Strony

środa, 23 maja 2018

Znajdą się tacy, którzy przejawią pilność i lojalność i wspomogą realizację naszych celów.


Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Ukochany El-Morya
7 lipca 2006 r.
JA JESTEM który JEST El-Morya, przybyłem znów poprzez mojego posłannika, żeby udzielić Nauki i porozmawiać z wami o bieżących sprawach. Cieszę się, że mam taką możliwość. Za każdym razem, gdy przychodzę, nie mogę ukryć swojej radości z tego, że istnieje możliwość naszej komunikacji. Dlatego dziś, nie tracąc czasu, przystępuję do wyłożenia tego, co trzeba. Trzeba wam wiedzieć sporo rzeczy. Jeżeli moglibyście skupiać się ciągle na celach Bractwa i realizować nasze plany, to ewolucja na planecie zachodziłaby w znacznie większym tempie. Lecz wy dalej tkwicie w iluzji i dalej pocieszacie swoją świadomość iluzorycznymi przejawami, które was otaczają. Dlatego wciąż i wciąż przychodzę i próbuję doprowadzić do waszej świadomości rzeczy, które są wam potrzebne. Zapominacie wszystko, co wam mówię, dosłownie od razu po zakończeniu czytania moich przesłań. I jestem zmuszony przychodzić znów i udzielać tej samej Nauki z trochę innego punktu widzenia z nadzieją, że znajdą się tym razem ci, którzy przejawią pilność i lojalność i pomogą nam w realizacji naszych celów. Z waszym ruchliwym ludzkim umysłem wydaje się wam, że wszystko, co mówimy, już wiecie i rzucacie się znów w pogoni za nowymi wrażeniami z nadzieją, że wypełnicie swój cielesny umysł. Lecz żadna nowa wiedza nie jest wam potrzebna. Istnieje bowiem jedna Nauka i jedna Boska Prawda. Poznać tę prawdę można tylko umysłem dziecka. Zrezygnować z niepotrzebnego wymądrzania się i intelektualnego wyrafinowania – oto, co powinniście zrobić. Zdaję sobie sprawę z tego, że wasze ciała mentalne są wciąż nie za bardzo rozwinięte. Dlatego staracie się naładować je jakąś intelektualną papką. Przychodzicie w gęsty świat i jednym z zadań, po które przychodzicie, jest rozwinięcie nie tylko ciała fizycznego, lecz również swoich subtelnych ciał: ciała astralnego, mentalnego i eterycznego. Wasze subtelne ciała stanowią waszą duszę. I ona potrzebuje rozwoju. Dlatego pozostaniecie w materii dopóki nie nagromadzicie wystarczającego doświadczenia i nie rozwiną się wasze ciała subtelne. Obecnie cykl jest taki, że wasze ciała mentalne otrzymują impulsy do rozwoju. Są one ciekawskie i jak dzieci próbują znaleźć coraz to nowy grunt do działalności. Lecz dokładnie tak, jak rezygnujecie z alkoholu, papierosów i innych uzależnień i nawyków swojego ciała fizycznego, powinniście znaleźć w sobie siły, by rezygnować swoim cielesnym umysłem z przywiązania mentalnego ciała. Na planecie Ziemi ewoluują wszystkie wasze cztery niższe ciała. Powinniście osiągnąć harmonię i rozwój wszystkich swoich ciał. Dopóki nie nagromadzicie wystarczającego doświadczenia, dopóki wszystkie wasze ciała nie nagromadzą wystarczających doświadczeń, nie możecie powrócić do świata, z którego pierwotnie przybyliście jako Boskie cząstki. I do tego świata zabierzecie ze sobą doświadczenie, które nagromadziliście, lecz tylko tą jego część, która odpowiada Boskim wzorcom.
A więc, ponieważ obecnie mentalne ciała dużej części ludzkości przechodzą przez swoje doświadczenia i otrzymują potrzebną wiedzę, to powinniście pamiętać o tym w swoim rozwoju. Powinniście ciągle próbować śledzić, kiedy wasz umysł wiedzie was w kierunku gąszczu intelektualnych wymysłów i kiedy rzeczywiście stykacie się z wieczną Boską Mądrością. Próbujcie dokonywać rozróżnienia wewnątrz siebie. Boska Mądrość nie ma nic wspólnego z intelektualnym wymądrzaniem się,  które stanowi swojego rodzaju narkotyk dla waszego cielesnego umysłu.
Zbyt dużo ludzi po tym, jak przeczyta kolejne przesłanie i nie znajduje w nim żadnego pokarmu dla swojego przenikliwego umysłu, rzuca się w pogoń za poszukiwaniem takiego pokarmu gdzie indziej i otrzymują to, do czego dążą, w porządnej ilości. Lecz my widzimy to, czego wy nie możecie zobaczyć. Widzimy, że to, co czasami otrzymujecie i przyjmujecie jako bardzo cenne i potrzebne, w najlepszym wypadku jest bezużyteczne, a w najgorszym – cofa rozwój waszej duszy o lata lub wcielenia.
Istnieje zbyt dużo intelektualnych pułapek, w które wpada wielu światłych ludzi. Te pułapki są tak sprytnie skonstruowane, że czasami jest niemożliwością w nie wpaść, jeśli nie utrzymujecie ciągłego współbrzmienia z naszą Hierarchią i nie zwracacie się po pomoc do Wywyższonych Nauczycieli. Wielu polega na swoich własnych siłach, na swoim cielesnym umyśle i ignoruje pomoc Hierarchii Światła. Lecz jest to tylko pewien przejaw intelektualnej dumy. Na współczesnym etapie rozwoju ludzkości nie możecie rozróżnić prawdziwych wzorców od ich zwyrodniałych sobowtórów, intelektualnego rozumowania od Boskiej Mądrości. Różnica bowiem czasami jest dostrzegalna tylko na poziomie Boskiej intuicji i wibracji właściwych temu przejawowi. Teraz powiem wam jeszcze jedną ważną rzecz. Odnosi się do to do waszej Drogi Oświeceń, którą wielu próbuje podążać, przyjmując na siebie zobowiązania do podążania tą Drogą. Lecz równie szybko, jak zabierają się do tej roboty, oddalają się od tej Drogi albo z powodu własnego lenistwa albo z powodu niedosytu Wiary i lojalności.
Cechy stałości, lojalności i ukierunkowania (na cel) bowiem są właściwe bardzo niewielkiej liczbie jednostek. I z reguły cechy te były wykształcone w poprzednich wcieleniach poprzez szkolenie na temat tych cech w świątyniach Duchowych Nauczycieli lub w pustelniach samotników. Nie uważajcie, że wszystko, co posiadacie w obecnym życiu, jest wam dane jako spadek po waszych rodzicach lub że sami zdobyliście te osiągnięcia w obecnym swoim życiu. Zbyt wiele waszych osiągnięć i cech pochodzi z dalekiej przeszłości, włącznie z czasami starożytnej Atlantydy i Lemurii. I dopiero teraz w obecnym waszym życiu, one wypływają w was na wierzch i otrzymujecie prawo do ich wykorzystania. Dlatego proszę, stosujcie wasze Boskie dary i cechy, żeby służyć Wspólnemu Dobru, żeby służyć Życiu na Ziemi i nam Wielkiemu Białemu Bractwu, ponieważ my jesteśmy Nauczycielami ludzkości, którzy towarzyszą jej przez miliony lat. Byliśmy z wami podczas waszych wcieleń w starożytnej Lemurii i na Atlantydzie i uczyliśmy was wtedy jako mniej rozwinięte jednostki, w naszych szkołach i aszramach.
Dlatego właśnie doceniajcie to, co posiadacie jako wasze osiągnięcia, jako nagromadzone doświadczenie, przybyłe do was z dalekiej przeszłości. Wykorzystujcie dary, które posiadacie, nie po to, żeby się zanurzać w iluzji, lecz żeby wspiąć się na szczyt Boskiej świadomości. Nie uważajcie, że jesteście sami na waszej Drodze. Jesteśmy ciągle z wami i trzymamy was za rękę. Lecz my nie możemy siłą wziąć was za rękę i prowadzić, jeśli podobnie do upartych małych dzieci wyrywacie swoją rękę i uciekacie, zbaczając z ewolucyjnej drogi rozwoju. Najwidoczniej rozwój waszego ciała mentalnego nie jest wystarczający, żeby podporządkowało się (ono) Prawu i żebyście zrozumieli wszyscy przewagę prowadzenia przez Wywyższonych Nauczycieli i ich pomocy na waszej Drodze.
Żegnam się na dziś z wami, lecz przeczuwam kolejne spotkania i rozmowy.
JA JESTEM który JEST El-Morya, z nadzieją w was.

