Strony

sobota, 7 grudnia 2019

Destylacja Wyższego Szablonu Kodowania



Transcript - Dziś jest piątek, jest 29 września 2017 roku, jest to nasze ostatnie spotkanie lub połączenie we wrześniu. Mamy jeszcze 30 dni w alchemii Virgo destylacji związków, które wprowadzają kolejny etap wcielenia do płaszczyzny ziemi.

Dla niektórych jest to naprawdę czas wcielania się w znacznie głębsze poziomy. Jak głęboko możemy się posunąć, jak daleko możemy się posunąć? Naprawdę nie możemy wiedzieć, dopóki nie przejdziemy drogą doświadczenia i nie znajdziemy się w samym środku procesu wcielania. Proces ucieleśniania oznacza zmiany, przesunięcia i przemiany w naszym życiu na różne sposoby, kiedy wcielamy nowe częstotliwości, kiedy wcielamy nasze nowe szablony ciała świetlnego, kiedy wcielamy nowe kody wektora czasu. Jak już mówiliśmy lub co wprowadziliśmy do naszej świadomości, były to zmiany w szablonie tarczy zegara, które zachodziły w polach makrokosmosu, co oczywiście może mieć wpływ na nas wszystkich.

Oznacza to, że kiedy myślimy o podstawowym wzorcu manifestacji naszej świadomości, o naszym punkcie wcielenia w tę rzeczywistość o niższej gęstości na planecie Ziemia, wiemy, że istnieje konflikt. Wojna o świadomość pomiędzy nieorganicznymi liniami czasowymi AI, zrodziła się z obcych poziomów technologicznych nadużyć i manipulacji poziomymi siatkami i ley lines. Wiemy, że siatki poziome utrzymują poziomy pola morfogenetycznego, które kontrolują lub mają wpływ na tzw. szablon tarczy zegara.

Szablon tarczy zegara jest czymś, co oddziałuje na poziomie mikro-makra, odnosi się do czegoś bardzo trudnego do wytłumaczenia słowami, ponieważ jest to sposób, w jaki nasza świadomość postrzega ruch w czasie i kiedy poruszamy się w czasie tutaj na Ziemi, postrzegamy to jako starzejący się, liniowy proces doświadczenia. Proces poruszania się z tego punktu w miejscu, z punktu A do punktu B, poruszamy się w liniowym polu czasu, doświadczenie to przenosi naszą percepcję z jednego punktu do drugiego.

Rozpoznajemy teraz, że wychodzi przez okno, ponieważ liniowa struktura czasu, to co zostało zmierzone pomiędzy punktem A i punktem B, można powiedzieć, że liniowy pomiar czasu, jest 50 mil pomiędzy punktem A i punktem B, a wszystko to jest teraz poza oknem w wyniku przesunięcia dynamiki pola.

Znajdujemy się w okrągłym czasie, bez przestrzeni czasowej, gdzie szablon tarczy zegara zmienia liniowy format tego jak poruszamy się z jednego punktu do drugiego, zmienia to jak nasza świadomość przemieszcza się z jednego miejsca do drugiego i z jednej współrzędnej do drugiej. Tworzy to dużo wysokiej dziwności w środku natężenia rozwidlenia. Z których tak trafnie nazwano, bomba rozwidlająca, która była doskonałym metaforycznym opisem tego, co wydarzyło się w ostatnich latach, kiedy pojechaliśmy na Sarasotę i pracowaliśmy w punkcie Grual. Wróciliśmy właśnie do struktury energetycznej tego dnia, przyglądając się architekturze energetycznej budynku w ciągu ostatnich kilku lat. Patrząc, gdzie energia spada, gdzie jest zasysana, jak jest zasysana i przez kogo. Studiując i obserwując wykresy i znaczniki ruchu społeczności w skali energetycznej, poprzez to, co jest ułożone razem jako format czasu liniowego i będąc w stanie spojrzeć na to w sposób kulisty. I zobaczyć ruch energii przychodzącej i wychodzącej, co zasysa energię, co rośnie i krąży energią, co stabilizuje formę energii. To było naprawdę fascynujące, aby zobaczyć w ramach tych cykli rocznych, kiedy wchodzimy w ten wrzesień i na początku października okres czasu cykli, które mają wpływ na wspólnotowe pole energetyczne.

W ciągu ostatnich kilku lat przechodziliśmy przez intensywną przepaść i podziały, które nazywamy rozwarstwieniem i przejściem do następnego harmonicznego wszechświata, który zmienia współrzędne w naszym miejscu w czasie. Zaczynamy odczuwać to teraz na różne sposoby, wdzierając się w nasze życie osobiste w sposób, w jaki doświadczamy naszego świata i sposobu, w jaki doświadczamy związku z rzeczami zewnętrznymi. Sposób, w jaki doświadczamy siebie teraz, naszą tożsamość, wszystko to przechodzi zmianę organizacji, rekonfigurację w celu dostosowania nas lub dostosowania do tej przejściowej zmiany.

Dla wielu ludzi na tej planecie i dla tych potencjalnie znajdujących się na naszych peryferiach i we wspólnocie może to być niezwykle intensywny czas, ponieważ platforma naszego mechanizmu uziemienia, który wykorzystujemy jako punkt wyjścia dla naszego poczucia tożsamości, trampolinę naszej tożsamości, punkt, który był naszym stałym punktem, w którym znaleźliśmy centrum, zmienia się w inne miejsce. To jest w strumieniu zmian teraz i przenoszenie się do nowej współrzędnej lub lokalizacji lub tego, co naprawdę można nazwać punktem zwrotnym, trampoliną. Pomyśl o desce do nurkowania, kiedy nurkujesz do basenu, twoje nurkowanie do basenu daje ci rozmach, jest to coś, co napędza cię w katalityczny sposób, aby cię przenieść, aby wprowadzić w przestrzeń, w której musisz się znaleźć, a kiedy jesteś katalizowany, jakby wyrzucony do stratosfery, ten stan może być bardzo dezorientujący.

