Strony

niedziela, 7 sierpnia 2022

Mur przekonań

 

https://audio.kryon.com/en/The%20Wall%20of%20Belief.mp3

Mur przekonań

Witam was, kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Oświadczam, iż to jest miejsce bezpieczne. Bezpieczeństwo tego miejsca wcale nie jest efektem żadnego czynu Kryona lub jego świty. Bezpieczeństwo tego miejsca wytworzyły siedzące przede mną Stare Dusze. Och, wam się może wydawać, że niniejsze spotkanie niczym się nie różni od szeregu jemu podobnych. Siedzicie sobie słuchając kolejnego przekazu energii. To tak wygląda tylko w 3D. Czy potraficie choć trochę się domyślić ile wnosicie tutaj wspólnych doświadczeń? Przez ile rzeczy przeszliście, aby zdobyć tytuł Starej Duszy i się zainteresować tego typu spotkaniem? Nawet jeśli znajdujecie się tutaj po raz pierwszy, to i tak jesteście starymi duszami, kochani, i sami dobrze o tym wiece, intuicyjnie to czujecie. Jeśli się kogoś musicie pytać, czy jesteście starą duszą, to nią prawdopodobnie nie jesteście. Chyba, że do tego stopnia wypełnia was zwątpienie w samego siebie i musicie usłyszeć to potwierdzenie z podium. Wszyscy mnie słuchający bądź czytający robią to, gdyż na pewnym poziomie pod wpływem mego przekazu ich dusza rozbrzmiewa potwierdzeniem: „Och, on mówi do mnie!” I rzeczywiście tak jest.

To wszystko posiada o wiele większy wymiar niż się wam wydaje. Zabierając się za opis duchowych cech człowieka, zakres takiego opisu jest ogromny. I on się rozrasta bardzo szybko. Jednakże, przyglądając się większości religii na Ziemi — i nie mówię tego złośliwie, wcale nie mam zamiaru ubliżać żadnej z nich — zawarty w nich opis tych samych cech to wersja dla dzieci czegoś, co jest o wiele, wiele większe!

[Jako ludzie na Ziemi] Żyjecie własnym życiem, w każdej chwili samodzielnie podejmując wszystkie decyzje. Siadacie, wstajecie, gdzieś idziecie, wracacie, sami decydujecie o tym, gdzie będziecie mieszkać i pracować, czy będziecie mieli dzieci, jakie im nadacie imiona. Wszystkie te decyzje podejmujecie samodzielnie. A co, jeśli istniałaby jakaś doktryna regulująca wszystkie te zagadnienia? - „Nie wiem, czy mogę teraz wstać, muszę zobaczyć, co na to Pismo? A może jednak siedzieć, trzeba zobaczyć, co na to Pismo?” - przecież wcale tak nie postępujecie, bowiem posiadacie wolną wolę!

Czyż więc to nie logiczne, że wasze ciało duchowe, Wyższe Ja, posiada tę samą wolność, co wy sami? Zastanówcie się nad tym, używając swej duchowej logiki. Przecież to jest tak oczywiste! Opis duchowych cech człowieka w wersji dla dorosłych jest taki: Macie wybór! Aby go dokonać, wcale nie potrzeba wam żadnych zasad. Nie potrzeba żadnych zasad do tego, aby kochać Boga. Żadnych. Ta miłość jest intuicyjna. Wy jej wyrazu poszukujecie, poszukujcie; właśnie tego w życiu poszukujecie. Ona nie jest wyraźna jakby ukryta za zasłoną, jakby gdzieś we mgle. Jak wam o tym mówiłem dzisiejszego ranka, tę mgłę da się oczyścić poprzez siedzenie w ciszy. Po to jest medytacja, aby dzięki niej się przygotować. Kiedy mgła się unosi, zaczynacie rozumieć, że jesteście połączeni.

Zatem jeśli się wyciszycie, to zaczynacie czuć, że za chwilę uzyskacie połączenie. Nie chcę w tym miejscu powtarzać tego, co wam mówiłem w dwóch przekazach z Egiptu [14 i 15, już wkrótce tutaj! -przyp.tłum] przypomnę tylko, że głównym celem przygotowania [medytacji] jest uzyskanie połączenia. Nie przygotowuje się tylko po to, żeby siedzieć i być zadowolonym, chyba że nie rozumiecie, że możecie zdobyć połączenie; a przecież możecie.

Dzisiaj pragnę porozmawiać o tym, co się dzieje po uzyskaniu połączenia. W Egipcie poruszałem zagadnienie wkluczenia w miłość bożą [przekaz 12, już wkrótce tutaj– przyp. tłum] – co to pojęcie oznacza. Pierwszy krok jest następujący. Siadacie do medytacji, wyciszacie się, zaczynacie się przygotowywać i uzmysławiacie sobie, że jesteście wkluczeni. Siedząc dalej czujecie, że się do czegoś zbliżacie. To może być mur przekonań i musicie się przezeń przedostać. Jak już była o tym mowa, to tak, jakbyście zadzwonili pod numer Boga i Bóg podniósł słuchawkę, nie słychać jednak nic, prócz ciężkiego oddychania. Czyli wiadomo, że ktoś odebrał telefon, ale nie ma z nim żadnej rozmowy. Jeszcze nie ma. Jesteście jednak tuż, tuż, połączenie zostało nawiązane, telefon odebrany. Teraz musicie się przedostać przez mur. To jest metaforyczny mur, pewne przekonanie, bowiem następnie zaczynacie sobie uzmysławiać, co w tej chwili się dzieje. I dopiero wtedy połączenie zaczyna działać i dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa rozmowa.

Wielu z was nie rozumie tego, więc dzisiaj o tym porozmawiamy. Nasz przekaz nie będzie długi. Pragnę jednakże wam to tak wytłumaczyć, abyście zrozumieli. Co się dzieje, kiedy pokonujecie mur przekonań? Kiedy się przezeń przedostajecie i uzmysławiacie sobie, że macie połączenie, że jesteście wkluczeni? To uzmysłowienie odmienia wszystko. Tego, co mam wam zamiar za chwilę powiedzieć jeszcze nie doświadczaliście, bowiem wciąż stoicie przed murem, zamiast się przezeń przedostać. Pierwsze, co się wtedy z wami dzieje, to osiągacie niesamowite uczucie spokoju. Doświadczacie SPOKOJU [w oryg. ang. Kryon literuje słowo pokój litera po literze, (peace) robiąc błąd i sam się z tego następnie śmieje, przyznając, że nie bardzo mu to wychodzi] cha cha cha! To było zabawne, mój partner świetnie się bawił! Cha cha cha!

[Osiągnąwszy spokój] czujecie całkowitą satysfakcję, doświadczacie tak głębokiego uczucia spokoju, że nie da się go wytłumaczyć, on jest niewytłumaczalny. To jest spokój, „który przewyższa wszelki umysł” [tutaj Kryon cytuje Fiilpian 4:7- przyp.tłum] [Osiągnąwszy ten spokój] w chaotycznym świecie, gdzie wszystko jest nie tak, gdzie rozdziera się szaty i załamuje ręce wołając „biada nam, jak przeżyć coś takiego?!” będziecie sobie spokojnie siedzieć i się uśmiechać- to jest dopiero miłość boża i dzieje się tak, bowiem przedarliście się przez mur przekonań. Wtedy nie słyszycie już ciężkiego oddychania na drugim końcu, lecz wskazówki, one nie są werbalne, one się objawiają w postaci odczuć! Schodzi na was uczucie spokoju, tak jak to się zdarzyło z moim partnerem, kiedy po raz pierwszy zasiadł do przekazu z udziałem publiczności, wtedy nachodzi was taki spokój, że płaczecie z radości, rozumiecie bowiem, że jesteście włączeni w miłość bożą. Spokój więc to pierwsze, co się czuje po przedostaniu się przez mur przekonań, spokój.

Powiem wam coś, z czym możecie się nie zgodzić. Ludzki mózg jest zaprojektowany na zmartwienia. Naprawdę, to się nazywa instynkt samozachowawczy, bądź przetrwanie. Ten instynkt wciąż działa i wciąż uciekacie przed bengalskim tygrysem, żyjecie w społeczeństwach nastawionych na konkurencję, na bojaźliwe oczekiwanie co wyłoni się zza rogu, co trzeba robić, żeby przeżyć. Dobrze wiecie, że mam rację. Martwicie się o los waszych dzieci, martwicie się o wszystko, bo nie wiecie co będzie dalej i ogarnia was bojaźń. Nawet ci, którzy medytują i uważają się za pracowników światła, wciąż się czymś martwią, bowiem tak są zaprojektowani i wciąż żyją na Ziemi, której energia wciąż jest stosunkowo niska!

Kochani, to wszystko da się pokonać! To jest do pokonania! Kiedy przedostaniecie się przez mur przekonań, to poczujecie się wkluczeni w miłość bożą. Poczujecie się wkluczeni w rodzinę bożą i to uzmysłowienie stwarza spokój. Och, cóż to za wspaniałe uczucie! Mój partner doznaje go nieprzerwanie.

Jak wam się wydaje, jak to się czuje, siedzieć spokojnie i niewzruszenie, niezależnie od tego, co się dzieje wokół? Niezależnie od niczego! Wtedy siedząc spokojnie uśmiechacie się mówiąc: „Dziękuję za wyzwanie. Nie martwię się nim, ono mnie nie obchodzi, jestem bowiem czujny, świadomy i mądry”. Czujność, świadomość i mądrość to zupełnie co innego niż zmartwienie. Wtedy intuicyjnie czujecie, co i kiedy należy uczynić, choć w danej chwili jedyne, co potrzeba to siedzieć i dać się Bogu kochać. „Wykąpię się w świetle i stanę się spokojny wobec wszystkich wyzwań”. To jest pierwsze, co się dzieje po przedostaniu się przez mur przekonań.

Kochani, jeśli wciąż nie posiedliście takiego spokoju, znaczy, że jeszcze nie przedostaliście się przez ten mur. Po części wciąż przywieracie do muru przekonani, że jesteście zaprojektowani, żeby się martwić. Po przedostaniu się przezeń przychodzi jednak tak wiele więcej, wystarczy o to zapytać obecnych na sali lekarzy. Spytajcie się ich, co się dzieje z człowiekiem, który nie żyje w strachu, który jest spokojny, który jest pogodny, w porównaniu z takim, który jest pozbawiony wszystkich tych cech? Oni wam powiedzą, że różnica między takimi ludźmi jest wyraźna, to jest widoczne po tym, jak oni się starzeją, w szansach wyzdrowienia z różnych, nawet ciężkich, chorób. Dobrze wiecie, kto z tych ludzi posiada najlepsze szanse na długie życie. Dobrze wiecie, że to są ci, którzy posiedli spokój, bowiem wasza własna biochemia zaczyna się podporządkowywać podjętej decyzji przedostania się przez mur.

Co wam mówiłem o biochemii ciała ludzkiego? Ona jest zestrojona ze świadomością, człowiek więc może wydawać ciału polecenia i ono słyszy, rozumie i się do nich stosuje. Na tym założeniu opiera się homeopatia. Homeopatyczne nalewki to płynne wskazówki dla ciała, które często są o wiele bardziej skuteczne od leków alopatycznych. To jest dopiero uzdrawianie; to jest dopiero naturalne uzdrawianie. Ono jest oparte na wydawaniu ciału poleceń, a nie karmienie go substancjami chemicznymi. To wszystko się zaczyna, kiedy dajecie ciału przykład trwania w spokoju; wtedy stajecie się coraz zdrowsi. Zapytajcie się Lee, ile spotkań odkładał bądź odwoływał z powodu choroby? On wam odpowie, że w przeciągu ostatnich trzydziestu lat NIGDY! Jakie jest prawdopodobieństwo czegoś takiego? Zapytajcie Lee, kiedy ostatnio miał grypę? On wam powie: 45 lat temu!

Dopytując się więc Lee, jak on żyje, dowiecie się, że on żyje w spokoju, nie obawiając się żadnej z tych rzeczy, on nie dopuszcza możliwości choroby do swej świadomości! A przecież są inni ludzie, którzy tylko siedzą i się martwią tym, na jaką chorobę mogą jeszcze zapaść? Pod tym względem najgorsze, co możecie dla siebie zrobić, to oglądać telewizję, bowiem jeśli nie będziecie uważać, to tam wam powiedzą, na co za chwilę zachorujecie. Dobrze wiecie o czym mówię. Istnieje cały przemysł zarabiający krocie na chorobach. Kiedy jednak przedostajecie się przez mur i zaczynacie być spokojni to nic wam nie zagrozi, nie dotknie was żadna choroba, która miałaby zmienić wasze zdanie na temat tego, kim naprawdę jesteście. Wasze zdrowie zatem zacznie się poprawiać, naturalna życiowa energia samoczynnie się oczyści i ciało to wyczuje. Tak się stwarza młodość. Nie przekazywałbym wam tego rodzaju informacji, gdybyście czegoś takiego nie już nie mogli widzieć wszędzie dokoła. Nie opowiadam wam o żadnej dającej się podrobić duchowości. To, o czym wam opowiadam jest praktyczne i osiągalne. Ale poza tym jest coś jeszcze. To coś jeszcze bardziej uwypukla nawiązanie łączności i spokój. Nazwę to coś świadomością wiedzy [ang. knowingness — przyp. tłum] bowiem jakżeż inaczej można określić intuicyjne poznanie informujące was o prawdziwości bądź nieprawdziwości otaczających was rzeczy, pewną intuicyjną wiedzę ogarniająca was do tego stopnia, że wiecie, że jesteście wkluczeni w miłość bożą? Świadomość wiedzy wychodzi poza 3D, ona lepiej wie, kim naprawdę jesteście, zna waszą przyszłość, przeszłość oraz to, dokąd zmierzacie.

Takie poznanie włącza w siebie wielowymiarowość świadomości wiedzy, jeśli jeszcze niczego takiego nie doświadczyliście, mój opis wam nie pomoże w zrozumieniu istoty takiego poznania. Bowiem jak można niewidomemu wytłumaczyć co to kolor? Nie da się, nie potrafię wam tego wytłumaczyć, dopóki sami tego nie doświadczycie. Dopóki sami nie doświadczycie tego, że jesteście członkami rodziny Stwórcy. Możecie to nazwać, jak się to wam się żywnie podoba: rodziną Ducha, Boga, ale tutaj chodzi o wiedzę o przynależności do Stwórcy Wszechświata.

Kiedy to osiągacie, wiecie, że śmierć nie ma ościenia, wiecie bowiem, że tutaj wrócicie, wiecie, że wszystko jest tak, jak być powinno. W takiej energii możecie siedzieć w nieskończoność. To nie jest energia medytacyjna; jest to rodzaj energii, który w każdym momencie życia służy wam za pożywienie. Tak wygląda wejście duchowej świetlanej strawy, które nadaje Starym Duszom oblicze mądrości. Tak wygląda następny krok [po nawiązaniu łączności i osiągnięciu niezmąconego spokoju przechodzącego wszelki umysł].

Tak doświadcza tego wiele ludzi mieszkających na innych planetach, którzy dostąpili rozdania dyplomów na długo przed wami [stali się Synami Bożymi]. Oni już przeszli przez zasłonę, przez mur przekonań, zaliczyli wszystkie sprawdziany, tak samo, jak wy w roku 2012. Oni żyją już w tej strawie energetycznej od tysięcy lat. Na takich planetach nie ma wojen, tam ludzie świadomością stwarzają tyle jedzenia ile im tylko potrzeba. Oni już kontrolują rzeczywistość, rozumieją, na czym ta kontrola polega. Kochani, tak samo wygląda i wasza przyszłość, jeśli dokonacie takiego wyboru.

Niektórzy, słuchając tego, co mówię powiedzą: „To jest śmiechu warte! Taka gadka-szmatka”. cha cha! Zaraz wam wytłumaczę, dlaczego tak myślicie. Kiedyś indziej przekazałem wam pewien aksjomat stwierdzający, że niska energia nie potrafi zrozumieć pojęć właściwych wyższej. Niska energia nie potrafi zrozumieć pojęć właściwych wyższej. [„nie wiesz tego, czego nie wiesz” – przyp. tłum.] Ponownie posłużę się tutaj porównaniem świata koloru i czarno-bieli.

Z innymi starymi duszami rozmawiacie o różnych odcieniach niebieskiego i zielonego, a słuchający was, którzy wszystko widzą tylko w czarno-bieli będą mówić: - „Oni chyba do reszty zwariowali, o czym oni mówią?” Będąc na niższym poziomie energetycznym nie widać koloru. To jest przenośnia, to jest przenośnia pokazująca co się dzieje kiedy do zwykłej, codziennej ludzkiej świadomości dociera możliwość wyboru. Aby zyskać oświecenie, należy dokonać takiego wyboru!