wtorek, 22 maja 2018

Poszerzenie zrozumienia Prawa Karmy



Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Ukochany Kuthumi
6 lipca 2006 r.
JA JESTEM który JEST Kuthumi, przybyłem do was w tym dniu.
W czasie, kiedy nie spotykaliśmy się, miałem możliwość zanalizować i uświadomić sobie odpowiedzialność spoczywającą na mnie i na was za to nasze obcowanie. Jeśli zastanowicie się bowiem, niechybnie dojdziecie do wniosku, że wszystko, co wydarza się podczas naszego obcowania, podczas odbioru przesłań, posiada zadziwiającą wartość i wymaga stosunku pełnego szacunku i uwagi. Z początku możecie nie uświadamiać sobie naszych przesłań i nie nadawać im szczególnego znaczenia, lecz w procesie czytania i zanurzania się w nasze energie, coraz bardziej zaczynacie doceniać chwile naszego obcowania i jakość naszych przesłań oraz samą możliwość obcowania z nami. Dlatego przyszedłem dziś porozmawiać z wami jak ze starymi przyjaciółmi. Co więcej, mogę wam powiedzieć, że z wieloma z was spotykam się prawie codziennie w mojej świątyni na planie eterycznym podczas waszego nocnego snu. Wiedza, którą otrzymujecie ode mnie podczas naszego obcowania w świątyni, po tym jak znajdzie potwierdzenie w tych przesłaniach, wyrasta w waszej świadomości i zaczynacie świadomie dokonywać wielu rzeczy na planie fizycznym. Do waszej świadomości dochodzą prawdy, które nie mogłyby innym sposobem przeniknąć do waszego gęstego świata.
W ten sposób kontynuujemy z wami naszą współpracę nad przekształceniem waszego świata fizycznego. Ta nasza współpraca zakłada nie wasze ślepe podporządkowanie się naszym radom i zaleceniom, lecz twórcze zastosowanie całej wiedzy, której wam udzielamy, w życiu. Nie, nie są nam potrzebni ślepi naśladowcy, gotowi z pierwszym naszym słowem czynić to, co mówimy. Nam potrzebni są świadomi, myślący uczniowie, nie – którzy bez szemrania wykonują (nasze polecenia), lecz którzy świadomie stosują[1] otrzymaną wiedzę za pomocą swojej zewnętrznej świadomości, znajdując najlepszy wariant, zdolni w optymalny sposób realizować nasze plany.
Tym sposobem włączacie się do kosmicznego współtworzenia. Bardzo doceniamy tych naszych uczniów, którzy nie biegną od jednego nauczyciela do innego, w poszukiwaniu rad na bieżące sytuacje życiowe, lecz są zdolni wznieść swoją świadomość ponad życiowe powszednie sprawy i dostrzec odkrywające się perspektywy, oraz przystąpić do ich realizacji, nie czekając na stworzenie idealnych warunków na planie fizycznym. Tylko poprzez pokonanie siebie i trudności towarzyszących wam w życiu, możecie się rozwijać. Nie trzeba bać się problemów w życiu i czyhających na was niepowodzeń. Sedno sprawy tkwi w tym, jak odnosicie się do tych problemów i nieudanych spraw. Nauka daje wam prawidłowe sposoby ich traktowania. Tworzycie swoje życie zależnie od tego, jak sami kierujecie się tymi sposobami.
Zmieniacie swoją świadomość i zaczynacie w inny sposób odnosić się do problemów, na które natrafiacie, analizujecie te problemy i przeszkody, które stają przed wami i dziękujecie Bogu, że dał wam tę możliwość uświadomienia sobie poprzednich błędów i poprawienia ich poprzez prawidłowy stosunek do nich.
Nigdy nie wolno poddawać się rozczarowaniu i załamaniu. Dostajecie nauki po to, żeby ukształtować w sobie prawidłowy stosunek do tego, co towarzyszy wam w życiu i do tego, na co natrafiacie. Jeśli niektórzy z was, z moją pomocą lub z pomocą swojej wewnętrznej intuicji podszeptanej przez wasze Wyższe Ja, uświadomią sobie przyczynę, która karmicznie doprowadziła do powstania tej lub tamtej sytuacji w ich życiu, wtedy zaczynają oni dziękować Bogu za to, że im pozwolił odrobić swój dług karmiczny w tak łatwy sposób.
Rzeczywiście łaska Niebios jest bezgraniczna i tylko wy swoim nierozsądnym zachowaniem możecie spowodować zalążki problemów i klęsk, na które natrafiacie w swoim życiu. Czasami te problemy są tak duże, że nawet możliwość służenia Bractwu w pełnym stopniu jest przekreślona dosłownie na całe wasze życie. Za bardzo bowiem jesteście obarczeni karmicznymi długami. Lecz mądrość, którą otrzymujecie poprzez obcowanie z nami, pomaga wam uświadomić sobie, że w kolejnym waszym życiu będziecie mogli kontynuować wasze służenie i otrzymacie okoliczności, które nie będą tak skomplikowane i obciążające (dla) was. W tym życiu bowiem odpracowaliście większą część swoich karmicznych długów. I ponieważ sami odpracowaliście swoje długi, to również wasze dzieci dostaną mniejsze obciążenia. Karma bowiem jest taka, że czasami nie odpracowany dług karmiczny spada jak ciężkie brzemię na dzieci i wnuki. Dlatego cieszcie się z nieszczęść i kłopotów, sypiących się na was. Tym sposobem w tym życiu przygotujecie jasną przyszłość na kolejne życie waszym dzieciom i wnukom. Prawidłowe zrozumienie Prawa Karmy czyni was szczęśliwymi, nawet kiedy niesiecie ciężar karmiczny nieznośny z punktu widzenia ludzi wokół was.
