Strony

piątek, 24 lutego 2023

Człowiek imieniem Jezus

 Może być komiksem

 Człowiek imieniem Jezus

Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Wiem, kto tutaj jest. Mówię to na znak czci, jaką was darzę. Kochani, jeśli po raz pierwszy bierzecie udział w sesji przekazu natchnionego na żywo, to zapewne jesteście pod wrażeniem jak szybko nasz partner zespala się z tą energią. Dzieje się tak, ponieważ ja zawsze jestem z nim. Energia ta — tak samo, jak wszystko, co duchowe — jest obecna zawsze; ona wcale nie przychodzi ani nie odchodzi. Energia ta nie podąża za wami w niedzielę do kościoła, aby następnie się oddalić. Ona jest zawsze z wami. W najbliższych dniach podczas naszej wycieczki doświadczycie wielu wrażeń, zobaczycie wiele rzeczy, o niektórych z nich zapragniecie się dowiedzieć czegoś więcej, inne zakwestionujecie, a jeszcze innym oddacie cześć, gdyż dostrzeżecie ich niesamowite piękno. Włoska kultura jest kulturą sztuki i modlitwy, kulturą duchowości. Włosi mają ciężki Akasz, co znaczy, że rodzą się jako Włosi przez wiele, wiele wcieleń. Takie narastanie doświadczeń przez długi okres zezwala na stworzenie czegoś niesamowicie pięknego.
Pragnę teraz opowiedzieć pewną dobrze wam znaną historię, choć nigdy jeszcze nie słyszeliście jej w taki sposób, w jaki się obecnie z wami nią podzielę. Opowieść ta zapadnie w wasze umysły, gdyż podczas tej wycieczki będziecie ją oglądać wszędzie. Pragnę opowiedzieć wam wspaniałą, pełną miłosierdzia historię Człowieka, proroka, mistrza, który przybył na tę planetę. Będzie to opowieść, której nigdy nie słyszeliście opowiadanej w ten sposób, jaki to zaraz nastąpi. Będzie to dla was zaskoczeniem. Nie przychodzę tutaj, aby zburzyć niczyją wiarę, nie jestem tutaj po to, abyście podali w wątpliwość to, co jest wam już znane. Jestem tutaj, aby kochać Ludzkość i opowiedzieć wam naprawdę wspaniałą historię; jest to historia Człowieka imieniem Jezus.
Jak wam wiadomo, jego przyjście było oczekiwane i od dawna zapowiadane przez proroków. To prawda. Ile z tego, co wiecie o Jezusie jest tylko legendą, a ile prawdą? Ile z tego, co zostało zapisane, wydarzyło się naprawdę? Odpowiedź: Wszystko, co zapisane, zdarzyło się naprawdę. Legenda to wszystko, co stworzyli Ludzie na podstawie prawdy. A co to za prawda? Och, mistrz przybył na planetę zgodnie z proroctwem. Był to mistrz, którego przybycie miało potencjał odmiany całej Ziemi! I on tego dokonał. Na długo, zanim się tutaj urodził, jego nadejście było zapisane w proroctwach. Wszystkie one głosiły, że on nadchodzi, on nadchodzi. I on rzeczywiście przyszedł.
Rozpocznijmy tę opowieść: Czy scena ze stajenki jest historycznie poprawna? Kochani, na przestrzeni wieków prawda i legenda często się ze sobą zlewają tworząc większą całość, aby to wszystko można było łatwiej opowiedzieć. Pragnę powiedzieć, że choć te wszystkie zdarzenia nie wydarzyły się, ani w tym samym czasie, ani w jednym miejscu, to prawdą jest, że Jezusa jako dziecko odwiedzili i wielmoże i znamienici mężowie. Dziecku złożyli wizytę ci, którzy podążali szlakami gwiazd, trzej mądrzy astrologowie, którzy byli czymś więcej niż astrologami. Wszystko to nie odbyło się za jednym razem, ale na przestrzeni pewnego czasu. Tak być musiało ze względu na proroctwo, aby się upewnić, że się wypełniło; aby się upewnić, że dziecko jest właśnie tym oczekiwanym prorokiem. I w rzeczy samej on był tym przepowiadanym i to jest prawda.
Jeśli przyjrzycie się temu, dlaczego Jezus przyszedł? - to powiem, że przyszedł, aby odmienić pewien paradygmat [postrzegania Boga]. Oto, gdzie nasza opowieść staje się interesująca. Ten Człowiek był Żydem. Biorąc pod uwagę czasy, w których przyszło mu żyć oraz miejsca, gdzie to wszystko się działo, to cała historia rozegrała się w Izraelu i okolicach; on był całe życie Żydem. Rosnąc i dojrzewając, Jezus domyślał się i przeczuwał, kim jest. Bardzo wcześnie opuścił dom rodzinny – o czym się nie mówi — przybył na świat, aby coś odmienić; aby odmienić pewien paradygmat.
