Strony

niedziela, 12 czerwca 2022

Nie wiesz tego, czego nie wiesz

 Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Nie wiesz tego, czego nie wiesz
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Mój partner ponownie się oddala. To, co nastąpi za chwilę będzie czymś, czego sam Lee nawet się nie spodziewa. Informacje, które zostaną przekazane, będą się niektórym wydawać niezupełnie nowe. W tym, co powiem, nowość stanowi sam sposób przekazu, wyjaśnienie tego, jak i dlaczego wam się o tym mówi. Jak to obiecywaliśmy w porannym przekazie, niniejszy nosi tytuł: „Nie wiesz tego, czego nie wiesz”.
Już samą składnią tytuł ten już wskazuje na krąg. Oto co ten krąg wyraża: poza pewnym poziomem waszej świadomości wiedzy/poznania istnieje luka, przepaść; są rzeczy, których nie potraficie zrozumieć, pojąć, albo ich sobie wyobrazić. Te rzeczy są dla was niepoznawalne, nie możecie ich poznać ani dowiedzieć się czego one dotyczą, ponieważ jest to niemożliwe. Kochani, co powiem teraz jest kontrowersyjne. Mózg ludzki jest jedynym mózgiem na Ziemi — dzięki nasieniu z Plejad — który potrafi analizować własne istnienie. Inne rodzaje świadomości tego nie potrafią.
Nim będziemy ciągnąć dalej, pozwólcie, że przytoczę kilka przykładów. Wiele z was ma kochane zwierzątka domowe. Być może, jest to pies, albo koń i te zwierzęta prawdopodobnie mają wyższy poziom świadomości, od pozostałych ssaków. Powiem więcej: i koń, i pies są zespolone z wami tak, aby okazywały wam więcej miłości i one to czują. Ale przyglądając się psu, nawet jeśli jest to najbardziej inteligentny z wszystkich psów, to widać, że on jest szczęśliwy ze swojego istnienia jako pies. On nie kwestionuje własnego istnienia ani nie jest zakłopotany tym, że jest psem! Zwierzęta nie wybiegają poza własny byt i ich świadomość nie zadaje pytań typu: „Dlaczego nie mogę być taki jak mój pan?" Zwierzątka domowe nawet nie rozpoznają swoich właścicieli jako mających wyższy stopień inteligencji! One po prostu nie wiedzą tego, czego nie wiedzą; im zupełnie wystarcza bycie tym, kim są i czerpią z tego bytu satysfakcję. Psy po prostu są psami i nigdy tego faktu nie podważają zadając sobie pytania odnośnie własnego bytu, gdyż to leży poza granicami ich możliwości poznawczych. Mówię wam o tym, ponieważ to jest dobry przykład ograniczonej świadomości. To także widać na przykładzie inteligencji innych ssaków, co nawet czasami daje się naukowo pomierzyć. Takie pomiary wskazują jak mądre są poszczególne zwierzęta. Na to są specjalne testy inteligencji.
Podobnie jest z koniem. Koń jest zadowolony z bycia koniem, nie wybiega myślami poza własny byt, po prostu nie potrafi! Koń nie zgłębia istnienia galaktyki, bo nie może. Ale koń wcale nie doświadcza z tego powodu rozczarowania, że nie jest czymś więcej niż koniem. On nie wie tego, czego nie wie. Istnieje absolutna granica możliwości tego, co koń może sobie wyobrazić; istnieje ścisły paradygmat tego, co koń może pojąć.
Człowiek nie może wyjaśnić psu zasad pracy silnika spalinowego, ponieważ pies nie ma umiejętności abstrakcyjnego myślenia potrzebnej do zrozumienia takich rzeczy, jest ograniczony w swoim pojmowaniu. Gdybyście mogli wejść i od środka zobaczyć umysł psa, to byście się przekonali, że on nie wie, co to silnik. Pies nie wie, że jest ograniczony. On nie wie, że tak naprawdę to nie potrafi liczyć. Pies ma granicę tego, co jest mu dane poznać, ale on sam nie wie o tym i nie potrafi nawet o to zapytać.
