Strony

wtorek, 2 maja 2023

"Zrozumienie własnej dwoistości"

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 Fragmenty z przekazu Kryona pt. "Zrozumienie własnej dwoistości" z dn. 28 07 2007 poruszające zagadnienia tak b.istotne -
równoważenia dwoistości, pozbycia się lęku..
♡♡♡
..Nie zakładajcie z góry, że wszystko, co czytacie, czy słyszycie jest absolutną prawdą, gdyż pragniemy, abyście pewene rzeczy zaczęli rozeznawać samodzielnie. W tym celu użyjcie sprzężonego z sercem intelektu i sami zapytajcie Ducha: „Czy to możliwe? Czy to prawda?” ..

Wewnątrz każdego z was istnieje cząstka Boga, z którą już się rodzicie – Cząstka ta mieszka w was i tylko czeka na przebudzenie w panującej obecnie wielowymiarowej energii. Ona jest piękna, świetlana..

Ta boska cząstka jednak jest zrównoważona przez istnienie czarnej czerni, która także nosi imię każdego z was.
Na tym polega dwoistość .. Dwoistość w życiu objawia się na wiele różnych sposobów..

Jednym z takich sposobów jest dramat.. Błogosławiona Istota Ludzka, która porzuca dramat i dostrzega własną sferę duchową, gdyż bardzo często się zdarza, że dramat maskuje coś równie głębokiego: światło, które może oświecić całe ich życie..

Następnym sposobem są zmartwienia. Martwienie się o wszystko! Ci, którzy zwykle martwią się o wszystko, należą także do tych, którym się wydaje, że są pozbawienie mocy stworzenia czegokolwiek!.. Kiedy zaczniecie równoważyć w sobie tę ciemność zwaną dwoistością, jedną z rzeczy, które was opuszczą będą zmartwienia, gdyż zaczniecie wtedy czuć, że system zaczyna działać oraz że nie jesteście pozostawieni samym sobie. Zaczniecie przeczuwać, że istnieje jakiś plan i zmartwienia zaczną ubywać samoistnie..

Dramat i zmartwienia wiodą do poczucia niskiej wartości własnej i do lęku..

Wydobyć z siebie ciemną stronę nie jest tak trudno, boską stronę zaś jest trudniej. Jak na ironię, łatwiej jest wydobyć z siebie to, istnieniu czego się zaprzecza poprzez stworzenie fikcyjnej postaci, obarczając ją odpowiedzialnością za wszystko zło... tak powstał diabeł. I wydawać by się mogło, że diabeł jest wszędzie, a Boga nie ma nigdzie.

W rzeczywistości jednak istnieje równowaga. Boga trzeba szukać, ale ciemna storna zawsze będzie „naciskać guziki”, będzie prowokować. Ona tak została zaprogramowana i taki stan rzeczy jest sprawiedliwy i zapewnia równowagę.. odkrycie Boga Wewnątrz tę równowagę przechyla na zawsze. Wszystko to ma w 3D swoje uzasadnienie.. Wszystko w naturze musi być zrównoważone, musi mieć swój jin i jang. Tutaj zawsze chodzi o równowagę.

Test energii Ziemi jest przeprowadzany przez cząstki Boga przebrane za Ludzi. Ludzie zaś przychodzą i odchodzą grając różne role w sztuce o energii. Oni sami nie podlegają sprawdzianowi, oni ten test prowadzą. Jak ułoży się bilans sił, kiedy da się im je obie: ciemność i światło? Co się wtedy stanie z Ziemią? ..

Ci, którzy oddają się ciemniejszym energiom własnej dwoistości następnie zapadają się głębiej w kolejną warstwę ciemności: wściekłość, nienawiść, przemoc, śmierć.. jest to ciemna strona waszej osobowości jako Istoty Ludzkiej czekająca na dalszy rozwój do czasu, aż osiągnie pełną dojrzałości..

Wiele Ludzi zapada się w ciemność, gdyż tam odnajdują swą moc, tam mogą tę moc roztaczać nad innymi Ludźmi, stwarzać zmartwienia, dramat, sprawować nad nimi kontrolę..

Nie lękajcie się niczego, co zostało tutaj powiedziane, gdyż opowiadam tylko o tym, co istnieje u samych podstaw waszego jestestwa.. każdy z was posiada nad tym wszystkim kontrolę.

