Strony

środa, 12 sierpnia 2020

Pole wpływowe Istoty Ludzkiej cz. II

Pole wpływowe Istoty Ludzkiej cz. II

[Głos Marilyn Harper] Ach, dzień dobry wszystkim. Dobrze was widzieć dziś po raz trzeci, ukochane istoty światła. Dobrze widzieć wasze światło, energię, waszą coraz wyżej i wyżej wznoszącą się częstotliwość. Widzicie, ukochane istoty światła, właśnie dlatego zbieracie się grupami, nawet wirtualnie, gdyż ta częstotliwość wtedy się wyrównuje i otacza całą planetę. Jak sami to dobrze rozumiecie, myśli i uczucia każdego z was wytwarzają tę częstotliwość i dlatego wcześniej prosiliśmy was, abyście w głowach zaczęli śpiewać odpowiednią melodię. Pragniemy, abyście byli świadomi waszych własnych doświadczeń, abyście tę przytomność w jakiś sposób ćwiczyli i łapali się na innych, mniej pozytywnych myślach, nie należących do strumienia pozytywności.
Zrozumcie, że każdy w swym świecie doświadcza kontrastu. Pod pojęciem kontrastu rozumiemy przeciwność tego, co wybieracie doświadczyć. Nie ma w tym kontraście nic złego, pomaga wam on w utrzymywaniu równowagi, pomaga w przyjmowaniu do wiadomości pewnych energii. Jednak, jeśli wciąż będziecie w tej kupie kontrastu przebywać, jeśli wciąż będziecie doświadczać trudności i będziecie się na tych trudnościach skupiać, to wtedy jest wam o wiele trudniej (ha, ha!) się z tych trudności wydostać! Chyba się tutaj trochę za bardzo powtarzamy. Trudności, trudności trudności. A teraz dokonujecie wyboru wydostać się z tego wszystkiego.
Weźcie więc głęboki oddech... pod tym względem do swojej dyspozycji macie pewne narzędzia. Dobrze wiemy, że wiecie o tym, że istnieje w was pożądana częstotliwość macie odpowiednią świadomość i uważność a przecież, kiedy spotykamy się twarzą w twarz, często opowiadacie o warunkach pogodowych, że nad Branson nadciąga grad wielkości piłek golfowych, że to tragedia! Nie, to wcale nie tak! Często w ten sam sposób ciągniecie o tym, o tamtym i jeszcze czymś innym. Tego rodzaju energia więc wciąż pozostaje częścią składową waszej wibracji w polu waszego skupienia. Zastanówcie się co chcielibyście, aby się w waszym polu skupienia znalazło? Czego byście doświadczyli, gdyby wasze życie było stwarzane poprzez to pole skupienia? Aha! Tak, ukochane istoty światła, ono jest rzeczywiście stwarzane poprzez to pole skupienia, poprzez waszą własną częstotliwość, własną intencję.
Zatem zapytamy się was: Co w tej chwili jest dla was ważne? Co jest dla każdego z was najważniejsze? Weźcie oddech i na chwilę się nad tym zastanówcie. „Co jest dla mnie w tej chwili najważniejsze?” Czy jest to znalezienie sobie nowej piosenki do nucenia w głowie? Być może... Czy jest to większa przytomność wobec przyzwyczajeń wyniesionych ze starej energii, które wychodzą kiedy z kimś rozmawiacie, a które obecnie w niczym wam nie służą? Być może... A może jest to skupienie się tylko na rzeczach pozytywnych? A może tutaj chodzi o samo skupienie?
Każdego ranka, tuż po przebudzeniu, zanim jeszcze wasze stopy dotkną podłogi, skupcie się na przyjęciu do wiadomości równowagi ciała. Co, gdyby zamiast od razu wstawać, poleżelibyście trochę i natchnęli własnym oddechem wszystkie centra energii [czakramy]? Natchnijcie oddechem czakram korzenny, aby wnieść weń energię zaufania. Natchnijcie oddechem czakram pod-pępkowy, aby wnieść weń wiarę w to, że wszystko się stwarza w boskiej doskonałości. Natchnijcie oddechem splot słoneczny, aby wnieść weń energię należytej pilności pod względem określania tego, co jest dla was najważniejsze. Natchnijcie serce energią miłosierdzia. Natchnijcie czakram gardłowy odwagą mówienia tego, co musi być powiedziane z boską miłością. Natchnijcie oddechem czakram trzeciego oka, aby wnieść weń cierpliwość wobec samego siebie. Oto, czego Marilyn naucza w poniedziałki: cierpliwości i umiejętności łączenia się. Natchnijcie oddechem czakram koronny, aby wnieść weń zrozumienie wszystkich rzeczy oraz wdzięczność za wszystkie rzeczy.