Kochani, mówię wam o tym wszystkim, gdyż to jest to, kim i wy jesteście. Istnieje pewna granica, do której potraficie coś wymyślić, do której możecie się zbliżyć swoim poznaniem, ale we Wszechświecie istnieją również paradygmaty, których nie sięgacie, ani się ich nawet nie domyślacie, gdyż granica waszej świadomości nie pozwala, abyście mogli zrozumieć coś poza nią. Kontrowersyjny charakter tego, o czym teraz mówię polega na tym, że wasi intelektualiści mogą temu przeczyć, twierdząc, że nie ma takich rzeczy, których umysł ludzki nie potrafiłby ogarnąć. „Umysłem potrafimy sięgnąć wszystkiego, możemy wszystko zrozumieć — nawet nasz własny byt. Możemy nawet rozmawiać z Bogiem, a zatem zaprawdę jesteśmy szczytem stworzenia”. Nie, nie jesteście. Cały powód, dlaczego wam to teraz przekazuję jest taki, że — kochane Istoty Ludzkie — ten paradygmat ograniczenia właśnie się zmienia! Od tego momentu w czasie, ewolucja Istoty Ludzkiej nie będzie się już opierać na tym, że będziecie coraz wyżsi, bardziej rozumni, czy nawet mądrzejsi, to jest ewolucja samej świadomości ludzkiej. Ona da o sobie znać na wiele sposobów. Na ten temat przekazaliśmy już całą serię przekazów, które zostały wydane w formie książki. [Mowa tutaj o kolejnym tomie przekazu Kryona wydanym w marcu 2017, Kryon Book XIV, The New Human. The Evolution of Humanity, przyp. tłum] Mówię teraz o paradygmatach świadomości istnienia, których na razie nawet się nie domyślacie.
Zatrzymajmy się na chwilę i pozwólcie, że wam to zademonstruję, gdyż okazuje się, że w swojej mądrości, wasi starożytni przodkowie rozumieli ten ograniczony charakter świadomości ludzkiej. Starożytni, o których mówi mój partner to starożytni Tybetańczycy [Podczas sobotniego spotkania tuż przed niniejszym przekazem Lee tłumaczył skrótowo i przystępnie system numerologii tybetańskiej — przyp. tłum] Tybetańczycy bardzo szybko zrozumieli moc liczb. W odróżnieniu od innych grup, które także miały swoje systemy numerologiczne, Tybetańczycy rozwinęli własny, ponieważ wcześnie zrozumieli związek między liczbami i gwiazdami (astrologią).
Dla nich Bóg jest mistrzem fizyki i stąd — prócz numerologii — stworzył inne sensowne systemy poznania, którymi można się posługiwać, uzyskując wgląd w istotę wielu zagadnień. Dzięki swojej mądrości wyłonili oni system numerologii, który w prawie niezmienionej formie jest używany do dzisiaj. W połączeniu z astrologią i nawet podstawami fizyki stworzyli wielowymiarowy system wiedzy, który się sprawdza do dziś; jest to jednakże system skomplikowany.
Numerologia tybetańska jest jednym z pierwszych systemów numerologicznych, które biorą pod uwagę wielowymiarowy charakter liczb. Ten system nawet stawia pytanie, czy liczby znajdujące się w swoim wielowymiarowym sąsiedztwie przez pewien okres wywierają na siebie jakiś wpływ i jeśli tak, to wtedy jakie cechy będą posiadać obie takie liczby, wzięte razem? Takie pytania zdają się dalece wybiegać poza zwykłą logikę. One świadczą o umiejętności myślenia wielowymiarowego. Ten system to zalążki takiego myślenia. Tybetańczycy przekazali wam wiedzę o liczbach mistrzowskich i mój partner naucza o nich właśnie, na podstawie ten rodzaj numerologii. To Tybetańczycy przekazali wam, że 11, 22 i 33 są na razie jedynymi liczbami mistrzowskimi, których znaczenie można wyłonić, zdefiniować oraz których znaczenie można zrozumieć, gdyż od 44 do 99 nie wiecie tego, czego nie wiecie. I oto dochodzimy do poziomu, do pułapu, poza który wasz umysł nie potrafi się przedostać. A przecież Tybetańczycy to przepowiedzieli! Oni wiedzieli, że może nadejść taki dzień, kiedy wszystkie liczby mistrzowskie od 44 aż do 99 nie tylko zostaną zdefiniowane, ale że Ludzkość jeszcze rozwinie ich znaczenie!
