Strony

poniedziałek, 24 września 2018

Nauka która nie jest w niczym zaczepiona jest w rzeczywistości martwą Nauką


Obraz może zawierać: chmura, niebo, na zewnątrz i przyroda

Ukochany Lanello, 9 grudnia 2009r

JA JESTEM KTÓRY JEST Lanello.

Przyszedłem z wykładem który może wydać się wam zaskakujący, lecz również możliwe że znajdzie on swój oddźwięk w sercach właśnie tych, którym jest to potrzebne.
Zaczynam więc. Dziś, przed rozpoczęciem dyktanda długo rozmyślałem jak przekazać jego treść. I najważniejsze co zrozumiałem to, że jakkolwiek bym się starał, jeżeli nie jest wam dane i tak tego nie usłyszycie. I na odwrót, jeżeli jesteście gotowi i stopień waszej gotowości pozwala na to, usłyszycie wszystko co trzeba nawet jeżeli nie jest to powiedziane, bo przeczytacie to między wierszami i odbierzecie to jako instrukcję do działania.
Tak jak się spodziewaliśmy, nasza misja w Rosji napotkał na opór. Opór ten jest nieunikniony. Ponieważ strumień Światła wlewający się do serc nosicieli światła w Rosji przez ostatnie kilka lat poprzez naszego posłannika, całkiem oczekiwanie spowodował opór.
Nasza linia frontu, którą zrealizowaliśmy na planie fizycznym w Aszramie naszego posłannika, jest najbardziej atakowana i najbardziej wystawiona na poważne testy. Cóż, wszystko to jest pożądane.
Tak długo jak z punktu widzenia większości ludzi udzielana jest jakaś abstrakcyjna Nauka o Drodze Oświecenia, o Drodze Wewnętrznej, Nauka ta nie powodowała oporu lub odrzucania, bowiem dość dużo różnorodnych nauk rozpowszechniło się w waszym świecie. A na ich tle nasza Nauka, której udzielamy poprzez naszego posłannika nie rzuca się w oczy.
Jednak gdy rozpoczęliśmy budowę na planie fizycznym, natychmiast powstała fala reakcji. Fala ta powstała nie tylko ze strony urzędników lecz również wśród ludzi którzy jeszcze niedawno uważali siebie za nosicieli światła. Ile osądów, intryg i płotek powstało.
I wszystko to z powodu praktycznie niewielkiego kroku, jaki uczyniliśmy na planie fizycznym.
A wiecie czemu się to wszystko wydarzyło? Nauka która nie jest w niczym zaczepiona, która nie jest stosowana w życiu i nie obejmuje wszystkich planów Bytu włącznie z planem fizycznym, jest w rzeczywistości martwą Nauką.
Nauka Wielkiego Białego Bractwa zawsze odróżniała się od mnóstwa innych nauk które zawsze istniały, z tym że zawsze dążyliśmy do stosowania w praktyce naszą Naukę. I to nie w postaci abstrakcyjnych duchowych praktyk o (przejawieniu się) różnych mistycznych sztuczek, sprowadzaniu energii i tym podobnych. Zawsze staraliśmy się realizować w praktyce te wzorce które podawane są w Nauce i które trzeba stosować w codziennym życiu.
Można mówić bardzo długo o Przykazaniach Boskich, można o tym mówić tysiąc lat, lecz wystarczy żeby jeden Raz zobaczyć prawdziwych ludzi, którzy naśladują te Przykazania w swoim życiu i ten wzorzec pozostanie w świadomości do końca życia.
Dlatego tak ważny jest wzorzec na planie fizycznym. Dlatego też niestrudzenie mówimy o tym i przydzielamy energię do jego stworzenia.
