Strony

sobota, 27 stycznia 2024

Kryon ~ There’s More to the Story than What You See

 


by Lee Carroll, January 26, 2024, via email

Cały ten czas, od 2012 roku do teraz, został ukształtowany przez zmiany w siatce magnetycznej od czasu, gdy przybyłem w 1989 roku - poruszając się w taki sposób, że świadomość również mogła zacząć się zmieniać i poruszać.

Związek między świadomością i magnetyką został pokazany i udowodniony w nauce. Dlatego świadomość jest energią i teraz wiesz, że świadomość może odgrywać ważną rolę w fizyce. I to zostanie odkryte.

Już teraz zaczynają nad tym pracować, czyli nad spójnością. I to jest to, co jedna Istota Ludzka może zrobić z drugą i z grupami. Wszystkie te rzeczy zaczynają zmieniać to, co myślisz, że możesz zrobić.

A teraz niektórzy z tych, którzy przychodzą do tego programu jako goście, zaczną używać tych samych słów, których ja używałem przez te wszystkie lata. Zwróć uwagę na słowa "wspaniały". Oto kim jesteś.

Trudno jest przerobić historię, narrację, którą być może masz od urodzenia, która mówi ci, że nie jesteś w stanie robić pewnych rzeczy, że nie jesteś godny. A ludzie w bardzo szanowanych miejscach, być może nawet ci, których kochasz, staną przed tobą, spojrzą ci w oczy i powiedzą: "Wiesz, że nie jesteś godzien".

A ty im wierzysz. To nie spisek, by uczynić cię niegodnym, to najlepsze, co mieli, drodzy. To ich wiara, kochani.

Ale co, jeśli to się zmieniło? Teraz objawienie większej prawdy, pięknej prawdy, może być twoje.
 A co, jeśli słońce wyszło duchowo i dało ci możliwość rozejrzenia się wokół siebie i powiedzenia: "Cóż, może się pomylili i to nie ich wina, że się pomylili. I wciąż się mylą. To nie ich wina, ponieważ to ich narracja, ich historia, to, co im powiedziano i w co wierzą, ale co jeśli?".

To jest o wiele większe niż to i w tym być może wcale nie potrzebujesz systemu, być może wszystko, czego potrzebujesz, to miłość i współczucie, aby wziąć rękę Ducha i powiedzieć: "Tak, teraz rozumiem, że jestem częścią planu". To jest Bóg.

Jestem tutaj z powodu, który jest o wiele, wiele większy niż cokolwiek, co ktokolwiek kiedykolwiek mi powiedział. Tym powodem jest pomaganie planecie ze współczuciem i miłością.

Mogę to zrobić tak, jak robili to Mistrzowie i mogę zebrać ludzi, którzy chcą o tym wiedzieć, ponieważ kocham ich tak bardzo, że zobaczą to - będą u moich stóp, a ja będę mógł im powiedzieć o miłości. I niektórzy z was to zrobią.

Dlatego niektórzy z was są tutaj, aby naśladować Mistrzów tej planety, którzy przybyli tu z jednego powodu, aby powiedzieć wam o miłości Boga i pokazać wam, co możecie zrobić.

W zasięgu wzroku kryje się wspaniałość, której się nie spodziewaliście, mistrzostwo, świadomość wniebowstąpienia i początek reszty energii tej planety. Dlatego tu jesteś.

Jestem Kryonem zakochanym w ludzkości. Zakochany w ludzkości za to, co macie przed sobą i co będziecie robić.

I tak jest,

~ Kryon of Magnetic Service

Excerpt channeled by Lee Carroll on January 5, 2022 during Healing Wednesday.


środa, 17 stycznia 2024

Kryon ~ Compassion: Coming Out of Darkness

 

„Kryon oferuje serię czterech kanałów o przebudzeniu się ludzkości ze śpiączki ciemności. To, do czego się budzisz, to nowy rodzaj świadomości.

 

Ta Przemiana jest nowością dla ludzkości. To ewolucja świadomości, jakiej nikt wcześniej nie widział. Ewolucja świadomości zachodzi powoli. Kryon cofa się w czasie, aby opowiedzieć o Anglii w historycznej przeszłości. Za chwilę wybierasz się na piknik z rodziną. Inni się zebrali, a ty nie możesz się doczekać czasu na Tower Hill. Wszyscy zaraz będą patrzeć na ścięcie więźnia, na którym odbywa się egzekucja.

 

Czy byłoby to właściwe dzisiaj na spotkanie rodzinne? To tylko jedno proste wyjaśnienie tego, co nazywamy ewolucją człowieka. Zmiana się dzieje. Zaczynasz kwestionować swoje autorytety. Ludzkość dorasta. Każdy Człowiek jest cenny i ma Duszę. Dusza zaczyna być rozpoznawana i widziana. Budzisz się i ku nowym pomysłom na temat tego, co tutaj robisz i co Cię czeka dalej.

 

Wojna nie należy do tego scenariusza. Historia się nie powtórzy. Po raz pierwszy odrzucasz wojnę. Co możesz teraz zrobić? Odpowiedzią jest wiara, że wszystko się zmieniło i ludzkość się budzi. Nie bądź zdezorientowany ani przestraszony. Trzymaj światło dla tej planety.”

 

środa, 10 stycznia 2024

Kryon ~ Powrót do zdrowia! Wychodzenie z ciemności

 

Kryon ~ Recovery! Coming Out of Darkness


<span style="display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;" data-mce-type="bookmark" class="mce_SELRES_start"></span>

“Kryon now gives an explanation of what the Year of Recovery means, offering the metaphor that humanity has always been in a coma of dark energy.

Human civilization has always been about one thing: war. The wars humanity has gone through seem to be continuous. This has been called Human nature. That is a coma of darkness. That’s where humanity has been.

The message Kryon gave over thirty years ago is that you will not have Armageddon, and instead you are headed for a battle of dark and light. The battle represents the turning point between dark and light. You will awaken from the darkness and develop the highest consciousness the planet has ever had ~ that will eventually result in peace on Earth.

Humanity is starting to awaken from that darkness. There will be those who come out of the coma, and there will be those who don’t. Those who don’t awaken are invested in their reality, and they want to sustain it. They want to remain in the darkness and pull everyone back.

The world today will not go in the direction that it did before. Future generations will not repeat what past generations did in going to war. Most countries today don’t want any part of war. That is new. You are recovering from an old energy, and you are awakening from a coma.”

 


 "Kryon wyjaśnia teraz, co oznacza Rok Uzdrowienia, oferując metaforę, że ludzkość zawsze była w śpiączce ciemnej energii.

    Ludzkiej cywilizacji zawsze chodziło o jedną rzecz: wojnę. Wojny, przez które przeszła ludzkość, wydają się być ciągłe. Zostało to nazwane ludzką naturą. To jest śpiączka ciemności. Tam właśnie znajdowała się ludzkość.

    Przesłanie, które Kryon przekazał ponad trzydzieści lat temu jest takie, że nie będzie Armagedonu, a zamiast tego czeka nas bitwa ciemności i światła. Bitwa ta stanowi punkt zwrotny między ciemnością a światłem. Obudzicie się z ciemności i rozwiniecie najwyższą świadomość, jaką kiedykolwiek miała planeta ~ co ostatecznie doprowadzi do pokoju na Ziemi.

