Strony

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Machu Picchu

Obraz może zawierać: 2 osoby, broda, na zewnątrz i przyroda

[Początek nagrania, czyli pierwsze 3:18 minuty stanowi inkantacja szamana Nicolasa Pauccara zwana Icaro. Wysłuchanie jej pomaga w połączeniu energii Ziemi i Słońca, we własnym wnętrzu. Po zakończeniu inkantacji Nicolas mówi dalej]. Niniejsza inkantacja stanowi odwieczny sposób transmisji wiedzy sięgający czasów Przodków. Zdaję sobie z tego sprawę, że żyjemy obecnie w czasach nowoczesnych, w których rządzi rozum i logika. Mój śpiew w wystarczającym stopniu przekazał wam wszystko, czego powinniście się dowiedzieć, a teraz pora usłyszeć także i słowa. Dziękuję. [Oklaski]
[Głos Moniki Muranyi] Przed nami Machu Picchu, właśnie siedzimy w jej obecności. Znajdujemy się także w obecności andyjskiego kapłana. Machu Picchu przemawia do nas energetycznie, a kapłan poprzez śpiew. Oba rodzaje przekazu są czyste, zawierają w sobie świadomość czystej miłości. Zapraszam więc was wszystkich, abyście otworzyli serca i tę miłość przyjęli. Pozwólcie sobie na otrzymanie płynącej do każdego z was miłości; niezależnie gdzie jesteście, Machu Picchu wszystkich z was dobrze zna. Zatem, pozwólcie sobie na otrzymanie wszystkiego, co ma wam do przekazania tak, aby na stałe zadomowił się w strukturze komórkowej waszych ciał. Zezwólcie także, aby zawarta w inkantacji andyjskiego kapłana genetyczna informacja również na stałe weszła do struktury komórkowej i wniosła w nią czystość miłości, stając się widzialna dla wszystkich.
[Głos Lee Carroll] Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Oto kolejny przekaz z Peru z serii pt. „Postrzeganie kosmiczne”- nazwanej tak na cześć Q’ero i obecnego wśród nas szamana. Mamy cudowny słoneczny dzień i siedzimy na tarasie, z którego rozciąga się panoramiczny widok na słynny obiekt archeologiczno - antropologiczno - historyczny, zwany Machu Picchu. Przez chmury co jakiś czas prześwituje słońce, jest bezwietrznie, mamy idealną pogodę, choć jest to sam środek pory deszczowej. Czasem nie ma żadnych przypadków, gdyż jak już o tym wspominaliśmy, tym światem rządzi świadomość. Kochani, tak właśnie było zaprojektowane od samego początku. To, co pragnę wam dzisiaj przekazać składa się z dwóch części. Obie z nich są pouczające, pełne pojęć technicznych i bardzo zaawansowane.
Zebrana przede mną grupa słuchających rozumie, jak się sprawy mają z rozdawaniem świadectw. Większość z was pamięta szkolne lata. Być może pamiętacie, co czuliście, przeglądając podręczniki do przedmiotów nauczanych w starszych klasach. Szeptaliście do siebie wtedy: „Oj, to za trudne, chyba nigdy się tego nie nauczę!”- ale kiedy przychodziła pora, że sami przechodziliście do tych wyższych klas, otwierając ten sam podręcznik pierwszego dnia nowego roku szkolnego, natychmiast rozumieliście, że jesteście dobrze przygotowani, aby się z niego czegoś nauczyć. Zatem rozumiecie, że istnieją pewne poziomy zrozumienia; istnieją poziomy gotowości na przyjęcie pewnych ezoterycznych pojęć. Pojęcie ewoluującej świadomości także zdaje się twierdzić, że to, co dzisiaj stanowi misterium, stanie się jutro czymś zrozumiałym. Zatem to, o czym teraz mowa, być może, zechcecie przestudiować trochę później, być może nawet przesłuchacie/poczytacie ten przekaz jeszcze kilka razy. Ponownie przedstawiam wam pewne pojęcie, które narodziło się samo z siebie. Innymi słowy to pojęcie się obecnie wyłoniło. Jest to coś, co istnieje na Ziemi od zawsze, ale ujawnia się tylko w obecnym cyklu. Cykl, o którym mowa to trwający 26 tysięcy lat początek i koniec precesji równonocy. Właśnie teraz nadszedł czas, aby cykl ten stał się wszystkim znany.