Jest to nowy zestaw umiejętności, o którym mówiliśmy przez cały ten rok, szczególnie od 2017 roku, absolutnie krytyczna natura znajdowania bezpieczeństwa i ochrony w sobie. Mechanizm uziemiający, podstawowe "ja", aby znaleźć podstawowe "ja" nawet w ciągłym tempie zmian i mikroregulacji, czyli w terenie, w którym obecnie się znajdujemy. Konieczność ciągłego dostosowywania się, nieustannego dostosowywania się, nieustannego dostosowywania się, nieustannego przerabiania w chwili zauważenia w chwili obecnej do chwili ciągłych zmian. To nie jest coś, co jest z góry zaplanowane lub może być w ogóle zaplanowane. Jest to więc naprawdę intensywny czas na odnalezienie siebie w samym środku masywnego niepokoju, katapultywacji nas w stratosferze, wepchnięcia w nowy czas kosmiczny i katapultywacji w nowe miejsce, jakim jest nasz podnośnik.

Mówi się, że miejsce, w którym się unosimy, jest z wnętrza naszego ja, wewnętrznego ja. Kiedyś mieliśmy mechanizm uziemienia, który czuł się bardziej związany z polem ziemskim jako stabilna struktura. Pamiętajcie, jak przesuwa się dolny mechanizm uziemienia i ci z nas, którzy zwinęli dolne membrany, są w trakcie rozpuszczania dolnych konstrukcji wymiarowych. Musimy myśleć o nim jak o konstrukcji, jak o substancji, jak o konstrukcji umysłu drapieżnika. To nie jest tylko rzecz energetyczna, to właściwie struktura w materii, która była częścią konfiguracji funkcjonowania naszego niższego ciała. Ta pierwsza druga i trzecia warstwa w niższych częstotliwościach tej AI osadzona, zainfekowana lub przeniknięta rzeczywistość, ta sztuczna struktura była częścią tworzenia kontroli nad węglem, kontroli nad strukturą, kontroli nad materią cząsteczkową. Jest to dziwny konflikt i walka, w której obecnie się znajdujemy, gdzie w świecie materii, w świecie cząstek, w świecie cząstek, w niższej gęstości, które zostały zdefiniowane w tym wolniejszym punkcie mechanizmu uziemienia. Ta część pola, w której manipulowano ciemną materią w celu kontrolowania form pierwiastków węglowych i sposobu, w jaki materia manifestowała się ze stanu czystej energii.

Mówiliśmy o tym procesie jako o sposobie definiowania morfogenezy, o tym, jak energia, coś, co jest czystą energią, faktycznie przechodzi proces przejścia do istoty fizycznej. Myśląc o instrumencie muzycznym, jest to niemal jak wydmuchiwanie powietrza przez tubę lub instrument dęty, a z instrumentu wydobywa się dźwięk, który układa się w określone wzory. Jest to bardzo podobne do tego, jak czysta energia staje się formą, przechodzi przez transdukcję jak instrument, jak instrument dęty. Oddech dochodzący przez instrument i przez ten instrument jest dźwięk, jest fala dźwiękowa, która wydobywa się, gdy jest filtrowana przez ten instrument, i jest to bardzo podobne do sekwencji transdukcyjnej. Zrozumienie jego roli w tym, co widzimy przejawia się w świecie i jak ten utwór teraz się zmienia. Jak energia, czysta energia, jak ten oddech życia, oddech jak grasz jako dźwięk tego instrumentu, instrument jest naszym ciałem, jest naszym filtrem, jest naszym głównym wzorcem manifestacji i że ujawnia się muzyka, jak się układa. Czy jest harmonijny, czy jest niezgodny, czy w dźwiękach muzycznych, które są grane, występują schizmy? To jest stan naszego ciała właśnie teraz, to nasza świadomość właśnie teraz, jak ta świadomość jest odtwarzana i manifestowana w świecie. Oddech ożywionego ducha, czysta energia świadomości, którą jesteśmy, jednostki, jednostki energii świadomości, którymi jesteśmy, są grane przez instrument z nowymi częstotliwościami.

Otrzymujemy większą kontrolę lub większy dostęp do instrumentu, który tworzy muzykę w przejawie. Jest to część zmiany morfogenezy. W jaki sposób czysta energia staje się materią, w jaki sposób czysta energia staje się zaaranżowana w muzyce, w stworzeniu, a następnie można ponownie zobaczyć artyzm tego czym jest stworzenie i jak ten artyzm, ta twórcza siła została skradziona nam wszystkim na tej planecie. To część rozumienia planety więziennej, oni kontrolowali sposób, w jaki instrument grał muzykę, a my mogliśmy grać tylko pewne nuty muzyczne na tej planecie. Muzyka, którą kazali nam grać, była częścią utrzymywania nas w tym określonym parametrze muzyki, który chcieli, byśmy grali, i to była kontrola umysłu. Trzymając nas w obrębie pewnego parametru myśli i częstotliwości strachu, odtwarzaliśmy muzykę strachu, muzykę niezgodną, muzykę chaosu.  Oczywiście, jak wiemy, chaos jest pożądany z powodu negatywnej energii emocjonalnej, którą można zebrać, co nazywamy luźnym przez ten niezgodny chaotyczny ton. Kiedy masz nas na planecie, wszystkie zakończenia nerwowe na tej planecie grające w tym niezgodnym tonie, jest dużo pozostałości i chaosu, który rozprzestrzenia się na zewnątrz.

Pomyśl o kilku zderzeniach energetycznych, które mają miejsce w terenie przez cały czas, siłach zderzających się i uderzających w siebie, ocierających się o siebie, pomyśl o tarciu i sile, która je tworzy. Wielkim wyzwaniem dla naszej planety i jej mieszkańców jest odejście od dysonansu, aby oderwać się od wzrostu tarcia i nauczyć się, co to znaczy zmienić w przepływ energii poprzez to nowe przesunięcie morfogenezy, gdzie mamy większą kontrolę nad instrumentem i tym, w co gramy. Mamy więcej możliwości tworzenia harmonii w naszym świecie poprzez muzykę, którą gramy i jak to resetuje nasze środowisko, resetuje naszą orientację w tym świecie.

Jak dziwnie może się to czuć, jak dezorientacja może się czuć! Jak wiemy, szczególnie jako ludzie Starseed, może czuć się odizolowany od większości mas, które są nadal mocno zaangażowane w odtwarzanie niezgodnej muzyki lub nawet nie rozpoznały, że jest ona niezgodna, ponieważ po prostu akceptujesz środowisko takie, jakie jest i nie rozpoznajesz, jak bardzo jest ono ścierne, jak bardzo jest niezgodne, jak bardzo chaotyczne. Większość ludzi żyje w tym stanie chaosu jako standardowa norma i dlatego odciągając się od tej standardowej normy chaosu i zniszczenia, zderzenia oraz ciągłego ścierania i tarcia, wchodzimy w kolejny etap tworzenia większej harmonii w naszym życiu.

