Bieżące nadzwyczajne sprawy cz. IV
Witam
was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Niniejszy jest
ostatnim przekazem z serii czterech dla tych, którzy chcą nas posłuchać w
Australii. Obecne czasy są rzeczywiście szczególne, nasz bieżący
przekaz jest szczególny. Pragnę zrobić coś, co robimy często, rozpocznę
od przypomnienia, że najbardziej nadzwyczajną sprawą, która się obecnie
dzieje na Ziemi jest to, że każdy z was zaczyna się stawać coraz
bardziej wielowymiarowy. Jest to najważniejsze, co w niniejszej serii
czterech przekazów mam wam do powiedzenia w odniesieniu do obecnych
czasów.
Kilka
miesięcy temu przekazałem Lee pewne polecenia, o których wiedziałem, że
kiedyś mu przekażę, choć on sam nie miał o tym żadnego pojęcia.
Potencjał COVID-19 istniał w polu od zawsze. Zwracam się do tych, którzy
nie rozumieją pojęcia pola. Pole jest to zupa wszystkich możliwych
potencjałów, wszystkiego, powstających na podstawie zbiorowej
świadomości Ludzkości. Krótko mówiąc, są to potencjały wszystkiego, o
czym się teraz na Ziemi myśli i co się teraz czyni. Ci, którzy potrafią
przewidywać przyszłość, czerpią swe informacje właśnie z pola, zatem
wcale tej przyszłości nie znają, odczytują jedynie widoczne w polu
potencjały. Niejednokrotnie sam wam przekazywałem, co może się w
przyszłości stać, co potraktowaliście jako przepowiednie, choć był to
jedynie opis tego, co widać było w polu.
W
ten sposób „przepowiedziałem” wam nowego papieża, na 13 miesięcy zanim
abdykował stary, gdyż to wydarzenie już wtedy było tam widać. Skoro
COVID-19 jest tym, czym jest [patrz cz. II z tej samej serii] i za
niedługo sami się dowiecie więcej o tym jak się rozpętał, jego potencjał
także już istniał w polu i stąd, wielu czegoś takiego oczekiwało i ja
sam zaliczam się w poczet tych istot. Sprawy mogły się potoczyć inaczej,
bowiem istniał także spory potencjał, że COVID się nie rozpęta oraz
jeszcze większy potencjał, że zaistnieje. W miesiącach tuż przed
wybuchem pandemii mówiłem Lee, żeby zmienił sposób przekazywania energii
Kryona, gdyż tak, jak to robił od 31 lat miało się zmienić.
Powiedziałem mu wtedy, że właśnie z powodu nowej energii, z powodu
globalnego zatrzymania spowodowanego pandemią COVID-19 pragnąłem, aby
zajął się czymś innym. Poleciłem mu, aby zaczął przewodzić innym w nauce
przechodzenia w wielowymiarowość, gdyż każdy z was taką umiejętność
posiada.
Lee
miał wam pokazywać coś, na co dotychczas nie zwracaliście uwagi,
nauczać was umiejętności wkraczania dosłownie w nieznane. Poprosiłem go,
aby takie spotkania nazwał „Środowymi sesjami uzdrawiania” [w oryg.
Healing Wednesdays] i poleciłem, aby prowadził takie sesje co tydzień
przez przynajmniej rok, albo dłużej. Powiedziałem mu, że chętni na coś
takiego się znajdą sami, gdyż zrozumieją, że podczas spotkań pokazuje
się im coś, co jest bardzo rzeczywiste. Wizualizacja pod koniec każdej
środowej sesji uzdrawiania swym zasięgiem, daleko wykracza poza samą
medytację, czy sam channeling.
Lee
zastosował się do mych poleceń i patrząc wstecz, [od września 2020
roku] takich cotygodniowych spotkań odbyło się więcej. Przy okazji
każdego cośrodowego spotkania zabieramy was w podróż; każde spotkanie to
zaproszenie do odwiedzenia pewnego pozbawionego lokalizacji miejsca,
jeśli to tak można nazwać; miejsca w waszej świadomości, odczucia
pewnych idei, które są tak samo rzeczywiste, jak wszystko, czego można
dotknąć i zobaczyć. Wszystko to jednakże znajduje się poza
wymiarowością, do której jesteście przyzwyczajeni na co dzień.
