byliście w przeszłości, to pamiętajcie, że wtedy postrzegaliście siebie z uprzedzeniem.

Dlatego teraz zaczynacie od nowa. Hm, ewoluujecie, a ja, a my z naszym kochanym, kochanym przyjacielem Kryonem, i z Lee i wszystkimi członkami tej podróżującej po całym świecie grupy jesteśmy tutaj, żeby wam pomagać, bo widzimy, kim jesteście naprawdę! A teraz, w rzeczy samej, przyszła pora, abyście sami to także zobaczyli. Czy jesteście gotowi? [cisza] Halo? [śmiech na sali] Musimy poprosić nasze medium Marilyn, żeby was trochę rozruszała. [śmiech] Tak, jesteście wspaniali!

Pragniemy wam zasugerować, abyście czegoś spróbowali. Podnieście dłoń na wysokość twarzy, jakby to było lustro. Czy widzicie tam swoją twarz? Czy potraficie zwizualizować jak teraz wygląda wasza twarz? [cisza] Halo? Dziękuję. A teraz, po cichu, do siebie, powtórzcie za mną następujące zdania: „Uczę się każdego dnia kochać samego/samą siebie coraz bardziej". Powiedzcie to w myślach, po cichu, do siebie. Za chwilę powiemy to głośno, wszyscy razem. Sam to z wami powiem głośno. [Jeszua się przejęzyczył i sam się z tego śmieje] słyszę jak ze mną śmieje się i Adironnda. Ha ha! Najpierw powiedzcie to sobie po cichu, w myślach, bowiem chcecie to zakomunikować sobie samym: „Jestem gotów/gotowa uczyć się każdego dnia kochać siebie coraz bardziej. Wiem, że wszystkim, z którymi się stykam przynoszę pewną wartość. Wiem, że jestem nauczycielem/nauczycielką. Nauczam swe otoczenie poprzez to, że jestem. Uczę swą miłością, światłem i radością. Z własnej inicjatywy uczę się kochać siebie samego/siebie samą, jednocześnie wyzbywając się samoosądu. Jestem wspaniały/wspaniała”. Połóżcie jedną rękę na sercu, abyście poczuli wibracje własnego głosu, a teraz powiemy to wszyscy głośno.

„Jestem gotów/gotowa uczyć się każdego dnia kochać siebie coraz bardziej. [Sala powtarza] Wiem, że we wszystko, z czym się stykam, wnoszę wartość, wnosząc ją w tym samym czasie w moje własne życie. [Sala powtarza] Wiem, że jestem nauczycielem/nauczycielką. [Sala powtarza]

Nauczam swe otoczenie poprzez to, że jestem. [Sala powtarza] Uczę swą miłością, światłem i radością. [Sala powtarza] Jestem wspaniały/wspaniała. [Sala powtarza] Każdy wokół mnie jest tak samo wspaniały. [Sala powtarza] Ewoluuję [Sala powtarza] I kocham tę ewolucję! [Sala powtarza] I tak jest, czyż nie?

[Głos Adironndy] Ach, ukochane istoty światła, doprawdy kochamy was niezmiernie! Widzimy was, widzimy, kim jesteście. Dlatego teraz macie w dłoni lustro, aby także się zobaczyć. Zatem, kiedy tylko oblatują was wątpliwości, wyciągnijcie dłoń przed siebie i przypomnijcie sobie jak wyglądaliście właśnie teraz, dzisiaj, tutaj. Energia tego spotkania jest wypełniona mocą, jesteście starymi duszami, ewoluujecie, jesteście swoimi własnymi czarodziejami, każdy z was jest Nowym Człowiekiem. To dlatego jesteśmy tak wdzięczni za waszą obecność. Oczekiwaliśmy was. Kochamy was, oddajemy wam cześć i żegnamy się mówiąc Namasté!