Na szczęście lub niestety wyzwanie z tym jest to, że kiedy rzeczy są niezgodne, kiedy rzeczy są ukryte w naszym życiu, być może nie widzieliśmy ich w sposób świadomy, wtedy przychodzi to zobaczyć i jest wprowadzone do naszej świadomości i musimy to zobaczyć, a treść może być bolesna.

Widzimy czasami, jak trudne może to być szczególnie, jeśli ułatwiamy lub utrzymujemy świadomość grupową w jakikolwiek sposób. Widzimy, że ta niezgoda, gdy wychodzi na powierzchnię, by być oglądanym w cyklach. Ludzie będą poruszać się w cyklach ewolucji i teraz jesteśmy w okresie destylacji, jesteśmy w okresie oczyszczania (zwykle wzmacnia się on wpływem Panny) narodziny czegoś bardziej czystego w istocie. Destylacja kwintesencji duszy-ducha, naprawdę wnikająca w esencję czegoś, esencję duszy, esencję ducha, esencję tego, kim i czym naprawdę jesteśmy, pozbywając się tego niezgody, tej dysharmonii wokół nas, tej, która tworzy niepotrzebne obciążenia związane ze ścieraniem i tarciem w naszym życiu.

Mając to na uwadze, zauważenie ludzi w środowisku przeżywa bardzo trudny okres. Ich poczucie stabilności jest kwestionowane nie tylko dlatego, że tam, gdzie byli podnoszeni, ich trampolina już tam nie ma. Nie jest już w tej samej pozycji, nie ma jej tam i nie mogą się odskoczyć. Próbują poruszać się w tempie 3D i toną w bagnie. Może się wydawać, że pogrążają się w bagnie, ponieważ problem polega na tym, że musimy znaleźć zdolność do odnalezienia naszego bezpieczeństwa i ochrony w nas, nie potrzebując zewnętrznego konsensusu i mechanizmu uziemienia jako trampoliny, ponieważ zaraz polecimy.

Zaraz zdobędziemy nasze skrzydła, te skrzydła pozwalają nam się poruszać w inny sposób i musimy nauczyć się, jak ich używać. Te skrzydła, nie używasz siły, nie naciskasz na nie, nie uderza się w drzwi próbując je otworzyć, nie wywiera się na nie swojej woli. Jest to stan pozwalania się w pełni skierować w kierunku wewnętrznym i w przepływie energii, który jest w środowisku i który prowadzi cię powoli, powoli. I jak wiemy, potrzeba czasu aby rozwinąć tę umiejętność, rozwinąć zdolność słyszenia wewnętrznych podszeptów subtelnego ruchu energetycznego, który prowadzi nas w tym kierunku przepływu, nauczyć się jak używać naszych skrzydeł, jak unosić się w stanie zawieszenia, bardzo podobnie jak koliber. To bardzo ciekawe, że duch kolibra jest tak obecny w naszym życiu w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Zauważenie, jak kolibry unoszą się bez wysiłku, mimo że zużywają dużo energii. Świadomość tego, jak oszczędzają swoją energię. Oszczędzają swoją energię bardzo mądrze i ta energia jest następnie kierowana w bardzo wąskim skupieniu, aby umożliwić im robienie rzeczy, których wiele innych ptaków nie może zrobić, wiele innych stworzeń nie może zrobić. Mają pewną biegłość w rozumieniu, że ich ciało jest aerodynamiczne i zdolność do utrzymywania się w stanie całkowitego zawiśnięcia i kierowania się w dowolnym kierunku, w którym chcą iść w 360 stopniach, a obserwacja jest niesamowita.
Mając to na uwadze, uznając, że znajdujemy się w podobnym stanie jak wstępujący prototypowi prekursorzy, którzy przenoszą się do następnej skali harmonicznej wszechświata. Z prototypem wznoszącym, który akurat nosimy, który może być unikalny dla każdego z nas, ale uznając, że wszyscy przechodzimy przez zmianę, transformację, która może być myląca dla osoby, która może nie rozpoznać, że jest to poważna zmiana. Również zwrócenie uwagi na to, że ogólnie rzecz biorąc, co nasz umysł myśli, że powinien robić, kiedy nasz umysł nadal zbytnio kontroluje nasze życie, jest to przesłanie, od którego należy się uczyć. Musimy na to pozwolić, musimy być w tej chwili. Musimy uczyć się coraz więcej i więcej, aby dostroić się, bez względu na nasz poziom. Wewnętrzny kierunek zwracania uwagi na energię, którą czujemy w danej chwili, subtelny ruch energii i przepływ oscylacji, bez względu na to, jak subtelne one są.

Dostrojenie się do siebie, bardziej wyrafinowane, większa zdolność do wyczuwania tego od chwili do chwili, a następnie również szanowanie swojego naturalnego "ja", bycie prawdziwym "ja". Myślę, że musimy nauczyć się, jak stać się znowu naturalnymi dla siebie, ponieważ tak wiele z tego, czym zostaliśmy porwani przez kontrolę umysłu i przez społeczeństwo, w którym żyjemy, ta kultura śmierci, ma nas warunkować bycie kimś innym. Wszystko to uwarunkowanie, tak głęboko zakorzenione, tak wielkie we wszystkim, co robimy na tym świecie. Odłożyć to na bok i odnaleźć tę najbardziej naturalną harmonię, jaką mamy z naturą, naturalny ruch rzeczy i znaleźć tę wewnętrzną równowagę i harmonię, że jesteśmy jednością z naturą, jesteśmy jednością z energią, jesteśmy jednością z sobą, jesteśmy jednością z przepływem naszego życia.

Zdajemy sobie sprawę, że staje się to oczywiście bardziej złożone, tym bardziej wielopoziomowe, ponieważ nadal żyjemy w świecie 3D, gdzie jesteśmy w hybrydowym przejściu do czynienia z trójwymiarowymi strukturami kontrolnymi, które działają i są rządzone przez inne prawo struktury, któremu jesteśmy posłuszni w wyższych sferach. Zrozumienie, że większość ludzi na tym świecie przestrzega dziś innego prawa struktury. Przestrzegają oni sztucznego prawa, prawa stworzonego przez człowieka, które mówi im, kim są, jako fałszywej tożsamości. Identyfikacja, którą przekazał im drapieżny umysł, ta sztuczna struktura, która jest w trakcie rozpuszczania się i swego rodzaju unosi się jak cząstki, myląc wielu ludzi w materii właśnie teraz. To oczywiście zajmie trochę czasu, zanim istoty tej planety nauczą się, jak ewoluować i dostosowywać się do tych zmian, które zachodzą na poziomie kwantowym, na poziomie energetycznym.