Wszystko to ma też i swoją drugą stronę.
Moi kochani, jeśli dopiero co się do tego wszystkiego budzicie, jeśli to, co czytacie, jest dla was faktycznie tylko drugą częścią, czy dopiero drugą lekcją, to pragnę was zapewnić, że odtąd sprawy się potoczą lepiej! W tej chwili jednak wasza własna ciemna strona mówi „Nie wierz temu, przestań to czytać, zostaw to, po co ci to?" A dlaczego? Dzieje się tak, gdyż teraz dopowiem wam resztę tej opowieści.

Wasza ciemna strona zdaje sobie sprawę, że jeśli będziecie szukać dalej, to przyjdzie na nią koniec, bowiem wtedy zauważycie coś, czego ona pragnie, abyście nigdy nie dostrzegli. Jest to wolny wybór dostrzeżenia mocy równoważnej… och, a to ci dopiero prawdziwa moc!..

Każdy z was rodzi się na Ziemi z cząstką Boga wewnątrz. Ciemność jest w was wbudowana dla równowagi, aby ustawić energię początkową, stworzyć karmę. Istnieje zatem nie bez przyczyny i towarzyszy wam od urodzenia..

Dwoistość możecie zrównoważyć sami Wewnątrz każdego z was istnieje boski system równoważenia tej dwoistości tak, że nie będzie miała do was dostępu. Wyrażając czystą intencję powiedzcie: „Kochany Duchu, mam tego dosyć. Pokaż mi, co powinienem wiedzieć, aby zyskać na dwoistość inne spojrzenie?”

Takie oznajmienie to początek, gdyż pokazuje, że przechodzicie na tryb zamiaru pchnięcia drzwi wiodących na drugą stronę zasłony, prosicie o odkrycie boskości wewnątrz. Wtedy zaczniecie się równoważyć. Jak była o tym mowa w pierwszej części, wpłynie to w was jako całość. Własną ciemność ustawi wam tak, że nie będziecie nawet wiedzieli, gdzie ona?

Dwoistość między światłem i ciemnością została stworzona na potrzeby życia na Ziemi. Jednakże obie te energie są od siebie bardzo, ale to bardzo różne. Pod względem duchowym, tkwiąca w was ciemność nawet nie ma pojęcia, po co w ogóle tutaj żyjecie.
Tylko się nad tym zastanówcie! Ci z was, którzy podejmują duchowe decyzje i w życiu konsultują się z mapą intuicji i rozeznania, którzy przyciągają do siebie cząstkę Boga Wewnątrz, tym samym stwarzają energię, której dwoistość w ogóle nie widzi!

Ten ciemny aspekt was samych nie ma zielonego pojęcia co robicie teraz, ani czego zdołaliście dokonać w przeszłości i po prostu się złości, że nie ma już do was żadnego dostępu.

Raz wstąpiwszy w światło, kiedy rozpoczynacie swą wyprawę, to wtedy to, co przysparzało wam najwięcej kłopotów w życiu, odchodzi na bok i przestaje być ważne. Staje się nieistotne. To tak, jakby siedzące na tylnym siedzeniu dziecko, irytowało was czasami, gdyż kopiąc w wasze siedzenie chciało się dowiedzieć: „Czy już przyjechaliśmy”? Dwoistość może teraz tylko tyle.. Ona jednak jest zawsze w was obecna i jej kopanie czasem jest silniejsze, a czasem słabsze..

Przechodzicie przez cykle mocy i słabości, i dzieje się tak właśnie dla zachowania równowagi. Och, kochani, czyż doprawdy muszę wam o tym przypominać? Nie biczujcie się za to, że podlegacie takim emocjonalnym cyklom. Czasem znosicie je lepiej, czasem gorzej, macie swoje wzloty i upadki i jest to całkowicie normalne.
Jest to normalne, gdyż wy zawsze głowicie się nad rozwiązywaniem zagadki światła i ciemności, jest to nieustająca walka, ona się nie skończy aż do samej śmierci. Jednak ci z was, którzy wstąpili w światło, mają tutaj przewagę.
Kiedy ktoś z was zapala swoje światło, niezależnie od tego, jak wokół jest ciemno, to z samej definicji ciemności wynika, że ta ciemność wtedy nie może dłużej istnieć.
To jest moc.

