Strony

wtorek, 15 listopada 2022

Nawyki emocjonalne

 Może być zdjęciem przedstawiającym tekst
Na stronie www.kryon.com w zakładce „channelling” Lee umieścił pod numerem 022 przekaz z Filadelfii z roku 2002, w którym Kryon porusza ważne dla zdrowia zagadnienia nawyków emocjonalnych oraz uzależnień od substancji. Na tej samem stronie, przedzierając się przez gąszcz pytań do Kryona, natknęłam się na ważną kwestię nałogów i alternatywnej terapii. Od roku 2002 minęło 18 lat i na świecie pojawiło się więcej metod na wyzbycie się nałogów, między innymi narzędzie opracowane przez Peggy Phoenix Dubro, EMF Express®, które można stosować w obu przypadkach fizycznych i emocjonalnych nałogów, czy EFT® (Emotional Freedom techniques). Nie mniej jednak to, co wtedy przekazał Kryon ani trochę nie straciło na wadze. Jako ciężki palacz sama rzuciłam nałóg właśnie używając intencji i świadomości więc mogę poświadczyć przykładem własnego życia, że to co mówi Kryon to czysta prawda.
Nawyki emocjonalne
Możecie się zapytać: „Kochany Duchu, mam kilka nawyków emocjonalnych, których nie potrafię się wyzbyć. Spędzam zbyt dużo czasu na sprawach, o których intuicyjnie wiem, że wcale mi nie służą, zbyt pobłażliwie oddaję się czemuś, co jest pozbawione równowagi. Wszystko to obciąża mnie emocjonalnie, cały czas o tym myślę, a przecież pragnę także wejść na ścieżkę synostwa bożego. Chcę przyjąć wszystkie dary, którymi pragnie obdarzyć mnie Duch. Moje nawyki emocjonalne prócz mnie, nie szkodzą nikomu innemu. Powiedziano mi, że nie można wznieść się na wyższy poziom wibracji i wciąż je utrzymywać. Co ty na to?”
Bardzo uważnie wysłuchajcie, co mam wam na ten temat do powiedzenia i będę to powtarzać bardo często: Bóg, Duch, wasza (duchowa) rodzina doskonale wie, przez co przechodzicie. Czy wam się wydaje, że my nie wiemy, co się z wami dzieje? Stoimy przy was ramię w ramię. Dobrze znamy wasze niedole, wasze nawyki i nikogo z was za nic nie osądzamy. Każdy z was zawiaduje własnym życiem, obraną ścieżką i energią. Zatem wszystko, co postrzegamy patrząc na was, to dobrowolnie przez was wybrany podział energii; jest to wybór niepodważalny.
Jeśli zatem podjęliście wybór dzielenia swego czasu i energii na oddawanie się pewnym nawykom, oraz na oddawanie się czemuś innemu, to wcale tego wyboru nie osądzamy! Jako dziecko boże, każdy z was jest tak samo przez nas kochany, każdy z was sam decyduje o tym, ile czasu ma poświęcić na pasję stawania się synem bożym, a ile na dźwiganie własnego emocjonalnego bagażu. Taka jest prawda, każdy z was jest czczony jednakowo. Pomożemy wam w gospodarowaniu własnym czasem, który poświęcacie na wznoszenie się w zależności od waszych własnych możliwości pod tym względem. Jesteśmy gotowi napełnić waszą szklankę na tyle, na ile sami tego pragniecie.
„Czy pragniesz przez to powiedzieć, że mogę rozpocząć wstępowanie na ścieżkę synostwa bożego pomimo nawyków emocjonalnych?” – Tak! – „Nikt mnie za nie nie osądzi?” – Nikt! W tym przypadku wcale – jak to wam powiedziano - nie służycie dwum panom [Ewangelia wg. Św. Mateusza . 6:24 – przyp. tłum.] zamiast tego, oznajmujecie, że pragniecie rozpocząć pewien proces... który u każdego zajmie inną ilość czasu. Każdy z was jest szefem własnej struktury komórkowej, zatem możecie dzielić swój czas i uwagę jak tylko wam się podoba. Kochani, w tym procesie podziału uwagi i czasu na różne energie, pomożemy wam w osiągnięciu równowagi; to, co wydawało się niezrównoważone, stanie się coraz łatwiejsze do zniesienia, aż się samo rozwiąże.