Właśnie dlatego że wzorzec ten jest życiowo ważny dla dzieła Nauczycieli, on napotyka tak mocny opór na planie fizycznym, astralnym i mentalnym. Spójrzcie ilu było ludzi którzy chcieli dołączyć do dzieła Nauczycieli. Gdzie się oni podzieli? Od razu gdy mowa była o konkretnych działaniach na planie fizycznym, wszyscy ci ludzie natychmiast znaleźli sobie inne zajęcia w swoim życiu, inne bardziej wygodne nauki, religie, które nie traktują tak boleśnie ich ego i nie zrażają go.
Postawiliśmy wysoko flagę nad ziemi Rosji. Utwierdziliśmy nasze plany i przystąpiliśmy do ich realizacji. Lecz teraz, dla naszej wielkiej przykrości napotkaliśmy ogromny opór ze strony sił przeciwnych. Opór ten z jednej strony jest przewidywalny i naturalny, lecz z drugiej strony liczyliśmy na wyższy poziom świadomości nosicieli światła w Rosji. Liczyliśmy na większą śmiałość, ofiarność i poświęcenie.
Cóż, poczekamy aż rosyjski muzyk się obudzi. Żeby tylko nie stało się zbyt późno, bowiem mijają bezcenne lata pracy naszego posłannika. A bez posłannika nie uda się zrealizować naszych planów. Próbowaliśmy pracować poprzez wielu, próbujemy i teraz obudzić tych, którzy mogą przyjąć na siebie tak ważną i potrzebną misję. Jednak na razie nie widzimy innych kandydatów.
To co mogę poradzić w tej sytuacji to jest nie tracić nadziei i próbować utrzymać przynajmniej to co dało się osiągnąć w iluzji. Najbardziej bezcenne, co można było uczynić przez te lata – to podwyższyć poziom świadomości wielu nosicieli światła mieszkających tak w Rosji jak i w innych krajach.
Mamy wysoką trybunę z której możemy udzielać naszą Naukę. Z każdym dyktandem przychodzi energia która powinna zostać przez was przyswojona i zostać skierowana na wykonanie planów Bractwa.
Z wielkim żalem obserwujemy jak dostarczana z wielkim trudem przez nas energia do waszej oktawy jest rozpraszana na bezsensowne rozmowy, puste pogawędki, a na dodatek intrygi i obgadywania.
Nigdy wcześniej Bractwo nie miało możliwości mówienia jednocześnie do tak wielkiego audytorium. Mam na myśli rozpowszechnianie Nauki poprzez Internet. Uświadamiamy sobie iż poziom słuchaczy jest różnorodny i staramy się udzielać Naukę w taki sposób żeby będąc na różnych poziomach świadomości, każdy mógł czerpać coś dla siebie. Dlatego Nauka udzielana jest za pomocą bardzo prostych słów i dotyczy głównie materii rozumianej przez wszystkich.
Każde czasy wymagają udzielania Nauki w określony sposób. Mamy szczerą nadzieję, że wcześniej czy później ilość udzielanych przez nas dyktand wzrośnie w postaci  waszej Wyższej Świadomości.
Jednak nie zapominajcie, że zadaniem numer jeden jest stworzeniem miejsc na kuli ziemskiej, gdzie Nauka będzie zastosowana w praktyce w całej pełni.
Jest wystarczająco dużo dusz Światła, które właśnie w związku z tą misją są obecnie wcielone. Pomóżcie nam rozpowszechnić Nauki, żeby zostały one usłyszane przez te dusze rozproszone po całym świecie.
Nie tracę nadziei że będę usłyszany i zrozumiany przez tych dla których dziś mówiłem.

