Strony

poniedziałek, 24 lipca 2023

Aspekt „żywej świadomości”

 Może być zdjęciem przedstawiającym serce i tekst

 
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Cudownie was widzieć zebranych przede mną. Powtarzam: nie przez przypadek postanowiliście posłuchać mych skąpanych w miłości słów. Zawsze zwracam się do was z miłością. Podczas spotkań skupiamy się na wielu ezoterycznych zagadnieniach, gdyż wydaje mi się, że właśnie tego oczekujecie co od tematyki przekazu natchnionego. W tym miesiącu mamy dla was serię czterech przesłań i to, czemu się przysłuchujecie albo co czytacie, to druga nowina z serii czterech. Tematem naszej dyskusji są cztery przymioty samoświadomości. W dzisiejszych czasach jest to prawdopodobnie najpopularnienjsze zagadnienie, roztrząsane przez większą część Ludzkości.
Właśnie o samoświadomości rozmawialiśmy w zeszłym tygodniu, lecz w skrócie powtórzę pewne sprawy jeszcze raz, na wypadek, gdyby ktoś z was tamto przesłanie przepuścił. Powtórzę to w wielkim skrócie, gdyż jest to doprawdy proste. Chodzi o to, czy faktycznie rzeczywistość jest szersza od tej, którą postrzegacie i potraficie określić jakąś nazwą? A jeśli tak, to czy ta szersza rzeczywistość też jest samoświadoma? Odpowiecie: „Okey, rzeczywistość jest szersza, ale na co dzień nie jesteśmy tego świadomi”. I stąd teraz odpowiem wam tak: W porządku, więc przyjrzyjmy się temu, co to takiego samoświadomość?
Samoświadomość ma wiele poziomów, których jednak nie da się określić mianem poziomu. Za chwilę powtórzę to jeszcze raz, ale najpierw przytoczę jeszcze jedno założenie: Ziemia wzrasta na wiele sposobów. Możecie powiedzieć, że wzrastają jej wibracje albo zwiększa się jej częstotliwość. Ale to nie tak. Gdybyście mieli jakiś instrument mierzący przeciętną osiągniętej przez Ludzkość zdolności postrzegania wielowymiarowości, to tym samym posiedlibyście zdolność zmierzenia poziomu waszej świadomości i przytomności, gdyż taki wzrost w możliwości postrzegania wielowymiarowości byłby dobrym wykładnikiem tego, jak poszerza się świadomość tego, kim jesteście. Teraz więc postrzeganie wielowymiarowości się dopełnia – innymi słowy, od 3D przechodzicie do 5D czy 7D, czy do jeszcze innego wymiaru, jeśli koniecznie chcecie je numerować – teraz macie możliwość być świadomym ich istnienia. Jednak sama Gaja czy Ziemia pozostaje taka, jaką była wcześniej, ponieważ jako planeta od zawsze jest wielowymiarowa! Zatem kiedy mówimy, że wzrasta poziom świadomości planety, w rzeczywistości mamy na myśli tych, którzy ją zamieszkują.
Zacznijmy więc jeszcze raz. Dzisiaj opowiem wam o tym, że podczas Przełomu Świadomościowego każdy z was ma okazję do poszerzenia samoświadomości, gdyż stajecie się coraz bardziej wielowymiarowi. Dotyczy to całej Ludzkości, a nie tylko zainteresowanych sprawami duchowymi. Mówiąc inaczej, każdy, kto teraz żyje na Ziemi, jeśli wyrazi przyzwolenie, może poszerzyć wrodzoną percepcję postrzegania wielowymiarowości – a wielu takiego pozwolenia nie wyraża. Powtarzam to, o czym już wcześniej niejednokrotnie wam przypominałem: Wielu obecnie żyjących Ludzi wciąż mówi tak: „Mnie zupełnie wystarcza to, co na temat sfery duchowej mi wiadomo, wystarczają mi przekonania, które wyznaję od lat. Nie widzę żadnego powodu, żeby szukać w tym wszystkim czegoś więcej”. Jeśli i komuś z was wydaje się tak samo, to w porządku, nie mam zamiaru was za to osądzać. Jednak wielu ostatnimi czasy zaczyna odczuwać i domyślać się, że istnieje coś więcej... Pytacie się: „Czy życie to coś więcej?” Obecnie dyskutujemy zagadnienie poziomów codziennej świadomości i jak to w zeszłym tygodniu określiliśmy bardzo wyraźnie, wy podchodzicie do pojęcia poziomu jako czegoś ułożonego jedno nad drugim. My zaś rozmawiamy o nich inaczej.
Musicie się do tego przyzwyczaić, że choć poziomy świadomości rzeczywiście istnieją, to się wzajemnie przenikają, czyli nie ma w nich żadnej hierarchii. Nie ma innego słowa w waszym języku na określenie „poziomu” i stąd wciąż tego słowa będziemy używali, choć zaproponujemy wam także inne określenia, jak na przykład: „żywa świadomość” – a takie określenie to coś zgoła innego, nieprawdaż? Taka „żywa świadomość”, o której teraz mowa, to coś ponad tę zwykłą, skupioną na 4D czy 3D. „Żywa świadomość” wybiega poza wasz zwykły sposób postrzegania.
W pierwszej części naszej czteroczęściowej dyskusji była mowa o przytomności, czyli samoświadomości. Jak sami zdążyliście się o tym przekonać, samoświadomość także nie polega na tym, co wcześniej było wam o niej wiadomo. Można się o tym łatwo przekonać, ponownie czytając mój wcześniejszy przekaz.
Inaczej także wygląda aspekt „żywej świadomości”, o którym chcemy z wami porozmawiać w dzisiejszym przesłaniu, w którym będzie chodzić o świadomość innych.