Dzisiaj
pragnę zrobić coś, co jest bardzo na czasie i nadzwyczajne, czyli
wszystkich was zabrać w taką podróż w nieznane. Pragnę, abyście to
wszystko zobaczyli, abyście to odczuli, abyście poznali, co tutaj jest.
Robię tak, gdyż taka podróż to nowe narzędzie, które teraz jest wam
dostępne, aby otworzyć się i samemu zobaczyć co znajduje się w Merkabie,
w tej otaczającej was skorupie zwanej duszą, która wcale nie jest
skorupą. Aby wziąć udział w takiej podróży, musicie zrozumieć pewne
założenie, o którym już wcześniej była mowa. Posłuchajcie mnie bardzo
uważnie. Co dla każdego z was znaczy rzeczywistość?
Zaczniemy
od samego początku, tak jak to rozpoczynałem kilka miesięcy temu.
Pragnę, abyście dobrze poczuli i zrozumieli rzeczywistość tego, co
pragnę wam za chwilę pokazać. Och, każdy z was jest doprawdy wspaniały,
kochane Istoty Ludzkie. Widzę każdego z was i w tym miejscu, niech każdy
wstawi swoje imię. Pragnę, abyście na razie nie zwracali uwagi na
otoczenie, i skupili się tylko na sobie, gdyż to, co nastąpi jest
specjalnie dla każdego z was, tylko dla was.
Nauka
dowodzi, że na Ziemi istnieją rzeczy wielowymiarowe, istnieje wiele
innych wymiarów. Co roku nauka odkrywa coraz to nowe i nowe. Sama
fizyka, taka jaką znacie obecnie, wskazuje wam na to [mowa o teorii
super strun]. Odkrywając nieoczekiwane wymiary, zaczynacie także
odkrywać pewne przymioty czasu, które wydają się wam niesamowite. Na
dowód tego o czym mowa, poszukajcie sobie definicji przyczynowości
wstecznej i spróbujcie zaprzeczyć, że czas także jest wielowymiarowy,
gdyż to, co robicie dzisiaj może odmienić to, co było w przeszłości. Tak
obecnie głosi wasza nauka. Innymi słowy, jesteście świadomi istnienia
innych wymiarów, a przecież na co dzień żyjecie tylko w czterech.
Oczywiście nazywacie tę rzeczywistość 3D, ale tak naprawdę tych wymiarów
jest cztery. [Długość, szerokość, głębokość i czas.]
Dzisiaj
pragnę wam zademonstrować, że skoro tych wymiarów jest więcej, a wy
żyjecie tylko w czterech, to co się znajduje w tych pozostałych? [Kryon
się śmieje.] Czyż sami nie chcielibyście się tego dowiedzieć? Czy to
możliwe, że żyjecie w nich wszystkich, choć świadomi jesteście tylko
tych czterech? Jest to założenie naszego dzisiejszego spotkania. Dusza
każdego z was żyje w wielu wymiarach, choć sami żyjecie w czterech. A
przecież dusza także jest w was w strojona, jest tak samo obecna w waszym
życiu, jak wy. W przeszłości zwykliście myśleć: "Widzisz, nam nie wolno
tych rzeczy dotykać, nam tam nie wolno się zapuszczać, gdyż to jest
świętość”. Zaraz zaraz, to tylko wasz trening. Wszystko to jest na tyle
święte na ile temu zezwolicie, gdyż stanowi część was samych. A co wy na
to, jeśli wam powiem, że sami możecie część tej świętości dotknąć?
Możecie się nią stać oraz że sama w sobie ta umiejętność jest czymś
nowym?