[Głos Lee Carroll] Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Przekaz, który właśnie wysłuchaliście z ust medium Marilyn, która w tej chwili siedzi po mojej lewej stronie, jest taki sam jak mój. Jeśli chcecie otrzymywanie przekazu natchnionego wynosić na jakiś piedestał, to wiedzcie, że zwłaszcza w nowej energii, wszystkie nowiny pochodzące ze Źródła będą zawierały właśnie takie słowa, będą pochodzić z podobnego punktu widzenia i będą zawierały właśnie takie spostrzeżenia i wskazówki. Właśnie to stanowi główną różnicę między starym i nowym sposobem otrzymywania przekazu natchnionego. Może później coś na ten temat powiemy. [Patrz: „Natchnione nowiny w starej i nowej energii”, na mojej stronie autorskiej.]

Medium Marilyn poruszyła pewną kwestię, którą pragniemy teraz uwypuklić. Wcześniej nazwałem to „iskrą.” [w przekazie z Buffalo pt. „Otwierając drzwi” – przyp. tłum.] Kochani, zabiorę was w pewne znane wam miejsce, do którego powrócicie ponownie. Nie chcę, żeby to miejsce kojarzyło się ze smutkiem, pragnę, aby ono się wam kojarzyło z radością. Zaraz je opiszę. Leżycie na łożu śmierci i wzięliście już ostatni oddech. Przerwę na chwilę i powiem coś, co nie zawsze jest prawdą. Wszyscy siedzący tutaj, to stare dusze. Innymi słowy, wśród was nie ma żadnych „Świeżaków”. Wszyscy już wcześniej żyliście na Ziemi, a niektórzy z was są wręcz prastarzy. Wszyscy żyliście tutaj wielokrotnie. To właśnie dlatego pragniecie przychodzić na tego typu spotkania i nas słuchać.

To, co się z wami dzieje po zaczerpnięciu ostatniego oddechu nazwę „iskrą”. [Podczas procesu umierania] Istnieje pewien punkt, kiedy sobie wszystko przypominacie. Wasz ostatni oddech, nieważne czy dokładnie w jego momencie, czy to trwa trochę dłużej, pojawia się iskra. Potem, jak już wzięliście ostatni oddech, przestajecie być logiczni i liniowi, to wszystko się kończy, ponieważ opuszczająca wasze ciało świadomość jest doprawdy wspaniała i wielowymiarowa. Iskrą więc jesteście wy sami i w momencie jej pojawienia się mówicie: „Och, ojejku! Dziękuję!” I wtedy przypominacie sobie WSZYSTKO. Uzmysławiacie sobie wspaniałość własnej duszy. Uzmysławiacie sobie, że oto skończyliście jeszcze jedno życie, oraz przypominacie sobie, że zawsze jesteście świadomi wszystkich swoich wcieleń.

I tutaj sprawy się komplikują, bowiem część tej duszy pozostaje na Ziemi. Część udaje się na drugą stronę zasłony, jeśli tak to nazwać. Część duszy pozostaje z rodziną i bliskimi. Wasza dusza jest wielowymiarowa i już wcześniej była o tym mowa, ale w tej chwili pragniemy wam opowiedzieć o czymś innym, o iskrze.

[Naśladując ostatni oddech] Och! Och! To właśnie iskra. Kochani, przychodzi taki moment, kiedy przestajecie być człowiekiem, kiedy przypominacie sobie WSZYSTKO. Czy potraficie sobie wyobrazić postrzeganie poza światłem? Czy potraficie sobie wyobrazić jak to jest, kiedy słyszycie pieśni Wszechświata i widzicie ich światło? Czy potraficie sobie wyobrazić jak w tym momencie, słysząc pieśni, jesteście również witani przez tłumy śpiewające wasze imię i mówiące: Witaj w Domu!? Wtedy być może zaświta wam, że zakończone właśnie życie, to nic innego jak mała wycieczka!