    Ludzkość zaczyna budzić się z tej ciemności. Będą tacy, którzy wyjdą ze śpiączki i będą tacy, którzy tego nie zrobią. Ci, którzy się nie obudzą, zainwestowali w swoją rzeczywistość i chcą ją utrzymać. Chcą pozostać w ciemności i przyciągnąć wszystkich z powrotem.

    Dzisiejszy świat nie podąży w kierunku, w którym podążał wcześniej. Przyszłe pokolenia nie powtórzą tego, co zrobiły poprzednie, idąc na wojnę. Większość krajów nie chce dziś brać udziału w wojnie. To coś nowego. Wychodzisz ze starej energii i budzisz się ze śpiączki".

czwartek, 21 grudnia 2023

Moc siły życiowej i światła, cz. IV

 Może być zdjęciem przedstawiającym kosmos i zaćmienie

Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Co następuje, to czwarty przekaz na ten sam temat, co ostatnie trzy. Jest on może nieco inny, jednak ma w sobie tę samą, magicznie wspaniałą przesłankę.
Na planecie zaistniało coś nowego i tym czymś jest wpływ, który teraz wywieracie. Jest to ezoteryczny odcisk albo wpływ, który obecnie wywieracie wszędzie, gdzie stoicie, chodzicie i właśnie ten wpływ/odcisk stanowi nowość. Nazwaliśmy go Mocą siły życiowej. Wpływ ten stanowi nowość, ponieważ jest związany z postępem Przełomu oraz z uaktywnianiem się części DNA, o czym zresztą była mowa wcześniej. Wzięte razem, wszystko to tworzy Istotę Ludzką, która teraz ma na planetę większy wpływ niż kiedykolwiek wcześniej. Mówiąc inaczej, każdy z was chodząc po Ziemi, ma nań większy ezoteryczny, duchowy, piękny wpływ, macie teraz także większy potencjał niż wcześniej.
A jak ten wpływ połączyć z czymś jeszcze... Coś w energii tkwiącego w was światła też jest teraz inne niż 20 lat temu, gdyż to światło także zostało wzmocnione. Oczywiście, teraz wyrażam się przenośnie, mając na myśli to, że obecnie pod wpływem waszego światła, wydostają się na jawę pewne sprawy. Możecie to nazwać Przebudzeniem, choć wiąże się także z tym, co wcześniej nazwaliśmy Ludzką Latarnią Morską. Innymi słowy, Stare Dusze, fakt, że każda z was teraz żyje na Ziemi wraz z tkwiącym w was światłem, sprawia, że zaczynacie wskazywać drogę innym, ale wskazujecie ją nie tylko innym. Jak wcześniej była o tym mowa, wpływ ten odciska się także na was samych, na tym, co obecnie możecie czynić i czym się zajmować oraz, jak o tym wspominałem ostatnio, bardziej wpływacie także na Gaję.
Niedawno była mowa o synostwie bożym tkwiącym w każdym z was. Jak więc możecie się domyślać, moc tkwiących w was siły życiowej i światła, składa się z wielu elementów. Czy potraficie to sobie wyobrazić, że każda żyjąca na Ziemi Stara Dusza ma nań raptem większy wpływ niż kiedykolwiek wcześniej? Fakt ten jeszcze bardziej uwiarygadnia wszystko, co wam przekazałem lata temu, że w celu całkowitej odmiany Ziemi, musi się przebudzić mniej niż pół procent całej Ludzkości. Jest to możliwe właśnie dlatego, że wszyscy, którzy się budzą, mają teraz większy wpływ.
Przebudzeni następnie świecą światłem innym. Nie dopatrujcie się w tej przenośni niczego więcej ponad same słowa, potraktujcie ją dosłownie. Jak to opisywaliśmy wcześniej, kiedy do jakiegoś ciemnego pomieszczenia, w którym ledwie było widać, ktoś jeden albo dwoje zapalą zapałki, to w całym pomieszczeniu robi się jakoś jaśniej. Pozostali mówią wtedy tak: „Skąd to światło? Aha, tamci mają zapałki. A gdzie można je dostać?” Pozostali więc się sami domyślają, że im także te zapałki są dostępne, mogą je następnie znaleźć i też zapalić, a wtedy całe pomieszczenie staje się o wiele, wiele jaśniejsze. Zatem wystarczy tylko grupka, żeby w pomieszczeniu zapalić zapałki, i wtedy wszystkim widzi się lepiej.
Właśnie to się obecnie dzieje na Ziemi. Zaczynacie zmieniać swoje podejścia i nastawienia do wielu spraw. Czyż sami tego nie zauważyliście? Ostatnio wspominaliśmy także, iż obecnie widać, jak pogłębia się ciemność i rozjaśnia światło, mówimy tak, gdyż tak wygląda reakcja na stwarzane przez was światło.
Pragnę teraz podzielić się z wami czymś, co możecie uczynić, a co doskonale pasuje do wszystkiego, o czym mowa w naszym programie cośrodowych sesji uzdrawiania. Co wy na to, jeśli ta nowa, wzmocniona moc życia i tkwiącego w każdym z was światła odmieniałaby także wasze własne drzemiące w strukturze komórkowej zdolności samouzdrawiania? Co wy na to, że mym ostatnim przesłaniem bieżącej serii podsumuję wszystko, czego nauczam was od 31, 32, czy 33 lat i czego wciąż będę was nauczał? Co wy na to, jeśli tutaj chodzi o rozmawianie z własną strukturą komórkową? Co, jeśli tutaj chodzi właśnie o uzdrawianie się za pomocą własnej świadomości? Co, jeśli właśnie tak brzmi moje najważniejsze objawienie? Kiedy mówię „najważniejsze” mam na myśli domknięcie kręgu nauki, którą wam powtarzam raz po raz o tym, żeby rozmawiać z ciałem, gdyż wasza świadomość jest jego szefem.