Niezależnie
od tego, od jak dawna praktykujecie sztuki uzdrawiania, od jak dawna
wydaje się wam, że jesteście za pan brat ze wszystkimi energiami
używając ich w swej pracy, to to, co pragnę wam pokazać, jest czymś
nowym. Wszystko jest inne, gdyż sam region czasu i przestrzeni, w który
wkroczyliście między latami 2012 i 2020 jeszcze nigdy się na Ziemi nie
powtarzał. Wasz Układ Słoneczny wchodzi w inne regiony przestrzeni
kosmicznej, z tego powodu na Ziemi panuje inny magnetyzm, zresztą sami
poszukajcie informacji na ten temat. Różne rzeczy się przemieniają tylko
dlatego, żebyście mogli zacząć zauważać pewne wielowymiarowe zjawiska,
dotyczące was samych. Teraz siedzicie sobie przed ekranem komputera i
wszystko czego dotykacie, każdy raz po raz czerpany oddech, odczuwana
temperatura otoczenia, różne dochodzące dźwięki, wszytko to odbywa się w
4D. A co się dzieje poza tym wszystkim? Co powiecie na to, że tu i
teraz możecie także doświadczyć wielowymiarowości? Czy wyrazilibyście na
coś takiego zgodę? Jest to doprawdy ważne pytanie. Czy wyrazilibyście
na coś takiego zgodę? Niektórzy odpowiedzą mi: „Dobrze, rozumiem że
istnieje wiele wymiarów, choć sam żyję tylko w czterech. Jestem jednak
do nich przyzwyczajony, a zresztą niby skąd będę wiedział, że
doświadczam tych innych wymiarów? Och, a ja wam odpowiadam, że na pewno
byście to wiedzieli! Staje się tak, kiedy zaczynacie wychodzić poza te
cztery znane, gdyż wtedy zaczynacie być świadomi całej reszty.
Założenie:
Nie wiecie tego, czego nie wiece. Istocie świadomej nie można
opowiedzieć o czymś, co jest dostępne istocie jeszcze bardziej
świadomej. Głupiec nie wie, że jest głupcem, jak zresztą już
niejednokrotnie wam to powtarzaliśmy. Nie możecie spojrzeć do góry, tam,
gdzie panuje wyższa inteligencja, jeśli sami tej inteligencji nie
macie. Jednak w tym wszystkim można coś zrobić, można dostać się na ten
wyższy poziom i obejrzeć się za siebie. I to wtedy właśnie zaczyna się:
„Ojejku! O rety! Ani mi się nie śniło, że coś takiego faktycznie tutaj
jest!” Kiedy zaczniecie doświadczać podobnych stanów takiej tożsamej z
każdym z was wielowymiarowej rzeczywistości, zaczniecie odczuwać własną
wspaniałość, możecie nawet poznać przyczynę, dlaczego tutaj żyjecie?
Zaczniecie rozpoznawać i rozumieć, że wszystko, co tam widać, to wy
sami. Istnieje jakże wiele warstw waszej tożsamości! Jedną z nich, o
której pragnę wam opowiedzieć, to ta, na której się skupiam i ta, którą
prosiłem Lee, aby zaczął używać, a która stanowi jedną z
wielowymiarowych warstw waszej świadomości i waszej struktury
komórkowej.
Lata
temu pewien naukowiec z dziedziny biologii kwantowej chciał się
przekonać, czy DNA jest wielowymiarowe, i jak to sam odkrył, okazało
się, że tak. Od tamtego eksperymentu powstała cała nowa dziedzina
naukowa. Wasza struktura komórkowa istnieje w większej ilości wymiarów
jak tylko w czterech. Jeśli więc to prawda, to dlaczego z tego nie
skorzystać? „Kryonie, co pragniesz przez to powiedzieć?” Znaczy to, że
są tam pewne częstotliwości wibracyjne, światło, dźwięki i wiele innych
rzeczy, które mogą posłużyć wam pomocą w uzdrowieniu jakiejś choroby,
czy nawet tkwiący w was lęk, czy sprawy których nie rozumiecie, a które
nie pozwalają wam wyruszyć naprzód, mogą odmienić wasz cykl dobowy tak,
że zamiast się starzeć, zaczniecie się odmładzać. Można więc w ten
sposób wydłużyć sobie życie i zarazem zrozumieć, co to znaczy, być
stworzonym na Jego wzór i podobieństwo.