Sęk w tym, jak wasza świadomość odnosi się do ciężaru, który nosicie. Dlatego, nigdy nie narzekajcie na swojej problemy. Pozwólcie sobie na radość z tego, że poprzez przezwyciężanie obecnych problemów przygotowujecie jasną przyszłość sobie, swoim dzieciom i wnukom.
Następne pokolenie będzie bardzo szczęśliwe, ponieważ wielu z was przyjęło na siebie zbyt dużo karmicznych obciążeń do odpracowania w tym życiu. Uczyniliście to celowo, żeby przyspieszyć proces zmian zachodzących na Ziemi. Ludzie z waszego otoczenia, którzy pokazują was palcem i mówią, że zapewne macie dużo grzechów skoro wasze brzemię jest tak ciężkie – nic nie rozumieją z działania Prawa Karmy i ich świadomość nie jest zdolna pojąć rozmiaru ofiary, którą dobrowolnie wzięliście na siebie przed swoim wcieleniem. Jednak my, Wywyższeni Nauczyciele, bardzo doceniamy waszą ofiarę. Co więcej, gotowi jesteśmy reagować na wasze modlitwy i pomagać wam i, na ile Prawo nam pozwala, ulżyć wam ciężaru. Czasami w przypadkach, gdy wytworzona przez was w tym wcieleniu dobra karma na to pozwala, możemy przyjść w odpowiedzi na wasze zawołanie i pomóc wam, kiedy wydaje się wam, że nie możecie wytrzymać w danej sytuacji. Po pewnym czasie od waszego zawołania ze zdziwieniem obejrzycie się i zrozumiecie, że to, co jako nieznośne brzemię spoczywało na waszych barkach, nagle znikło, wyfrunęło. W tym przypadku nigdy nie zapominajcie skierować do Niebios swojej wdzięczności i chwały. Najlepsza wdzięczność dla nas to służenie, jakie jesteście w stanie wykonać, dla dobra Życia na Ziemi.
Teraz dam wam formułę, poprzez którą jeśli zwrócicie się o pomoc, będziecie mogli otrzymać ulgę od karmicznego brzemienia w przypadku, gdy wasza dobra karma na to pozwala.
A więc, wypowiedzcie:
“W imię JA JESTEM który JEST TEN KTÓRY JEST, w imię mojej potężnej obecności JA JESTEM JEST, w imię mojego Chrystusowego Ja (lub po prostu w imię Wszechmogącego Boga), zwracam się do Wielkiej Rady Karmicznej i proszę o wykorzystanie mojej dobrej zasługi do tego, by oczyścić karmę, która doprowadziła do … (dalej opisujecie sytuację, w której chcecie otrzymać pomoc od Rady Karmicznej).
Niech wszystko stanie się zgodnie z Boską Wolą.”
Możecie napisać list, wymówić waszą prośbę na głos i spalić list, adresując go do Rady Karmicznej. Jeśli ilość nagromadzonej dobrej karmy pozwoli na to i Rada Karmiczna przyjmie jako możliwe zrealizowanie waszej prośby, to sytuacja karmiczna ułoży się w takim czy w innym stopniu. Zgodnie z daną wam wcześniej możliwością, będziecie powołani podczas swojego nocnego snu do obecności poprzez wasze subtelne ciało na posiedzeniu Rady Karmicznej i wasza dusza będzie musiała potwierdzić prośbę, którą opisaliście w waszej zewnętrznej świadomości.
Czasami zdarzają się przypadki, gdy zewnętrzna świadomość człowieka nie chce więcej nieść obciążenia karmicznego, lecz dusza człowieka odmawia tej pomocy. W tym przypadku Rada Karmiczna wsłucha się w opinię waszej duszy. Dlatego jeżeli wasza prośba nie jest realizowana po pewnym czasie, możecie porozmawiać z waszą duszą i spróbować dojść z nią do porozumienia w danej kwestii.
Bardzo wam zalecam praktykowanie rozmów z waszą duszą i pisanie do Rady Karmicznej dopiero, gdy dojdzie do zgody pomiędzy wami, a waszą duszą.
Jesteście wielowarstwowymi istotami. Posiadacie dużo ciał. Dlatego trzeba osiągnąć harmonię i jedność pomiędzy wszystkimi waszymi ciałami. U większej części ludzkości ciała są tak niezrównoważone, że nawet nie wiecie, jak powinniście postąpić, by spełnić wymagania wobec wszystkich ciał. Przestańcie utożsamiać się tylko z tym, co postrzegacie w lustrze przed sobą. Jesteście czymś znacznie więcej, niż waszym ciałem fizycznym. Następnym etapem rozwoju ludzkości będzie uświadomienie sobie waszej subtelnej natury i utworzenie harmonijnych warunków do jej przejawiania. Warunki, bowiem w których żyjecie, czasami wcale nie są odpowiednie do tego, by osiągnąć harmonię pomiędzy waszymi subtelnymi ciałami. Jest to kolejny etap rozwoju ludzkości. Lecz od teraz powinniście zadbać o wytworzenie wokół was warunków harmonijnego rozwoju wszystkich waszych ciał.
Udzieliłem wam dziś sporo nowej wiedzy. Opuszczam was z nadzieją na nowe spotkania.
JA JESTEM który JEST Kuthumi.
***
[1] W oryginale dosłownie: przełamują (ideą przez świadomość)

