Strony

wtorek, 7 czerwca 2022

Brakująca część

 

 

Brakująca część
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Niniejsze jest ostatnim przekazem z wycieczki po Dolinie Pomników i siedzimy teraz przy ognisku. Jego ognia użyjemy później do ceremonii wyzwolenia się z wcześniejszych zobowiązań. Na zakończenie całej wycieczki pragnę wam dzisiejszego wieczoru przekazać coś prawdopodobnie najważniejszego, co powiedziałem wam w czasie jej trwania. Zwykle, kiedy z wami rozmawiam, zwracam się do zgromadzonych przede mną, tym razem jednak, skoro nasza grupa od razu się domyśli, co pragnę wam powiedzieć, zwrócę się przede wszystkim do tych, którzy słuchają i czytają mnie później. Przypominam wam, że choć słuchacie i czytacie to później, wszystko to i tak dzieje się w TERAZ. Być może nawet słuchacie i czytacie mnie teraz po praz pierwszy? Widzę was, gdyż skąd przemawiam, czas nie istnieje, a przemawiam do was z wielowymiarowej energii, która zna waszą duszę. Przychodzę do was w roli zwiastuna i niniejszy przekaz pragnę zatytułować „Brakująca część”.
To interesujące, co Ludzie zrobili ze współczesnym pojęciem Boga; jaką temu pojęciu nadali strukturę, czego się o nim nauczyli, czego nauczyła ich historia. Kiedy już na świecie doszliście do porozumienia o istnieniu Boga Jedynego, kiedy zapanował monoteizm, to podeszliście do tego pojęcia w bardzo zróżnicowany sposób. W tej chwili rozmawiamy o współczesnych religiach. Niektórym słowo religia się nie podoba, więc nazwijmy to współczesne systemy wiary, które rozwinęły się w ciągu ostatnich 700 lat. Wszystkie one są pełne miłosierdzia i miłości. W jakiś sposób cały świat zgodził się, że ten nazwany wieloma imionami, obdarzony wieloma przymiotami i przemawiający ustami różnych proroków Bóg Jedyny jest Bogiem miłującym i troskliwym. Jeśli się tym systemom przyjrzeć bliżej, to zobaczycie, że ich twórcy naprawdę wiele spraw uchwycili dobrze. Na przykład, że Bóg mieszka w waszych sercach. Że w pewien sposób Bóg może być w waszych życiach obecny. Można więc powiedzieć, że niemalże od początku założyciele tych systemów wiele rzeczy uchwycili dobrze. 600 lat temu głównym założeniem sporej części tych systemów była wiara w reinkarnację, ale nie wszystkie systemy ją przyjęły. Według nich pewne energie stanowiące waszą tożsamość przechodzą na was spoza zasłony życie po życiu i jest to obserwacja poprawna.
Niektóre z tych systemów skupiają się wokół postaci danego proroka i wszyscy z nich byli mądrzy i pełni miłosierdzia, pełni miłujących nowin. Nikt z tych proroków nigdy nie chciał, żeby mu oddawano boską cześć. Wszystko, czego pragnęli, to przekazanie wam informacji, albo danie przykładu tego, do czego zdolny jest każdy Człowiek. Wszyscy prorocy byli pełni miłosierdzia, niektórzy nawet chodzili po Ziemi jako istoty niemalże wstąpione, uzdrawiając chorych i manipulując prawami fizyki. A wszystko, żeby pokazać, co potrafi każdy Człowiek. Jednak nikt z nich ani jeden z nich, nie mówił wam o brakującej części. To ciekawe, że w ciągu tych setek lat żaden z proroków tej części nie zauważył...