I oto przyszedł; oto przyszedł moment, na który czekałem, żeby wam niniejsze informacje przekazać. Teraz już wam wiadomo, dlaczego rzeczywiście możecie się uzdrawiać samodzielnie. Wzmocniona siła życiowa doskonale sprzyja zwłaszcza samouzdrawianiu. Dzięki niej możecie spojrzeć wgłąb struktury komórkowej i zwracać się do niej tak: „Kochana biochemio, drogie komórki, wcale nie istniejecie w oderwaniu ode mnie. Wy jesteście mną!” Wasza świadomość, czyli coś, co nie stanowi części mózgu ma w sobie aspekt boski. Wasza świadomość wcale nie powstaje w wyniku pracy synaps mózgowych ani z dostępnej mu pamięci. Och, ona jest o wiele, wiele większa od tego wszystkiego, gdyż pochodzi prosto z duszy, kochani! Oczywiście współczesna medycyna tego faktu nie rozpoznaje. Tam mówi się inaczej, od lat trwa tam zawzięty spór o to, ile obwodów takich synaps mózgowych trzeba na to, żeby powstała weń świadomość? Świat medyczny wciąż jest pod tym względem podzielony, gdyż niektórzy w nim sami wiedzą, że świadomość dalece wybiega poza mózg. Świadomość jest przymiotem boskim. Świadomość to coś, dzięki czemu decydujecie, czym się w życiu chcecie zająć, kim być, jaki odcień chcecie nadać swemu światłu, czy w ogóle nim świecić? A teraz powiadam wam, że tę świadomość wasze własne ciało zaczyna postrzegać jako szefa! Kiedy więc zaczniecie się do ciała zwracać w sposób pozytywny, jako dobry i przychylny szef, jako kochający i wspaniały szef, jako którego szef, którego obchodzi każda komórka, jednak który jednocześnie zwraca się do podwładnego tak: „Oto czego od ciebie chcę. Oto co obecnie masz robić. Oto co będziemy teraz robili razem”. Znaczy to więc, że sami macie kontrolę nad własnym zdrowiem, nad uzdrawianiem. Innymi słowy, sami codziennie zawiadujecie aspektem rzeczywistości zwanym stanem zdrowia.
Kochani, najpierw jednak musicie dać strukturze komórkowej znać, że w ogóle jesteście! Ciało zawsze oczekuje instrukcji, jak zresztą była o tym mowa. Można więc powiedzieć, że cała biochemia, wszystkie molekuły mają anteny i tylko nasłuchują, czy padną jakieś słowa, czy nie? Jeśli się do komórek nie będziecie zwracać, to one sobie będą wciąż żyły po staremu, a częścią tego starego programu są choroby. A przecież rozwiązanie jest takie proste: wystarczy z ciałem codziennie rozmawiać, wytyczać mu kierunek, dokąd ma zmierzać i jak się zachowywać.
Powyższe to najdonioślejsza prawda, jaką wam kiedykolwiek przekazywałem, kochane Istoty Ludzkie, gdyż ona wydłuży wam życie. Przyczyni się do wydobrzenia z niemal wszystkiego, czego obecnie doświadczacie, a co możecie odbierać jako negatywne. Prawda ta umożliwi wam odmienić obrót spraw, które wcześniej wydawały się wam nie do odwrócenia. Obecnie macie możliwość wielkiego uzdrawiania.
Cóż jeszcze mógłbym wam powiedzieć, co byłoby jeszcze wspanialsze od powyższego? Każdy z was ma teraz więcej siły życiowej, czyż tego nie czujecie? Czyż nie wydaje się wam, że — jak to się mówi — coś się tam dzieje? Tak, teraz jesteście inni, wcale wam się tak tylko nie wydaje. Wielu z was to odczuwa i pytacie się: „Coś ze mną jakoś jest inaczej. Czego mi brak?” Oczywiście, w waszej ludzkiej naturze jest ujmować to tak: „Oj, coś ze mną chyba nie tak”. Odpowiedź: Nic z wami „nie tak”, nie jest z wami nic złego, to nie tylko sama wyobraźnia. Zaczynacie odczuwać wzmocnienie stanowiące waszą prawdziwą spuściznę. Każdy z was jest upoważniony i ma prawo tutaj żyć. Każdy z was ma prawo być zdrowym i przedłużyć sobie życie. Macie prawo do wydłużenia przeciętnej życia ludzkiego i dożywać tutaj sędziwego wieku ponad ten, do którego wam się mówi, że można żyć.
Obecne czasy są doprawdy piękne, skłaniające do retrospekcji, uzmysławiania sobie pewnych spraw oraz ich realizacji. Oznaczają one również to, że wasze zbiorowe modlitwy za innych są teraz bardziej efektywne! No, a jak TO się wam podoba? Czyż sami się nad tym już wcześniej nie zastanawialiście? Przecież wskutek wszystkich zachodzących zmian na świecie jest wiele cierpienia i łez. Wszystkim cierpiącym można pomagać wysyłając im akty miłosierdzia.
Grupa, do której teraz przemawiam jest obdarzona wielką mocą, doprawdy wielką mocą. Poświęćcie więc parę chwil na to, żeby tak czynić. Poczujcie emocje grup Ludzi w różnych zakątkach świata, dalekich i bliskich, tam, gdzie cierpienie i łzy, a następnie wyślijcie energię miłosierdzia. Może nawet sami w jednym z takich miejsc teraz mieszkacie? Obecnie w ten sposób można osiągnąć znacznie więcej niż kiedyś. Och, Istoto Ludzka ze wzmocnioną siłą życiową i światłem, rozświetlaj Ziemię stwarzając pokój i spokój dla innych i dla siebie; rozświetlaj więź z Gają, rozświetlaj własne uzdrowienie.
Jam Jest Kryon i gdyby to była nieprawda, to bym wam tego nigdy nie mówił. A przecież jakże często wam o tych sprawach opowiadam i przypominam? Wy jednak dopiero teraz zaczynacie to sobie uzmysławiać. Jam Jest zakochany w każdym Człowieku Kryon. Każdego z was znam z imienia, znam wszystkich, którzy mnie oglądają, słuchają i czytają. Dobrze was znam, gdyż po drugiej stronie zasłony stoję z waszymi duszami ramię w ramię. Dogłębnie znam każdego z was; wiem, kto ruszy do dzieła, a kto wciąż będzie się drapał po głowie, zastanawiając się, czy to wszystko to rzeczywiście prawda? Kochani, tylko spróbujcie, jak się wam spodoba następujące oznajmienie: „W panującej na Ziemi energii boskości, Ja jestem o wiele większy/większa niż mi się to wcześniej wydawało i stąd jestem zdolny/jestem zdolna czynić to, czego nikt mnie nie uczył, że potrafię. Jestem gotów/jestem gotowa to czynić”.
Zakochany w Ludzkości, Jam Jest.
I tak jest.

