Strony

poniedziałek, 26 marca 2018

List od Ducha i "Sekret"

Zdjęcie użytkownika Aneta Skarżyński.


List od Ducha

Kochani,

Czy słyszycie jak mówię dziś do was, że was kocham?
Kocham was.
Nigdy nie było ludzi takich jak wy, ani razu na waszej planecie Ziemia.
Jakim błogosławieństwem jesteście!
Często mówicie, że jesteście duchem mającym ludzkie doświadczenie,
a Ja wam mówię, że ta ostatnia tożsamość już wam dłużej nie służy.
Jesteście duchem mającym duchowe doświadczenie w formie ludzkiej istoty. W ten sposób JA JESTEM bliski doświadczenia czasu na waszej Ziemi,
na który czekałem bardzo długo.
 I wy także jesteście tego bliscy.
Wiem, że wielu z was jest niepewnych, kiedy obserwujecie jak to, co znajome znika wam z oczu.
Nie bójcie się, sprawy zostały pomyślane tak,
żeby owoce waszego ziemskiego doświadczenia
ukazały się na końcu waszej podróży z ludzką naturą,
podobnie jak kończy się podróż gąsienicy zanim się przeobrazi
i zamieni w motyla
Wielu z was jest już nieodwołalnie bliskich zmiany, łącznie ze zmianą DNA (ponieważ jesteście w stanie to zrobić), by wznieść się na poziom,
który był nie do osiągnięcia dla waszych poprzednich jaźni.
Wielu spośród was czekają niespodzianki i dary życia, jeśli jesteście gotowi wsłuchać się głęboko w zachętę ze strony Duszy i podjąć działanie.
W tym czasie wielkich zmian, moi kochani, przekażcie z najlepszą intencją
 w Moje ręce wszelkie lęki, jakie się pojawią, i delikatnie się poddajcie. Poproście Mnie, bym przetworzył wasz lęk w zaufanie, a następnie pójdźcie za Moim przewodnictwem, kiedy prowadzić was będę naprzód.
Idźcie za Mną, a ja pomogę wam przypomnieć sobie, co macie wiedzieć,
i zapalę wasze serca.
Nie zapominajcie, że jesteśmy partnerami w waszym budzeniu się.
Kiedy się budzicie, budzicie więcej ze Mnie w was.
Poczujecie Moje poruszenia w waszym sercu. Posiedźcie ze mną chwilę. Porozmawiajcie ze Mną, a ja będę rozmawiał z wami.
Będziemy ze sobą rozmawiać o Prawdzie.
Wielu z was pyta, kiedy w pełni się obudzicie,
lub też czy w ogóle w pełni się obudzicie.
Pozwólcie, że powiem wam, kiedy pojawia się przebudzenie.
Pojawia się wtedy, kiedy wasza Dusza odczuwa przesyt materialnym życiem
i jest nakłaniana przez głęboką wewnętrzną potrzebę do odkrycia
głębszych prawd o swojej tożsamości.
Przebudzenie się pojawia, gdy stajecie się wystarczająco śmiali,
by odbiec od myśli o tym, jak powinniście żyć i jak wybierać,
by żyć z serca chwila po chwili.
Przebudzenie się pojawia, kiedy na nowo zafascynuje was tajemnica życia,
Przebudzenie pojawia się, kiedy Światło Duszy zaczyna przenikać
waszą osobowość i jej egoistyczne potrzeby.
Duszy nie interesują wasze dramaty i iluzje ziemskiego planu.
To właśnie Dusza niszczy wszelkie iluzje, jakie jeszcze pozostają
w waszym życiu i rządzą w nim.
A czyni to dlatego, ażeby zrobić miejsce dla siebie i w pełni wstąpić
do świątyni waszej istoty, która jest domem dla waszego życia i dla Mnie.

Nic nie dzieje się na zewnątrz was, wierzcie Mi, kochani.
Nie jesteście ofiarami czegokolwiek.
 Wszystko dotyczące waszego życia inicjowane jest wewnątrz was
w określonym celu. Zwróćcie na to uwagę.
Jesteście prowadzeni ku pełnemu chwały miejscu.
Pamiętajcie, że jestem z wami tutaj stanowiąc Jedność z wami.
Zamknijcie oczy, zapukajcie do serca i poczujcie moje dotknięcie.
Mówcie do Mnie i słuchajcie Mnie, byśmy razem przyzywali Duszę, prowadząc ją tam, gdzie przynależy.
Dusza długo czekała, ażeby zająć właściwe miejsce w waszym życiu. Nie potrzebuje ona niczego z zewnętrznego świata.
Używa zewnętrznego świata tylko po to, żeby na nim realizować swoje pasje, dawać i otrzymywać miłość, i służyć.

Prawdziwym celem waszej ludzkiej egzystencji, kochani, jest ewolucja Duszy. Codziennie Dusza dosłownie walczy w waszym imieniu z niższą naturą,
ażeby siebie umieścić w waszym wnętrzu.
Kiedy czujecie wewnętrzny niepokój, wiedzcie, że to Dusza
naciera na waszą osobowość i śmiertelny umysł,
ażeby obydwoje zdominować.
Niewiele odbiega to od procesu powstawania perły wewnątrz muszli małża, pobudzanego przez ziarnko piasku, które na koniec przybiera kształt pięknego klejnotu. 
 i niezrażeni już więcej przez logiczny umysł, staniecie się jak dziecko zafascynowane nakrapianą bied Kiedy to zjawisko ma miejsce wymaga ono waszego wsparcia
w tym momencie.
Dusza prosi was, żebyście zaprzeczyli świadomości biedy, bez względu na zewnętrzne przejawy. Nie stanowicie o światowej ekonomii,
a więc, proszę, nie uważajcie, że to jest wasz ciężar
 i nie identyfikujcie się z tym.
Jesteście bogaci ponad wszelką miarę.
Szukajcie swojego bogactwa, a ono rozkwitnie.
Dusza prosi was, żebyście otoczyli samych siebie miłością raz na zawsze całym sercem.

Prosi was, żebyście już dłużej nie zaprzeczali
waszemu zdrowiu i kompletności,
 gdyż to, na czym się wciąż skupiacie, to wasze niedoskonałości.
Nie macie żadnych niedoskonałości.

Jesteście arcydziełem w trakcie stawania się na podobieństwo dzieła sztuki. Pozwólcie, żeby ten proces się dział, kochani,
 nie osądzajcie każdego dotknięcia pędzla.
Jesteście uczynieni na Mój obraz i podobieństwo. Doskonali.
Nie ma w was niczego niewłaściwego,
czego mocna dawka miłości do Siebie by nie skorygowała.
Dusza prosi was, żebyście praktykowali spokojną akcję, nie reakcję.
 Co więcej, żebyście praktykowali zauważanie, po prostu zauważanie,
 i z tego punktu wykonywali spokojne posunięcie.
Wasza Dusza czuje się świetnie w stanie stabilności i równowagi.
Dusza prosi, żebyście w chwili lęku skonfrontowali się z myślami,
które ten lęk wywołały, i zapytali siebie, czy to prawda was odwiedziła.
Jeśli nie, a będziecie to wiedzieć, gdyż poczujecie to w ciele, przekażcie nieprawidłowe myślenie Mnie, a ja ofiaruję wam Prawdę. Słuchajcie.
Nie zastanawiajcie się nad następnym krokiem.
 Zamiast tego pomyślcie nad Tajemnicą, w której jesteście ze Mną. Współdziałajmy na tej ścieżce fascynacji i zachwytu,
które wzniosą was po spirali wzwyż, pozostawiając za wami to,
co przyziemne i przewidywalne.
Pozwólcie, żeby Tajemnica waszej nowej rzeczywistości
sama siebie kształtowała bez udziału waszej kontroli
i uwolniła was od mentalności przetrwania.
Dajcie sobie szansę rozkwitania, a nie tylko przetrwania.
Jesteście zdolni do tego bez wydania na to jednego grosza.
Będziecie oddychać oddechem Stworzenia, jak nigdy przedtem,
gdy stwierdzicie, że oto nie jesteście na uwięzi przetrwania,
nie musząc już nigdy więcej kontrolować, manewrować i manipulować każdym zwrotem w życiu.

Kluczem jest pozostawanie w ciszy dłużej niż jedną chwilę, ażebyście byli
w stanie Mnie usłyszeć i poczuć prawdę o tym, że nie jesteście sami,
 i że jesteście prowadzeni na każdym kroku w waszej drodze.
Wasza Dusza w całej swojej chwale czeka z przejęciem na to,
by współdziałać z wami na poziomie duchowego człowieka.
Odłóżcie książki, dajcie odpocząć intelektowi, powstrzymajcie się od chęci dowiadywania się czegokolwiek - po prostu otwórzcie serca
 i bawcie się z waszą Duszą.
Pozwólcie wkroczyć Duszy.
Sprawcie, żeby wasza niższa natura przestała istnieć.
Jesteście bezpieczni. Nigdy was nie opuszczę. Nie mogę.
Wy i Ja nigdy nie możemy się rozstać. Pamiętajcie o tym.
I pamiętajcie, co to dla was znaczy.
Kocham was i potrzebuję, żebyście kochali siebie właśnie teraz.
To wasza miłość dla waszej wyższej Jaźni, Duszy i Mnie
przeprowadzi was przez ucho igielne, z jednego świata do innego, nietkniętych.

Jesteście Tym, na kogo czekaliście, kochani. Słyszeliście o tym wcześniej, usłyszcie to teraz w swojej głębi i nie dyskutujcie nad znaczeniem tego. Pozwólcie wkroczyć waszej prawdziwej Jaźni i działajcie celowo.
Przekaz w oryginale ma tytuł „Message From Spirit"
Zanotowała Maureen Moss z World Puja Network

18.04.2009 r.

"Sekret"



DR JOE VITALE

Myśli wysyłają magnetyczny sygnał, który przyciąga do
Ciebie ich odpowiednik.

„Dominująca myśl albo nastawienie mentalne jest magnesem, prawo zaś stanowi, że podobieństwa się przyciągają, a zatem nastawienie umysłowe przyciąga to, co odpowiada jego naturze".

