Strony

wtorek, 12 grudnia 2023

Akasz, cz. III

 Może być zdjęciem przedstawiającym świątynia

Akasz, cz. III
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej.
Ciągniemy nauki o Akaszy. Rozpoczęliśmy je na początku bieżącego miesiąca od przypomnienia, że jej definicja, założenie i sam system są skomplikowane, ale też i piękne. Bardzo często jednak podchodzicie do tego zagadnienia wyłącznie liniowo, zupełnie pomijając jego prawdziwy, wielowymiarowy charakter. Właśnie o wielowymiarowość tego systemu pragnę z wami dzisiaj porozmawiać w trzeciej części naszej serii.
Jak wspominaliśmy, Akasz to energia przeszłych żyć. Pierwsze, co Ludzie robią, kiedy przyjmą do wiadomości rzeczywistość przeszłych wcieleń, to próbują z nich ułożyć kartotekę. Mówiąc inaczej, starają się je uporządkować według epok, według dokonań i ten linowy porządek jest dla nich ważny. A to wcale nie tak, kolejność żyć wcale się nie liczy.
Na przykład: Wśród was panuje przekonanie, że im dalej w przeszłość, tym mniejszy wpływ tamto życie wywiera na obecne. Zatem jeśli w bardzo wczesnym okresie historii ktoś się czymś zajmował, czy miał jakieś pamiętne przeżycia, to wszystko to będzie miało nikły wpływ na obecne wcielenie. Wam się wydaje, że największy wpływ mają na was życia mniej odległe w historii. Odpowiedź: Kochani, to nie tak, epoka historyczna, czasy, kiedy się żyło, nie mają żadnego znaczenia.
Kiedy swego czasu, podczas medytacji w Kręgu Dwunastu, przekazałem wam przypowieść o Wo i Akaszy, to opisałem wam ją jako krąg. Nie wiem, czy sami się nad tym zastanawialiście? Podczas jednej z takich medytacji zabrałem was i Wo do sali zapisu Akaszy, gdzie zobaczyliście krąg stojących na piedestałach rzeźb. Każda z nich przedstawiała przeszłe życie. Kiedy Wo podchodził bliżej, figura schodziła z piedestału, opowiadała Wo o sobie, kim była, czym się zajmowała i czego doświadczyła. W tym wszystkim pragnę podkreślić jedno: zawsze, kiedy zabieram was do Akaszy, rzeźby są nieodmiennie ustawione w krąg, gdyż liniowość nie ma tutaj żadnego znaczenia. Każda z nich jest tak samo bliska środka, a tym środkiem jest wasze obecne życie.
Dobrze, na tym polega pierwsza lekcja, którą dzisiaj chciałbym wam przekazać na temat Akaszy. Nie zakładajcie więc, że życia w starożytnych czasach mają na was mniejszy wpływ, od tych w późniejszych epokach. Prawdę mówiąc, może być odwrotnie! Pozwólcie, że wam to wytłumaczę.
Kochani pracownicy światła i Stare Dusze, wszyscy, którzy budzicie się do informacji o Akaszy, którzy zaczynacie myśleć kategoriami wyższej świadomości, którzy doświadczacie światła, pozwólcie, że wam coś powiem. Życia przeżyte w bardziej zamierzchłych czasach historii mogą teraz być wam bardziej przydatne i pomocne, gdyż być może właśnie wtedy zajmowaliście się i doświadczaliście czegoś, co bardzo by się wam przydało teraz. Może wtedy byliście łagodniejsi? Może wtedy byliście poetą albo artystą? Może od tamtych czasów talenty te nigdy więcej się nie przejawiały w żadnym innym życiu, choć budzą się w was właśnie teraz? Może wtedy byliście poliglotą i wędrowaliście z miasta do miasta jako tłumacz, a teraz, w bieżącym życiu jesteście lingwistami, badacie zjawisko języka, choć nigdy byście nie przypuszczali, że to was zainteresuje.
Właśnie o to mi chodzi: wraz ze wzrostem ilości nowej energii, różne życia stają się dla was ważne, niezależnie jak dawno temu się działy. Tutaj tkwi coś doprawdy ważnego. Chodzi o pewną zasadę, o filozofię, o narzędzie. Zaraz wam to przekażę, zresztą mówiłem wam o tym już wcześniej. Większości z was coś takiego nigdy by nie przyszło do głowy, gdybyście nie usłyszeli tego bezpośrednio ode mnie.