poniedziałek, 21 maja 2018

Wyjaśnienia na temat Drogi ucznia


Zdjęcie użytkownika SaraJulka- by być świadomym i cieszyć się życiem.
Pan Majtreja
29 kwietnia 2006 r.
JA JESTEM który JEST Majtreja, przybyłem znów do was. Jak zawsze przybyłem udzielić wam wyjaśnień na temat waszej Drogi. Wasza Droga, jak już wiecie z poprzednich moich przesłań, jest ściśle związana z Drogą Oświecenia. Droga ta jest dla was najkrótszą drogą do Domu, do Boga. Jeśli wciąż wątpicie i odbieracie ten cykl przesłań sceptycznie, cóż – to wasz wybór, wasz czas jeszcze nie nadszedł. Macie prawo błądzić wśród iluzji i próbować uzyskiwać przyjemności w świecie fizycznym. Z każdym kolejnym wcieleniem jednak, będziecie odczuwali coraz mniej przyjemności, bo wasza dusza przychodzi na ten świat odnaleźć Drogę, a wy wciąż próbujecie znaleźć sens życia w waszym świecie organicznym, nie chcąc wywyższyć swojej świadomość i spojrzeć ku górze, spojrzeć ku Bogu, dostrzec całą ograniczoność waszego świata.
Znajdujecie się w więzieniu zbudowanym z ograniczeń waszej świadomości. Tylko wy jesteście w stanie zburzyć ściany tego więzienia. Mogę wam w tym pomóc, lecz powinniście się zwrócić do mnie po pomoc. Pomagam wszystkim, którzy mnie poprosili. Moja pomoc jest związana ze zburzeniem waszego ego i wasze przywiązania do świata fizycznego. Wielu z was, rozpoczynających podążanie Drogą, pojmuje sytuację, w jakiej się znaleźli, jako gwałtowny sztorm, jak przewrócenie życia do góry nogami. Obserwujecie, jak wasze stereotypy i przywiązania zostają burzone jeden za drugim, a wasze ego drży na myśl o tych egzaminach i wmawia wam, że podążcie złą drogą i że Droga do Boga to wieczna błogość i spokój. Tak, rzeczywiście idziecie ku błogości i spokoju, lecz, aby dojść do stanu pokoju, powinniście zrezygnować ze wszystkiego na tym świecie, co hamuje wasze podążanie i zmusza was wciąż na nowo do przychodzenia na ten świat i doświadczania cierpień.
W waszym świecie cierpienia i stany wywyższone są tak poplątane i pomieszane nawzajem, że nie rozumiecie niczego w waszym życiu. Ja staram się was oderwać od tego zwyczajnego życia i zmusić do spojrzenia na swoje życie z innego punktu widzenia.
Droga ta jest bezpośrednio związana z utratą wartości ego i jednocześnie osiągnięcia stanu Jedności ze wszystkim, co was otacza, stanu pełnej pokory wobec Boga, wobec Wyższego Prawa istniejącego w tym wszechświecie. Dla wielu z was zmiany, o których mówimy oraz moje, mogące wzbudzać w was lęk, słowa, stają się przeszkodą i wy, przerażeni nie chcecie zgodzić się na warunki, które wam proponujemy. Skoro odczuwacie strach, pierwszą rzeczą, jaką należy uczynić, jest pozbycie się strachu. Strach ten jest podobny do lęku, jaki odczuwacie, przechodząc do drugiego świata, które to przejście w waszym języku nazywacie śmiercią. Ja jednak mówię wam, że bez refleksyjne przebywanie w waszym świecie i trzymanie się go jest dla was prawdziwą śmiercią. W tym przypadku ryzykujecie prawdziwą śmierć – nie jest straszne zmienianie swojego ciała, straszna jest utrata swojej duszy.
Nawet nie uświadamiacie sobie tego, bo wasza świadomość jest związana z waszym ciałem fizycznym, i wszystkim wokół was na planie fizycznym. A ponieważ świat ten powinien wkrótce zakończyć swoje istnienie, to jeżeli nie dostroicie (przełączycie) swojej świadomości do Wyższych światów, naprawdę przestaniecie istnieć. Wybieracie – to, co gnije, czy to, co wieczne, świat fizyczny czy rzeczywisty Boski świat? Na tym polega cała Droga Oświeceń. A gdy wstąpicie do mojej Szkoły i zaczniecie podążać Drogą Oświecenia, po prostu świadomie zaczynacie widzieć, jak dzień po dniu zmuszani jesteście dokonywać wyboru pomiędzy tym, co gnije, a tym, co wieczne. Wtedy, gdy dokonacie słusznego wyboru i gdy wyzwolicie się z kolejnego swojego przywiązania, odczujecie radość, bezprzyczynową radość wypełniającą całą waszą istotę. Kiedy jednak nie możecie rozstać się z jakimś nawykiem czy przyzwyczajeniem, dla którego już nastał kres, odczuwacie przygnębienie i poczucie bezsensu waszego istnienia.
Zmieniam wasze stany świadomości i w ten sposób przechodzicie przez swoje próby. Jest to bardzo podobne do sposobu, w jaki tresujecie zwierzęta. Czasami niestety nie mamy możliwości bezpośredniego dotarcia do waszej świadomości i zmuszeni jesteśmy oddziaływać na was poprzez różne sytuacje, okoliczności. W ten sposób macie możliwość podążania Drogą i zrozumienia, w jakim kierunku podążacie.
Wielu z was spodziewa się, że przyjdę osobiście do was lub poprzez mojego posłannika i ogłoszę, że wstąpiliście do mojej Szkoły, oraz dam wam kolejny egzamin lub test. Uwierzcie mi, od dawna jesteście pod moją uważną obserwacją i przechodzicie wasze lekcje w warunkach zwyczajnego życia.
Wasze zewnętrzne okoliczności i ludzie, z którymi się spotykacie, stanowią dla was najlepsze próby i egzaminy.
Dlatego, nie przejmujcie się, że nie ogłoszono, iż wstąpiliście do mojej Szkoły. Dowiecie się o tym, kiedy będzie to koniecznie. Wszelkie straty i nieprzyjemności w swoim życiu powinniście przyjmować jako moje lekcje (próby). Przechodzicie przez oświecenia i przechodzicie z klasy do klasy wtedy, kiedy dokonacie słusznego wyboru i dojdziecie do słusznego wniosku wskutek waszych prób.
Dlatego, nie starajcie się na siłę szukać możliwości doświadczania paranormalnych zjawisk. Napotkaliście w waszym życiu właśnie takie sytuacje, jakie trzeba, by przerobić kolejne przywiązanie lub niedoskonałość. Skoro wszystkie wasze przywiązania są związane z waszymi powszednimi sprawami, to gdzie indziej jak nie w zwyczajnym życiu zaczniecie wyzwalać się od nich?
Bardzo łatwo jest pozbyć się waszych uciążliwych nawyków, znajdując się w sprzyjającym otoczeniu. Natomiast, najtrudniejszym do uzyskania oświeceniem jest zrezygnować z pokus, będąc ciągle pośród nich i żadna ze Szkół Mistycznych z przeszłości nie mogła wam zapewnić tak trudnego egzaminu.
Dlatego obserwujcie siebie, obserwujcie swoje reakcje w sytuacjach życiowych, które napotykacie codziennie. Wtedy, kiedy przejdziecie przez wszystkie potrzebne lekcje, oczyścicie się ze swojego przywiązania na tyle, że będziecie w stanie mnie zobaczyć i spotkać się ze mną. Wtedy po raz pierwszy dowiecie się, że uczyliście się w mojej Szkole i ukończyliście ją z sukcesem.
Przypomina mi to sposób funkcjonowania szkół wieczorowych, które nauczają tam, gdzie na dany czas mieszkacie, lecz dyplom odbieracie już w innym mieście.
Dlatego, ci z was, którzy napisali do mnie listy i przekazali mi je za pomocą aniołów, wszyscy są włączeni do mojej Szkoły. Jeżeli jednak nadal będziecie, jak wcześniej, postępować nieświadomie w sytuacjach życiowych, i nadal nie wyciągniecie odpowiednich wniosków z tych sytuacjach, ja nie będę mógł poświęcać wam dłużej mojej uwagi. Nie ma miejsca dla leniwych i niedbałych uczniów w mojej Szkole. Czas waszego szkolenia jeszcze nie nadszedł.
Powiedziałem wszystko, co musieliście usłyszeć teraz. Nie oznacza to, że was pozostawiłem i nie będę się wami zajmował i opiekował w bliskim czasie. Postarajcie się utrzymać waszą świadomość ciągle skierowaną ku Promieniom Hierarchii. Tak jest nam łatwiej pracować z wami i naprowadzać was. Właśnie po to przysyłamy naszych posłanników, aby zachowały się w was wasze drogowskazy. Dlatego, wykorzystujcie całą pomoc, jaką wam okazujemy.
Żegnam się teraz z wami, do zobaczenia.
JA JESTEM który JEST Majtreja.


niedziela, 20 maja 2018

Z Miłości do was i z Wiarą w wasz sukces.


Zdjęcie użytkownika Witold Tylkowski.

Wielki Boski Kierownik
27 kwietnia 2006 r.