Stara Duszo, możesz mieć Akasz, który cię popycha do takich spotkań, jak nasze. Powiem ci jednak, że jeśli chodzi o podjęcie następnego kroku, to tutaj nic nie będzie się działo automatycznie, dopóki nie wyrazisz na to swej woli, a to jest bardzo łatwe: „Kochany Duchu, podobno mam wyrazić wybór, aby przejść przez zasłonę, przedostać się przez mur przekonań. Oto więc wstaję, pokaż mi, którędy droga!” To wtedy intuicja zacznie szeptać: „idź w tym czy innym kierunku,” - oczywiście mówiąc w przenośni. Każdy z was ma przed sobą inną ścieżkę, mniej lub więcej drogi jeszcze do pokonania, aby się znaleźć w tym słodkim miejscu uwypuklonego, wyewoluowanego oświecenia. A to coś znacznie więcej niż sama medytacja. To jest miejsce, do którego udają się uzdrowiciele — cha cha! – szamani i guru, kiedy wchodzą pewien trans i wy pytacie się, gdzie oni zniknęli? [Kryon się śmieje] na tym polega następny krok. To wszystko, o czym mowa już się dzieje na całym świecie, to wszystko dzieje się z duszami takimi samymi jak wy. To jest piękne. Tak właśnie się dzieje, kiedy zaczynacie rozumieć na czym polega ewolucja duszy ludzkiej poza świadomość, bowiem poza nią istnieje jeszcze uwypuklona świadomość, pewna świadomość wiedzy przynosząca spokój, zdrowie, oraz na koniec wnosząca mądrość miłosierdzia. Nie powiedziałem ani mądrość, ani nie powiedziałem miłosierdzie, powiedziałem: mądrość miłosierdzia. Tutaj bowiem chodzi o to, jak się używa empatii i miłosierdzia jako narzędzia. Tutaj chodzi o miłosierdzie wobec samego siebie, wobec życiowej sytuacji, miłosierdzie w stosunku do tych, których nie da się kochać. Mądre miłosierdzie. Miłosierdzie okazywane przez Syna Bożego, [Jezusa] który żyjąc na Ziemi pokazał wam jak ono działa. Pokazał wam jak miłość boża potrafi tak samo odmienić życie pojedynczego człowieka jak i całej ludzkości.

Kochani, tutaj wcale nie chodzi i o żadną religię, tutaj chodzi o praktyczny charakter samego Źródła Stwórczego, które żyje wewnątrz każdego z was. Oto co zawiera dusza każdego z was! Uważa się, że każdy człowiek ma duszę; to rozumie niemalże cała Ziemia. To widać w tym, jak w od dawna ustalonej marynarskiej tradycji duszami nazywa się ilość członków załogi statku. To jest bardzo stara tradycja. Zatem sami rozumiecie, że nie jesteście tylko ciałem z krwi i kości i to poczucie, że jesteście czymś więcej właśnie obecnie się uwypukla.

Zasugerowałem wam kilka kolejnych kroków oraz czego się można spodziewać po ich podjęciu. Wspomniałem także o nadchodzących narzędziach. Pierwsze, co należy tutaj zrobić, to przedostać się poza mur przekonań, uzmysłowić sobie, kim naprawdę się jest, oraz poczuć się włączonymi w miłość bożą. Włączonymi w poczet Rodziny Boga.

Oto, czego was ostatnio nauczamy. Ciąg dalszy nastąpi. Staniemy się jeszcze bardziej ezoteryczni i tak! Jeszcze bardziej dziwaczni! Ha ha! Zwłaszcza w oczach tych, którzy zapragną pozostać w świecie czarno-białym. Oni będą słuchaczy i czytających Kryona nazywać dziwakami i mówić o nich, że poszli za daleko. Cha cha cha! A wy patrząc się na nich powiecie sobie, że chyba nie zaszliście wystarczająco daleko. Każdy z was wewnątrz siebie posiądzie swą własną świadomą wiedzę tego, co to znaczy. Ciąg dalszy nastąpi.

I tak jest.

*Zdj. Alex Gray*

 

sobota, 6 sierpnia 2022

Kryon ~ Pole Potencjałów

 

by Lee Carroll, August 4, 2022, via email

Ostatnio przeglądałam jedno z pytań, które zadałam Kryonowi, kiedy pisałam moją czwartą tematyczną książkę Kryona, zatytułowaną, Kobiety z Lemurii. Odpowiedź poruszyła mnie głęboko i czułam, że jej znaczenie jest tak samo świeże dzisiaj, gdy jesteśmy świadkami wydarzeń na naszej planecie, które są przesiąknięte starą świadomością energetyczną, jak wtedy, gdy została udzielona po raz pierwszy.

Przed tym pytaniem był rozdział, który opisuje Wielką Zmianę, przez którą przechodzimy. Chyba nikt nie zaprzeczy, że te ostatnie lata przyniosły ze sobą bezprecedensowe zmiany.

Wielka Zmiana dotyczy przesunięcia w świadomości Człowieka. Powoli zmienia się ludzka natura, a sama tkanka naszego społeczeństwa zmienia się w miarę jak nowa świadomość tworzy nowe postawy.

Jednak niektórzy mogą wątpić w przekazy Kryona o nadziei i powtarzane informacje, że czeka nas świetlana przyszłość. Jeśli to ty lub ktoś, kogo znasz, możesz poczuć pocieszenie z odpowiedzi, jakiej Kryon udzielił na pytanie, które zadałem jeszcze w 2018 roku.
Pytanie do Kryona:

    "Podczas gdy istnieją dowody na The Great Shift, nadal istnieje kilka kultur i krajów, które są rządzone przez dyktatorów i władców, którzy są uzależnieni od starej energii. Są nawet niektóre kraje, które teraz wydają się cofać w swojej polityce i przywództwie. Jak przyszłe pokolenia będą się różnić, jeśli nadal będą otoczone świadomością starej energii?"

Odpowiedź:

    "Wszyscy ludzie reagują w określony sposób na pewne rzeczy. W przyszłości nowej energii niemożliwe będzie posiadanie rządów trzymających się na uboczu, gdy nie będą już mogły handlować z resztą planety. Żaden kraj nie jest całkowicie samowystarczalny w zakresie wszystkich swoich zasobów i muszą one mieć możliwość handlu.

    Kiedy ci przywódcy zaczną być zamknięci na interakcję z resztą świata z powodu niskiej świadomości, będą zmuszeni do zmiany. Jeśli masz niewolnictwo dzieci w kraju obok ciebie, twój rząd zamknie granicę, cały handel ustanie, a ten kraj zostanie odcięty od wszystkiego, tak jakby nie istniał. Jeśli spróbuje użyć siły, aby zagrozić lub naprawić problem, reszta świata również się zaangażuje.

    W końcu niska świadomość starej gwardii wymrze.
    Czasami przywódcy starej energii to dostrzegą i odpowiednio się poruszą, a innym razem sami ludzie zaczną głodować i zastąpią przywódcę. Tak czy inaczej, czas zacznie korygować dysfunkcje starej energii, pozwalając planecie powoli na komunikację z rzetelnością i uczciwością.

    Nie różni się to od fizyki przepływu wody do jakiegoś obszaru. Możecie zablokować go na jakiś czas, ale w końcu pokona on wszystkie wysiłki, aby go zatrzymać i popłynie tam, gdzie chce. Światło jest właśnie takie. Jest aktywne, a ciemność jest pasywna. Tak więc światło będzie płynąć do obszarów, które są ciemne, bez względu na to, jakie bariery ciemność próbuje postawić. Światło zagląda przez wszystkie stare, zniszczone drzwi dysfunkcji i w końcu rozświetla nawet najciemniejsze zakamarki wszystkiego, co jest."

    ~KRYON

 

I continue to be in awe of the timelessness of Kryon’s loving messages and guidance for humanity. I trust that this communication creates peace in your heart and a knowingness that light is winning.

Love and blessings,

  nadal pozostaję w zachwycie nad ponadczasowością pełnych miłości przesłań Kryona i wskazówek dla ludzkości. Ufam, że ta komunikacja tworzy pokój w waszych sercach i świadomość, że światło zwycięża.

Miłość i błogosławieństwa,

Lee

piątek, 5 sierpnia 2022

Przeskok świadomościowy cz.I -- zimno

 

 