Myśli są magnetyczne i mają własną częstotliwość. Kiedy myślisz, Twoje myśli zostają wysłane we Wszechświat i magnetycznie przyciągają wszystko, co jest podobne i odznacza się taką samą częstotliwością. Wszystko, co zostało wysłane, powraca do źródła. A źródłem jesteś Ty.
"SEKRET"

Pomyśl o tym w ten sposób: rozumiemy, że wieża transmisyjna jakiejkolwiek stacji telewizyjnej nadaje program na określonej częstotliwości, która jest przekształcana w obrazy widoczne na ekranie Twojego telewizora. Większość ludzi nie pojmuje, jak to działa, ale wiemy, że każdy kanał ma swoją częstotliwość i że gdy na nią wchodzimy, widzimy na ekranie swojego telewizora obrazy. Wybieramy częstotliwość poprzez wybór kanału i wtedy otrzymujemy obraz nadawany na tym kanale. Jeśli chcemy zobaczyć coś innego, zmieniamy kanał i dostrajamy się do innej częstotliwości.
Jesteś ludzką wieżą transmisyjną, a nawet więcej - jesteś potężniejszy niż jakakolwiek wieża telewizyjna stworzona na Ziemi. Jesteś najpotężniejszą wieżą transmisyjną we Wszechświecie. Twoja transmisja tworzy Twoje życie i tworzy świat. Częstotliwość, na której nadajesz, sięga poza miasta, poza kraje, poza granice świata. Odbija się echem w całym Wszechświecie. I przekazujesz tę częstotliwość własnymi myślami!

Obrazy, jakie otrzymujesz w wyniku transmisji swoich myśli, nie ukazują się na ekranie telewizora - to obrazy Twojego życia! Twoje myśli tworzą częstotliwość, przyciągają podobne rzeczy na tej częstotliwości, a te z kolei powracają jako obrazy Twojego życia. Jeśli chcesz w nim cokolwiek zmienić, zmień kanał i częstotliwość, zmieniając swe myśli.

„Wibracje sił umysłowych są najdoskonalsze, a tym samym najpotężniejsze spośród wszechrzeczy" .

niedziela, 25 marca 2018

Wasze zadanie - oddzielić siebie od tego świata i pozwolić Bogu przebywać w was.

Zdjęcie użytkownika Marek Kaszuba.
Pan Majtreja


JESTEM który JEST Majtreja, przychodzący do was przez tego posłannika.
 JESTEM który JEST przyszedłem na spotkanie o tym, jak w zbliżającym się czasie będą rozwijać się dalsze wydarzenia na Ziemi.
Nie jest tajemnicą, że liczni z was przechodzą poświęcenia pod moim bezpośrednim kierownictwem. Możecie uświadamiać to sobie swoją wewnętrzną świadomością lub nie. Ale ja stanę się przyszłym Buddą, i przygotowuję was do zbliżającej się epoki. Jesteście wojownikami Majtrei. Przygotowuję was na wewnętrznych poziomach, a wy przechodzicie moje wtajemniczenia.

Jak odróżnić wymagania, które podaję moim uczniom od wymagań innych Mistrzów?
Wiecie, że większość Mistrzów daje wam wtajemniczenia na określonych promieniach, i oni odpowiadają za wasze uczenie się określonych Boskich cech, właściwych danym promieniom.

Moi uczniowie przeszli już naukę na siedmiu podstawowych promieniach i przeszli większą część wtajemniczeń na tajemnych promieniach.

JESTEM który JEST Mistrz, dający wtajemniczenie na tajemnych promieniach.
Przygotowuję swoich uczniów do mojej obecności w nich. Słyszeliście proroctwa i wiecie, że przyjdzie epoka Majtrei. Wszyscy czekają przyjścia Majtrei.

I nadszedł czas dać wam naukę, dotyczącą mojego przyjścia. Razem z moimi uczniami powinienem przygotować swoje przyjście na Ziemię we wcieleniu. Nie mogę przyjść na Ziemię uprzednio nie przygotowując swego przyjścia.

Przygotowuję sobie drogę przez swoich uczniów, przez tych, którzy przygotowali swoje świątynie do mojej w nich obecności. Mogę być obecny tylko w tych moich uczniach, którzy na tyle przygotowali swoje świątynie, że mają otwarte czakry siedmiu podstawowych promieni, jak i czakry tajemnych promieni. W ich świątyniach mogę być obecny.
Są to ludzie nowej rasy, oni już przychodzą na Ziemię. Są to mi ludzie, moi uczniowie, którzy przechodzili wtajemniczenia pod moim kierunkiem na przestrzeni wielu tysięcy lat. Moi wybrani i wierni.

Przychodzę przez moich uczniów, przez tych, którzy pozwalają mi przebywać w swoich świątyniach, a ja przygotowuję drogę do swojego wcielenia na Ziemi.

Nie mogę przyjść, kiedy w swojej świadomości nie jesteście gotowi mnie przyjąć. Dlatego, jedynym, co przeszkadza mojemu wcieleniu się na Ziemi staje się poziom waszej świadomości.

Dlatego ja z radością przychodzę na Ziemię przez tych, którzy chociażby nie na długo pozwalają przebywać mi w ich świątyniach. Przez ich ciała ja zaznajamiam się z sytuacją na Ziemi.

Jeszcze dużo lat upłynie, nim będę mógł przyjąć pełne wcielenie na Ziemi i ukazać się w pełnym blasku swojej potęgi.
Od każdego z was, znajdującego się we wcieleniu zależy termin mojego przyjścia i termin mojego wcielenia.

Są kosmiczne terminy, i termin mojego przyjścia jest już bliski. Bliski jest według kosmicznych miar, ale dostatecznie daleki, jeśli zmierzyć termin mojego przyjścia ziemskimi miarami.

Przyjdę, kiedy większość ludzkości, żyjącej na Ziemi, zdolna będzie przyjąć moje przyjście. A stanie się to nie wcześniej, jak ludzkość świadomie pożegna się z nierzeczywistą częścią siebie samej, wyzwoli się od swojego ego, swojej zwierzęcości, która panuje nad nią, którą owładnęła nią i eksploatuje setki tysięcy lat.

Powinniście zrzucić z siebie, co zwierzęce. Powinniście walczyć ze zwierzęciem swojego zmysłowego umysłu i zwierzęcych instynktów. Powinniście zwyciężyć. Ci z was, którzy ocaleją w bitwie, ci, którzy odniosą zwycięstwo nad nierealną częścią samych siebie, powitam jako wojowników- zwycięzców. Obiecuję, że powitam każdego z was, moich wojowników - zwycięzców i pogratuluję odniesionego zwycięstwa.

Ale, do czasu, zanim termin nie nadszedł, macie czas.

Przyszedłem przypomnieć moim wojownikom o tym, kim oni w istocie są. Liczni z was znajdują się w nieodpowiednich dla wojowników miejscach. Przyszedłem przypomnieć wam, że wibracje otaczającego was świata wciągają was na podobieństwo bagna.

Niebezpieczeństwo znajduje się w tym, że początkowo powoli poddajecie się wibracjom otaczającego was świata. Wasz energetyka trochę się obniża. I nawet tego nie zauważacie. Ale już zaczynacie osuwać się swoją świadomością w dół. I stopniowo grzęzawisko światowej świadomości coraz głębiej i głębiej was wciąga. I już nie możecie odróżnić Światła od ciemności, dobra od zła.

Wszystko, co jest z tego świata staje się wam wrogie. Wszystko, co należy do otaczającego świata i to, co uznano w waszym świecie za prestiżowe i służy przedmiotom pożądań i celów milionów ludzi, staje się tym, czego powinniście się wyrzekać. A jeśli trudno wam wyrzec się otaczającej was iluzji, przebywając wewnątrz niej, postępujcie tak, jak postępowali starcy, jogini w wszystkich czasach.

Oddzielajcie siebie od waszego świata na ile to możliwe. Twórzcie wspólnoty i osiedla oderwane od otaczającego was świata. Niech wspólnoty te służą jako kamerton dla waszych dusz.

Człowiek, próbujący pełnowartościowych Boskich wibracji, znajdując chociażby nawet krótkotrwałe okresy w takiej wspólnocie Ducha, będzie zdolny w ciągu roku rozpoznawać wrogie wibracje otaczającego świata i uchronić się od nich.

Waszym zadaniem staje się oddzielenie siebie od wibracji otaczającego świata na tyle, na ile jest to możliwe. I wtedy, kiedy wzmocnicie się, że będziecie mogli przeciwstawiać się tym negatywnym wibracjom świata, będziecie mogli iść w świat. I nic, co znajduje się poza wami, nie będzie mogło zrobić wam krzywdy. Dlatego, że sam Bóg przebywa wewnątrz was.

Kiedy możecie przez długotrwały czas podtrzymywać w czystości swoją aurę i czakry, stajecie się naczyniem, w którym może przebywać Bóg. Gdy nie macie skazy wewnątrz siebie, nie ma niczego na świecie, co może wam zaszkodzić. Jesteście jednością z Bogiem. Kto ośmieli się wam przeciwstawić?

Jeśli nie macie niczego od tego świata wewnątrz siebie to, jakby kto nie dążył do zrobienia wam szkody, to mu się to nie uda.
Dlatego, że jesteście czyści i z wami jest Bóg.

I wszystkie ciosy, skierowane przeciwko wam, odbiją się od waszej aury i obalą waszych wrogów. I wszystkie działania na fizycznym planie obrócą się przeciwko waszym wrogom. Ale wy nawet nie będziecie zauważać waszych wrogów. Dlatego, że nie macie wrogów. A ci osobnicy, którzy wypróbowują na was wrogie uczucia, zasługują tylko na litość. Oni popadli w taką pychę, która zmusza ich walczyć z samym Bogiem.

I tak, wasze zadanie - oddzielić się od tego świata i pozwolić Bogu przebywać w was.

Nie macie innego zadania w tym czasie, uwierzcie mi.

Przyjdę do waszego świata tylko wtedy, kiedy świadomość większości ludzkości będzie gotowa do mojego przyjścia, kiedy ludzkość będzie oczekiwać mnie. Jeśli przyjdę przed terminem, to nikt z was nie uzna mnie, dlatego, że wasze oczy nie będą mogły dojrzeć mnie, a wasze uszy nie będą mogły mnie usłyszeć.

Dlatego przygotowujcie swoje świątynie na moją obecność, przygotowujcie swoje świątynie na obecność innych Mistrzów, przygotowujcie swoje świątynie na obecność Boga w was. Wszystko jest Bogiem i wszyscy, którzy nie zamierzają w swojej świadomości poddać się prawom tego wszechświata, poddać się Woli Boga, niech wiedzą o tym, że niewiele już dla nich zostało czasu przebywania w tym świecie.
Tak i sam ten świat wkrótce będzie przeobrażony do niepoznania dzięki waszym staraniom i dzięki waszym osiągnięciom.

