Strony

niedziela, 17 grudnia 2023

Obieranie cebuli (wersja turbo), cz. IV

 Może być obrazem przedstawiającym 1 osoba

Obieranie cebuli (wersja turbo), cz. IV
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej.
Poniższe to czwarta część przesłań o obieraniu cebuli i czekałem na sam koniec, żeby dzisiaj przekazać wam moje ulubione informacje o Istocie Ludzkiej. Nasz program nosi podtytuł Cośrodowych Sesji Uzdrawiania, zapraszamy do niego różnych intuicyjnie wybranych gości, żeby dać wam do zrozumienia, że istnieje wiele sposobów i procesów dostępnych Ludziom na Ziemi, mających za zadanie pomoc w samouzdrowieniu, a których wcześniej nie próbowaliście, które albo mogą się wam wydawać nie do wiary, albo z jakichś powodów lękacie się używać. Właśnie takie szerokie spektrum opcji mamy na myśli zawsze, kiedy już od ponad 30. lat opowiadamy wam o uzdrawianiu.
Lata temu zacząłem wam powtarzać: Rozmawiajcie z własną strukturą komórkową, rozmawiajcie z ciałem. Wtedy rozmowa z ciałem była pojęciem rzadko słyszanym, gdyż niewielu z was rozumiało jej założenie, a ono brzmi tak: Człowiek rodzi się na Ziemi z wrodzoną umiejętnością samouzdrawiania z nawet bardzo poważnych sytuacji, chorób, przypadłości, wad genetycznych; Człowiek potrafi się nawet samodzielnie odmłodzić. Na tym polega wspaniałość duszy każdego z was. Wspaniałość tę się wam wyrywa niemalże od urodzenia przez wielu, którzy wpierają, że jesteście nikim, że należy pokonać wiele stopni, żeby wspiąć się tam, gdzie dopiero można się z Bogiem przywitać. A przecież każdy z was ma wrodzoną, ogromną moc samouzdrawiania, która jednak wydaje się wam czymś niesamowitym, nie do wiary, zatem będziecie musieli obrać tę cebulę z wielu koszulek fałszywych informacji tak, żeby dotrzeć do jej sedna. Cebula ta składa się z wielu warstw i stąd, kiedy słyszycie o wrodzonej umiejętności samouzdrawiania, jakiś wewnętrzny głos odpiera tak: „To jakieś głupoty. Nie, to niemożliwe”. Trzeba więc te koszulki najpierw obrać, żeby dotrzeć tam, gdzie samouzdrowienie zacznie się wam wydawać możliwe.
Tak właśnie wygląda cebula poglądów na zdrowie i samouzdrawianie, przez które należy się najpierw przedrzeć tak, żeby dojść do wspaniałości prawdy tkwiącej w was od zawsze, od zawsze! Jest to prawda traktująca o zdrowiu, o wrodzonych umiejętnościach zmiany stanu zdrowia, które macie w sobie od zawsze. [Mowa o wrodzonej inteligencji komórkowej, o której więcej można się dowiedzieć tutaj: https://julitagonera.wixsite.com/.../poszerzaj%C4%85ca-si...] Jednak zanim do tej prawdy dotrzecie, wasz własny pogląd na zdrowie musi się najpierw zmienić. Tak oto wygląda cebula, którą zaczniemy obierać dzisiaj.
Zacznijmy od tego: W ciągu całej historii Ludzkości w każdej kulturze, mieliście wiele podpowiedzi o wrodzonych zdolnościach samouzdrawiania. Najlepszym przykładem tych zdolności, jak wam to często powtarzam, jest zjawisko spontanicznego uzdrowienia. Taki natychmiastowy powrót do zdrowia wydaje się wam cudem: Ktoś, kto ma nowotwór, który go zabija, aż tu pewnego dnia budzi się i go nie ma. Leży na stole operacyjnym, ale kiedy go operują, to się okazuje, że jest zdrowy, a po nowotworze nie ma ani śladu. Coś takiego przyjmujecie za cud.
Wam się wydaje, że takie spontaniczne uzdrowienie jest pozbawione wszelkich zasad, nie da się go spowodować stosując się do jakichś określonych praw. Ot, wczoraj ktoś był nieuleczalnie chory, a dzisiaj się obudził i jest zupełnie zdrowy. Zmiana staniu zdrowia nastąpiła w nim tak szybko, że przyjmujecie ją za cud, tłumaczycie ją jako coś nadzwyczajnego. Samo to przekonanie stanowi jedną z warstw cebuli, którą dzisiaj będziemy obierali.