Mamy ten piękny przywilej w tym momencie, aby uświadomić sobie, że tak, te prawa się zmieniają i wybraliśmy świadomość połączenia z naszym duchem duszy jako nasz ostateczny autorytet. Rozpoznanie tego wszystkiego, co jest w budowie tego uniwersalnego stworzenia, jest związane z tymi prawami struktury, o których dokładamy wszelkich starań, aby się dowiedzieć, zrekontekstualizować nasz kierunek w życiu, abyśmy mogli być w przepływie uniwersalnych praw Boga i pozwolić, aby te prawa rządziły naszym życiem. Nawet wtedy, gdy mamy do czynienia z trójwymiarowymi strukturami, które są zaprojektowane dla niewolnictwa, jak wiele rzeczy, z którymi mamy do czynienia na planecie Ziemia.

To, co przychodzi nam na myśl, to podatki, zwroty podatków, rzeczy, które musimy zrobić, aby pozostać w zgodzie z życiem, są naprawdę zaprojektowane jako rodzaj zniewolenia. Ale równie dobrze nie stracić z oczu, że możemy być w harmonii energii i nadal zajmować się rzeczami, których wymaga od nas życie na planecie Ziemi. Ponownie, naprawdę jest to czas w naszym życiu, kiedy uczymy się, jak być na tym świecie, ale nie być z tego świata. Aby pozwolić wyższej energii rządzić nami w tym kierunku, bez względu na to, jakie opory napotkamy. Być w stanie utrzymać stabilność wobec tych oporów i rozpoznać, że jest to dużo naszego mistrzostwa w tym świecie w tym czasie w przechodzeniu wyzwań rosnącej planety, która została uwięziona przez rasę łajdaków, którzy wykorzystują tę planetę do pasożytowania jej energii i zasobów.

Jest to naprawdę niesamowity czas, kiedy uznajemy, że bierzemy w tym udział i jesteśmy jednym z najmniejszych procent populacji, która faktycznie świadomie wie, że to się dzieje, to właśnie dzieje się w tym czasie na Ziemi.

Mam nadzieję, że jest to pomocne w uznaniu i docenieniu samych siebie za wszystkie zakręty i zawroty, pchanie i ciągnięcie, wyzwania planetarne, które obecnie przechodzimy. Robiąc wszystko co w naszej mocy, aby zwracać uwagę na przepływ, aby pozwolić sobie na bycie w naturalnym przepływie nawet wtedy, gdy napotkamy pewne wymagania tego świata, do których musimy się odnieść lub z którymi mamy do czynienia, które są nieprzyjemne. Uczenie się, jak poruszać się po tych wyzwaniach świata 3D w przepływie i rozpoznanie, że znajdujemy się w fazie rozwarstwienia w kierunku poznania tego nowego stanu morfogenezy.
Ponieważ jesteśmy dostosowani do praw naturalnych i zdajemy sobie sprawę, że tak się dzieje, robimy wszystko, co w naszej mocy, aby być w zgodzie z tym przepływem, jest to powrót skrzydeł duchowych i pozwolenie, aby skrzydła nas prowadziły. Jest to inny sposób znajdowania centrum, inny sposób znajdowania trampoliny, poziom siły woli osobistej tam nie ma. Ta trampolina miała kiedyś pewien rodzaj ciśnienia grawitacyjnego do niej, gdzie można się od niej odbijać, prawie jak ciśnienie oporu, rodzaj ciśnienia katalitycznego, które poruszyło cię w pewnym kierunku. Morfogeneza zmienia się w taki sposób, że istnieje okrągły lub sferyczny poziom alchemii, który powstaje w celu stworzenia katalizatora w taki sposób, że poziom siły jest różny, bardzo trudno to wyjaśnić. Poziom siły zmienia się i zmieniamy się wraz z nią, to tak jakby rozpoznać, że znajdujemy się w tym naprawdę dziwnym czasie, w którym mniej jest więcej. Konserwacja jest czymś więcej, wiele razy czujemy się, robię wystarczająco dużo, skupiam się wystarczająco na moim wniebowstąpieniu i na moim duchu oraz na tym, co powinienem robić i być... i wiesz, że to wszystko jest swego rodzaju psychiczną pułapką, musimy być bardzo ostrożni w tej sprawie. Czasami będziemy potrzebowali dyscypliny i poświęcenia, ponieważ musimy wrócić na ścieżkę, kiedy zboczyliśmy z kursu, zjechaliśmy z autostrady, powinniśmy być w strumieniu z Krystal River. Czasami zdarzają się w naszym życiu rzeczy, które mogą nas trochę zboczyć z kursu i musimy się poprawić, a kiedy jesteśmy w samokorekcie, potrzebujemy dyscypliny. Potrzebujemy dyscypliny, aby powiedzieć, że muszę wrócić do centrum, ponieważ czuję, że straciłem równowagę.  Nie jestem w swoim rdzeniu i muszę tu wrócić. Jak zawsze mówimy, kiedy jesteś zestresowany, kiedy wychodzisz z rdzenia, kiedy jesteś zdezorientowany, wtedy nadszedł czas, aby wrócić do podstaw, pozostać nisko, milczeć, dostać się do środka i pracować nad narzędziami, abyś mógł wrócić do rdzenia.

Kiedy jesteśmy w naszym rdzeniu, uczymy się, jak pracować z subtelnościami energii w prawie ochrony środowiska i uznając, że mniej to więcej, przynajmniej w tym stanie. Kiedy przechodzimy przez morfogenezę, jest to czas, w którym nie chcemy się cofać, w którym nie chcemy używać siły, w którym nie chcemy nakładać i wywierać naszej osobistej woli na proces. Ponieważ spowoduje to wybuchową kolizję w trójwymiarowym świecie sił, jak to ma miejsce właśnie teraz. Ponieważ musisz również zrozumieć, że w poprzecznym zderzeniu spiralnym tego świata sił, które były powszechnie używane w polach zbiorowej świadomości ziemi, myśląc o spirali 3D, spirali AI, energie, które są wytwarzane z tych nieorganicznych lub bardzo niskich częstotliwości, kiedy wchodzą w kontakt z wyższymi częstotliwościami, mogą być wybuchowe.