JA JESTEM KTÓRY JEST Lanello.
Zwycięstwo zawsze!


niedziela, 23 września 2018

Mόj boski ogień zawsze z wami


Obraz może zawierać: ocean, niebo, chmura, plaża, na zewnątrz, przyroda i woda

Zaratustra
8 grudnia 2009 roku

JA JESTEM który JEST Zaratustra. Przyszedłem znόw, żeby porozmawiać z wami o kwestiach, ktόre, być może, będą interesujące dla was.
Jak wam się wydaje, co może wydarzyć się na Ziemi, jeśli bardzo dużo ludzi będzie pochłaniało to, o czym mόwią Wyżsi Nauczyciele (Wzniesieni Władcy)? Czy planeta zyska z tego?
Myślę, że im większa ilość ludzi będzie czytała nasze przesłania, tym bardziej pomyślniejsza będzie stawała się sytuacja na Ziemi, tym lepsze warunki do rozwoju ludzkich dusz powstaną na Ziemi. Jednak co przeszkadza ludziom zestroić się z tym, co przekazują Wyżsi Nauczyciele? Co wam przeszkadza?
Poziom rozwoju większość ludzi po prostu nie pozwala im na odbiόr tego, co mόwimy. Ich świadomość jest całkiem pochłonięta planem fizycznym i nie jest w stanie oderwać się od tego planu.
Istnieje inny typ ludzi, ktόrzy podejrzewają o czymś, czego nie można odebrać przez fizyczne zmysły. Sięgają po wszelkie sposoby, by zmusić to “coś” do służenia sobie za pomocą magii, czarnoksięstwa i rόżnorodnych praktyk. To jest najniższy poziom, ktόry jest zdolny odbierać nasze przesłania. Lecz ci ludzie, niestety, nie są zdolni zobaczyć Prawdę, ktόrą zawierają nasze przesłania, są zdolni tylko do wykorzystywania informacji z naszych przesłań do służenia swojemu ego. Takich ludzi jest sporo. Jednak nasze przesłania przeznaczone są nie dla nich.
Nasze przesłania są przewidziane dla poziomu świadomości ludzi, ktόrzy są w stanie pomyśleć nie tylko o sobie, swoich bliźnich i zadowolenia wyłącznie fizycznych potrzeb, swoich i swego otoczenia. Nasze przesłania przewidziane są dla ludzi, ktόrzy  zastanawiają się nad takimi wiecznymi pojęciami jak Służenie, samo oddanie. Z punktu widzenia większości ludzi, zamieszkujących planetę, tacy ludzie są podobni do białych krukόw. Jak można wierzyć w to, czego nie da się pomacać? Jak można poświęcać temu swόj czas, działać w imię czegoś abstrakcyjnego, czego się nie zobaczy, żyć według wnioskόw, wychodzących poza ramy jednego życia.
Przykro, że owych ludzi jest mniejszość wśrόd zamieszkujących ziemską kulę, lecz gwoli tych ludzi przychodzimy i nadajemy nasze przesłania.
Na wiosnę obserwujecie wszyscy, jak kwitną drzewa, ziele. Wszyscy obserwujecie, jak jesienią stopniowo dojrzewają owoce, nasiona.
Mija jakiś czas i z nasion wyrastają nowe rośliny. Jednak większość nasion nie daje nowych pędόw. Większość nasion ginie. To można odnieść też do ludzi. Każdy z was posiada potencjał do rozwoju, do ujawnienia swego Boskiej potęgi. Jednak nie każda ludzka istota ten potencjał może rozwinąć i ujawnić.