A teraz wielka rewelacja. Chociaż pies i koń mają określony pułap rozwoju swojej świadomości, u Ludzi takiego pułapu nie ma. Kiedy pojawiliście się na Ziemi — i Plejadianie was zasiali — to wtedy pojmowaliście znaczenie liczby 44 i poza nią, prawie aż do liczby 50. Zdolność ta jednak przepadła. Za sprawą kolektywnego wolnego wyboru — kiedy wspólnie zdecydowaliście, jak daleko macie zajść bez niczyjej pomocy — to wasza świadomość uplasowała się mniej więcej na poziomie liczby 33. Oto dlaczego w dzisiejszych czasach nie pojmujecie niczego poza liczbę 33. A ja wam teraz powiadam, że przed wami jest tak wiele więcej! Zaczyna to już być widać i nawet dzisiaj podam wam trzy rzeczy, o których nawet nie przypuszczacie, że są możliwe, są nimi paradygmaty, których na razie nie potraficie pojąć, jednak mogę je wam w skrócie opisać, abyście przynajmniej dowiedzieli się, czego mogą dotyczyć. Ludzkość bowiem zaczyna dorastać.
Po przejściu poza marker paradygmatu Przebudzenia/Przeskoku energia planety, obszar w kosmosie, który ona obecnie przemierza, zmiany w jej polu magnetycznym, jakie zaszły dobrych parę lat temu — do których zakończenia sam się przyłożyłem — wszystko, czego dotychczas doświadczyliście stanowi podłoże informacyjne wspomagające wzrost ludzkiej świadomości, aby mogła wznieść się ponad wszystko, czyli ponad liczbę 33. Pozwólcie, że się was o coś zapytam. Odprężcie się na moment i wspólnie zastanówmy się nad tym. Na tej planecie żyli mistrzowie, prawdziwi mistrzowie i dokonywali rzeczy, które wydawały się cudowne. Całkowicie cudowne. Nie był to tylko jeden, tych mistrzów było wielu. O niektórych z nich nic wam nie wiadomo, gdyż żyli w cywilizacjach przed waszą i nie odziedziczyliście po tych cywilizacjach żadnego dowodu na ich istnienie. Takich mistrzów było wielu. Wielu z nich było podobnych do Mistrza Miłości, o którym wam się wydaje, że był tylko jeden. Kiedy przyjrzycie się ich czynom, to coś zauważycie. Przyglądając się ich życiu daje się coś zauważyć. Oni wszyscy potrafili przemieniać jedne rzeczy fizyczne w inne rzeczy fizyczne. Dokonywali cudów. Przyłożywszy ręce do Człowieka potrafili wskrzesić go do życia, a czasem potrafili także uzdrowiwszy ciało, odmienić całe jego życie. Ludzie zasiadali u ich stóp bez innego powodu jak tylko po to, aby znaleźć się w polu ich miłości i miłosierdzia, które się po prostu z nich wylewały.
Niektóre z tych cudownych umiejętności w pewnych odległych zakątkach Ziemi są praktykowane do dzisiaj. Na przykład — lewitacja. Umiejętność ta zdaje się polegać na ludzkiej umiejętności kontrolowania zależności między cząstkami wewnątrz atomu w celu wytworzenia zaprojektowanego pola magnetycznego i spowodowanie zmiany w sile grawitacji. Takie rzeczy, jak sprawianie, że skała posłusznie lgnie do ręki do tego stopnia, że pewien mistrz żyjący w Indiach może weń wsunąć dłoń. Te umiejętności nadal są praktykowane przez niektórych mistrzów w dobie obecnej. Pytam was: Jak to wszystko jest możliwe? Odpowiedź na to pytanie od zawsze brzmiała: Magia i cuda! Dotychczas żaden człowiek nie odpowiedział na to pytanie: - A może jednak takie coś jest zupełnie normalne? – [Kryon się śmieje] - I to my jesteśmy upośledzeni? [Kryon się śmieje] To żadna magia ani legendy, jednak wszystkie te umiejętności na razie pozostają poza zakresem waszych możliwości, ponieważ nie wiecie tego, czego nie wiecie. Taki stan rzeczy najlepiej wskazuje poziom świadomości, na którym się znajdujecie.