Co wy na to, że takie spontaniczne wyzdrowienie to żaden cud? Co wy na to, że możliwość całkowitego wyzdrowienia nawet z chorób nieuleczalnych macie wbudowaną w siebie od zawsze? Co wy na to, że wrodzona w was wspaniałość potrafi za sprawą świadomości z dnia na dzień się uzdrowić? Że właśnie po to się tutaj rodzicie? Co wy na to, że coś takiego było i jest możliwe od zawsze? Że nie jest to nic nadzwyczajnego, żaden cud, a właśnie coś zupełnie naturalnego? Przyczyną, dla której takie natychmiastowe uzdrowienie wydaje się wam cudem, jest owa cebula nawarstwionych na siebie przekonań dających wam do zrozumienia, że coś takiego jest niemożliwe, że tak się nie da, że Człowiek nie ma takich umiejętności, że nie da się uzdrowić samemu.
Istnieje jeszcze jedno, bardzo powszechne w waszej kulturze i dobrze znane we współczesnej medycynie zjawisko świadczące o ludzkich umiejętnościach samouzdrawiania. Jest to coś bardzo wyraźnie dającego się zaobserwować, czego jednak nie bierze się pod uwagę. Chodzi mi o tzw. efekt placebo. We wszystkich laboratoryjnych badaniach każdym teście efektywności nowych leków dzieli się jego uczestników na dwie grupy. Jedna grupa otrzymuje nowy lek, a druga nieszkodliwą substancję. Żadna z grup nie wie, kto dostaje lek, a kto tylko tabletkową zaróbkę. Kiedy odczytuje się wynik badań, okazuje się, że np. w obu grupach nastąpiło uzdrowienie! Lekarze wtedy tylko kręcą głowami, mówiąc, że pewnie do danych wkradł się jakiś błąd, albo, że to „tylko” efekt placebo. Nikt jednak się nie zastanawia, że oto jest świadkiem czegoś naprawdę doniosłego: naturalnych ludzkich zdolności samouzdrawiania.
Podaje się komuś jakąś pigułkę, mówiąc, że zawiera środek leczący jakąś chorobę, czy wadę genetyczną, z którą ten ktoś ma kłopoty. Nareszcie odkryto środek, który uleczy chorobę, skoryguje wadę, lekarze i pacjenci są bardzo przejęci. Pacjent przyjmuje tabletkę i jego przypadłość rzeczywiście znika. Nie zostaje po niej ani śladu! A potem okazuje się, że zamiast eksperymentalnego leku, pacjent przyjmował placebo!
Jak więc ten ktoś mógł zostać wyleczony? W jaki sposób zniknęła wrodzona wada genetyczna? Jak to możliwe, skoro przyjęta tabletka to tylko placebo? A przecież coś takiego jest na porządku dziennym, dzieje się podczas wszystkich badan nad efektywnością nowych leków. O co tutaj chodzi? Właśnie na tym polega wspaniałość Istoty Ludzkiej, która potrafi samodzielnie się uzdrowić, dzięki samemu przekonaniu, że takie uzdrowienie jest możliwe. Przekonanie to musi być tak silne, że ciało je zauważa i się doń stosuje. Rozumiecie? Tak właśnie się objawia prawdziwa moc Istoty Ludzkiej.
Skoro to wszystko wam wiadomo, to dlaczego by nie zacząć wspólnie ze mną obierać tę cebulę braku wiary we własne możliwości samouzdrawiania tu i teraz? Czy z komórkami można rzeczywiście rozmawiać? Och, tak, można! Z nimi można było rozmawiać od zawsze.
Tu i teraz zapraszam wszystkich, którzy mają na to ochotę do rozpoczęcia obierania tej cebuli ze wszystkich warstw tego, co wam na temat waszego zdrowia kiedykolwiek mówiono. Zacznijcie w swym życiu praktykować coś, o czym od samego urodzenia nikt wam nie mówił, że jest możliwe. Coś takiego wam się należy, gdyż stanowi część prawa pierworództwa Istoty Ludzkiej. [Zainteresowanych odsyłam tutaj: https://www.facebook.com/photo/?fbid=1950542018621721...a także tutaj: https://www.facebook.com/photo?fbid=1660855360923723...]