JA JESTEM który JEST Wielki Boski Kierownik, przybyłem znów do was w tym dniu.
JA JESTEM który JEST przybył, by udzielić wam wskazówek i przekazać nowiny z oktaw eterycznych. Nowiny te są bardziej radosne niż wiadomości, które przekazywaliśmy podczas zimowego cyklu przesłań. Sytuacja na planecie bowiem posuwa się w dobrym kierunku i powoduje to w was radosne i pełne nowej nadziei uczucia.
Zaledwie kilka miesięcy temu nasz niepokój o stan Ziemi był tak wielki, że nie mogliśmy nie uprzedzić was o tym poprzez naszego posłannika. Przyszedłem teraz, skorzystać z możliwości i ogłosić, że stan panujący na Ziemi znacznie się polepszył, zaś następujące zmiany w świadomości pewnej grupki ludzi dokonują się z prawdziwą kosmiczną prędkością i obejmują wielu ludzi z różnych części kuli ziemskiej. Bardzo się cieszymy z tego, że zdążyliśmy rozesłać tak szybko poprzez naszego posłannika naszą informację, posługując się Internetem. Cieszymy się z oddanych sercu ludzi, którzy zaofiarowali dużo, by dać możliwość zapoznania się z przesłaniami możliwie jak największemu gronu ludzi. Dziękujemy również tym, którzy tłumaczyli przesłania na wiele języków. Niebiosa są naprawdę szczęśliwe z tak pozytywnych dzieł.
Nigdy do teraz, przez całą nowszą historię informacja, którą przekazywaliśmy do świata fizycznego, nie rozprzestrzeniała się z taką prędkością.
Otwiera to dla nas nową możliwość i pozwala wam otrzymać świeżą informację z naszego świata. Naprawdę Boska łaskawość nie zna granic. I wtedy, gdy Niebiosa nawiążą współpracę z oddanymi współpracownikami, znajdującymi się we wcieleniu, osiągamy tak znaczne zmiany w tak krótkim czasie, że rzeczywiście te osiągnięcia można nazwać przełomem w świadomości oraz przełomem [przebiciem] energetycznym między oktawami. Dlatego, przychodzę dziś wyrazić swoją wdzięczność każdemu z was, kto zareagował na nasze wołanie oraz nie tylko zmienił swoją świadomość, lecz wspierał proces rozpowszechniania naszej informacji w waszej fizycznej oktawie.
A teraz chciałbym udzielić wam krótkiej wskazówki odnośnie obecnej sytuacji na Ziemi.
Wiecie z poprzednich przesłań, jak napięta była sytuacja energetyczna pod koniec poprzedniego roku. Naprawdę, wiele wysiłku kosztowało nas utrzymanie równowagi energetycznej i nie dopuszczenie do kolejnej niszczącej katastrofy. Teraz bilansujemy planetę w sposób stabilny. Póki co, nie czas jednak folgować sobie i świętować, gdyż im znaczniejsze i w szybszym tempie zachodzące zmiany, tym silniejszy opór ze strony sił, które ich nie pochwalają i nie życzą ich sobie. Dlatego nie ma możliwości folgowania sobie. Trzeba tak, jak wcześniej, dołożyć wszelkich wysiłków i starań, by nie zmniejszyło się tempo i prędkość rozpowszechniania naszych przesłań, informacji i energii. Wyobraźcie sobie kulę śniegu, powiększającą coraz bardziej swoją masę i objętość. Aby jednak coś takiego zaszło, potrzebny jest stały wysiłek wkładany w popychanie i obracanie tej kuli.
Dlatego proszę was, nie zatrzymujcie się i działajcie zgodnie z porywem powstającym w waszym sercu. Nie pozwalajcie tej rozpalonej iskrze zgasnąć. Czytajcie znów nasze przesłania, szczególnie te, które dają wam siły i pęd do działania w świecie fizycznym.
My nawet nie prosimy was o odczytywanie modlitw, prosimy was o działanie w życiu zgodnie z otrzymaną wiedzą i nauką. Teraz na pierwszy plan schodzi potrzeba konkretnych działań. Możecie poczuć, jak energia zawarta w naszych przesłaniach dosłownie pobudza was do konkretnych działań na planie fizycznym. Dlatego bardzo ważne będzie, by zastosować odpowiednio wasze wysiłki. Nie pozwólcie siłom przeciwnym wciągnąć was w bezowocne dyskusje oraz spory. Nie będzie już czasu na puste rozmowy i bajdurzenia. Powinniście poprzez konkretne działania na planie fizycznym pokazać Niebiosom, na ile opanowaliście lekcje, których wam udzielaliśmy poprzez naszego posłannika w tym roku.
Jesteśmy zadowoleni z tempa, w jakim rozpowszechnia się nasza nauka, lecz jesteśmy niezadowoleni z faktu, że tak, jak wcześniej, podejmujecie zbyt mało konkretnych działań na planie fizycznym.
Oczekujemy od was działań przekształcających plan fizyczny. Wszystko, co nie jest Boskie, powinno na zawsze opuścić ekrany waszych telewizorów, półki waszych sklepów, przestrzeń radiową i internet.
Nie możecie walczyć z owymi przejawami tego, co nie Boskie, lecz możecie zastąpić te przejawy Boskimi wzorcami. Działacie nawet wtedy, kiedy odmawiacie oglądania sprzecznych z tym, co boskie, programów, filmów, nie biorąc udziału w jakichkolwiek negatywnych przejawach ciągle typowych dla waszego świata. W ten sposób nie gromadzicie więcej karmy i poprzez swój słuszny wybór, przerabiacie poprzednią karmę, dajecie również przykład poprzez wasze słuszne działania ludziom wokół was, a szczególnie młodzieży.
Nie martwcie się tym, że ktoś czyni coś w sposób nieodpowiedni. Pokażcie, jak trzeba działać. Zawsze łatwiej jest osądzać. Osądzając jednak, tylko tworzycie karmę i pomnażacie iluzję, zaś kiedy zaczniecie kierować waszą energią zgodnie z Boskimi zasadami, tworzycie dobrą karmę i pomniejszacie iluzję.
Dlatego przyszedłem w dniu dzisiejszym, by wam przypomnieć, że każdy z was zanim się wcielił, przyjął na siebie określone obowiązki. Obecnie są sprzyjające możliwości, by wypełnić wasze przeznaczenie. Zwróćcie się do siebie samych, wsłuchajcie w swoje serce i spróbujcie zrozumieć, jakie obowiązki przyjęła na siebie wasza dusza, zanim się wcieliła.
Powinniście przypomnieć sobie te wasze obowiązki.
Jeżeli pracujecie w sferze kształcenia dzieci i młodzieży, wtedy przede wszystkim waszym obowiązkiem jest udostępnienie dorastającemu pokoleniu wiedzy na odpowiednim dla nich poziomie, wiedzy o Prawie istniejącym w tym wszechświecie, jak również o moralnym Boskim Prawie.
Jeżeli prowadzicie udany biznes, wtedy możliwe, że nadszedł dla was czas, by rozporządzać prawidłowo zarobionymi pieniędzmi i zamiast w nieskończoność gonić za drobiazgami i przyjemnościami, wykorzystać pieniądze do stworzenia centrów kształcenia dzieci, młodzieży i ich rodziców, do zbudowania miejsc opartych na nowych zasadach, wolnych od wpływów negatywnych wibracji i czynników charakterystycznych dla waszej społeczności.
Dlatego, tylko do was należy rozpoczęcie twórczej Boskiej działalności. Nikt nie wykona za was waszych zobowiązań. My ze swojej strony obiecujemy okazywać wam całą potrzebną pomoc. Tylko poproście o tę pomoc i nie krępujcie się zwracać do nas w waszych listach i modlitwach.
Obcowanie Niebios z planem fizycznym dopiero się zaczyna i wkrótce się przekonacie o tym, jak owocna może być taka współpraca.
Chciałbym na końcu natchnąć was moją Wiarą i napełnić moją ufnością w was oraz w to, że wypełnicie swoje obowiązki z maksymalną sprawnością.

JA JESTEM który JEST Wielki Boski Kierownik, z Miłości do was i z Wiarą w wasz sukces.

sobota, 19 maja 2018

Wystawcie się na wiatry zmian, nie lękając się przeziębienia i choroby


Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.

Gautama Budda
26 kwietnia 2006 r.