Porozmawiajmy teraz na temat poszerzenia waszej świadomości abstrakcyjnej/pojęciowej. Zmienia się paradygmat [życia na Ziemi] ale to nie znaczy, że będziecie teraz bardziej inteligentni, czy mądrzejsi, ale że w pewnym momencie dostąpicie takiego odkrywczego momentu „Aha!”, iż dojdziecie do wniosku, że pewne zdolności są powszechne i całkowicie naturalne oraz że powinniście je mieć od samego początku. [Jako przykład odradzającego się w nas instynktu, podczas poprzedzającego niniejszy przekaz wykładu, Lee pokazywał widowni filmik z noworodkiem prosto z łona matki, jak opierając się na odbierającej poród pielęgniarce, maleństwo już próbowało chodzić -piętka palce, piętka palce – przyp. tłum] Nie potraficie pojęciowo wznieść się ponad ten pułap, bo na razie nie wiecie tego, czego nie wiecie. To dotyczy także procesów zachodzących w ludzkim ciele, o których na razie zakładacie, że tak już po prostu jest. Nawet najbardziej inteligentni spośród was wcale nie mówią na to: „Zaraz, zaraz, coś tu nie tak. To musi być inaczej”. Zamiast tego, powtarzają, że tak już po prostu jest. Najbardziej inteligentny naukowiec świata roztrząsający zagadki istnienia życia w galaktyce, nawet się nie zastanawia nad istnieniem życia wewnątrz swojego własnego ciała!
Porozmawiajmy więc teraz na ten temat. Co was czeka? Podam wam trzy pojęcia. Dwa z nich da się wytłumaczyć, a trzeciego nie. Nawet z pojęciami, które można wam wytłumaczyć będzie mi ciężko, bo brak w waszym języku odpowiednich słów, określających znaczenie tych pojęć. Wszystko, co mogę wam przekazać, to opis tego, po czym je poznać. Z tego samego powodu pies nie potrafi roztrząsać własnego istnienia we Wszechświecie. Niektóre z tych pojęć są po prostu dla was jeszcze niemożliwe do poznania, choć one nadchodzą. One nadchodzą. Kochani, kiedy nareszcie pojmiecie te najbardziej podstawowe, to uderzycie dłonią w czoło mówiąc: - Dlaczego wcześniej nikt o tym nie pomyślał? Na razie to wszystko jest wam niewiadome, choć w świadomości niektórych spośród was, rodzą się już zalążki tych pojęć.
Wewnątrz ciała ludzkiego, w sposobie, w jaki ono działa, istnieje pewien proces, o którym mózg — doskonały organ sterujący pracą ciała i najdoskonalsza forma ludzkiej świadomości — nie ma żadnego pojęcia! Przykład: Oto do ciała dostaje się jakiś wirus, to może być grypa, albo coś poważniejszego. Opanowuje ciało i gnieździ się albo w układzie oddechowym, bądź trawiennym. Ciało reaguje na to natychmiastowo i wszczyna alarm. Ciało wie, że wirus w nim jest, gdyż jest specjalnie zaprojektowane, żeby o tym wiedzieć. Białe ciałka krwi śpieszą do zaatakowanego wirusem, czy bakterią miejsca i natychmiast wszczynają walkę najlepiej, jak potrafią. Przedstawiając to w sposób liniowy i od środka, na całej linii natarcia słychać alarm. Ciało od razu wie, że coś się dzieje, a co w tym czasie robi sam Człowiek? Pogwizduje sobie w drodze do sklepu, gdyż zupełnie nie wie, co się dzieje w jego wnętrzu!