Dziękuję wszystkim wojownikom Pana Majtrei, znajdującym się obecnie we wcieleniu, a słyszącym mnie teraz.

JESTEM który JEST Majtreja

sobota, 24 marca 2018

USUNĄĆ OGRANICZENIA

 Zdjęcie użytkownika Witek Tylkowski.
TEMATY PRZEKAZU:

Otwarcie na nieznane. Pokochać przeszkody.
Jak się stać kanałami dla boskiej Jaźni.
Dialog i postrzeganie jako instrumenty kreacji.

Jak zachodzi komunikacja z Istotami Światła - podanie definicji w celu dopuszczenia Nowego - rozmawianie z problemem, pokochanie go i przez to opanowanie iluzji ograniczenia.


            Ludzkość budzi się ze swojego snu do następnego poziomu świadomości. Jesteśmy z wami w tym konkretnym momencie. Pozdrawiamy was, kochani, i gramy z waszą Jaźnią, ażeby dostarczyć wam wiadomości. Chcemy byście wiedzieli, że oddajemy wam honor, i że jesteście szanowani za waszą służbę. Przyjemnością jest rozmawiać z wami, rozmawiać na każdym poziomie z Jaźnią kogoś, kto podjął się wielowymiarowej podróży.
            Rozmowa jest rzeczą prostą.         
            Chcielibyśmy bliżej objaśnić tę ideę. Miłość, która jednoczy dwie istoty, daje każdej z nich rozumienie tej drugiej. Jeśli dwie istoty współbrzmią ze sobą, to rozmowa je przemieni, innymi słowy usunie ona z nich podstawowe ograniczenia, jakie w sobie utrzymywały i spowoduje poszerzenie ich percepcji. Ofiarowanie sobie miłości, odczuwanie bliskości, oznacza stworzenie nowego poziomu tożsamości: system się wzmacnia. W ten sposób, gdy mówimy, że jesteśmy z wami, i mówimy, że was kochamy, nasza istota jest z wami, i staje się niemożliwe rozróżnienie kto jest kim. Rozumienie drugiego jest stawaniem się nim. Na tym polega zasada Jedności, to, co tworzy harmonijną jedność różnorodnych systemów złożonego wszechświata.
            Gdy czytacie, gdy rozmawiacie z nami i otwieracie się na rzeczywiste brzmienie naszej miłości, dajecie sobie możliwość dowiedzenia się w pogłębiony sposób, kim jesteście. Dlatego mówimy: otwórzcie się na otrzymanie wiadomości, włączcie nas w swoje istnienie, wdychajcie jedność, ofiarujcie nam miłość wyższej Jaźni, a otrzymacie naszą. Czy chcecie wiedzieć, jak stać się sobą? Kiedy pozwolicie miłości, by stała się waszą rzeczywistością, gdy rozwiniecie siebie w Wyższą Istotę, nadacie formę waszemu potencjałowi. Miłość połączy was ze Wszystkim. Nie danie sobie miłości tworzy ograniczenia i określa je.
            Dlatego też, bracia, będąc po drugiej stronie zasłony, kosmicznej gry, która ukazuje swoją potrzebę Jedności - nie jesteśmy niczym innym, jak waszą rozwiniętą i kochaną istotą. Nie bądźcie zaskoczeni: wasze marzenie - a więc stanie się tym, czym jesteście - jest tu obecne. Nie iluzja, ale prawda Istnienia. Stanie się Prawdą jest waszą drogą, a naszą rolą, jaką mamy do odegrania, jest usunięcie zasłony. To prawda, która staje się wami. My jesteśmy waszą Jaźnią tuż za progiem, my jesteśmy waszą wolnością. Kochani, chcielibyśmy, żebyście pojęli - i to nie tylko waszym umysłem, że wzywamy was jako wasza przyszła jaźń, pełna ufności i nadziei, i że zwracamy się do waszego serca. Widzimy tylko to: idziemy z wami i pozwalamy wam dostrzegać waszą własną potrzebę otwarcia siebie na życie.
            W chwili obecnej razem kultywujemy iluzję, że jesteśmy waszymi starszymi braćmi, ale jest ona wątła już od samego początku. Nie mówimy, że tak nie jest, ale między nami i wami otwiera się coś więcej: stajemy się waszym kochającym odzwierciedleniem. Czy pojmujecie, jak trudne jest objaśnienie siebie, określenie siebie, ocenienie siebie? Usuwając ograniczenia, osiągacie jedność. I my sugerujemy wam pójście tą drogą. Bądźcie świadomi: wasza jaźń staje się częścią nas w tej chwili, gdy słuchacie i uczestniczycie. Jesteśmy z wami jako wy. Widzimy was czytających i uczestniczących. Pamiętajcie: ani wy, ani my nie mamy żadnych ograniczeń, to sposób postrzegania nas hamuje i manifestuje w rzeczywistości to, co myślimy.

JAK POSTRZEGASZ, TAK  TWORZYSZ

            A oto jak możecie manifestować to, czego pragniecie: musicie się nauczyć postrzegać we właściwy sposób, innymi słowy, bez włączania iluzji, która powoduje, że wierzycie, iż to, czego pragniecie, jest od was odległe i że istnieją ograniczenia, które separują was od waszych pragnień. Iluzja polega na przekonaniu, że to czego pragniecie jest daleko, że nadejdzie jutro, za rok, albo wtedy, gdy będziecie gotowi. To, na co macie nadzieję, połączy się z wami, gdy o tym pomyślicie i stanie się częścią waszej rzeczywistości natychmiast. Jeśli patrzenie i rozumienie jest dla was aktem miłości, wówczas potwierdzacie, że jesteście tym, czego pragniecie. Nie ma żadnej odległości w miłości. Zależnie od tego, co czujecie w waszym wnętrzu - zdolność lub brak zdolności uwierzenia w tę prawdę - to przeszkoda wewnątrz was uniemożliwia zamanifestowanie się tego, czego pragniecie.
            W chwili, gdy jesteście z tym, czego pragniecie i spoglądacie na to z miłością, generujecie potężną siłę, która pozwala dialogowi między wami a waszym pragnieniem zainicjować przejawienie się. Wiemy, co sobie myślicie: „Próbowałem tego, ale to nie zadziałało!" Musicie wiedzieć, że samo pragnienie to za mało. Energią, która przenosi góry, która przenosi uwagę stąd tam, i realizuje manifestację, jest JEDNOŚĆ, święty akt stawania się tym, na co patrzycie - JEST NIĄ MIŁOŚĆ. Nie mówimy tu o sentymentalnym uczuciu czy owej grze, mylonej z miłością, którą nazywacie sympatią, namiętnością, uwodzeniem. Kochać znaczy być miłością w pełni świadomą. To mieć udział w ŻYCIU. To bycie z istnieniem, w pełni. A zatem przejawiać z miłością oznacza ekspansję waszej istoty łącznie z właściwością, którą chcecie zamanifestować. Materialny aspekt tego pragnienia jest tylko pewnym poziomem aktu kreacji.
            Czy chcecie zamanifestować dostatek w swoim życiu? Zacznijcie więc być świadomymi tego, jak wielkie powodzenie przejawiacie już każdego dnia. Czy dostrzegacie to? Manifestujecie dostatek, kiedy włączacie go w swoją świadomość, widzicie go i odczuwacie jako rzeczywisty, a widząc go uświadamiacie go sobie z miłością. Czy potrzebujecie czegoś, czego wam brakuje? To wejdźcie z tym w kontakt z miłością w sercu, a nie z oczekiwaniem, nie z potrzebą - uważajcie to za część siebie. Musicie włączyć brakujący aspekt poprzez świadomość posiadania tego i czynienie tego rzeczywistym w swoim sercu. Musicie czuć, że stajecie się tym, co pragniecie osiągnąć, bo wtedy to przyciągniecie. Nie dlatego, że tego pragniecie i macie na to nadzieję, ale dlatego, że zdecydowaliście się tym być. Wy to ucieleśniacie, wiążąc się z tym, dając temu swoją miłość. Oto co znaczy przejawiać z rozumieniem.
            Jeśli czujecie się szczęśliwi, to jesteście szczęśliwi! Czyż nie taka jest prawda? Czy chcecie zapanować nad swoimi finansowymi problemami? Stańcie się bogaci w swoim wnętrzu, innymi słowy, usuńcie iluzję, że cierpicie niedostatek, że macie zakaz bycia bogatymi, iluzję niemożności stania się nimi, przekonanie, że macie ograniczony wybór. To wasz wewnętrzny stan determinuje, kim jesteście. Energia, jaką niesiecie, wolność, jaką zawieracie w sobie - to jest wasza rzeczywistość. Postrzegajcie siebie jako bogatych, a będziecie nimi. Nie słuchajcie tych, którzy mówią, że to niemożliwe. My wam mówimy, że miłość osiąga wszystko. A oto w jaki sposób osiągniecie to, kim naprawdę jesteście: dokonajcie konkretnego wyboru w waszym wnętrzu, dając sobie zezwolenie na poszerzenie horyzontu tak, by objąć to, czego chcecie. Potrzeba stania się czymś jest waszym prawem. Nie stawiajcie sobie ograniczeń. Jak możecie objąć nieskończoność, jeśli jesteście niewolnikami z góry przyjętych osądów?
            Wszystko jest dla was - uczyńcie to swoją wewnętrzną rzeczywistością, a następnie zamanifestujcie to. Powtarzamy: nie ma ograniczeń dla mocy Miłości. Ale bądźcie szczerzy: CZEGO NAPRAWDĘ CHCECIE? CZYM CHCECIE SIĘ STAĆ? KIM POSTANAWIACIE  BYĆ? Zastanówcie się nad tym i wykorzystajcie możliwości, jakie macie. Udowodnijcie sami sobie, że jesteście zdolni wyznaczyć nowe horyzonty.