Jeśli będziecie tak robić codziennie – oczywiście teraz mówicie, że wszystkiego nie spamiętacie - ale intencja jest wszystkim, zatem przesłuchajcie to nagranie jeszcze raz, zróbcie z tego notatkę. Następnie, wciąż zanim jeszcze spuścicie nogi z łóżka, natchnijcie oddechem centra energii od podstawy kręgosłupa do czubka głowy a potem weźcie jeszcze jeden głęboki oddech i natchnijcie nim czakram ziemi pod stopami i zakotwiczcie energię w Ziemi oraz wyraźcie wdzięczność za Nią. Następnie natchnijcie oddechem znajdujący się nad głową czakram zwany gwiazdą duszy w ten sposób kotwicząc energię przewodników, którzy są częścią waszej własnej energii, częścią Źródła, które jest obecne w każdym atomie waszego pola.
Każdego dnia w ten sposób równoważcie się, gdyż dzięki temu kroczycie wtedy w strojeni w boską ścieżkę. Wy i tak już tą ścieżką kroczycie, ale dzięki tak wyrażonej intencji każdy podejmowany krok staje się częścią boskiej ścieżki, a wy jesteście wtedy tego bardziej świadomi. Widzicie, świat jest doprawdy wspaniały, a sytuacja z COVID-19 jedynie pomaga w przeskoku świadomościowym.
Jak wam wiadomo - gdyż mówimy na ten temat od pewnego czasu, tak samo, jak o tym mówi nasz kochany przyjaciel Lee Carroll, oraz jak mówi Kryon - to, co widać niekoniecznie musi być tym, co się faktycznie dzieje! Ponad to, obecnie istnieje dodatkowa możliwość ułożenia od nowa pewnych spraw. Jednak w obecnej sytuacji wcale nietrudno zachwiać się i utracić równowagę, zwłaszcza jeśli się ogląda telewizję, czy słucha radia podczas jazdy samochodem, kiedy to mówi się wam co się dzieje, czy co jeszcze może się stać, czy zakłada się, że może się stać.
Obecnie bardzo łatwo stracić równowagę, a niektórzy już ją stracili. W przerwie, wychodząc ze studio, słyszeliśmy wiele sporów na temat noszenia czy nienoszenia maseczek. Przecież cała ta energia przepływa przez pole każdego z was! I stąd radzimy, abyście się codziennie w stroili i równoważyli z energią czakramów, abyście tę energię kotwiczyli zarówno w Ziemi, jak i w czakramie gwiazdy duszy.
Niech każdy z pierwotnych [siedmiu] czakramów także będzie w strojony w waszą intencję. Nasza intencja może być różna od waszej, ale zrozumcie, że w ten sposób w stroicie się w pierwotną energię waszego bytu, która dotyczy wiary w to, że zawsze jesteście wspierani i znajdujecie się pod troskliwą opieką, że wszystkie wasze potrzeby zawsze zostaną zaspokojone, że zawsze będziecie mieli dach nad głową i jedzenie, oraz wsparcie i miłość. Możecie temu zaufać.
Z waszej strony oczywiście będziecie mieli możliwość przejawić należytą pilność w czynach, będziecie mogli się skupić nad tym, jak będzie wyglądał wasz kolejny krok, będziecie mieli okazję przejawić odwagę w komunikacji oraz dzięki tej odwadze wyraźniej zobaczyć to, co zamierzacie oznajmić, zobaczyć, co jest dla was ważne; co jest najważniejsze. Wtedy można faktycznie posiąść cierpliwość w stosunku do samego siebie, w stosunku do własnych umiejętności, w stosunku do intuicji, w stosunku do bliskich i znajomych, do ludzi w sklepie, współużytkowników szos. Taka cierpliwość rodzi zrozumienie, że każda poszczególna osoba żyjąca na Ziemi, w galaktyce, czy innych galaktykach, każda istota ma własne zdanie na temat tego, co obecnie powinno, a co nie powinno się dziać. I stąd się bierze wdzięczność za perspektywę innych. Wszystko to razem wzięte wpływa do waszego miłosiernego serca i wtedy promieniujecie częstotliwość serca na zewnątrz.