Przeskok świadomościowy cz.I -- zimno
Głos Marilyn Harper] Ach, dzień dobry Wszystkim! Dobrze was widzieć, waszą energię, wasze światło i jasność, waszą boską obecność. Oto jesteśmy w Phoenix w stanie Arizona, w krainie słońca i wcale nie jest nam za gorąco! Ha ha ha! Jest to zapowiedź tego, co nadchodzi. W tym jakże ważnym roku energia się na pewno zmienia. Czy zgodzicie się, jeśli opowiemy wam nieco na temat bieżącego roku? Świetnie! Bo i tak byśmy wam prawdopodobnie o tym opowiedzieli. [śmiech] Zrozumcie, że jest to rok wielu aspektów dochodzących do was z wielu kierunków oraz wydobywających się z was, bowiem 2+2 to cztery. Nie bierzemy pod uwagę zera, bo oznacza energię Źródła, a ona jest wszystkim. Czwórka to liczba oznaczająca strukturę, w bieżącym roku chodzić będzie o nadanie waszemu światu struktury.
Pytamy się więc was, ukochane istoty światła, jaką strukturę wnosicie w świat? Jaką strukturę ustanawiacie? Czy patrząc na stan konta bankowego, mówicie: „Och, ono potrzebuje trochę struktury!” Czy chodząc wokół domu mówicie: „Jego struktura potrzebuje nieco wsparcia.” Czy przyglądając się fundamentom domu, czy bloku, w którym mieszkacie pytacie się: „Czy to jest pęknięcie?” Zapamiętajcie, że w tym roku niektóre z najstarszych fundamentów i budynków będą odchodzić w zapomnienie tak samo, jak to miało miejsce w roku 2012. Jeśli więc wciąż trzymacie się czegoś z przeszłości, jakiegoś marzenia, uczucia, czegoś, co w przeszłości chcieliście stworzyć, dwa, pięć, siedem lat temu, dajcie sobie z tym wszystkim spokój! Tego już nie ma i nie wróci! Wszystko się będzie budowało od nowa. Zatem w planach biznesowych, czy czegokolwiek, zacznijcie od energii tego roku i połóżcie nowy fundament w oparciu o Nowego Człowieka. Przecież wszyscy z was są Nowymi Ludźmi, czyż nie? Halo? [z widowni pada odpowiedź: Tak!] Dobrze, bo już myśleliśmy, że tutaj, prócz kochanego Kryona nikogo nie ma! Tak, jesteście Nowymi Ludźmi i wszystko wokół was jest nowe.
[Wracając do roku 2020] Mamy dwie dwójki. Och te wspaniałe dwójki! [aluzja do potocznego zwrotu określającego dwulatków jako przechodzących okres„okropnych dwójek”- „terrible twos”]. Dwie dwójki dają dwadzieścia dwa. Liczba dwa, sama w sobie, posiada dwa znaczenia. Jest to liczba dwoistości, światła i ciemności, góry i dołu, jak to określił Pitagoras, czy ktoś inny, jest to także liczba boskiego partnerstwa. Zatem, jak zespalają się wszystkie oddzielne części was samych w jedność? Jak one się ze sobą łączą? W bieżącym roku mamy dwie dwójki! Liczba 22 jest liczbą oznaczającą mistrzowski plan budowy, a więc budujecie związek ze samym sobą, wbudowujecie boskie partnerstwo, łączycie wszystkie swoje części w celu stworzenia jedności. Zatem ponownie oddajemy cześć dwójkom, bo w naszej własnej interpretacji znaczenia liczb, wcale nie w zgodzie z Pitagorasem, czy Tybetańczykami – my stwarzamy sobie własne zasady, a wy nie? – och, tak! Widzicie zatem, że bieżący rok mówi także o osiągnięciu mistrzostwa nad samym sobą. Jako Nowy Człowiek, każdy z was będzie inwokował swe własne mistrzostwo. Po to żyjecie na Ziemi, aby stać się Synem Bożym. Prosimy was, abyście się nie cofali i nie odmawiali tej misji. Stając się mistrzem samego siebie, inwokując leżące wewnątrz was mistrzostwo, powracacie do czwórki.
Przyglądając się kształtowi arabskiej cyfry 2 widać w niej silny fundament, którym jest linia prosta biegnąca u jej podstawy, nad którą unosi się łuk, jakby oczekiwała przyszłości. Tak będzie wyglądał bieżący rok. Jesteśmy bardzo podnieceni, bowiem oto, po raz pierwszy w nowym roku, siedzimy obok Lee Carroll i Kryona. Jak to widać z panującej między nami energii, z dwóch zlewamy się w jedno. Zatem dwójka staje się jedynką. Tak wyglądają podstawy energii roku bieżącego. Zatem, kochane istoty światła, co macie zamiar zrobić, aby stać się jednością w samym sobie?
Słyszymy, jak niektórzy z was mówią: „Nie wiem, nie wiem co mam ze sobą zrobić? Nie wiem kim jestem, ani co jest moją misją, nie znam celu swego życia. Wiem tylko, że mam tutaj być.” I to jest właśnie ten pierwszy krok: BYCIE OBECNYM. Zatem sobie pogratulujcie, bo macie za sobą już tę część podróży. Wiemy, że niektórym z was ciężko było tutaj dotrzeć. Czy doświadczyliście już intensywności energii bieżącego roku? Halo? Czy ktoś z was NIE doświadczył intensywności tej energii? Czuje się ją jak przyspieszenie. Weźcie głęboki oddech. Kiedy w ten sposób się zwracamy, czujemy otwierające się bijące serca ludzkości.
Obecne czasy są wspaniałe, gdyż na nie przypada przyspieszenie ludzkości. Czasem te wspaniałe czasy mogą być odczuwane jako bardziej intensywne, niż kilka miesięcy temu. Zeszły rok był rokiem zmian, widziało się je i tu i tam. Mówi się o grafiku krzywej Bell’a ale to nie tak, w zeszłym roku wszystkie dzwony się po prostu rozdzwoniły [aluzja do nazwiska Bell, które znaczy dzwon.] Wszystkie głosiły: „Pomocy, pomocy, wszystko się zmienia!” W obecnym roku wszystko będzie się wyrównywać, układając się w fundament, podwaliny tego, co będziecie wybierać. Zatem jaką posiadacie wizję drzemiącego w każdym z was Nowego Człowieka? Jak postrzegacie własną energię? Pod co kładziecie podwaliny, w dniu 11 stycznia, [trzy jedynki] tu i teraz? To jest dzisiaj, czyż nie? To wspaniała data, to żaden przypadek! Widzicie dzień 11 stycznia, to taka fotka na gorąco, bez pozowania, dająca obraz waszych myśli.
O czym myślicie tu i teraz? Weźcie głęboki oddech, pomyślcie o czymś... Co w tej chwili wybieracie?... No to cytując kogoś, mówicie: „I tak jest!” Cha, cha cha! Ale my na razie jeszcze nie kończymy. Widzicie, jak łatwo można coś stworzyć? Zatem pilnujcie własnych myśli, bądźcie ich świadomi, zwłaszcza dzisiaj, w dniu 11 stycznia. Dzisiaj wszechświat robi fotkę na gorąco i widzi, jak ktoś mówi o sobie coś negatywnego, albo się boi — to wszechświat mówi, dajmy im tego więcej! Cyk! Gotowe. Albo ktoś teraz mówi: „Jestem wspaniały! Jestem Nowym Człowiekiem na Ziemi, jestem tutaj, żeby pomóc w Przebudzeniu i wiem, na czym polega moja misja”. Cyk! Gotowe. Albo mówicie: „Pokaż mi, co jest moją misją!” Pamiętajcie, że jeśli chcecie, aby wam pokazano waszą misję, jest to równoznaczne zadaniu pytania. Zatem zmieńcie to odrobinę, mówiąc w zamian: "Wiem, co jest moją misją. Ona mi się objawia na każdym kroku i ja tą drogą idę, ponieważ mistrzowi wewnątrz mnie mówię Tak”.
Ach, cudownie jest żyć na planecie w obecnych czasach. Gratulujemy wam! Przecież dożyliście! Ha ha ha i stawiliście się na spotkanie, jesteście gotowi stać się Przemianą, którą pragniecie na świecie zobaczyć. Jesteśmy wam za to bardzo wdzięczni. Wielce was kochamy, widzimy was, znamy was, widzimy wasze serca i radość, widzimy bojaźń, żałobę i ból. Widzimy waszą celebrację, widzimy, kiedy macie ochotę stuknąć obcasami i zatańczyć, a następnie się zastanawiacie, co na to powiedzą ludzie? Ale to opowieść na inny dzień. Ha ha! Oddajemy wam cześć i żegnając się mówimy: Namaste!
[Głos Lee Carroll] Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Zwracam się do tych, którzy znajdą niniejszy przekaz później. Przekazujemy go w styczniu roku 2020. Pragnę przypomnieć pewne rzeczy, o których była mowa wcześniej na temat tego, co się dzieje na Ziemi w związku z przeskokiem w świadomości. Obecnie przeskok najwyraźniej widać na przykładzie geologii i pogody. Zatem opowiem, co się dzieje i porównamy to z tym, o czym mówiłem wam wcześniej.
Informacje na temat zmian w pogodzie, przekazuję od mniej więcej 15 lat, choć wy dopiero teraz zaczynacie ich doświadczać. Niniejszy przekaz to pierwszy z dwóch; drugi przekażemy po południu. Tym, którzy mówią, że nie wiedzą, gdzie odszukać drugiego, powtarzam, że łatwo można znaleźć miejsce, gdzie wszystkie przekazy są umieszczone po kolei. Poszukajcie go.
Kochani! Nie mogę przejść do sedna, zanim nie wyrażę wam wszystkim ogromnej wdzięczności za to, co dotąd przeżyliście. Wdzięczność to ludzkie pojęcie. Po drugiej stronie zasłony istnieje tylko czysta miłość. Wdzięczność jest pojęciem, które dobrze rozumiecie, więc pragniemy wam przekazać wyrazy bezgranicznej wdzięczności za to, że żyjecie! Jesteśmy wam wdzięczni za obecność podczas przemian w nadchodzących dekadach! Niektórzy słuchacze zawsze będą mówić: „Mylisz się Kryonie, nie dożyję następnych 30 lat!” W odpowiedzi na ten komentarz najpierw się zapytam: Dlaczego nie? A następnie przypomnę wam, że, nawet jeśli nie dożyjecie, to i tak tutaj będziecie! Sami to sobie wytłumaczcie!
Słuchają mnie Stare Dusze i to właśnie one powracają najszybciej, wyposażone w wyższy poziom świadomości. Są to ci, którzy nie będą powtarzać błędów, które popełnili w tym życiu, którzy będą mieli o wiele lepsze pojęcie rozwiązania nierozwiązywalnych jak dotąd kwestii. Oto co przed wami. Czy wiadomo wam, co się dzieje, kiedy do waszego grona dochodzi ktoś nowy? Kto przynosi radykalne zmiany paradygmatów? Odpowiedź: Zwykle o takich ludziach mówi się niewiele. Dzieje się tak, ponieważ cała reszta świata jest raczej zadowolona z tego, jak się sprawy toczą dotychczas. Właśnie to się obecnie zmienia. Teraz bardzo wielu będzie się wsłuchiwać w intuicję, oczekując nowych rozwiązań. Na tym polega wprowadzanie nowych paradygmatów.
Gdybym miał przeprowadzić wywiad z kimś z was, kto pamięta lata 50. i zapytałbym go wtedy, co to takiego Google? To odpowiedzielibyście, że nie wiecie, co to takiego, to brzmi jak postać z jakiejś kreskówki. Nawet gdybyśmy wam zaczęli tłumaczyć, co to Google i tak byście tego nie zrozumieli, bo wtedy nie istniały żadne pośrednie kroki dla możliwości zaistnienia Googla. W latach 50. nie zrozumielibyście jeszcze, co to komputer, czy Internet, albo Wi Fi, nie mówiąc o tym, co to takiego software, czy właśnie sam Google. Innymi słowy, jak już o tym była mowa, istnieje wiele kroków pośrednich, zanim zrobicie krok postępu, zanim dotrzecie tam, gdzie wszystko staje się zrozumiałe. Do takich zjawisk, które dopiero później dają się zrozumieć, należy także zmiana w poziomie świadomości.
15 lat temu zaczęliśmy wam mówić, że na planecie zapanował pewien cykl pogodowy. Na przestrzeni lat przekazaliśmy wam na ten temat bardzo dużo informacji, mówiliśmy jak to będzie wyglądało. Kochani, robiliśmy to tylko dlatego, aby was na czas ostrzec, żebyście mogli uciec. Wcale nie przekazywaliśmy wam tych informacji jako scenariusza zagłady i zniszczenia, wcale nie mieliśmy zamiaru was niczym straszyć. Pragnęliśmy wam przekazać pewne znaki ostrzegawcze, żebyście wiedzieli, co z tym robić, kiedy skręcić w prawo, czy w lewo. Niektórzy mnie wtedy posłuchali, inni zaś nie.
Obecnie wszystko zaczyna się na poważnie! Będziecie to mogli obserwować w wielu miejscach na Ziemi. Oto, co na przestrzeni lat na ten temat wam mówiliśmy. Na planecie znów zaczyna się pewien cykl. Ziemia doświadcza ich od bardzo dawna. Gaja, Matka Ziemia, przechodziła przez nie wielokrotnie, na długo, zanim się pojawiła tutaj ludzkość. Jest to po prostu zwykły sposób zachownia Ziemi. Przyczyna istnienia cykli nie jest oczywista, ani od razu zauważalna. Wasza współczena nauka także na razie nie dostrzega, że to co się dzieje, to cykl. Kiedy naukowcy się zorientują, to czeka ich moment Aha! - odnośnie tego, jak toczy się życie na Ziemi. Wszystko to jest połączone ze skokami temperatur, i konieczną zmianą klimatu, która pomaga planecie w odnowieniu siły życiowej w oceanach, w odnowie wszystkiego, co jak dotychczas uważaliście za oczywiste, że powinno pozostać niezmienne. Kochani, wody z czasem stają się zastałe, zupełnie jak w akwarium! Siła życiowa wód musi być odświeżana.
Jedyny sposób, w jaki Gaja może to zrobić, to poprzez zmiany temperatur. Zatem już 15 lat temu mówiłem, żebyście spodziewali się zmian w pogodzie, zarówno w skali mikro jak i makro. Mowa była wtedy, że choć temperatury się globalnie zmieniają i nawet wzrosną, to zbliżacie się do cyklu ochłodzenia. Niektórzy nazwali ten cykl mini epoką lodową. Jest to określenie wzbudzające strach. Kiedy mowa o epoce lodowej, to wyobrażacie sobie prawdziwą epokę lodową, a to nie tak. Ziemia już wcześniej przechodziła przez okresy ochłodzenia, nawet kiedy już tutaj żyliście jako ludzkość [czasy średniowiecza].
Obecnie dobrze wiecie, że zbliża się kolejny cykl, któremu nawet nadaliście nazwę! Kiedy się zaczął, nazwaliście go globalnym ociepleniem, teraz nazywacie to zmianami klimatycznymi, a pewnego dnia w przyszłości, nazwiecie to cyklem klimatycznym. Już teraz niektórzy naukowcy zaczynają rozumieć, że ludzkość wcale się nie przyczyniła do powstania tego cyklu. Wyście go nie spowodowali. Jak wam mówiłem, cykl klimatyczny jest oczywisty i ewidentlny na przykładzie odwiertów próbek lodów głębinowych, geolodzy widzą to na przykładzie grubości warstw skał osadowych, botanicy szukają dowodów na to w kręgach pierścieni pni drzew. Wszystkie te rzeczy opowiadają historię cykli Ziemi i ta historia opowiada o tym, że zanim ludzie żyli na Ziemi, ona przechodziła cykle ociepleń i ochłodzeń, ochłodzeń i ociepleń, w związku z czym, w niektórych miejscach na Ziemi było bardzo dużo lodu. Oto, co przed wami.