WASZE MARZENIE JEST WASZYM PRZEZNACZENIEM

            Atmosfera jaką wytwarzacie wokół siebie w tym momencie jest jedynie sprawą woli, czy uwierzycie? Przekazujemy wam wiadomość, gdyż chcecie ją usłyszeć, czy to jasne? To wasze marzenie, wasz system otwiera się na nas. Bracia, wielkość waszej istoty to rozumie. Możecie mierzyć ogrom waszej drogi porównując siebie z ową ekspansją - zatrzymacie się tylko wówczas, gdy uwierzycie, że coś jest niemożliwe. Miarą jesteście wy sami, wy jesteście ufnością - albo lękiem. Wiedzcie, że gdyby wam przyszło usiąść naprzeciwko siebie jako wojownicy pokoju i gdybyście uwolnili się od wszelkich ograniczeń, nakazując sobie przekroczenie ich, zniknęłyby wyzwania, gdyż poczulibyście jak siła życiowa płynie przez was pozwalając wam stać się tym, kim chcecie być.
            Postrzegajcie siebie jako wolnych, a będziecie wolni. W tym przypadku mówimy o ograniczeniu powodowanym przez wewnętrzny strach. I mówimy wam o wątpliwościach, jakie macie, o byciu uwięzionymi w starym systemie, o znajdywaniu wciąż tych samych przeszkód, o tworzeniu coraz to nowych problemów. Historia się powtarza bardziej lub mniej? Powtarza się, ponieważ patrzycie na nią w ten sam sposób, tymi samymi oczami, poprzez tę samą iluzję. Jesteście ograniczani przez swój własny sposób postrzegania. Pamiętajcie: postrzeganie jest kreowaniem. Zacznijcie patrzeć na wszystko nowymi oczami. Widzicie jakie to proste? Jasne i proste.
            System przekonań umacnia złudną rzeczywistość, jaką tworzycie. Zamiast więc postrzegać ją poprzez stary sposób myślenia, zacznijcie żyć zasadą jedności i połączcie się z Boskością w waszym wnętrzu. Prawdziwe odczuwanie i wiedza o tym, że jesteście boscy, pozwoli wam postrzegać Życie w nowy sposób: bez ograniczeń. Połączcie się z waszą wyższą Jaźnią, która następnie połączy się na nowo z rzeczywistością innego planu, a to usunie iluzję przekonania, że „nie mogę".

Koniec części pierwszej.

przekład na angielski Antonietta Gauci
przekład na polski M. F.



Prawo Przyciągania 



Zgodnie z Prawem Przyciągania przyciągasz do swojego życia te rzeczy, warunki i okoliczności, które korespondują z twoimi dominującymi myślami i przekonaniami - zarówno świadomymi jak i nieświadomymi. Każdy obszar twojego życia, twoje zdrowie, finanse, związki jest pod wpływem tego potężnego Uniwersalnego Prawa - „podobne przyciąga podobne".

Na jakiej jesteś częstotliwości? Wszystko, włączając ciebie, twoje myśli i cokolwiek, co chcesz lub nie chcesz doświadczyć jest czystą energią o różnej częstotliwości. Prawo Przyciągania opiera się na zasadzie, że podobna energia przyciąga podobną energię. Przyciągasz do siebie nie to, czego pragniesz ale to, co jest w harmonii z twoją częstotliwością, wibracją. Ta natomiast jest zdeterminowana przez dominującą postawę umysłu, twoje najczęstsze myśli i głębokie przekonania.


Możesz przyciągnąć cokolwiek wybierzesz. Aby świadomie przyciągnąć coś, czego chcesz doświadczyć w swoim życiu musi to być twój świadomy wybór. Nie wystarczy tylko pragnąć i chcieć. Potrafisz przyciągnąć wszystko, ponieważ już jesteś połączony ze wszystkim, widzialnym i niewidzialnym. Nikt i nic nie istnieje w oddzieleniu od ciebie. Poczucie oddzielenia, jakiego doświadczamy w świecie fizycznym jest spowodowane przez sposób, w jaki nasze zmysły odbierają ten nieskończony ocean wibrującej energii. Jesteśmy jednością z Uniwersalnym Umysłem, z którego pochodzą wszystkie rzeczy. Twórcza moc twoich myśli jest nieograniczona.


Zmiana częstotliwości. Aby świadomie przyciągnąć to, co wybierasz by zaistniało w twoim życiu, musisz nauczyć się dostroić energię twoich myśli i działań z esencją twojego wyboru.

Twórcza wizualizacja jest podstawową techniką skutecznego przeprogramowania podświadomego umysłu. Dzięki niej zaczniesz przyciągać do życia te rzeczy i okoliczności, które świadomie wybrałeś.


Zrozumienie Prawa Przyciągania nie polega na obwinianiu siebie lub kogoś za niepożądane warunki naszego życia. Obwinianie się jeszcze bardziej przyciąga warunki, których nie chcesz. Znajomość tego Prawa powinna raczej dać ci siłę, aby przejąć całkowitą odpowiedzialność za obecne warunki poprzez zrozumienie potęgi myśli. Biorąc odpowiedzialność za własne życie, udzielasz sobie w ten sposób siły do zmiany tego życia.


Prawo przyciągania jest neutralne. Nie osądza, nie karze, nie nagradza. Służy by łączyć podobne energie ze sobą. Ty określasz kryteria poprzez myśli i przekonania, a ono idealnie dopasowuje je i łączy z rzeczą, która spełnia twoje kryteria.


Nie musisz się uczyć jak Prawo Przyciągania działa. Jest to Uniwersalne Prawo Wszechświata, działa niezależnie od tego czy je rozumiesz i akceptujesz, nigdy nie przestaje działać. Twoim podstawowym celem jest zmiana mentalnego nastawienia poprzez zmianę dominujących myśli i przekonań. By stać się panem własnego życia musisz opanować swój umysł, a nie Prawo Przyciągania.


Za sprawą filmu „The Secret", dużą uwagę skupiło właśnie Prawo Przyciągania. Jednakże film nie ukazuje całego obrazu. Prawo Przyciągania jest podstawowym Uniwersalnym Prawem, które spaja wszystko razem, poza nim istnieje jeszcze siedem Uniwersalnych Praw, do których odnoszą się starożytni mistycy i tajemne nauczania. Poznając wszystkie Prawa Wszechświata zrozumiesz prawdziwą naturę rzeczywistości i jak możesz doświadczać życia opartego na własnych wyborach. Prawo Przyciągania jest pierwszym, głównym krokiem w tym kierunku.
Promyczki pozdrowień.
Tulsi - Kayath.


Duchowe przebudzenie: nadchodzące przejście 

Kiara Windrider

 


Fragment książki Brama do wieczności: przewodnik Planetarnego Wznoszenia.

 

 