JA JESTEM który JEST Gautama Budda, przybyłem do was w tego dnia.
JA JESTEM który JEST przybył i jak zawsze mam zamiar udzielić wam krótkiej Nauki, która, mam nadzieję, przyda się wam. Dziś mam zamiar nauczać o waszych wzajemnych stosunkach z przyrodą i waszych relacjach w społeczności ludzkiej.
Jesteście unikatowi w swojej istocie i w swojej naturze. Relacje pomiędzy wami, wasze ze wszystkim wokół was, są bardzo istotne. Czasami nie zadajecie sobie trudu, by zastanowić się nad tym, jaki jest wasz wpływ na to wszystko, co was otacza. Wydaje się wam, że wszystko to, co was otacza, istnieje niezależnie od was, bez udziału waszej świadomości. Lecz powiązanie pomiędzy wszystkimi przejawami na planie fizycznym jest bardzo silne. Jest ono tak silne, że każde wasze oddziaływanie na otaczający was świat może okazać się katastroficzne, jeżeli nie jest zgodne z Boskim planem.
My czynimy wysiłki, by zbilansować sytuację na planecie. Wy sami również możecie to robić. Wszystko, czego trzeba, to wypełnić się miłością do całego życia, do każdego przejawu życia i poczuć Jedność z każdą cząsteczką życia.
To poczucie jedności nie jest czymś zewnętrznym, co powinniście otrzymać, jest to wasz stan wewnętrzny.
Poczucie jedności przychodzi od wewnątrz. W tym celu należy dopuścić do swojej świadomości myśli o jedności. Nie dążcie do tego, by krytykować cokolwiek. Dążcie do tego, by znajdować pozytywne chwile we wszystkim, co was otacza i skupiać waszą uwagę na nich.
Wpływacie na wszystko, co was otacza. O ile w swoim potencjale jesteście Bogami, czasami wpływ ten jest tak znaczny, że może zmienić przyszłość całej planety w kilka godzin. Dlatego, bardzo ważne jest, by ciągle skupiać się na pozytywach, żywić pozytywne emocje, mieć radosny nastrój. Powinniście przyjmować wszystkie nieprzyjemności świadomie, ponieważ im więcej trudności i problemów napotkacie w tym życiu i wyjdziecie z nich honorowo, w tym większym stopniu będziecie mogli odrobić swoją karmę i poprawić błędy, jakich się dopuściliście w przeszłości. Wyzwalając się z karmy, osiągacie większy wpływ na świat, bo Światło Boga, Boska Energia może bez przeszkód wpływać do waszego świat poprzez wasze czakry.
Nie jest możliwe ludzkimi przyrządami zmierzyć ilość Boskiej Energii, którą ten czy tamten człowiek przewodzi do waszego świata, lecz wasze wyższe zmysły zawsze wiedzą, poprzez kogo przychodzi Światło i wielu intuicyjnie dąży do obcowania z takimi ludźmi.
Są też inne wzory ludzkiej świadomości – świadomość skupiona tylko na sobie i myśląca wyłącznie o otrzymaniu osobistej satysfakcji. Podobni ludzie są czarnymi dziurami w przestrzeni. Wchłaniają oni energię, lecz niczego nie dają w zamian. Wokół takich ludzi wszystko jest martwe, sami oni są żywymi trupami. Są też inne stany przejściowe pomiędzy tymi dwoma skrajnymi przejawami.
W istocie wy sami określacie, dokąd podążacie. Zawsze poruszacie się albo tylko do Światła albo w dokładnie przeciwnym Światłu kierunku. Albo napełniacie siebie i ludzi wokół was Boską energią, Światłem, albo jesteście poborcami Boskiej energii.
Kiedy spotkają się dwaj noszący w sobie Światło, wymieniają się Boską energią i nawzajem się wzbogacają. Każdy przejaw Boskiego płomienia jest unikatowy. Wzajemne oddziaływanie Boskich płomieni, znajdujących się we wcieleniu, wzbogaca je.
Dlatego, dobrze będzie dla każdego i dla planety jako całości jeżeli na niej powstaną wysepki, na których będą się odnajdywać i obcować ze sobą ludzie o troskliwych sercach, troszczący się nie tylko o siebie i swoich bliskich, lecz również o wszystkie istoty, zamieszkujące planetę Ziemia. Ich kontakty będą wzmacniały promieniowanie Boskiej energii na świat fizyczny.
Miejsca, w których przeważa negatywna energia, rozpowszechniana przez ludzi skupionych wyłącznie na sobie, z czasem obrócą się w szpitale dla trędowatych, dla ludzi cierpiących na brak boskiej świadomości.
W bliskim czasie nastąpi podział ludności na Ziemi. Ludzie, którzy wyznają Boga w swoim sercu będą dążyć do jednoczenia się z podobnymi ludźmi. Utworzą się nowe wioski, w których będą żyć tacy ludzie. I ponieważ każdy wpływa na wszystko, co go otacza, to rozkwit podobnych miejsc będzie przypominać Złoty wiek. Będzie to początek Złotego wieku. Od tego, na ile udane będą owe przedsięwzięcia, zależy, w jak szybkim tempie będą dokonywane przemiany na Ziemi.
Trafiając, na sprzyjające otoczenie, jeszcze we wczesnym wieku, człowiek będzie mógł przyjąć wzorce zachowania i normy moralne, typowe dla podobnych miejsc.
Te miasta przyszłości powinny zacząć pojawiać się na planecie. Każdy z was może zrealizować podobną inicjatywę i stworzyć podobne miejsce. Wiecie, że najlepszą formą modlitwy jest modlitwa działania. Jeśli czujecie się na siłach i pragniecie, to nie czekajcie na żadne polecenie z zewnątrz. Działajcie i budujcie.
Wykorzystujcie możliwość, która pojawiła się na planecie.
Będę się cieszył, jeżeli nasze propozycje znajdą odzew w waszych sercach.
Wszystko to, co od Boga, wszystko to, co kieruje ludzi do Boga, będzie wspierane i zostanie zrealizowane w waszym świecie. Wszystko, co postanowiło oddalić się od Boga, zbierać będzie owoce nieprawidłowego wyboru. Każdy człowiek i każda żywa istota jednak zawsze mają możliwość powrócenia na Boską Drogę.
Po prostu niektóre osoby maja potrzebę otrzymać nauczkę. Dobro planety Ziemi daje możliwość każdemu, by otrzymał swoje lekcje i otwiera dla każdego perspektywę Boskiego rozwoju.
Teraz proszę was, abyście się skierowali do swojego serca i zastanowili się. Co zatrzymuje was w zwyczajnym otoczeniu? Co zmusza was trzymania się przez lata tego stereotypu zachowania, który sami sobie narzuciliście? Co ogranicza waszą wolność i przejaw waszej Boskości?
Czy wszystko to, co przeszkadza waszemu rozwojowi jest takie ważne, i czy nie czas odrzucić wasze drobne egoistyczne przywiązania i oddać się w darze wszystkim żywym istotom, a w zamian otrzymać bezgraniczny pokój i bezgraniczną radość ze służenia?
Postarajcie się zanalizować w swojej świadomości wszystko to, co przeszkadza wam otrzymać wewnętrzną wolność i skierować się ku górze, ku wywyższonym szczytom Boskości.
Jedynie wy sami się ograniczacie i jedynie wy sami utrudniacie przejawianie waszych Boskich cech i wypełnienie waszego Boskiego przeznaczenia.
Pozwólcie Boskiej energii płynąć bez przeszkód przez waszą istotę i ona zmiecie ze swojej drogi wszelkie drobne i duże przeszkody, jakimi są: wasze ego, wasze obawy, ograniczenia i dogmaty.
Wystawcie się na wiatry zmian, nie lękając się przeziębienia i choroby.

JA JESTEM który JEST Gautama Budda, z wiarą w was!


piątek, 18 maja 2018

Nikogo nie możemy zmusić, lecz nawołujemy: „w Drogę!”



Zdjęcie użytkownika Witold Tylkowski.

Sanat Kumara
25 kwietnia 2006 r.