Kochani,
w tej chwili nie chodzi mi o żadną doktrynę. Nie. Doświadczanie
wielowymiarowości nie jest związane z żadną towarzyszącą takiemu
doświadczeniu broszurą. Nie ma do tego żadnej literatury. Nie wiąże się z
tym żadna organizacja. Nie, tutaj tylko chodzi o każdego z was i wasze
własne doświadczenie, przejście na tryb odkrywania. Pragnę was tam teraz
zabrać. Zacząłem się tym zajmować już kilka miesięcy temu, jak na te
czasy, jest to coś nadzwyczajnego, każdy z was może się tam wraz ze mną
udać, jeśli tak sobie wybierzecie, przejść przez most łączący znane i
nieznane i zobaczyć na moment to, co pragnę wam tam pokazać. Kiedy to
zobaczycie, to już zawsze będziecie chcieli tam wracać, gdyż wszystko co
tam jest, to wy sami i raz to zobaczywszy, nie można już tego
„od-widzieć”, kochani. Wszystko, co tam zobaczycie jest tak samo
rzeczywiste, jak krzesła, na których siedzicie. Na tym polega
wielowymiarowość; wszystkie wymiary są rzeczywiste, siedząc w 4D wy po
prostu ich nie rozpoznajecie, gdyż nie jesteście do ich odbierania
przyzwyczajeni. Wszystkie one jednak są rzeczywiste i faktycznie
istnieją. Kiedy je odwiedzacie, wcale tym samym nie przestajecie być
obecni w waszym wymiarze, czyli wciąż siedzicie na swych krzesłach.
Dodajecie do zwykłego odczuwania ... odczucie bańki, którą powozicie,
czyli własnej Merkaby. Stajecie się bardziej świadomi większej ilości
wymiarów i one także stają się bardziej świadome was. Kiedy tak się
staje, nie da się tego zapomnieć, gdyż w mózgu nie ma guzika „anuluj”,
zatem nie można anulować wspaniałości, którą zaraz wraz ze mną
zobaczycie, jeśli tak sobie wybierzecie.
Coś
podobnego udostępniłem podczas wrześniowej premiery „Środowych sesji
uzdrawiania” i pragnę to samo zaoferować wam dzisiaj, jeśli tak sobie
wybierzecie. Ci, którzy zapisali się na nasze wirtualne spotkanie, być
może nie mają ochoty wziąć udziału w wizualizacji rodem ze „Środowych
sesji uzdrawiania”, zatem pragnę was zapewnić, że nie spotka was tutaj
nic niestosownego. Jeśli wybierzecie nie brać udziału w naszym
ćwiczeniu, nic się wam nie stanie. Chodzi nam tutaj po prostu o
zachowanie wolności wyboru. Inni zaś tylko czekają, mówiąc „Pokaż nam!”
Jeszcze inni, którzy nas tylko słuchają w wersji audio, mówią: „Tylko na
to czekałem! Chcę tego!”
Na
chwilę więc wyobraźcie sobie jakiś kanion, czy przepaść. Czasem w
kanionie jest woda, a czasem nie i nie ma to żadnego znaczenia. Przez
kanion jednak nie da się przejść inaczej, jak tylko przez most, który
tam jest. Wszystko to istnieje w waszej wyobraźni, jest to wizualizacja
ułatwiająca wam przeniesienie się w inny wymiar, bez trudu, pod moim
przewodnictwem, z miłością i miłosierdziem. Mówię wam to wszystko, gdyż
tu i teraz każda komórka waszego ciała pragnie, abyście to zrobili.
Stare Dusze, jeśli słuchacie mnie teraz z nagrania, albo mnie czytacie,
nie robicie tego bez przyczyny. Żyjecie teraz na Ziemi, aby się
nauczyć i zrozumieć, aby przyjąć do wiadomości i się przebudzić, jeśli
macie taką ochotę. Wielu z was właśnie po to się urodziło. Urodziliście
się tutaj, aby wyczuć, że coś się dzieje, że sprawy nie powrócą do
starego porządku, że zamiast tego ci, którzy są na to gotowi, mogą
otrzymać swoisty „upgrade”. Nie staniecie się dzięki niemu lepsi od
pozostałych, za to staniecie się bardziej odpowiedzialni od pozostałych.
