Strony

sobota, 8 lipca 2023

Rozmowy z Aniołem, cz. IV

 Może być zdjęciem przedstawiającym tekst

Rozmowy z Aniołem, cz. IV
Czerwcowa afirmacja: [powtarzana trzykrotnie]
Kochany Duchu, dziękuję za mą boską iskrę. Jestem gotowy/gotowa ją wzmocnić. Uzmysławiam sobie istnienie Złotego Anioła wewnątrz, przedstawiającego moje własne Wyższe Ja. Kochany Duchu, prowadź mnie za pomocą podszeptu intuicji ku światłu, ku większemu zrównoważeniu i mądrości w życiu codziennym. Kochany Złoty Aniele wewnątrz, wyrażam przyzwolenie na zespolenie mojej codziennej świadomości z Twoją boskością. Wspólnie okazujmy światu miłosierdzie, wspólnie promieniujmy radością, spokojem, zrównoważeniem i jednością.
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Poniższe to czwarty przekaz z czerwcowej serii Rozmów z/nowin od Anioła. Można nawet powiedzieć, że jest to seria nowin od czterech aniołów, gdyż kiedy zasiadacie do otrzymania nowiny na tym krześle, o którym wspominaliśmy trzykrotnie podczas medytacji, to tak naprawdę nie wiecie „kto” przed wami staje, czy jest to ten sam anioł, czy inny? Wszystkie takie założenia są liniowe, gdyż jak niejednokrotnie była mowa o tym wcześniej, po drugiej stronie zasłony nie ma czegoś takiego, jak KTO.
Jeśli zaś ktoś z was czyta poniższe jako pierwszą przesłankę z serii, to powtarzam: Wyobraźcie sobie, jak siedzicie na krześle w obliczu niesamowicie wspaniałej, pełnej majestatu nietrójwymiarowej energii. Czujecie się wręcz obezwładnieni stojącą tak blisko przed wami boskością, że nawet nie potraficie wstać, gdyż wtedy ugięłyby się pod wami kolana. Tylko sobie wyobraźcie, jak to jest, być w obecności tego rodzaju energii? Wtedy też czy to wewnętrznym, czy fizycznym uchem słyszycie, jak ta energia się do was zwraca, mówiąc: Nie Lękaj się, gdyż cię kocham a wasze serce się wtedy roztapia jak wosk.
Jak sądzicie, czy taki rodzaj energii ma wymiar osobisty, skierowany do każdego z was, czy raczej przychodzi do was po to, żebyście padli przed nią na twarz, niczym marny robak i oddawali jej cześć? A może tego rodzaju energia jest pozbawiona płci? Odpowiedź: Tak, ta energia nigdy, przenigdy nie była ani męska, ani żeńska. Tylko wy na Ziemi nadajecie płeć czy rodzaj wszystkiemu, co was otacza. W wielu językach jest podobnie: każda część mowy ma określony rodzaj. A co wy na to, jeśli wam powiem, że co do spraw boskich rodzaj czy płeć nie mają żadnego znaczenia? Boskość wyraża się całkowicie i doskonale jako obie płcie naraz: potrafi być jednocześnie silna jak mężczyzna i łagodna, jak kobieta. Kiedy tak sobie siedzicie na krześle oczekując jej przyjścia, podchodzi więc do was jako androginiczna jedność i przynosi wam nowiny, zupełnie tak samo, jak już to czyniła trzy razy podczas medytacji w Kręgu Dwunastu.
Choć w części programu zwanej medytacją w Kręgu Dwunastu zwykle pogłębiamy przesłankę przekazu wstępnego, nie mniej jednak przekaz ten jest sam w sobie całkowity i kompletny. Zatem podczas dzisiejszej medytacji spotkacie czwartego anioła. A czy pamiętacie, czego na temat spotkań z aniołami uczono was wcześniej? Zdaję sobie z tego sprawę, że na to pytanie nie otrzymam od was konkretnej odpowiedzi, gdyż drapiąc się po głowach odpowiecie tak: „Szczerze mówiąc nie pamiętam, żeby na jakiejś lekcji, na religii, czy na innych lekcjach, nas tego w ogóle uczono”. Jeśli sami mi tak teraz odpowiadacie, to macie rację. Zamiast teorii, naucza się was rozpoznawania energii prawdy. A tego nie da się wyłożyć niczym jakąś lekcję, z której następnie macie sporządzić notatki i wyuczyć się na pamięć. Przekazana wam energia zasadniczej, podstawowej prawdy jest niezaprzeczalna, postrzegalna i doświadczalna intuicyjnie. Doświadczania tego rodzaju zespolenia się z energią anielską nie da się nikogo nauczyć, nie da się do tego doświadczenia dopisać jakiejś teorii. Jest to doświadczenie czysto empiryczne, wyłącznie w sferze emocji. Taką energię po prostu można tylko odczuć.
Przecież miłości też nie da się nauczyć, nieprawdaż? Miłość można tylko odczuwać. Czasami, żeby ją naprawdę poczuć, zabiera wam bardzo długo. Czasem wam się wydaje, że wiecie, co to miłość tylko po to, żeby ją naprawdę poczuć dopiero dwadzieścia, trzydzieści lat później. Można nawet powiedzieć, że odczuwanie miłości to proces dojrzewania pojmowania i uzmysławiania energii boskości. [Kryon bardzo często używa słowa „uzmysławianie” w sensie przyjmowania czegoś do wiadomości bez cienia zwątpienia. - przyp. tłum.]