Sedno tego że jeszcze się w ten sposób nie uzdrawiacie polega na tym, że jak dotychczas nie dajecie wiary, że jest to umiejętność wrodzona w każdego Człowieka. Ciężko wam będzie zacząć obieranie tej cebuli, gdyż w waszej podświadomości utkwiło przekonanie, że tego wam nie wolno albo że tego się w ogóle nie da. Wam od zawsze przecież wpierano, że to jest niemożliwe. Zatem to może trochę potrwać, zanim dojdziecie do środka tej cebuli, kiedy nareszcie uzmysłowicie sobie tę prawdę, że rozmawiając z własnymi komórkami, „Hej, to przecież ja sam rozmawiam ze sobą! Tak, to jest możliwe!”
Co więc wy na to, że już urodziliście się z umiejętnością świadomościowej ingerencji w procesy chorobotwórcze, że poprzez świadomość nawet można zabronić chorobom wstępu do ciała? Tak, wiem, że słysząc coś takiego, często przewracacie oczami. A co wy na to, że wewnątrz was tkwi świadomość, która może nawet odmienić wszystkie wrodzone przypadłości i skłonności? Nikt wam nigdy tego nie mówił i stąd żyjecie teraz w obawie, że możecie zachorować na tę czy inną chorobę. I co z tych obaw wynika? Ano to, że przyplątuje się coś do was, a wy jesteście tym faktem zaskoczeni.
Co wy na to, że możecie posiąść przekonanie, że do was nigdy nie przyczepi się żadna choroba? Jak wam się wydaje, czy to możliwe? Jednak tkwiąca w każdym z was wyższa świadomość jest jakby otoczona murem i stąd mówicie na to tak: „Nie, to niemożliwe, tego się nie da”. Nikt wam nigdy nie mówił, że coś takiego można osiągnąć samą świadomością, rodzajem snutych na co dzień myśli.
Niektórzy z was wciąż na powyższe przewracają oczami. Powtórzę więc jeszcze raz: efekt placebo jest w medycynie dobrze znany, spontaniczne uzdrowienia zdarzają się na świecie niemal codziennie. Kochani, jak wam się wydaje, skąd to wszystko pochodzi? Odpowiedź: Od każdego z was, od tkwiącej w was wspaniałości!
Pora zacząć uczyć dzieci, że coś takiego jest możliwe, że same mogą się uzdrowić tak, żeby nie musiały już tej cebuli obierać. Rozumiecie? Pora to przekazać to wszystkim, którzy was się słuchają, kochane matki i ojcowie. Zajrzyjcie im w oczy i powiedzcie: „Wiesz, wcale nie musisz zażywać tych pigułek, gdyż tak robiło się w starej energii. Kiedyś w ogóle nie trzeba będzie brać niczego, bo każdy ma w sobie wrodzoną zdolność samouzdrawiania”. Czy można zmienić działanie systemu odpornościowego poprzez przejście na wyższy poziom świadomości? Tak. Czy samodzielnie potraficieusunąć z siebie wszystkie przekazane wam lęki związane z zapadnięciem na tę, czy inną chorobę, gdyż są to choroby cywilizacyjne? Tak, to można osiągnąć. Wszystko to stanowi część procesu obierania cebuli w celu dotarcia do jej sedna, czyli do wrodzonej w każdego z was wspaniałości Istoty Ludzkiej.
Czekałem do końca miesiąca, żeby przekazać wam tę zaprawdę dobrą nowinę. Wszystko, co dla was czynimy, cały zamysł powstania programu Cośrodowych Sesji Uzdrawiania oraz wszystko z nim związane, to danie wam do zrozumienia, że wcale nie musicie dalej żyć hołdując tym samym przekonaniom, których was nauczono; nie, obecnie macie możliwość przebudzenia się do czegoś spektakularnego, do Siebie przez duże S!
Jam Jest zakochany w każdym z was Kryon, pragnę pomóc wam o obraniu tej cebuli niewiary we własne zdolności uzdrowicielskie, w obraniu cebuli niewiary we własną wspaniałość, w to, że potraficie się samodzielnie uzdrawiać, odmładzać i wydłużać swoje życie.
I tak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...