            Nasze obecne planetarne struktury oparte na paradygmacie chciwości, ucisku i strachu są skazane na zagładę. Nie możemy pozostawać takimi, jakimi jesteśmy i przetrwać. Nowy świat rodzi się jednak z popiołów starego, w oparciu o nowy paradygmat mądrości, kooperacji i szacunku dla wszelkich przejawów życia. Stary świat jest systemem zamkniętym i prowadzi ku śmierci. Nowy świat jest systemem otwartym i prowadzi do zmartwychwstania i życia.
            Stary, trójwymiarowy paradygmat przenika nasze doświadczanie siebie i wszystkich systemów, jakie zbudowaliśmy wokół siebie, włączając w to zdrowie, wydawanie na świat potomstwa, politykę, prawo, biznes, technologie, edukację i kompleks militarno-przemysłowy, jak również nasz stosunek do środowiska naturalnego. Nazywam to „świadomością gąsienicy".
            Nowy, pięciowymiarowy paradygmat stwierdza, że obecne systemy są zbyt ograniczające,  zbyt autodestrukcyjne i daleko niewystarczające dla tych nadchodzących czasów. Oparty jest on na świadomości naszego przeznaczenia na miarę planetarną i kosmiczną. Nazywam to „świadomością motyla".
            Gdy częstotliwości kosmicznych wibracji oraz promienie gamma bombardują nasz system słoneczny oraz planetę z głębi kosmicznej przestrzeni, i gdy coraz więcej ludzi na świecie zaczyna żyć w stanie oświecenia czy też kosmicznej świadomości, odkrywamy, że stary paradygmat zwolna rozpada się. Śnimy teraz nowe sny i powoli budzimy się do świadomości motyla. Niby odgłos bębna, słaby w oddali, a coraz mocniejszy wraz ze zbliżaniem się, przenika nowe do naszej świadomości. Jednakże nie jesteśmy jeszcze u celu. Wciąż przebywamy na „bezludnej wyspie" charakteryzującej się chaosem i tajemnicą, wciąż coraz bardziej odłączający się od starych form, ale nadal jeszcze nieobudzeni do nowych. Nazywam to „świadomością poczwarki". Jest to przejściowa czterowymiarowa świadomość, potężna, ale chaotyczna, i to jest obszar, na jakiej duchowe przebudzenie obecnie się koncentruje.
            Świadomość poczwarki jest systemem zamkniętym, podczas gdy świadomość motyla - otwartym. Komunikowanie się jest kluczem do otwartego systemu. Kiedy nasze ciała operują wewnątrz zamkniętego systemu, w ostatecznym rozrachunku wyłączamy się. Substancje odżywcze nie mogą przepływać wstecz i do przodu, siły życiowe zmniejszają się, komórki wyrodnieją, organy napełniają się toksynami, osadzają się w nich choroby, przestajemy oddychać i umieramy. Nie inaczej dzieje się z Ziemią. Komunikacja z resztą wszechświata jest odcięta, słabną siatki elektromagnetyczne, spadają jej wibracyjne i elektromagnetyczne częstotliwości, zaczyna chorować i na koniec umiera. Albowiem ostatecznym wyrazem zamkniętego systemu jest śmierć.
            Starzenie się, choroba i śmierć są symptomami zamkniętego systemu. Gdybyśmy prawdziwie żyli w otwartym systemie, z ciałami dostosowanymi i połączonymi z kosmicznym oddechem życia, cieszylibyśmy się doskonałym zdrowiem fizycznym przez cały czas. Nasze umysły poddawałyby się kosmicznym i planetarnym cyklom, nasze serca byłyby współczujące i otwarte, a nasze dusze całkowicie wypełniłyby nasze neurobiologiczne obwody.
            Jak wyglądałby otwarty system dla Ziemi i dla ludzkości? Czy jeszcze raz ustanowilibyśmy komunikację z innymi systemami gwiezdnymi? Czy doprowadziłoby to do wyższego poziomu komunikacji pomiędzy różnymi gatunkami na naszej własnej planecie, i co równie ważne, w obrębie naszego własnego gatunku? Czy lęki, oszustwa, tuszowanie faktów i odgrywanie dramatów kontroli, które nas zamykają w starym paradygmacie zostaną wydobyte na światło dzienne dla uzdrowienia? Czy oznaczać będzie koniec wojen, głodu, nędzy i cierpienia? Czy nasze środowisko naturalne stanie się powtórnie siecią życia raczej aniżeli śmierci, gdyż zaczniemy planować ekosystemy dla naszych prawnuków? Czy nareszcie Zstąpienie Boskości (Supramental Descent) stanie się rzeczywistością? Czy wejdziemy razem poprzez wrota Wieczności w Złoty Wiek?
            Przed Upadkiem w trzeci wymiar żyliśmy we względnie otwartym systemie. Żyliśmy blisko natury, utrzymywaliśmy kontakt z naszymi gwiezdnymi rodzinami, i byliśmy zestrojeni z różnymi aspektami nas samych tak pionowo, jak i poziomo. Częścią tragedii Upadku jest to, że prawo schodzenia (law of entropy) weszło w nasz obszar i w ten sposób starzenie się, choroba i śmierć stały się doświadczeniem naszego życia.
            Proces schodzenia teraz jest odwracany. Kiedy przygotowujemy się do powrotu do rzeczywistości czwartego i piątego wymiaru, prawa entropii są zastępowane przez coś, co nazywam prawami syntropii. Entropia jest ideą, że wszystkie systemy energii ostatecznie zmierzają w dół. Entropia sugeruje, że wszechświat traci spójność - zaczynając od wielkiego wybuchu i kończąc na kosmicznej zagładzie. Syntropia jest jej przeciwieństwem. Jest to idea, że energia jest nieskończona i stale się odnawia, i że wszechświat zmierza ku rosnącej złożoności i porządkowi. W obrębie zamkniętego systemu entropia jest faktem. Wszechświat jednakże pomyślany został jako system otwarty, a jako że wychodzimy poza paradygmat trójwymiarowości zobaczymy znowu, jak prawa syntropii zaczynają dominować w doświadczeniach naszego życia.
            Wiadomo obecnie z danych zebranych z trwających znowu wybuchów Supernowej SN1987A, że wszechświat nie zwalnia tempa rozwoju, ale przyśpiesza, gdyż poszerza się. Wygląda na to, że wewnętrzne funkcjonowanie wszechświata oparte jest na prawach syntropii. Dzisiejsza rewolucja „wolnej energii" na Ziemi wskazuje na istnienie paradygmatu zmiany od entropii ku syntropii i reprezentuje czterowymiarowe technologie, czyli „technologie poczwarki", które zaczynają się wyłaniać dzisiaj pośród nas. Tendencja zmierzania od stałych paliw do odnawialnych źródeł energii, nie naruszających równowagi ekologicznej wskazuje na tę zmianę od entropii do syntropii, jak rosnąca popularność edukacji holistycznej, gospodarstwa rolne stosujące naturalne sposoby upraw, ekologiczna konsumpcja, polityka zielonych, psychoterapie humanistyczne i koncentrujące się na organizmie, medycyna alternatywna, fizyka kwantowa i duchowość transpersonalna.
            Ostatecznie, kiedy w pełni obejmiemy ten nowy paradygmat jako organizm planetarny, przekonamy się, że nasza potrzeba zewnętrznych technologii znikła. Zewnętrzne technologie utorują drogę do wewnętrznych technologii, i stwierdzimy, że nieustannie rośnie nasza zdolność do tworzenia wprost z eteru, do momentalnego przenoszenia się w każdy zakątek wszechświata, i do bezpośredniego żywienia się światłem. To jest w rzeczywistości czegoś, co nazywam technologiami piątego wymiaru. W kategoriach zbiorowości to może jednak nieco potrwać. Pełnym wyrazem tego będzie zdolność demonstrowania mistrzostwa we wznoszeniu się jako boska istota.
            Sen, jaki miałam, odzwierciedla te trzy stadia. W tym śnie mój brat uczy mnie prowadzić skuter z całą gamą kryształowych i miedzianych cewek w jego tablicy rozdzielczej. Były trzy sceny. W pierwszej jadę drogą jak na zwyczajnym skuterze. Kiedy przełączyłam się na drugą scenę, stwierdziłam, że oderwałam się od ziemi i przemieszczam się na skuterze w powietrzu. Najpierw lecę nieco nierówno. I nagle okazuje się, że mogę się połączyć myślą bezpośrednio z tablicą rozdzielczą i kiedy już oswoiłam się z całą procedurą, jestem w stanie lecieć w powietrzu z precyzją i łatwością. Jest to upajające. Jednakże prawdziwa zabawa zaczyna się, kiedy mój brat pokazuje mi trzeci sposób. Nauczywszy się podłączać moją świadomość do kryształowej technologii mojego skutera, mogę teraz lecieć wszędzie w czasoprzestrzennym kontinuum, używając skutera jako wehikułu czasu! W pewnym momencie, wykonując skomplikowany zakręt wypuszczam z rąk skuter, który spada. Chwila paniki, aż zdaję sobie sprawę, że go dłużej nie potrzebuję. Przyswoiłam sobie technologię. Stałam się skuterem!
            Ten sen był cudownym zwiastunem tego, jak nasze technologie zmieniają się z nieskutecznych, zaśmiecających środowisko maszyn na technologie wykorzystujące wolne energie, oparte na zaawansowanych prawach fizyki, na wewnętrzne technologie oparte na zintegrowaniu z naszymi pięciowymiarowymi ciałami świetlistymi w zjednoczonej świadomości.
            Sen odzwierciedla także trzy okresy wyłaniające się w przyszłości Ziemi. Artykuł Jala Kae opisuje te równoległe symultaniczne rzeczywistości jako świat materialny, świat magiczny i świat cudów, oznaczających trzeci, czwarty i piąty wymiar. Materialny świat odbija paradygmat, zamknięty w grze kontroli, separacji i lęku. Czas jest postrzegany jako linearny  i dusze wybierające tę rzeczywistość są rządzone przez prawo karmy „oko za oko, ząb za ząb". Świat magiczny obejmuje „twórczość kulturalną", tych, którzy wcielili się, ażeby planować i budować nowy świat. Czas jest postrzegany jako synchroniczny i dusze wybierające tę rzeczywistość są rządzone przez prawo łaski, miłości i przebaczenia. W świecie cudów istnieje tylko wieczne teraz nieskończonych możliwości i mistrzostwa. Dusze wybierające tę rzeczywistość jednoczą się ze swoją boskością czy też pięciowymiarowymi ciałami świetlistymi i utrzymują to pole morfogenetyczne zjednoczonej świadomości dla pozostałej ludzkości.

Kwantowy skok

Te trzy światy są zarówno sekwencyjne, jak i symultaniczne, co jest paradoksem czasu czwartego wymiaru. Z wyjątkiem małej grupy wpływowych ludzi wciąż zamkniętych w trójwymiarowej grze, uważam, że większość ludzkości staje się coraz bardziej zmęczona tą starą grą. Jak możemy wspierać się nawzajem w drodze ku Magicznemu Światu? Coraz więcej ludzi każdego dnia odpowiada na zew ich dusz i zaczyna odkrywać szerszą perspektywę. Każdy z nas trzyma jedną nitkę w wielkiej pętli, jedną nutę w pięknej pieśni przebudzenia. Jak będziemy to tkać razem? Przygotowujemy się do kwantowego skoku w naszej ewolucji, która pozwoli wzrosnąć zjednoczonej duszy świata, globalnemu mózgowi w obrębie ciała Matki Ziemi. Jak możemy uczynić to łatwiejszym?
            Nie możemy pozostać odizolowani i ewoluować dalej. Fizycy kwantowi powinni sformułować swoje głębokie zrozumienie praw natury w obrębie struktur polityki globalnej, politycy powinni stać się w pełni świadomi, jaki wpływ rewolucja „wolnej energii" wywrze na ukształtowanie nowej globalnej ekonomii, a wynalazcy powinni docenić wpływ takich technologii na uzdrawianie naszego środowiska. Ekolodzy powinni pracować bardziej interaktywnie stosując technologie uzdrawiające ziemię, podczas gdy uzdrowiciele powinni  zrozumieć konsekwencje nowych badań nad DNA. Obejmując wszystkie te systemy mądra nowa duchowość, która wiąże się z wyzwaniami i możliwościami tych czasów musi pojawić się pośród nas, wyprowadzając nas z ograniczeń religijnych dogmatów w Wiek Światła, który świta przed nami.
            Podobnie nowe paradygmaty odnoszące się do porodów, rodzicielstwa, biznesu, edukacji, architektury, gospodarstw rolnych, budownictwa miejskiego, uzdrawiania, psychologii, nauki, technologii i polityki powinny być badane dokładniej i pełniej. Natchnieni wizjonerzy powinni być finansowani przez filantropów, którzy biorą sobie do serca dobro planety, a natchnione idee powinny być rozpowszechniane poprzez muzykę, sztukę, zgromadzenia, książki i media tak, by dotarły do mas. Miliony ludzi na świecie -  każdy człowiek z jego unikalnym darem, własnymi unikalnymi zdolnościami - budzą się, zaczynając się spotykać jako jedno serce i umysł, pod przewodnictwem pojedynczej wyłaniającej się duszy planetarnej, która szuka możliwości zainspirowania zbiorowego potencjału.
            Dyskutowaliśmy możliwości, jakie niesie ze sobą ogromna zmiana w sferze wymiarów, która nadchodzi. Bezsprzecznie pewne jest, jak to będzie wyglądać, i jak możemy najlepiej się do tego przygotować, ale główna rola globalnego zespołu doradców, włączając geologów, astrofizyków, mistyków, futurystów, proroków, szamanów i historyków, polega na tym, by prowadzili nas przez te czasy zmiany z wdziękiem, łatwością i zrozumieniem.
            Sieć Internetowa Poczwarki (zobacz http://www.doorwaytoeternity.com/), którą buduję z Barrym Martinem i Walterem Powellem, przewidziana jest do pomagania i przyśpieszenia wyłonienia się ludzkiego motyla piątego wymiaru. Internet jest trójwymiarowym reprezentantem naszego pojawiającego się celu, czy globalnego mózgu, i Sieć Poczwarki jest siecią organizacyjną przeznaczoną do dzielenia i energetyzowania naszych najwyższych wizji dla osobistej i planetarnej przemiany. Planujemy spożytkować e-listy, bazy danych i forum dla celów sieci, dzielenia informacji, wsparcia i burzy mózgów. Częścią naszej intencji jest katalizowanie agentów dla tych, wybierających jednoczenie się i wędrowanie drogą mistrzostwa. Chodzi o przejście przez Wrota Wieczności, a następnie z powrotem, i służenie Gai w osiąganiu pełni. Jeśli poczuwasz się do uczestniczenia w tym w jakiś sposób, skontaktuj się z nami. Dwa podobne projekty są publikowane na naszych stronach www.linkup4transformation.com i www.luminaia.com, do których można przystąpić.
            Chciałabym teraz przejść do krótkiego omówienia symptomów planetarnych zmian, których obecnie doświadczamy. Wygląda na to, że kiedy nasze kody genetyczne czy też możliwości są uaktywniane, na pewien okres czasu nasz system odpornościowy zostaje wyłączony. To jest konieczne. Nasze ciała są zaprogramowane do zachowywania równowagi i sprzeciwiania się zmianom. Wobec tego, ażeby uwzględnić nowe ścieżki genetyczne, system odpornościowy musi być czasowo zbajpasowany, co często powoduje rozmaitość wszelkich grypo-podobnych objawów, takich jak gorączka, obolałość, i zmęczenie. Kiedy nasze ciała zaczynają chorować, nasz system odpornościowy próbuje przywrócić nam równowagę używając siły czyszczącej pochodzenia ognistego. Ta właśnie czyszcząca aktywność objawia się w ciele jako „gorączka". Kiedy wracamy do zdrowia, nasze ciała mogą się dostosować do nowego stanu równowagi, zdolnej zintegrować w nas nowo obudzone funkcje genetyczne.
            Ma miejsce interesująca paralela, jeśli idzie o gąsienice i motyle. W pewnym momencie życia gąsienicy zaczyna się u niej formować nowy rodzaj komórek. Nazywa się je „komórkami projektującymi" (imaginal cells). System obronny gąsienicy zwalcza je przez chwilę, aż w końcu poddaje się. Kiedy już brak jest oporu, projektujące komórki zaczynają przejmować władzę i gąsienica staje się poczwarką. W stadium kokonu komórki rozpoczynają reorganizowanie całego ciała aż nareszcie wzorzec motyla jest gotowy. Pewnego dnia wzywa nowy świat. W pełni ukształtowany motyl rozbija kokon i rozkłada skrzydła, żeby śmiało pofrunąć tam, gdzie żadna gąsienica nigdy nie pofrunęła!