A energie nie muszą być nawet tak wysokie, świadomość Chrystusa jest bardzo wyrafinowana, jest to harmonijna, spokojna świadomość, ale nawet warstwy astralne, wyższe energie astralne wchodzą w kolizję z tymi niższymi polami, które były kontrolowane w materii węglowej i to powoduje energetyczne eksplozje. Te eksplozje wywołują chaos, powodują zamieszanie, stwarzają problemy w twoim życiu, co oznacza, że wszystko staje się trudniejsze, wyboiste, niezgodne. Próbujesz komunikować się z ludźmi, próbujesz załatwiać sprawy, a oni nie załatwiają spraw, ponieważ przeszkoda za przeszkodą ciągle nadchodzi. Są rzeczy, które są zepsute, chybotliwe i psujące się i to jest stan pola naszej planety właśnie teraz, to jest to z czym musimy sobie poradzić.

Kiedy mamy do czynienia z konstrukcją 3D w jakikolwiek sposób, niezwykle ważne jest, aby najpierw zrozumieć, z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Aby móc to dokładnie ocenić i nie wpaść w reakcje szarpnięcia kolana lub jakiekolwiek reakcje oparte na strachu lub reagować w ogóle. Im bardziej zareagujesz w obliczu trójwymiarowej spirali gotowej do zderzenia z twoim polem, tym więcej eksplozji, wielu intensywnych eksplozji w twoim życiu. Jest to więc czas samo-mistrzostwa, neutralności punktu obserwacyjnego, współczucia, a także widziałem ludzi na peryferiach reagujących ze strachu, co jeszcze bardziej pogarsza negatywne skutki. Kiedy mamy do czynienia z czymś w trójwymiarowej krainie i reagujemy ze strachu, zajmujemy stanowisko i odsuwamy opór, to jeszcze mocniej się odsunie, a my nie możemy odsunąć na siłę zderzenia. Umiejętność, której musimy się teraz nauczyć, to przejrzystość, trzymanie rdzenia, trzymanie siły w najczystszym ze współczujących świadków, tak aby te wybuchowe odłamki, które napływają do ciebie z jakichkolwiek struktur, zostały zneutralizowane. Może się to zdarzyć dzięki osobie, która jest naprawdę zakorzeniona w strukturze 3D, może być zmuszona do zajmowania się wszystkimi rzeczami, z którymi mamy do czynienia w tym życiu. Te rzeczy, struktura 3D, są już teraz obciążone pułapkami świadomościowymi. Zobaczyć, czym jest, rozpoznać, czym jest, co to jest, to coś jest wiosną załadowane i to będzie rzucać bandą astralnych śmieci, ciemne śmieci na moim polu, jeśli nacisnę którykolwiek z tych przycisków. Postrzegam to jako pułapkę na cycki, ponieważ szczerze mówiąc, to jest to, czym jest. Rozpoznając, to jest mądrość tego, czego się teraz uczymy.

Jakich lekcji możemy się nauczyć w naszej własnej samo-mistrzostwie, aby utrzymać poziom całkowitego punktu obserwacyjnego, współczującego świadectwa i utrzymania siły w naszej własnej strukturze rdzenia, która nie narzuca siły zewnętrznej. Jest to wiedza, kiedy działać, a kiedy nie działać. Kiedy milczeć i kiedy mówić. Jest to wewnętrzna harmonia niezbędna do zneutralizowania spirali krzyża. Czasami, gdy działamy impulsywnie, czasami działamy lub podejmujemy decyzje ze strachu, w ten sposób uruchamiamy te guziki i otrzymujemy przydział astralnych śmieci. Te astralne śmieci i negatywne emocjonalne zbiorowe treści będą wydmuchiwane w naszym kierunku. Widzę, że ludzie popełniają teraz ten błąd w naszej społeczności, nie rozumiejąc, jak radzić sobie z trzecim wymiarem świata i rozwiązywać problemy.

Tak, to bardzo trudne. To jest to, z czym mamy do czynienia w tym czasie i kiedy przechodzimy do morfogenezy i z najbardziej intensywnych skrajności zmiany rozwarstwienia, ustabilizowaliśmy się w innym punkcie lokalizacyjnym, wtedy stanie się to łatwiejsze dla tych z nas, którzy rozpoznają, że ta zmiana ma miejsce. Podejrzewam, że dla wielu ludzi nie będzie to dla nich łatwe na tym konkretnym etapie, ponieważ zmieniają się prawa regulujące strukturę energii, z którą współpracujemy i współtworzymy. Oznacza to, że musimy zmienić sposób, w jaki odnosimy się do życia, jak radzimy sobie z energią, jak postrzegamy energię, jak działamy, jak nie działamy. Sposób, w jaki mamy przepływ bierności, kiedy jesteśmy bierni i kiedy obserwujemy samych siebie, zdając sobie sprawę, że nie jesteśmy tym ego umysłem, nie jesteśmy tą tożsamością, jesteśmy wiecznym "ja". Kiedy nadszedł czas na działanie, musimy to poczuć w chwili, to jest to umiejętność, której się teraz uczymy, chodzi o etapy morfogenezy. W jaki sposób zamierzamy stworzyć większą harmonię i tym samym większą harmonię w naszych dziełach. Aby to zrobić, musimy być w harmonii z nami samymi, zharmonizowane jest to, co wewnętrzne i zewnętrzne. Musimy być w jedności ze sobą, jeśli mamy odczuwać przepływ energii i mieć mądrość, by zwracać uwagę na ten ruch sił. Czy ruch w terenie mówi nam, żebyśmy podjęli działanie dzisiaj w tej chwili, czy jest to zadanie na ten moment? Jeśli nie odłożyć go i odłożyć na właściwe wyrównanie, kiedy przyjdzie na to czas.

Jest to etap zarabiania mądrości, w którym się znajdujemy, w poziomach osiągania pewnego stopnia samo-mistrzostwa naszego życia w tym czasie, konieczności słuchania tych subtelnych sił w naszym środowisku i odpowiedniego reagowania. Oddychanie nim, ciągłe przywracanie siebie do stanu neutralności, korygowanie samego siebie, jeśli jesteśmy spięci i jeśli jesteśmy wyzwoleni. Jeśli coś nas zdenerwowało, nadszedł czas, aby przywrócić to do rdzenia, do naszego serdecznego przebaczenia, do świadectwa, zatrzymując przestrzeń, w której można to zreorganizować z powrotem do harmonii.