Jezus odrzucił paradygmat prawa oraz paradygmat Boga Karzącego. Odrzucił obraz Boga jako niewzruszonego sędziego, zainteresowanego jedynie przestrzeganiem przykazań, gdyż właśnie taki sposób postrzegania oblicza Boga był właściwy kulturze, w której się urodził. Odrzucił własną spuściznę kulturową i tradycję. Zaczął się buntować, przyłączał się do różnych ugrupowań, niektórzy mówią, że był Esseńczykiem. Miał w sobie mądrość mędrca i kapłana, potrafił cytować Pismo, znał całą historię Żydów; od lat chłopięcych znał rzeczy zwykle niedostępne dla kogoś tak młodego. Postrzegano go jako doprawdy kogoś wyjątkowego i szczególnego nawet wtedy, gdy należał do grup separatystycznych i rebelianckich. W niektórych kręgach nazwano go nawet niegodziwym kapłanem, gdyż w istocie był kapłanem.
Kochani, Jezus bardzo wcześnie zaczął przemawiać publicznie i głosić, dlaczego przybył. Pragnę, abyście się dobrze temu przysłuchali, gdyż to, co mówię jest absolutnie prawdziwe. Posłuchajcie. On oznajmił: - „Jestem tutaj, aby zmienić, aby przemienić przeszłość. Jestem tutaj, aby stworzyć paradygmat Boga żywego i miłującego. Przybywam, aby zmienić dyspensację bogobojności, aby obalić obraz Boga jako karzącego ojca ze spisem ksiąg i przykazań, w obraz o wiele wspanialszy. Otwieram nowy paradygmat, nową dyspensację, dyspensację miłości. Powiadam, iż Bóg kocha was jak synów. W rzeczy samej on kocha was tak bardzo, że wszyscy możecie nazywać się Synami Bożymi. Oto jak wielką miłością Bóg was darzy. On was zna z imienia, kocha was ponad wszelką miarę. Bóg zna każdego z was! Bóg wcale nie jest nieczuły i karzący, Bóg nie jest Bogiem naszej przeszłości, to już nie jest Bóg przykazań i prawa. To jest Bóg miłości!” To właśnie jest przekaz Jezusa, który sam zaczął nauczać i głosić. Coraz więcej Ludzi zaczynało go słuchać i tak się to wszystko zaczęło. Nie mylcie się, co do znaczenia słów, które powiedział: - „Ja jestem ten wybrany, ja jestem ten jedyny, zapowiedziany, który ma wam przynieść nowinę. Nikt się nie dowie tego, co głoszę od kogoś innego; tego możecie się dowiedzieć tylko ode mnie, gdyż to ja jestem ten, którego oczekujecie, ten zapowiedziany w proroctwach, przynoszący nowinę, a nowina, którą wam niosę głosi, że Bóg jest miłością”. Wszędzie, gdzie przemawiał mówił: „Pamiętajcie, tak właśnie się sprawy mają, to jest prawda, tak wygląda wasze życie i ja jestem jedyny zapowiadany, który może wam o tym powiedzieć. Słuchajcie mnie”. I tak mówił wszędzie, gdzie się pokazywał. Jezus pokazał Ludzkości, do czego jest zdolna, pokazał drzemiącą w niej moc odmiany praw fizycznych, przemieniania różnych rzeczy i uzdrawiania. Mówił wtedy: „Oto, do czego zdolny jest Człowiek za sprawą miłości Boga Wewnątrz!” Nic dziwnego, że go kochali.
Jezus trochę zamieszał. [Kryon się śmieje] Zrobił duże zamieszanie! Wiele z tego, co mówił, nie zostało ujawnione. Jego prawdziwe przesłanie jest mało znane w skali całej planety, a jest tak piękne. Wiecie, o tym wyjątkowym Człowieku dużo zostało napisane, co do tej pory pozostaje poza oficjalnym kanonem Pisma Świętego. Sporo informacji zostało odkrytych w jaskiniach Qumran. Tam, co prawda, jest więcej o dyspensacji prawa, niż o samym Jezusie, więcej na temat wiary Żydów niż o życiu Jezusa, ale to nie wszystko. Na przestrzeni lat równie wiele napisano o Jezusie. Wielu, którzy go kochali, pisali o nim całe lata po tym, jak odszedł: tak powstała Ewangelia. Istnieje jednak zapis tych, którzy go znali za życia. Ten zapis został odkryty w Egipcie, w Nag Hammadi, gdzie są zgromadzone autentyczne zapiski jego uczniów. Jest tam i Ewangelia Jana, i Ewangelia Tomasza. Tam napisane jest o tym, co Jezus mówił, co naprawdę czynił. Żadne z tych pism jednak nie weszło do kanonu Pisma Świętego Nowego Testamentu. Tych pism trzeba szukać gdzie indziej. Wiele z tego, co zostało o Jezusie napisane jest zdumiewające!