Władcy Mądrości wiele setek tysięcy i milionόw lat temu obdarzyli ludzkość rozumem[1]. I dzięki temu aktowi samo oddania ludzkość posiada możliwość do rozwoju i doskonalenia się. Jednak nasiona, ktόre w was zasiano, nie wszystkie mogą kiełkować. Wiele z nich zginie. A procent niezrealizowanych możliwości jest taki sam,  jak procent ginących nasion roślin.
Czy nigdy nie rozpatrywaliście ewolucję ludzkości pod tym kątem? Czy nigdy nie przychodziło wam do głowy, że czas przeznaczony do wykiełkowania waszego Boskiego potencjału jest ograniczony i że może dobiegnąć końca?
Mόwię o  surowych rzeczach. I liczę na to, że  ludzie, ktόrzy są zdolni odbierać słowa Wzniesionych Władcόw, znajdą w sobie siły do przezwyciężenia iluzji niczym grubymi linami przyciągającej ich do Ziemi.  Bardzo spodziewam się, że płomień, ktόry jest obecny w was, może dostać impuls do wzniecenia. I gdy Boski płomień opanuje waszą istotę, nie zdołacie nie oddawać, nie poświecać się. Będziecie płonąć i oświetlać Drogę tym ludziom, ktόrzy jeszcze znajdują się w zmierzchu wątpliwości i braku wiary. Wy potraficie dawać własne Światło. I będziecie to robili bezinteresownie, nie licząc na nagrody i honory. Przebudzicie się do Żywota wiecznego. Do Życia, ktόre nie ogranicza się jednym życiem, jedną planetą. Życiem, ktόre ogarnia swoją świadomością cały wszechświat i łączy swoją świadomość z każdą istotą we wszechświecie.
Mόwię o wysokich stanach świadomości, ktόre powinny być wam dostępne. Znajdujecie się w więzieniu z waszych własnych myśli u uczuć. Powinniście znaleźć w sobie siły, żeby wyrwać się z ograniczeń, właściwych waszej świadomości! Powinniście przezwyciężyć w sobie wszelkie niedoskonałe stany świadomości!
Dopiero, gdy stale doświadczacie Miłość, radość, wzniosłe stany świadomości, dopiero wtedy znajdziecie się w Boskim stanie świadomości. Gratuluję tym z was, kto jest zdolny doświadczać  takich stanόw świadomości chociażby na krόtko!
Nie ilością odmόwionych przez was modlitw, nie ilością odwiedzanych świątyń i świętych miejsc determinuje się poziom waszej świadomości. Poziom waszej świadomości tworzą doskonałe stany radości, wewnętrznego spokoju i błogostanu.
Lecz żeby osiągnąć te stany, należy wam i modlić się, i pokonywać negatywne stany świadomości, i odrzucić złe nawyki.
Jest wystarczająca ilość prawdziwych olbrzymόw ducha, znajdujących się we wcieleniu teraz. Będę rad, jeśli moje przesłanie będzie przez nich przeczytane. Wkładam w to przesłanie impuls pomocy, oparcia, impuls ku rozwojowi i pokonaniu niejakościowych stanόw świadomości.
Boski ogień, mόj Boski ogień jest zawsze z wami! Wzywajcie moją obecność w tych chwilach, kiedy jest wam szczegόlnie ciężko, a ja zdołam dostarczyć wam ogień swego serca w najbardziej przygnębiające miejsce na Ziemi, żeby okazać wam swoją pomoc i wsparcie!
W wielu, bardzo wielu duszach, wcielonych teraz na Ziemi, jest moja cząstka. I nie zostawię was dotychczas, dopόki Boski płomień wewnątrz was osiągnie taką siłę, że nie zdoła zgasnąć pod wpływem wszelkich nieszczęść waszego świata.
JA JESTEM który JEST Zaratustra z Miłością do waszych dusz!