Moc siły życiowej i światła, cz. III

 Może być zdjęciem przedstawiającym kosmos i zaćmienie

Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Dzisiaj chcielibyśmy ciągnąć dalej dyskusję na temat siły życiowej i światła. Każde z przesłań bieżącego miesiąca jest na ten sam temat, lecz opisuje różne przymioty, zatem tym, którym umknęły wcześniejsze części serii, krótko podsumuję.
W bieżącym miesiącu opowiadam wam o czymś nowym, choć wam się może wydawać, że to nic nowego. W tej chwili powtarzam to, co mówiłem wcześniej. Nowość polega na tym, że sama planeta Ziemia się zmieniła.
Jeśli macie ochotę, wyobraźcie to sobie tak. Wiadomo wam, że ogrodnicy i rolnicy dobrze wiedzą, jak się hoduje rośliny, nieprawdaż? A co wy na to, jeśli teraz hodowla roślin została ułatwiona przez samą planetę, przez samą glebę? Co, jeśli w deszczach jest teraz więcej substancji koniecznych roślinom do rozrostu? Co, jeśli dzięki temu żniwo się nagle potraja albo nawet jest czterokrotnie większe? Co, jeśli rośliny teraz kwitną i dojrzewają szybciej niż wcześniej? Tylko to sobie wyobraźcie: wystarczy tylko coś zasiać, a nasiona aż się ścigają, żeby jak najszybciej wykiełkować! Przecież coś takiego byłoby doprawdy zdumiewające, czyż nie?
Pragnę, żebyście właśnie w ten sposób zaczęli myśleć. Już wcześniej przytaczałem wam tę metaforę, pragnę, żebyście już teraz zaczęli myśleć w ten sposób o wszystkim, co mam wam do powiedzenia. Zacznijcie myśleć o potędze siły życiowej wspieranej energią światła. W naszym przesłaniu mowa o dwóch elementach: mocy siły życiowej planety, czyli waszej mocy, mocy energii, którą każdy w sobie nosi oraz o świetle, które też tkwi wewnątrz każdego z was. Oba te przymioty, siła życiowa i światło ulegają obecnie ogromnemu uwypukleniu, daleko poza wszystko, co kiedykolwiek było wam tutaj dostarczane. Była już o tym mowa we wcześniejszym przesłaniu bieżącego miesiąca oraz jeszcze wcześniej, kiedy opowiadałem wam o zasiewie tkwiących w was nasion. W obecnych czasach życie i światło wywierają na wszystko o wiele silniejszy wpływ niż kiedykolwiek wcześniej. Zatem w czterech przesłaniach bieżącego miesiąca pragnę przedstawić wam cztery przymioty tego wpływu. Przymiot, który chcę wam opisać dzisiaj jednak należy do mych ulubionych.
Jeśli to prawda, że życie każdego z was teraz znaczy tutaj coś więcej, wywiera na otaczającą was energię większy wpływ, odciska się na waszym otoczeniu, na waszej kulturze, na innych Ludziach, na Gai, czyż nie znaczy to także, iż tak na dobrą sprawę jeszcze nikt wam nie mówił nic na temat tego, czego rzeczywiście teraz możecie tutaj dokonać? Tak, na dobrą sprawę, tego nikt was jeszcze nie uczył. A co, jeśli każdy z was, tylko dlatego, że tutaj żyje i ma w sobie światło, może teraz wywierać większy wpływ, niż w którymś z wcześniejszych żyć? Kochani, właśnie takie „A co, jeśli” jest założeniem wyjściowym naszej serii przesłań. Kochani, noszone wewnątrz was siła życiowa i światło są obecnie przez Ducha, przez tę nieuchwytną, ezoteryczną energię, postrzegane inaczej!
Tylko to sobie wyobraźcie, jakby to było, gdyby teraz istniała możliwość noszenia w sobie większej ilości energii duszy? Większej ilości magii wielowymiarowości, którą każdy z was przecież jest naprawdę? Większej ilości boskości, która obecnie się coraz bardziej uwypukla? Tym z was, którzy słuchają mnie i czytają od dawna, co powiem za chwilę nie będzie zbyt tajemnicze.
Już w zeszłym roku przebudziła się wewnątrz was część wielowymiarowych energii. Przebudzenie to stanowi część tego, o czym pragnę wam dzisiaj opowiedzieć.
Wszystko, o czym mowa, odbywa się zgodnie z planem, według którego obecnie nadszedł czas aktywacji niewidzialnej pod mikroskopem 24 pary chromosomów waszego DNA. Zgodnie z planem, para ta współpracuje z energiami Gai w sposób nieoczekiwany. Tak zresztą miało być i tak być musi. W blasku tego większego światła pewne sprawy mogą się wam wydawać, że dzieją się jakby za pomocą magii. Światło rozbłyskiwać zaczyna coraz jaśniej, a ciemność staje się jakby ciemniejszy. Czy sami zdołaliście to zauważyć? Czy rozumiecie, o co mi chodzi?
Powtarzam. Czy wcześniej byliście świadkami tego, jak siły ciemności chcą was cofnąć do czasów waszych rodziców i dziadków? Odpowiedź: Coś takiego dzieje się na całym świecie! Zachowanie ciemności powinno stanowić dla was dowód tego, że na Ziemi rzeczywiście rozbłysło nowe światło. Kochani, niech więc was taka reakcja ciemności nie zaskakuje. Światło więc zaczyna zwyciężać, choć wy sami się nad tym zastanawiacie, mówiąc: „Jak to się dzieje, że ostatnio wychodzi na jaw tyle brzydkich I ciemnych spraw?”
Niby dlaczego w takich czasach mielibyście mieć w sobie więcej siły życiowej i światła? Po części dzieje się tak, gdyż na planecie panuje Przełom świadomościowy, lecz nie tylko dlatego. Czy wiadomo wam, że to, co macie wewnątrz — waszą siłę życiową i światło — można obecnie łatwo i efektywnie wysyłać wszystkim, którzy ich potrzebują?
Przecież właśnie tu i teraz żyją wśród was tacy, którzy tego potrzebują, którzy potrzebują spokoju i pokoju oraz ukojenia po tym, przez co przechodzą. Odpowiecie mi tak: „Och, oczywiście, takich Ludzi jest pełno”. W porządku, może więc dlatego nosicie w sobie tę odrobinę więcej światła?
Czy to rzeczywiście możliwe, żeby po przejściach doświadczonych przez Ludzi w innych krajach, oni to światło byli zdolni przyjąć? Czy to rzeczywiście możliwe? Odpowiedź: Teraz bardziej niż kiedykolwiek indziej w historii, odpowiedzialność dzielenia się światłem spoczywa na barkach wszystkich, którzy siły życiowej i światła mają w sobie więcej. Pamiętajcie, że i ich biologia została też ulepszona, choć mogą nawet nie wiedzieć o niczym, o czym teraz rozmawiamy. Oni po prostu odbierają to jako nieoczekiwaną otuchę, wiedzą, że w jakiś sposób dostępują uzdrowienia, odczuwają ulgę i spokój, za które są ogromnie wdzięczni. Coś takiego wysyła już wielu z was, gdyż sami domyślacie się i odczuwacie, że wewnątrz macie więcej sił, że jesteście w sposób spektakularny jacyś inni niż kiedyś.
No dobrze, to co jest tematem naszego dzisiejszego przekazu? Jest to ten sam temat, który stanowi ognisko naszej medytacji w Kręgu Dwunastu, chodzi nam o Gaję. Co wy na to, że nowo-otrzymane uwypuklenie waszej siły życiowej i światła wzmacnia również wasze partnerstwo z Matką Ziemią? Niby dlaczego taka więź w ogóle jest wam potrzebna? Wielu z was pochłania zagadnienie zmian klimatycznych, one was martwią, a nawet lękają. Pozwólcie więc, że coś wam na ten temat powiem: Waszej partnerce te obawy są dobrze znane! Co powiecie na to, żeby nowo wzmocnione siły życia i światła posyłać bezpośrednio dla niej? Zacznijcie więc z nią rozmawiać, jak z Człowiekiem, gdyż to w Niej wciąż żyją wasi Przodkowie. To dzięki Ziemi można wejść w bliski kontakt z nimi i usłyszeć, jak wam mówią: „Nie lękajcie się zmian pogodowych, gdyż myśmy także ich doświadczali. One muszą zajść, powiemy wam, czego po nich oczekiwać, co wobec nich możecie uczynić, gdyż przeżywaliśmy to wszystko w poprzednim cyklu”.
Czy coś takiego wcześniej przychodziło wam do głowy, że odpowiedzi na wszystkie te palące kwestie mogą przyjść właśnie od Przodków? Przecież oni żyli tutaj wcześniej, też doświadczali zmian pogodowych, mogą więc się swym doświadczeniem podzielić. Oni mogą wam także powiedzieć nie tylko o tym, jak można Ziemię uczynić bardziej zieloną, ale także o tym, czego jeszcze można się spodziewać? Kochani, wszystko, co wam przekazuję, przekazuję w miłości. Moc tkwiącej w was siły życiowej i światła nigdy dotąd nie była tak widoczna, jak teraz. Wcześniej żaden Człowiek tego nie miał, to jest coś naprawdę nowego, a pochodzi od samej planety, spowodowane jest postępem Przełomu, wzmocnieniem i uwypukleniami waszej biologii. Wszystko to obecnie daje wam wzmożoną możliwość niesienia pomocy tym, którym jej potrzeba.
Wracając do tematu medytacji w Kręgu Dwunastu, zrobimy coś, co zacieśni więź nie tylko z planetą, ale i z Przodkami. Sam określam ich mianem Przodków w piachu pod stopami. Zapytajcie Przodków, a sami podzielą się z wami mądrością, która na zawsze pozostaje zapisana w piachu pod stopami, skąd może się pod pewną postacią odrodzić tak samo w Ludzkości, jak i w sposobie komunikacji z Gają. Być może więc przyszedł czas odnowy partnerstwa z samą planetą, z energią Gai?
Kochani, wszytko, o czym była mowa powyżej oraz w całej serii to rzeczywiście nowość. Przymioty, które wam obecnie opisuję, włączenie z partnerstwem z Gają, też stanowią nowość. Prócz tego, mam was coś więcej, ale o tym w następnym przesłaniu. Niniejsza seria traktuje o was samych, o czymś doprawdy przewspaniałym i przepysznym — czyli o mocy światła żyjącej teraz na Ziemi Istoty Ludzkiej. Ale wam chyba już o tym wszystkim wiadomo, nieprawdaż? Jam Jest zakochany w każdym z was Kryon.
I tak jest.