Kochani, wcale nie mamy zamiaru brzmieć - jak to określa Nasze Medium- jak uliczny sprzedawca, jednakże jeśli jeszcze nie oglądaliście filmu „1Field” to prosimy abyście to zrobili. Jeśli nie możecie tego zrobić dzisiaj, po spotkaniu w Kręgu Sióstr Lemuryjskich, to obejrzyjcie go kiedy indziej. Widzicie, tam się pokazuje na czym polega kolejny krok w rozwoju Ludzkości. Jest to film bardzo na czasie i stąd jego twórcy i właściciele zarządzający jego dystrybucją nie czekali na kinową premierę, aby już go udostępnić do oglądania w internecie. Jest to doprawdy film na czasie.
Dużo ludzi wciąż trwa w strachu. Ludzie się wciąż boją, co prawda nie wszyscy, ale wystarczająco wielu, aby częstotliwość miłości przemienić na inną częstotliwość. Prosimy was, abyście się postarali tego uniknąć. A to wszystko zaczyna się od każdego z was, ukochani! Wcale to się nie zaczyna od sąsiadów, małżonka czy dziewczyny albo chłopaka, czy kogokolwiek innego. Wszystko to zaczyna się od każdego z was. Rozumiecie? Otrzymaliście dzisiaj sporo informacji, jutro otrzymacie jej jeszcze więcej, wraz z większą ilością narzędzi. Pojutrze otrzymacie ich jeszcze więcej.
Gdyby cała ludzkość faktycznie w życiu codziennym kierowała się podszeptem własnej intuicji, będąc przy tym całkowicie zrównoważona od czakramu gwiazdy duszy do czakramu Ziemi, to dopiero byłoby wspaniale wyobrazić sobie, co by wtedy było! Każdy byłby pełen mocy, a przecież widzicie, na tym właśnie polega nowa częstotliwość. Co jest w życiu każdego z was najważniejsze? Jest to pytanie, na które nikt za was nie potrafi odpowiedzieć. Co jest dla nas najważniejsze? Dla nas najważniejszym jest pomagać wam, abyście żyli i uosabiali tę częstotliwość w strojenia, miłości, uzmysłowienia, że wewnątrz każdego z was tkwi moc samouzdrawiania. W procesie w strojenia macie także możliwość promieniować tą uzdrawiającą energią na zewnątrz, dla innych.
Och tak, ukochane istoty światła, już szturchnęliśmy w łokieć Nasze Medium, tak samo jak wiemy, że Kryon szturchnął Lee dając tym samym do zrozumienia, że to jest kolejny motyw przewodni, nowe miejsce, wyższa częstotliwość. Zbierzcie razem wspaniałość umiejętności wrodzonych w inteligencję ciała Nowych Ludzi aby się uzdrawiali w sercu, w ciele, w mięśniach, w miłości oraz na umyśle. Oto klucz, którym obecnie macie okazję otworzyć korytarz dla całej ludzkości. Stąd powtarzamy wam, że każdy z was jest kolejnym krokiem ludzkiej ewolucji. A teraz zapytajmy się, co będziecie robić dalej, jak już ten krok podejmiecie?