JA JESTEM który JEST Sanat Kumara, przyszedłem znów do was.
Przyszedłem w dniu dzisiejszym, aby wam przypomnieć po raz kolejny o obowiązkach, jakie wasze dusze podjęły przed wcieleniem się. Możliwe, że nie przypominacie sobie tych zobowiązań, bo przesłona jest wciąż zbyt gęsta i wasza zewnętrzna świadomość zapomina wszystko, co usłyszeliście, wszystko, na temat czego was uczono pomiędzy inkarnacjami. W was jednak jest zawarte coś większego i jest to Wyższa część Was samych. Ta wasza część zawsze pamiętała i dalej pamięta, jakie jest wasze przeznaczenie, wasz Boski plan.
Jednym z celów tego przesłania jest przebudzenie pamięci waszej duszy. Przypominacie sobie, o swoim przeznaczeniu w chwilach, w których odczuwacie bezprzyczynowy smutek i załamanie. W waszym życiu wszystko przebiega jakby bez widocznych przeszkód, lecz wasze dusze są zaniepokojone tym, że czas ucieka, a one nie mogą wypełnić podjętych zobowiązań. Dlatego głównym waszym zadaniem jest ustanowienie połączenia z waszą Wyższą częścią i przypomnienie sobie swojego przeznaczenia. Kiedy w życiu napotykacie coś, co przypomina wam o waszym przeznaczeniu, odczuwacie drżenie i odczucie to jest bliskie delikatnemu odczuciu pierwszej miłości. Jest to bardzo delikatne uczucie. Nie możliwe jest nie zwrócić uwagi na ten stan. Możecie je skojarzyć i skierować do człowieka, który dostarczył waszej duszy radosnej wieści, która przypomniała wam o waszym pobycie w eterycznych oktawach. Po przeżyciu tego delikatnego uczucia, będziecie dążyli do tego, by odczuć je znowu. Ponieważ to wasze uczucie nie jest związane z waszym światem fizycznym, ten stan może was wprowadzić w błąd. O, tak, można to porównać do pierwszej miłości. Rzeczywiście jest to wasza pierwsza miłość, która była w was, zanim jeszcze się narodziliście. Upłynie jeszcze wiele lat i zrozumiecie, że uczucie to nie jest związane z żadnym człowiekiem znajdującym się we wcieleniu. Jest to bardziej wywyższone uczucie. To miłość do całego Stworzenia, do Życia w ogóle.
Ci z was, którzy rozumieją, o czym mówię, znajdują się na progu nowego życia. Fizyczne życie dalej istnieje wokół was, lecz w tym samym czasie jakby przechodzicie do innego świata, współistniejącego z waszym i równocześnie różniącego się wszystkim, co was otacza. Powinniście odróżnić w swojej świadomości ten wasz stan, kiedy przebywacie wśród znajomych ludzi i okoliczności, rozumiejąc równocześnie, że nie jesteście przywiązani do tych ludzi i okoliczności. Kontynuujecie swoje istnienie w waszym świecie i równocześnie rozumiecie, że nie jesteście z tego świata, ponieważ w waszej świadomości przeszliście do innego, Wyższego świata. Zaczynacie uświadamiać sobie, że wewnątrz was zjednoczyły się dwa światy. Dzięki wam, Wyższy świat schodzi na plan fizyczny.
Z początku odczucia te są tak niezwykłe, że wypełniają całą waszą istotę. Upajacie się nimi i jednocześnie jesteście zadziwieni tym stanem.
Ponieważ kontynuujecie swoje istnienie w świecie fizycznym i posiadacie ciało fizyczne, to okoliczności zachodzące w waszym świecie dalej wpływają na was. Wasze wibracje są podwyższone i wasze zmysły są w stanie przyjmować wibracje Wyższych światów, dlatego niektóre przejawy i okoliczności tego świata są odczuwane jako zbyt bolesne przez waszą czułą naturę.
Odczuwacie różnicę pomiędzy wami i otaczającymi was ludźmi. Bardzo rani was to, że wasi najbliżsi nie rozumieją was. Słyszą wasze słowa, zauważają zmiany, jakie w was zachodzą, lecz poziom ich świadomości nie pozwala im zrozumieć was i pójść za wami.
To bardzo trudna próba. Tracicie połączenie z najbliższymi ludźmi i zmuszeni jesteście dokonać wyboru: albo pozostajecie w poprzedniej sytuacji i składacie w ofierze swój rozwój duchowy, albo dalej podążacie Drogą i ofiarujecie połączenie z waszymi bliskimi i krewnymi.
Uwierzcie mi, że zarówno pierwsze jak i drugie jest bardzo złożone. W każdej konkretnej sytuacji wybór będzie inny. Tylko wy sami i wasza dusza wie, jakiego wyboru dokonać. Jeżeli celem waszego wcielenia jest złożyć w ofierze siebie, swoje osiągnięcia dla dobra ludzi, których kochacie i z którymi powiązani jesteście karmicznie, to dokonacie swojego wyboru i pozostaniecie z bliskich wam ludźmi. Jeżeli celem waszego wcielenia jest pomaganie wielu ludziom, a przywiązanie do waszego otoczenia przeszkadza wam, zerwiecie wszystkie połączenia i jak ptak, który wyrwał się z swojej klatki wzniesiecie się do góry, w Niebo, pośród chmur i szczytów górskich.
Muszę was uprzedzić, że jeżeli nie wypełnicie swojego karmicznego zobowiązania i nie wyrównacie wszystkich swoich długów, jest bardzo możliwe, że nagromadzicie sporą karmę, mimo że wybraliście jasną i wyższą drogę. Nie możecie wyjechać w daleką podróż, nie zatroszczywszy się najpierw o tych, z którymi jesteście karmicznie połączeni. Żaden wyższy cel nie posłuży jako wymówka, jeżeli pozostawicie tych, którzy są wokół was i potrzebują waszej pomocy.
Dlatego staramy się nie udzielać konkretnych zaleceń. Jest niemożliwe udzielić wyczerpującej i uniwersalnej wskazówki na wszystkie sytuacje życiowe. Życie jest zbyt różnorodne, a karma jest dość złożona.
Czasami decyzja osądzana z ludzkiego punktu widzenia jest jedyną słuszną decyzją z Boskiego punktu widzenia, a czasami decyzja, słuszna zdaniem wszystkich ludzi, jest sprzeczna z Boskimi prawami. Boska Nauka jest najbardziej złożoną ze wszystkich nauk, które napotykacie w życiu. Możecie nie studiować pozostałych nauk i spokojnie przejść koło półek z książkami im poświęconymi, lecz Boskiej Nauki wszyscy wy powinniście się wyuczyć. Różnica polega na terminach, w których ją opanujecie.
Dla wielu z was nadszedł termin, by rozpocząć przyswajanie Boskiej Nauki. Nie możecie nie zacząć podążać Drogą Oświecenia, bo to zostało zaplanowane przez was samych przed waszym urodzeniem. Niektórzy mogą spokojnie pozostać w wirze życia i dalej bawić się w swoich rolach i swoimi zabawkami jeszcze przez wiele kolejnych wcieleń. Ich świadomość nie jest gotowa rozdzielić się z światem fizycznym i wznieść się ku szczytom górskim, ku osiągnięciu Boskiej Prawdy. Mogę jedno wam powiedzieć: ci z was, którzy całym swoim sercem przyjmują przesłania podawane przez naszego posłannika, którzy z nadzieją i drżeniem oczekują każdego przesłania, najprawdopodobniej są gotowi ruszyć Drogą i trwać na niej.
Dlatego sprawdzajcie poprzez swoje serca odczucia, jakie wynieśliście z tego mojego przesłania. Nikogo nie możemy zmusić, lecz nawołujemy was: „w Drogę!”.
JA JESTEM który JEST Sanat Kumara, zawsze z wami!


czwartek, 17 maja 2018

Naturalny rozwój waszych dusz jest Drogą, podążać którą uczymy ziemską społeczność



Zdjęcie użytkownika Wieslaw Matuch.