Pojęcie, o którym pragnę ponownie teraz z wami porozmawiać, to pojęcie węzłów i oczek siatki krystalicznej Ziemi. Przekażę w tej chwili podstawowe informacje na temat jej działania. Jest to rodzaj informacji, który niekoniecznie zachował się w tradycji jakiegokolwiek ludu rdzennego tej planety. Dzieje się tak, ponieważ pojęcie siatki krystalicznej wyłania się globalnie w świadomości ludzkiej, właśnie w takich czasach jak obecne, czyli na początku i końcu precesyjnego cyklu. Żadna kultura ludów rdzennych, nie posiada zrozumienia rozmieszczonej po całej Ziemi sieci węzłów i oczek. Pozwólcie, że pokrótce przypomnę wam coś bardzo ezoterycznego, na wzmiankę o czym, wielu będzie wywracać oczami i nigdy w to nie uwierzy.
Kochani, ludzkość pochodzi z gwiazd. Obecne w waszych ciałach DNA - nie pochodzi stąd. Żadna inna esencja, żadna inna świadomość, żadna inna istota biologiczna, żaden inny rodzaj DNA na Ziemi nie posiada – jak wy – 23 par chromosomów. Ludzkość nie wywodzi się z żadnej grupy zwierząt, z żadnej grupy istot człekokształtnych, które się rozwinęły na Ziemi. Można powiedzieć, że 200 tysięcy lat temu miała na Ziemi miejsce pewna celowa interwencja - święta interwencja – dzięki której, cała Ziemia jednocześnie, powitała Gwiezdne Matki, które z kolei rozpoczęły zasiew nowego Rodzaju Ludzkiego. Święta Istota Ludzka - w odróżnieniu od istoty człekopodobnej o 24 parach chromosomów - posiada 23 pary [widzialnych pod mikroskopem] chromosomów. Obecnie już wasza nauka zaczyna dochodzić do wniosku, że ludzkość powstała właśnie jakieś 200 tysięcy lat temu, kiedy to miejsce miało pewne wydarzenie.
A teraz pozwólcie, że przekażę wam nieco wiedzy ezoterycznej. [Około 200 tysięcy lat temu] Na Ziemię przybyły Gwiezdne Matki i nie były to jedyne takie istoty, które na tej Ziemi złożyły świętość, choć naszą dyskusję ograniczymy tylko do nich. Gwiezdne Matki rozwinęły na Ziemi pewien system węzłów i oczek. Węzłami nazywamy 12 miejsc na całej Ziemi, w których Gwiezdne Matki nauczały ludzkość. 12 innych miejsc, zwanych oczkami, miały pozostać nieaktywne, aż do czasów obecnych. Na wypadek zajścia takiej potrzeby, węzły i oczka miały się dopasować parami i tym samym powoli się uaktywnić. Celem tej stopniowej aktywacji jest dokładnie to, co się obecnie dzieje na planecie, podczas bieżącego cyklu.
Plan tego wszystkiego był taki: pod koniec trwającego 30 tysięcy lat cyklu, zwanego przez was cyklem precesyjnym trwającym 26 tysięcy lat..... Wiem..... to się wam wydaje bardzo niejasne, ale cierpliwości. Jeśli ludzkość miałaby dożyć precesji równonocy, to węzły i oczka miały się samoistnie uaktywnić.