Kiedy zobaczycie to, co za chwilę zobaczycie, zrozumiecie także, iż
pozostali mogą doświadczyć tego samego, że w tym wszystkim dla Ludzkości
jest nadzieja, gdyż wszystko, co tam zobaczycie aż ocieka miłością,
miłosierdziem i celowością. Zobaczycie, co to znaczy być stworzonym na
Jego wzór i podobieństwo, które tkwi w każdym Człowieku żyjącym na
Ziemi. Zamiast być może ich osądzać, będziecie mogli potem zajrzeć im w
oczy i zobaczyć w nich piękno.
Nad
kanionem jest więc most dzielący znane od nieznanego. Nieznane zaczyna
się za podjęciem następnego kroku. Nieznane to żadne misterium, jest to
po prostu coś, o czym na razie nic nie wiecie. Kiedy zapisują was do
szkoły, to też niczego nie wiecie i stopniowo, w każdej klasie uczycie
się tego, co wcześniej było wam nieznane. Zatem w wyobraźni widać most i
możecie się obawiać czy przejść przez niego, czy nie? Wy się jednak nie
boicie, gdyż jako pierwszoklasiści w szkole, sami chcecie się pewnych
rzeczy dowiedzieć i je poznać więc mówicie: „Mogę na razie zupełnie nie
wiedzieć, czego się mam tutaj nauczyć, lecz jestem pewien, że się tego
nauczę!” Samodzielnie i ochoczo stajecie na moście i zaczynacie po nim
iść. Zatrzymujecie się, zdobywacie jakieś wykształcenie, zaczynacie
otwierać się na możliwości i zasady, o których wcześniej nic wam nie
było wiadomo. Tutaj, prawdę powiedziawszy, mniej więcej chodzi o to
samo. Wszystko jednak kochani, ma tutaj wymiar duchowy. Nie jest to
poznanie intelektualne, a to różnica.
Czy
więc wejdziecie wraz ze mną na ten most? Teraz przyszedł moment wyboru.
Tych, którzy mają zamiar wybrać się przez most, proszę o wyrażenie
następującej intencji: „Wyrażam intencję na przejście przez ten most
dobrowolnie i że nie spotka mnie tutaj nic złego”. I to prawda kochani,
gdyż Duch nigdy by was nie skrzywdził; Duch nie skrzywdziłby części
samego siebie. Każdy z was stanowi część Boga. Każdy z was! Stanowicie
integralną część Całości, czyli piękna Stworzenia, oto kim jesteście.
Stanowicie jedność z Ziemią i zwierzętami, ze wszystkimi cząstkami
Jednej Rzeczy, oto kim jesteście. Czy gotowi jesteście odkryć więcej
tego niż wam się wydawało, że istnieje? Przechodzicie teraz ze mną przez
ten most, a dochodząc na jego środek, nad samym środkiem kanionu, czy
przepaści, natrafiacie na mgłę ukrywającą drugi koniec. Tutaj nie widać
niczego, oba końce mostu są niewidoczne. Mgła istnieje tam także z
innego powodu. Na tym polega wolny wybór każdego z was, czy chcecie
przez nią przejść, czy nie. Takie zadanie ma mgła, jest to bariera,
którą nazwę „barierą przekonań”. Wspólnie z wami przyglądamy się tej
mgle co środę i kiedy się doń zbliżamy, pytam was: Czy jesteście gotowi
odkryć więcej samych siebie? Chwyćcie mnie za rękę i chodźmy!
[w
21:04 minucie włącza się muzyka] Mgła zaczyna znikać i uzmysławiacie
sobie, że wchodzicie w pewną przestrzeń, odczucie, czy percepcję która
jest wspaniała. Zaraz wam coś powiem, coś takiego czują tylko ci, którzy
doświadczają śmierci klinicznej. Tak kochani, po wyjściu z ciała,
pierwsze, gdzie idziecie, to udajecie się na spotkanie reszty waszej
własnej dusz, odkrywacie światło, ale teraz wcale tam nie idziecie,
wcale nie idziecie w kierunku śmierci, idziecie ku życiu!” Tutaj, po
drugiej stronie mostu, znajduje się cała wasza reszta i jest ona
doprawdy bardzo duża! Tyle można teraz zrobić!