Nadużywanie substancji
Inni idą krok dalej i mówią: „Kryonie, mam jeszcze gorszy problem. Nadużywam pewnych substancji i bardzo dobrze o tym wiem. Jestem świadomy szkód, jakie te substancje wyrządzają w moim ciele, mam również ogromne trudności w zaprzestaniu ich używania. Mówią mi, że ścieżka nałogu i rozwoju duchowego wzajemnie się wykluczają, że nie da się dążyć do wstąpienia i jednocześnie wyrządzać krzywdę ciału. Co ty na to?
Och, to jest doprawdy bardzo dobre pytanie! Czy mnie słyszycie? Każdego z was otacza duchowa rodzina, która was kocha wiecznie i bezwarunkowo, która wspiera was we wszystkim co robicie, oraz we wszystkim, co dopiero pragniecie zrobić. Nie osądzamy was, jeśli podejmujecie świadomy wybór nadużywania pewnych szkodliwych substancji. Każdy z was jest szefem własnych komórek. Jednakże one, postrzegają wasze zachowanie jako sygnał, że nie zamierzacie żyć tutaj tak długo, jak byście mogli. I znów nie osądzamy tego wyboru, trakujemy go dosłownie i go szanujemy.
Niektórzy się zastanawiają, dlaczego czują, jakby ich życie toczyło się na przyspieszonych obrotach, że czas dla nich płynie bardzo szybko? Zaraz wam powiem dlaczego to w ten sposób odczuwacie. Dzieje się tak, ponieważ Duch patrzy na wasze życie i mówi: „Zdaje się, że podjęliście decyzję nie żyć tutaj zbyt długo, zatem przyspieszymy pewne sprawy duchowe, abyście mogli się z nimi szybciej uporać.” Być może, pozwoli to wam zrozumieć pewne sprawy, których dotychczas mogliście nie dostrzegać. Nikt nie osądza was za to, co robicie z własnym ciałem. Jednakże, równocześnie pragniemy powiedzieć wam to: Wszystko, nad czym wydaje się wam, że nie posiadacie żadnej kontroli, wszystko, czego domagają się komórki ciała, od przyjmowania czego jesteście uzależnieni – wszystko to da się zmienić!
Kiedy rozpoczynacie proces wzrostu wibracji, wasze ciało dobrze o tym wie. Istnieje pewien proces związany z DNA, o którym już niedługo wam opowiemy (później, tego roku, 2002) który odpowiada na nowe wielowymiarowe dary, który odmienia waszą strukturę komórkową, dzięki któremu będziecie mogli wyzbyć się nałogów, o których sądziliście, że nigdy się ich nie wyzbędziecie. Jest to nowa moc drzemiąca w komórkach ciała. Każdy z was jest szefem siebie i swego ciała. Moc ta, to moc głosu świadomości wydającej polecenia własnemu ciału. [Afirmacje, rozmowa z wrodzoną inteligencją ciała]. Dlaczego w to wątpicie, skoro jogini już dawno wam udowodnili w 4D, że coś takiego jest możliwe?
