Strony

wtorek, 12 grudnia 2023

Akasz, cz I

 Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Akasz, cz I
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Stało się tradycją, że co miesiąc rozmawiamy na jeden temat i tym razem też tak będzie. Jedną z doprawdy doniosłych i ważnych energii, z jaką Człowiek ma w życiu do czynienia, jest energia przeszłych wcieleń. Wiem, że w tym obszarze kulturowym, do którego się zwracam, niewielu daje wiary w istnienie wielu wcieleń; was to zagadnienie nie obchodzi, wasze religie to pomijają. W tym miejscu jednak pragnę powtórzyć coś, o czym wspominałem już wcześniej: mówiąc statystycznie, większość religii na świecie naucza o istnieniu życia pozagrobowego, a co więcej, wyznaje także wiarę w przeszłe życia.
Świat więc — może z wyjątkiem Ameryki Płn., gdzie urodził się mój partner — pod względem wiary w wielość wcieleń jest stosunkowo zgodny. Lee zaś długo borykał się z tym zagadnieniem, zanim zrozumiał ten przepiękny system wielości wcieleń przybieranych przez nieśmiertelną i wieczną duszę, która wcale nie rodzi się tutaj tylko jeden, jedyny raz, a następnie sobie gdzieś na zawsze odchodzi. Istnienie duszy na Ziemi ma swój cel i ona tutaj pozostaje przez wiele, wiele wcieleń. Zatem cząstka waszej duszy swą energią kształtuje energię Ziemi. Was i Gaję łączy więź partnerska. Wasze istnienie jest celowe, ponieważ każdy z was wpływa na siatkę krystaliczną oraz pozostałe siatki energii otaczających Ziemię. Kiedy umieracie, udajecie się w pewne wcześniej opisywane już miejsce, a potem znowu tutaj wracacie. [Chodzi o Jaskinię Stworzenia – przyp. tłum.] Po powrocie, w tak zwanej Szkole Akaszy ciągniecie naukę dalej.
Określenia Akasz, czy Akasza używam już od dość dawna, zresztą sami na pewno słyszeliście o Kronice Akaszy? Pozwólcie, że jeszcze raz wytłumaczę: Kiedy używam określenia Akasz/Akasza chodzi mi o cały system energii związanej z bieżącym życiem, jak i z wcześniejszymi, który kształtuje was za każdym razem, kiedy się tutaj rodzicie. Energia przeszłych żyć jest więc energią aktywną/dynamiczną, podyktowaną jakością wcześniejszych doświadczeń życiowych.
Definicja pojęcia Kroniki Akaszy może więc brzmieć tak: Jest to rzeczywisty zapis, który można przeglądać, żeby zobaczyć, przez co już na Ziemi przechodziliście i co te doświadczenia mogą znaczyć. Akasz jest jednak ukryty, nie ma doń natychmiastowego dostępu, choć w obecnych czasach Przełomu zaczyna się coraz bardziej uaktywniać. Niektórzy z was nawet mają dar wglądu w Akasz, potrafią czytać własną Kronikę oraz Kronikę innych. Taki dar jest pomocny w odkryciu przyczyn tego, co się teraz dzieje w życiu każdego z was. Obecnie, właśnie teraz, kiedy siedzicie tutaj i mnie czytacie i słuchacie, wszystkie wasze życia zapisane w Akaszy się ze sobą zespajają w jedną energię.
Na temat Akaszy mógłbym wam opowiadać długo, dlatego na jej temat poświęcę cały październik. Na początek najważniejsze: Wasze ostatnie życie, to którym żyliście, zanim się urodziliście jako wy, wywiera na was teraz największy wpływ. Co prawda energia Akaszy wcale nie jest liniowa, innymi słowy to nie tak, że im dalej w przeszłość, tym mniejszy wpływ ówczesnego wcielenia, ale w księgowości Akaszy wasze ostatnie życie stanowi wyjątek. Wszystko, przez co wtedy przechodziliście stanowi wstęp do obecnego życia; to niemal tak, jakby to ostanie życie zlało się z obecnym tak, że po prostu ciągniecie teraz to, co zaczęliście wtedy. Oto co przez to rozumiem: Czy dzięki cudownemu narzędziu zwanym Internetem oglądaliście tam filmiki, na których chłopcy i dziewczynki grają jak wytrawny wirtuoz, choć ich rączki zdają się jeszcze zbyt małe, żeby objąć klawiaturę? Określacie takie dzieci mianem talentów samorodnych i przechodzicie nad tym do porządku dziennego, gdyż lubujecie się w naklejaniu etykietek nawet zjawiskom, których w pełni nie rozumiecie. Jeśli zaś o to zapytać jakiegoś nauczyciela muzyki, to odpowie wam tak: „Żeby grać, jak taki maluch, trzeba się ćwiczyć latami! Czasem na takie ćwiczenie za mało jednego życia!” A dziecko przecież gra z taką łatwością, jakby się z tą umiejętnością już urodziło. Jak to możliwe?