Prócz tego, mówiliśmy wam coś jeszcze i jeśli macie ochotę, możecie tego odszukać i przesłuchać jeszcze raz [ostatnio była o tym mowa m.in w roku 2017, w Montrealu, transkrypcja którego w grupie Kryon Polska]. Mówiliśmy, że zanim cykl ochłodzenia się ustali, będzie zachodziło wiele fluktuacji między najgorętszymi i najchłodniejszymi okresami, jakie kiedykolwiek były wam dotychczas znane, dopiero po jakimś czasie na Ziemi globalnie się ochłodzi. Potrwa tak kilka dekad. Oto, co wtedy wam na ten temat mówiłem. – „Kryonie, ale czy powiesz coś na temat Australii?” - Tak, ale nie teraz. Wszystko, co obecnie obserwujecie na Ziemi, zaczęło się stawać coraz bardziej oczywiste dopiero jakiś rok temu. Zauważyliście wtedy, że klimat się zmienia, tylko nie wiadomo w którym kierunku?
Naszą dyskusję cyklu klimatycznego sami rozpoczęliśmy od opowiadania o zimnie, ponieważ zimno zagraża życiu bardziej, niż ogień. Od pożaru można uciec, można przygotować ewakuację ludności tak, że kiedy się zbliża, to wy uciekacie. To jasne, że nie wszyscy mogą zdążyć, ale mówiąc ogólnie, populacja miejsc zagrożonych pożarem może zostać ewakuowana. Co się zaś tyczy natychmiastowego zamarzania, to w szybkim czasie mogą zginąć setki, jeśli nie tysiące ludzi, bowiem wtedy także załamuje się cała infrastruktura, ustaje cały transport! Właśnie dlatego wcześniej skupialiśmy się przede wszystkim na ostrzeganiu przed zimnem. Wciąż mamy zamiar ostrzegać przed zimnem, w związku z czym, pragniemy wam teraz przekazać aktualizację. Zimno wcale nie nadchodzi, ono już tu jest!
Pamiętacie wir polarny? [Zima 2014/15 roku, kiedy temperatury w lutym w całej Kanadzie nie podnosiły się powyżej -20°C] Ha ha, to był początek! Wir polarny będzie się powtarzać. Wir będzie schodził z Kanady do USA, temperatury będą spadały do tego stopnia, że będzie można je zmierzyć tylko z wysokości egzosfery. Będą to niewiarygodnie niskie temperatury, których w Ameryce na razie nie doświadczaliście. Wir was więc nie tyko że liznął, wy już tych niskich temperatur doświadczyliście uprzednio. Zapytajcie metereologów, czy coś takiego się powtórzy, to się będą przed wami wili jak piskorze, bo prawdę powiedziawszy, sami tego nie wiedzą. Na zdrowy rozsądek, można założyć, że wir był zjawiskiem niepowtarzalnym, ale meteorolodzy wiedzą, że zmiany klimatyczne stają się coraz bardziej dramatyczne. Najgorętsze miejsca stają się coraz bardziej gorące, a najzimniejsze jeszcze bardziej zimne. Poza tym zajdą wielkie różnice w tym, które regiony będą miały deszcze, a które będą doświadczały suszy i jak długo to będzie trwało. Kochani, to wszystko odbywa się zgodnie z planem!
Pragnę przypomnieć wam coś, o czym wspominałem wcześniej. Być może to zrozumiecie, a może nie. Nawet dzisiaj, wyglądając przez okno tutaj, na pustyni w Phoenix, widać, że jest chłodniej, niż można się było spodziewać. Tak się będzie działo regularnie podczas okresów zimowych, ale uwaga! Lata w Arizonie będą jeszcze gorętsze. Tak właśnie Ziemia teraz oscyluje w przygotowaniu na cykl ochłodzenia. W pewnych miejscach Ziemi istnieją mikroklimaty, które bardziej wyraźnie są poddawane takim ekstremalnym cyklom. Pamięć o nich zachowała się w tradycji ustnej wielu ludów rdzennych.
Poprzez pieśni, tańce i poezję przekazywane z pokolenia na pokolenie, ludność rdzenna pamięta, co się na Ziemi dzieje od tysięcy lat. Tradycja ustna jest zdumiewająco dokładna, opowiada o Przodkach i nawet o zmianach w pogodzie! Niektórzy rdzenni mieszkańcy, włączając się do ogólnej dyskusji na temat lodowców, których topnienie tak opłakujecie, co zresztą nawet pokazuje się w telewizji, z powodu czego wszyscy się niepokoją, zupełnie jak w opowieści o Chicken Little, który krzyczał, że się wali niebo! [europejska bajka dla dzieci o zgubnych skutkach histerii, bardzo popularna we wszystkich krajach anglojęzycznych, znana także Braciom Grimm] Wszyscy, jak Chicken Little, krzyczycie: „biada, biada, lodowce topnieją! Koniec świata!” Na co ludność rdzenna ciągnie was za rękaw i mówi: „Przepraszamy, ale te lodowce już tak topniały trzy razy! Potem z powrotem narastały i znów topniały!” - Innymi słowy, ludność rdzenna jest tych cykli świadoma.
W przypadku niektórych stref mikroklimatycznych cykle takie są o wiele krótsze i dzieje się tak z tych samych względów, dlaczego idzie globalne ochłodzenie. Trzeba odświeżyć życie w oceanach i tego można dokonać tylko poprzez zmiany temperatur wody. Opowiadam wam o tym, aby dać do zrozumienia, że istnieje naprawdę dużo dowodów na to, że zmiany klimatyczne są na Ziemi dobrze znane i dowody na nie istnieją w naturze. Prosimy naukowców, aby ponownie się tym dowodom przyjrzeli i uświadomili sobie, że wszystko to odbywa się według planu. Ludzie tego na siebie nie sprowadzili.
Następnie przekazaliśmy wam informacje w celu, żebyście się do pewnych rzeczy przygotowali. Tam, gdzie obecnie są zimy, będzie jeszcze zimniej! Jak wcześniej była o tym mowa, istnieją regiony, miasta, gdzie śnieg będzie leżał cały rok, choć na razie tak tam nie jest. To ci dopiero zimno! Świadczy ono o nadchodzącym nowym paradygmacie pogodowym, z czym nadciąga coś jeszcze, co jest niebezpieczne. Jak wcześniej była mowa, niebezpieczeństwo polega na tym, że nie jesteście do czegoś takiego przygotowani pod względem infrastruktury, zwłaszcza co się tyczy dostawy prądu. Właśnie teraz, w większości krajów świata sytuacja z dostawą prądu jest napięta. Zwracacie uwagę na wiatraki i panele zbierające energię słońca, czy cokolwiek innego, ponieważ sieci dostawy energii elektrycznej wszędzie zawodzą! A przecież jak na razie, wcale aż tak bardzo się nie ochłodziło!
Co się dzieje z metropolią, kiedy wszystko niemalże natychmiast zamarza? Na przykład, kiedy podczas wiru polarnego temperatury nagle spadają tak nisko, że marznąca woda pokrywa druty i je zrywa, powalając słupy, na których wiszą? Kiedy na druty także spadają powalone ciężarem lodu drzewa? Wtedy wszystko zamiera. Co wtedy dzieje się ze zdobyczami cywilizacji, jaki los czeka ludzi i całą metropolię? Odpowiedź: Śmierć! Ostrzegam was! Mówiliśmy wam także, że nadchodzi pewien wynalazek, który wam pomoże przeżyć. Wspominałem o nim już raz, zanim nastał rok 2020. [Podczas ostatniego przekazu z roku 2019] Mówiłem wam wtedy, że to, o czym ostrzegałem, że nadchodzi, JUŻ SIĘ DZIEJE! Skończyły się czasy, kiedy myślenie na temat nowych sposobów produkcji energii elektrycznej pozostaje w sferze marzeń ściętej głowy! Potrzeba wam nowych wynalazków i nad czymś takim powinni już teraz myśleć nie tylko pojedynczy wynalazcy! I dlatego podkreślam, że silnik magnetyczny już istnieje i to pod wieloma postaciami! On istnieje od pewnego czasu i niektórzy pracują już nad jego drugim pokoleniem! Nagle wszyscy zaczynają się tym interesować!
A co to takiego, silnik magnetyczny? Wytłumaczę to tak, aby wszyscy mogli zrozumieć. W magnesach drzemie niewyczerpalne źródło energii, z którego można czerpać na zasadzie przyciągania i odpychania. Do niedawna nikt nie traktował magnetyzmu poważnie, jako źródła energii elektrycznej, zamiast tego skupiliście się na silniku spalinowym, elektrociepłowniach i różnego rodzaju maszynach parowych. Jak dotychczas więc nikt z was nie zastanawiał się poważnie, jak używać magnetyzmu do wytwarzania prądu, a przecież jest to największe i najtrwalsze źródło energii elektrycznej. Tylko od stosunkowo niedawna, ten pomysł zaczyna świtać ludziom na całym świecie. Zaczynacie myśleć o silnikach magnetycznych, dostarczających prądu poszczególnym budynkom i pojedynczym domom, jako źródło energii elektrycznej dla wszystkich elektronicznych urządzeń. Pewnego dnia wynajdziecie także samochodowy silnik elektryczny. To wszystko już istnieje! To wszystko już istnieje!
Oto co na ten temat ma do powiedzenia stary paradygmat: „Kryonie, nie masz pojęcia na czym polega życie na Ziemi! Nie wiesz, jak się tutaj sprawy mają! Nie wiesz, że jak się o takich wynalazkach dowiedzą wielkie korporacje elektryczne, to będą się starać to utrzymać w tajemnicy!” Powiadam wam, że na wzmiankę o nowym silniku, wszystkie wielkie korporacje wytwarzające i dostarczające prąd, odetchną z ulgą! Niektóre z nich, zdecydują się na przejście do branży silników magnetycznych, z otwartymi ramionami, wychodząc naprzeciw nowym wynalazkom; tutaj bowiem kryje się odpowiedź na wszystkie ich bolączki!
Tylko to sobie wyobraźcie, nadciąga sroga zima i gołoledź, a wy się niczym nie przejmujecie, nie martwi was widmo zrywających się linii wysokiego napięcia, gdyż ich już nie ma! Teraz już macie silnik magnetyczny i on wcale nie musi być montowany na dachu, on może być na przykład pod ziemią i wtedy, niezależnie od niskich temperatur, będzie wam dostarczać prądu ile tylko trzeba! Taki silnik potrzebuje minimalnej obsługi, trzeba w nim tylko co jakiś czas wymieniać wycierające się łożyska. Właśnie tak wygląda odpowiedź na kryzys energetyczny. To wszystko nadchodzi i pomoże wam zarówno w ogrzewnictwie, jak i w chłodzeniu! Da wam to jeszcze coś więcej, bowiem jak była o tym mowa, przyjdzie taki dzień, kiedy nie będziecie używać baterii i akumulatorów! Wszystko to już istnieje! Istnieje już nowa technologia wytwarzania prądu zwana supercap! Wszystko to dane jest wam po to, żebyście mogli przeżyć ekstremalne warunki pogodowe.
Kochani, za jakiś czas, kiedy ponownie to przesłuchacie, to zrozumiecie, że odpowiedź na pytanie, które w tej chwili wam zadaję, na temat tego, dlaczego wszystkie ważniejsze wynalazki przekazuje się całej Ziemi jednocześnie jest taka: - ponieważ w ten sposób otrzymujecie odpowiedzi na problemy, o istnieniu których na razie nic wam nie wiadomo! [Kryon się śmieje] Wiele z tego, o czym w tej chwili mowa, może się wam wydawać pozbawiona sensu, ale wkrótce to zrozumiecie, w świetle nadchodzących zmian pogodowych, kiedy zrozumiecie ich przyczyny oraz o jakiej wielkości metropolie tutaj chodzi!
Zagadnienie, o którym mówimy, jest o wiele bardziej rozległe, niż mogę wam o tym opowiedzieć, bo i tak tego na razie nie zrozumiecie. Wszystko to jednakże jest piękne! Tylko to sobie wyobraźcie, przekazuje się wam teraz pewne wynalazki, ponieważ ewoluuje wasza świadomość, osiągacie jej wyższy poziom, dzięki czemu widzicie pewne zagadnienia i zaczynacie sobie uzmysławiać, że da się przeżyć nawet najzimniejsze zimy! Przeżyjecie nawet najostrzejsze zimy i to bez konieczności przeprowadzania się! Świtają wam w głowach sprytne wynalazki.
-„Kryonie, a co z pożarami w Australii? Czy możesz nam cokolwiek poradzić?” - Tak! Zrobię to za chwilę. W popołudniowym przekazie będzie mowa o pożarach, powiem wam, jak z nimi walczyć i na to wszystko zaczniecie wywracać oczami! Mam dla was niesamowite rozwiązania, ha ha! Od razu wam mówię, że Australijczycy, którzy mnie wysłuchają, będą się z tego śmiali! Powiecie mi: „Co za głupoty! Przecież to nigdy nie zda egzaminu!” Z wami więc porozmawiam także za kilkadziesiąt lat, kiedy zapytam, jak sobie radzicie z zagadką, rozwiązanie której zasugeruję dzisiejszego popołudnia? Już w tej chwili, poza zaszufladkowanym sposobem myślenia, istnieją rozwiązania i odpowiedzi na trapiące was kwestie.
Kochani, nie ma rady na zmiany pogodowe, one muszą nastąpić! Ekstremalne zimno i gorąco będzie się powtarzać! Australijczycy się pytają, czy takie pożary będą się powtarzały co roku? Odpowiedź: TAK! Zatem, dlaczego by się na nie nie przygotować? Tutaj kryje się coś więcej. Przed Australijczykami teraz pora podjęcia pewnych decyzji, bowiem to, co się u was dzieje to część zmiany cyklu klimatycznego, według którego, zanim się ochłodzi, będzie jeszcze goręcej.
Na wszystko, co mówię, istnieją naukowe dowody w odwiertach lodów głębinowych, w pierścieniach rocznych przyrostów pni drzew, w grubości warstw skał osadowych. Kochani, powtarzam wam to wszystko właśnie teraz, bowiem ludzkość przetrwa wszystkie te kataklizmy z łatwością! Tutaj już nie chodzi o same wynalazki, ale o rodzaj świadomości, która wam je przyniesie; dzięki której nareszcie zrozumiecie, że magnetyzm jest tutaj kluczowy i to nie tylko w stosunku do silników napędowych!
Całe lata temu mówiłem wam, że dzięki magnetyzmowi, ludzkość posiada niewyczerpalne źródło energii elektrycznej, bez spalin, bez konieczności rabunku zasobów naturalnych. Mówiliśmy wam, że wszytko to jest do waszej dyspozycji, że wszystko, co musicie w tym kierunku zrobić – oj, tutaj muszę ostrożnie, żeby nie powiedzieć zbyt wiele – musicie ułożyć magnesy tak, aby w nieskończoność się do siebie przyciągały i od siebie odpychały. Zwróćcie uwagę na relacje w przesunięciu fazowym między częściami takich prądnic. Więcej wam na ten temat nie powiem, bo to już będzie ingerencja w coś, co już opracowujecie. Ha ha! Obecnie macie do czynienia z pierwszą fazą; a druga faza was zaskoczy!
A tak nawiasem, jeśli macie ochotę przyjrzeć się historii wynalezienia elektryczności, kiedy przestawialiście się z oświetlania miast przy użyciu tłuszczu waleni, to zanim przyszedł Tesla, najpierw używaliście w tym celu prądu stałego. Dopiero Tesla zauważył coś bardzo interesującego i użył relacji między fazami do przedstawienia wam prądu zmiennego, którego zresztą używacie aż po dziś dzień. Widzicie, relacja między fazami od zawsze stanowi tę odpowiedź, której szukacie. Więcej nic wam na ten temat nie powiem.
Kochani, silniki magnetyczne już istnieją! Przed wami bezprzewodowa indukcja prądu, bez konieczności spalania czegokolwiek, bez konieczności czerpania zasobów naturalnych, bez ropy naftowej, bez gazu ziemnego. To wszystko już wkrótce wejdzie do produkcji i to zgodnie z planem, punktualnie, na czas! Oto odświeżona wersja przekazu Kryona na temat cyklu klimatycznego. W następnym przekazie będzie mowa o Australii.
I tak jest.