W każdej chwili zaczynajcie od intencji, połączcie się i zrozumcie, że poprzez to połączenie przychodzi oświecenie: każdy Budda, każdy Kriszna i każdy inny duchowny, wszystkie religie i duchowe organizacje wszycy oni ostatecznie poszukują oświecenia z tym, że często w drodze ku temu oświeceniu prze szkadza im własny umysł i zamiast najszybszą trasą, podążają tą bardziej malowniczą. Prosimy was, ukochane istoty światła, abyście pomagali w podążaniu tą szybkobieżną trasą. Przyjmijcie do wiadomości ten kolejny krok, przyjmijcie do wiadomości wagę zestrajania własnych czakramów z czakramami Ziemi. Zwracam się do setek słuchających mnie teraz ludzi: robiąc tak sprawicie, że ta praktyka rozbrzmi na całym świecie i tak właśnie poszerzy się globalna świadomość. Ukochane istoty światła, wdzięczni jesteśmy, że zgłosiliście się na ochotnika, że dobrowolnie podnieśliście rękę mówiąc: wybierz mnie, chcę żyć na tej niebieskiej planecie, chcę być człowiekiem w tych czasach, chcę pomagać i służyć. Stworzę sobie w głowie nową pieśń, będę świadomy. Kiedy nastroję swoje centra energetyczne, to poprzez powstały rezonans faktycznie zjednoczę się z czakramami planety. Oto dlaczego ukochani, jesteśmy wdzięczni za wasze istnienie, dlaczego was kochamy, dlaczego oddajemy wam cześć. Zaufajcie, że tak jest. Żegnamy się z wami mówiąc Namaste! Namaste!
[Głos Lee Carroll] Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Niniejsze to drugi przekaz z czterech na temat pola wpływowego Istoty Ludzkiej. Tym, którzy nie wysłuchali części pierwszej mówimy, że jest ona dostępna na stronie mego partnera wraz z pozostałymi pod zakładką przekazów z San Antonio. Rzadko wam takie rzeczy przypominam, ale pragnę abyście wysłuchali/przeczytali wszystkie cztery części, gdyż stanowią jedną, treściwie przekazaną przesłankę. Żaden z czterech przekazów nie powinien więc być brany pod uwagę w oderwaniu od reszty.
Ostatnio mówiliśmy o istniejącym wokół człowieka polu wpływowym. Nie jest to takie samo pole, jak na przykład elektromagnetyczne, ale jest to pole, rozmiaru, czy zasięgu którego nie da się określić. Pole to dla was jest bardzo wpływowe, gdyż zaprojektowano go aby zapewniało fizyczne przetrwanie. Mówiliśmy także, iż takie pole posiadają nawet zwierzęta. Skoro pole to zostało specjalnie zaprojektowane dla przetrwania, jest ono wyczulone przede wszystkim na przymioty pierwotne. Obecnie jednak jako ludzie wchodzicie w erę nowej energii, bardzo głębokiej nowej energii, zaczynacie przechodzić na bardziej zaawansowany poziom świadomości, stajecie się coraz bardziej dojrzali, dochodzicie do takiego punktu, gdzie pole to zaczyna postrzegać siebie w bardzo odmienny sposób. Pole zaczyna postrzegać się w sposób sensowny. Ludzie chcą się odmienić i chcą także być wśród innych ludzi, ale obecnie nie chcą się wzajemnie podbijać, czy ze sobą wojować. Można powiedzieć, że na Ziemi rozpoczął się spływ dobroczynności, narodziło się prawdziwe poczucie jedności, którego nigdy przed tem nie było.
Kochani, ten proces jest powolny, bardzo powolny. W niektórych kulturach, gdzie nigdy czegoś takiego nie było, to się będzie rozwijać dłużej. Kultury, które kiedyś już to miały, są na siebie bardziej otwarte i tam te rzeczy będą się rozwijać szybciej. Tak czy inaczej, w tym rozwoju bierze udział cała planeta. Pewnego dnia wszyscy spojrzycie na siebie i spotykając się na poziomie państw, odniesiecie się do siebie zupełnie inaczej, gdyż wszyscy znajdziecie się w tym polu wpływowym.