Wszystko,
absolutnie wszystko wibruje! Każda komórka waszych ciał wibruje, tak
samo, jak tkwiąca tam cząstka DNA, która wibruje kolorem i dźwiękiem,
pewnymi częstotliwościami i bez żadnych częstotliwości. Trudno mi wam to
wytłumaczyć, wszystko to jednak śpiewa, słychać pewnie brzmienie,
istnieje przyczyna i system oparty na dwunastu zasadach wszystkich
rzeczy, które łącząc się razem tworzą to, co nazywacie fizyką. Kiedy
wraz ze mną dochodzicie do tego miejsca, kiedy przechodzicie na drugą
stronę mostu, to jeśli robicie to po raz pierwszy, niczego tutaj nie
rozpoznacie. Jedni zobaczą piękno, inni niczego nie zobaczą jeszcze inni
na razie wciąż się zastanawiają, co powinni teraz robić, co powinni
teraz widzieć. Mówię więc wam teraz, że skoro jesteście w miejscu
wielowymiarowym, wasz mózg się w to nie angażuje poprawnie, gdyż dla
niego jest to coś nieznajomego, mózg nigdy nie postrzega nic z tych
rzeczy, więc roztoczę przed wami pewien obraz i was do niego zaproszę.
W
miejscu zwanym duszą są pewne wrota, pewna brama. Jest to miejsce nauki
i zrozumienia, gdzie rozpoznajecie i zauważacie sprawy i rzeczy,
których normalnie nigdy dotąd nie widzieliście. Jest to coś pięknego.
Chodźcie, wejdziemy tutaj razem. Prawdę mówiąc, jest to świątynia. Jest
to wasza świątynia. Jest to świątynia, gdyż wszystko tutaj jest święte,
wy sami jesteście święci. Każdy z was stanowi część Stwórcy, czy wam o
tym wiadomo? Czy wiecie, że wasza dusza nie ma żadnego początku, ani
końca? Czyż nie brzmi to znajomo? Czyż nie brzmi to, jak Bóg? Czy
rozumiecie już, czy to sobie uzmysławiacie, że na pewnym poziomie,
zawsze tutaj jesteście? Zawsze! Byliście tutaj, zanim powstał
Wszechświat. Jest tu wszystko, z czym się utożsamiacie: wasza
świadomość, wszystko, kim jesteście...
Oddychajcie,
gdyż oto zaraz spotkacie wielowymiarową wersję siebie samego.
Przygotujcie się na spotkanie z kimś, o czyim istnieniu nie mieliście
pojęcia. Kochani, kiedy przejdziecie przez te drzwi, zobaczycie okrągły
teatr z zatopioną na dole sceną, a wokół coraz szersze kręgi ułożonej
piętrami widowni. Scena jest bardzo dobrze oświetlona, otoczona wieloma
miejscami dla widowni. Niektórzy widzą ją zawieszoną w powietrzu, inni
widzą ją otoczoną wszystkim, co zwykle jest w teatrze, gdyż obraz ten
musi być dla was czytelny. Jakkolwiek tego by nie wyobrażać, wszystko
jest gotowe, i tylko czeka, aż wejdziecie na scenę i zasiądziecie na
stojącym na jej środku krześle. Pozwólcie, że schwycę was za rękę i
sprowadzę w dół po schodach do samej sceny. Widownia na razie jest
pusta, w teatrze nie ma nikogo. Jesteście bezpieczni. Zasiadacie na
stojącym na samym środku sceny krześle, jesteście dobrze oświetleni,
siedzicie tak sobie przez chwilkę. Chcę, abyście poczuli się wygodnie,
gdyż zaraz coś się tutaj wydarzy. Jest to coś, czego podczas spotkań w
Kręgu Dwunastu byłem świadkiem już wiele razy.
Powtarzam.
Dwanaście przedstawia, Wszystko Co Jest, czyli fizykę i strukturę
wielowymiarowego Wszechświata. To jest prawdziwe znaczenie Dwunastu,
tutaj nie chodzi o dwunastu mistrzów. Zasiadacie w zupie Stworzenia. Czy
to rzeczywistość? Czy już zaczynacie to odczuwać? Siedzicie w domu, na
krzesłach, lecz jednocześnie jesteście także gdzieś indziej. To prawda!
Usiądźcie na krześle pośrodku sceny. Siadajcie! Siadajcie! Zaraz coś się
tutaj zacznie, na widowni zaczynają się pojawiać jacyś Ludzie.