Ziemia ma gorączkę

            Jednym z symptomów mających wpływ na całe życie na ziemi dzisiaj jest zjawisko znane jako „globalne ocieplenie". Jeśli postrzegać będziemy ziemię jako żywą istotę, to zdarliśmy z niej skórę, połamaliśmy kości, zatruliśmy jej płuca, wypompowaliśmy limfę, zanieczyściliśmy jej krew i dokonaliśmy gwałtu na jej duszy. Nie wiadomo, jak długo może jeszcze przetrwać albo czy może się odrodzić. Jej system immunologiczny słabnie. Jednocześnie, czy możliwe, że efekt tego wszystkiego, czyli globalne ocieplenie, byłoby w stanie jej pomóc w sposób dla nas niewiadomy, przynosząc jej „gorączkę" i osłabiając jej system immunologiczny po to, ażeby stworzyć nowe genetyczne ścieżki? Czy nie popycha ona przypadkiem siebie ku nowemu stanowi równowagi, przygotowując się do potężnej zmiany świadomości poczwarki w świadomość motyla? Czy dziury ozonowe w atmosferze nie są czasem portalami, poprzez które nowy materiał genetyczny może być zasiany?

Punkt zero

            W poprzednim rozdziale pisałam o możliwości przygotowywania się przez nas do zmiany biegunów magnetycznych ziemi. Czy i kiedy to się stanie nie wiadomo, lecz będzie to krótki odcinek czasu, „punkt zero", który będzie miał daleko idące konsekwencje.
            Gregg Braden, geolog i badacz sfery duchowej (Przebudzenie do Punktu Zero), uważa, że naszemu zbliżaniu się do punktu zero towarzyszyć będą dwie rzeczy: podwyższenie częstotliwości ziemi (Earth's base-frequency) i osłabienie jej pola elektromagnetycznego. To się już zaczyna dziać. W miarę jak częstotliwość jej wibracji wzrasta, drzwi do czwartego wymiaru otwierają się przed nami. A osłabienie pola elektromagnetycznego Ziemi sprawia, że nowa informacja genetyczna może przypłynąć z otaczającego nas wszechświata.
            Nasza pamięć utrzymywana jest w obrębie naszych subtelnych pól elektromagnetycznych. Także ziemia zatrzymuje zbiorową pamięć ludzi w otaczającej ją magnetosferze. Czy świadomość gąsienicy może być w jakiś sposób podłączona do tych dominujących pól pamięci trójwymiarowej rzeczywistości? Czy nie jest przypadkiem możliwe, że w punkcie zero przy zmianie elektromagnetycznych biegunów ziemi nasza zbiorowa zasłona odpadnie także? I czy jest możliwe, że kiedy te stare pola odpadną, nasza prawdziwa pamięć duszy i pamięć o przeznaczeniu obudzi się w naszym wnętrzu?

Rezonans Schumanna

            Bazowa częstotliwość ziemi daje się zmierzyć i określana jest jako rezonans Schumana. Do momentu sprzed około dwudziestu lat wstecz częstotliwość pozostawała na poziomie 7,83 herców, czyli cykli na sekundę. Aż nagle (według badań Gregga Bradena, opartych na danych zgromadzonych przez naukowców rosyjskich i norweskich), częstotliwość ta zaczęła rosnąć. Według nauki o świętej harmonice (science of sacred harmonics) istnieje stała częstotliwość około 8 herców, a następnie kolejna stała częstotliwość około 13 herców. Jako że bazowa częstotliwość ziemi wzrasta, możliwe, że ostatecznie ustabilizujemy się na poziomie 13 herców, co, mam wrażenie, jest początkiem częstotliwości czwartego wymiaru. Braden twierdzi, że osiągnęła ona już poziom pomiędzy 12 a 13 hercami.
            Interesujące jest, moim zdaniem, że wzorce fal mózgowych człowieka czy też "świadomość progowa" (threshold consciousness) to 8 i 13 herców, podczas gdy wzorce fal typu beta, czyli „budzącej się świadomości" (waking consciousness) wynosi 13 herców i więcej. Skoro Gaja zmierza ku 13 hercom, czy oznacza to, że się budzi?

Skala częstotliwości świadomości

            Równoległe do bazowych frekwencji są te, które David Hawkins w książce Moc kontra Siła nazywa „częstotliwościami świadomości". Wykazuje on, że częstotliwość świadomości ludzkości przeszła wielką zmianę w czasie Harmonijnej Konwergencji w roku 1987, a następnie w okolicach zdarzeń 11 września 2001 roku. Ta skala częstotliwości świadomości przebiega od 0 do 1000 z punktem zwrotnym w pobliżu 200, gdzie przesuwamy się od autodestrukcyjnych doświadczeń do podnoszących jakość życia. Na dole skali znajduje się wstyd, a postępując w górę poprzez apatię, przygnębienie i strach dochodzimy do gniewu, dumy, a na koniec na poziomie 200 - do odwagi. Ponad tą linią, zaczynając od odwagi, podnosimy się do neutralności, akceptacji, rozsądku, następnie miłości, radości, spokoju i ostatecznie, od poziomu 700 do rozmaitych stadiów oświecenia. Podróż po tej skali jest tym, czego dotyczy nasza ewolucja.
            Co jest fascynujące w systemie Hawkinsa to fakt, że chociaż przeciętna ludzka świadomość na planecie znajduje się daleko poniżej 200, to świadomość zbiorowa jest powyżej tej linii! Dzieje się tak dlatego, że osoba wibrująca wyżej na skali równoważy wiele innych wibrujących poniżej 200. Skala rośnie w postępie logarytmicznym. Oznacza to, że na przykład jeden człowiek, który wibruje miłością, oznaczoną na skali liczbą 500, równoważy 750 000 osób poniżej linii, a człowiek oświecony - na skali oznaczony liczbą 700 - równoważy 70 mln innych poniżej tej linii! Jeden awatar na poziomie 1000 może całkowicie zrównoważyć zbiorową negatywność ludzkości i ktoś taki, jak Kalki, z pewnością kwalifikuje się na tę pozycję!
            Wraz z przebudzeniem wojowników światła, naszym wejściem w okres czwartego wymiaru, masowymi oświeceniami w Złotym Mieście oraz narodzinami Dzieci Indygo i Kryształowych Dzieci, wierzę, że szybko zmierzamy do osiągnięcia masy krytycznej na tej skali świadomości. Kiedy osiągniemy masę krytyczną, zbiorowo urodzimy siebie w powszechnym kwantowym przebudzeniu. Chociaż wielu pisało o tym kwantowym przebudzeniu, niewielu wyraziło to równie poetycko jak Ken Carey. Zestrojony z anielską świadomością w swojej książce Trzecie Milenium: życie w posthistorycznym świecie, przekazuje poprzez channeling:

                        W chwili kwantowego przebudzenia zmiana nastąpi gwałtownie, przetaczając się po           ziemskiej powierzchni jak fala. Wszystko w grawitacyjnym polu ziemi w jakiś sposób to odczuje.                 Nastąpi czas potężnej zmiany, zmiany na skalę, jaka nie ma historycznego precedensu...Chociaż         będzie wiele przebudzonych jednostek jeszcze przed pierwszym zjednoczonym dźwignięciem się                 przebudzonego planetarnego organizmu, ten ruch, jak pierwszy oddech, pojawi się w jednej                 zaledwie chwili. To wtedy Twórca Gwiazd będzie świadomie obudzony we wszystkich                 systemach ludzkiego obwodu biologicznego zdolnego podtrzymać uniwersalną świadomość...Tak              więc bądźcie uważni, bądźcie czujni. Nie wykluczajcie możliwości, że ten moment może przyjść jak                 złodziej w nocy...To ma być ważna okazja. Jest to wydarzenie kluczowe dla historii ludzkości.                 Przez wiele tysięcy lat przywiązywaliśmy wielką wagę do przygotowania was do tego jednego                 momentu. Bo chociaż zmiany będą radykalne, to nie muszą być traumatyczne.