Zatem ani świadomość samego siebie, ani innych nie jest tym, czego was o tych sprawach naucza się od urodzenia. Nauczono was, że świadomość innych to nic innego jak odczuwanie ich bliskości, świadomość tego, że prócz was, na Ziemi istnieją także inne ciała, oraz że odróżniacie, kiedy ktoś wam towarzyszy, a kiedy jesteście sami. Na tym ten rodzaj świadomości się kończy. Ktoś wnikliwy może na to odpowiedzieć tak: „A ja czuję emocje innych i na nie reaguję. Potrafię wejść gdzieś i od razu wyczuć, jaki tam panuje nastrój, czy tam wrzała jakaś kłótnia albo jakaś zabawa, albo bójka. Jestem na takie sprawy wrażliwy/wrażliwa”. Ale tutaj nie o to chodzi.
Podwyższona „żywa świadomość” istnienia innych to przytomność istnienia ich dusz do tego stopnia, że niezależnie od tego, co będą do was mówili, czy jak wobec was postępowali, pierwsze, co w nich dostrzegacie, to miłość. Najpierw zauważacie miłość, która powołała ich do istnienia. Ich los więc nie jest wam obojętny, niezależnie od tego, czy ich znacie, czy nie, czy kiedykolwiek się do was zwracali jakimiś słowami, czy nie. Bardziej wyostrzona „żywa świadomość” sprawia więc, że macie bardziej wyczuloną świadomość istnienia otaczających was Ludzi. Na razie w 3D wygląda to tak, że z chwilą, kiedy poznajecie się z kimś bliżej, jeśli do takiego spotkania w ogóle dochodzi, okazuje się, że z ich ust wychodzi coś, co wam zupełnie nie w smak. Mówicie wtedy: „On/ona mi się nie podoba. Och, szkoda, że w ogóle się odezwał/odezwała, nie mamy ze sobą nic wspólnego ani nic sobie do powiedzenia”. Dzieje się tak, gdyż oto być może powiedzieli coś, z czym trudno się wam pogodzić albo coś całkowicie sprzecznego z waszymi podglądami. Oczywiście w zwykłej rzeczywistości 3D coś takiego sprawia, że zmieniacie swoje nastawienie do takich Ludzi, w rezultacie czego zmieniają się także procesy biochemiczne w ciele, w waszym ciele zmienia się absolutnie wszystko. Na wyższym poziomie „żywej świadomości” jest inaczej, wtedy nic się nie zmienia. Po prostu jesteście przytomni tego, że ten ktoś ma inne poglądy, inny tok rozumowania czy odmienne zdanie, ale wciąż jesteście przekonani, że jest tak samo pełen miłości, jak wy oraz że żyje tutaj też nie przez przypadek. Rozumiecie, że istnieją przyczyny, dlaczego ten ktoś jest właśnie taki, a nie inny, co go ukształtowało, na jakim poziomie świadomości może się znajdować, jakich przeszłych wcieleń doświadczył. Czy taki ktoś jest Starą Duszą, czy, być może, jest to jego pierwsze wcielenie na Ziemi? Na tym polega podwyższona świadomość istnienia innych.
Jak wam się wydaje, dlaczego wam teraz o tym mówię? Kochani, powiadam wam, że kiedy coraz więcej Ludzi zacznie myśleć podobnymi kategoriami, kiedy także osiągną taką „żywą świadomość”, przestaniecie się nawzajem osądzać, ustanie gniew, zmniejszy się poziom frustracji. Kiedy więc będziecie się z taką wyostrzoną świadomością patrzeć na innych, wszystkie ich trójwymiarowe wady i przywary staną się mniej ważne, łatwiejsze do przeoczenia, mniej istotne. Parząc więc w duszę, można się z takimi Ludźmi szybciej dogadać nawet w 3D. Najpierw będziecie w tych Ludziach widzieli miłość, dobrze wiecie, o co mi w tej chwili chodzi. Rozumiecie, że ich kontrakty na wcielanie się tutaj raz, po raz, po raz, są tak samo ważne i uzasadnione, jak wasze. Wynikłe z okazania tego rodzaju wyrozumienia dobrodziejstwo to nic innego jak synostwo boże. Miłosierdzie okazane takim Ludziom to synostwo boże.
Zatem wszystko, o czym mowa podczas całej naszej czteroczęściowej dyskusji jest dostępne już teraz wam wszystkim. Odpowiecie mi: „Przydałoby mi się coś takiego, jak to osiągnąć?” Wystarczy sobie powiedzieć, że to możliwe oraz uwierzyć, że tak jest faktycznie oraz wyrazić na coś takiego przyzwolenie: „Kochany Duchu, wyrażam przyzwolenie na to, żeby codzienną świadomością wzbić się ponad wszystko, czego mnie dotychczas nauczano. Kochany Duchu, wyrażam pozwolenie na osiągnięcie wyostrzonej świadomości wszystkiego. Uzmysławiam sobie, że postrzeganie wielowymiarowości na planecie się poszerza i pragnę w tym wziąć udział”.
Wszystko, o czym mowa, to prawda. Tak, to naprawdę jest aż tak proste. Każdy z was potrafi myśleć wyższymi kategoriami, każdy z was może osiągnąć „żywą świadomość”, czyli stać się świadomym czegoś o wiele więcej, jak faktu własnego istnienia. Jak wspominałem o tym w zeszłym tygodniu, każdy z was jest świadomy isntnienia własnego Wyższego Ja. Każdy jest świadomy istnienia duszy. Teraz zaś powiadam wam, że jesteście także świadomi dusz innych. Nauczam tego, gdyż tego rodzaju świadomość stanowi klucz do osiągnięcia pokoju na Ziemi.
Jam Jest zakochany w każdym z was Kryon.
I tak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...