Poziom waszej świadomości w ciągu tego czasu i tak się podniósł, choć wciąż żyliście w ciemności, to nie można powiedzieć, że wasza świadomość nigdy się nie podniosła. Widać to nawet na przykładzie ostatnich 200 czy 300 lat. Obecnie żyjecie na planecie troskliwej, co widać po waszych rządach. Obywatele mówią, że chcieliby mieć miłosierny system społeczny, w którym nikt nie musi głodować, czy w którym pobyt w szpitalu nie oznacza ruiny finansowej. Wszystko to jest stosunkowo nowe, nikt o tym nie myślał, na przykład tylko sto lat temu. Nowość tutaj stanowi także zamysł praw człowieka, zatem jak widać poziom waszej świadomości jednak się już wzniósł. A przecież biorąc pod uwagę ten wzrost, w waszej świadomości brakuje czegoś, czego nigdy nie bierzecie pod uwagę... Niektórzy mogą mi zaprzeczyć, mówiąc: „Jako Ludzkość wcale nie zaszliśmy aż tak daleko”. Dobrze, zapytam więc was, kiedy ostatnio wybieraliście się na rodzinny piknik z okazji publicznej egzekucji? A przecież tak było! Zatem można powiedzieć, że jednak dokonaliście pewnego postępu, choć nigdy nie zauważyliście, że czegoś wam brakuje. Nikt z was jeszcze, parząc na to, nie westchną z przejęciem, mówiąc: „Ojejku! Jak to możliwe, że nigdy o tym nie pomyśleliśmy?”
Jak wam się wydaje, co to za brakująca część? Zaraz wam powiem, tą częścią jest to, co nazywacie Ziemią, a która jest żywą, czującą i myślącą partnerką waszej struktury komórkowej. Grunt, na którym teraz siedzicie i stoicie zna każdego z was z imienia.
Podczas wycieczki do Peru mój partner wraz z innymi uczestnikami znalazł się w obecności rdzennego mieszkańca Andów, który podczas spotkania wziął do ręki grudkę ziemi, podniósł ją do ust i spróbował, a następnie odłożył z powrotem. Zapytany o to szaman odpowiedział, że jest w kontakcie z przodkami. „Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz”... Przecież słyszeliście to, nieprawdaż? Cała świadomość i mądrość przodków znajduje się w piachu pod stopami. Potem ktoś dociekliwy spytał szamana: „A czy tak samo postępujesz, kiedy jesteś za granicą?” Odpowiedział na to: „Oczywiście, przecież mam do czynienia z wielowymiarowym źródłem zwanym Gają. Gdziekolwiek bym się nie udał, moi przodkowie stanowią część pola Gai. Oni wciąż tam żyją i kiedy dotykam ziemi, dotykam także ich, żeby pamiętać, kim jestem i kim będę oraz kim byli oni”.
Wielu z was trudno zrozumieć, że w Ziemi macie partnerkę. Ile razy oddychając świeżym powietrzem, uzmysławialiście skąd pochodzi? Przecież ono pochodzi bezpośrednio do Gai, od malutkich roślin produkujących tlen. Może to was zdziwić, ale większość tleniu nie pochodzi od drzew, ale od mchów i porostów. Czy doświadczaliście kiedyś rauszu tlenowego w lesie deszczowym? Wtedy mówicie: „Ależ tu pięknie!” Sam fakt istnienia fotosyntezy, dzięki której Gaja dostarcza wam koniecznego od życia tlenu, powinien dać wam wiele do myślenia. Każdym wydechem zaś żywicie Gaję, dajecie jej surowiec na przetworzenie w tlen. Ziemia więc nie jest nieożywioną materią, kochani ona nie jest przedmiotem, ale waszą partnerką i rdzenne ludy dobrze o tym wiedziały i wiedzą do dzisiaj. Wszyscy ludzie pochodzenia rdzennego zawsze najpierw oddają cześć Ziemi, stronom świata, polu magnetycznemu, liniom ley, siatkom wokół Ziemi, choć czczą to wszystko pod innymi nazwami i w różnych systemach swoich wierzeń, które stanowią metaforę Gai. Oto co stanowi brakującą wam część.