Pan Surija
24 kwietnia 2006 r.
JA JESTEM który JEST Surija, przybyłem znów do was poprzez naszego posłannika.
JA JESTEM który JEST przybył z Wielkiego Słońca Centralnego, by pouczyć ludzi z planety Ziemia.
Do waszej wiadomości, dajemy wam wiedzę i informację, które są wam potrzebne. Udzielamy wam informacji i za każdym razem macie możliwość otrzymania nowej perły. Upłynie pewien czas i ze dziwieniem stwierdzicie, że perły, które wam dawaliśmy, wystarczą do zrobienia naszyjnika. I będziecie je nosić do końca swojego wcielenia. Będzie on was grzać i dodawać siły w chwilach, gdy dopadnie was wątpliwość co do wybranej Drogi, a nieprzyjemności życiowe otoczą was jak gęsta kula powracającej karmy.
Nie bójcie się trudności, które napotkacie w waszym życiu. Wszystkie nieprzyjemności i niespodziewane sytuacje są konieczne i dobre dla rozwoju waszej duszy. Nie możecie rozwijać się, jeżeli nie napotykacie codziennie nieprzewidzianych sytuacji i nie pokonujecie trudności życiowych. Tylko martwy nie jest w stanie odczuwać przyjemności z życia oraz cierpienia wskutek różnych jego przejawów. Dlatego cieszcie się wszystkim, co spotykacie w swoim życiu i nie bójcie się zmian.
Im lepiej wasza świadomość przygotowana jest do zmian, tym mniej boleśnie i szybciej one zajdą. Przyczyną wszystkich waszych problemów i kłopotów są powstałe w przeszłości błędy. Dlatego, każda złożona sytuacja, na którą natykacie się w życiu, powinna was cieszyć, bo dla was jest to szansa poprawienia poprzednich błędów i nie powracania do nich nigdy więcej.
Znajomość Prawa Karmy pozwoli wam odnosić się na inny sposób do wszelkich nieprzyjemności. W im wcześniejszym wieku otrzymacie wiedzę o Prawie Karmy, tym łatwiej będziecie mogli zrozumieć nawet najbardziej złożone sytuacje i wyjść z nich honorowo. Jeżeli nie napotykacie na trudności w swoim życiu, jeżeli wasze życie przebiega spokojnie, wtedy ja na waszym miejscu zastanowiłbym się nad tym. Wielu ludzi dąży do spokoju i zewnętrznego sukcesu. Skoro jednak znajdziecie się w takich warunkach życia, że wszystko w waszym życiu się układa za dobrze, jest to dla waszej duszy najcięższy egzamin. Dlatego, bo nie możecie rozwijać się kosztem warunków zewnętrznych i zmuszeni jesteście zwrócić się do swojego wnętrza.
Bardzo mało jest ludzi, którzy potrafią być samowystarczalni i obserwować tylko swoją wewnętrzną przestrzeń. Okazuje się, że większość ludzi w otoczeniu bez przeszkód i trudności po prostu wpada w depresję. Jest to oznaką, że znajdują się na półmetku pokonania najcięższej karmy – karmy pomiędzy nimi, a Bogiem.
Sporo ludzi w przypływie zbyt wysokiego mniemania o sobie rzucało wyzwania Bogu, dopuszczało się w swoich wypowiedzi słów przeciwko Prawu tego wszechświata. W chwili, w której dopuszczali się podobnych zachowań, nic takiego się nie wydarzało. Dalej żyli po staremu i nic w ich życiu nie zmieniało się. Na to, żeby karma powróciła potrzebny jest bowiem pewien czas. Określony okres. Długość tego okresu zależy od wielu przyczyn. Jeśli jesteście na Drodze Oświecenia dla was czas zaczyna płynąć inaczej i proces powrotu karmy jest przyspieszony. Dla zwyczajnych ludzi karma z tego wcielenia, może powrócić nie wcześniej niż w następnym wcieleniu. Dlatego bardzo trudno jest prześledzić, jak działa Prawo Karmy. Wstępując jednak świadomie na Drogę Oświecenia, będziecie w swoim życiu otrzymywali możliwość przejścia lekcji, które pozwolą wam prześledzić działanie Prawa Karmy dosłownie w ciągu jednego roku. W szczególniejszych przypadkach karma może być dodatkowo przyspieszona i jej wynik powróci nawet po kilku tygodniach lub dniach.
Ostatecznie dostajecie możliwość uczenia się na swoich błędach i prześledzenia działania Prawa Karmy. Poza tym otrzymujecie nieświadome szkolenie w ciągu dnia lub podczas snu. Otrzymujecie informację od Nauczycieli lub z waszego Wyższego Ja i informacja ta pozwala wam zrobić zestawienie uczynionych w przeszłości błędów i ich owoców, wyników tych błędów, powracających do was w postaci karmy lub energii.
Nawet wtedy, kiedy nie jesteście w stanie prześledzić wiarygodnie połączenia pomiędzy działaniami z przeszłości i ich skutkami w teraźniejszości w postaci powracającej karmy, ważniejsze będzie nie – prześledzenie tego połączenia, lecz przyznanie, że wszystko to, co się z wami działo, dzieje się zgodnie z wolą Boga. Stopień waszej pokory wobec Boskich Praw i Woli Boga ujawnia stopień waszych osiągnięć na Drodze do Boga.
Istnieje wiele szczegółów na waszej Drodze i są sytuacje nie poddające się jednoznacznej ocenie przez waszą zewnętrzną świadomość. Podobne sytuacje są czasami sprzeczne z istniejącymi w waszej społeczności normami zachowania i zasadami moralnymi. Nie zawsze Boskie Prawo jest jednoznaczne z prawem moralnym istniejącym w społeczności. Na przykład karma zabójstwa lub jakiejkolwiek przemocy, którą spowodowaliście w przeszłości, powinna do was powrócić. W tym celu Bóg może wykorzystać każdego człowieka, którego napotkacie na Drodze. Z punktu widzenia ludzkiego prawa, prawa waszej społeczności, człowiek ten jest przestępcą i powinien być ukarany. Z punktu widzenia Boskiego Prawa człowiek ten może być po prostu wykonawcą Prawa Karmy. Dlatego nigdy nie posądzajcie nawet przestępców, nigdy nie pozwalajcie sobie posądzać kogokolwiek.
W czasach, kiedy istniało silne połączenie pomiędzy waszym światem i Wyższymi oktawami, istnieli ludzie będący wcielonymi bogami, którzy mieli możliwość prześledzić połączenia pomiędzy uczynkami ludzi w przeszłości i teraźniejszości. Podobni ludzie pełnili rolę Boskich sędziów i ich decyzje o ukaraniu lub ułaskawieniu nie podlegały żadnej dyskusji.
Obecnie na Ziemi nie ma ludzi, którzy są całkowicie Boskimi wcieleniami. Boskie wcielenia są bowiem niemożliwe w obecnych warunkach panujących na Ziemi. Dlatego nie ma możliwości wiarygodnego prześledzenia związku pomiędzy waszymi uczynkami w przeszłości i problemami, które stawały przed wami w tym życiu, będącymi skutkami waszych wcześniejszych działań.
Tylko kiedy staniecie na Drodze Oświeceń, pozwalacie Wyższemu światu przejawić się w waszym życiu. Otrzymujecie wiedzę o Prawie Karmy i jej przejawach w waszym życiu poprzez wasze osobiste mistyczne połączenie z Nauczycielami oraz Wyższą części was samych.
Dlatego ja przyszedłem dziś przedstawić po raz kolejny przed waszej zewnętrznej świadomością kwestię konieczności podążania Drogą Oświeceń. Przyszedłem z Wielkiego Centralnego Słońca z tym przesłaniem, by pomóc wam zrozumieć, że Droga, którą podążać was (ziemską ludzkość) uczymy, jest naturalnym rozwojem waszych dusz. My jednak nie możemy nikogo zmusić, by szedł tą udeptaną Drogą.
Możemy tylko dawać wam naszą wiedzę i nasze rozumienie, naszą informację oraz energię.
Jestem przekonany, że nastanie moment, kiedy zdrowy sens i wewnętrzna Boska Istota zwyciężą w waszym życiu, wskutek czego wy zwyciężycie wielokrotnie nierzeczywistą część siebie.

JA JESTEM który JEST Surija i życzę wam sukcesów na waszej Drodze!

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...