Oznaki postępu ewolucji, cz II

 Może być zdjęciem przedstawiającym kosmos i zaćmienie
Oznaki postępu ewolucji, cz II
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Zagadnienie Lemurii przywodzi nas do doświadczenia związanego z tym, co obecnie odbywa się na planecie. Tak, to prawda, że na pewnym poziomie wszyscy, a zwłaszcza zainteresowani sferą duchową, którzy biorą udział w programach podobnych naszemu, mają w sobie lemuryjskie DNA, bądź odziedziczyli takowe od Przodków. Pragnę przez to powiedzieć, że choć pod mikroskopem widać, że ludzki genotyp składa się z 23 par chromosomów, to w rzeczywistości każdy z was ma ich 24, na co nauka powoli znajduje dowody.
W bieżącym miesiącu mowa o oznakach postępu ewolucji świadomości i uaktywnianie się 24 pary chromosomów stanowi ważny element tej ewolucji, element wszystkiego, przez co obecnie przechodzicie, zatem można ją także nazwać wyznacznikiem postępu ewolucyjnego oraz co ten postęp może dla was znaczyć.
Przesłanie za przesłaniem podaję wam listy takich czy innych przymiotów, które mogą się wam wydawać podobne do siebie, lecz to, o czym pragnę z wami porozmawiać w bieżącym miesiącu jest inne, dotyczy zmieniającego się podejścia do ewolucji świadomości oraz co ta ewolucja może znaczyć. Jak sami to nazywacie, ewolucja polega na przechodzeniu na wyższy poziom świadomości. Jednak tutaj wcale nie chodzi o wyższą świadomość, a raczej o inny jej rodzaj [wcześniej nazwany przez Kryona żywą świadomością – przyp. tłum.], która nareszcie zaczyna posługiwać się tym, co było wam dostępne od zawsze, a co obecnie zaczyna się w każdym z was uaktywniać, dzięki czemu stajecie się bardziej wielowymiarowi, budzi się w was wyczucie większej ilości wymiarów, poza zwyczajowe cztery. Wyczuwanie istnienia większej ilości wymiarów jest zawarte w tej 24 parze chromosomów i stąd parę tę nazwiemy chromosomami ewolucji.
Ludzie zaczynają rozumować innymi kategoriami, angażują się w sprawy, o których wcześniej nigdy się nie troszczyli. W zeszłym tygodniu przytoczyłem wam przykłady takiego zachowania.
Jak wygląda mózg noworodka? Według niektórych, jeśli mózg noworodka nie ma żadnych wad wrodzonych, ani uszkodzeń poporodowych, to stanowi gotową do zapisania tablicę. Ja zaś od dawna opowiadam wam coś zgoła innego, że wiele z tego, z czym wiążecie własną tożsamość jest związane z doświadczeniami z przeszłości, z różnego rodzaju programami wpojonymi wam przez rodziców, otoczenie, rówieśników, rodzaj dzieciństwa i otrzymanego wychowania, waszych własnych oczekiwań oraz tego, czego nie oczekujecie. Wszystko to przyczynia się do tego, jak postrzegacie samych siebie, z czym się utożsamiacie.
Wielu wyraża następujące przekonanie: „Cóż, jeśli ktoś miał nieciekawe dzieciństwo, albo ktoś w dzieciństwie był w jakiś sposób tłumiony, to prawdopodobnie nic dobrego z niego nie wyrosło”. Ci sami będą ciągnąć dalej tak: „Przecież więzienia są pełne Ludzi, którzy podlegali wpływom tego, czego ich nauczano”. [W Polsce mówi się podobnie: „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”.]
Pragnę wam powiedzieć, że 24 para chromosomów zmazuje wszystkie takie programy. To tak jakby jakieś doświadczenie, którego faktycznie nie mieliście raptem się w pamięci odzywa, jakbyście go rzeczywiście doświadczyli i wymazuje wszystkie nieciekawe programy, absolutnie wszystkie. Pamięć ta to pamięć wszystkiego, z czym nikt z was w tym życiu nie wyrósł, czego nikt was w życiu nie uczył. Nagle to wszystko się w was odzywa, odzywa się w was pamięć nauk odebranych na Lemurii. Nauki te przekazuje wam wasz własny Akasz, który jak dotąd, tak na dobrą sprawę, nie był w waszym życiu zbyt aktywny. Akasz pamięta wszystkie dobre sprawy, gdyż to Akasz prezentuje wam wspaniałe scenariusze.
We wrześniu co tydzień przedstawiamy wam oznaki, po których widać, że sprawy na Ziemi się zmieniają. Po czym poznać ewolucję świadomości? Okay, zanim zaczniemy o tym opowiadać, podkreślmy jedno: Niniejszy przekaz wcale nie jest, jak to się wam może od razu wydawać, przekazem o sferze duchowej ani o jakiejś religii. Skoro na całym świecie Ludzie zaczynają się budzić, skoro 24 para chromosomów uaktywnia się w każdej Istocie Ludzkiej żyjącej na Ziemi, jej przebudzenie wywiera wpływ na WSZYSTKICH LUDZI, a nie tylko tych, którzy biorą udział w naszym programie. Czy to jasne, droga Ludzkości?
Znaczy to, że Przełom świadomościowy zacznie się ujawniać wszędzie, we wszystkich aspektach życia, zatem jego oznaki będą widoczne wszędzie, a niektóre z nich mogą was nawet wprawić w zdumienie. Mam nadzieję, że zapamiętacie to, co wam teraz mówię, gdyż wszystko, o czym mowa, zaczyna być przekazywane przez innych, nawet tych, którzy nie potrafią zobaczyć przyszłości tak, jak ja to potrafię. Wszystko, o czym mowa będzie szeroko dyskutowane przez socjologów przyszłości, którzy powiedzą, że zmiany w zachowaniu Ludzkości zaszły w historii, w czasach, które wy nazywacie współczesnością.
W zeszłym tygodniu przytoczyłem wam jeden przykład tego, po czym widać postęp ewolucji świadomości [chodzi o wzrost poczucia wartości własnej – przyp. tłum.] Dzisiaj przytaczam wam następny: Sposób postrzegania innych. Jedziecie gdzieś samochodem, raptem ktoś siada wam na zderzak i zaczyna trąbić. Popędza was, wreszcie wyprzedza i to nie z tej strony i jedzie dalej. Jak zwykle na coś takiego reagujecie? Cóż, o tym porozmawiamy za tydzień! [Kryon się śmieje.] Teraz nie chodzi mi o waszą reakcję, ale o to, jak tę sytuację postrzegacie. Innymi słowy, chodzi mi o to, czy stawiacie się w sytuacji tego drugiego kierowcy i staracie się zrozumieć, dlaczego tak postępuje? Co sobie następnie o tym kierowcy myślicie?