czwartek, 4 sierpnia 2022

A jak Duch rozmawia z tobą?

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, przyroda i niebo
 
[Gwiezdne Matki przez Amber Mele’ha Wolf] Kochani lśniący, nie oddalałyśmy się od was daleko i dzisiaj pragniemy powiedzieć jedno: pozwólcie, żeby ta góra do was przemówiła... Pozwólcie, żeby ta góra do was przemówiła... dobrze wiemy, że ona do was przemawia, gdyż same to obserwujemy i robi to na wiele sposobów. Czasem mówi do was już tutaj, u podnóża, czasem wyżej, podczas wspinaczki jej zboczami, czasem przyśle wam ptasie pióro, znajdziecie na ścieżce ciekawy kamyk, albo usłyszycie jej głos w szumie strumyka, mówiącym: „Przypomnij sobie więcej!” Góra mówi do was ciągle, my same mówimy do was ciągle; w sposób wielowymiarowy zawsze jesteśmy z wami.
Mt. Shasta, ten przepiękny węzeł służy jako wzmacniacz. A co sami chcielibyście wzmocnić? Co chcielibyście wzmocnić? Co pragniecie w swym życiu wzmocnić? Właśnie o tym nam mówicie za każdym razem, kiedy się spotykamy na zboczach tej góry. Powiedzcie nam dokładnie, co pragniecie wzmocnić, powiedzcie to głośno, stańcie wyprostowani z szeroko rozpostartymi ramionami i nogami mocno na ziemi i zacznijcie z tą górą rozmawiać. Zacznijcie rozmawiać z nami i pozwólcie, że i góra i my wam odpowiemy. Wyraźcie przyzwolenie na bycie otwartym. Wyraźcie pozwolenie na wejście w drzwi wiodące do energii Gwiezdnych Matek, do energii góry, gdyż my się wcale od siebie nie różnimy. Jesteśmy tym samym w różnych formach. Gęsta fizyczność góry to jedno, a my w naszych formach eterycznych to drugie, a przecież czyż to nie wspaniałe, że jesteśmy tym samym? Że mówimy jednym językiem, który echem odbija góra? To tak jakbyście słuchali różnych ziemskich języków. Teraz słyszycie nas, jak przemawiamy ustami Mele’ha w języku angielskim. Góra także ma swój własny język, ale żeby go zrozumieć, wcale nie potrzeba wam tłumacza. Wszystko, czego wam trzeba, to tego doświadczyć raz, albo kilkakrotnie, jeśli zamierzacie być wielce pobłogosławieni.
Oto czym pragniemy się z wami podzielić: Nie ma takiej mądrości, którą mamy, a której wam brakuje. Jak to się wam podoba? Powtarzamy: Nie ma takiej mądrości, którą mamy, a której wam brakuje. Macie w sobie tę samą mądrość co my, różnica między nami polega na tym, że jak na razie nie macie dostępu do warstw, w których ta mądrość żyje. Skoro jesteście tutaj i się budzicie, podejrzewamy, że już spędziliście sporo czasu na usuwaniu wszystkich warstw dzielących was od tej mądrości. Dzisiaj, u stóp tej góry, warstwy te mogą zostać usunięte szybciej, niczym za pomocą sprężonej wody czy powietrza. Cha, cha, cha! Takiego przebudzenia nie można nazwać łagodnym!
Prosimy was, że kiedy zwracacie się twarzami do góry, czy przed udaniem się do snu, przywołajcie ją do swojej świadomości, mówimy tak, gdyż zdajemy sobie sprawę, że po tym weekendzie jej obraz na zawsze zapadnie wam w pamięci; zwróćcie się więc do tej góry i zacznijcie z nią rozmawiać zwłaszcza teraz, kiedy tutaj jesteście. Róbcie to przed snem i zanim się obudzicie, a otrzymacie odpowiedź. Odpowiedzi otrzymujecie zawsze, gdyż prócz miłości nie istnieje nic i tego faktu nikt nie zdoła odmienić. Zresztą któż by chciało to zmieniać? Tego faktu nie zdoła odmienić za was nikt inny. Lemuryjski Akasz, który tkwi w waszym wnętrzu łączy was bezpośrednio z nami, z głosem tej góry, łączy was wszystkich z miejscem przechowu pamięci... Nie zdziwcie się, gdyż was o tym uprzedzamy mówiąc: nie zdziwcie się, jeśli wtedy usłyszycie jak wam odpowiadamy... nie zdziwcie się, kiedy góra także wam odpowie przypominając o własnej mądrości, o tym, kim jesteście naprawdę, dlaczego tutaj żyjecie, co po sobie u jej stóp pozostawicie oraz co najważniejsze, co stąd zabierzecie.
Prosimy teraz, żebyście położyli ręce na sercu i poczuli złożone tam dary tej góry. Wiedzcie i ufajcie, że one tam rzeczywiście są. Weźcie głęboki oddech i bądźcie wdzięczni. Z każdym zaczerpniętym oddechem mówicie Tak przyzwalając na ich otrzymanie. Przyzwalacie na otrzymanie darów tego, kim jesteście i dlaczego tutaj żyjecie. A teraz się wycofujemy.
[Kryon przez Lee Carroll] Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Waszą obecnością otwieracie tutaj portal. Jest to portal na wasz użytek i będzie otwarty tylko na czas spotkania. Jest to nowy rodzaj portali dostępnych teraz na Ziemi. Wcześniej podróżowaliście do tych stworzonych przez planetę miejsc mocy, a teraz portale te zaczynają się przemieszczać i lokować tam, gdzie są potrzebne Ziemi, a nie wam.
Obecnie zaczynacie rozumieć to, co niezrozumiałe. Będę mówił powoli, jednak zanim przejdę do tematu naszego przekazu powiem, że właśnie otwiera się portal stworzony przez was i nie znajduje się w górze, ale na tej sali. Portal ten powstaje w rezultacie wytworzonej koherencji świadomości, świętej świadomości was wszystkich, która odmienia więcej niż może to uczynić świadomość każdego z was z osobna. Zatem w tym portalu, w tej wielowymiarowej chwili, pragnę wytłumaczyć wam coś, co może sprawić różnicę.
Dla istot trójwymiarowych ezoteryka jest trudna do wytłumaczenia i zrozumienia. Bardzo trudna. Opiszę to wam na następującym przykładzie. Załóżmy, że po zakończeniu naszej konferencji wracacie do domu i sąsiad się was pyta, co tutaj robiliście? Odpowiecie mu, że konferencja była wspaniała a podczas niej słuchaliście głosu góry. Jednak na pytanie: „A co ci ona powiedziała?” – odpowiadacie tak: - Nie mam pojęcia, gdyż nie znam dźwięku jej głosu.... Jest to bardzo typowa wymiana. Podczas konferencji, w otoczeniu sobie podobnych Ludzi dobrze wam się na te tematy rozmawia, ale w domu już jest inaczej. Ezoteryczny charakter spotkań często przysłania ich wymiar praktyczny. Zatem siedząc tutaj i wchłaniając ezoteryczne informacje, musicie je następnie zacząć uzmysławiać, czyniąc je częścią swej rzeczywistości. Musi dojść do zespolenia waszej codziennej opartej na przetrwaniu rzeczywistości i całej ezoteryki przekazywanej wam przez nas, Gwiezdne Matki i Mt. Shastę. Musi istnieć jakiś sposób, dzięki któremu otrzymane informacje możecie sobie samodzielnie uzmysłowić i przyswoić, zamiast oczekiwać głosu góry, gdyż nie macie żadnego pojęcia, jak on brzmi, czy jak na was działa.
Zacznijmy więc prosto i zrozumiale: Co Gwiezdne Matki pragną wam przekazać? Z tego można ułożyć całą listę, na której górze widnieje przede wszystkim to: WIARA W ICH ISTNIENIE. Tak brzmi punkt pierwszy takiej listy, nawet jeśli dokładnie nie rozumiecie, w jaki sposób mogą się z wami porozumiewać i rozmawiać. Dotyczy to także zrozumienia istoty komunikacji z dowolnymi wielowymiarowymi istotami czy aniołami. Żeby taka komunikacja mogła się odbywać, w waszych sercach i umysłach musi najpierw zaistnieć przekonanie, że coś takiego jest możliwe, o czym zresztą mój partner mówił wam dzisiaj już wcześniej. Nie da się udawać, że się w coś wierzy, czy jest się o czymś przekonanym. Nie da się takiej komunikacji odświadczyć mówiąc: „No dobrze, będę udawał, że wierzę, a jak coś z tego wyjdzie, to wtedy uwierzę na sto procent!”. Tak się nie da, trzeba być przekonanym o możliwości takiej komunikacji zawczasu. Można się o tym przekonać dzisiaj, siedząc w otwartym na tej sali portalu, dzięki któremu już teraz, w tej chwili, możecie poczuć miłość Stwórcy, żywioną do każdego z was tu i teraz za dopuszczenie zrozumienia metafory, którą zaraz wam przekażę.
Jak Duch rozmawia z tobą? Jak rozmawiają z tobą Gwiezdne Matki? Gdyby mogły rozmawiać, to co by ci powiedziały? Trening w tym zakresie będzie prowadzony przez Ludzi, a nie przez Gwiezdne Matki. Gwiezdne Matki nie będą już was niczego nauczały, w dzisiejszych czasach będą to robili Ludzie, ci, którzy teraz siedzą przede mną, a którzy przybyli tutaj specjalnie. Oni to będą nauczali prawd zasadniczych, będą trenowali was w szamaństwie, staną się waszymi duchowymi nauczycielami. Możecie się więc zapytać: „No dobrze, to po co nam tutaj Gwiezdne Matki?” Zaraz wam powiem: One są tutaj, żeby polepszyć wasze życie wyłącznie poprzez intuicję. Intuicję... Intuicję.
A wy się wciąż zastanawiacie, dlaczego na tej sali jest więcej kobiet niż mężczyzn? Dzieje się tak, ponieważ kobiety mają bardziej wyczuloną intuicję, mężczyźni jej podszepty otrzymują później. Mężczyźni, ci obrońcy waszego życia, kobiety, przygotowują dla was grunt, kochają was w wystarczającym stopniu, żebyście mogły się odprężyć i posiąść spokój wobec kwestii środków materialnych na utrzymanie waszych rodzin tak, żebyście mogły się zająć sprawami opartymi na podszepcie intuicji, wychowywaniem dzieci i wszystkim innym. Właśnie tak do dziś te sprawy wyglądają w życiu wielu ludów rdzennych. Tak się sprawy miały na Lemurii. Kobiety są specjalnie zaprojektowane na odbieranie głosu intuicji, są zaprojektowane na miłość i życzliwość. Potrzebują tego wszystkiego, żeby wychować dzieci i więcej. U zarania historii kobiety były pierwszymi szamankami, co się potem zatarło; obecnie jednak to się także zaczyna zmieniać i to łagodnie i pięknie. Świat wkrótce zobaczy, kto tę funkcję spełnia lepiej i będzie się upominał: „Chcę, żeby mym księdzem była kobieta. Chcę. Żeby mym pastorem była kobieta. Niech moim szamanem będzie kobieta”. Intuicja jest kluczowa i zaraz pokażę to za pomocą metafory, którą każdy z łatwością zrozumie. Na razie mówicie tak: „Niby skąd mam wiedzieć, jak to jest, kiedy otrzymuję przekaz intuicyjny od Gwiezdnej Matki, skoro nigdy jej głosu wcześniej nie słyszałem?”
Od setek lat – nie — od niepamiętnych czasów Ludzie żeglowali po morzach i oceanach. Nie ma więc lepszej metafory na to, jak pod wpływem podszeptu intuicji nawigować życiem, od metaforycznie zrozumianych instrukcji nawigacji żaglówką, które pragnę wam teraz przekazać. Wyobraźcie sobie taką żaglówkę, jak kołysze się na falach. Niczego jej nie brakuje, ale jej środkiem napędowym jest wiatr. Wyobraźcie więc sobie, że żaglówka leży na wodzie, ale wokół panuje cisza morska. Być może nawet w tym obrazie rozpoznajcie siebie samych i waszą obecną sytuację? Ot, siedzicie sobie teraz bezczynnie zastanawiając się, że przecież czekacie na jakiś znak od Mt. Shasty. Wróćmy do rozmowy z sąsiadem, który was wypytuje: „No jak tam było? Czego się na tej konferencji dowiedziałeś i na co wciąż czekasz?” Odpowiecie mu: „Nie wiem, gdyż tego nie da się zobaczyć oczyma, jest to coś niewidzialnego, ale wiem, że to przyjdzie”. Właśnie taka odpowiedź Ludziom mocno osadzonym w rzeczywistości 3D daje powód do myślenia o was jak o nieszkodliwych wariatach. Zatem z tym samym pytaniem zwróćmy się do żeglarza:
- Na co ty czekasz?
- Czekam na coś niewidzialnego – odpowie wam.
- A kiedy to nadejdzie?
- Nadejdzie wtedy, kiedy nadejdzie.
- A co się stanie, jak to nadejdzie?
- Wtedy popchnie moją żaglówkę — odpowie żeglarz – i ruszę naprzód.
- No dobrze, a co będzie, jak już cię będzie pchało? – pyta dalej dociekliwy.
- Od tego mam na żaglówce ster.
Rozumiecie? Intuicja staje się niewidzialnym wiatrem dmuchającym w żagiel waszego życia, nadając mu kierunek oraz wskazując, co będzie dalej. Jest to skomplikowane i żeby wychodziło, musicie być świadomi istnienia wiatru. Im bardziej żeglarz się w ten wiatr wsłuchuje, tym lepiej się orientuje, jaki efekt wywiera na żaglówkę. Raz wieje z jednej burty, innym razem z drugiej. Żeglarz więc — jak wam zresztą wiadomo — płynie z wiatrem. Niektórzy w tym miejscu będą jednak pytali:
- A co, jeśli chcę się udać w jednym kierunku, a wiatr mnie niesie w innym?
Zapytajcie prawdziwego żeglarza, co robić w takiej sytuacji?
- Wtedy się halsuje – odpowie wam — wpierw bierze się kurs w lewo, potem w prawo, obraca się i znów wychyla się do wiatru, żeby wypełnił żagiel i dalej płynie się przed siebie.
Halsowanie sprawia, że zamiast płynąć na wprost, musicie skręcić w lewo albo w prawo, zgodnie z podszeptem intuicji. Intuicja zacznie wam szeptać dokąd się udać i jej głos wcale nie będzie brzmieć podobnie jak głos tej góry, czy głos Gwiezdnej Matki. Wszystko to będziecie odczuwali jak wskazówki i miłość. Raptem we wszystkich waszych poczynaniach ogarnie was spokój, nie będziecie się musieli martwić o to, w którym kierunku należy się udać? Intuicja sama zmusi was do skręcenia w lewo albo w prawo, kiedy sami chcecie żeglować prosto przed siebie.
Załóżmy więc, że musicie trochę zboczyć z kursu i udać się w lewo, gdyż wiatr wieje nie z tego kierunku. Schodzicie z kursu i raptem na drodze spotykacie kogoś, kto ma dla was rozwiązanie jakiegoś nurtującego problemu. Rozumiecie? Wiatr sprawia, że używacie steru, ster nadaje żaglówce kierunek w wietrze i łódka natyka się na coś pięknego, o czym nawet nie wiedzieliście, że jest wam potrzebne. Tak właśnie działa miłość. Tak działa Gwiezdna Matka. Tak działa niewidzialny Duch, tak Duch współpracuje ze wszystkimi, którzy chcą iść za podszeptem intuicji.
A czy wiecie, co to takiego przekaz natchniony? Jest to nieprzerwany strumień podszeptów intuicji. Naprawdę. Otrzymujące przekaz medium łączy się z drugą stroną zasłony na wystarczająco długo, żeby wyczuć wiatr, który następnie przekazuje mu nowiny, wskazuje, którędy droga. Medium więc jest tłumaczem wiatru. Właśnie słuchacie teraz takiego tłumaczenia. Można powiedzieć, że medium to ktoś, kto ma intuicję na właściwym miejscu, dzięki czemu umiejętnie nawiguje łódką przekazu natchnionego.
A teraz wyobraźcie sobie, że gdzieś się wam spieszy, gdyż musicie się tam znaleźć na czas, ale podnosi się wiatr i łagodnie zwiewa was z kursu. Mówicie wtedy tak: „Nie wiem dlaczego, ale muszę skręcić w prawo”. Manewrujecie tak, żeby w żagle znów nabrać wiatru i kierujecie się w prawo dobrze wiedząc, że za jakiś czas i tak będziecie musieli wrócić na lewo. Tak też postępujecie, halsujecie aż zboczycie z kurus najpierw w prawo, a potem, kiedy wiatr zmienia kierunek, znów halsujecie i wracacie na lewo i nareszcie docieracie tam, gdzie mieliście się stawić. Tylko że na miejscu dowiadujecie się, że ominęliście wypadek! Gdybyście nie zboczyli z drogi, znaleźlibyście się w samym środku karambolu. Wy jednak, dzięki intuicji, wyczuliście zmianę kierunku wiatru i zachowaliście się odpowiednio. Czyż to nie piękne? Oczywiście, wyrażam się teraz w sensie metaforycznym, ale właśnie tak działa miłość boża, niezależnie czy dociera do was od Gwiezdnej Matki, czy od przewodników, czy od aniołów. Zresztą, kiedy się nauczycie tę miłość odbierać i będziecie chcieli ją czuć, sami się przekonacie, że to nieważne, za czyim pośrednictwem ona do was dociera.
Jakże wielu z was żyjąc na co dzień w 3D, w 4D, czy jakkolwiek inaczej pragniecie tę rzeczywistość nazwać, oczekuje liniowych, dosłownych odpowiedzi. Niestety, system ten działa nie tak. Działanie nawigacji, o której mowa polega raczej na zespoleniu, dzięki któremu sprawy wielowymiarowe mogą — niczym wiatr — napełnić wasze żagle. Ale żeby tak mogło być, musicie być tego wiatru świadomi i uważni na jego podmuchy. Właśnie dlatego jak na razie w poznaniu intuicyjnym przodują kobiety, a mężczyźni są w to poznanie zaangażowani mniej. Powtarzam: na razie, gdyż to się zmieni. Oni także docenią wartość poznania intuicyjnego i sprawy potoczą się tak, jak toczyły się u zarania historii. Mężczyźni udzielą kobietom całkowitego wsparcia w tym, co kobiety robią najlepiej.
Oni wcale nie przeskakują z nogi na nogę w oczekiwaniu, kiedy będą mogli zastąpić kobiety w rodzeniu dzieci. Wcale nie mają na to ochoty, a prócz tego nie są do tego odpowiednio wyposażeni. I oto teraz wpadam w tarapaty, gdyż ośmielam się podważać równouprawnienie płci, co w tej kulturze jest niestosowne. „Oj Kryonie, tak się nie mówi, wszyscy jesteśmy tacy sami”. Nie, nie jesteście. Mężczyźni są specjalistami w tym, czym się zajmują, tak samo, jak kobiety są specjalistkami w tym czym się zajmują. Kiedy się schodzą razem, to się wzajemnie dopełniają i wtedy wspólnie kroczą naprzód. Pod względem wyczulenia na podszepty intuicji, pod względem wyczuwania kierunku wiatru i jego siły, kobietom ufa się bardziej.
Jeśli chcecie być w takim postrzeganiu naprawdę dobrzy, to możecie się tak wytrenować, że będziecie postrzegać sprawy naprawdę niesamowite, jak na przykład przeczuwanie czegoś, co ma dopiero nadejść. Jak to działa? To działa! Czujecie, że podnosi się wiatr i mimo tego, że wcale tak nie chcecie, skręcacie w lewo, gdyż wiecie, tam czeka coś, nadejścia czego się spodziewacie. Płyniecie więc i wciąż tego czegoś oczekujecie i w końcu do tego dopływacie. Wtedy wszystko jakby samo do was przychodzi niczym jakaś niespodzianka. Życie według postrzegania intuicyjnego więc może wyglądać jakby przeczyło wszelkim regułom ekonomicznym i rządowym, czyli wszystkiemu, co zwykle toczy się takim, a nie innym torem, gdyż tak się wam o tych sprawach mówi. A u was jest z tymi zasadami inaczej, gdyż wam w żagle wieje wiatr. Inni tego wiatru nie czują.
Czyż nie chcielibyście, żeby wszyscy mogli go czuć? Co by się tutaj stało, gdyby wszyscy na całej Ziemi zrozumieli istnienie takiego intuicyjnego postrzegania? Że pochodzi ono od Stwórcy, od miłości? Jak wtedy by wyglądało życie na Ziemi, gdyby każdy mógł, choć w najmniejszym stopniu ten wiatr poczuć i płynąć schwytawszy go w żagiel? Jak wtedy by wyglądała Ziemia? W odpowiedzi trzy słowa: pokój na Ziemi. Koherencja. To się już zaczęło.
Zupełnie niedawno coś się na Ziemi wydarzyło, nie wiem, czy to zauważyliście? Znaleźli się tacy, którzy zapragnęli wojny. Ale reszta Ziemi wcale nie podzieliła tego pragnienia. Czy zauważyliście? Coś takiego stało się tutaj po raz pierwszy. Wasi dziadkowie i ich dziadkowie szliby teraz na wojnę, gdyż zmusiłyby ich do tego międzynarodowe umowy i pakty. Tak się kiedyś te sprawy miały, możecie sobie o tym poczytać w podręcznikach do historii. Tym razem jednak stało się inaczej. Kochani, witam was w czasach Przełomu. Przecież sami niedawno byliście jego świadkami. Takie zachowanie świata stanowi coś nowego i wcale nie jest związane z uczęszczaniem na podobne naszemu spotkania, czy przechodzeniem z jednej religii na drugą. Ludzie na świecie po prostu poczuli, jakby załapali w żagle trochę wiatru integralności, piękna, życzliwości i doszli do wniosku, że świat już nie chce wojny. Nie chce jej nigdy więcej. A wyście mieli okazję być tego świadkami.
Oto czego was ostatnio nauczam. Nie opuszczajcie tego miejsca oczekując, że od teraz będziecie słyszeć głosy z nieba, czy dostępować wizji. Oczekujcie czegoś o wiele bardziej praktycznego, oczekujcie pewnego intuicyjnie odebranego przeczucia, które następnie naprowadzi was w pewnym kierunku.
Po długim i męczącym dniu matka siada na krawędzi łóżka gotowa się położyć, a w dziecinnym śpi maleństwo. Pomimo zmęczenia wstaje, żeby pójść i zobaczyć, co z nim, gdyż coś jej mówi, że tam coś nie tak. Podchodząc do kołyski od razu widzi, że dziecko się zaplątało w kocyk i ma trudności z oddychaniem. Matka go więc przewraca, czeka aż weźmie głęboki oddech i wraca do siebie, żeby się ułożyć do snu. Co tutaj się stało? Oto co się stało. Wiatr napełnił jej żagiel każąc sprawdzić co z dzieckiem, przywodząc ją tam, gdzie w danej chwili musiała się znaleźć, żeby może nawet uratować temu dziecku życie. Tak wygląda Przełom świadomościowy, oto co się teraz dzieje z Gwiezdnymi Matkami, Duchem, przewodnikami, aniołami, z wami samymi, kiedy siedzicie w tym portalu.
A co czeka was w życiu dalej? Jakie musicie teraz podjąć decyzje, nad których podjęciem się właśnie teraz zastanawiacie nie wiedząc, w którym kierunku się udać? Mówicie sobie tak: „Mogę pójść tu albo tam, mogę zrobić to, albo tamto, ale tak, prawdę mówiąc, wcale nie jestem pewien, w którym kierunku się zwrócić?” Jeśli to wy, to pragnę, żebyście z uśmiechem sobie przysiedli i się odprężyli oraz zaczekali aż wiatr wypełni wam żagiel. Na widowni siedzi przede mną wielu, którzy już tak postępują, gdyż zdążyli się przekonać, że to działa. Tak wygląda wspominane wcześniej zespolenie stanowiące pomost między tym, co ezoteryczne i wielowymiarowe, a tym, co praktyczne i liniowe. Oto w jaki sposób wszystko, co sami ze swych przekonań zdołaliście odfiltrować zacznie ukierunkowywać wasze życie. A wtedy wystarczy tylko położyć rękę na ster i wczuwać się w wiatr. Żeglarze potrafią to najlepiej, niektórzy już po zmarszczkach tafli wody potrafią przewidzieć kierunek wiatru albo kiedy się zmieni i wtedy już zawczasu zmieniają ustawienie żagla. Jest to jednak opowieść na inną okazję. Coś takiego można osiągnąć wtedy, kiedy osiąga się bliższe zestrojenie i jest się doskonale wstrojonym w drugą stronę zasłony. Jam Jest zakochany w Ludzkości Kryon. Niechaj od tego miejsca prowadzi was wiatr.
I tak jest.