Jak zaczęliśmy to opisywać, pole wpływowe to pole, które wpływa na was poprzez wszystko, co się znajduje wokół tego pola. W pierwszym przekazie była mowa o elemencie pierwotnego strachu. Strach to reakcja, pierwotna reakcja, która sprawia, że uciekacie. Jest to reakcja mająca za zadanie ocalić wam życie. Strach jest więc tak głęboki, że potrafi przewidzieć, co będzie dalej. Sami byliście już świadkami takich sytuacji, gdzie nawet sami naukowcy mówią: „Nie, nie, nie rozumiecie nas, my widzimy, co teraz nadchodzi.” W celu przetrwania więc, nawet zupełnie się zatrzymacie tylko dlatego, żeby nie wejść w sytuację zagrażającą życiu. Pole wpływowe jest polem kwantowym, gdyż jest to pole sensoryczne wyczulone na postrzeganie innych energii, z których większość to energie pochodzące od innych ludzi. Pola grup ludzkich zachodzą na siebie i dlatego często mówimy, że pewne przymioty są niemalże zaraźliwe gdyż przechodzą z grupy na grupę. Jak jedna grupa posiądzie taki przymiot, udzieli się on także innym, nawet bez znajomości przyczyny, która ten przymiot wywołała. Na przykład, jednostka albo grupa zacznie się czegoś bać i druga grupa ludzi ten strach wyczuje; wtedy także będzie się bać, nawet nie wiedząc, dlaczego? Sami byliście tego świadkami, widzieliście takie zachowanie na poziomie kultur, czy nawet na podstawie zachowania rządów. Widzieliście, jak dyktatorzy, bądź inni rządzący specjalnie taki strach wzbudzali jako sprawdzony element nacisku. Jest to coś bardzo pierwotnego.
A teraz opiszmy coś jeszcze, inny przymiot, który jest tak samo zaraźliwy jak strach. Pamiętajcie, że pole wpływu to takie pole, którego wpływom można ulegać, ale także do którego można coś wysłać. Ono zatem działa jako odbiornik i przekaźnik, wpływa na was, ale i wy możecie poprzez to pole wpływać na innych. Tak, można wysłać w pole strach i w ten sposób wywrzeć wpływ na innych. Tutaj jednak mówimy o czymś o wiele wspanialszym od strachu. Strach to uczucie pierwotne i tutaj nam nie o to chodzi. W niniejszym przekazie zaczynamy mówić o wyższej świadomości, o dojrzałości i dobroczynności, gdyż obecnie ludzkość zaczyna okazywać swe inne przymioty, prócz strachu. Na razie zmieńmy temat, ale tylko pozornie.
Ostatnio na świecie przeprowadza się wiele eksperymentów mających za zadanie badanie zjawiska koherencji. Pozwólcie, że sam wam zdefiniuję co to koherencja. Koherencja to przeplatanie się pól wpływowych. Przeplatanie się pól wpływowych. Kochani, oznacza to, iż jeżeli wasze pole jest pełne czegoś, to inny człowiek będzie odczuwał to samo. Odczuć to może jeszcze inny i jeszcze inny. Na tym polega koherencja. Nauka zaczyna się interesować koherencją na poziomie jednostki, czyli koherencji wewnętrznej, jednakże prawdziwa koherencja zachodzi między ludźmi, czy między grupami ludzi, a nawet wybiega jeszcze dalej.
Badania dowiodły, że całe audytoria ludzi koherentnych pod względem jednego przymiotu potrafią wywrzeć wpływ na ludzi siedzących w innym audytorium, którzy dzięki wpływowi tych pierwszych przejmują od nich nadawany przymiot. To tak, jakby odległość przy tym w ogóle nie wchodziła w rachubę. Jest to coś zaraźliwego, pod wpływem czego ludzie aż płaczą, doświadczywszy dobrodziejstwa i radości. Porozmawiajmy więc teraz właśnie o tym, o radości.
Drugim przymiotem w naszej dyskusji o polu wpływowym jest jeden z najwspanialszych, najbardziej pomocnych i najbardziej praktycznych jaki można na planecie w obecnych czasach posiąść. Mowa o wpływie radości. Wpływ radości. Och, o radości rozmawialiśmy już niejednokrotnie! Radość to tkwiące w każdym z was dziecko wewnętrzne, które wciąż pamięta – jeśli mu na to pozwolicie – jak to jest być dzieckiem! Dla większości z was bycie dzieckiem to okres pozbawiony wszelkich obowiązków, w którym jedynym zmartwieniem było jak długo można się bawić zanim rodzicie będą wołali do domu. A jak nie można wam było wychodzić to bawiliście się sami wraz z kompanami, wyczarowanymi potęgą waszej wyobraźni.