Większość doświadczeń przeszłych żyć to coś, czego w bieżącym staracie się pozbyć. Jeśli w pamięci utkwiło wam, że się topiliście albo tonęli, to do dzisiaj może się to wam śnić. Morze, czy w ogóle wodę mijacie z daleka, a siedzenie na plaży nie sprawia przyjemności. Przykłady takich nieprzyjemnych wspomnień z przeszłych żyć można mnożyć. Sami może nawet słyszycie podobne opowieści całe życie? Jest to coś bardzo powszechnego. Kochani, przecież my sami w jednym z naszych przesłań pomagaliśmy wam się tego pozbyć. Ale kto z was jest na tyle mądry, żeby mi teraz odpowiedzieć: No dobrze, ale przecież w przeszłości mieliśmy też i pozytywne doświadczenia, ciekawe, czy można je teraz sobie przypomnieć, tak żeby doświadczać podobnych, fajnych spraw w obecnym życiu?
Czy już dawniej mistrzowsko opanowaliście jakiś talent? Czy mieliście kiedyś cudowne, radosne życie, w którym żyliście we wspaniałym miejscu, mieliście doskonałego partnera/partnerkę i wszystko szło wam gładko, jak z płatka? Odpowiedź: Tak! Każdy z was takich żyć doświadczał. Czy chcecie temu dawać wiary, czy nie, nikt z was nie miał samych ciężkich żyć. Akasz jest zrównoważony, wasze życia też, gdyż doświadczaliście wszystkiego, co ludzkie, a człowieczeństwo to nie same trudności i przeszkody. Więc co, jeśli teraz chcielibyście jakoś się do tych pozytywnych spraw dostać i doświadczać ich ponownie?
Pierwsze pytanie, które byście zadali, brzmiałoby tak: „Jak to się dzieje, że pamięć tych dobrych żyć nie budzi się automatycznie tak samo, jak tych nieciekawych? Odpowiedź: Dwoistość. Kochani często się tak dzieje, że pamięć Akaszy najpierw przypomina sobie sprawy negatywnie, jeśli natura ludzka wciąż też jest negatywna. A przecież tak jest. Ona się w ten sposób ukształtowała w wyniku wieków wojen. Natura ludzka bardzo łatwo obejmuje swą ciemną stronę i stąd pierwsze, co się wam z przeszłości przypomina, to lęk. Czyż nie powinno to wam dać do zrozumienia, że otaczająca was rzeczywistość, skłania się bardziej w stronę ciemności niż światła? Faktycznie tak jest. Dlatego we własnej Akaszy przypominacie sobie więcej nieciekawych przeżyć i mniej tych dobrych i pomocnych.
No dobrze, to dlaczego samemu nie udać się do Akaszy i nie wyciągnąć stamtąd tych dobrych wspomnień? Zapytacie się: „A to w ogóle możliwe?” Przecież nauczam was tego już od dziesiątek lat. Macie do swej dyspozycji narzędzie, którego funkcjonalność się obecnie zwiększa, pozwalając wam dostrzec to, co macie teraz do dyspozycji: waszą moc, dostęp do Akaszy oraz świadomość tego, że w ogóle ją macie. Narzędzie to nazywa się eksploatacją Akaszy. Niczym poszukiwacz złota, możecie się zagłębić w Akasz i wydobywać zeń wszystkie najlepsze doświadczenia, które was kiedykolwiek spotkały!
Jeśli w tej przeszłości byliście akurat kobietą, to najlepsze, czego wtedy doświadczyliście to narodziny waszego pierwszego dziecka, euforia i zdumiewająca, przeogromna miłość, którą poczuliście, kiedy dzieciątko po raz pierwszy otworzyło oczka i na was spojrzało. Energia tego doświadczenia na zawsze pozostaje wam w pamięci. Kochani, a czy wiadomo wam, że każdy, kto w obecnym życiu jest mężczyzną, kiedyś też tego doświadczał? Przecież już wam o tym mówiłem. A co powiecie na wspaniałe przeżycia w miłości i cudownie układające się życia? One też tkwią w Akaszy. Skoro tak, to jak się wam wydaje, czy będą sobie wciąż tam tkwiły i nie wywierały na was żadnego wpływu? Odpowiedź: Idźcie i je stamtąd wydobądźcie. Eksploatacja Akaszy polega na odnajdywaniu siebie we własnym wnętrzu. Udajcie się w przeszłość i wydobądźcie stamtąd wszystko, co najlepsze, wszystkie przeżyte wcześniej doświadczenia i wnieście je w teraźniejsze życie i ich używajcie. „A co mogę używać? Co chcesz przez to powiedzieć? A co by się teraz przydało?” Co powiecie na spokój i pokój? Czy w obecnym życiu trudno wam się uspokoić? Wcześniej już o tym wspominaliśmy. Wielu z was wciąż jest niespokojna i pewnie bardzo się ucieszycie z tego, co zaraz usłyszycie. Często pytacie się tak: „A jak robi się to? A jak tamto?” Odpowiem wam w formie pytania: Skoro doświadczaliście czegoś wcześniej, to dlaczego się o to teraz pytacie? Dlaczego nie udacie się do Akaszy i tego sobie stamtąd nie przyniesiecie i nie zaczniecie używać teraz?