Tutaj właśnie kłania się Akasz! Tak objawia się ostatnie życie muzyka oddanego pasji tworzenia tak dalece, że zapisała się w DNA aż tak wyraźnie, że żyje nią nadal w kolejnym wcieleniu. Rozumiecie? Dowodów na istnienie Akaszy jest pełno, choć oczywiście nie określę ich jako ściśle naukowych, gdyż takimi nie są. Nie da się naukowo udowodnić istnienia Akaszy poprzez jakieś badania i podwójnie ślepe testy! Jednak takie dowody naprawdę istnieją.
A czy widzieliście, jak jakieś dziecko maluje niczym wytrawny mistrz pędzla, jak tylko przypomni sobie, jak mieszać kolory? Takich dzieci jest sporo. Maluch niby nie powinien sam z siebie tego wiedzieć, a przecież jakoś wie i już w wieku pięciu, a nawet trzech latek maluje, jak wytrawny mistrz. Zatem wasze ostatnie wcielenie jest prawdopodobnie tym, którego istnienia jesteście obecnie najbardziej świadomi.
Na temat wpływu poprzedniego życia można powiedzieć naprawdę dużo, gdyż to, czego wtedy doświadczyliście rzczywiście kształtuje to, kim jesteście w tym życiu. Powiadam wam, że z przeszłego życia przechodzą na was nie tylko talenty i uzdolnienia, ale zmartwienia i lęki. Martwić się też więc można w niejednym życiu o to samo! A jaki rodzaj śmierci was wtedy spotkał? Czy nie umarliście wtedy młodo albo nawet przedwcześnie? Co takiego do dzisiaj w was siedzi, choć nawet nie wiecie, skąd się wzięło? Mówicie sobie: „Przecież wiem lepiej, dlaczego wciąż postępuję tak, jakby to nie ja? Przecież ja jestem inny/inna! O co tu chodzi?” Tego rodzaju sprawy pochodzą z przeszłych żyć i w obecnym można się tego wyzbyć. Wiem, zapytacie się mnie teraz tak: „Do jakiego lekarza-specjalisty należy się z tym udać?” Odpowiedź: Możecie się z tym uporać samodzielnie, gdyż obecnie macie w sobie taką moc. Wasza świadomość jest królem/królową waszej tożsamości.
Słyszycie? Powyższe wyraziłem, używając obu rodzai, męskiego i żeńskiego, ale o tym za chwilę. A teraz tak: „Kochany Duchu, zrzucam z siebie wszystko, co w obecnym życiu przeszkadza mi dostrzec mą wspaniałość. Wybieram nie wnosić w me obecne życie niczego negatywnego, niczego co nie dawałoby mi dostrzec własnej wspaniałości, gdyż te sprawy są mi już niepotrzebne”.