Pytanie: Czy to się wam wydaje w porządku? A może jednak zaczynacie się domyślać, że brakuje wam pewnego rodzaju łącznika, czegoś, co powinno tam być? Być może, coś takiego właśnie nadchodzi? Ludzie jednakże nie myślą tymi kategoriami. Mówią, że ciało robi jedno, a świadomość drugie. Dobrze ukryliście coś, co powinniście mieć od zawsze, ponieważ nie potraficie myśleć ponad paradygmat, według którego ciało i świadomość nie są sprzęgnięte razem. Ale takie złączenie nadchodzi. Co już możecie sobie wyobrazić i dokąd to zmierza, to połączenie, które istnieje w paradygmacie świadomości oznaczonym mistrzowską liczbą 44. Pewnego dnia wszyscy będziecie to traktować jako coś zupełnie oczywistego i powszechnie wiadomego i jak tylko wirus przedostanie się do ciała, od razu będziecie o tym wiedzieć. To połączenie ukrywa się w części waszego ciała zwanej wrodzoną mądrością ciała. Jest to ta część, z którą komunikujecie się poprzez sprawdzanie napięcia mięśni w celu uzyskania odpowiedzi, co się w nim dzieje [Kinezjologia przyp.tłum.]. Ta część waszego ciała odpowiada także na instrukcje zawarte w substancjach homeopatycznych. Czy kiedykolwiek zadawaliście sobie takie pytanie, dlaczego wrodzona mądrość ciała działa w odosobnieniu od świadomości? Odpowiedź: Nie! A to dlatego, że nie potraficie myśleć ponad pewien paradygmat, czyż nie? Nie zakładacie centrów badawczych poświęconych odnalezieniu tego połączenia. Nie wiecie tego, czego nie wiecie. Nie świta wam w głowie myśl, iż być może, wasza świadomość powinna być nieco wyższa.
Człowiek jest jedynym ssakiem na Ziemi, którego świadomość da się stroić, niczym instrument. Znaczy to, że dzisiaj jesteście na poziomie świadomości oznaczonym liczbą 33, a jutro na poziomie oznaczonym 44, czy 77, który nadchodzi. Wszystkie inne zwierzęta są takie, jakie są i nie mają w tej kwestii wolnego wyboru. Innymi słowy, duchowy wybór poznania Boga Wewnątrz, dotknięcia oblicza Boga należy jedynie do was. Wasza świadomość daje się stroić, co znaczy, że jej poziom potrafi spadać i się wznosić.
Kochani, przekroczyliście linię demarkacyjną [roku 2012], jesteście pierwszą cywilizacją tej planety, której o własnych siłach udało się przekroczyć pewien ustalony pułap świadomościowy; obecnie znajdujecie się na gruncie dziewiczym, jesteście pierwszą cywilizacją rozwijającą się bez żadnego wcześniej ustalonego proroctwa, co do waszej przyszłości. Wszystkie cywilizacje tej planety poprzedzające waszą upadły; im się tego pułapu nie udało przekroczyć.
Punkt pierwszy. Nadejdą takie czasy, że jeśli ktoś was pozdrowi: - Jak się masz? – odpowiecie z wrodzonej mądrości ciała, gdyż będziecie w tym samym czasie wiedzieć to samo, co ona, co się biochemicznie dzieje w ciele. Jeśli się okaże, że w ciele rozrasta się rak, to będziecie o tym wiedzieć od pierwszego dnia! Wcale nie będziecie musieli czekać, aż coś zacznie boleć. Czy doprawdy wydaje się wam sensowne, że na razie tak dalece jesteście oddzieleni od własnego ciała? Większość z was odpowie na to: -„Nigdy się nad tym nie zastanawiałem/zastanawiałam”. No właśnie! Ale będziecie.