[1] Umysł cielesny powinien ustąpić miejsca Boskiemu Umysłowi, 30 Marca 2005, Zaratustra

sobota, 22 września 2018

Zadaniem Wywyższonych Nauczycieli jest uratować możliwie jak najwięcej dusz Światła, zagubionych w doczesnym życiu.


Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Pan Lanto, 7 grudnia 2009r.

JA JESTEM który JEST Lanto, przybyłem do was w tym dniu żeby udzielić niewielkiej Nauki, którą zapewne słyszeliście, lecz za swój obowiązek uważam, wam jej przypomnienie.
A więc, żeby przystąpić do sedna, potrzebuje waszej uwagi. Wasza całkowita uwaga i skupienie na Nauce której udzielam, a nie na otaczającym was świecie. Pełne skupienie pozwoli opanować temat wykładu.
Wasze istnienie w świecie fizycznym związane jest z wieloma rzeczami które są i z których powinniście zrezygnować jedne po drugich. Do tych rzeczy należy spożycie mięsa, alkoholu i papierosów. Jeśli chodzi o wasze rozrywki to koniecznie należy wspomnieć o tych, działających najbardziej destrukcyjnie na waszą duszę. Do nich należy telewizja i niektóre rodzaje muzyki współczesnej. Pierwsze i drugie działają bardzo destrukcyjnie na organizm człowieka, na subtelne procesy zachodzące w jego aurze, następstwem codziennego, wielogodzinnego oglądania telewizji i słuchania niepożądanych rodzajów muzyki jest całkowita utrata możliwości odbioru światów subtelnych. Naruszana jest zdolność koncentracji i człowiek podwładny tym rozrywkom staje się niezdolny do dalszego odbierania subtelnych energii.
Dałem wam pogląd jak wyniszczające i fatalnie działające są niewinne na pierwszy rzut oka ogólnie przyjęte rozrywki waszego świata. Gdybym wam o tym nie powiedział to gdzie moglibyście się tego dowiedzieć?
Wiele rzeczy osiągnęło tak wielką popularność i tak mocno związane są z biznesem, że bardzo trudno jest znaleźć poprawną i prawdziwą informację o ich wpływie na organizm człowieka w waszym świecie.
Najbardziej nieodpowiednia byłaby wasza niechęć do zrezygnowania z rzeczy o których mówię. Współczesny człowiek nie wyobraża sobie życia bez telewizji, muzyki, a teraz i bez Internetu. Nie mówię o tym żeby, zrezygnować ze wszystkich osiągnięć współczesnej cywilizacji. Mówię tylko o tym że regularne korzystanie z wielu tak zwanych osiągnięć waszej cywilizacji, nie tylko spowalnia  ewolucję, lecz czyni  ją niemożliwą.
Oczywiście są niektóre rodzaje audycji, filmów i muzyki, których efekt sprzyja rozwojowi duszy człowieka. Lecz jest ich tak niewiele, że po prostu się gubią w morzu tego co niszczy waszą duszę. Łatwiejsze jest na pewnym etapie rozwoju ewolucyjnego zrezygnowanie z oglądania telewizji i słuchania niszczącej muzyki w ogóle, niż próba odnalezienia cennych ziarenek w śmietniku, jakim stały się radio i telewizja.
Czemu poświęciłem dzisiejszy wykład temu zagadnieniu? Czyż nie ma ważniejszych i bardziej aktualnych tematów do rozważenia?
Oczywiście że jest wiele tematów, lecz wasze życie składa się z masy drobnych spraw i każda z nich składa się na ogólny niepożądany obraz współczesnej ludzkości. Mówię o najważniejszych z których warto zrezygnować na początek.