Dojrzewa w was postrzeganie innych. Choć wcześniej takie zachowanie wzbudzało w was pewną reakcję – o czym za tydzień – teraz też się frustrujecie, a może nawet złościcie. Jeśli zaś spojrzycie na tego kierowcę z innej perspektywy, wtedy jego zachowanie nie wzbudzi w was żadnej reakcji. Zamiast reagować, zaczynacie się zastanawiać: „Może ten ktoś dopiero się uczy jazdy? A może w ogóle nie umie prowadzić? Może ma wyjątkowo ciężki dzień? Może coś go gnębi?” Co, jeśli właśnie tak podejść do takiej sytuacji? Czyż wtedy nie byłoby wam łatwiej się odprężyć, machnąć ręką i powiedzieć: „Ech, niech sobie jedzie!” Może wtedy nawet ten kierowca też się jakoś uspokoi?
Jak postrzegacie Ludzi z otoczenia? Czy spotykacie się z nimi na co dzień? Może w pracy, może regularnie spotykacie się ze znajomymi i znajomymi znajomych? Może wspólnie schodzicie się na obiad, czy coś takiego? Przecież w życiu zawsze będziecie się spotykali z innymi, będziecie się stykali z ich zachowaniem. Pytam się więc: Jak postrzegacie innych? Z jakim nastawieniem obserwujecie innych?
Wchodzicie do restauracji, a tam siedzą Ludzie. Jedni siedzą przy stołach w większych grupach, może rodzinami i z dziećmi jedzą obiad? Inni siedzą przy stołach dla dwojga. Czasem przy stole siedzą sami mężczyźni, albo same kobiety, gdzie indziej siedzi towarzystwo mieszane. To tylko ludzkie, żeby od razu snuć przypuszczenia na temat tych Ludzi, co wcale nie znaczy, że muszą być wyłącznie negatywne. Po prostu przypuszczacie i szacujecie, nie jest to więc żaden osąd.
Dojrzałość postrzegania innych polega na tym, że wchodząc do takiej restauracji i rozglądając się po Ludziach, celebrujecie ich życie! „Czyż to nie cudowne, że ci wszyscy Ludzie żyją teraz na Ziemi? Że mają dzieci, które prawdopodobnie nigdy nie zaznają, co to wojna? Ach, czyż to nie wspaniałe, że oni teraz są właśnie tutaj? Ciekawe, czy ich dusze się orientują, co się teraz dzieje na świecie? Ciekawe, czy też zauważyli, że zaczynamy myśleć inaczej, czy oni też mnie postrzegają inaczej niż zwykle?”
Zatem to, z jakim podejściem postrzegacie innych, jest oznaką postępu ewolucji. Teraz przestajecie ich osądzać, żywicie wobec nich miłosierdzie, może się nawet na ich widok uśmiechacie, choć ani ich nie znacie, nie słyszycie, o czym rozmawiają, ani nie wiecie, czego w życiu doświadczyli? Zaczynacie się odnosić do innych, jakby stanowili cząstkę was samych, cząstkę całości, całej planety, jednej Rodziny Ludzkiej, czujecie, że sami stanowicie ich cząstkę.
Czy w głębi serca potraficie wczuć się w tego, kto zajeżdża wam drogę i zrozumieć, że być może ma powód, żeby się spieszyć? Sami możecie się nie domyślać, co to takiego, lecz jest to coś dla tego Człowieka bardzo ważnego, coś, co w pełni usprawiedliwia jego zachowanie? Błogosławicie więc mu spokojnie, niewzruszeni jego postępowaniem. Zastanawiacie się tylko, czy i ten ktoś rozumie, że i w jego życiu obywa się ewolucja?
Wiedzcie kochani, że ewolucja świadomości jest zjawiskiem globalnym, obejmującym wszystkich Ludzi, a nie tylko tych, których interesują zagadnienia duchowe. Zainteresowani sprawami duchowymi, w których poczet zaliczam biorących udział w naszym proramie i siebie samego, jesteśmy bardziej zaangażowani w tę ewolucję, gdyż wszystkich nas obchodzi przyszłość tej planety. Każdy z nas jest więc wyposażony w narzędzia, dzięki którym nadejście tej przyszłości tak, jak ją przepowiadali starożytni, można przyspieszyć, albo spowolnić.
Od was zależy, czy przyszłość ta nastąpi szybko, czy powoli, czy będzie jeszcze lepsza od przepowiadanej, jednak jest to przyszłość dla całej Rodziny Ludzkiej i jej nadejście odczuwa każdy żyjący na Ziemi Człowiek. Właśnie dlatego z taką pewnością starożytni mówili wam, że ta przyszłość w ogóle nastąpi, gdyż jest to przyszłość całej Ludzkości, a nie tylko dla religijnych, czy uduchowionych, dla kilkorga szczęśliwych wybrańców. Oto dlaczego ewolucja świadomości jest zjawiskiem naprawdę ważnym.
Pytanie: Jak wam się wydaje, czy inni także to dostrzegają? Jak się wam wydaje, czy inni także się zastanawiają nad tym samym, co wy? Czy nawet już teraz, kiedy kieruję do was te słowa, jacyś socjologowie odnotowują zmiany w sposobie myślenia i zachowania szerokich rzesz Ludzi? A jak sami postrzegacie Ludzi w innych państwach? A jak kiedyś ich postrzegaliście? Co na ich temat mówili wam rodzice? Jeśli się tym sprawom przyjrzeć z bliska, to zauważycie, że pod względem postrzegania innych wszyscy zaczynacie dojrzewać, ewoluować. Postęp ewolucyjny polega na dostrzeżeniu JEDNOŚCI. Wszyscy żyjecie na tej samej Ziemi, żaden z was nie żyje w oderwaniu od całej reszty, wszyscy macie przed sobą tę samą łamigłówkę, rozwiązujecie tę samą zagadkę, macie podobne wyzwania życiowe, jesteście gotowi nieść sobie wzajemnie pomoc, gdyż i tak wiecie, że dacie sobie rady i przez to wszystko przeżyjecie.
Jam Jest Kryon i dokładnie szacuję waszą obecną sytuację, oddaję prawdziwy wizerunek tego, co się obecnie dzieje na świecie.
I tak jest.

środa, 20 grudnia 2023

Rozbrajamy ciemność

 Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „SZUM INFORMACYJNY DEZINFORMACJA MANIPULOWANIE ŚWIADOMOŚCIĄ”

Przekaz Kryona otrzymany 17 października, 2023r
Rozbrajamy ciemność
Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Dlaczego prosimy tych, którzy nas teraz słuchają i czytają, żeby wytworzyli w sobie stan niczym niezmąconego spokoju i ciszy? Najlepsza odpowiedź, jakiej mogę wam udzielić, brzmi tak: Słuchacie mnie teraz w związku z zaistniałą sytuacją jako Ludzie bezpośrednio z nią niezwiązani i możecie wytworzyć w sobie taki niezmącony spokój i ciszę oraz wysyłać je w świat. Na tym polega rola pracownika światła; tak brzmi definicja tego miana: Jest to taka Ludzka Latarnia Morska, która swym światłem naprowadza innych do bezpiecznej przystani.
Chciałbym teraz przed wami coś odkryć i wytłumaczyć: chodzi o definicję słowa dobrzenie. Zwracam się do tych, którzy słuchają mnie częściej: w przesłaniu noworocznym określiłem rok 2023 jako rok odkryć i dobrzenia. Tak, chciałem wtedy go tak nazwać, używając dwóch pojęć, ale ostatecznie wybrałem to ostatnie, dobrzenie. Wy i tak nieustannie coś odkrywacie, a skoro pozwalacie mi określać lata tylko jednym słowem [Kryon się śmieje] postanowiłem ominąć odkrycia. Zamiast więc tego, jak sam chciałem ten rok nazwać, przekazałem wam Dobrzenie, choć tak na dobrą sprawę wy i tak wciąż odkrywacie coś nowego, nieprawdaż? Odkrywacie, że to jeszcze nie koniec, że to jeszcze nie wszystko.
Dobrzenie – Jak więc w ogóle mogłem rok 2023 nazwać rokiem dobrzenia? Niby po czym obecnie dobrzejecie? Zaraz wam to przed wami odkryję. Kochani, niemalże na końcu roku odkryję przed wami znaczenie określenia dobrzenie, gdyż zaistniała obecnie na świecie sytuacja, ma doprawdy głębokie znaczenie.
To tak, jakby ktoś od dłuższego czasu leżał w szpitalu, pogrążony w ciemności śpiączki. Odwiedzacie go tam bądź w innym miejscu, gdzie się takich Ludzi trzyma, pragnąc się dowiedzieć, czy już się wybudził, czy jeszcze nie? Okazuje się, że jeszcze nie, ten ktoś jest wciąż nieprzytomny. Aż tu pewnego dnia, nagle dzwonią do was ze szpitala, że pacjent się budzi. Ten ktoś budzi się ze śpiączki, widać jak pod powiekami zaczyna ruszać oczami, następnie je otwiera i pyta się: „Co się działo, kiedy byłem w śpiączce? Czy coś się zmieniło, czy wydarzyło się coś nowego? Co przegapiłem? A w ogóle to jak długo byłem nieprzytomny?"
Powyższe to przenośny obraz Ludzkości budzącej się z głębokiej śpiączki własnej przeszłości. Zaczynacie budzić się z ciemności nieprzytomności do odkrywania światła a w tym procesie doświadczacie tarć. Światło i ciemność się ze sobą ścierają i właśnie jesteście tego świadkami. Kochani, przecież to nic nowego. Tym, którzy słuchają mnie po raz pierwszy powtarzam, że coś podobnego przepowiadały wam dawno temu ludy rdzenne tej planety. Proroctwa o bieżących czasach wyryte są na skałach.
Żyjecie w dobie precesji równonocy, a według przepowiedni prastarych ludów rdzennych, mają to być czasy wyboru: albo ulegniecie samozagładzie, albo się przebudzicie. Wy się budzicie już od dłuższego czasu. W listopadzie przekażę serię przesłań na temat budzenia się z ciemności i przechodzenia do światła. Niniejsze przesłanie więc można potraktować, jako część pierwszą. W listopadzie więc moje przesłanie do Kręgu Dwunastu będzie się składało z pięciu części.
Oto co się obecnie dzieje. Mówiąc ogólnie Ludzkość zaczyna budzić się do światła, więc ci, którzy są zaangażowani w ciemność są w poważnych opałach. Czyż nie zauważyliście tego sami, że w ciągu bieżącego roku co rusz gdzieś się iskrzyło, choć nikt z was nie oczekiwał, że stanie się coś aż tak niepokojącego, jak teraz. A może się wam nawet wydaje, że ciemność zwycięża? A to zupełnie nie tak. Kochani, ciemność przegrywa i to bardzo zdecydowanie. Wygrywa światło.
Przyjrzyjcie się temu, jak w przeszłości, jakieś 50 czy 80 lat temu, reagowało się na wieść o wybuchu wojny? Wtedy jedno państwo deklarowało wojnę, a pozostałe wybierały strony — polaryzowały się — ruszały do walki i wynikała z tego następna wojna światowa. W przypadku obecnie zaistniałej sytuacji jest jednak inaczej. Lokalne konflikty zbrojne wybuchające w różnych stronach świata wcale nie zmuszają resztę świata za opowiedzeniem się po czyjejś konkretnej stronie. Zamiast tego, zmuszają do obrania jednej: tej miłosiernej. Świat więc, zamiast się polaryzować mówi sobie tak: „Jak do czegoś takiego doszło? My się nie będziemy w to angażować!”
Och, kochani, przecież dobrze wam wiadomo, że coś się dzieje, kiedy nawet neutralna Szwajcaria przestaje być neutralna! Och, Europejczycy dobrze wiedzą, że sprawy się zmieniły, że nie opowiadacie się za żadną ze stron, nie zaciągacie się do wojska, mówiąc: Staję po tej czy tamtej stronie i idę walczyć! Obecnie takiej polaryzacji nie widać, gdyż jej rzeczywiście nie ma.
Obecnie całe to wielkie okropieństwo stwarzają stosunkowo niewielkie grupy, a to stanowi prawdziwą różnicę. Jeśli macie ochotę tym grupom się przyjrzeć zauważycie, że wszystkie mają ze sobą coś wspólnego. Wszystkie chcą was cofnąć 50 czy 80 lat wstecz, do dobrze znanych wam czasów waszych dziadków.
Im się to jednak nie uda, choć na świecie wciąż są tacy, którzy wierzą w zwycięstwo, gdyż są w ciemność silnie zaangażowani. Jak to nie raz przypominam i teraz też proszę Lee, żeby wam jeszcze raz powiedział: jeśli sami uwierzycie w beznadziejność obecnej sytuacji i opanuje was lęk, to oni wygrają.
Tak, wiem, że nie chcecie tego słuchać, ale zaistniałej sytuacji należało się spodziewać. Wiem, wiem, nie chcecie tego słuchać, mówicie, że ta sytuacja wcale nie musiała być aż tak okropna. Ludzie są obdarzeni wolnością wyboru wobec spraw, które od zawsze były trochę niezrównoważone. Pozwólcie więc, że zapytam: Matki, ojcowie, gdziekolwiek na świecie byście mnie teraz nie słuchali, czego -może nawet nieświadomie — nauczacie swoich dzieci o sąsiadach, o Ludziach w innych krajach?
Odpowiem wam tak: Dopóty, dopóki uczycie je kogo mają nienawidzieć oraz dlaczego, to będziecie wywlekali przeszłość udowadniając im, dlaczego mają nienawidzić, rodząc tym samym beznadzieję. Matki i ojcowie, gdybym mógł wam coś poradzić, to powiedziałbym tak: Zwracajcie uwagę na słowa, na to, czego uczycie swoje dzieci. Owszem, możecie ich uczyć historii, ale pokażcie także, że można ją przekształcić, zamiast od wieków powtarzać to samo. Tę historię można zatrzymać tu i teraz.
A teraz rada dla całej Ludzkości: Obierzcie sobie innych, młodszych przywódców [Kryon się śmieje] i zróbcie to z wolnego wyboru, głosując na młodszych, gdyż Ludzie młodsi są mniej nasiąknięci historią od tych, którzy rządzą wami teraz. Wiele da się uczynić obecnie, żeby załagodzić wynikłą sytuację, żeby szybciej osiągnąć zwycięstwo. Zwycięstwo oznacza pokój. Nie chodzi mi o militarne zwycięstwo. Chodzi mi o zwycięstwo świadomościowe, jest to rodzaj zwycięstwa, którego sami pragniecie, którego pragnę dla was i ja. Jest to rodzaj zwycięstwa, którego pragnienie sprawia, że mnie teraz słuchacie.
Chcę wam coś zaproponować. W ONZ-cie sugerowałem już wiele spraw, gdyż przemawiałem tam siedem razy. Oczywiście z tych sugestii wszyscy się śmieją, ponieważ są niepraktyczne, idą na wspak utartym zwyczajom, brak im politycznej ogłady i stąd nikt ich nie wziął do serca. Teraz jednak mam dla was propozycję, którą ktoś weźmie do serca i się doń zastosuje. Może nie jest to najlepsze rozwiązanie, lecz może sprawić, że na zaistniałą sytuację spojrzycie bardziej dobroczynnie. Wszyscy przecież chcecie coś z nią zrobić. Powiadam wam, że energia miliarda Ludzi skupionych na tej samej, dobroczynnej i miłosiernej myśli doprawdy może nań wywrzeć głęboki wpływ. Wasze myśli przecież odmieniają jakże wiele. Kwestia więc tylko polega na tym, jak ten miliard zebrać razem? Tak, was się może w tym samym czasie zebrać miliard albo nawet i więcej, jeśli podejdziecie do tego odpowiednio.
Niech to będzie jakiś nowo ustanowiony Światowy Dzień Pokoju, ale nie chodzi o cały dzień, tutaj chodzi o 4 minuty dla Pokoju. Wszyscy, którzy mogą się na te 4 minuty zatrzymać, nawet jeśli w tym celu muszą wstać w środku nocy, niech tak uczynią. Niech na cztery minuty się zatrzymają, powyłączają wszystkie środki masowego przekazu i czas ten poświęcą na spojrzenie na Ludzkość tak, jak Ją postrzega sam Bóg. Kochani, przecież według wszystkich światowych religii Bóg postrzega was tak samo. Zatem tych w opałach zobaczcie tak, jak ich widzi Bóg, kochajcie ich tak, jak Bóg ich kocha. I koniec. I to wszystko.
Wcale nie trzeba im wmawiać doktryn religijnych ani tego, co sami uważacie, że im teraz najbardziej potrzeba. Wystarczy, że podczas tych 4 minut popatrzcie na nich tak, jak ich widzi Bóg, gdyż On pragnie dla nich tego samego, co wy. Źródło Swórcze, Duch, Bóg, czy jakkolwiek inaczej chcecie to nazwać, jest dostępne wam wszystkim. Coś takiego można stworzyć, ktoś mógłby coś takiego zorganizować, a kiedy cała planeta zacznie się na tym skupiać, to obudzi resztę śpiących. Jest to coś doprawdy głębokiego i sam chciałbym się do tego przyłączyć.
Oczywiście niektórzy mi zaprzeczą ze względu na niezgodność doktryn, ale czas najwyższy na doktrynalne odprężenie. Tutaj chodzi o 4 minuty, podczas których wysyłacie pokój. Co wasz Bóg mówi o pokoju? Wasz Bóg mówi tak: „Wysyłajcie go, dzielcie się nim, okazujcie jego znak!” Nieważne, czy ktoś jest muzułmaninem, żydem, czy chrześcijaninem, czy kim innym. Tak czy inaczej, wyznajecie wiarę w tego samego Boga. A jak Bóg patrzy na to, co czynicie teraz?
Zaprawdę powiadam wam, że pora pewne sprawy zmienić i to się robi właśnie tak. Macie już niejeden dowód na to, że koherentna, grupowa świadomość odmienia tok spraw w różnych zakątkach świata. A co się stanie, jeśli grupa miliarda Ludzi zatrzyma się na cztery minuty? Liczba cztery to dzielnik liczby dwanaście i symbol struktury Wszechświata. Wszechświat się opiera na systemie dwunastkowym. Cztery minuty. Zatrzymajcie się na cztery minuty i podczas nich wysyłajcie pokój, czyli to, co sami macie. Niektórzy ze słuchaczy odpowiedzą mi: „To nic nie da”. Jeśli jesteście takiego zadnia, to nie znacie wyników najnowszych badań naukowych. Waszej uwadze umknęły ogromne zmiany w zbiorowej ludzkiej świadomości, której dobrostan innych przestaje być obojętny. Ludzi coraz bardziej zaczyna obchodzić los innych, mają do nich coraz troskliwsze podejście.
Powiadam więc wam, że planeta budzi się z głębokiej śpiączki, budzicie się z ciemności. To, co się teraz przedstawia waszym oczom, wcale nie musi się ciągnąć długo. Historia wcale nie musi się powtarzać.
Teraz ujmę to w następujące słowa: Co widać, może okazać się ostatnim bojem. Kiedy Ludzkość przekona się, że wojna i tym razem niczego im nie dała, że wojna nigdy niczego tak na dobrą sprawę nie rozwiązuje, to obecny konflikt zbrojny może być tym ostatnim. Kiedy tak się stanie, to wtedy wszystko się zacznie zmieniać. Kiedy Ziemia stanie się miejscem bezpiecznym i nadającym się do życia w trwałym pokoju, będzie się tutaj robiło coraz bezpieczniej, to otrzymacie wynalazki, na które czekacie, a które pomogą wam w hodowli żywności, produkcji prądu elektrycznego i w dostawie wody pitnej. O czym mowa to epokowe odkrycia i wynalazki, które jak dotąd nie przyszły wam do głowy, gdyż czekacie tylko, kiedy przestaniecie ze sobą walczyć.
Jam Jest Kryon i co widzę, to wielowymiarowa Ziemia. Widzę umykające waszym oczom energie, które tylko czekają, żeby się ujawnić dopiero wtedy, kiedy tutaj będzie bezpieczniej. Przecież o tych sprawach opowiadam wam już nie od dzisiaj. Ziemia ma w sobie źródło światła, którego nie da się zgasić, stąd ciemność wciąż staje z nim do walki, gdyż dla niej jest to walka o byt. Ale ona tę walkę przegra.
Pozostańcie ze mną. Cztery minuty. Kto z was coś takiego zorganizuje? Przecież to jest możliwe. Już czas na coś takiego. Jestem w was wszystkich i w każdym z osobna zakochany. Od dawna wam o tych czasach opowiadam, dawno już wam ich nadejście przepowiadałem. A teraz chodźcie, uczyńmy tak, żeby je skrócić!
I tak jest.

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...