środa, 3 sierpnia 2022

New Delhi

 
Witam was, kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Niniejsze to drugi przekaz z Indii (New Delhi). Znajdujemy się w przepięknym parku, w otoczeniu przyrody. Znajdujące się nieopodal budynki wzniesiono dla upamiętnienia tych, którzy odeszli, a którzy zostawili po sobie znaczny wkład w dzieje tego regionu. [Mowa o pałacu brytyjskiego wicekróla, który obecnie jest siedzibą premiera Indii – przyp. tłum.] Kochani, wczoraj, tajemniczym i metaforycznym przekazem rozpocząłem pewną naukę. I zrobiłem tak rozmyślnie. Dzisiaj zaczniemy powoli wypełniać zostawione wczoraj luki. Zatem co teraz nastąpi, będzie kolejnym króciutkim przekazem o historii miejsca, w którym się znajdujecie oraz o różnicach między tym regionem i innymi miejscami na Ziemi. Odsłonię przed wami kilka tajemnic, co następnie powtórzę jutro, dla uczestników seminarium z udziałem tubylców, bowiem pragnę, aby i oni to usłyszeli.
Powtórzymy teraz przenośnię złotej kuli. Właśnie na niej siedzicie. Pod przenośnią złotej kuli rozumiemy czystą mądrość Ducha, czyli dostępną na Ziemi, najwyższą możliwą, płynącą wprost ze Źródła Stwórczego rewelację. Złota kula reprezentuje sobą ten cały region, jak wspominałem, ów region to więcej niż jedno państwo, jest to obszar znacznie większy: w tym przypadku mowa o jednej szóstej masy lądowej całej planety. Pod gruntem tego regionu znajduje się metaforyczne złoto mądrości. W tej chwili pragnę przekazać wam kilka przykładów na to, jak każdy z was może wstroić się w tę mądrość, gdyż ona znajduje się właśnie pod waszymi stopami. Nie przez przypadek tutaj jesteście, w regionie, gdzie powstała pierwsza religia Ziemi, religia na najwyższym poziomie świadomości. Poza Lemurią jest to miejsce najstarszej religii świata, rozpoznającej mądrość drzemiącą wewnątrz każdego Człowieka. Więcej na ten temat powiemy jutro.
Niniejsza informacja jest skierowana szczególnie do zebranych tutaj oraz do słuchających później. Istnieją trzy sposoby na wstrojenie się w tę przeczystą mądrość. Przede wszystkim, co powinno być dla was oczywiste: Musicie tego chcieć. Wszystko zawsze opiera na zasadzie wolnego wyboru. Możecie zewsząd być tą mądrością otoczeni i widzieć ją na własne oczy, ale jeśli to dla was nic nie znaczy, to i tak zostaniecie na nią obojętni. Możecie stać naprzeciw najświętszego z mężów świątobliwych, który na waszych oczach będzie czynić cuda podważające prawa fizyki (co w tym miejscu jest możliwe!) i jeśli to was nie zainteresuje, to przejdziecie nad tym zupełnie obojętnie. Na tym polega piękno tego wszystkiego: wolny wybór jednostki.
Istnieją trzy sposoby na wstrojenie się w tę złotą mądrość. Pozwólcie, że wam je wyjawię. Po pierwsze, czujecie ją, bo w was też tkwi złota cząstka i ona pasuje do złota tutejszej kuli. Jest to cząstka zwana Bogiem Wewnątrz i każdy Człowiek się z nią rodzi i sam ją może uaktywnić — albo nie — w zależności od wolnego wyboru. Zatem w waszym wnętrzu istnieje pewien rezonans nastrojony na system Stwórcy. Oto co tkwi w tym regionie. Niektórzy z was podczas naszej wycieczki zaczną z tym rezonować. Wcale nie chodzi o samą kulturę, miasto, czy pewien obszar, ale właśnie o rezonans z metaforycznym złotem pod waszymi stopami. Ta jedna wasza cząstka będzie rezonowała z Całością. I być może, po raz pierwszy w życiu zauważycie wtedy, że teraz znajdujecie się o wiele bliżej Źródła niż kiedykolwiek wcześniej.
Po drugie, macie to zapisane w Akaszy. Jednak niekoniecznie dotyczy to was wszystkich. Wielu z was wcielało się niejednokrotnie w tej samej kulturze, w związku z czym, tamta kultura jest wam bliższa i wcale nie musicie teraz sobie przypominać ani jednego wcielenia w Indiach. Wielu z was prędzej przypomni sobie Lemurię niż Indie. Chyba że spędziliście tutaj doprawdy dużo czasu. Ale na tym polega ten drugi sposób wtrajania się w złoto tego regionu. Jeśli ten zapis czujecie, to tak czy inaczej, on w was się uaktywni i da o sobie znać.
Po trzecie, możecie spotkać kogoś — mężczyznę bądź kobietę — kto pomoże wam w dopasowaniu owych złotych cząstek. Innymi słowy, to może być nauczyciel, który pokaże wam, jak te dwie cząstki są ze sobą połączone; jak Bóg Wewnątrz jest połączony z Ziemią, na której właśnie siedzicie, z tym całym regionem, który jest piękny i bezcenny oraz przepełniony mądrością dosłownie z samego Źródła Stwórczego. Siedzicie teraz w bardzo szczególnym miejscu. Oto trzy sposoby na w strojenie się w niego, w jego złoto; czystość i mądrość; w naukę o spokoju wewnątrz, o jedności; to wszystko pochodzi właśnie stąd.
Czy – odwiedzając wczoraj świątynię [Baha’i, przyp.tłum] reprezentującą jeden z najmłodszych na planecie systemów religijnych, który może stać się być może najlepszym przykładem wielkiego Przeskoku świadomościowego – zauważyliście, że jego przesłanką jest JEDNOŚĆ? Wszystko to pochodzi właśnie stąd. Cóż to za koncepcja, połączenie ze sobą różnych systemów wiary w jeden spójny system filozoficzny z ustanowionymi kilkoma zasadami, ale główny nacisk położony na miłość Boga! To właśnie oglądaliście wczoraj i to emanuje właśnie stąd, z regionu, gdzie zaświtała koncepcja, a następnie stworzono pierwszy system religijny Ludzkości. Myśl o zjednoczeniu tego wszystkiego w jeden najmłodszy system przyszła stąd, od złotej kuli; ona wyłoniła się z odwiecznej mądrości.
Teraz pragnę wyjawić wam kolejny przymiot tego miejsca, którego nie znajdziecie nigdzie indziej. Owa złota kula, którą także nazwałem globusem stanowi zagadkę, gdyż to wcale nie jest żadna sieć, czy siatka. To nie jest żadna siatka. To jest coś innego. Kochani, miejsca, do których wcześniej wspólnie podróżowaliśmy [Irlandia, Grecja, Egipt] miały do czynienia z Gają i siatką [krystaliczną]. Byliśmy w Irlandii, która jest podobna do Trójkąta Bermudzkiego, bo nie ma tam pewnych energii, które zwykle stanowią wasze oparcie. Taki stan rzeczy powoduje, że istnieją tam rzeczy, których nie można znaleźć nigdzie indziej. Takie zjawiska są właściwe pewnym miejscom. Jeśli odwiedzicie Irlandię i zobaczycie tam na przykład leprechauna, to taka wizja wcale nie jest nierzeczywista. Jest to po prostu rodzaj widzialnej energii, którą wasz umysł następnie interpretuje jako pewien ludzki kształt. Ale po powrocie do domu już wam takie rzeczy się nie będą pokazywały. Być może już się zaczynacie domyślać, dokąd zmierzam?
Kochani, kiedy połączycie się ze złotem, czystością i mądrością tego regionu, połączenie to jest na stałe i już na zawsze będzie wasze. Zabierzecie je ze sobą. Żadna siatka się tak nie zachowuje. Zamiast więc siatki, złoto tego regionu to raczej zasób (bogactwo naturalne). Zatem, jeśli ktokolwiek z was podczas wycieczki zostanie przemieniony i jeśli dostąpi objawienia — co wcale nie musi stanowić przypomnienia, że kiedyś tutaj żyliście — ale że tutaj istnieje coś magicznego, coś z czymś rezonujecie, wtedy, w rezultacie połączenia pasujących do siebie cząstek złota możecie nawet dostąpić uzdrowienia. Oto co zabierzecie ze sobą do domu. Złota kula znajdująca się w tym regionie jest zasobem dla całej planety. W innym miejscu na Ziemi tego nie ma. Odnajdźcie więc tutaj to, co jest dla was do wzięcia i zabierzcie ze sobą, niech się w was rozrasta.
A teraz wyjawię wam coś jeszcze, co pozwoli wam zrozumieć, dlaczego wczoraj wspomniałem pewnego Hindusa mieszkającego na Lemurii? Chodzi mi o tego, który na wyspie Kauai założył hinduistyczną świątynię. Kochani, on doprawdy tym samym stworzył coś szczególnego i zaraz wam to wytłumaczę. Wchłonął w siebie cząstkę złota i mądrości i przeniósł ją w miejsce genezy rodzaju ludzkiego, na mały kontynent MU - Le-MU-rię - która następnie stała się Hawajami. Poprzez akt założenia świątyni stworzył linię ley ciągnącą się od Kauai aż do tego regionu. Stało się tak, gdyż zabrał ze sobą znajdujące się w wewnątrz cenne, przeczyste złoto tego regionu i złożył je na Kauai.
Oto informacja, która pomoże wam w zrozumieniu tego, o czym mówiłem wam wcześniej. Wielu z was zajmuje się studiowaniem przebiegu linii ley. Jak wcześniej była o tym mowa, linie ley to wcale nie to, co wam się wydaje. Po pierwsze, niekoniecznie muszą być proste. Czyż to nie ciekawe, że jeśli oglądacie na mapie trasę lotu jakiegoś samolotu, to zwykle oczekujecie, że to ma być linia prosta? Ale w rzeczywistości zamiast prostej, mamy przecież łuk. Powinno to pomóc wam w zrozumieniu tego, o czym mowa. Linie ley, choć prowadzą z jednego miejsca do drugiego, też wcale nie muszą być proste! Ich prawdziwy przebieg może wyglądać inaczej. Tutaj musicie wziąć pod uwagę pewne sprawy, o których nie chcą słyszeć ci, którzy się tymi liniami zajmują bliżej. Po pierwsze, linie ley tworzy świadomość ludzka! NIE są częścią Gai, raczej stanowią część więzi między Gają i Ludzkością. Po drugie, one wcale nie muszą się znajdować na powierzchni Ziemi. Istnieje pasmo złotej energii, które możecie, jeśli macie na to ochotę, nazwać linią ley łączącą Indie z Kauai, a które przebiega przez wnętrze kuli ziemskiej. Oto jak wygląda to, co stworzył ów hinduistyczny Mistrz. On wiedział, że musi to zrobić, właśnie dlatego stąd pojechał na Kauai i z tego samego powodu założył tam świątynię podobną tym tutaj. Stworzona przez niego linia ley przechodzi dosłownie przez Ziemię, przez piach pod stopami, ciągnie się magicznym złotym pasmem łącząc ten region z wyspą na której zamieszkał i gdzie teraz mieszkają jego następcy.
Mówię wam o tym, abyście dobrze zrozumieli, iż ten region nosi w sobie coś, co jest całkowicie unikalne i niepowtarzalne, niepodobne do żadnego innego miejsca na Ziemi. To, co się tutaj znajduje to żadna siatka ani sieć, ani li tylko energia. Region ten kryje w sobie czystość nauki, którą można używać jak zasobu. Można go ze sobą zabierać i go w sobie nosić. Kochani, jeśli zaczynacie rozumieć, co to znaczy, to będziecie wiedzieli, że teraz możecie takie złote nici roztaczać wszędzie, gdzie chodzicie i one wszystkie będą połączone z tą oryginalną energią. Poczujcie ponownie tę czystość, poczujcie spokój w każdej komórce ciała, poczujcie jedność Ducha, poczujcie wszystko to, z czego ten region słynie do dzisiaj i będzie słynąć w przyszłości. Starożytni dobrze o tym wszystkim wiedzieli. Wiedzą o tym także ci, którzy ten region zamieszkują dzisiaj.
Na zakończenie chcemy wam powiedzieć tak: Bóg w was pozdrawia Boga w innych i pozdrawia złotą kulę. Podczas wycieczki, tkwiącą tutaj czystość odczujecie w pełni, moi wrażliwi. Namaste!
I tak jest.
Kryon

wtorek, 2 sierpnia 2022

**Potrójny przekaz Alcazara, Adironndy i Kryonaz Konferencji na temat nauki i duchowości z roku 2020**

 

http://audio.kryon.com/en/SSC-TRI-June%2020.mp3

**Potrójny przekaz Alcazara, Adironndy i Kryonaz Konferencji na temat nauki i duchowości z roku 2020**

[Głos Pregeet’a Harrisa] Witamy was, ukochani! Tutaj Alcazar. Obecne czasy są naprawdę trudne, choć wcale nie chodzi nam o to, co się dzieje w świecie zewnętrznym, w waszych społeczeństwach. Chodzi nam w tej chwili o wyzwania, przed którymi stoi każdy z was. Obecna sytuacja wraz z globalnym pozostaniem w domu została stworzona przez całą ludzkość. Wynika ona stąd, że wystarczająca was ilość domaga się zmiany, pragnie czegoś nowego. Swymi wibracjami dajecie do zrozumienia, że stare sposoby życia przestały zdawać egzamin. Zatem tak, każdy z was wziął udział w stworzeniu obecnej sytuacji, gdyż od dłuższego czasu wznosicie swe wibracje, medytujecie. Każdy z was jest Stwórcą. Każdy z was także stoi przed własnymi wyzwaniami, z którymi należy się zmierzyć oko w oko. Teraz jawi się przed wami możliwość zmiany, ewolucji i wzrostu. Podczas dobiegającej końca konferencji wysłuchaliście wiele opinii, zapoznaliście się z wieloma informacjami, zrozumieliście wiele zagadnień. Jako Alcazar pragniemy od siebie dorzucić co nieco, ku większemu zrozumieniu.

Wcześniej dzisiaj rozmawialiśmy z wami o energii Gwiezdnej Bramy, o możliwości dostępu do jej pola morfogennego w celu czerpania z niej energii podczas medytacji. Jest to energia wspomagająca waszą uważność, przebudzenie, wspomagająca was samych we wznoszeniu wibracji. Dlaczego to takie ważne? Bieżąca sytuacja dotknęła każdego z was na tylko wam właściwy sposób i tylko wy możecie się w tym wszystkim odnaleźć. Każdy z was jest jedyny i niepowtarzalny, zatem każdy z was inaczej będzie z tej energii czerpał. Gwiezdna Brama dostarczy każdemu z was koniecznej klarowności, abyście sami mogli przyciągnąć do siebie odpowiednich przewodników, którzy są wam dostępni. W tych jakże ważnych dla każdego z was czasach zapewniamy, że pomoc jest dostępna wszystkim.

Jak była mowa wcześniej, zanim społeczeństwa się ponownie otworzą, zanim znów zaczniecie powtarzać przestarzałe wzorce zachowań i stosunków społecznych, przyjrzyjcie się własnemu życiu i pomedytujcie, zapraszając do siebie przewodników, korzystając z dostępnego wam wsparcia i podnieście swe wibracje. Jest to ogromnie ważne, gdyż jak zapewne już o tym słyszeliście, żadnego problemu nie da się rozwiązać na tym samym poziomie, na którym powstał. [parafraza słów Einsteina] Kiedy więc wznosicie wibracje, kiedy pozwalacie sobie na połączenie się z własną nadświadomością, kiedy dopuszczacie do siebie przewodników, wtedy powstają w was nowe pomysły, wtedy spojrzenie z zupełnie innej perspektywy na własne życie staje się możliwe. Czy potraficie dopuścić do siebie coś takiego?

Na całym świecie zostaliście tak wytrenowani, aby patrzeć na życie z negatywnej perspektywy, aby narzekać, osądzać innych, plotkować na temat polityków, w obecnych czasach szczególnie spekulować na temat wirusa i szczepionek itd.. Ukochani, łapcie się na tym, bądźcie świadomi co i jak mówicie innym, wznieście swe wibracje na poziom Jedności tak, aby znów nie podkreślać negatywności. Nauczcie się reagować inaczej, nie odtwarzajcie dawnych wzorców zachowania, starych uprzedzeń i opinii. [w oryg. „re-acting” - gra słów oznaczająca i reagowanie, i powtórkę dawnego sposobu zachowania] Ludzie będą chcieli was sprowokować do starego sposobu zachowania, gdyż narzekanie na innych dostarcza im pewnego rodzaju satysfakcji, jednakże w tym miejscu pragniemy wam przypomnieć ukochani, że sami jesteście odpowiedzialni za to, jak dalej potoczy się wasze życie, więc przestańcie obwiniać rządy, obwiniać normy społeczne, gdyż to nic innego jak tylko odskocznia, forma ucieczki, która w niczym wam nie pomoże. Teraz przychodzi czas na zwiększoną uważność wobec samego siebie i własnego sposobu życia. Teraz przychodzi pora na skupienie się nad tym, co pragniecie w swym życiu stworzyć.

W związku z powyższym, pragniemy, abyście się skupili na dwóch zagadnieniach. Jasno określcie to, co pragniecie stworzyć, choć niekoniecznie od razu musicie wiedzieć, jak to zrobić. Postarajcie się odczuć wszystko, co pragniecie do swego życia przyciągnąć; poczujcie to, zwizualizujcie, zaproście to do wewnątrz. Jednakże, w całym tym procesie, stańcie się bardziej świadomi własnego wewnętrznego krytyka, tej części umysłu, która mówi: To niemożliwe! Tego mi nie wolno. Nie wiem, jak to się robi. Pragniemy wam przez to powiedzieć, że jesteście stwórcami własnej rzeczywistości, zatem możecie wypuścić w pole swą intencję i jeśli jej następnie sami nie zaprzeczycie słuchając wewnętrznego krytyka, wtedy życie wam odpowie.