Ludzkość utraciła nić, Boską nić za którą powinna podążać. I na to żeby znaleźć utraconą  nić, potrzeba odnaleźć wrażliwość, przywrócić  znaczenie temu co piękne, przywrócić do waszego świata doskonałe, subtelne wzorce.
Zbyt wielu ludzi niestety posunęło się tak dalece w swoim zamiłowaniu do środków masowego przekazu, iż niemożliwe będzie odnowienie ich ciał subtelnych. Co to oznacza? Oznacza to tylko tyle, że po śmierci ciała fizycznego nie pozostaje nic co mogłoby kontynuować ewolucję. Subtelne ciała są zniszczone całkowicie i nie mogą być odnowione. Sami się zabijacie.
W genach wielu przedstawicieli ludzkości wpisano program samozniszczenia. Właśnie ten program zmusza ludzi żeby powoli się wyniszczali. Jako ostatnie umiera ciało fizyczne. Subtelniejsze ciała, wasza aura są niszczone jako pierwsze.
Przekazuję tę informację z nadzieją, że znajdzie się pewna liczba ludzkich jednostek, zdolnych do wyjścia z dżungli i dziczy współczesnej cywilizacji i powróci do harmonijnych relacji, relacji określonych przez Stwórcę z otaczającym was światem, z przyrodą.
Zostawcie umarłym grzebanie ich umarłych (ewangelia Mateusza 8:22). Zwracam się do tych którzy są jeszcze żywi i zdolni do podążania drogą ewolucyjnego rozwoju. Terminy ewolucji kosmicznej skracają się, dlatego żniwa idą pełną parą, żniwa i ze strony sił śmierci i piekła, jak i ze strony sił światła.
Ja się opiekuję tymi duszami, które są jeszcze żywe. Moim zadaniem jest, żebyście stworzyli Arkę Noego, w której uratuje się stworzone przez ludzkość, to co najlepsze. Wszystko pozostałe po kilkuset lub po tysiącu lat będzie pogrzebane na dnie oceanu lub pod warstwami ziemi.
Wibracje planety podwyższają się i wszystko to co nie odpowiada tym wibracjom, z czasem opuści świat fizyczny oraz plany bytów subtelnych. Pozostanie tylko to, co będzie zdolne do dalszej ewolucji. Naszym zadaniem, zadaniem Wywyższonych Nauczycieli jest uratować możliwie jak najwięcej dusz Światła, zagubionych w doczesnym życiu i nie potrafiących wymknąć się kajdanom współczesnej cywilizacji.
Jeszcze jest trochę czasu. Powinniście więcej myśleć o waszej części nieśmiertelnej w was samych.
Bardzo dobrze rozumiem iż nie wszyscy ludzie którzy przeczytają to moje przesłanie będą mogli coś z niego zrozumieć, poza tym, że jest jakieś ogromne niebezpieczeństwo, którego powinni się bać. Żeby lepiej zrozumieć to o czym mówię, powinniście metodycznie przeczytać wszystkie dyktanda, jedno po drugim, których udzielaliśmy poprzez naszego posłannika w tych ostatnich latach. W swojej całości wszystkie te przesłania zawierają Naukę, powołaną do pokazania Drogi którą Wywyższeni Nauczyciele chcą żeby ludzkość teraz podążała. Ani jedno przesłanie nie zawiera całkowitej informacji i jej pełni. Poszczególne przesłania są jak pojedyncze koraliki, które należy nanizać na nici waszej świadomości i wtedy staną się one drogocennym naszyjnikiem. Naszyjnik ten będzie posiadać cudowne właściwości – dające możliwość uratowania waszej duszy.
JA JESTEM który JEST Lanto.