            Ken Carey mówi dalej, że istoty ludzkie otrzymają napływające energie stosownie do poziomu swojego przygotowania. Dla tych, którzy zareagują strachem, energie te mogą być dezorientujące. Jednak mimo to będzie to zasadniczo radosne i pozytywne zdarzenie, a ogromna energia zostanie uwolniona na powierzchni ziemi, wzywając ludzkość do wejścia na wyższy poziom percepcji i łącząc ponownie jednostkę z Bogiem. Opisuje nasze przejście w czwarty wymiar poprzez moment „bezczasu", co przypomina „punkt zero" Gregga Bradena:

            "Chociaż wiele wieków prowadziło do tego momentu, to kiedy ten moment nastanie, on będzie                 decydujący. Nastąpi wówczas wielka zmiana, jedna chwila kwantowego przebudzenia. W tej           chwili najmniejsza pauza w czasie...przedłużona zostanie w nieskończoność. Trwanie                 bezczasu rozszerzy się. Przez to rozszerzenie popłynie wieczność. Niektórzy doświadczą tego                 momentu jako upływu minut lub godzin, inni będą mieć wrażenie, że przepłynęło im przed      oczami całe ich życie. Jeszcze inni doświadczą tego błysku bezczasu jako serii wielu żywotów, a                 niektórzy w tym momencie poznają samego Naguala, wielką bezimienną Obecność, która                 istnieje                 przed i po wszystkich tych światach. [Nagual = nazwa wzięta od Indian Tolteków,                 oznacza bezosobowy byt doskonały, rodzaj nieskończonej siły kosmicznej, najbardziej                 zbliżonej do           chińskiej idei tao oraz nazwa zespołu praktyk prowadzących do zespolenia się z owym                 doskonałym          bytem].
                                Każdy będzie miał wybór: powrócić do biologicznej formy czy też pozostać w polach                 bezcielesnej świadomości. Ci, którzy wybiorą powrót do ludzkiej formy funkcjonować będą w    pełni świadomi tego, kim są. Nigdy więcej nie będą już częściowo inkarnować; kontynuować                 będą przebywanie w biologicznym mieszkaniu z pełną pamięcią i świadomością własnej                 nieśmiertelnej natury, dzieląc swoje twórcze zdolności Twórcy Gwiazd, wiedząc, że są jego                 odzwierciedlonymi komórkami."

Opis ten brzmi bardzo podobnie do wizji Sri Aurobindo[1] i Matki[2], wizji dotyczącej zejścia na ziemię, w materię, boskiej świadomości, świadomości monadycznej (Sumpramental Descent) oraz zapowiedź Złotego Wieku, jaką dał Kalki[3]. Wszyscy oni przeczuwali, ze nastąpi kwantowe wydarzenie, że będzie to największe wydarzenie w historii kosmosu, i że może to nastąpić w każdej chwili.

Czy jesteście gotowi?


(tłum. Marta Figura)
16.06.2007 r.

piątek, 23 marca 2018

LOTUS YIN HAND



Zdjęcie użytkownika Aneta Skarżyński.


Proszę się zrelaksować; W pełnym Świetle mego Ojca, który mnie przysłał - JAM JEST TA, KTÓRA JEST. Dzięki Ci Ojcze-Matko Boże za tę jedność z Tobą i dziękuję wszystkim Najwyższym Mistrzom i Białemu Bractwu za ich ciągłe przewodnictwo i oświecenie i za ich obecność dziś tu wieczorem, aby dotknąć każdego z naszych serc Ich Światłem i Ich Miłości, żeby nam dopomóc widzieć jasno, wiedzieć właściwie i spełnić nasze przeznaczenie. Jam Jest i dziękuję .

Najpierw powiem wam to; Mistrz poprosił i wydaje mi się, że już o tym mówiłam, że począwszy od 1980 roku każda ludzka istota na tej planecie Ziemi powinna zacząć pracować nad uniwersalną karmą. Możecie widzieć katastrofy, jakie się zdarzają. To są rzeczy, jakie miały się zdarzyć od zaprzeszłych czasów ludzkich myśli, które spowodowały, że wszystkie te katastrofy dotknęły Ziemi, a ta planeta Ziemia zamierza je zwolnić tak, aby mogła przejść na następny poziom, i dlatego, że to teraz przechodzi z końca Ryb w Nowy Wiek.
Jesteśmy już w Nowym Wieku od 5 lat , ale nie jest on jeszcze w pełni. Powiedzmy, że jeden odchodzi, drugi nadchodzi, więc Złoty Wiek nadchodzi i już trochę wszedł, a drugi odchodzi, a kiedy jeden całkowicie odejdzie, to wtedy będziemy mieli drugi, a będzie to Nowy Wiek. Każdy z nas musi być świadom naszej uniwersalnej karmy. Uniwersalna karma to ta odrobina pyłu, jaką wypożyczyliście, aby zbudować wasze ciało życie po życiu, a to spowodowało, że macie karmę z tym wszechświatem. A więc co musimy robić? Musimy wysyłać Miłość, musimy się modlić . Mówcie zawsze inwokację za tą planetę, wysyłajcie do niej masę Światła i Miłości, widźcie ją otoczoną Światłem i Miłością - przynajmniej dwa razy dziennie tak, aby ta planeta miała Światło w potrzebie, żeby mogła przejść na następną orbitę bardziej gładko i spokojniej.

Z tego co widzę - tak wiem kiedy ten dzień będzie, w którym nastąpi zmiana, ale nie jestem upoważniona, aby wam powiedzieć, to nie jest tak odległe, przyjaciele, nie jest. Jest znacznie bliższe niż wam się wydaje, nie nastąpi to przed 2000 rokiem, nie. to będzie po 2000 roku, mogę wam tyle powiedzieć, bo to tylko 30 czy 40 lat, więc nie jest to wiele, ale w każdym razie módlcie się za ten świat! Każda nasza modlitwa i każda nasza Miłość liczą się, pomagają tej planecie. Zmniejszyło to dni jakie będą w ciemności, zmniejszyło teraz z 3 tygodni do 3 dni. Uczyniło znacznie łatwiejszym przeżycie tych 3 dni w ciemności.
Będzie całkowicie ciemno i zimno i właśnie dlatego, kiedy ta zmiana nastąpi, a jeśli możemy to skrócić, będzie lepiej, ale teraz już zeszło z 3 tygodni do 3 dni, wiec ludzie zaczynają być bardziej świadomi, nadal jednak potrzebujemy masę więcej Miłości i Światła.

Kosmiczne prawo życia jest prawem Miłości i właśnie o tym zamierzam mówić dziś wieczór.

Zanim weźmiemy się za cokolwiek, nieważne co zamierzacie robić albo co zamierzacie studiować, musicie najpierw odkryć źródło waszego prawdziwego Ja. Kosmiczne prawo życia jest najważniejszy dla was prawem, abyście zrozumieli i wiedzieli jak rozwinąć się w wasze duchowe Ja. Bo przeszliście przez wszystko inne; przeszliście przez religię, przeszliście przez (kult) przodków, przeszliście przez poziom psychiczny - oczywiście poziom astralny i psychiczny są prawie tym samym - teraz wchodzicie w duchowy; nie spadajcie ponownie na psychiczny, ponieważ poziom psychiczny jest bardzo kuszący: wszystkie te fenomena, ale gdy tylko spadniecie na psychiczny, będzie trudno ponownie powrócić na duchowy, wiec upewnijcie się, że nie zajmujecie się psychicznym.
Wiem, wszyscy z was przez to przeszli, zastanawiające dlaczego nie rozwijacie się, co powoduje, że ulegliście stagnacji, zwolniliście, wpadliście w koleinę. Cóż to takiego? czego nie robicie właściwie, że nie prowadzi was do przodu do Światła, do realizacji, więcej niż oświecenie. Jest 5 z poziomu duchowego, w co wejdziecie .
Najpierw - intuicja, następnie -oświecenie,
następnie - realizacja, następnie - mistrzostwo, następnie - adept- najwyższe.

Oświecenie to nic, to tylko nirwana, a czym jest nirwana?
To tylko, że jesteście Oświeceni do tego Światła, którym jesteście, że nie widzicie siebie jako materii, że wasza dusza jest Światłem, ale jest to tylko widzenie, to tylko wiedza, ale to jeszcze nie wy. Realizacja - wyżej niż oświecenie to, to, że zdajecie sobie sprawę, że jesteście tym duchem, a stamtąd, z tym Światłem, wracacie jako to Światło, opanowujecie życie jako duch. Stajecie się Mistrzem. Właśnie dlatego wielu guru, wielu kapłanów, wielu roszi, wielu - jakkolwiek ich nazwiecie na Dalekim Wschodzie - dochodzą tylko do stanu oświecenia i dlatego mają masę kłopotów. Mistrzowie nie chorują, widzicie; wielu z nich jest chorych; mistrzowie nie mają problemów w domu, nie mają problemów w życiu, potrafią nad tym zapanować i dlatego zwiecie ich mistrzami, a osoby oświecone nadal mają wszystkie te problemy.

Jak się nazywa ten w Oregonie? Rajneesh.- jest on oświeconą duszą, ale nie jest mistrzem, dlatego właśnie w wieku 53 lat jest tak chory, ma tak wiele problemów. Dlaczego? Bo nie jest mistrzem. Ma oświecenie, może pracuje nad jednym obliczem Boga. Jego obliczem Boga jest umysł, a nie pracował nad trzecim obliczem - osobowością i fizycznym. Jeszcze nie opanował 4 oblicz Boga i dlatego właśnie ma problemy.
Tak, jest oświeconą duszą, jak również w realizacji, ale jeszcze nie w pełni. Ale nie jest jeszcze mistrzem dlatego nawet nie wiedział, co się działo pod jego nosem powodując tyle kłopotów. Rozumiecie? A więc jest dobrą duszą, ale nie jest mistrzem, widzicie więc różnicę.
Następnie adept. Adept oczywiście to tak jak Jezus .Jezus był adeptem. Budda był rzeczywiście zrealizowaną duszą.