W ten sposób niektórzy odkryli uzdolnienia, o których wcześniej nie wiedzieli, że w ogóle je mają! Zagłębili się w Akasz i stamtąd je wydobyli niczym grudki złota z kopalni. Akasz jest pełen olśniewająco fantastycznych dobrych rzeczy. Tkwią w nim takie cechy charakteru jak życzliwość i miłosierne podejście do życia i Ludzi. Wszystko to są przymioty, które teraz podziwiacie i zauważacie u innych, mówiąc: „Sam też chciałbym takim być”. Och, a przecież byłeś/byłaś! Wystarczy udać się do kopalni złota zwanej Akaszą i sobie wykopać. Niektórzy zaś, mówią tak: „Oj, chciałbym stać się mądrzejszym”. No to idź do tej kopalni i się stań.
Wszystko to może się wam wydawać jakby to były czary. Jeśli ktoś z was słyszy to po raz pierwszy, to rzeczywiście, odbieracie to, jak coś magicznego, a nawet może i wywracacie na to oczami. Powiadam wam jednak, że już to wszystko przeżywaliście, niejednokrotnie doświadczaliście pozytywnych i negatywnych przeżyć. Dzięki nim wszystkim macie w sobie teraz mądrość. Wszystkie one wciąż istnieją w Akaszy dostępnej wam w obecnym życiu. Zagłębcie się w niej więc i wydobądźcie wszystko, co najlepsze. Bardzo bym chciał, żeby wszyscy z was stali się takimi poszukiwaczami złota w kopalni zwanej Akaszą. Może dzisiejsze spotkanie w Kręgu Dwunastu posłuży w tym wam pomocą. Zobaczymy.
Jam jest zakochany w każdm z was Kryon.
I tak jest.

Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej.
Ciągniemy nauki o Akaszy. Rozpoczęliśmy je na początku bieżącego miesiąca od przypomnienia, że jej definicja, założenie i sam system są skomplikowane, ale też i piękne. Bardzo często jednak podchodzicie do tego zagadnienia wyłącznie liniowo, zupełnie pomijając jego prawdziwy, wielowymiarowy charakter. Właśnie o wielowymiarowość tego systemu pragnę z wami dzisiaj porozmawiać w trzeciej części naszej serii.
Jak wspominaliśmy, Akasz to energia przeszłych żyć. Pierwsze, co Ludzie robią, kiedy przyjmą do wiadomości rzeczywistość przeszłych wcieleń, to próbują z nich ułożyć kartotekę. Mówiąc inaczej, starają się je uporządkować według epok, według dokonań i ten linowy porządek jest dla nich ważny. A to wcale nie tak, kolejność żyć wcale się nie liczy.
Na przykład: Wśród was panuje przekonanie, że im dalej w przeszłość, tym mniejszy wpływ tamto życie wywiera na obecne. Zatem jeśli w bardzo wczesnym okresie historii ktoś się czymś zajmował, czy miał jakieś pamiętne przeżycia, to wszystko to będzie miało nikły wpływ na obecne wcielenie. Wam się wydaje, że największy wpływ mają na was życia mniej odległe w historii. Odpowiedź: Kochani, to nie tak, epoka historyczna, czasy, kiedy się żyło, nie mają żadnego znaczenia.
Kiedy swego czasu, podczas medytacji w Kręgu Dwunastu, przekazałem wam przypowieść o Wo i Akaszy, to opisałem wam ją jako krąg. Nie wiem, czy sami się nad tym zastanawialiście? Podczas jednej z takich medytacji zabrałem was i Wo do sali zapisu Akaszy, gdzie zobaczyliście krąg stojących na piedestałach rzeźb. Każda z nich przedstawiała przeszłe życie. Kiedy Wo podchodził bliżej, figura schodziła z piedestału, opowiadała Wo o sobie, kim była, czym się zajmowała i czego doświadczyła. W tym wszystkim pragnę podkreślić jedno: zawsze, kiedy zabieram was do Akaszy, rzeźby są nieodmiennie ustawione w krąg, gdyż liniowość nie ma tutaj żadnego znaczenia. Każda z nich jest tak samo bliska środka, a tym środkiem jest wasze obecne życie.