A potem stało się. Oczywiście, Jezus wiedział, że nie będzie długo żył na Ziemi. On to wiedział, gdyż przybył tutaj jako oczekiwany i przepowiadany mistrz. Zanim zadacie mi pytanie: Jak to było możliwe, że do czegoś takiego w ogóle dopuszczono? Pragnę wam przypomnieć, że patrząc na historię Ludzkości, nawet na rodowód Buddy, tacy ludzie wiedzą kim są. Oni wiedzą to od urodzenia, ich Akasz jest przed nimi otwarty. Tak samo działo się z innymi mistrzami. Było ich tutaj wielu. Chodząc po Ziemi Jezus wiedział, że jego życie będzie krótkie. I tak było. Wszyscy znacie historię i wszystkim się wam wydaje, że dobrze wiecie, co się wtedy wydarzyło. Pozwólcie, że powiem wam tyle: Im się udało zabić jego naukę. Powiesili go na kawałku drewna. Oto co tutaj, we Włoszech, będziecie oglądać. Jezus wiszący na kawałku drewna.
Żydzi nie chcieli mieć z nim nic do czynienia, był za bardzo buntowniczy. Dla nich był niegodziwym kapłanem, nieumiejącym oddać należytego szacunku tradycji. Zdobywcy owych czasów, Rzymianie — czyli Włosi – powiesili go na drewnie. Okazał się zbyt dużym kłopotem i wichrzycielem. Aby zrobić z Jezusa jeszcze lepszy przykład oni go do tego kawałka drewna nie to, że przywiązali — jak to zwykle robili z wszystkimi innymi — ale go przybili, jakby przez to chcieli powiedzieć: „Nie siejcie zamętu! Popatrzcie co robimy z wichrzycielami”. Ale zamieszanie, które spowodował Jezus przetrwało do dnia dzisiejszego. I gdybyście mogli słyszeć to, co on sam za życia mówił, to byście usłyszeli, że Bóg jest miłością. Ten sam Stwórca, który dał wam życie kocha was i zna każdego z imienia, jak syna, czy córkę. Tak brzmi przekaz tego Człowieka.
Zdjęto go i włożono do grobu. To jest bardzo interesujące kochani i nie doszukujcie się tutaj niczego ponad to, co powiedziane. Posłuchajcie. Przyczyna, dla której go ściągnięto z krzyża nie ma nic wspólnego ze stanem jego bytu. W Jerozolimie jest sprzeczne z prawem, aby krzyżować po zachodzie słońca. I to prawo wciąż istnieje! [Kryon się śmieje] Kiedy więc przyszła pora zachodu słońca, Jezusa zdjęto i złożono w grobie. Byli tacy, którzy szli za nim i ci, którzy go nieśli aż do grobu, po czym wejście zastawili głazem. Ten opis jest prawdziwy i odpowiada temu jak było. Tak powstrzymano naukę Jezusa. Według przekazanej historii kilka dni później zobaczono, że grób został otwarty, a jeszcze trochę później zobaczono go żywym! Powrócił w pełni majestatu. Przecież Bóg-Człowiek tak potrafi. [Kryon się śmieje] a Jezus właśnie nim się stał.
Oto co pragnę wam powiedzieć. Popatrzmy na reakcje wtedy oraz na to, co się dzieje w dobie obecnej. Jak na to wtedy zareagowali Żydzi? Cieszyli się, że się go pozbyli; oni nawet do dzisiaj nie uznają, ani nie rozpoznają tego, czego dokonał jeden spośród nich samych. Następnie mamy tych, którzy zbudowali Jego kościół. Cóż to za ironia! Rzymianie, którzy go zabili, zbudowali Jego kościół. [Kryon się śmieje] Zastanówcie się, niby gdzie jest Watykan? Ta sama kultura, która go zabiła, wyniosła go na piedestał. Wszystko to zaczęło się w tak piękny, duchowy sposób! Celem było oddanie mu czci. Na przestrzeni wieków sprawy uległy zmianie, ale nie będę w tej chwili o tym mówił, gdyż sami to [podczas wycieczki] zobaczycie.