Niektórzy już ich rozpoznają, gdyż oni wciąż żyją na Ziemi, niektórzy to
członkowie rodziny, inni zaś nie; niektórych już na Ziemi nie ma, ale
to nie ma znaczenia, gdyż przecież dusza jest nieśmiertelna, zatem czy
ktoś żyje, czy nie, nie ma żadnego znaczenia, gdyż ich dusze zawsze
żyją! Ich dusze są wieczne. I co ci ludzie na widowni będą teraz robić?
Zaraz wam powiem. Zaraz się sami domyślicie, gdyż poproszę was teraz,
abyście zdjęli buty. Ha! Wiecie, co was czeka? Ja wiem. Och, jesteście
bardzo akceptowani, kochani. Wszystkie wasze ziemskie pomysły i osąd
tego, co wyrządziliście, co uczyniliście, czego nie uczyniliście,
wszystko to nie ma teraz żadnego znaczenia. Znika, zostaje wymazane,
siedzicie w magicznym, wielowymiarowym miejscu, gdzie istnieje tylko
akceptacja i piękno.
Miejsce
to jest aż gęste od miłości. Spędzicie tutaj dużo czasu i wcale nie
będzie was to obchodziło, gdyż to minie jak chwilka i znów znajdziecie
się w 4D. A teraz każda z osób na widowni będzie do was podchodzić i
obmywać wam stopy: wszyscy, rodzina i sąsiedzi, ludzie z pracy, zmarli i
ci, którzy wciąż żyją, a nawet niektórzy z przyszłości. Każdy z nich
podejdzie do was i zaglądając w oczy, uklęknie przed wami i obmyje wam
stopy. Każdy! Jest to symbol zrozumienia, akceptacji i miłości,
oznajmiający, że nieważne, przez co przechodziliście: „Nic nie jest
ważne, moja dusza jest taka sama, jak twoja!” Wszyscy po kolei obmyją
wam w ten sposób stopy. Czy potraficie to sobie wyobrazić? Jest to
oddanie czci temu, kim jesteście naprawdę. Nareszcie dowiedzieliście się
prawdy! Nieważne, co się między wami stało w życiu 3D. Na poziomie
duszy wszyscy jesteście tacy sami. Powiadam wam, że jest do doskonałe
miejsce na uzdrowienie, gdyż po obmyciu stóp, w następnej sesji i
następnej, zaczniecie rozmawiać w sposób wielowymiarowy z każdą komórką
waszego ciała. Każda komórka rozpozna, kim jesteście.Witajcie w Kręgu
Dwunastu.
Na
tym polega nowe zadanie Istoty Ludzkiej: odkrycie samego siebie tak
całkowicie, że kiedy z powrotem wrócicie do swego trójwymiarowego
świata, to przeżyte przez was doświadczenie wielowymiarowości wciąż
będzie w was rozbrzmiewać i zapamiętacie, co tutaj zaszło, będzie się to
wam śniło, i będziecie się zastanawiać, mówiąc: „Ciekawe, czy to było
naprawdę?” Czy to tylko jakiś trick? Tutaj nie ma żadnych tricków!
Kochani, tutaj komunikujecie się sami ze sobą. Nie prosimy was, abyście
się do czegoś przyłączali, abyście się kimś stali, czy cokolwiek
robili. Chodzi nam tylko o to, abyście się przebudzili do większej
prawdy. Witajcie! Jesteście o wiele więksi, niż to się wam wydawało. To
jest piękne. Niech muzyka jeszcze chwilę pogra, tak samo, jak gra po
zakończeniu wszystkich „Środowych sesji uzdrawiających”. To jest dla
was, abyście mogli tych rzeczy spróbować i wiedzieć, że to się jeszcze
powtórzy i to za darmo. Zawsze tak robimy, zapraszamy was, abyście nas
jeszcze raz za darmo odwiedzili. Na razie jednak posiedźcie tak sobie
jeszcze chwilkę. Tylko, posiedźcie. Tylko posiedźcie.
I tak jest.
Kryon
[muzyka gra jeszcze 30 sekund, czyli do końca nagrania.]
Tłumaczyła: Julita Gonera
Korekta: Jadwiga Fednykiewicz
Fot.: Internet
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz