

Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej.
Zawsze
będą tacy, którzy będą mówić: „Nowiny te pochodzą z drugiej strony
zasłony, a tam panuje zupełnie inna rzeczywistość, która ma niewiele
wspólnego z naszą ludzką, więc istoty do nas przemawiające mogą się
zupełnie nie orientować, co się obecnie dzieje na Ziemi”. Kochani, takie
stwierdzenie jest przestarzałe i bardzo liniowe, a jego korzeni można
szukać w historii starożytnej, kiedy to bogów uważano za żyjących w
oderwaniu od ludzi.
Oczywiście wiąże się to także z przekonaniem, że
Ludzie to niski gatunek żyjący swoim życiem oraz że bogowie, żyjący na
wysokościach nie wiedzą, co się z ludźmi dzieje.
A to zupełnie nie tak; sprawy w rzeczywistości wyglądają inaczej.
Pozwólcie,
że zadam wam pytanie. Załóżmy, że macie dzieci, które zaraz po
urodzeniu udają się w jakąś podróż, więc nie macie z nimi kontaktu, gdyż
ich wychowaniem zajmuje się ktoś inny, ale możecie im się z daleka
przyglądać i wyraźnie śledzić każde ich posunięcie. Jak byście wtedy
postępowali?
Odpowiedź: Bylibyście tuż przy nich i kibicowalibyście im podzielając wszystkie zmartwienia i radości.
Próbowalibyście
także spoza zasłony jakoś ich dosięgnąć mówiąc: „Jesteśmy tutaj...
Tutaj! Jesteśmy tuż przy was, wcale nie gdzieś daleko”.
Wszystko to tak właśnie wygląda.
Prawdę mówiąc, źródło Stwórcze stanowi wasz Dom.
Zatem
powyższe to metafora, przenośny obraz tego, jak te sprawy wyglądają,
jak działa Duch, czy Bóg, a działa on za pośrednictwem waszej duszy.
Niejednokrotnie
wam to powtarzamy zwłaszcza podczas naszych co środowych spotkań w
Kręgu Dwunastu, gdyż złączenie się z duszą stanowi następny krok w
drodze do cudownych uzdrowień, osiągnięcia spokoju wewnętrznego oraz do
wydłużenia życia.
I znajdą się tacy, którzy w świetle tego, co przed
chwilą powiedziałem, będą się zastanawiać: „W porządku, ale co w takim
razie z modlitwą?”
Jak już była o tym mowa, nawet podczas premiery
naszego programu pt. ,,Środowy krąg uzdrowień" - podczas spotkań
będziemy z was, niczym z cebuli, obierać kolejne warstwy. Jest to
metafora dająca wam do zrozumienia, iż składacie się z wielu warstw
przekonań, poglądów i zapatrywań oraz przyzwyczajeń, których was
nauczono, które wam wmówiono, których sami się dorobiliście poprzez
doświadczenia, a to się obecnie zmienia i są to zmiany zachodzące ze
względu na postępującą ewolucję świadomości.
Zaczynacie doświadczać objawień daleko wybiegających poza to, co wam powiedziano, że jest możliwe.
Oczywiście
niektórzy mi zaprzeczą mówiąc: „To nieprawda, będziemy się trzymali
spraw duchowych tak, jak nas ich nauczono. Kryonie, przecież tym, co
mówisz właśnie wyrugowałeś modlitwę”.
Pozwólcie więc, że teraz
powiem wam coś, co od zawsze było i wciąż jest prawdą: W porównaniu z
tym, jak ona może wyglądać, co obecnie rozumiecie pod pojęciem modlitwy,
jest czymś bardzo prostym.
Obecnie traktujecie ją liniowo i kiedy w ten sposób rozmawiacie z Bogiem, to macie jedynie nadzieję, że on was słucha.
Dobrze wiecie, że modlitwa jest skuteczna.
Ona od zawsze była skuteczna i stąd ludzie modlą się na całym świecie.
Zatem co się dzieje, kiedy wchodzicie w co środowy krąg uzdrowień?
Zaraz wam powiem.
Raptem wasza modlitwa staje się głośniejsza, nabiera mocy.
Więcej,
to tak, jakbyście zasiadali w jednym kręgu z Duchem i zamiast jak
zwykle błagać Stwórcę, w którego istnienie tylko wierzycie, nagle
siedzicie ramię w ramię z Nim samym w środku kręgu.
Jak to możliwe?
Ano dlatego, że dusza każdego z was stanowi część tego Stwórcy. Rozumiecie?
Nikt z was nie istnieje w oderwaniu od Stwórcy, tak samo, jak nie jesteście oderwani od własnych dzieci.
Chyba uzmysławiacie sobie, że one przecież mają wasze DNA, można więc powiedzieć, że są stworzone na wasz obraz i podobieństwo?
To samo się tyczy samego Stwórcy.
Dusza każdego z was stanowi cząstkę Stwórcy i jednocześnie cząstkę waszego człowieczeństwa.
Co pragniemy wam przez to powiedzieć?
Kiedy
dochodzimy do medytacji w Kręgu Dwunastu, kochani, zapraszamy abyście
zaczęli tam modlić się w taki sposób na jaki macie ochotę, gdyż wtedy
sami się przekonacie, że modlitwa wcale nie polega na tym, jak was tego o
niej nauczono.
Wchodząc w Krąg Dwunastu nagle znajdujecie się w samym środku energii, o której wspominaliśmy wcześniej.
Wasza dusza jest doprawdy przepiękna!
Innymi
słowy, na planecie obecnie zachodzi ewolucja energii, która z natury
jest duchowa i obejmuje wszystkich, nie tylko tych, którzy są wyznawcami
określonej religii; ewolucja ta jest dla wszystkich.
Dojrzałe objawienia są dostępne wszystkim, zwłaszcza Starym Duszom, czyli tym, którzy wcielają się tutaj najdłużej.
Objawienia
te będą dostępne wszystkim, niezależnie od tego, jakie sami macie
zdanie o tym, kto może, a kto nie może czegoś podobnego dostępować.
Sam ten tok rozumowania jest niezmiernie liniowy.
A
przecież Ludzie tak mają, zawsze starają się Boga jakoś zaszufladkować
mówiąc: „To ci wolno, tego ci nie wolno, to robisz źle, tamto robisz
dobrze”.
Powiadam wam, że kiedy wchodzicie w energię duszy, wszyscy jesteście sobie równi. Bez wyjątków.
Nie istnieje żadna doktryna, według której nie wolno wam tego robić, gdyż wasza dusza należy tylko i wyłącznie do was.
Wy lubicie wchodzić do tej szafy, bo się wam wydaje, że wtedy nikt wam duszy nie zabierze.
Nawet po śmierci, nikt wam jej nie zabiera.
A wy włazicie do tej szafy i udajecie, że żyjecie w oderwaniu od wszystkiego.
A to nie tak.
Do dyspozycji macie Krąg Dwunastu, macie wszystko, kim jesteście, czyli Akasz.
Macie
kochanych i kochających was bliskich po drugiej stronie zasłony, którzy
dobrze was znają i chcą wam powiedzieć: „Widzimy, jak chowacie się w
szafie!” [Kryon się śmieje.]
Od lat wam powtarzamy, że nie wiecie tego, czego nie wiecie.
A przecież są tacy, którzy wciąż powtarzają: „Cóż, jak na mój gust, to coś za dużo pozmieniałeś z tego, czego mnie nauczono”.
Zapraszamy was, abyście dali się z tego wszystkiego uwolnić, niczym z warstw cebuli, które dają się obierać.
Niech
opadnie z was jak łupina, wszystko, czego was nauczono, wszystko, co
się wam wydaje, że wiecie, wszystkie doświadczone przez was energie,
wiodąc was do czegoś o wiele większego i wspanialszego, do czegoś
piękniejszego i bardziej czystego.
Miłość się poszerza, modlitwa
staje się głośniejsza. Wszystko, co w Bogu kochacie, wszystko, do czego
już zdołaliście się przyzwyczaić w tym liniowym świecie za moment
ulegnie zmianie i stanie się o wiele silniejsze, lepsze, czystsze
bardziej miłujące i bardziej miłosierne.
A wszystko to dzięki temu, przez co już przeszliście, od przeskoku świadomościowego, który miał miejsce w roku 2012.
Powtarzam,
planeta zaczyna ewoluować i staje się coraz bardziej dojrzała. Pierwsi,
którzy dostępują tego rodzaju poziomu świadomości, którzy oglądają
programy podobne naszemu to Stare Dusze.
Wystarczy spojrzeć na listę subskrybentów, na tych, którzy są tym zainteresowani.
Wszyscy oni to Stare Dusze, to oczywiste.
To
oni czują jak ich coś ciągnie i popycha i mówią wtedy: „Pragnę takiego
miejsca, które mogę odwiedzać co tydzień gdzie czułbym się bezpiecznie,
gdzie czułbym się kochany”.
I to jest całe sedno tego, co poleciłem
memu partnerowi, aby stworzył, mam na myśli cały program, Krąg oraz
wywiady. Każde środowe spotkanie będzie przebiegało podobnie.
Co środę będziemy was zapraszać abyście sobie w tym Kręgu posiedzieli.
Już sama perspektywa takich regularnych spotkań powoduje, że u niektórych podnoszą się osłony.
Daje
się to odczuć już wtedy, kiedy macie powyłączać wszystko, co może wam
przeszkodzić, telefony i inne urządzenia, które znienacka mogą dzwonić,
odwracając waszą uwagę. [Kryon się śmieje.]
Już na samą myśl o tym,
wasze osłony idą w górę wraz z wyrażeniem intencji o stworzenie
bezpiecznego miejsca mówiąc: „Pragnę się znaleźć w bezpiecznym miejscu, w
miejscu wielowymiarowym, gdzie przez chwilę mogę się poczuć kochany.
Pragnę przez chwilę poobcować z tym, co mam wewnątrz duszy, która jest Źródłem Stwórczym Wszechświata”.
Powtarzam
więc: to, co wydaje się wam, że podczas tych spotkań niestosownie się
odmienia, to nic innego jak opadanie łupinek obieranej cebuli.
Na
razie znacie tylko tę pierwszą wersję o Bogu. Kochani, choć jest to
zupełnie niezła wersja, jest to jednak wersja dla dzieci.
Obecnie
niczym maturzyści przechodzicie do poznania wersji dojrzalszej, opartej
na bardziej obszernej wiedzy o miłości, życzliwości, na docenieniu tego,
co faktycznie tkwi w waszym wnętrzu, a co okazuje się o wiele lepszym
kanałem komunikacyjnym zwanym modlitwą, na temat którego jak dotychczas
nikt wam nic nie mówił.
Te środy więc są dla was i one zawsze będą
miały ten sam format tak, abyście mogli zasiadać zawsze w tym samym
miejscu i może nawet spotkać nieznane istoty, nieznane energie, a
wszystko dlatego, że zasiadając tutaj za każdym razem, będziecie
obierali tę cebulę dostępując nowych objawień, ucząc się czegoś nowego,
doświadczając nowych życiowych momentów „aha”. Oto, po co tutaj
jesteśmy.
Oto cały przekaz na dzisiaj.
Jak zwykle, dotyczy on każdego z was, dotyczy ulepszeń w łączności ze Stwórcą w sposób,
który tak na dobrą sprawę wcześniej wydawał się wam niedozwolony, bądź w ogóle nieosiągalny.
I tak jest.
- Kryon
Transkrypcja przekazu wstępnego ze spotkania w Kręgu Dwunastu z dnia 9. września, 2020 r.
Tł. Julita Gonera
Przyzwolenie na uzdrowienie
Witam
was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Powtarzam raz
jeszcze i wciąż będę powtarzał, że Duch nie istnieje w próżni. Stanowi
to prawdopodobnie najlepszą nowinę, jaką można przekazać wszystkim
zebranym przede mną, choć wasz trening często mówi co innego,
utrzymując, że Bóg jest na piedestale i niekoniecznie musi znać
wszystkie detale życia codziennego. Kochani, prawda jest zupełnie inna.
Po drugiej stronie zasłony Stwórca zna każdego z was z imienia. Jest to
nawet zapisane w niektórych fragmentach Pisma Świętego, że Bogu znana
jest nawet liczba włosów na waszej głowie. Jest to przenośnia dająca do
zrozumienia, że każdy z was jest Bogu znany nie tylko z imienia, ale w
podobny sposób jak wy jako rodzice, znacie swoje dzieci. Parafrazując
czyjeś powiedzenie: każdy z was jest dzieckiem bożym. Taka jest natura
miłości Boga do Człowieka i jest to ten sam rodzaj miłości, jaką możecie
doświadczyć właśnie tutaj.
Trochę później, kiedy dojdziemy do
medytacji w Kręgu Dwu-nastu, gdy będę wam przewodził w wizualizacji i
przeprowadzał przez gąszcz przenośni do innego rodzaju rzeczywistości,
dowiecie się, że tego właśnie nauczamy. Nasze wspólne medytacje to
okazja do zrozumienia bliskości Ducha, że On jest znacznie bliżej niż
wam się wydaje. Tematem naszych spotkań jest uzdrawianie. Jak już
wspominaliśmy, uzdrowienie jest określeniem wieloznacznym i wcale nie
trzeba być chorym, aby zasiadać w naszym Kręgu i się uzdrawiać. Rodzaje
uzdrawiania, o których jak dotąd rozmawialiśmy, daleko wybiegają poza
samo ciało, chodzi nam o uzdrowienie pamięci, stanu po-denerwowania,
obaw. Wszystkie te sprawy są dysfunkcyjne i wnosicie je wchodząc w tą
bezpieczną przestrzeń, pragnąc spędzić tutaj parę chwil. My was naprawdę
widzimy!
Nasze spotkania to dla was ciekawa łamigłówka, która – jak
już wspominałem – jest mi dobrze znana. Wzbudzająca wasze
zainteresowanie zagadka polega na tym, że poruszamy obszary
energetyczne, które są wielowymiarowe i niczym nie przypominają
rzeczywistości 3D. Tutaj odległość nie ma żadnego znaczenia, nie liczy
się upływ czasu. Zwracam się teraz do tych, którzy będą mnie
słuchali/czytali w przyszłości: Fakt, że słuchacie mnie po zakończeniu
audycji, nie sprawia żadnej różnicy. Ja wiem, kto to będzie czytać, lub
tego słuchać później. Na tym polega piękno Boga, który wszystko widzi i o
wszystkim wie.
Kochani, stanowię część kolektywu po drugiej stronie
zasłony. Nigdy nie byłem Człowiekiem. Lee dobrze o tym wie i podczas
kiedy do niego mówię, widzi pewne rzeczy, których nie da się przekazać
innym. Czasem widzi majestat, którego ogromu po prostu nie da się
opisać. A to ponadczasowa miłość, którą żywimy do każdego z was. Kiedy
więc oglądacie program na żywo, jest to jeden rodzaj brania udziału, ale
możecie to obejrzeć ponownie z nagrania i wtedy w inny sposób bierzecie
udział w tej samej energii. Inni zaś mogą tego słuchać, albo czytać o
zupełnie innej porze, na przykład za rok, w innym formacie, ale ten stan
rzeczy wcale nie zmieni faktu, że wciąż zwracam się bezpośrednio do
każdego z was. Oto nadeszła pora, kiedy każdy z was i ja, patrzymy na
siebie twarzą w twarz, niezależnie od tego, co mówi zegar, czy
kalendarz. Rozumiecie? Na tym polega piękno wielowymiarowego Źródła
Stwórczego: każdy z was jest znany Bogu z imienia, niezależnie od pory
dnia, roku, momentu w życiu; niezależnie od tego, kiedy ten przekaz do
was dociera.
Kochani, na bardzo podobnej zasadzie działa uzdrowienie.
Jest to najbardziej nieproste zagadnienie, jakie możecie sobie
wyobrazić. [Kryon się śmieje.] Jest to zagadnienie skomplikowane nawet
zbyt skomplikowane, aby je wam w ramach tego spotkania wytłumaczyć.
Jednak podpowiem wam, co pragnę wam przekazać. Proces uzdrawiania kryje w
sobie pewne zagadki, nieprawdaż?
Zwracam się do oglądających i
słuchających mnie uzdrowicieli. Czyż to nie interesujące, że używacie
sprawdzonych, doskonale zdających egzamin protokołów uzdrawiania, wiele z
których sami ułożyliście i wiecie, że są skuteczne, gdyż byliście
świadkami cudów zachodzących za ich sprawą i to zarówno podczas sesji na
żywo jak i na odległość? Znacie tych, którzy przychodząc na wizytę
otrzymują od was różne dary. Rozdajecie te dary poprzez stosowane przez
was modalności pracy z energią – czy to wyuczone, czy opracowane przez
was samych – gdyż na tym polega praca uzdrowicieli. Czy nie jest to więc
interesujące, że oferujecie ten sam rodzaj zabiegu każdemu, kto do was
się o to zwraca, i niektórzy uzdrawiają się niemalże natychmiast, a
niektórzy nigdy nie zostaną uzdrowieni? Dobrze wiecie, że jest tak jak
mówię.
Czyż taka rozpiętość różnic efektywności sesji, nawet między
własnymi pacjentami, nie jest interesująca? Na czym ona polega? Każdy
uzdrowiciel to rozumie, gdyż styka się z tym na co dzień. Jeśli jest
mądry, a większość uzdrowicieli jest mądra, to będzie się pytał swych
pacjentów o pozwolenie na uzdrowienie. Innymi słowy kochani, podczas
sesji zachodzi coś, co wymaga albo wyrażenia intencji, bądź skupienia
uwagi na mającym się odbyć uzdrowieniu.
Oto dlaczego, można się
modlić, modlić i modlić za kogoś, al-bo całą grupę i nie osiągnąć
żadnych rezultatów. Ale jeśli ten Człowiek, czy grupa wiedzą, że się za
nich modlicie, bądź wierzą w efektywność takiej modlitwy, czy wierzą, że
dany rodzaj techniki pracy z energią działa, tym samym wyrażają
przyzwolenie i uzmysławiają sobie, że coś może zajść. I wtedy rozpoczyna
się proces uzdrawiania. Czasem takie uzdrowienie zachodzi najpierw na
niższym poziomie i pacjent musi przyjść do was jeszcze parę razy. Czasem
jednak można osiągnąć spontaniczne uzdrowienie, lecz aby tak się stało,
choć na moment pacjent musi sobie uzmysłowić, że w tym zabiegu bierze
czynny udział, wraz z wami, jako uzdrowicielem.
To wyjaśnia także,
dlaczego wielu zwraca się do was z następującym pytaniem: „Mój bliźni
jest w tarapatach, mój bliźni nie wierzy w skuteczność modlitwy. Mój
bliźni nie wierzy w nic z tych rzeczy. Czy mogę mu jakoś pomóc?” Często
odpowiedź na takie pytanie brzmi: Zawsze można spróbować komuś pomóc,
ale w tym celu należy zaangażować świadomość bliźniego, gdyż inaczej
brak z nim łączności. Można nawet powiedzieć – i będziecie mieli rację –
że uzdrawianie, to jakby wkładanie klucza do zamka; ten klucz trzeba
tam włożyć i przekręcić. Kluczem w procesie uzdrawiania jest pacjent,
który musi chcieć się uzdrowić. Musi zrozumieć, co pragniecie dla niego
uczynić, nawet jeśli nie rozumie modalności, której w tym celu używacie.
Pacjent musi w pewnym stopniu wierzyć [w efektywność tego, co robicie].
Modlitwa
zadziała doskonale wtedy jeśli ten, za którego się ktoś modli o pewnej
porze dnia, czy nawet o ustalonej godzi-nie, się zatrzyma na chwilę i
powie: „Dochodzą do mnie twe modlitwy. Wierzę w ich moc i wyrażam
gotowość bycia uzdrowionym”. W ten sposób można się modlić za kogoś na
drugim krańcu świata, przez telefon, nie tylko przez telefon, albo
jeszcze inaczej. Można się po prostu umówić na pewną porę i to wcale nie
musi być pora dnia. Może to być określony dzień, wtedy pacjent mówi:
„zdaję sobie z tego sprawę, że dzisiaj ludzie się za mnie modlą, usiądę
sobie i przyjmę te modlitwy”. Rozumiecie, o co mi chodzi? Sprawa polega
na czymś więcej, jak tylko na wiedzy, tutaj chodzi o uzmysłowienie sobie
tego, że uzdrowienie jest możliwe. Takie uzmysłowienie sprawia różnicę.
A
teraz powróćmy do uzdrowiciela, który nie ma żadnych rezultatów. Może
pacjent jest obecny na sesji i choć wydawać by się mogło, że wyraża
pozwolenie na uzdrowienie, to w rzeczywistości go nie wyraził. Pacjent
tak naprawdę nie wyraził swej zgody. Na pewnym poziomie nie wierzy w
efektywność sesji i to zwątpienie nie pozwala na uzdrowienie. Klucz więc
nie trafia do zamka, nawet jeśli tacy ludzie coś mówią, to ten klucz
nie pasuje. Na tym polega złożoność procesu uzdrawiania. Jak można to
ominąć? Jak można odpowiedzieć „tak”? Jak można obrać tę cebulę
przekonań i niewiary i znaleźć się tam, gdzie uzdrowienie następuje
natychmiast? Co wy na to, jeśli powiem, że tutaj chodzi o wewnętrzny
dialog samego ze sobą? Co powiecie na możliwość udania się tam, gdzie
nie ma żadnego uzdrowiciela i samemu przywołać uzdrawiającą energię?
Witajcie w Kręgu Dwunastu!
Oto, czym się w nim zajmujemy. Klucz
wchodzi do zamka z chwilą, kiedy przechodzicie przez most, który za
moment wam opiszę, co zresztą czynicie na każdym naszym spotkaniu.
Uzdrawianie jest z natury skomplikowane. Im częściej się o nim rozmawia,
im częściej się tej energii używa, tym łatwiej jest wam uzmysłowić
sobie, że naprawdę sami potraficie wszystko, absolutnie wszystko!
I tak jest.
- Kryon
Transkrypcja przekazu wstępnego ze spotkania w Kręgu Dwunastu z dnia 23 września, 2020 r.
Tł. Julita Gonera


Wszechstronne
Prawa i Warunki Życia w Trzecim Wymiarze: Jak Świadomie Przejść z
Uniwersalnego Życia 3D na Uniwersalne Życie 5D... Naprawdę jesteśmy
tutaj, aby żyć w sztuce cudownego życia. Nasza naturalna zdolność do
zamykania się nie jest prawie tak silna, jak nasza zdolność do
otwierania się na wyższą świadomość i obejmowania gnozy uniwersalnego
połączenia z Wszystkim, co Jest Wszystkim oraz sięgania do Najwyższych
Niebios (Szamajim) YHWH, naszego Boskiego Ojca.
W każdym z nas
żyje komórka zapisu, która zawiera boski plan naszej zdolności do BYCIA
zmianą, której pragniemy w naszym świecie. Przejście to znane jest jako
przejście z 3D do 4D; proponuję jednak, abyśmy przeszli prosto z 3D do
5D, ponieważ z mojego doświadczenia wynika, że 4D wciąż wyraża dualizm.
Niektórzy nazywają to przejście przejściem świadomości 3D w życie 5D.
Następujące 105 Praw Wszechświata pomoże nam przestawić nasze molekuły,
nasze DNA i naszą energię na nowy wzór. Ten schemat informuje nas, że
czas i przestrzeń są jednym i w TERAZ oraz że jesteśmy potężnymi
współtwórcami rzeczywistości. Masz już wszystko w sobie - narzędzia,
zrozumienie i zdolności do pracy i rozwoju w tym nowym bycie.
Wiele
ze sposobów, w jakie możemy uzyskać dostęp do tej nowej rzeczywistości,
odbywa się poprzez subtelne przesunięcia w naszym spojrzeniu
(skupieniu) i w naszej świadomości. Poprzez rozluźnienie naszego
skupienia stajemy się świadomi rzeczy dziejących się na krawędzi pola
widzenia - wyłapując je kątem oka. Im więcej praktykujemy to, tym
bardziej uświadamiamy sobie nieograniczony potencjał w każdej chwili,
jak lubię mówić, moglibyśmy napisać tomy zebrane z każdej chwili w
naszym życiu. Zaufanie sobie w kierunku naszej boskiej suwerenności
staje się Świętym Graalem naszego istnienia, napędzając nas do przodu w
cudowną nową rzeczywistość i pozwalając, by stare przekonania i programy
mówiące nam, że nie jest to możliwe lub że jesteśmy niegodni, odeszły.
Duet
muzyczny of Heart i ich piosenka "Pies i Motyl" jest słodkim
przypomnieniem, że tak jak pies błogi, wiecznie goniący motyla -
ponieważ może - my również posiadamy w sobie naturalną siłę, aby
kontynuować wznoszenie się przez nasze niższe tarcze karmy i stać się
swobodnymi z i wewnątrz wszystkich naszych wielorakich rzeczywistości.
Zaufaj sobie i swoim zmysłom kwantowym, a wkrótce cudowne przestrzenie
zaczną się przed tobą ujawniać. Więc kontynuujcie łapanie radosnych
motyli wyższej świadomości.
"Usta mądrości są zamknięte,
z wyjątkiem uszu zrozumienia."
Kompletna lista 105 Uniwersalnych Praw i Warunków, Życia w Trzecim Wymiarze
Prawo Obfitości
(alias Prawo Bogactwa lub Sukcesu): Tworząc wizualizacje obfitości w
naszym życiu, przyciągamy energię sukcesu do naszej rzeczywistości.
Sukces czy obfitość nie odnosi się tylko do pieniędzy. Sukces jest w
komunikacji, duchowości, związkach i tak dalej. Podczas tworzenia
obfitości finansowej pamiętaj, aby być W tym świecie, ale nie Z tego
świata. Nie jesteśmy sumą twoich dóbr.
Prawo Działania: No
matter co czujemy lub znamy, no matter co nasz potencjalni dary lub
talenty, tylko akcja przynosi one życie. Ci z nas, którzy myślą, że
rozumieją takie pojęcia, jak zaangażowanie, odwaga czy miłość, pewnego
dnia odkrywają, że wiedzę tworzymy tylko wtedy, gdy działamy; robienie
staje się rozumieniem. Każdy aspirant jest punktem centralnym energii i
powinien być świadomym punktem centralnym. W samym środku wiru i burzy
(chaosu trzeciego wymiaru) powinien on/ona uczynić swoją obecność
odczuwalną.
Prawo Akaszy: Wielkie kosmiczne prawo, które jest zasadą inteligencji substancji.
Prawo Analogii:
Chociaż jest to konkretny warunek istnienia w trzecim wymiarze, żadna
analogia nigdy nie jest dokładna w szczegółach, lecz tylko w pewnych
szerokich, podstawowych zbieżnościach. Znajdą się niezmienne punkty
podobieństwa, ale w używaniu analogii do oglądania stworzenia, żadne dwa
szczegóły nie są dokładne. Używając analogii w próbie mentalnego
wyjaśnienia tego, co niewytłumaczalne, próbujemy przekazać zrozumienie, w
szerokim sensie.
Prawo Wznoszenia: Prawo to
definiuje wysoką częstotliwość wibracji, którą rezonuje dusza istoty
wcielonej. Kiedy osobowość pozbywa się iluzji oddzielenia od swojego
boskiego ja, wibracja tej osoby wznosi się do punktu wniebowstąpienia.
Nie oznacza to już, że osobowość wcielona opuszcza plan ziemski, aby żyć
w doskonalszej egzystencji. Mamy przynieść nasze kochające energie do
naszej codziennej egzystencji, stając się przykładem lub wzorem do
naśladowania dla innych. Możemy rozpoznać tę częstotliwość wibracyjną u
innych po stopniu, w jakim są oni magnesem dla innych.

W
zeszłą sobotę, 13 marca, wspólnie tonowaliśmy z niektórymi członkami
grupy Kroyn Polska wraz z Andersem Holte i Caciną Medu podczas
wydarzenia zorganizowanego przez twórczynię filu dokumentalnego 1 Field,
Tzipi Raz w celu stworzenia koherentnego pola dźwiękowego. Jak się
powiódł sam eksperyment, dowiemy się wkrótce. Podczas spotkania
zapowiedziano także kontynuację dalszych spotkań, co przyjęłam z wielką
radością, choć sama nie należę do bardzo „muzykalnych". Dźwięk jednakże w
wymierny sposób kształtuje naszą rzeczywistość, o czym nauczały nas
między innymi nasze Gwiezdne Matki; ślad tej nauki można znaleźć między
innymi w wiedzy kabalistycznej, gdzie przetrwał w postaci dobrze znanego
przysłowia: "Słowa, które wymawiasz, stają się domem, w którym
mieszkasz". Poniżej slajdy z wpisu twórcy cymatoskopu, Johna Suarta
Reida z kształtami świętej geometrii wytwarzanymi w wodzie pod wpływem
dźwięku samogłosek oraz ich odzwierciedlenie w sztuce na przestrzeni
tysięcy lat i kultur, oraz w przekroju samej cząstki DNA. Dbajmy więc o
jakość naszej wspólnie stwarzanej rzeczywistości poprzez wybór słów
używanych na co dzień, bo chyba jednak warto?
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...