piątek, 21 września 2018

Powinniście się odnosić do waszych dzieci, jakby to ja, Pan Majtreja, przyszedłem do was w postaci waszego dziecka


Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, ocean, niebo, chmura, zmierzch, na zewnątrz, przyroda i woda

Pan Majtreja
6 grudnia 2009 roku
JA JESTEM który JEST Majtreja.
Tak się cieszę, że znowu mam możliwość przychodzić do waszego świata. Cieszę się jak dziecko, ponieważ zajrzenie do waszego świata stanowi moje wielkie marzenie. Zawsze pragnę przyjść. Lecz Prawo Kosmiczne nie pozwala mi na to. Ponieważ na waszym poziomie świadomości nie jesteście zdolni mnie rozpoznać, gdy przyjdę.
Oczekujecie, że zobaczycie wszechpotężnego Boga, a ja jestem małym dzieckiem, ktόre posiada Wielką Mądrość.
Popatrzcie na wasze dzieci. Twarze wielu z nich przypominają twarze wielkich mędrcόw. Popatrzcie na ich oczy. Dzidziuś przychodzi z naszego świata. On pamięta o naszym świecie. I co widzi dookoła siebie? Prόżność. Zamęt. Wiele hałasu. I nie widzi, że pragniecie zaakceptować w nim Boga, że pragniecie poznać tę tajemnicę, ktόrą przybył ogłosić światu.
Przez pierwsze miesiące życia niemowlę na pόł, a nawet większą częścią znajduje się w naszym świecie. W tym czasie możecie dużo czego nauczyć się od niego. Oczywiście, nie może nauczyć was słowom i czynom. Lecz potrafi przekazać wam stan naszego świata. Ten stan zawiera jego aura. I wielu ludzi intuicyjnie prόbuje dotknąć dziecka, wziąć go na ręce, pogłaskać po głowie. Zaprawdę te odruchowe działania pozwalają wam dzięki dziecku dotknąć naszego świata.
W ktόrymś momencie zapominacie, że dziecko jest posłannikiem naszego świata i powracacie do swych zwykłych zajęć. Oglądacie telewizję, rozmawiacie przez telefon, słuchacie muzyki. Was zaskakuje, dlaczego wasze dziecko zachowuje się niespokojnie, dlaczego płacze i kaprysi.
Ponieważ to, co robicie, tak wyraźnie odrόżnia się od naszego świata, że dziecko stale przebywa w ciągłym stresie. Ono nie powie wam, abyście wylączyli telewizor, nie może powiedzieć wam,  abyście skończyli z rozmowami przez telefon. Płacząc, wyraża swoje niezadowolenie tym wszystkim, pokazując wam, że nie chce tego wszystkiego. A wy myślicie, że dziecko chce jeść lub pić, albo jest zmęczone i chce spać.
Wasze traktowanie dzieci potrzebuje rewizji. Powinniście odnosić się do waszych dzieci, jakby to ja, Pan Majtreja, przyszedł do was w postaci waszego dziecka.
Czy będziecie w mojej obecności załatwiali te wszystkie sprawy, ktόre załatwiacie w obecności waszego dziecka, myśląc, że ono nic nie rozumie?
Czy będziecie zachowywali się tak, jak się zachowujecie?
Ja się wcielę/inkarnuję, pragnę tego, lecz nie mogę dokonać tego, dopόki nie zmienicie swego stosunku do waszych dzieci.
W pierwszych miesiącach życia aura dziecka może być tak duża, jak całe miasto. W rzeczy samej spotykacie posłannika Niebios. Lecz czy robicie, co należy, żeby przywitać posłannika Niebios?
Myślicie, że wasze dzieci nic nie rozumieją. Myślicie, że są głupie i nie potrafią odbierać rzeczywistości tak, jak widzicie ją wy.
Dzieci, przychodząc do waszego świata, posiadają obraz innego świata. I bardzo wielu z nich są mądrymi duszami, ktόre przeszły przez ziemską szkołę wtajemniczeń. I co widzą? Widzą sepleniących rodzicόw i krewnych. I nikt w całym świecie nie ma do nich stosunku, jak do mądrych dusz, sprzed urodzenia wszystko wiedzących.
Stopniowo aura dziecka wsiąka stan rodziny, miasta, kraju, w ktόrym się urodziło, a przed trzecim rokiem życia dziecko zatraca pamięć o naszym świecie.  Wsiąka wasze nawyki, wasze przywiązania, zachowawcze stereotypy. Bliżej trzech lat dziecko ma w swojej aurze wszystkie wasze negatywne stany, w ktόrych znajdowaliście się i znajdujecie. I jeśli ono ma możliwość oglądania TV i słuchania radia, gdy myślicie, że śpi albo nic nie rozumie, więc wasze dziecko nasyca się tym całym koszmarem, ktόry szerokim strumieniem płynie z waszych mediόw. I macie nie trzyletniego anioła, ktόry zszedł do waszego świata, lecz obciążoną wszystkimi grzechami świata duszę, ktόra do końca życia zmuszona będzie do odrabiania karmy rodziny, karmy rodu, karmy kraju i karmy świata.
Będę mόgł przyjść do waszego świata, gdy świat będzie gotόw mnie przyjąć. I jeśli uważacie, że to, co mόwię wam, nie pokrywa się z rzeczywistością, że zagęszczam barwy i przesadzam, więc przez to jeszcze bardziej odkładacie czas mojego zejścia do waszego świata.
Dotychczas, dopόki ignorancja jak kapelmistrz dyryguje waszym światem, dotychczas, dopόki zwyczajną prawdę traktujecie jako bajki, nie mam co robić w waszym świecie.
Bardzo się staram jak najszybciej wcielić. I tylko wy sami możecie przyśpieszyć moje przyjście.
Należy troszczyć się nie tylko o dzieci. Każdy człowiek, żyjący w świecie fizycznym, ma prawo być kochany.
“Pokochaj bliźniego, jak samego siebie” – jak dawno było dane to przykazanie przez ukochanego Jezusa Chrystusa. Jak wiele wydarzeń zaszło na kuli ziemskiej od czasu tego przykazania. A jak jesteście zajęci w waszych życiach. Stale jesteście czymś zajęci. Czy nie nadszedł czas, aby zatrzymać się i usłyszeć słowa Jezusa, skierowane do was?
Ile razy należy powtόrzyć przykazania, żeby zostały wykonane? Ile razy trzeba przyjść z przesłaniami, żebyście nauczyli nie tylko je czytać i słuchać, lecz stosować otrzymaną Naukę w swoim życiu?
Będę jeszcze przychodził. Będę dawał przekazy. I bardzo wierzę, że znajdzie się chociaż setka ludzi na kuli ziemskiej, ktόre są wcielone, ktόre będą nie tylko czytali moje przekazy, lecz stosowali je w życiu.
JA JESTEM który JEST Majtreja


Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...