Dziecko jest zawsze gotowe do zabawy! Dziecko jest zawsze gotowe, aby się śmiać. Jeśli jemu się to w jakiś sposób odbiera, wtedy nie rozwija się poprawnie, staje się płaczliwe, gdyż nie potrafi zrozumieć, co się dzieje. Jednak bardzo szybko się z tego potrafi wydostać właśnie dlatego, że zawsze gotowe jest do zabawy! Kochani, właśnie tak wygląda radość, na tym polega nieokiełznana radość. Wyrośliście w jej duchu, wiecie jak się ją czuje, ona stanowi część was samych. Potem wyrastacie i stajecie się dorosłymi. Wtedy oczywiście radość trochę się hartuje poprzez dojrzałość. Niektórzy są przekonani i będą wam mówić, że taka dziecięca postawa jest niewłaściwa i należy się jej zupełnie wyzbyć. Jako człowiek dorosły powinniście być bardziej poważni, traktować samo życie bardziej poważnie, powinniście się stać bardziej odpowiedzialni i obowiązkowi. Tacy ludzie nawet zakażą wam się śmiać i chichotać, gdyż tak nie wypada. Kochani, taka postawa nie jest nawet postawą intuitywną!
Pozwólcie, że korzystając z okazji, coś wam powtórzę: Ci, którzy się śmieją i chichoczą żyją dłużej. Im częściej to robią tym bardziej się odmładzają.... Radość spowalnia proces starzenia, stwarza pewną biochemię, hartującą silnik starzenia. Kochani, ci którzy mają w sobie radość są zdrowsi. Oto, co mam wam do powiedzenia: radość jest zaraźliwa! Zupełnie tak samo, jak strach. W obliczu zmian energii wchodzących na Ziemię, zauważycie, że radość stanie się bardziej zaraźliwa od strachu, co znaczy, że ci, którzy się często śmieją i są radośni wpłyną na innych, którzy także staną się radośni. Tylko to sobie wyobraźcie, że radość jest do tego stopnia zaraźliwa, że parę minut w waszej obecności, ludzie zmienią swe całe poprzednie nastawienie do życia! Czy potraficie to sobie wyobrazić? Wszystko tylko dlatego, że chodzicie sobie wszędzie... będąc radośni!
Jak wygląda osoba, która chodzi sobie będąc radosną? Wcale nie musi to być ktoś, kto bez przerwy chichocze! Jest to raczej człowiek zadowolony z tego, co ma przed sobą, czyli z tego samego, co sami macie teraz przed sobą. Tutaj chodzi o podejście do całego dnia, do tego, co się dzieje wokół. Widzicie, tacy ludzie są radośni i czują się w życiu wygodnie, niezależnie jak ono wygląda. Na tym polega dojrzałość. I jest to postawa zaraźliwa. Kiedy ktoś zmartwiony, zdenerwowany, czy żyjący w strachu - spędza czas z innym, który taki nie jest, choć oboje mogą być w podobnej sytuacji, taka postawa jest atrakcyjna. Patrząc się na takiego człowieka, można się zastanawiać: Co w tobie takiego, czego mi brak, czego w sobie nie mam?
Takie pytanie to okazja dla was, abyście się otworzyli i opowiedzieli o Bogu wewnątrz, możecie opowiadać, że jesteście radośni, bowiem pamiętacie dzieciństwo i umiecie z Akaszy wnieść tę pamięć do dzisiaj. Zresztą nazwijcie to jak chcecie, ale wnoście tę radość w życie codzienne tak, aby wam codziennie towarzyszyła. W tym celu wcale nie musicie zachowywać się jak dzieci, zamiast tego, przypomnijcie tę radość, gdyż przecież jej w życiu doświadczyliście i wiecie jak to jest, być szczęśliwym. Wiecie jak to jest, być radosnym. Radości i zadowolenia nie da się podrobić. One się samoistnie objawiają poprzez nawyk bycia zadowolonym, im częściej te przymioty ćwiczycie, tym bardziej stają się rzeczywiste, mózg sam za jakiś czas zaczyna ich szukać, gdyż potraktuje je jako instynkt samozachowawczy! Rozumiecie, o co mi chodzi? Jeśli pole wpływowe Istoty Ludzkiej jest nastawione na przetrwanie, to co najlepiej pomoże mu teraz przetrwać i zachować zdrowie? Radość! Czy kiedykolwiek przyszłoby wam to do głowy?