Bardzo pragnę przekazać wam, że jeśli zaczniecie tę brakującą część badać, to zacznie się wtedy coś, co przywiedzie was do czegoś nieoczekiwanego. Jak była mowa wcześniej, dusza jest wielowymiarowa, Ziemia jest otoczona siatkami wielowymiarowych energii oraz ma w sobie wielowymiarowe życie. Podczas wycieczki po Irlandii wiodąca medytacje wstępne rodowita Irlandka podkreśliła, że same skały oddychają. [Przekaz z Irlandii wraz z medytacjami Jane Donald znajduje się w tej grupie pod tagiem #kryonwirlandii]To żadne żarty! Jej chodziło o tkwiące wszędzie życie, o życie w powietrzu, skałach, glebie i drzewach. Jest to zupełnie inny rodzaj życia od tego, co wy definiujecie jako życie. Życie więc to nie tylko to, co się wam wydaje.
Czy Ziemi zatem należy oddawać cześć boską? Nie. Z Ziemią należy się witać jak z partnerką. Prosi się nią o coś, jak partnerkę i oddaje się jej cześć tak samo, jak partnerce. Ziemia nie jest nieożywiona, nie jest przedmiotem, ale partnerką. Zanim udacie się dziś na spoczynek rzucam wam wyzwanie, zwróćcie się tak: „Kochany Duchu, nie mam pojęcia, jak się połączyć z Ziemią, o której Kryon mówi, że stanowi brakującą część, choć nie tak mnie tego uczyli w moim kościele. Kultura i społeczeństwo, w którym żyję też mnie tego nie nauczyli, a całe to czczenie przodków wydawało mi się takie staroświeckie, a tutaj się okazuje, że to piękne i może nawet tego nam teraz potrzeba! Kochany Duchu, pomóż mi więc się z Ziemią połączyć i pokaż, jak mam to zrobić”. Wtedy otworzą się przed wami wrota, a wszystko, co do tego potrzeba, to wyrażenie intencji dowiedzenia się czegoś więcej. Kiedy to więcej dociera do was poprzez waszą własną świadomość, wtedy dopiero zaczyna się dziać. Nie znaczy to, że zaczniecie na bosaka biegać po lesie, ale znaczy to, że będziecie bardziej świadomi wdychanego powietrza, miłości pochodzącej z ziemi, która zna was z imienia. Ziemia i grunt pod stopami znają was bardzo dobrze, znają was z poprzednich wcieleń, Ziemia zna was od zawsze, rozpoznaje w was Stare Dusze, być może więc przyszła pora, żeby przypomnieć sobie wszystko, czego się o niej nauczyliście? Zwłaszcza kiedy odwiedzacie takie regiony, jak ten. Cała ta wiedza znajduje się na półce, w bibliotece, o której istnieniu wam opowiadałem wcześniej.
Stare Dusze, obecnie zaczynacie być świadomi coraz więcej wielowymiarowych energii, które stanowią aspekty waszej tożsamości, zaczynacie także dotykać innych aspektów duszy, co wiedzie was prosto do Gai, która bardzo was kocha. Jesteście partnerami w przetrwaniu na planecie. Nadchodzące nowe wynalazki, o których już wam wspominałem, uszanują Gaję, gdyż dzięki nim przestaniecie w ogóle używać jej zasobów! Gaja pragnie wam pomóc we wszystkim, z czym obecnie macie kłopoty, jak wyżywienie. Gaja może potroić, a nawet dać wam plony czterokrotnie większe od spodziewanych, gdyż nareszcie odkryjecie, jak to zrobić i nie będziecie do tego potrzebowali ani GMO, ani nowoczesnych zdobyczy technicznych. Zamiast tego, zupełnie zmienicie podejście do uprawy ziemi i będziecie stosować metody wcześniej nie do pomyślenia. Może nawet będziecie tę ziemię uprawiać za pomocą czegoś tak podstawowego, jak światło. Pod tym względem nadchodzi jeszcze wiele, o czym na razie nic wam nie wiadomo, a wszystko to są sprawy chroniące i dobroczynne dla planety, dzięki czemu wszystko to wręcz wybuchnie, oczywiście nie w sensie destruktywnym, ale w sensie wybuchu towarzyszącemu otwarciu się pąka i przerodzenie się go w przepiękny kwiat, który wita się z wami, mówiąc: „Kocham was, kochane Istoty Ludzkie, proszę nawiążcie ze mną więź, gdyż kocham was od wieków!” powiadam wam prawdę, brakująca część leży pod waszymi stopami. Jam Jest zakochany w każdym z was Kryon.
I tak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...