Kochani, musimy wam to jeszcze raz powtórzyć: Ilu z was w tej chwili obawia się wymogów własnego ciała? W starej energii powiedziano wam, że nie jesteście zdolni niczego w życiu kontrolować. Zamiast więc rozmawiać z ciałem, żyjecie w nadziei, że ono jakoś tam wciąż będzie sobie radzić samo, że jakoś samo nie dopuści pewnych chorób, czy nie zacznie się niestosownie rozrastać w postaci nowotworu. To tak, jakbyście w tych sprawach nie mieli nic do powiedzenia. Kto was tego nauczył? W rzeczywistości posiadacie kontrolę nad wszystkimi aspektami waszego życia! Musicie się tego procesu nauczyć od nowa, co w świetle nowego ustawienia siatki magnetycznej Ziemi jest teraz zupełnie możliwe. Pora zacząć rozmawiać z komórkami ciała! Pora zrobić z nimi naradę na najwyższym szczeblu!
Pytanie: „Kryonie, jestem uzdrowicielem/praktykantem alterantywnej terapii i pragnę się dowiedzieć jak najlepiej pomóc ludziom z nałogami i obsesjami?
Odpowiedź: Nałogi i zachowania obsesyjne są rezultatem czegoś więcej, jak zaburzeń psychologicznych, czy niedoboru odpowiednich substancji biochemicznych; są one sposobem używanym przez fizyczne ja w celu uniemożliwienia człowiekowi spełnienia duchowej funkcji, dla spełnienia której się urodził.
Jeśli ktoś z was pracuje z nałogowcami, to chyba nie muszę wam mówić, jak bardzo ci ludzie są sfrustrowani. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, co robią, jednak nie potrafią się na tyle porozumieć z własnym ciałem, aby tego zaprzestać. Główna przyczyna tego zmagania tkwi w tym, że biologia buduje mur nałogu i obsesji tak, aby człowiek nie musiał podejmować decyzji, dla podjęcia której się tym razem urodził. Co gorsze, zdarza się, że nałóg, czy obsesja, przyczyniają się do wcześniejszego zgonu (zgodnie z ich własnym planem!)
Wiele z tych bezcennych dusz są bardzo uduchowione- czy zdołaliście to zauważyć? Stoją na krawędzi całkowitego poznania, choć jakoś nie potrafią się przemóc. Nie mogą przestać palić, jeść, czy zahamować wybujałe pożądanie seksualne, bądź zażywać narkotyków. Wszystkie takie zachowania to klasyczne strategie ciała na uporanie się z tzw. „strachem zalążkowym,” czyli strachem przed oświeceniem, przed własnym światłem.
Odpowiedzią więc tutaj jest wyzbycie się strachu zalążkowego. Oni się obawiają, że w obecnym życiu także przyjdzie im cierpieć za oświecenie, zostaną poddani torturom tylko za to, że przajmą do wiadomości informacje płynące z własnego Wyższego Ja. Wielu z nich podświadomie lęka się doświadczeń duchowych. Sami uzdrowiciele, ludzie otrzymujący przekaz natchniony, albo kapłani, mogą także czegoś takiego doświadczać! Nie zechcą tym razem „pójść na całość,” bowiem pamiętają, że ostatnim razem, kiedy to zrobili, umarli w potwornych męczarniach.
Zatem, drodzy uzdrowiciele, pomagajcie takim ludziom w rozmowie z własnymi komórkami, tak, aby stopniowo wyzwolili się z tego lęku przed własną sferą duchową. Im bardziej zdołają pokochać samych siebie, tym mniej będą polegali na bodźcach zewnętrznych, w celu osiągnięcia prawdziwego spokoju. Im bardziej będą gotowi na porzucenie tego bardzo rzeczywistego strachu, tym mniej będą potrzebowali swych nałogów. Wtedy sami zmodyfikują własne zachowanie i po jakimś czasie porzucą nałóg.
Kluczowa tutaj jest także medytacja, prawdziwa medytacja z intencją i motywacją. Na zakończenie, prawdziwą przyczyną nałogów jest poczucie (bądź brak) wartości własnej; czyli miłości własnej. Kiedy to zagadnienie się zaadresuje, wtedy sam nałóg będzie się stopniowo zmniejszał, aż do jego zaniku. O tym, jak odzyskać poczucie wartości własnej, będziemy wam opowiadać w nadchodzących miesiącach.