A oto co się z wami dzieje obecnie. Atrybuty tej iskry są obecnie wzmacniane. Oto co chcę wam przez to powiedzieć. Mam zamiar od nowa zdefiniować pojęcie wniebowstąpienia/Synostwa Bożego [ang. ascension] robię to, bowiem wielu z was się pyta, czy obecne czasy to czasy wniebowstąpienia? Pytacie się: „Kiedy zobaczymy ludzi stających się Synami Bożymi? Kiedy nastąpią takie czasy, bo już od dawna tak dużo na ten temat słyszałem? Oni sobie gdzieś znikną idąc tu i tam”. Odpowiem wam: Kochani, na ten temat słuchacie przekazów natchnionych w wersji dla dzieci! To wszystko są przekazy traktujące o tym, jakie dane medium, czy channeller mieli oczekiwania związane z tym pojęciem, nie mając żadnego pojęcia o majestacie i wspaniałości prawdy.

Wniebowstąpienie, dostąpienie Synostwa Bożego [Mistrzostwo] zachodzi wtedy, kiedy człowiek otrzymuje cząstkę iskry i w pewnym momencie życia od razu uzmysławia sobie — Och, ojejku! - że w oczach Boga doprawdy są wspaniali oraz że miłość znaczy o wiele więcej, niż im się wydawało wtedy, kiedy się o niej uczyli jako dzieci. Po otrzymaniu cząstki iskry, tacy ludzie zaczynają podchodzić do życia zważając na integralność i miłosierdzie, bowiem zawarte w tych pojęciach energie znaczą dla nich więcej, niż kiedykolwiek indziej.

Wtedy zaczynają widzieć związki z innymi rzeczami i rozumieją, że dotykają pola, rozumiejąc, jak wszyscy są ze sobą połączeni. Oni widzą piękno całego planu. Tutaj nie chodzi o system, ale właśnie o plan łączący was z innymi nie tylko w sposób pełen miłości, ale także przynoszący praktyczne korzyści. Tacy ludzie widzą zamysł wszystkiego i inaczej postrzegają własne ciało. Bardzo szybko dochodzą do wniosku, że ich wiek nie ma nic wspólnego z samopoczuciem. Tacy ludzie wyzbywają się wszystkich zapatrywań na rzeczywistość, których nauczyli się od rodziców, czy w kościele, bądź od znajomych. Oni zaczynają rozumieć uniwersalny charakter tego wszystkiego, jego ogrom oraz fakt, że sami stanowią jego część jako chodzący po Ziemi ludzie, wniebowstąpieni Synowie Boży, wewnątrz których jest iskra.

Kochani, to nie ta sama iskra, którą widzicie po zaczerpnięciu ostatniego oddechu. Iskra Synów Bożych jest zmodyfikowana. Chodzi o pewien rodzaj uważności, świadomości, wybiegający poza wszystko, poza każdy rodzaj olśnienia, jakiego kiedykolwiek mogliście doświadczyć. To jest iskra świadomości tego, kim naprawdę jesteście, kiedy widzicie swoje odbicie w lustrze własnej dłoni, ha ha! Kiedy widzicie tam coś, czego się nie spodziewaliście zobaczyć. Wtedy dopiero wszelkie pytania znajdują swoje odpowiedzi. „Drogi Duchu, czy to prawda, że żyję tutaj nie przez przypadek? Drogi Duchu, czy doprawdy żyję tutaj nie po to, aby cierpieć? Kochany Duchu, czy to prawda, że posiadam kontrolę nad ślepym przypadkiem? Wtedy wszystkie te pytania posiadają jedną odpowiedź: Tak, kochany to prawda. Tak, kochani to prawda. Oto, czym jest iskra!

Posiadając ją, wszystko widać jak na dłoni, wszystkie powiązania między ludźmi, nawet między tymi, którzy przychodzą na podobne spotkania. Wielu spośród was przychodzi na takie spotkania, powodowani ciekawością, a to widać zwłaszcza na tych dużych. Ciekawscy chcą zobaczyć, o co tutaj chodzi i nic więcej, bowiem metafizyka zupełnie ich nie interesuje, inni przychodzą, bo medytują i pragną doświadczyć energii i ci doświadczają zmian życiowych. Siedzą sobie na spotkaniu i nie robi im różnicy gdzie, w którym rzędzie, z przodu, czy z tyłu. Obserwacja ludzi na widowni dużych spotkań jest bardzo interesująca.