To był pierwszy z trzech paradygmatów świadomości, o których pragnę wam opowiedzieć. Wam się może w tej chwili wydawać, że coś takiego jest za trudne do pojęcia, ale to jest jeden z bardziej sensownych paradygmatów świadomości ludzkiej. Posiądziecie świadomość procesów biochemicznych zachodzących w ciele i będziecie na nie reagować w odpowiednim czasie, gdyż wasza świadomość będzie bardziej sprzężona z ciałem i jego procesami oraz będzie z nimi współpracować. Czy wyobrażacie sobie, jaka to wielka różnica, nawet na poziomie codziennej dbałości o zdrowie? Natychmiastowa wiedza o tym, co się w organizmie dzieje. Ciało od razu powie wam, że jedzenie, które spożywacie nie najlepiej wam służy. Ciało przypomni wam, że to, co jecie nie wspomaga pamięci Akaszy. - Być może spróbuj jeść to, co jadłeś w poprzednim wcieleniu? - Źle się czujesz, jak coś zjesz, czyż nie? Wrodzona mądrość ciała już teraz to wszystko wie! Przyjdzie taki czas, kiedy nie będzie już wrodzonej mądrości ciała, bo całkowicie zleje się ze świadomością.
Punkt drugi. Z wytłumaczeniem tego będzie trudniej. Co wy na to, jeśli wam powiem, że promieniujące zdrowiem ciało może zespolić się ze świadomością do takiego stopnia, że zjednoczy się z przyrodą i Wszystkim, Co Jest, w jedność Wszechrzeczy i żadna choroba już nigdy was nie zaatakuje? Choroba należy do niskiego poziomu świadomości, niskich wibracji, niskiego poziomu energii, a człowiek na tym poziomie już nie. Witam na poziomie świadomości oznaczonym mistrzowską liczbą 55! Na tym poziomie rodzicie się na Ziemi, gdzie już wszystko działa na bardzo wysokim poziomie i doskonale ze sobą współpracuje. Okres życia ludzkiego jest wydłużony, macie wiedzę o tym, jak to życie utrzymać długo, bez możliwości przerostu populacji, macie wiedzę na temat tego, jak hodować żywność naturalnymi metodami o niespotykanej dotychczas wydajności oraz niespotykanej dotąd wartości odżywczej. Teraz choroby się już was nie trzymają, gdyż macie tarczę zwaną wysoką świadomością. Jesteście obdarzeni wysoko wibrującą biochemią, która nie dopuszcza do siebie czegoś takiego, jak rak, czy jakiejś innej choroby, które obecnie zbierają wśród was tak ogromne żniwo. „Kryonie, zdaje się, że teraz zapędziłeś się za daleko”. Odpowiem na to tak: Nie sądzę, aby to w tej chwili było w ogóle możliwe. Magia? Och nie, tak wam się wydaje, bo nie wiecie, czego nie wiecie, kochani! Jednak nadejdzie taki dzień, kiedy nawet nauka stanie się dla was zabawką, ponieważ popatrzycie na nią z perspektywy złożoności Wszystkiego Co Jest i wszędzie zdołacie dostrzec wzorce. Nauczycie się jak zestrajać wzorce Merkaby z rzeczywistymi wzorcami uniwersalnymi, zobaczycie, jak wasza Merkaba jest sprzężona z prawidłami fizyki tak, że możecie nimi dowolnie, w sposób dobroczynny manipulować, gdyż to wam w przyszłości będzie potrzebne. Nie rozumiecie tego, o czym mówię? Ja rozumiem, że tego nie rozumiecie.