Wróćmy do pozostania w swoim rdzeniu i dbania o siebie, pracując z narzędziami i wiedząc, że nie jesteś sam w tym procesie. Wszyscy mamy obecnie do czynienia z poważnymi wyzwaniami na pewnym poziomie. Jest to wydarzenie o charakterze planetarnym. Naprawdę pamiętajcie w swoim sercu, że miłość jest jedyną siłą, która się liczy, dobroć jest jedyną siłą, która się liczy. Kiedy przychodzimy do kochającej dobroci dla siebie i innych, jest to najwyższy wyraz dla nas samych, jest to najwyższa służba w darze, jaki możemy dać innym. Jest to tak bardzo potrzebne na naszej planecie, że przechodzi ogromną ilość chaosu i zamieszania z ludźmi, którym nie otrzymuje się wiedzy ani świadomości zmian zachodzących w dziedzinie zbiorowej świadomości.

Wielu ludzi odczuwa, że zmiana w ich fundacji może być alarmująca. Jak straszne może być to uczucie, kiedy nie ma już twojej trampoliny w rzeczywistości. To miejsce, które znasz jako znajome, jest to uczucie wewnętrzne, które znasz i nagle podłoga wydała, sufit się porusza, ścian tam nie ma! Ale to jest twoja wolność świadomości. Nauczysz się latać, ale teraz musisz nauczyć się używać swoich skrzydeł. Aby to zrobić, musisz nauczyć się, jak wprowadzić więcej harmonii do swojego życia, tak aby harmonia mogła przejawiać najwyższy wyraz dla ciebie, gdy wchodzimy w ten nowy cykl.

Chcę podziękować naszym ukochanym za ich obecność tutaj, jak i nam wszystkim tutaj dzisiaj, bardzo dziękuję za to, że macie na to miejsce. Uznając, że tutaj znajdujemy się w szczycie corocznej zmiany rozwidlenia, koniec września do końca października jest najbardziej intensywnym okresem czasu pod względem zmian architektonicznych, więc tutaj znajdujemy się pod wpływem Panny w cyklu galaktycznym.
Panna jest bardzo interesująca, gdy myśli się o Pannie jako o archetypie Matki Bożej, świadomości sophijskiej, uważana jest za pannę, bo oczywiście jest to zasada kobieca. Kwintesencja zasady kobiecej i narodziny nowego dokonuje się poprzez kobietę. Ten wpływ Panny naprawdę wnosi ten wzorzec odrodzenia do nowego sophijskiego wzorca teraz, gdy przechodzimy do następnej harmonicznej, do zmiany wektorów czasu w przestrzeni czasowej i w obrębie naszych własnych ciał, mając regulację wzorca tarczy zegara, która zachodzi jednocześnie w naszym ciele i na planecie. A potem zrozumienie, dlaczego możemy odczuwać wysoką dziwność i dezorientację w czasie i przestrzeni, czując, że nie ma już tego gruntu lub podłogi, bo tak nie jest! Jednak rozpoznając dla wielu ludzi na planecie, kiedy czują się niepewni i kiedy czują się niebezpieczni, zaczną działać w sposób, który faktycznie przynosi im efekt przeciwny do zamierzonego. 

Jest to eksploatacja tego niestabilnego stanu, kontrola umysłu wpływająca na wielu ludzi, którzy nadal będą ulegać rolom ofiar, nieszczęściu seksualnemu i programowaniu Armageddona, ponieważ to jest to, na co zostali zaprogramowani, jako że jest to poziom impulsów zarejestrowanych w ich podświadomości. Dopóki nie przejdziemy przez nasze podświadome treści i ciało bólu i nie zaczniemy kontrolować naszych impulsów, trudno jest dokonać jakiegokolwiek duchowego postępu. Zdając sobie sprawę, że jest to stan wielu ludzi wokół nas, którzy potrzebują pomocy i wskazówek. Potencjalnie, gdy są gotowi w pewnym momencie, reedukacja, aby zrozumieć, jak przejąć kontrolę nad własnymi energiami, kontrolować własny umysł, własne myśli, własne przekonania i poznać własne motywacje. Wszyscy musimy wykonać zadanie samopoznania i jest to czas, w którym wszyscy to robimy, bez względu na to, na jakim etapie rozwoju się znajdujemy. Dziękuję bardzo za to, że słuchacie i że trzymacie miejsce na dzisiaj, naprawdę to doceniam. ~LR

(ES Update -Distylacja wyższego szablonu kodowania, harmonizująca morfogeneza)
https://energeticsynthesis.com/index.php/resource-tools/blog-timeline-shift/3508-distillation-of-higher-template-coding

piątek, 6 grudnia 2019

Kultura życia




Spójrzmy na wyobrażenie sobie, czym byłaby kultura życia. W kontekście ES Guardian nazywamy kulturę życia - światowy humanizm. Wyobraźmy sobie, że żyliśmy w świecie, w którym ludzie chcieli żyć w harmonii z prawami natury i dlatego wszyscy ludzie na planecie byli traktowani z miłością, godnością i szacunkiem. Byli oni w równym stopniu wykształceni w tworzeniu zrównoważonego i holistycznego stylu życia z innymi. Wyobraźmy sobie, że nasze społeczności i społeczeństwa zostały zbudowane w oparciu o politykę organizacyjną i programy, które opierają się na wspólnej wartości humanitarnej współtworzenia humanizmu światowego, kształtując nasze społeczności i świat poprzez modelowanie zachowań takich jak:

    Jednolita współpraca i służba innym,
    Kochająca dobroć, współczucie i empatia,
    Szacunek, godność i nieszkodliwość dla wszystkich ludzi,
    Życie w uczciwości, uczciwości, prawdzie i przejrzystości,
    Być w stanie zachować sprawiedliwość i przebaczenie oraz prawdziwą pokorę,
    Chcąc doświadczyć ekspansji świadomości i wyższego wykształcenia poprzez synchronizację,
    Odpowiedzialne współtworzenie z Ziemią, przyrodą i zwierzętami,
    I prawomocne dopuszczenie do udziału w życiu społeczności międzygalaktycznych.

