Strony

piątek, 7 lipca 2023

Rozmowy z Aniołem, cz. III

 Może być ilustracją

Rozmowy z Aniołem, cz. III
Czerwcowa afirmacja: [powtarzana trzykrotnie]
Kochany Duchu, dziękuję za mą boską iskrę. Jestem gotowy/gotowa ją wzmocnić. Uzmysławiam sobie istnienie Złotego Anioła wewnątrz, przedstawiającego moje własne Wyższe Ja. Kochany Duchu, prowadź mnie za pomocą podszeptu intuicji ku światłu, ku większemu zrównoważeniu i mądrości w życiu codziennym. Kochany Złoty Aniele wewnątrz, wyrażam przyzwolenie na zespolenie mojej codziennej świadomości z Twoją boskością. Wspólnie okazujmy światu miłosierdzie, wspólnie promieniujmy radością, spokojem, zrównoważeniem i jednością.
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Niniejszy jest trzecim przekazem z czerwcowej serii pt. Rozmowy z Aniołem. Skoro jest to już trzeci przekaz to znaczy, że pewnie już się domyślacie, co mogę wam teraz powiedzieć. Jeśli jednak ktoś z was czyta ten przekaz, nie zaznajomiwszy się z poprzednimi, to podpowiem, że teraz będzie mowa o tym, jak może wyglądać spotkanie z aniołem, gdyby można sobie było usiąść i poczekać na odwiedziny anioła, który zresztą dobrze was zna i ma wam do przekazania pewną nowinę.
Znajdą się tacy, którzy powiedzą: „Tak prawdę mówiąc, anioły wcale nie komunikują się z pojedynczymi Ludźmi. Zwykle zwracają się do całych grup, na przykład do całego narodu i wtedy przekazują doniosłe i ważne nowiny. Jeśli już ukazują się pojedynczej osobie, to zwykle jest to Syn Boży, któremu przekazują nowiny, których powinien się dowiedzieć. To niesłychane, żeby niebiosa z całym swym majestatem wysyłały anioła tylko po to, żeby coś powiedział tylko mnie". Wydaje mi się, że przyszła pora, żeby przeredagować sobie wszystko, czego na ten temat was nauczono oraz wszystkie odczucia, które możecie mieć na temat odwiedzin anielskich.
Co wy na to, jeśli wam powiem, że jest akurat odwrotnie? Że miłość pochodząca z drugiej strony zasłony jest tak wielka i wspaniała, że jedynym jej powodem na wysyłanie aniołów jest rozmowa z każdym z was z osobna? Wielu z was coś takiego nie mieści się w głowie i stąd odpowiadacie na to, mówiąc: „Na ten temat nas się uczy czegoś zgoła innego”. Macie rację kochani, was się uczyło o tych sprawach inaczej. Właśnie dlatego zwracamy się do was z prośbą o przyzwolenie, żebyście zechcieli wziąć pod uwagę coś, nad czym wcześniej być może się nigdy nie zastanawialiście. Dzisiaj podczas medytacji w Kręgu Dwunastu spotkacie anioła, któremu nadam przydomek biologicznego. Nie wyróżnia się on od pozostałych aniołów niczym szczególnym ani nie ma innego imienia. Jeśli byliście z nami podczas wcześniejszych spotkań z aniołami, to wiecie, że istoty te, jak inne wielowymiarowe istoty energie i siły po drugiej stronie zasłony, nie mają odrębnej tożsamości, ani imion. One po prostu są.
Pojęcie to jest obce liniowej Istocie Ludzkiej, gdyż wszystko, co w was i wokół was, składa się z jakichś części i ma jakąś nazwę albo imię. Po drugiej stronie zasłony istoty nie muszą nosić żadnych imion, one po prostu istnieją, poruszają się w tajemniczy dla was sposób, gdyż nie jest to sposób podobny do niczego znanego wam z 3D. Ci z was, którzy wiedzą, co to takiego fizyka kwantowa, dobrze rozumieją, w czym rzecz. Za zasłoną, wystarczy na coś popatrzeć, a to coś natychmiast się porusza, staje się czymś innym a na jego miejsce pojawia się coś jeszcze innego. Pytacie się wtedy: „No to jak to? Jak to się stało, że to coś się ruszyło?" Odpowiedź na tego typu pytania brzmi: Tak! [Kryon zawsze w ten sposób odpowiada na pytania niemająceodpowiedzi w 3D – przyp. tłum.] Dla was jest to niedorzeczność.
Anioł, z którym się spotkacie dzisiaj przekaże każdemu z was piękną nowinę dotyczącą waszej biologii. Czego od 34 lat nauczamy was odnośnie waszych ciał i uzdrawiania? Jedno, co być może zapamiętaliście z tej nauki, a co teraz przypomnę tym, którzy może słuchają/czytają to po raz pierwszy, brzmi tak: Każdy z was jest zdolny rozmawiać z własnym ciałem. W tej chwili pragnę powiedzieć na ten temat coś więcej, a podczas medytacji dodam do tego coś jeszcze, gdyż wtedy będziecie zadawali pytania typu: „No ale Kryonie, jak to się robi? Daj nam najlepszy sposób na to jak do tego zagadnienia podejść? Którą część ciała powinniśmy zaadresować najpierw, kiedy któryś organ jest chory? Jaki jest najlepszy sposób rozmowy z ciałem?”