Na stronie www.kryon.com w zakładce „channeling” Lee umieścił pod numerem 022 przekaz z Filadelfii z roku 2002, w którym Kryon porusza ważne dla zdrowia zagadnienia nawyków emocjonalnych oraz uzależnień od substancji. Na tej samem stronie, przedzierając się przez gąszcz pytań do Kryona, natknęłam się na ważną kwestię nałogów i alternatywnej terapii. Od roku 2002 minęło 18 lat i na świecie pojawiło się więcej metod na wyzbycie się nałogów, między innymi narzędzie opracowane przez Peggy Phoenix Dubro, EMF Express®, które można stosować w obu przypadkach fizycznych i emocjonalnych nałogów, czy EFT® (Emotional Freedom techniques). Nie mniej jednak to, co wtedy przekazał Kryon ani trochę nie straciło na wadze. Jako ciężki palacz sama rzuciłam nałóg właśnie używając intencji i świadomości więc mogę poświadczyć przykładem własnego życia, że to, co mówi Kryon to czysta prawda.
Nawyki emocjonalne
Możecie się zapytać: „Kochany Duchu, mam kilka nawyków emocjonalnych, których nie potrafię się wyzbyć. Spędzam zbyt dużo czasu na sprawach, o których intuicyjnie wiem, że wcale mi nie służą, zbyt pobłażliwie oddaję się czemuś, co jest pozbawione równowagi. Wszystko to obciąża mnie emocjonalnie, cały czas o tym myślę, a przecież pragnę także wejść na ścieżkę synostwa bożego. Chcę przyjąć wszystkie dary, którymi pragnie obdarzyć mnie Duch. Moje nawyki emocjonalne prócz mnie, nie szkodzą nikomu innemu. Powiedziano mi, że nie można wznieść się na wyższy poziom wibracji i wciąż je utrzymywać. Co ty na to?”
Bardzo uważnie wysłuchajcie, co mam wam na ten temat do powiedzenia i będę to powtarzać bardzo często: Bóg, Duch, wasza (duchowa) rodzina doskonale wie, przez co przechodzicie. Czy wam się wydaje, że my nie wiemy, co się z wami dzieje? Stoimy przy was ramię w ramię. Dobrze znamy wasze niedole, wasze nawyki i nikogo z was za nic nie osądzamy. Każdy z was zawiaduje własnym życiem, obraną ścieżką i energią. Zatem wszystko, co postrzegamy patrząc na was, to dobrowolnie przez was wybrany podział energii; jest to wybór niepodważalny.
Jeśli zatem podjęliście wybór dzielenia swego czasu i energii na oddawanie się pewnym nawykom oraz na oddawanie się czemuś innemu, to wcale tego wyboru nie osądzamy! Jako dziecko boże, każdy z was jest tak samo przez nas kochany, każdy z was sam decyduje o tym, ile czasu ma poświęcić na pasję stawania się synem bożym, a ile na dźwiganie własnego emocjonalnego bagażu. Taka jest prawda, każdy z was jest czczony jednakowo. Pomożemy wam w gospodarowaniu własnym czasem, który poświęcacie na wznoszenie się w zależności od waszych własnych możliwości pod tym względem. Jesteśmy gotowi napełnić waszą szklankę na tyle, jak bardzo sami tego pragniecie.
„Czy pragniesz przez to powiedzieć, że mogę rozpocząć wstępowanie na ścieżkę synostwa bożego pomimo nawyków emocjonalnych?” – Tak! – „Nikt mnie za nie nie osądzi?” – Nikt! W tym przypadku wcale – jak to wam powiedziano — nie służycie dwóm panom [Ewangelia wg. Św. Mateusza . 6:24 – przyp. tłum.] zamiast tego, oznajmiacie, że pragniecie rozpocząć pewien proces... który u każdego zajmie inną ilość czasu. Każdy z was jest szefem własnej struktury komórkowej, zatem możecie dzielić swój czas i uwagę jak tylko wam się podoba. Kochani, w tym procesie podziału uwagi i czasu na różne energie, pomożemy wam w osiągnięciu równowagi; to, co wydawało się niezrównoważone, stanie się coraz łatwiejsze do zniesienia, aż się samo rozwiąże.