Abyście mogli wiedzieć, abyście mogli odkryć dlaczego, co jest przyczyną naszej blokady, co was blokuje co to takiego, że nie rozwijacie się jak powinniście, nawet jeśli czytaliście jedną książkę po drugiej przez lata całe...znam ludzi, którzy czytali książki przez 30, 40 , 50 lat i nadal tu tkwią, chodząc z jednego seminarium na drugie, z jednego wykładu na drugi, z jednego warsztatu na następny; może wiedzą jak pracować z wahadełkiem, albo nie wiem z czym jeszcze, z tymi wszystkimi małymi rzeczami, ale oni sami nie dotarli nigdzie, utknęli, nie mogą odnaleźć ich własnego, prawdziwego Ja. Dlaczego? Zużyli tak wiele energii, zużyli tak wiele czasu na studia, tak wiele czasu na wykłady i wszystko inne. Dlaczego? ponieważ nie odnaleźliście waszego własnego, prawdziwego Ja, źródła, które da wam tę Moc, tego źródła, które da wam tę mądrość i inteligencję i Światło; używaliście jedynie przez cały czas waszego intelektu, a intelekt nie ma duchowej mocy. Intelekt może dać wam wiedzę tylko o fizycznym. Jedynie ŻRÓDŁO Jam Jest Obecność w was - da wam wiedzę i moc i miłość, jakiej potrzebujecie dla waszej duszy. Bo wasza dusza nie może zależeć od intelektu i wszystkich jego dogmatów, które już życie po życiu wciągały ją we wszelkiego rodzaju katastrof . To właśnie Jam Jest Obecność, ta Boga obecność jaka jest w waszym sercu...
To tylko z nią kiedy uczycie się dostroić do niej i być jednym z nią , możecie sięgnąć wszędzie.
Wielu z was pytało mnie ....Zawsze, kiedy zadają mi pytanie - kiedy zadajecie mi pytanie - macie odpowiedź. Macie wszystkie odpowiedzi. Gdzie je gromadzicie?
Potrzebowałabym biblioteki, żeby je gromadzić, nie gromadzę ich. To, to Jam Jest. Jam Jest Miłością w akcji. Kiedy zadajecie mi pytanie, moje Jam jest dostraja się do waszego Jam Jest, ponieważ kiedy jesteście jednym z waszym Jam Jest, jesteście jednym z Jam Jest każdego. Jak tylko zadajecie mi pytanie dostrajam się do waszego Jam Jest i staję się waszym pytaniem, następnie wracam do siebie, jestem waszą odpowiedzią. Moja Świadomość, która jest z moim Jam Jest, dostraja się do waszego pytania, a następnie moja świadomość powraca do mnie, poprzez moje Jam Jest. Jestem odpowiedzią. Oto jak pracuję...Nie używam mego intelektu. Dlatego właśnie nie jest ważne o co pytacie, ja wiem, bo jestem jedna z uniwersalnym umysłem, jestem jedna z uniwersalnym umysłem, gdzie są wszystkie odpowiedzi, ale nie mogę tego zrobić z moim zewnętrznym umysłem - intelektem.
Mogę to tylko zrobić z Jam Jest.

Uczenie się medytacji serca

Dopóki naprawdę nie pragniesz osiągnąć Boga w swoim sercu i poznać prawdy kim jesteś i być w stanie opanować życie poprzez kontrolowanie własnego życia - nie jest to medytacja dla ciebie. Pragnąć tej medytacji to być oddanym, co oznacza pragnąć Boga ponad wszystko inne. Na początku jest trudno, ale w miarę jak będziesz szedł tą ścieżką bardzo się starając, odniesiesz powodzenie w krótszym czasie niż oczekiwałeś. Proszę pomyśl czy pragniesz tej ścieżki, bo jeśli nie, nie ma czasu na marnowanie. Niech Bóg cię błogosławi.
MEDYTACJA SERCA

Usiądź w cichym miejscu i zrelaksuj się poprzez oddychanie. Weź głęboki wdech, aż do żołądka i zrób wydech. Teraz skieruj swoją uwagę na jasne słońce powyżej twej głowy i poproś światło, aby wypełniło twoje ciało i aurę kokonem światła. Teraz zrób kilka wdechów i wydechów. Głęboki wdech sprowadzając światło ze słońca i poproś o usunięcie wraz z wydechem wszystkich energii, które nie służą twemu najwyższemu dobru. Powtórz to kilkakrotnie. Teraz skieruj swoją uwagę na oddychanie i czuj jak oddech wpływa i wypływa z twoich piersi. Tylko idź z oddechem i powoli przejdź od oddychania do serca. Czuj twoje serce jak rozszerza się i kurczy oddechem, a następnie zacznij czuć miłość w trakcie tego oddychania. Cały czas czuj miłość i pozwól tej miłości rosnąć i rosnąć w twym sercu.
W miarę upływu czasu idź głębiej i głębiej z tą miłością, aż pewnego dnia zaczniesz czuć, że jesteś tą miłością albo jedność z tą miłością i różowe światło zacznie się ukazywać.

Rób tę medytację rano przez 15 minut, a twój dzień będzie łatwiejszy. Rób ją ponownie przed pójściem spać; w ten sposób twoja dusza może cię poprowadzić do twego Wyższego Ja aby uczyć się więcej lekcji.

UWAGA: -Zawsze pamiętaj, aby oddać światu to co otrzymałeś, żeby więcej do ciebie powróciło.  Jedynie poprzez dzielenie możemy otrzymać, w innym razie będziesz zablokowany/zatkany. Kiedy kończysz medytację idź w serce i powiedz; " Z serca i umysłu Boga przekazuję światu i ludzkości miłość i światło i dziękuję". Teraz podziękuj temu kokonowi światła i poproś go, aby cię chronił przez cały okrągły dzień.

Po 6 tygodniach medytacji tego rodzaju zobaczysz ŚWIATŁO w swoim sercu. Medytacja serca jest bardzo bezpieczna, to nie jak umysł, który może prowadzić kogoś w kółko i w kółko. W czasie medytacji nie martw się o umysł, ale pozostań w sercu i pozwól, aby umysł robił to, co chce, nie zwracaj uwagi, a pewnego dnia umysł przestanie.
Czuj serce, bo Mistrza lub Mistrzynię, który pomoże ci, odnaleźć możesz jedynie poprzez świat uczuć, więc Bóg nie przychodzi w umyśle, ale poprzez serce.

LOTUS YIN HAND


PEŁNIA ŻYCIA; zdaj sobie sprawę, że spełnienie ma miejsce dziś, teraz. Nie dopuść, aby jakiekolwiek poczucie czasu wkraczało w twoją duszę. Koncepcja i spełnienie idą razem.
Wypełniaj swe liczne zadania i obowiązki z pieśnią radości na ustach.

Człowiek musi odwrócić swe oblicze od wojny i przyjąć całą ludzkość jako swoją siostrę z szacunkiem i miłością, wybaczając i ucząc tak, aby postęp w zrozumieniu mógł nastąpić. Łatwo to powiedzieć, ale czy może to być wprowadzone w nasze codzienne życie? Ta wiedza o braterskiej miłości musi istnieć.

Ścieżka miłości jest prosta, ale początkowo jest trudno odnaleźć waszą drogę, bo ludzie nie pragną postępu. Umysł stosuje swoje chwyty i argumentuje, aby utrzymać się związanym z Ziemią. Umysł jest siedzibą strachu. Strach nie jest prawdziwy z wyjątkiem na niższych poziomach.

Kładź nacisk na prawdziwe życie, robienie tego, co jest  właściwe dla ciebie zachowując ciało w zdrowiu i całości. W miarę jak poziom wibracji wzrasta, przyjmowanie pożywienia będzie inne. To, co jest teraz dziś do zaakceptowania nie będzie do zaakceptowania później. Nie nadużywasz tego co lubisz, a kiedy nauczysz się kochać samego/samą siebie, będziesz z troską karmił ducha i ciało.

Człowiek ma właśnie teraz wyjątkowy wybór pójść naprzód ku Bożej miłości i światłu albo być zabrany z tego obecnego fizycznego ciała i przeniesiony na wyższy poziom. Rozwój jaki gwałtownie ma miejsce w nadchodzącym Nowym Wieku jest szczególnie ważny, aby ewoluować szybciej w Boga Kosmicznym Planie dla Jego dzieci.

Utrzymuj swój umysł skoncentrowany na miłości w trakcie codziennych zajęć. Twoje myśli będą złote...utrzymuj je właśnie takimi. W ten sposób pozwalasz światłu promieniować jako całkowicie pozytywna siła. Tą drogą podniesiesz wszystkich, którzy są wokół ciebie i wspomożesz ich rozwój.

Pamiętaj, że masz traktować swój rozwój jako o kapitalnym znaczeniu. To może ci się wydać z początku samolubne, ale tak nie jest. Bo możesz wspierać swego brata, kiedy sam jesteś zbalansowany.

Człowiek może żyć tylko jedzeniem, ale nie długo. Brak wiedzy o obecności Boga jest głodem, głodem, jaki nie może być zaspokojony, dopóki pustka nie jest zapełniona. To fakt. Nie rzucaj się w wiry życia bez głębokiej mądrości, że twój Bóg Ojciec prowadzi każdy twój ruch. Tylko wówczas przepłyniesz przez trudny przesmyk, jaki jest potrzebny dla postępu twej duszy. W rzeczy samej są przed tobą góry i doliny zanim podróż będzie ukończona.
Tak, jest Bóg, bo tylko wtedy, gdy wespniesz się na szczyty, będziesz mógł wspierać tych, którzy są za tobą wzdłuż zdradliwej drogi.

Żadna religia na tej Ziemi nie zawiera wszystkich prawd. Prawda, jaka spoczywa - poszukaj jej. Nie ma niczego nowego , jedynie ponowne odkrycie istniejących prawd.
Zadawaj pytanie, poszukaj odpowiedzi  Nie zatrzymuj się, dopóki nie poczujesz się dobrze. Nawet jeśli występuje najmniejsze zwątpienie - nie masz pełnej odpowiedzi czy prawdy.

W miarę jak rozwijasz się w mądrości i zrozumieniu, będziesz zdolny pomóc tym, którzy są wokół ciebie w rozpoczęciu ich rozwoju nie przez to co mówisz, ale przez twoje postępowanie. Wewnętrzne światło, jakie włączyłeś, rzuca swe promienie na tych, którzy są w pobliżu ciebie. Nawet tak zwani "nieświadomi" nurzają się w twoim świetle.

LOTUS YIN HAND

Niby 'stary przekaz', a zawsze aktualny,
Bo prawda leży poza czasoprzestrzenią.

Mądrość jest czubkiem wiedzy piramidy,
Zbudowanej z doświadczeń podstawy. 

A więc, gdy czytasz powtórnie, to masz wrażenie,
Że czytasz coś nowego rzucane lassem ponownie.


autor blogu 

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...