Pragnę, abyście wraz ze mną zasiedli przed tym aniołem, choć zdaję sobie sprawę z tego, że proszę was o bardzo dużo. Czy kiedykolwiek czytaliście w Piśmie Świętym co się z wami dzieje, kiedy pojawia się anioł? Powtarzam: Jego pojawienie się tak bardzo odmienia otaczającą was energię, że możecie to odebrać, jakby wyssał z atmosfery wszystek tlen, gdyż raptem zatyka wam dech w piersi. Tak to odbieracie z waszej ludzkiej perspektywy. Tak działa na was świętość, tak właśnie wygląda pojawienie się świętości w banieczce waszej trójwymiarowej rzeczywistości. Spotkanie takie często wywołuje w was lęk i stąd anioł zawsze najpierw zwraca się do was słowami: Nie bój się mnie. Niektórzy nawet nie wiedzą, skąd ten głos, gdyż anioł tak naprawdę nie ma żadnego stałego kształtu. To wy sami nadajecie mu kształt, gdyż mózg musi tego anioła sobie jakoś przedstawić. Dla was więc zwykle jest to przepiękna, uśmiechnięta kobieta o przezroczystych niczym nić babiego lata skrzydłach i aureolą nad głową. [Kryon się śmieje.] Gdyby nie to, to nie wiedzielibyście, z czym to jeść, gdyż zobaczylibyście wirującą energię o tęczowych kolorach, taką mgiełkę rozwirowanego światła, od której wydobywa się jakiś skierowany do was przekaz, który odczuwacie, ale go nie słyszycie. Przekaz ten jednak rezonuje i rozbrzmiewa w każdej komórce ciała, niczym przepiękny, łagodny głos, mówiący: kocham cię!
Anioł ten teraz pragnie opowiedzieć wam, jak rozmawiać z własnym ciałem. Wytyczy wam pewne stopnie, nie, nawet nie stopnie, gdyż wcale nie trzeba się do tego stosować w jakiejś określonej kolejności, zamiast stopni, niech to będzie taka wypunktowana lista.
Większość Ludzi nie ma pojęcia, jak rozmawiać z własnym ciałem. Najlepsze rezultaty w tej dziedzinie mają ci, którzy potrafią wejść w koherencję z własną strukturą komórkową. Ci z was, którzy na własną rękę nauczyli się rozmawiać z ciałem dostępują nawiększej ilości samodzielnych uzdrowień.
Teraz więc przekażę, jak brzmi pierwszy punkt takiej listy, a resztę już przekaże wam sam anioł. Oto co teraz pragnę wam powiedzieć: Jeśli naprawdę chcecie się skontaktować z ciałem, to istnieje tu pewne brakujące ogniwo. Nie skupiajcie się wtedy na ciele. Jak tam, słyszeliście kiedyś coś podobnego? No nieee, czyż nie powinno być odwrotnie?! Oto więc nowina zawierająca w sobie przesłankę, której się nie spodziewacie na temat tego, Jak rozmawiać z własnymi komórkami.
Pierwsze, co wam anioł przekaże to: „Rozmowa z ciałem odbywa się za pośrednictwem duszy, co wymaga od was czegoś, czego wielu z was nie rozumie. Sami musicie zagłębić się w tę cząstkę was samych, skąd można wyciągnąć miłość bożą i zagęścić ją tak, żeby przylgnęła do ciała. Cały ten proces ciało odczuje po prostu jako miłość".
Każdy z was na to zwróci się do anioła z niedowierzaniem: „Chyba żartujesz? Naprawdę? Na tym polega rozmowa z ciałem?” Anioł zaś odpowie tak: „To tylko początek. Nie da się dotrzeć do ciała zastanawiając się, do których komórek się zwrócić najpierw. Tego nie da się nawet poprzez same afirmacje. Jeśli chcecie rozmawiać z komórkami, to musicie to robić za pośrednictwem duszy”.
Kochani, przecież to nic trudnego! To jest doprawdy niesamowicie łatwe, najłatwiejsze, co może być! Na niczym nie trzeba się skupiać, niczego analizować. Po prostu siadacie, udajecie się do przestrzeni serca, wyciągacie stamtąd miłość Źródła Stwórczego i zaczynacie obklejać nią całe ciało. Całe ciało.
Ciąg dalszy nastąpi, zresztą trzeci anioł jeszcze z wami nie skończył, tylko ja teraz kończę mój przekaz wstępny. Pragnąłem przekazać wam punkt pierwszy listy tego, jak rozmawiać z ciałem, gdyż są wśród was tacy, którzy ronią łzy wzruszenia, bo tego nie wiedzieli. Nie wiedziel nawet, jak się do tego zabrać? Ale teraz już wiedzą. Dialog z ciałem zaczyna się od miłości, gdyż to pierwsze, na co ono reaguje. Och, ciąg dalszy nastąpi. Jam Jest zakochany w Ludzkości Kryon.
Ciąg dalszy nastąpi.
I tak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...