W porządku, a teraz będę mówić o ostatnim punkcie poruszonym przeze mnie w przekazie z innego miasta, w którym byłem, zanim przybyłem tutaj. [San Antonio, 11.02, 2018 „Wewnętrzna ewolucja”, przyp. tłum] I robię to celowo. Mówiłem wam o tym wtedy, gdyż chciałem was zapoznać z pojęciem, na które nie macie w waszym języku żadnego określenia. Chciałem, abyście na moje słowa jakoś zareagowali. I tak też się stało, a wasza reakcja brzmiała: „Kryonie, o czym ty mówisz?” Mowa wtedy była o duszy ludzkiej i o związku, jaki za jakiś czas z nią będziecie mieli. Nazwałem to koherencją duszy. Ponieważ jest to pojęcie bardzo odległe od tego, co obecnie uważacie za rzeczywistość, dlatego w ogóle go nie zrozumieliście. Nie mogę wam tego przekazać bardziej wyraźnie niż wtedy, gdyż jak o tym była mowa wcześniej, nadejdzie taki czas, że wszyscy będziecie tak powiązani z własnym Wyższym Ja, że jedną nogą będziecie przebywać po drugiej stronie zasłony, a drugą na Ziemi. Będziecie się uśmiechać uśmiechem Mistrzów [Synów Bożych], gdyż poziom waszej świadomości będzie wtedy oznaczony mistrzowską liczbą 88. Teraz już jesteście planetą i ona jest wami. Jesteście częścią nieba i ono jest częścią was. Jesteście siłami fundamentalnymi i one są wami. Jesteście Synami Bożymi chodzącymi po Ziemi i to jest dla was normalne.
Gdybym wam to dziś pokazał, to byście się skurczyli i schowali do kąta! Powiedzielibyście wtedy: „Cóż to za anioł tutaj się zjawił!?” A ja wam na to: Nie, to wy z przyszłości. Widzicie, że ten anioł ma waszą twarz? Czy poznajecie ją?
Paradygmat zaczyna się zmieniać. Zmienia się także to, czego nauczyliście się z nauk ezoterycznych. One same się odmieniły. Stały się bardziej wspaniałe. Być może, wielu ten przekaz wprawi w zamieszanie, ale jeżeli nawet nic innego nie zrozumiecie z niego, to zapamiętajcie, że tak wygląda wasza przyszłość. Jest to pewien potencjał oparty na tym, czego już zdołaliście dokonać, dokąd zmierzacie oraz na tym, czego dokonali inni, jeszcze przed wami, którzy byli w podobnej sytuacji. To wszystko może się w sekundzie odmienić, gdyż na tym polega zasada wolnego wyboru. W tej chwili jednakże sprawy toczą się właściwie. Każde kolejne pokolenie będzie widziało tę przemianę, a wy sami ją zauważycie po własnych dzieciach! One też ją zobaczą w swoich dzieciach. I każde pokolenie będzie mówić: „Popatrzcie na nasze dzieci, one są inne!” I tutaj nie chodzi o jedno, czy dwa pokolenia. Tak właśnie najpierw daje się zauważyć wzrost poziomu świadomości. Powtórzę to jeszcze raz, Stara Duszo: Wcale nie musisz czekać, aby się ponownie narodzić. Od zawsze masz otwarte zaproszenie, abyś się odprężyła i wiedziała, że jesteś częścią Boga. Odpręż się więc i wiedz, że jesteś kochana i otoczona troskliwą opieką. Odpręż się i wiedz, iż istnieje coś daleko poza tym, co jest ci wiadome i to jest dobre, gdyż wszystko to jest dobroczynne i piękne. Mistrzowie tej planety pokazywali wam po to, abyście zrozumieli, że oni byli takimi samymi Ludźmi, jak wy. Wszyscy oni byli Ludźmi! Nie władali żadną magią, nie pochodzili znikąd inąd. Oni się tak samo rodzili, jak wy, a przychodzili tutaj, aby wam powiedzieć: -„Popatrzcie, popatrzcie, popatrzcie! To wy w przyszłości!” Wszystko jest możliwe, kiedy zrozumiecie, że jesteście częścią Wszystkiego Co Jest. Istniejecie w Jedni ze wszystkim. Cóż to za wspaniała opowieść! Cóż to za godna podziwu koncepcja! Niech spuścizna tego przekazu zostanie utrwalona tak, aby przetrwała do czasów, kiedy stanie się historią starożytną, tak aby kiedy znów ten przekaz usłyszycie, to powiecie: cha, cha, cha, on miał rację! To będzie doprawdy wspaniały dzień dla planety, gdyż tego dnia zobaczycie, że nadszedł kres wojen i osiągnęliście zrozumienie, że wszyscy stanowicie Jedność i posiadacie podobny cel, którym jest miłość. Ten rodzaj świadomości zapanuje na całej planecie.
I tak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...