Proroctwo Starożytnych Ameryki Płd., Płn. i Środkowej na temat tych czasów głosi: Jeśli jako ludzkość przeżyjecie i nie zdecydujecie się na samozagładę, rozpocznie się czas najwyższego poziomu świadomości, jaki kiedykolwiek istniał na Ziemi. Obecnie ludzkość zaczyna ewoluować i oto siedzicie na Machu Picchu.
Mówiliśmy o trwającym 30 tysięcy lat cyklu, który nazwiemy cyklem lemuryjskim. Jego długość jest związana z tym od jak dawna wasz Akasz pamięta i reaguje na prawdy zasadnicze. Cykl precesyjny trwający 26 tysięcy lat jest cyklem Ziemi. Szaman mówił wam, że Indianie Q’ero wierzą w istnienie planu rozwoju ludzkości trwającego 25 tysięcy lat. Mam nadzieję, że rozumiecie, że tutaj nie ma żadnego błędu, te rzeczy się po prostu o siebie zazębiają. Wiele rdzennych ludów planety w ten sam sposób odmierza epoki rozwoju ludzkości.
Pozwólcie, że wam to bliżej wytłumaczę. Machu Picchu jest węzłem. Na ten szczyt przybyły Gwiezdne Matki i tutaj nauczały ludzkość. Jezioro Titicaca [na granicy Peru i Boliwii] jest także węzłem, gdzie nauczały Gwiezdne Matki. Co te dwa miejsca mają ze sobą wspólnego? Świętość. Portale. Do obu miejsc ściągają ludzie z całego świata i odczuwają tam szczególne rzeczy, nawet kontaktują się z przybyszami z gwiazd. Na Ziemi istnieją jeszcze inne węzły [fot. 3] i wszystkie one posiadają bardzo podobne cechy; na przykład: węzeł w Glastonbury, węzeł w Mt. Shasta, węzeł Hawaje.
Wszystkie węzły posiadają ze sobą coś wspólnego, wszystkie uchodzą za święte góry, choć wcale nie należą do najbardziej popularnych szczytów, nawet wśród mistyków. Jeśli jednak przyjrzeć się historii, wszystkie te szczyty, niezależnie od rozmieszczenia, włącznie ze świętym Kailas w Tybecie [choć to oczko]są uznane za święte. Z oczkami jest trochę inaczej, choć jak większość węzłów nie należą do miejsc najbardziej znanych i uczęszczanych.
Oczka stanowią miejsca na Ziemi, w których trudno żyć na stałe. Od tysięcy lat te regiony pozostawały nieuaktywnione, czekając na odpowiedni czas. W przeciągu ostatnich kilku lat zacząłem wam przekazywać nazwy par oczek i węzłów, mówiąc jednocześnie, że kiedy wszystkie z nich zostaną dopasowane, uaktywni się cała ich sieć. Pozwólcie, że w wielkim skrócie opowiem wam, jaka jest ich rola. Kochani, jeśli ewolucja świadomości ludzkiej ma przyspieszyć, to potrzebować będzie w tym celu pomocy Ziemi; popchnięcia. Wasza świadomość nie wyewoluuje sama z siebie! Zatem sieć węzłów i oczek dobranych parami jako system pchania i ciągnienia, zaczyna obecnie odmieniać energię w pozostałych siatkach wokół Ziemi, stwarzając tym samym dla całej ludzkości możliwość dalszej ewolucji. Wciąż posiadacie wolny wybór. Wolno wam niczemu z tych rzeczy się nie przyjrzeć. Możecie dokonać wyboru niczego z tych rzeczy nie odczuć.