Światowy humanizm opiera się na reedukacji ludzkiej wartości - docenianiu ludzkiego życia. Podkreśla znaczenie przejścia od systemu przekonań antyludzkich lub kultury śmierci do etyki humanistycznej i związanych z nią zasad filozoficznych. Wszyscy ludzie zasługują na humanitarne traktowanie, aby żyć na planecie z godnością i podstawowym dostępem do zaspokajania ich Podstawowych Potrzeb Ludzkich.

Naszym celem we wspólnocie ES jest praktykowanie tego modelu, kiedy tylko możemy, najlepiej jak potrafimy zastosować humanistyczne, etyczne filozofie zmieszane z duchowymi zasadami Prawa Jedynego, aby poszerzyć świadomość, która inspiruje bezpośrednią wiedzę i duchowe doświadczenie przebudzenia. Wniebowstąpienie zasadniczo obejmuje uniwersalną perspektywę współczującej praktyki Humanizmu Świata i obejmuje całe spektrum życia. Wszyscy mieszkańcy świata, bez względu na rasę, religię, wiarę czy wyznanie, zasługują jednakowo na życzliwość, empatię i współczucie.

Jest to jasny przykład tego, jak współistnieją i żyją razem inne zaawansowane rasy poza naszym układem słonecznym, które aktywnie uczestniczą w międzygalaktycznej wspólnocie i międzywymiarowych wolnych światach. W tym czasie mieszkańcy tej Ziemi są całkowicie wykluczeni, dopóki te globalne problemy destrukcyjnej przemocy i światowego cierpienia nie zostaną bezpośrednio uznane i nie zostaną podjęte kroki w celu ujawnienia, które rozpoczną proces uzdrawiania świata. Ujawnienie jest tym, co jest niezbędne do zakończenia wojen, zaprzestania kierowania tajną i jawną bronią wojskową, która jest używana do kontrolowania ludności, jak również do bezsensownego zabijania. Prawdą jest, że w oparciu o jasne dowody ciągłych gwałtownych walk, broni i destrukcyjnych zachowań na tej planecie, niektórzy ze społeczności międzygalaktycznej uważają, że ludzie na Ziemi są przestępcami i obcymi hybrydami z ras uchodźców, które powinny pozostać w tym systemie uwięzienia za pomocą świadomości. Wiele osób w tej międzygalaktycznej wspólnocie obawia się ziemskich stworzeń. Nie ufają ludziom, którzy pochodzą z Ziemi.

Naprawdę modlę się w moim sercu, naprawdę mam nadzieję, że pewnego dnia ludzie na tej Ziemi powstaną, aby zmienić to postrzeganie i dołączyć do międzygalaktycznej wspólnoty. Jak zamierzamy to zrobić? Etyka oparta na cnotach. Etyka oparta na cnotach kładzie nacisk na rozwijanie cnót, które wzmacniają umysł, charakter i ducha. Dla nas w naszej interpretacji jest to podstawa budowania siły duchowego fundamentu. Krytyczne znaczenie dla Ciała Światła ma posiadanie wyższej świadomości i uniwersalnej wiedzy, aby dowiedzieć się, czym jest etyka oparta na cnotach, ponieważ to właśnie prowadzi nas do wolności duchowej. Teraz, po prostu cnota może być zdefiniowana jako cecha charakteru, która jest pozytywna. Wyrażanie cech cnoty powoduje większą pozytywną reakcję na wkraczanie w świat i jest to bezpośrednią konsekwencją wyboru dokonanego przez osobę, wyboru osoby w jej zachowaniu i działaniach. Kiedy osoba wyraża cechy cnoty w swoich zachowaniach i interakcjach, przyczynia się do współtworzenia osobistego samopoczucia i szczęścia. Pomaga również innym ludziom osiągnąć to uczucie dobrego samopoczucia. W kontekście duchowym jest to odczuwane jako błogosławieństwo, uczucie błogosławieństwa, które prowadzi nas do przodu, co pozwala nam rozkwitać i odczuwać szczęście i zadowolenie w naszym życiu.
Wrażliwa inteligencja naszej Duszy i Ducha, jeśli nauczymy się słuchać, zawsze doprowadzi nas do wyrażenia wielu rodzajów cnót wyższej jakości. Celem Duszy i Ducha jest prowadzenie każdej osoby, aby doświadczyć własnego spełnienia duchowego celu i rozwijać się w pokoju i zadowoleniu, rozwijając jednocześnie głębsze połączenie z wyższą świadomością. Tworzymy stan dobrego samopoczucia, szczęścia, spokoju i zadowolenia w naszym życiu, kiedy zdyscyplinowaliśmy się, aby osiągnąć naturalny przepływ wyrazu wyższych jakości cnót i etyki, ponieważ to właśnie pozwala ludziom odnosić sukcesy i spełniać ich wyższe cele duchowe. Innym sposobem wyrażenia tego jest to, że kiedy osoba praktykuje etykę opartą na cnotach w każdej dziedzinie swojego życia, bez względu na rodzaj trudności, przeciwności czy wyzwań, które przyjdą jej drogą, może pokonać przeszkody na swojej drodze poprzez oddaną praktykę wyrażania, zachowywania się i angażowania się we wzmacnianie etyki opartej na cnotach. Zasadniczo oznacza to - bądź dobrym człowiekiem!

(ES Źródło: Ascension Q&A, grudzień 2016 Transcript)

https://energeticsynthesis.com/index.php/resource-tools/blog-timeline-shift/3511-imagining-life-culture

czwartek, 5 grudnia 2019

,Nikt wam niczego nie musi wybaczać!”

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i tekst

,,Anioły, które przekazały wam duszę wciąż są tutaj z wami. One się czasami ujawniają, a czasami nie. Służą wam pomocą jako przewodnicy i pomocnicy i wszystkie są płci żeńskiej, reprezentują sobą piękną Matkę Stworzenia i stoją gotowe chwycić rękę waszej duszy i przeprowadzić przez czas Przemiany. One są zawsze gotowe wziąć was za rękę, abyście mogli poczuć doskonałą miłość Boga i ją otrzymać we wspaniały sposób, w wielce wspaniały i odmieniający życie sposób. Jak się wam to podoba? Potwierdźmy, czy to, co powiedziałem to prawda, czy nie, przez wypowiadanie naszej afirmacji: JA PRZYJMUJĘ DOSKONAŁĄ MIŁOŚĆ BOGA. JA JESTEM NIEZMIERNIE KOCHANY/A”.
- Kryon


Obraz może zawierać: 1 osoba

 ,Nikt wam niczego nie musi wybaczać!”