Dobrze, na tym polega pierwsza lekcja, którą dzisiaj chciałbym wam przekazać na temat Akaszy. Nie zakładajcie więc, że życia w starożytnych czasach mają na was mniejszy wpływ, od tych w późniejszych epokach. Prawdę mówiąc, może być odwrotnie! Pozwólcie, że wam to wytłumaczę.
Kochani pracownicy światła i Stare Dusze, wszyscy, którzy budzicie się do informacji o Akaszy, którzy zaczynacie myśleć kategoriami wyższej świadomości, którzy doświadczacie światła, pozwólcie, że wam coś powiem. Życia przeżyte w bardziej zamierzchłych czasach historii mogą teraz być wam bardziej przydatne i pomocne, gdyż być może właśnie wtedy zajmowaliście się i doświadczaliście czegoś, co bardzo by się wam przydało teraz. Może wtedy byliście łagodniejsi? Może wtedy byliście poetą albo artystą? Może od tamtych czasów talenty te nigdy więcej się nie przejawiały w żadnym innym życiu, choć budzą się w was właśnie teraz? Może wtedy byliście poliglotą i wędrowaliście z miasta do miasta jako tłumacz, a teraz, w bieżącym życiu jesteście lingwistami, badacie zjawisko języka, choć nigdy byście nie przypuszczali, że to was zainteresuje.
Właśnie o to mi chodzi: wraz ze wzrostem ilości nowej energii, różne życia stają się dla was ważne, niezależnie jak dawno temu się działy. Tutaj tkwi coś doprawdy ważnego. Chodzi o pewną zasadę, o filozofię, o narzędzie. Zaraz wam to przekażę, zresztą mówiłem wam o tym już wcześniej. Większości z was coś takiego nigdy by nie przyszło do głowy, gdybyście nie usłyszeli tego bezpośrednio ode mnie.
Większość doświadczeń przeszłych żyć to coś, czego w bieżącym staracie się pozbyć. Jeśli w pamięci utkwiło wam, że się topiliście albo tonęli, to do dzisiaj może się to wam śnić. Morze, czy w ogóle wodę mijacie z daleka, a siedzenie na plaży nie sprawia przyjemności. Przykłady takich nieprzyjemnych wspomnień z przeszłych żyć można mnożyć. Sami może nawet słyszycie podobne opowieści całe życie? Jest to coś bardzo powszechnego. Kochani, przecież my sami w jednym z naszych przesłań pomagaliśmy wam się tego pozbyć. Ale kto z was jest na tyle mądry, żeby mi teraz odpowiedzieć: No dobrze, ale przecież w przeszłości mieliśmy też i pozytywne doświadczenia, ciekawe, czy można je teraz sobie przypomnieć, tak żeby doświadczać podobnych, fajnych spraw w obecnym życiu?
Czy już dawniej mistrzowsko opanowaliście jakiś talent? Czy mieliście kiedyś cudowne, radosne życie, w którym żyliście we wspaniałym miejscu, mieliście doskonałego partnera/partnerkę i wszystko szło wam gładko, jak z płatka? Odpowiedź: Tak! Każdy z was takich żyć doświadczał. Czy chcecie temu dawać wiary, czy nie, nikt z was nie miał samych ciężkich żyć. Akasz jest zrównoważony, wasze życia też, gdyż doświadczaliście wszystkiego, co ludzkie, a człowieczeństwo to nie same trudności i przeszkody. Więc co, jeśli teraz chcielibyście jakoś się do tych pozytywnych spraw dostać i doświadczać ich ponownie?
Pierwsze pytanie, które byście zadali, brzmiałoby tak: „Jak to się dzieje, że pamięć tych dobrych żyć nie budzi się automatycznie tak samo, jak tych nieciekawych? Odpowiedź: Dwoistość. Kochani często się tak dzieje, że pamięć Akaszy najpierw przypomina sobie sprawy negatywnie, jeśli natura ludzka wciąż też jest negatywna. A przecież tak jest. Ona się w ten sposób ukształtowała w wyniku wieków wojen. Natura ludzka bardzo łatwo obejmuje swą ciemną stronę i stąd pierwsze, co się wam z przeszłości przypomina, to lęk. Czyż nie powinno to wam dać do zrozumienia, że otaczająca was rzeczywistość, skłania się bardziej w stronę ciemności niż światła? Faktycznie tak jest. Dlatego we własnej Akaszy przypominacie sobie więcej nieciekawych przeżyć i mniej tych dobrych i pomocnych.