Oto, dlaczego niniejsza grupa znajduje się obecnie na Machu Picchu. Jesteście tutaj, aby zrozumieć istniejącą możliwość wyboru, którą byliście obdarzeni od zawsze. Jedną z prezentujących się przed wami możliwości jest rozpoczęcie ewolucji w zakresie uwagi i postrzegania, w percepcji na temat tego, co Ziemia mam wam do zaoferowania. Przystąpię teraz do bardzo skrótowego wyjaśnienia jak działa dopasowana para węzła z oczkiem. Wiem, że korci was, aby je sobie wyobrazić jak magnes, ale to nie tak, nie róbcie tego. Widzicie, węzeł i oczko niekoniecznie muszą stanowić parę, w której jeden jej element jest pozytywny[plusowy] a drugi negatywny [minusowy]. Tutaj istnieje pewien niecodzienny, trudny do wytłumaczenia bilans, którego nie łatwo jest wam zrozumieć.
Kiedy są uaktywnione, w oczkach planety zbiera się cała zawarta w innych siatkach wokół Ziemi negatywność, pamięć wojen, rozczarowań, okropności, smutku. Oczka to wszystko do sobie przyciągają i jednocześnie wpychają do dopasowanego węzła. Węzeł niemalże jest jak święte słońce, przyciąga całą skierowaną doń z oczka negatywność i ją spala. Ten proces jest bardzo święty i dzięki niemu nie może [na stałe] istnieć żadna negatywność. Czy, podczas nauk przekazywanych wam przez szamana, nie zauważyliście, że podobny proces przebiega wewnątrz was samych? Czyż andyjski kapłan nie tłumaczył wam przed chwilą właśnie tego? Jest to prawda zasadnicza opowiadająca o tym jak węzeł i oczko ze sobą współpracują. Tutaj kończymy część pierwszą naszej nauki. Istnieje 12 węzłów i 12 oczek, czyli w sumie 24 miejsc na Ziemi, których nazwy wam przekazaliśmy i nieomalże wszystkie już połączyli w dopasowane pary.
Część druga. Pragnę przekazać wam coś, co trudno zrozumieć, bowiem ma to do czynienia z zawieszeniem liniowego postrzegania upływu czasu. Czas istniejący w linii prostej został skonstruowany tylko dla umożliwienia waszej ziemskiej egzystencji. Z wielowymiarowego punktu widzenia, czas wcale nie jest liniowy. Jest to najtrudniejsze, co jako ludziom przychodzi wam zrozumieć. Ciężko wam pojąć, że upływ czasu jest zmienny. Jednakże jeden z największych waszych naukowców, Albert Einstein, zdołał wytłumaczyć, że upływ czasu zależy od tego, kim jesteście i gdzie się znajdujecie. Zatem czas płynie na dwa sposoby.
Ci z was, którzy są na wyższym poziomie świadomości, postrzegają istniejące w polu pewne potencjały. W owym polu zapisane są minione i przyszłe potencjały całej ludzkości. Wszystko to istnieje tam razem. Pozwólcie, że to wytłumaczę. Kiedy ostatnim razem podczas przekazu na żywo, siedziałem przed widownią w Dallas i mówiłem, że za 13 miesięcy będziecie mieli nowego papieża, to wtedy ująłem to inaczej, mówiąc, że będziecie go mieli „wkrótce,” ale okazało się, że właśnie 13 miesięcy później mieliście nowego papieża. Nie było to z mojej strony żadne wróżbiarstwo, ani przepowiadanie przyszłości. Wejrzałem w pole, w celu przekazania wam dających się w nim zauważyć już wtedy wyłaniających się potencjałów, które miały odbić się na waszej dalszej przyszłości. [Patrz także: przekaz z Argentyny z serii „Wiatry zmiany, Cz. II” o dżokerach – przyp. tłum.]