Dzisiaj podczas medytacji w Kręgu Dwunastu zabierzemy was na spotkanie z czwartym aniołem, ale już teraz, podczas przekazu wstępnego pragnę wam opowiedzieć, co to takiego. Niniejszy przekaz więc to lekcja, jeśli tak chcecie to nazwać, wyjaśnienie założenia, jeśli wolicie, ale tak na dobrą sprawę jest to uzmysłowienie prawdy zasadniczej, uzmysłowienie, które następnie może zmusić was do przeredagowania wszystkiego, co dotychczas było wam na ten temat wiadomo.
Co to takiego anioł? Jak może sobie przypominacie, pierwszy anioł przyniósł wam przepiękną nowinę rozpoznania tego, kim każdy z was jest naprawdę. Jak może sobie przypominacie, drugi zaś przyniósł wam dziwnie brzmiącą przesłankę o tym, jak ważne jest dziecko wewnętrzne. Nigdy wcześniej nie przekazywano wam tej przesłanki w tak doniosły sposób. Trzeci anioł też przyniósł wam niezwykłą przesłankę, o której pewnie wcześniej nie mieliście żadnego pojęcia, o tym, jak rozmawiać z własnym ciałem. A teraz pora na czwartą przesłankę.
Czwartemu aniołowi nadamy przydomek „futurysty”. Czwarty anioł ma wam do powiedzenia coś, co naprawdę powinniście usłyszeć. Tak bardzo pragnę was zaprowadzić przed oblicze tego anioła, że już teraz, podczas bieżącego przekazu, zrobię to, co zwykle robię podczas medytacji w Kręgu Dwunastu.
Siadacie na krzesło, na które zasiadaliście już trzy razy wcześniej w celu spotkania z aniołem. Krzesło to znajduje się na sali specjalnie przeznaczonej do takich spotkań. Innymi słowy, samym udaniem się tam wyrażacie intencję — otwieracie się — na takie spotkanie. Na pierwszej medytacji, intencji tego spotkania Kryon nadał miano „złapania piłki”. Jest to metaforyczne określenie umożliwienia wam otrzymania wszelkich dobrodziejstw, może nawet włącznie z uzdrowieniem, rzucanych do was przez innych niczym właśnie piłki. Piłka ta jest oklejona przepiękną energią, lecz jeśli ktoś z was nie wierzy, że jest godzien ją złapać, że na to nie zasługuje, to nawet tej piłki nie zauważy.
Tutaj jest podobnie. Chcę, żebyście tę piłkę zauważyli i schwytali, gdyż koniecznie musicie się pewnych informacji dowiedzieć. Ile czasu wam pozostało na Ziemi? Przecież każdy z was kiedyś weźmie w płuca ostatni wdech... Możecie się więc pytać: Kiedy to będzie? Jeśli zapytać o to przywódców duchowych, księży i kapłanów, każdy z nich odpowie wam co innego. Niektórzy powiedzą wam, że zgodnie z wyznawaną doktryną, tymi sprawami rządzi nieodmienne przeznaczenie. Innymi słowy, te sprawy zna tylko siedzący gdzieś po drugiej stronie zasłony Bóg i tylko On wie, jak długo macie żyć. Zatem zdawać by się mogło, że jeśli się o to zapytać, to długość waszego życia jest określona jakimś planem, że kiedy się o to pytacie, to wtedy jakiś nie wiadomo skąd pochodzący głos odpowiada wam tak: „Tyle i tyle lat”.
Nie! Czwarty anioł podjedzie do was w sposób przepiękny i wcale nie usłyszycie uszami żadnego głosu, ale usłyszycie prawdę wyszeptaną wam prosto do wewnętrznego ucha. Oto jak ta prawda może zabrzmieć: „Każdy z was sam zawiaduje tym, ile lat ma żyć na Ziemi i kiedy ma umrzeć”.
Słyszycie? Informacja ta powinna wejść do każdej komórki ciała. Powinniście także wiedzieć, że nie ma Anioła Śmierci, który z góry znałby datę waszej śmierci i tylko na was czyhał. Po drugiej stronie zasłony nie ma nikogo, kto lepiej od was samych wie, jak się potoczy wasza przyszłość, ponieważ przyszłość ta zmienia się w toku teraźniejszości, w miarę podejmowania decyzji, w zależności, od którego wyboru możecie — ale nie koniecznie musice — w danej sytuacji dokonać.
Istota Ludzka sprawuje całkowitą i absolutną kontrolę nad długością swego życia. Co właśnie powiedziałem, dotyczy także tych, którzy są święcie przekonani, że cierpią na nieuleczalną, śmiertelną chorobę! Dotyczy to Ludzi, którym lekarze powiedzieli co innego. Kochani, każdy z was ma kontrolę nad tym, jak długo macie tutaj żyć. Oznajmienie to powinno teraz dać wam zupełnie nowy punkt widzenia na temat tego, kim jesteście naprawdę. Kim jesteście naprawdę… Zatem łapcie piłki rzucane w waszym kierunku, piłki poczucia wartości własnej i prawdy. Anioł „futurysta” czeka tam w tym pomieszczeniu, żeby przekazać każdemu z was coś niesłychane ważnego. Każdy z was w swym życiu sprawuje nad tym życiem całkowitą kontrolę. Całkowitą kontrolę: Niezależnie od tego, co na ten temat mogą powiedzieć wam inni, to wy jesteście szefami własnego życia. Nikt inny, prócz was!
Powyższe słowa wchodzą w skład tego, co miały i mają wam do przekazania cztery anioły. Są to niesamowicie kluczowe przesłanki, o których w nowej energii anioł zwany Istotą Ludzką powinien się dowiedzieć a dotyczą tego, kim jest naprawdę.
Jam Jest zakochany w Ludzkości Kryon.
I tak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...