Porozmawiajmy o tym, co Ludzie zrobili z Człowiekiem imieniem Jezus. Porozmawiajmy o tym, co Ludzie postanowili w związku z jego przybyciem na Ziemię. Na przestrzeni wielu, wielu lat obraz wszystkiego, czego on dokonał, został wyrażony w malowidłach, obrazach i rzeźbach. Oto symbol wiary: umierający Jezus przybity do kawałka drewna. Trochę później, obraz ten stał się niemożliwy do utrzymania, ponieważ zbyt wiele Ludzi protestowało, mówiąc: „Ciągle pokazujecie Go na krzyżu, jakby wiecznie cierpiał, a przecież on żyje!”
Więc ci, co protestowali, pokazują teraz samo drewno, bez cierpiącego Człowieka. W dobie obecnej istnieje ponad 400 sekt chrześcijańskich, każda wyznająca wiarę w odmienny sposób, wciąż dążąc do zrozumienia tego, co naprawdę mówił Jezus. Jedyne, co mają ze sobą wspólnego, to to, że Go kochają. Jezus bowiem przekazał dyspensację miłości, czyli zapoczątkował wiek, w którym żyjecie do dzisiaj.
Kochani, teraz powiem wam coś ciekawego, zresztą sami to wkrótce zobaczycie. Ten Człowiek, Jezus, mówił: „Odnajdziecie drogę i życie tylko wtedy, kiedy będziecie mnie słuchali, gdyż Bóg jest miłością i nie osądza. U Boga nie ma żadnych praw”. A popatrzcie, jak się te sprawy mają obecnie? Przecież w chrześcijaństwie Bóg stał się osądzającym i dyktującym prawa. Kochani, to wszystko uczynili Ludzie. Wkrótce sami to zobaczycie na przykładzie najsławniejszych w świecie dzieł sztuki. Ale i w samym kościele coś się zaczyna zmieniać, on się zaczyna odsuwać od Boga Karzącego. Kościół zaczyna się stawać bardziej zgodny z tym, o czym mówił Człowiek imieniem Jezus. Kościół zaczyna rozumieć, że przyczyną przybycia Jezusa było danie przykładu miłości bożej i nic ponadto. Są tacy, którzy go kochają i czują, że on ich zbawi, ale najpierw muszą pocierpieć, żeby stać się takimi samymi jak on. Są także i tacy, którzy wiedzą coś innego, gdyż On jest żywy i spoglądają na Niego mówiąc: „Kocham cię, choć nie wyznaję żadnego proroka”.
Wszystko w tym wspaniałym kraju skupia się wokół tego jednego zdarzenia z życia Jezusa. Kochani, zwiedzając, pamiętajcie tę historię o miłości i porównajcie, co na przestrzeni wieków z niej zrobiono? Zobaczycie buntowników w łonie kościoła, zobaczycie papieży, którzy wcale nie byli tacy papiescy, zobaczycie także i tych, którzy naprawdę rozumieli i kochali tego Człowieka, mając w swoich sercach jego i jego rodzinę. Do dzisiaj są tacy, którzy rozumieją, że Jezus był cudownym przykładem tego, czego sam wszystkich was nauczam, że istnieje Stwórca, który was zna, który was kocha, że jesteście niemalże nieograniczeni w tym, czego z tą miłością możecie dokonać. Zwłaszcza teraz, w czasie Przeskoku. Później wytłumaczymy pojęcie czasu Przeskoku bliżej, choć na jego temat mówiliśmy już wiele razy. Wciąż jest wśród was wielu, którzy powinni to usłyszeć, a którzy będą tego przekazu słuchać później. Oto historia, której tak na dobrą sprawę jeszcze nigdy wam nie opowiadałem, a przynajmniej nie w ten sposób.
Wielu mówi, że Kryon jest istotą przemawiającą przez medium, co w ich pojęciu nie ma nic wspólnego z żadną religią. Zaraz wam coś powiem. Wszyscy mistrzowie tej planety — bez wyjątku— którzy nauczali o miłości bożej, o jedności wszechrzeczy, należą do mojej drużyny. W rzeczy samej słuchajcie ich, gdyż to, co mają wam do powiedzenia, zwłaszcza w Nowej Energii, zaczyna coraz bardziej być widoczne i stwarza bardziej pokojowo nastawioną Ziemię. Przyszedł właściwy czas, aby przekaz Człowieka, imieniem Jezus, się zakorzenił. Takie jest moje zdanie i tego nauczam i właśnie dlatego jestem zakochany w Ludzkości.
I tak jest.
- Kryon
Tł. Julita Gonera
Zdj. Greg Olsen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...