Postępowa ludność rdzenna Ziemi bardzo dobrze umie odczytywać istniejące w polu potencjały. Wśród ludów Ameryki Płd. i Środkowej w pewnych kręgach mówi się o pachakuti, trwających 500 lat odcinkach czasu. Inni traktują pachakuti jako osobliwość samej natury czasu. Niezależnie od tego jak to nazwiemy, coś takiego jest ściśle związane z umiejętnością przepowiadania przyszłości, czyli z prorokowaniem, w odcinkach podzielonych na okresy trwające 500, lub więcej lat. [Zawiły charakter tego zjawiska odbija się także na naszej umiejętności policzenia liczby cywilizacji, które jak dotąd tutaj istniały. Patrz przeredagowany przeze mnie w świetle niniejszych informacji przekaz pt. „Pięć cywilizacji,” poniżej w tej grupie. – przyp. tłum.] Niektórzy rdzenni mieszkańcy Ziemi potrafią przewidzieć potencjalne losy Ziemi na przestrzeni całego, trwającego 25 tysięcy lat cyklu precesyjnego, w której to przepowiedni każdy pachakuti stanowi wtedy osobny rozdział.
Jak oni to robią? Takie pytanie wydaje się być bardzo na miejscu, zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że wszystkie ich dotychczasowe proroctwa okazały się poprawne! Tutaj w grę wchodzi pole. Poza liniowym czasem, istnieją jeszcze pewne potencjały... [pauza] Ziemia, na której się obecnie znajdujemy od zawsze, od samego początku, cechowała się pewnym istniejącym poza czasem potencjałem. Jak wam się wydaje, jako mieszkańcom Ameryki Płd., jaka więź, ha ha, ha, jaki potencjał więzi, w oparciu o Akasz, istnieje między waszym kontynentem a Hiszpanią? Jeśli jesteście zaawansowani, to zrozumiecie, że jest to oczywiste, że nadejdzie taki czas, kiedy północna półkula wojny wywrze wpływ na matczyną półkulę południową, bowiem oba miejsca są ze sobą związane karmicznie. Zatem nie będzie to dla was wielką niespodzianką, jeśli wam powiem, że dopasowane oczko do węzła Machu Picchu znajduje się w hiszpańskich Pirenejach [Aneto]!
Dopasowując Machu Picchu z Aneto, sami z łatwością zidentyfikujecie ostatnią parę węzłów i oczek, bowiem zostaje teraz już tylko jedna. Powtarzam tym, którzy dokładnie śledzą mój przekaz o 12 parach węzłów i oczek, że wszystkie z nich są teraz dopasowane! Od roku bieżącego, czyli od 2019, wszystkie oczka zaczną zbierać z siatek wokół Ziemi negatywną energię i będą ją wpychały do korespondujących węzłów, na których ta negatywność będzie z całą świętością tego procesu spalana. Taki stan rzeczy pozwala na zaistnienie nowego czasu, na nowe objawienia. Wszystkie mosty tęczowe, którymi jest każdy z was, będą miały o wiele lepsze możliwości stać się takimi wojownikami światła, jakimi mieliście się w tym życiu stać. Aktywacja wszystkich 12 par węzłów i oczek stanowi nową energię tej planety.
To, co właśnie wam powiedziałem może dla wielu być niezrozumiałe. Nadejdzie dzień, kiedy to się stanie bardziej oczywiste. Oto, co się w tej chwili dzieje na Ziemi, aby wiatr zaczął wam kochani nareszcie wiać w plecy! Jak już niejednokrotnie wam to powtarzałem: Weźcie się jeszcze raz za wszystko, czego się w przeszłości imaliście, a co wtedy skończyło się niepowodzeniem! Macie teraz ogromną ilość pomocy od samej Ziemi. Gwiezdne Matki w swej mądrości przekazały wam prawdy zasadnicze, bowiem wiedziały, że ten dzień nadejdzie w idealnym momencie w idealnym miejscu, kiedy promienie słoneczne rozświecą szczyt tego węzła, na którym właśnie siedzicie – Machu Picchu. Niech spłynie energia, która odmieni tę planetę!
I tak jest.
Kryon
Tłumaczyła: Julita Gonera
Korekta: Jadwiga Fedynkiewicz
Zdjęcia, Monika Muranyi
— z użytkownikiem Monika Muranyi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...