No dobrze, to dlaczego samemu nie udać się do Akaszy i nie wyciągnąć stamtąd tych dobrych wspomnień? Zapytacie się: „A to w ogóle możliwe?” Przecież nauczam was tego już od dziesiątek lat. Macie do swej dyspozycji narzędzie, którego funkcjonalność się obecnie zwiększa, pozwalając wam dostrzec to, co macie teraz do dyspozycji: waszą moc, dostęp do Akaszy oraz świadomość tego, że w ogóle ją macie. Narzędzie to nazywa się eksploatacją Akaszy. Niczym poszukiwacz złota, możecie się zagłębić w Akasz i wydobywać zeń wszystkie najlepsze doświadczenia, które was kiedykolwiek spotkały!
Jeśli w tej przeszłości byliście akurat kobietą, to najlepsze, czego wtedy doświadczyliście to narodziny waszego pierwszego dziecka, euforia i zdumiewająca, przeogromna miłość, którą poczuliście, kiedy dzieciątko po raz pierwszy otworzyło oczka i na was spojrzało. Energia tego doświadczenia na zawsze pozostaje wam w pamięci. Kochani, a czy wiadomo wam, że każdy, kto w obecnym życiu jest mężczyzną, kiedyś też tego doświadczał? Przecież już wam o tym mówiłem. A co powiecie na wspaniałe przeżycia w miłości i cudownie układające się życia? One też tkwią w Akaszy. Skoro tak, to jak się wam wydaje, czy będą sobie wciąż tam tkwiły i nie wywierały na was żadnego wpływu? Odpowiedź: Idźcie i je stamtąd wydobądźcie. Eksploatacja Akaszy polega na odnajdywaniu siebie we własnym wnętrzu. Udajcie się w przeszłość i wydobądźcie stamtąd wszystko, co najlepsze, wszystkie przeżyte wcześniej doświadczenia i wnieście je w teraźniejsze życie i ich używajcie. „A co mogę używać? Co chcesz przez to powiedzieć? A co by się teraz przydało?” Co powiecie na spokój i pokój? Czy w obecnym życiu trudno wam się uspokoić? Wcześniej już o tym wspominaliśmy. Wielu z was wciąż jest niespokojna i pewnie bardzo się ucieszycie z tego, co zaraz usłyszycie. Często pytacie się tak: „A jak robi się to? A jak tamto?” Odpowiem wam w formie pytania: Skoro doświadczaliście czegoś wcześniej, to dlaczego się o to teraz pytacie? Dlaczego nie udacie się do Akaszy i tego sobie stamtąd nie przyniesiecie i nie zaczniecie używać teraz?
W ten sposób niektórzy odkryli uzdolnienia, o których wcześniej nie wiedzieli, że w ogóle je mają! Zagłębili się w Akasz i stamtąd je wydobyli niczym grudki złota z kopalni. Akasz jest pełen olśniewająco fantastycznych dobrych rzeczy. Tkwią w nim takie cechy charakteru jak życzliwość i miłosierne podejście do życia i Ludzi. Wszystko to są przymioty, które teraz podziwiacie i zauważacie u innych, mówiąc: „Sam też chciałbym takim być”. Och, a przecież byłeś/byłaś! Wystarczy udać się do kopalni złota zwanej Akaszą i sobie wykopać. Niektórzy zaś, mówią tak: „Oj, chciałbym stać się mądrzejszym”. No to idź do tej kopalni i się stań.
Wszystko to może się wam wydawać jakby to były czary. Jeśli ktoś z was słyszy to po raz pierwszy, to rzeczywiście, odbieracie to, jak coś magicznego, a nawet może i wywracacie na to oczami. Powiadam wam jednak, że już to wszystko przeżywaliście, niejednokrotnie doświadczaliście pozytywnych i negatywnych przeżyć. Dzięki nim wszystkim macie w sobie teraz mądrość. Wszystkie one wciąż istnieją w Akaszy dostępnej wam w obecnym życiu. Zagłębcie się w niej więc i wydobądźcie wszystko, co najlepsze. Bardzo bym chciał, żeby wszyscy z was stali się takimi poszukiwaczami złota w kopalni zwanej Akaszą. Może dzisiejsze spotkanie w Kręgu Dwunastu posłuży w tym wam pomocą. Zobaczymy.
Jam jest zakochany w każdm z was Kryon.
I tak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...