Utrzymujcie zatem wizję wszystkiego, co pragniecie w życiu mieć potem, kiedy będziecie mogli znów wyjść z domów. Utrzymujcie tę wizję, utrzymujcie odczucia z nią związane, oraz jej intencję. Zezwólcie na pojawienie się pomocników. Przygotowaliśmy wiele codziennych medytacji, z których możecie skorzystać, jeśli macie na to ochotę. Sami znajdźcie sobie to, co uważacie za najlepszą pomoc w codziennej medytacji. Jeśli czas pozwala, medytujcie nawet częściej. Tutaj nie chodzi o siedzenie w ciszy, tutaj chodzi o intencję wzniesienia własnych wibracji, o połączenie się z tymi wibracjami i na ich podstawie stworzenia tego, co sobie życzycie stworzyć.

Wcześniej wspominaliśmy o częstotliwości wibracji wdzięczności sugerując, abyście tę wdzięczność w sobie pielęgnowali i ją ćwiczyli. Dlaczego przypominamy o ćwiczeniu się w wyrażaniu wdzięczności? Dla wielu z was wyrażanie wdzięczności przychodzi z trudem. Ciężko wam przychodzi odczuwanie wibracji wdzięczności. Dlatego proponujemy, abyście raz albo nawet kilka razy dziennie trenowali się w wyrażaniu wdzięczności, starali się tę wibrację odczuć, znaleźć sobie coś lub kogoś, za co jesteście wdzięczni. W sercu poczujcie żywioną do tego czegoś lub kogoś wdzięczność. Spróbujcie także, czy uda się wam to odczucie pogłębić, aby przekształciło się w prawdziwe uczucie. Jak wspominaliśmy, głęboka wdzięczność, to bardzo wysoka wibracja i doskonale wspiera waszą energetyczną promienność, czyli energie, którymi promieniujecie do pola, którymi przyciągacie- jak magnes- do siebie wszystko, co stwarza wypadkową wszystkich waszych wibracji.

Zatem przypominamy jeszcze raz: zwracajcie uwagę na cichy głos wewnętrznego krytyka mówiący wam „Tego nie umiem, na tamto nie zasługuję,” itd. Jeśli wciąż słyszycie w sobie ten głos, skupcie się nad nim i zadajcie sobie pytanie: Dlaczego wciąż w to wierzę, dlaczego wciąż czuję, że nie umiem tworzyć tego, co pragnę? Zapytajcie się co jest korzeniem takiego sposobu myślenia? Zwykle jest to związane z dzieckiem wewnętrznym, więc porozmawiajcie z nim pytając dlaczego wciąż czuje się jakby czegoś mu brakowało? Praca z i nad swym dzieckiem wewnętrznym jest w obecnych czasach doprawdy owocna, gdyż pomaga wymazać stare ograniczenia. Wtedy łatwiej odczuć wdzięczność i uzyskać wyraźną wizję tego, co pragniecie sobie stworzyć w następnej fazie waszego życia.

Ćwiczcie to cierpliwie, przejrzyście i codziennie, medytujcie, wznoście wibracje i łączcie się z przewodnikami, gdy czujecie, że mogą wam pomóc. Współpracujcie z polem energetycznym Gwiezdnej Bramy, jeśli uważacie, że wam w tym pomoże. Odszukajcie to, co jest dla was najlepsze i tego się trzymajcie. Wznoście swe wibracje, stwarzajcie nową rzeczywistość. Uważajcie, kogo zapraszacie do swego świata, abyście w swym otoczeniu mieli ludzi pomocnych w utrzymywaniu wysokich wibracji zamiast tych, którzy was ściągają w dół.

Moi piękni! Powtarzamy jeszcze raz, jesteśmy na wasze usługi, tak samo, jak wiele innych istot gotowych wam pomagać w stwarzaniu nowego. W stwarzaniu nowego siebie. Dobrze wykorzystajcie obecne czasy, gdyż przyszła na to odpowiednia pora. Ten czas jest teraz. Podejmijcie się tego zadania, promieniujcie własnym bytem; twórzcie nowe.

Mówi Alcazar. Kochamy was i wam błogosławimy; każdemu z was oddajemy cześć. Wkrótce spotkamy się ponownie.

[Głos Marilyn Harper] Ach, dzień dobry wszystkim! Jak dobrze was widzieć! Oto ponownie spotykamy się w wirtualnej rzeczywistości, w energii spotkania, gdyż co się tyczy czasu, to nie wiemy, czy rozmawiamy z wami dzisiaj, czy słuchacie tego, co mówiliśmy wam wczoraj. [Segment całego niniejszego przekazu należący do Marilyn został nagrany wcześniej, gdyż niniejsza audycja została przełożona z jednego dnia na drugi w związku z pożarem na ulicy, gdzie mieści się studio nagrań- przyp. tłum.] Sytuacja ta służy więc jako kolejny dowód na to, że czas wcale nie jest zjawiskiem liniowym. Jednak i tak jesteśmy razem wraz z waszą promiennością, wciąż poszerzającą się częstotliwością, gdyż zdołaliście się podczas konferencji nauczyć już wiele nowych rzeczy. Nauczyliście się dużo nawet dzisiaj, dzięki Lee, Elanowi [Cohenowi] i Kryonowi, Prageetowi, dr. Johnowi [Ryanowi] Lilli [Wong] i Robertowi [Coxonowi] oraz pozostałym, którzy brali udział w dzisiejszej audycji. Nasze Medium i Nasza Radość (Joy), wraz z nami, składamy przede wszystkim podziękowania każdemu z was.

Przede wszystkim składamy podziękowania za połączenie, które nawiązujecie z własnym polem, gdyż jeśli je nawiązujecie stoicie wtedy silni i coraz bardziej oswajacie się w obecnej energii. Stoicie wtedy jako kolumna odwagi i światła, oświecając drogę innym, którzy się w tym świetle pokażą i tego światła doświadczą. Jak to można opowiedzieć? Jadąc na długich światłach można było osiągnąć widoczność na 50, 100 metrów przed sobą? Czasem widziało się tylko na tyle, o ile wystarczało światełko latarki, później widziało się tylko tak daleko, jak na to pozwala latarka telefonu. Teraz nigdzie nie ma światła, poruszacie się czasem niemalże po omacku. Oto co się dzieje obecnie. Wy jako ludzkość, idziecie po omacku w ciemności- nie mamy tutaj na myśli żadnych ciemnych istot, więc nawet z tym nie zaczynajcie, przecież jesteście światłem – z jakiegoś powodu jednakże idziecie teraz z zamkniętymi oczami.

Chodzenie z zamkniętymi oczami to świetne ćwiczenie. Można to sobie poćwiczyć, chodząc z zamkniętymi oczami, starając się pamiętać całe swoje otoczenie. Czy pamiętacie gdzie stół? Gdzie ostatnio zostawiliście pilota do TV? Gdzie zostawiliście swój guzik „EASY” [zabawka-reklama sieciowego sklepu Staples sprzedającego artykuły biurowe, z napisem „easy”(ŁATWO) za przyciśnięciem której słychać nagranie sloganu reklamowego sieci „to było łatwe!” (that was easy)- przyp. tłum] Pamiętacie ten guzik? Zatem zamykając oczy bazujecie na tym, co pamiętacie z przeszłości. I tutaj jest pies pogrzebany, co nie? Teraz nie ma żadnej przeszłości! To tak, jakby ktoś bez waszej wiedzy przeniósł pilota TV gdzie indziej, a wy wciąż go szukacie w starym miejscu, kiedy on już tam nie leży. Zatem nadeszła pora, aby pozwolić wrodzonej inteligencji własnego ciała, by bardziej się ujawniła i przypomniała wam, że pilot leży gdzie indziej i wtedy go znajdujecie. Ćwiczenie chodzenia po omacku wzmaga wszytkie inne wasze zmysły dzięki czemu otwieracie się na odbiór przesłanek pochodzących od wrodzonej inteligencji własnego ciała.

W ten sposób można się nauczyć jak polegać na własnych zmysłach. Ucząc się tego kochani, nawet jeśli wciąż potrzebujecie z czymś pomocy innych -w czym nie ma nic złego, nikt was od tego nie odwodzi — ale pamiętajcie, żeby nie obwiniać ich wtedy za to, że sprawy nie toczą się tak, jakbyście tego chcieli. W przypadku, gdybyście tego nie zauważyli, nic w tej chwili nie toczy się tak, jakbyście tego chcieli, czy jak wam się wydaje, że powinno! Ha! Zakładacie, że coś się potoczy w pewnym kierunku, że sprawy potoczą się od planu A do B i C, a tu raptem patrzycie, wchodzi w życie plan M! I jakoś wszedł on w życie, zanim zdążyliście się zorientować, że coś takiego jak plan M w ogóle istniało! W czasach takich jak obecne, jedno jest pewne: nie ma żadnego planu!

Wiedzcie jednak, że istnieją rozwiązania wszystkich kwestii. Zatem, zamiast główkować, zacznijcie czuć i idźcie tam, gdzie wiodą te odczucia. Na każdym kroku pytajcie się, czy to ego podejmuje za was decyzje, czy nie? Czy zdajecie się na odczucia wrodzonej inteligencji swojego ciała, na własne zdolności postrzegania otaczających was energii? Czy ufacie sobie do takiego stopnia, że choć guzik „EASY” nie jest w zasięgu ręki – gdzie leżał ostatnio- to i tak wiecie, że on wciąż gdzieś jest! Jeśli zaś nie jesteście pewni, że tak jest, to musicie się odwrócić i go dotknąć. I to też jest w porządku, pamiętajcie o tym. Pamiętajcie również, że życie jest tak łatwe, czy tak trudne, jak sami tego chcecie. Gdyż... To łatwe! [słychać jak Marilyn naciska guzik i rozlega się jego: „That was easy”] Oto, w czym klucz!

Kiedy więc sprawy się w życiu przemieszczają, w porządku jest sprawdzać, gdzie idą, gdzie się zatrzymują pod warunkiem, że robicie to z zachowaniem integralności. Z zachowaniem integralności. Jeśli wam jej w życiu bark, to na powierzchni pojawią się rzeczy trudne, gdyż jak wspominaliśmy wam niejednokrotnie, wszystko pozbawione integralności musi wyjść na wierzch, żeby się z tym rozprawić. Nie jesteśmy pewni, czy niektórzy z was rozumieją o co nam w tej chwili chodzi, czy zdajecie sobie sprawę, o jaką kategorię myśli tutaj chodzi. Widzicie, gdy na przykład kasjerka w Biedronce wydaje wam resztę i się okazuje, że dała wam trochę za dużo, to co robicie? Pani źle odliczyła, jesteście w połowie drogi do samochodu, pada deszcz wiemy jak to jest. I co? Widźcie, że macie za dużo drobnych, nawet jeśli to tylko 44 grosze... i co? Myślicie sobie: „Ee, pada, nie wracam, może to taki napiwek od Wszechświata?” A może domyślacie się, że pod koniec dnia ta pani będzie musiała uzupełnić manko w kasie z własnej kieszeni? I wtedy wracacie, oddając jej te grosze. Która postawa jest postawą człowieka z integralnością? To niby taki drobiazg, pieniądze też niewielkie, lecz nawet tak niewielki brak integralności w waszym życiu może je zabarwiać zupełnie inaczej.

Ważne, abyście mieli pewność, że możecie polegać na przesłankach wrodzonej inteligencji własnego ciała. Ważne, abyście zrozumieli, że posiadacie własny zasób mądrości, który obecnie się ujawnia. Ważne, abyście wiedzieli, że wszyscy wasi przewodnicy, nauczyciele, anioły, zawsze są z wami, zawsze w polu, we wrodzonej inteligencji ciała. Nie musicie ciągle zwracać się do kogoś innego w poszukiwaniu odpowiedzi na własne pytania. Wystarczy się zwrócić do wewnątrz i gdy tak postąpicie, nauczycie się tej energii ufać. Ta ufność utrzyma was w strumieniu poślizgowym.

Jeśli nie wiecie co to takiego, to jest to część prądu powietrza, która go unosi dla wszystkich, którzy znajdują się za nim i wtedy jest łatwiej lecieć. Ukochani! Pozostańcie więc w tym strumieniu, rozumiejąc waszą integralność i odwagę, zdani na siebie, stoicie w częstotliwości miłości i miłosierdzia, dobroczynności, uśmiechu i – od czasu do czasu- dziecięcego chichotu. Może nawet chichoczcie się tak codziennie, gdyż wszystko to wznosi energię wszystkich w waszym polu, a to wytwarza strumień poślizgowy.

Ukochani! Żyjecie tutaj na ochotnika. Jak to określa Kryon, jesteście Starymi Duszami. Swym życiem wnosicie mądrość przeróżnych nawyków i wzorców wyuczonych wcześniej energii tak, aby niczego od nowa nie powtarzać; wnosicie to wszystko w nowe stulecia, nowe dekady. Ostatecznie rok 2021 tuż, tuż. Ach, w świecie science fiction, jest to rok, w którym działo się wiele. [przynajmniej 6 filmów tego gatunku dzieje się w roku 2021, łącznie z popularnym „Johnny Mnemonic” z Keanu Reeves w roli tytułowej.] Teraz więc przed wami science fiction w realu. Wiecie, choć na razie- z wyjątkiem samego siebie — na niewielu rzeczach możecie polegać, pamiętajcie, że wrodzona inteligencja waszych ciał jest doprawdy wspaniała i magnetyzuje pole wokół was przyciągając wszystko, czego potrzebujecie. Ona przynosi wam wszystko, czego potrzebujecie do dalszej ewolucji, rozwoju i ekspansji do świecenia jasnym światłem. Oto co w tej chwili robicie.

Zatem ukochane istoty światła prosimy, abyście dali rozbłysnąć własnemu światłu! Uhu! To zabrzmiało prawie jak tytuł piosenki. Wiedzcie, że jeśli zabłyśniecie jasnym światłem, to nawet jeśli wyjdzie na powierzchnię coś pozbawionego integralności, to wtedy można z radością potraktować to jako okazję do usunięcia jeszcze jednej przeszkody z własnego życia i kroczyć wciąż do przodu. Widzicie, ukochane istoty, przecież tak się na tym świecie sprawy toczą.

Widzimy was, zdajemy sobie sprawę, że żyjecie tu na ochotnika, urodziliście się, by wziąć udział w globalnym skoku świadomościowym i jak sami widzicie, wiele w tej świadomości ostatnio skacze! Zrozumcie, że wszystko, co się teraz dzieje, dzieje się w świetle miłości bożej, z uśmiechem, co po jakimś czasie przywiedzie także i was do osiągnięcia spokoju wewnętrznego i pokoju na świecie, oraz radości. W tym celu jednak potrzeba nam każdego z was, jako pracownika światła, choć nam się bardziej podoba określenie lightplurker [work+ play = plurk]. I stąd tak bardzo się cieszymy, że zgłosiliście się na ochotnika żyć w obecnych czasach. My także zgłosiliśmy się tutaj na ochotnika, wybraliśmy, aby w tych czasach być tutaj wraz z wami jako wasze wsparcie i was kochać.

Kiedy wydaje się wam, że stoicie zupełnie sami, gdy rozglądacie się dokoła, za tymi wrodzonymi zdolnościami, poczujcie wtedy za plecami naszą energię i przekonajcie się, że nigdy nie jesteście sami. Zawsze was wspieramy, gdyż was bezwarunkowo kochamy. Widzimy was, znamy was, oddajemy wam cześć i żegnając się mówimy Namaste! Namaste!

[Głos Lee Carroll] Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Powtórzę raz jeszcze, iż wielu z was wciąż jest przekonana, że ludzie zajmujący się przekazem natchnionym nie wiedzą dokładnie, co się na Ziemi dzieje. Gorzej, wielu z was jest także zdania, że istoty przemawiające poprzez przekaz natchniony także żyją we własnym świecie i nie wiedzą co się właściwie na planecie dzieje, jednocześnie przekazując wam idealistyczne przesłanki i wysokie wibracje. W odpowiedzi pragnę powtórzyć, że to nieprawda. Jak mówiłem rano, prawda jest inna, dusza każdego z was jest sprzymierzona ze Stwórcą. Znaczy to, że porozumiewacie się za jej pomocą i stąd dokładnie wiemy przez co przechodzicie i co przeżywacie. Zdajemy sobie sprawę, co się dzieje właśnie teraz, kiedy siedzicie oglądając naszą audycję, niezależnie czy robicie to teraz, czy korzystacie z funkcji odtwarzania. Dla nas nie ma to żadnego znaczenia, gdyż Duch dobrze każdego z was zna. Doszliśmy do końca całej Konferencji, nadszedł koniec ostatniego dnia jej trwania. Niektórzy z was wzięli udział w całości, wykupili wszystkie segmenty z udziałem różnych naukowców, więc dowiedzieliście się mnóstwa nowych rzeczy, może nauczyliście się także jak podnosić własne wibracje poprzez medytację. Może nawet w ciągu konferencji uroniliście trochę łez. Niektórzy powiedzą: „Bardzo mi się to podobało, wysłuchałem tak wielu pokrzepiających wieści, aż szkoda, że przychodzi czas pożegnania i wciąż nie wiem, co będzie dalej”. Zaraz wam powiem, co będzie dalej. Zaczniecie otrzymywać więcej pokrzepiających przesłanek pochodzących od was samych, z waszych serc. Być może nawet, po raz pierwszy usłyszycie przesłankę własnej duszy, mocniej łącząc się z drugą stroną zasłony.