Zaraz wam coś powiem. System pamięci przeszłości, który istniał na Ziemi przed nastaniem Przełomu, nosił inną nazwę, on się nazywał karmą. Tak, karma istnieje po to, żeby pewne sprawy pamiętać, rodzicie się więc z karmą, żeby ją jakoś odpracowywać, lecz w dzisiejszych czasach już jej nie potrzebujecie, o czym zresztą była mowa na wcześniejszych spotkaniach w Kręgu Dwunastu. Karma jest wam już niepotrzebna. Żyjecie na Nowej Ziemi, żyjecie w Nowej Energii, więc karmę możecie teraz z siebie zrzucić samodzielnie, bez niczyjej pomocy. Oczywiście, są też i nauczyciele, którzy tego uczą i w tym pomagają, więc jeśli ktoś nie czuje się na siłach karmy zrzucić z siebie samodzielnie, to może do takich nauczycieli zwrócić się o pomoc, ale pamiętajcie, że oni wam w tym tylko pomagają, z pomocą czy bez tak naprawdę to tę karmę zrzucacie wy sami. Każdy z was ma nad swym życiem całkowitą kontrolę, każdy samodzielnie decyduje o rodzaju doświadczeń przeżywanych w tym życiu przez swą duszę. „Kochany Duchu, wybieram porzucenie wszystkiego, co już u mnie w życiu nie zdaje egzaminu”.
A teraz coś ważnego, o czym ostatnimi czasy — zresztą bardzo stosownie — mówi się dużo i to na całym świecie. Jak usłyszycie, o co mi chodzi, to od razu sobie skojarzycie i powiecie: Aaaa, to o to chodzi! Czy w ostatnim życiu byliście kobietą, czy mężczyzną? Przecież jako dusze żyjecie tutaj jako osoby obojga płci. Każdy z was był i mężczyzną i kobietą. Czasem żyjecie jako osoba jednej płci stosunkowo długo, niekoniecznie musicie zmieniać płeć w co drugim życiu. Rozumiecie? Czyż fakt ten wprowadza was w zmieszanie? W dzisiejszych czasach u niektórych z was budzi się pamięć tego, że żyliście tutaj jako osoby obojga płci. Pytacie się siebie wtedy tak: Kim więc jestem, kobietą, czy mężczyzną? A dzieje się tak, gdyż bardzo wyraźnie pamiętacie, że żyliście tutaj jako i mężczyzna i kobieta, a teraz ta pamięć się w was po prostu sortuje.
Wielu z was o to pyta się tak: Dlaczego akurat teraz, zwłaszcza na Zachodzie, gdzie mamy tyle poglądów na to, co komu jako kobiecie i mężczyźnie wypada, gdzie mówi się o gender, czyli o płci społecznej tak często porusza się zagadnienie właśnie płciowości? A to żadna tajemnica, żyjecie na budzącej się planecie i wasza świadomość sobie przypomina, że kiedyś żyliście tutaj mając inną płeć od obecnej. Taka pamięć wcale nie jest oznaką zaburzenia równowagi możecie więc sobie wybierać, która płeć jest wam bardziej bliska, gdyż po prostu jako Ludzkość budzicie się do pamięci siebie jako pełni. Coś takiego niektórym może się nie podobać, ale i oni żyli tutaj jako mężczyźni i kobiety.
Kiedy takie osoby o to zapytać w jakimś wywiadzie, to będą zaprzeczać, mówiąc: „Nie, nie, nie, nigdy nie byłem kobietą, nigdy nie byłam mężczyzną”. Robią to, dlatego że to, co się dzieje na świecie z gejami i Ludźmi o płynnym poczuciu płci, im się po prostu nie podoba. Kochani, a przecież byliście i jednym i drugim! Każdy mężczyzna rodził dzieci, każda kobieta wznosiła miecz! Powiadam wam, że każdy z was jest wspaniale wyposażony we wszystko, czym kiedykolwiek tutaj byliście. Jest to naprawdę coś wspaniałego.
Chciałem wam dzisiaj udzielić lekcji o Akaszy oraz zawartych w niej energiach, żeby ułatwić zrozumienie tego, co obecnie sami możecie odczuwać. Nie chodzi mi teraz o samo utożsamianie się z jakąś płcią, chodzi mi o wspaniałość, o doświadczenia, o mądrość, o to wszystko wzięte razem. Bądźcie świadomi tego, że wasze ostatnie życie, niezależnie jakiej wtedy byliście płci, odzywa się w was teraz najgłośniej. A co to za głos? Czy on się wam podoba, czy nie za bardzo? Jeśli odpowiecie, że nie, to zrzućcie z siebie wszystko, co nie zdaje u was egzaminu i stańcie się kimś nowym.
Jam Jest ogromnie zakochany w każdym z was Kryon. Każdy z was jest wspaniały niezależnie od tego, czy teraz jest mężczyzną, czy kobietą.
I tak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...