Jest pewien filmik, który pragnę wam teraz opowiedzieć, pod tytułem „Śmiejący się mnich.” Filmik traktuje o mężczyźnie w szatach mnicha, który w jednej z metropolii wsiada do zatłoczonego wagonu metro. Jest sam, nikogo w wagonie nie zna. Pociąg zaczyna jechać od stacji do stacji, a mnich zaczyna się śmiać. Robi to świetnie, niemalże jakby słuchał jakiegoś komika, czy przypominał sobie coś niesamowicie śmiesznego z własnego życia, pod wpływem czego się bez przerwy śmieje i śmieje. Ludzie w wagonie zwykli siedzieć z kamiennymi twarzami, na nic nie zwracając uwagi, zajmują się tylko sobą czekając na właściwy przystanek, albo rozmyślają nad własnym mizernym życiem. Śmiech mnicha jednak zaczyna się im udzielać. Zaczyna się od cichego chichotu. Najpierw ludzie śmieją się z samego mnicha, wydaje się im niemądry, lecz wkrótce cały wagon śmieje się wraz z mnichem. Kiedy przychodzi pora wysiadki na ostatniej stacji metra, cały wagon aż trzęsie się ze śmiechu! Ludzie opuszczają pociąg wciąż się śmiejąc, nawet nie wiedzą dlaczego? A mnich wsiada z powrotem do pociągu i powtarza dokładnie to samo z kolejnymi pasażerami tego samego wagonu metra w podróży do pierwszej stacji. A potem robi to jeszcze raz, i jeszcze raz i jeszcze raz.
Ile w ten sposób, tego dnia, dotknął ludzi bez wypowiadania ani jednego słowa? Coś co najpierw wygląda na dziwactwo, staje się czymś nie tyle zrozumiałym, ale właśnie radosnym! Radość jest zaraźliwa! Śmiech jest zaraźliwy i ratuje życie, gdyż pod jego wpływem poprawia się stan zdrowia. Na tym polega wpływ pola wpływowego Istoty Ludzkiej. Zjawisko to dowiedziono niejednokrotnie, że kiedy jedna osoba zaczyna się śmiać, za chwilę śmieje się całe otoczenie. Kiedy jedna osoba rozpala światło, wielu w tym świetle zaczyna widzieć. W obecnych czasach większej dojrzałości, na tym polega przetrwanie.
Mam nadzieję, że dzięki temu opowiadaniu zaczynacie rozumieć, co w życiu teraz jest ważne, co jest ważne w energii, która obecnie wspiera coś nowego. Prócz tego, opowiem wam o jeszcze dwóch przymiotach, ale o nich jutro. Jeden z nich będzie oczywisty, drugi mniej, ale przyszły czasy zmian, w związku z czym wasze pole wpływowe przemieniło się w coś niespodziewanego. Jutro opowiem wam więcej. Na razie zrozumcie jedno: to kwantowe pole wpływowe należy do was, jest wam dostępne, wystarczy je wyczuć i odszukać i je sobie stworzyć. Wszystko, co zrobicie dla siebie, zauważą inni i to zaakceptują. Więcej, oni tego samego będą chcieli dla siebie. Na tym polega zadanie Starej Duszy. Stworzenie dojrzałego pola spokoju tak, aby wszyscy wokół was posiedli radość, zrozumienie i lepsze życie. Te sprawy niewiele mają wspólnego z prozelityzmem, czy zastanawianiem się nad tym, co się z wami dzieje po śmierci, nieprawdaż? Kochani, są to kwestie pragmatyczne i praktycznie uczymy was tego, abyście mogli sobie już teraz stworzyć lepsze życie na Ziemi, która obecnie przechodzi Wielką Przemianę. Oto przekaz, który pragnęliśmy wam dzisiaj przekazać.
I tak jest.
Kryon
Tłumaczyła: Julita Gonera
Korekta: Jadwiga Fedynkiweicz
Fot. Rebecca Loach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...