Po co to wszystko? Na co komu przekaz natchniony? Po co prowadzić podobne audycje oświatowe? Odpowiedź: To, co wam przekazujemy przy okazji naszej audycji, to esencja wszystkiego, co się w rzeczywistości zbliża, oferujemy wam tutaj wgląd w to, jak wygląda i na czym polega wyższa świadomość, która obecnie staje się na planecie coraz bardziej widoczna. Świadomość ta będzie wpływała na postawę integralności i uzmysłowienie jedności. Alcazar od lat naucza, że istota ludzka to więcej niżby można było przypuszczać. Posiadacie pewną gotową do przybrania posturę, posturę miłosierdzia wobec siebie samego i innych, która istnieje przepleciona gdzieś w waszej duszy. Im więcej sobie uświadamiacie jedność ze Wszystkim Co Jest, tym szybciej dochodzicie do przekonania, że nie wszystko znajduje się „na górze,”, że wszystko jest w was, że to wy jesteście tą „górą”!

Co wy na to, że jesteście sprzymierzeni z całym swym otoczeniem, ze wszystkimi ludźmi i że jest to więź silniejsza niż się tego dotychczas domyślaliście. Och, tyle jeszcze mamy wam do powiedzenia! Przecież jestem Mistrzem Magnetycznym, ale dzisiaj będę się streszczał. Na zakończenie pragnę zapoznać was z czymś, nad czym, być może, dobrze by było, gdybyście się zastanowili. Zresztą wybór zawsze należy do was. Skoro nazywają mnie Mistrzem Magnetycznym, porozmawiajmy chwilę o magnetyzmie.

Czy zdajecie sobie sprawę z wpływu magnetyzmu na was, na planetę, na wszystkie formy życia, na Wszystko, Co Jest, na Ziemię? Czy się nad tym zastanawialiście? Słońce posiada własne pole magnetyczne przenikające się z polem magnetycznym wszystkich żyjących na Ziemi, pole to w rzeczywistości niesie wam także informacje od pozostałych planet w układzie słonecznym. Czy rozumiecie ten mechanizm? Czy wiadomo wam, że pole magnetyczne Ziemi jest sprzymierzone i zestrojone ze świadomością? Jest to już udowodnione. Czy wiadomo wam, że ziemskie pole magnetyczne da się wyczuć? Wyczuwają je ptaki, zwierzęta, nawet drzewa. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się skąd ptaki wiedzą jak na zimę dolecieć na południe? Skąd walenie wiedzą jak nawigować tysiące kilometrów i wrócić w dokładnie to samo miejsce? Walenie wyczuwają magnetyzm dzięki wbudowanym w ich mózgi kompasom. Czy wam o tym wiadomo? Czy wiecie, że ludzie też potrafią wyczuwać pole magnetyczne? Może więc byście się tymi zagadnieniami zainteresowali? A przecież a przecież choć magnetyzm przyniesie wam wiele nowych odkryć w dziedzinie energetyki i motoryzacji, sam w sobie jest niewidzialny! Wystarczy się spytać o to lekarza, który wam odpowie, że człowiek może to pole wyczuć, ale go nie zobaczy. Okey, to zapytajmy o to fizyka: panie/pani fizyku, czy nauka potrafi zobaczyć pole magnetyczne? Odpowiedzą wam, że można widzieć reakcję spowodowaną istnieniem pola magnetycznego, ale samo pole pozostaje niewidoczne. Umiemy obserwować jego oddziaływanie, w tym jesteśmy naprawdę sprytni, potrafimy zobaczyć linie jego wpływu, ich wygląd, ale samego pola nie potrafimy zobaczyć. Nie potrafimy go zobaczyć.

Co jest najbardziej wpływową energią na Ziemi, którą znacie od urodzenia? Odpowiedź: grawitacja! Czy wiadomo wam, że między magnetyzmem i grawitacją istnieje pewien związek? Uwaga, co mówię jest na dzisiaj i prawdopodobnie na jutro kontrowersyjne, ale pewnego dnia stanie się faktem. Czego tu brakuje? Zwracam się do was: Czego wam pod tym względem brakuje? Odpowiedź: wszystkiego! Żadnej z tych otaczających was zewsząd energii nie jesteście zdolni zobaczyć. Na razie nie są wam one dostępne do wglądu. W tym jest coś więcej.

Kochani, co się stanie, kiedy wasza nauka dojdzie do takiego punktu, w którym wszystko to będzie można zobaczyć, kiedy ludzkość będzie mogła oglądać energie kwantowe? Zaraz wam powiem to, co często wam powtarzam: nagle wokół ludzkiego DNA zobaczycie wielowymiarowe energie, co sprowokuje was do zadawania pytań typu: Co to takiego? Co to znaczy? Jaką to pełni funkcję? Soczewka kwantowa umożliwi wam zobaczenie ludzkiej merkaby, czyli zobaczenie czegoś bardzo blisko spokrewnionego z duszą, której inaczej w ogóle nie da się w świecie fizycznym zobaczyć. Kiedy więc naukowcy skierują swe wielowymiarowe instrumenty na człowieka, odmieni się absolutnie wszystko! „Co to takiego wokół każdego człowieka, o czym jak dotąd nic nie wiedzieliśmy? Przecież te energie są prawdopodobnie kwantowe!”

Kiedy następnie skierują te nowe instrumenty na skały i drzewa, też zauważą obecne wszędzie i przenikające się wzajemnie pola energii kwantowych. Kiedy popatrzycie na pole magnetyczne Ziemi, zauważycie, iż dotyka ono pól magnetycznych wszystkiego wokół. Wszyscy wtedy weźmiecie głęboki oddech i powiecie: „Nawet się tego nie domyślałem!” Nikt z nas się tego nawet nie domyślał. Wszystko jest ze sobą powiązanie i dowodzi nam tego sama nauka, a nie ezoteryka! Sama nauka!

Och, ale w tym jest coś więcej! Tego wam nawet sktótowo jeszcze nie opowiadałem. Och, kochani, jeszcze do tego dojdziecie! Kiedy tak się stanie, zajdzie konieczność zresetowania całej nauki! Nawet zredefiniowania samego pojęcia co to nauka? Zresetowanie wszystkich dotychczasowych informacji, zamysłów i koncepcji naukowych. Ale tutaj jest coś więcej.

Czy kiedykolwiek byliście w tym samym pomieszczeniu z kimś, kto się złości? To się da wyczuć, nieprawdaż? Nieważne, czy ten ktoś się złości na was, czy na cały świat, to się da wyczuć. A czy byliście kiedyś w miejscu, w którym króluje miłosierdzie? Czy siedzieliście kiedyś w obecności mistrza, niezależnie od jego narodowości, który słynie z tego, że przyciąga swym miłosierdziem? Nic w tym kierunku nie robi, on sobie po prostu siedzi. Wy z kolei nie macie ochoty na nic innego, jak tylko siedzieć u jego/jej stóp ciesząc się ich energią. Czy kiedykolwiek czytaliście o mistrzach w historii, do których ludzie się schodzili tylko po to, aby przebywać w ich obecności i ich słuchać? Jak to wytłumaczyć? Powiecie mi, że oni na pewno emitują z siebie jakąś energię, która wpływa na wszystkich zebranych. I macie rację.

Czy byliście kiedyś w kinie, gdzie ni z tego, ni z owego raptem musieliście się przesiąść, gdyż nie odpowiadało wam sąsiedztwo człowieka, którego nigdy przedtem nie widzieliście? Coś wam w tym człowieku przeszkadzało do tego stopnia, że samo ciało kazało się przesiąść? Niektórzy dobrze wiedzą, co mam teraz na myśli. Zatem logiczny człowieku, co ty na to? Dlaczego tak się dzieje? Doświadczaliście tego, jest to wam znajome, więc wytłumaczcie mi, dlaczego tak się dzieje? Powiecie mi, że brak zrównoważenia -albo miłosierdzie- każdy stan posiada własne wibracje. A co, jeśli tu nie chodzi o wibracje? Co, jeśli tutaj w grę wchodzi wielowymiarowe pole kwantowe promieniujące ze świadomości danego człowieka, które daje się odczuć poprzez istniejące w nim miłosierdzie, bądź brak zrównoważenia? Czyli tutaj chodzi o człowieka, który jest albo zrozpaczony, albo zakochany? Słyszycie? Jeśli więc takie pole istnieje, to czy można go zobaczyć?

Kochani! W tej chwili dzielę się z wami czymś, czego wcześniej wam nie mówiłem. Nadchodzi coś jeszcze, zbliża się pora naukowego podejścia do ewaluacji stanów świadomości! Co wy na to, że każdy stan będzie wymierny, dzięki czemu naukowo będzie można opisać i złość i brak zrównoważenia, czy bycia zakochanym? Co powiecie, kiedy to wszystko stanie się wymierne? Pod tym względem program softwarowy Instytut HeartMath to tylko czubek góry lodowej. Przyjdą inne metody pomiaru koherencji między ludźmi. Nadchodzą czasy, kiedy wszystko, o czym mówię stanie się rzeczywistością! Wtedy już nikt nie będzie mógł się ze mną sprzeczać, gdyż wszystko, co dotychczas należało do domeny ezoteryki, stanie się naukowe! I jak wtedy do tego podejdziecie?

Już teraz ludzie mówią: Czuję promieniujące od ciebie miłosierdzie. Są tacy, którzy wyczuwają pole magnetyczne i te zdolności wciąż będą ewoluować, dzięki czemu wyczuwać będą całą gamę emitowanych przez was wibracji, oraz wibracje całego otoczenia. Tacy ludzie staną się mistrzami i nauczycielami. Kochani, przyjdzie pora, kiedy nie będziecie potrzebować przekazu natchnionego, gdyż we własnej strukturze komórkowej i we własnej świadomości będziecie mieli zdolności wglądu i rozpoznawania wnętrza każdego człowieka.

Czy słyszeliście kiedykolwiek o intuicyjnych uzdrowicielach? Czy znacie kogoś takiego osobiście? Czy byliście kiedyś w jego obecności, kiedy ten diagnozował przychodzących do niego ludzi jeden za drugim, tylko przykładając do nich dłonie, mówiąc od razu, z czym ci ludzie mają kłopoty? Zapytacie się: Jak coś takiego jest w ogóle możliwe? Jak oni to robią? Zaraz wam powiem, jak oni to robią. Oni są połączeni z powozem, z merkabą, z wielowymiarowym polem, w którym jest absolutnie wszystko. Tam jest wszystko, nawet Akasz. Niby skąd odczytują Akasz ci, którzy się tym zajmują zawodowo? Oni się łączą z Akaszą siedzącego przed nimi człowieka i ją czytają.

Jest to rodzaj energii, która jest znana jak dotychczas tylko w kręgach metafizycznych. Jeśli zatem należycie do jednych z tych ludzi, którzy za żadne skarby świata nie mieliby ochoty do tych kręgów należeć, ani mieć z nimi nic wspólnego, to w waszym życiu wszystko się zmieni, gdyż pewnego dnia przekonacie się, że wszystko, na co dotychczas wywracaliście oczami i uważaliście za zwariowane, znajdzie się na łamach naukowych publikacji! I co wtedy zrobicie? Co zrobicie, kiedy się przekonacie, że to, o czym teraz mowa stanowi, nierozerwalną część istoty ludzkiej? A jak się podchodzi do strachu?

Pozwólcie, że pokażę wam, co się znajduje w polu. Medium Marilyn przekazała wam dzisiaj nowiny od Adironndy. Segment Marilyn musiał zostać nagrany wczoraj. O czym ona wtedy mówiła? Czy uważnie jej wysłuchaliście? Ona mówiła o ciemności i chodzeniu po omacku. Jest to dokładnie to samo, o czym opowiadał wam Lee na chwilę, zanim przyszła kolej na Adironndę. Jak to możliwe? Przecież ani Lee, ani Marilyn nie dzielą się ze sobą tym, co będą robić, oni po prostu przekazują to, co otrzymują. W swym przekazie otrzymanym wczoraj przekazała wam opowieść mego partnera, którą wam dzisiaj dopiero co skończył opowiadać! Jak to możliwe? To jest to, co sam mu tłumaczę. Jest to całe sedno mego przekazu. Tak samo, jak każdy człowiek na Ziemi ty i ona jesteście ze sobą związani i stąd znacie swoje kłopoty, słabe i mocne punkty, odczucia i uczucia; każdy człowiek może się stać mistrzem nauczycielem. Czy wam to wiadomo? Możecie pomagać wszystkim dokoła.

Na zakończenie, dokończmy opowieść Lee o tym jak szaman po omacku błądził w jaskini. Prawdę mówiąc, on wcale nie opowiedział wam tej historii do końca. Niezupełnie. Po co to wszystko? Po co teraz panika? Przyczyna paniki jest ta sama, dlaczego tak wielu spośród was także teraz panikuje? Robicie to ze strachu, gdyż nie wiecie, co przed wami. Błądzicie po omacku bardziej na wyczucie niż na wzrok. Oto i reszta opowieści Lee o błądzeniu po omacku w jaskini. Takie doświadczenie uczy was jak sobie radzić z tym, co wybiega poza logikę. Strach jest nieracjonalny, brak mu logiki. Jest to żywa emocja, która potrafi człowiekiem owładnąć błyskawicznie.

Wielu z was biorących udział w naszej audycji doświadcza takiego żywego strachu. Zbliża się koniec naszej audycji, co zrobicie, kiedy wspierające energie się rozejdą, czy będziecie szukali jakieś innej audycji w celu oderwania się od tego strachu. W ilu takich audycjach macie zamiar jeszcze wziąć udział? Odpowiedź: to zależy od tego, co wyniesiecie stąd.

Szaman, który opowiadał o doświadczeniu wychodzenia z jaskiń mówił, że nie doświadczył tego tylko raz, on robił to niejednokrotnie. Terminując na szamana od 10. roku życia on niejednokrotnie doświadczał strachu związanego z błądzeniem po omacku w jaskini. Za każdym razem coraz bardziej się z tym strachem oswajał, aż nauczył się szybko rozpoznawać surowiznę strachu i zrozumiał, iż to tylko szczerbaty tygrys, że z tej jaskini można wyjść bardzo łatwo. Och, strach towarzyszył mu za każdym razem, gdyż jest to prawdopodobnie zasadnicza emocja ludzka, ale tak bywa tylko przez moment, kiedy się orientujecie i mówicie: „Aha! Na tylne siedzenie z tobą! Wiem o co ci chodzi i nie mam zamiaru się poddawać, będę stał z wypiętą piersią i wyjdę z jaskini, choć nic nie widzę. Nieważne, że się boję, gdyż to ja sam stwarzam swą własną ścieżkę! Swą własną obfitość, swe własne dobrodziejstwa! Swój własny spokój wewnętrzny!” Czy potraficie coś takiego? Na tym polega natura waszej spuścizny, Stare Dusze! Stare Dusze, właśnie dlatego mnie słuchacie i czytacie, robicie to, aby się właśnie tego nauczyć. Musicie, gdyż wokół was są inni, którym jesteście potrzebni, gdyż błądzą w jaskini po omacku i się boją. Dlaczego więc macie się nie stać jak głos w ciemności głoszący: Niech pokój będzie z wami wszystkimi, chodźcie za mną! Swym zachowaniem i miłosierdziem, postawą mistrza pokażcie innym, że jest światło i jest wyjście.

Jam Jest zakochany w ludzkości Kryon. Mój przekaz, choć wyrażany coraz to innymi słowami, na zawsze pozostanie ten sam. Choć na podstawie innych opowieści, wciąż będę wam powtarzał jedno: Kochane stworzenie samego Stwórcy! Jesteś wspaniały, na zawsze będziesz wspaniały, sam znajdź tę wspaniałość w sobie i stań się Tym, kim Jesteś.

I tak jest.

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...