Jedni z nich rozumieją, słyszą i uzmysławiają sobie natychmiast wszystko, co się do nich mówi, bowiem mają iskrę i są na coś gotowi. Zatem, kiedy słyszą prawdę, od razu ją rozpoznają, mówią Och, ojej! I iskra w nich wchodzi. Oni nawet na swój sposób słyszą muzykę. Muzyka Wszechświata, która śpiewa ich imiona jest ważna, bowiem ona im mówi, że żyją na Ziemi nie bez przyczyny. Potem zaczynają dostrzegać możliwość samouzdrowienia, bo właśnie po to tutaj przychodzą. Na takich spotkaniach więc są tacy, którzy rozpoznawszy iskrę płaczą z radości i na miejscu dostępują uzdrowienia. Gdybyście mogli dostrzec wielowymiarowość, gdybyście mieli kwantową soczewkę, to byście zobaczyli jak tacy ludzie się świecą, ich merkaba się w całości odmienia. Siedzą z nimi również tacy, którzy już na spotkaniu w myślach komponują listy z zażaleniami, co do tematyki spotkania. [śmiech]

Kochani, na tym właśnie polega cała różnica, to jest właśnie iskra i ona się obecnie wzmacnia. Co pragnę przez to powiedzieć to to, że choć dawniej iskra była wam dostępna tylko w momencie śmierci, to obecnie stare dusze zaczynają ją dostrzegać i używać za życia. To się da zauważyć, bowiem ci z iskrą są radośni i gdzie by nie byli i czego by nie robili to potrafią się śmiać. Jeśli otrzymują jakąś smutną, niedobrą, niepomyślną dla siebie wiadomość, to po jej otrzymaniu potrafią się uśmiechnąć. Zamiast rozpaczać, potrafią się skupić na przyjemnych rzeczach, które w danym momencie także istnieją w ich otoczeniu. Kiedy otrzymują jakąś wiadomość dotykającą ich osobiście, która jest trudna, na przykład dowiadują się o śmierci przyjaciela, to od razu się uśmiechają mówiąc: „To dobrze, mój przyjaciel dostał już iskrę. On już wie, jak bardzo jest ważny we Wszechświecie, przecież przedtem tego nie wiedział”. Albo będą wtedy mówić: „Mój przyjaciel jest wspaniały!”

Z iskrą, wasza świadomość inaczej widzi pewne rzeczy. Kiedy macie w sobie iskrę, kiedy dostępujecie wstąpi-onej świadomości, to inaczej postrzegacie innych. Inaczej zapatrujecie się na pewne sytuacje. Nie tak łatwo wpadacie w gniew i łatwiej wam o śmiech. To jest właśnie to, o czym chcieliśmy wam powiedzieć, o czym mówimy wam już od trzydziestu lat. Świadomość ludzka się zmienia. Medium Marilyn określiła to najlepiej. Kiedy macie iskrę, to lepiej się widzicie i lepiej zaczynacie siebie rozumieć. To takie proste i osiągalne już teraz. Kochani, słowa wypowiadane przed samym sobą są ogromnie ważne. Ostatnio często właśnie tego was uczymy. Pragnę, abyście dobrze sobie zapamiętali, co to iskra, bowiem ona jest doprawdy ważna. I coraz więcej z was zaczyna jej doświadczać na wiele, wiele różnych sposobów. Można to nazwać przebudzeniem do większej uważności, uświadomieniem sobie, iż jesteście o wiele więksi i wspanialsi, że w oczach Boga jesteście niezmiernie kochani i wspaniali, o wiele bardziej, niż kiedykolwiek wam na tej planecie mówiono.

I tak jest.

*Zdj. Andre Ferrella*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...