Czy widzicie teraz, że tak jest więc sprawiedliwie? Choć ta stanowiąca wyzwanie część natury ludzkiej ukazuje się wam intuicyjnie a cząstki Boga trzeba szukać świadomie, kiedy odnajdujecie w sobie światło, ono spycha dwoistość, jakby więziło ją w czyśćcu.
Zatem cała moc stoi po stronie światła. Światło jest czynne, ciemność zaś bierna. Ciemność nie potrafi wejść do oświetlonego pomieszczenia i go przemienić. A światło potrafi całkowicie przemienić pogrążone w ciemności pomieszczenie.

Może więc przyszła pora, abyście sami tego spróbowali? Łatwo ten proces zacząć; w tym celu wystarczy z czystą intencją poprosić: „Kochany Boże, powiedz mi, co powinienem wiedzieć?” Nie mówcie Bogu, co ma w waszym życiu zrobić. Zamiast tego oznajmijcie mu: „Jestem gotów się dowiedzieć”. Jest to oznajmienie prawdziwej mądrości i kiedy je wymawiacie, zaczynacie odkrywać, kim jesteście.

Niech was nie zdziwi, gdy wtedy do waszego serca wpłynie miłość. Nie zdziwcie się, gdy schwycą was za ręce anioły i nie będzie mogli tego nijak wytłumaczyć. Nie zdziwcie się, gdy wtedy w niewytłumaczalny sposób ogarnie was spokój...

..a co z lękiem? Och, to ważne pytanie. Tylko się przyjrzyjcie, skąd się bierze lęk? On się rodzi w trzewiach. Lęk to niższy przymiot natury ludzkiej. Rodzi się w trzewiach i nie ma nic do czynienia ani z oświeceniem, ani z trzecim okiem. On się zaczyna tam, gdzie go można łatwo opanować, ale jeśli nie będziecie uważni i tego od razu nie zrobicie, to bardzo szybko zawładnie waszym umysłem.

Kiedy następnym razem ogarnie was jakiś lęk, czy zdobędziecie się na odwagę, czy zdobędziecie się na mądrość i siłę powiedzenia mu: „Stop, dobrze wiem, o co ci chodzi! Ani się rusz”.
Nie pozwólcie, żeby lęk i ciemność doszły powyżej dolnej części czakramu serca. Niech zawładnie nimi wasza własna mądrość i miłość, niech przejmie go znajomość Boga Wewnątrz.

Odkryjecie wtedy, że lęk was opuści, że zniknie sam. Czasem się zdarzy, że będzie chciał wami zawładnąć w środku nocy! - lecz nawet wtedy możecie przejąć nad nim całkowitą kontrolę. Wystarczy sobie wtedy tylko pomyśleć o otaczającej was zewsząd boskiej opiece, o świetle wewnątrz siebie i powiedzieć: „Idź precz, twoje miejsce jest na tylnym siedzeniu. Dobrze cię znam, jesteś moją ciemną stroną, lecz teraz już nie siedzisz za kierownicą”.

Czy wszystko to wydaje się wam prościutkie i wręcz głupie? Czy to możliwe, żeby większość życiowych wyzwań była aż tak prosta? Tylko się popytajcie dokoła. To nie jest takie proste.
Jednakże jest to bardzo ważny krok naprzód, akt wiary, który rozpoczyna wewnętrzną separację od tej części was samych, która wydawała się wam pochodzić skąd inąd.

Kochani, mówię wam tutaj o tym wszystkim, abyście poznali prawdę tego, że każdy z was jest silniejszy od jakiejkolwiek ciemności istniejącej na tej planecie. Jesteście o wiele silniejsi od demona, o którym mogą mówić, że was opętał. Jeśli chcecie na to dowodu, to wystarczy, abyście pchnęli drzwi do Boga. Pozwólcie nam wejść do środka, a sami się przekonacie, że wszystko, co tutaj zostało powiedziane, to prawda. Oto dlaczego nazywa to się zasłoną, gdyż ona przysłania to, co się za nią faktycznie znajduje.

Proszę, zwróćcie uwagę, że nie prosiliśmy was, abyście się do niczego nie przyłączali, nieprawdaż? Zauważcie, że nie prosiliśmy was, abyście przestrzegali jakiegoś protokołu, przeczytali całą serię pewnych książek, czy wykupili karnet na serię wykładów. Zamiast tego wszystkiego, zaprosiliśmy was dzisiaj, abyście przeczytali instrukcje zawarte w waszym własnym DNA, z którym się urodziliście..
♡♡♡ Kryon
.
opr.A.Rombek tłum.J.Gonera

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...