Nadużywanie substancji
Inni idą krok dalej i mówią: „Kryonie, mam jeszcze gorszy problem. Nadużywam pewnych substancji i bardzo dobrze o tym wiem. Jestem świadomy szkód, jakie te substancje wyrządzają w moim ciele, mam również ogromne trudności w zaprzestaniu ich używania. Mówią mi, że ścieżka nałogu i rozwoju duchowego wzajemnie się wykluczają, że nie da się dążyć do wstąpienia i jednocześnie wyrządzać krzywdę ciału. Co ty na to?
Och, to jest doprawdy bardzo dobre pytanie! Czy mnie słyszycie? Każdego z was otacza duchowa rodzina, która was kocha wiecznie i bezwarunkowo, która wspiera was we wszystkim co robicie, oraz we wszystkim, co dopiero pragniecie zrobić. Nie osądzamy was, jeśli podejmujecie świadomy wybór nadużywania pewnych szkodliwych substancji. Każdy z was jest szefem własnych komórek. Jednakże one, postrzegają wasze zachowanie jako sygnał, że nie zamierzacie żyć tutaj tak długo, jak byście mogli. I znów nie osądzamy tego wyboru, traktujemy go dosłownie i go szanujemy.
Niektórzy się zastanawiają, dlaczego czują, jakby ich życie toczyło się na przyspieszonych obrotach, że czas dla nich płynie bardzo szybko? Zaraz wam powiem, dlaczego to w ten sposób odczuwacie. Dzieje się tak, ponieważ Duch patrzy na wasze życie i mówi: „Zdaje się, że podjęliście decyzję nie żyć tutaj zbyt długo, zatem przyspieszymy pewne sprawy duchowe, abyście mogli się z nimi szybciej uporać”. Być może, pozwoli to wam zrozumieć pewne sprawy, których dotychczas mogliście nie dostrzegać. Nikt nie osądza was za to, co robicie z własnym ciałem. Jednak równocześnie pragniemy powiedzieć wam to: Wszystko, nad czym wydaje się wam, że nie posiadacie żadnej kontroli, wszystko, czego domagają się komórki ciała, od przyjmowania czego jesteście uzależnieni – wszystko to da się zmienić!
Kiedy rozpoczynacie proces wzrostu wibracji, wasze ciało dobrze o tym wie. Istnieje pewien proces związany z DNA, o którym już niedługo wam opowiemy (później, tego roku, 2002), który odpowiada na nowe wielowymiarowe dary, który odmienia waszą strukturę komórkową, dzięki któremu będziecie mogli wyzbyć się nałogów, o których sądziliście, że nigdy się ich nie wyzbędziecie. Jest to nowa moc drzemiąca w komórkach ciała. Każdy z was jest szefem siebie i swego ciała. Moc ta, to moc głosu świadomości wydającej polecenia własnemu ciału. [Afirmacje, rozmowa z wrodzoną inteligencją ciała]. Dlaczego w to wątpicie, skoro jogini już dawno wam udowodnili w 4D, że coś takiego jest możliwe?
Kochani, musimy wam to jeszcze raz powtórzyć: Ilu z was w tej chwili obawia się wymogów własnego ciała? W starej energii powiedziano wam, że nie jesteście zdolni niczego w życiu kontrolować. Zamiast więc rozmawiać z ciałem, żyjecie w nadziei, że ono jakoś tam wciąż będzie sobie radzić samo, że jakoś samo nie dopuści pewnych chorób, czy nie zacznie się niestosownie rozrastać w postaci nowotworu. To tak, jakbyście w tych sprawach nie mieli nic do powiedzenia. Kto was tego nauczył? W rzeczywistości posiadacie kontrolę nad wszystkimi aspektami waszego życia! Musicie się tego procesu nauczyć od nowa, co w świetle nowego ustawienia siatki magnetycznej Ziemi jest teraz zupełnie możliwe. Pora zacząć rozmawiać z komórkami ciała! Pora zrobić z nimi naradę na najwyższym szczeblu!
Pytanie: „Kryonie, jestem uzdrowicielem/praktykantem alternatywnej terapii i pragnę się dowiedzieć jak najlepiej pomóc ludziom z nałogami i obsesjami?
Odpowiedź: Nałogi i zachowania obsesyjne są rezultatem czegoś więcej, jak zaburzeń psychologicznych, czy niedoboru odpowiednich substancji biochemicznych; są one sposobem używanym przez fizyczne ja w celu uniemożliwienia człowiekowi spełnienia duchowej funkcji, dla której spełnienia się urodził.
Jeśli ktoś z was pracuje z nałogowcami, to chyba nie muszę wam mówić, jak bardzo ci ludzie są sfrustrowani. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, co robią, jednak nie potrafią się na tyle porozumieć z własnym ciałem, aby tego zaprzestać. Główna przyczyna tego zmagania tkwi w tym, że biologia buduje mur nałogu i obsesji tak, aby człowiek nie musiał podejmować decyzji, dla której podjęcia się tym razem urodził. Co gorsze, zdarza się, że nałóg, czy obsesja, przyczyniają się do wcześniejszego zgonu (zgodnie z ich własnym planem!)
Wiele z tych bezcennych dusz są bardzo uduchowione- czy zdołaliście to zauważyć? Stoją na krawędzi całkowitego poznania, choć jakoś nie potrafią się przemóc. Nie mogą przestać palić, jeść, czy zahamować wybujałe pożądanie seksualne, bądź zażywać narkotyków. Wszystkie takie zachowania to klasyczne strategie ciała na uporanie się z tzw. strachem zalążkowym, czyli strachem przed oświeceniem, przed własnym światłem.
Odpowiedzią więc tutaj jest wyzbycie się strachu zalążkowego. Oni się obawiają, że w obecnym życiu także przyjdzie im cierpieć za oświecenie, zostaną poddani torturom tylko za to, że przyjmą do wiadomości informacje płynące z własnego Wyższego Ja. Wielu z nich podświadomie lęka się doświadczeń duchowych. Sami uzdrowiciele, ludzie otrzymujący przekaz natchniony, albo kapłani, mogą także czegoś takiego doświadczać! Nie zechcą tym razem „pójść na całość,” bowiem pamiętają, że ostatnim razem, kiedy to zrobili, umarli w potwornych męczarniach.
Zatem drodzy uzdrowiciele, pomagajcie takim ludziom w rozmowie z własnymi komórkami, tak, aby stopniowo wyzwolili się z tego lęku przed własną sferą duchową. Im bardziej zdołają pokochać samych siebie, tym mniej będą polegali na bodźcach zewnętrznych, w celu osiągnięcia prawdziwego spokoju. Im bardziej będą gotowi na porzucenie tego bardzo rzeczywistego strachu, tym mniej będą potrzebowali swych nałogów. Wtedy sami zmodyfikują własne zachowanie i po jakimś czasie porzucą nałóg.
Kluczowa tutaj jest także medytacja, prawdziwa medytacja z intencją i motywacją. Na zakończenie, prawdziwą przyczyną nałogów jest poczucie (bądź brak) wartości własnej; czyli miłości własnej. Kiedy to zagadnienie się zaadresuje, wtedy sam nałóg będzie się stopniowo zmniejszał, aż do jego zaniku. O tym, jak odzyskać poczucie wartości własnej, będziemy wam opowiadać w nadchodzących miesiącach.
Tłumaczyła: Julita Gonera
Korekta: Jadwiga Fedynkiewicz

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...