- Kryon



Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i w budynku

http://audio.kryon.com/en/Disease%20inheritance-Kauai-6.mp3
Zanim umieszczę tutaj polską trasnkrypcję z powyższego nagrania, parę słów wyjaśnienia. Jakiś czas temu Kahuna Kaleiiliahi ogłosiła, że otrzymała bardzo nieprzychylną diagnozę, oraz prosiła wszystkich zainteresowanych, aby w intencji wyzdrowienia zmówili za nią specjalnie w tym celu ułożoną przez nią samą modlitwę. Stali czytelnicy tej grupy także mieli okazję tę modlitwę w intencji wyzdrowienia zmówić, patrz mój wpis z 12 sierpnia.
Kahuna Kalei jest postacią bardzo popularną i kochaną na całym świecie, jej rodowód sięga Lemurii i część jej Prastarych Przodków to Przodkowie nas wszystkich. Jej oznajmienie, że jest chora i potrzebuje wsparcia, wywołało ogromną falę miłości i współczucia. Na zakończenie dorocznej wycieczki na Kauai Monika Muranyi, Lee Carroll i Elan Cohen zorganizowali Kahunie Kalei niespodziankę w postaci sesji uzdrawiania z udziałem wszystkich uczestników, która odbyła się przed spotkaniem końcowym, medytacją Elana i przekazem Kryona (na zdjęciach).
Sama intuicyjnie przeczuwałam, że w chorobie Kahuny Kalei kryje się coś więcej i z wielką ulgą i radością stwierdzam. że miałam rację! Poniższa transkrypcja wyjaśni powody tej ulgi i radości...
Choroby dziedziczne
[Głos Elana Cohena] Wciąż jesteśmy w koherentnej energii, w trybie uzdrawiania, z głębi serc wysyłamy uzdrawiającą energię. Zobaczmy jak ona się rozrasta poza tę salę. Wyobraźmy sobie, jak się rozchodzi poza tę salę, poczujmy pod nogami grunt Lemurii, energię zalążków rodzaju ludzkiego. Poczujmy promieniujące stamtąd miłość, siłę, miłosierdzie i radość. Ostatnio niemalże pływaliśmy z delfinami i siedząc w łodzi czuliśmy ich uzdrawiającą energię. Przypomnijmy to sobie teraz i wnieśmy tę energię tutaj, gdzie siedzimy. Delfiny wciąż są z nami, niech więc przyniosą nam spokój i radość. Niechaj przyniosą nam uzdrowienie i miłość. Niechaj także przypomną nam o naszej esencji; otwierajmy serca coraz głębiej i głębiej bowiem ludzkie serce potrafi uzdrowić wszystko.
Podnosząc wibracje skupiamy naszą uwagę i energię na sercach i coraz bardziej je otwieramy, poszerzamy tę energię coraz bardziej. Coraz bardziej kochamy siebie samych, łączymy się wszyscy razem w jedną duszę. Jesteśmy jedną duszą. Czy czujecie ją? W przestrzeni poza czasem stanowimy jedną duszę. Tutaj nie ma ani początku, ani końca. Istnieje tylko sam byt i nieskończona, bezkresna miłość. Jeszcze bardziej zagłębiamy się w tę przestrzeń i wspieramy wzajemnie w koherencji jednej duszy, w spływie wspólnie stwarzanych energii. Każdy z nas jest potężnym uzdrowicielem, w tej chwili używamy doskonałego narzędzia, które wydobywamy z naszego wnętrza - niczym diament – i teraz wysyłamy tę energię. Czy możecie to robić wszędzie, gdzie byście się nie znaleźli? Czy potraficie czuć tę miłość i potężną moc uzdrawiania, która tkwi w każdym z nas, w każdej komórce naszych ciał?
Zapraszam tych, którzy słuchają tego/czytają to później, aby się do nas przyłączyli i w sposób wielowymiarowy poczuli tę uzdrawiającą energię. Może i w waszym otoczeniu są ludzie, którzy tej energii potrzebują, zatem skupcie się i ją im wyślijcie. To może być sytuacja, bądź proszący uzdrowienia związek. Uzdrowienie nie musi zawsze dotyczyć tylko ciała. Jednakże, zawsze gdzieś istnieje ktoś, kto takiej energii potrzebuje, zatem w myślach, wyślijcie ją wiedząc, że ona dociera do celu niemalże od razu. Poczujmy, jak ta energia się wciąż rozrasta. Ta wibracja nie zanika, ona wciąż istnieje tak samo, jak wiecznie istnieje każdy moment przekazu uzdrawiającej energii. Energia stwarzana tutaj i teraz, rozrasta się i obejmuje wszystkich słuchających i czytających w przyszłości. W TERAZ my i oni wspólnie tę energię stwarzamy. Tak właśnie się zachowuje energia wielowymiarowa, która na raz dotyka wszystkie nasze świetliste wehikuły, wszystkie merkaby.
Jesteśmy lemuryjskimi duszami, a ci, którzy nam towarzyszą na tej sali przybyli tutaj w pewnym celu. Podczas naszej wycieczki każdy z was osiągnął cel, dla którego się tutaj wybrał. Uzmysłowienie tego celu może być wam już teraz znane, ale może także się objawić dopiero później, po powrocie, a nawet całe lata potem. Wielu z was jednak zdaje sobie z tego sprawę, że ta wycieczka zapadła w wasze serca doprawdy głęboko. Takie uzmysłowienie czasem jest bardzo łagodne, czasem silne, a czasem przychodzi tygodnie miesiące i lata później.
Ponieważ jest to nasze ostatnie wspólne spotkanie, wspólnie zakotwiczmy się w energii Lemurii wiedząc, że tak naprawdę to wcale nie jest nasze ostatnie spotkanie, bowiem wszystkie wspólnie spędzone chwile istnieją w TERAZ, zatem wciąż bierzemy udział w ceremonii Au’au kai [polinezyjska ceremonia oczyszczenia z użyciem wody] wciąż jesteśmy w Fern Grotto, [porośniętej paprociami grocie wulkanicznej na Kauai, popularnym miejscu ceremonii ślubnych- przyp. tłum.] gdzie celebrujemy zaślubiny z własną duszą, wciąż jesteśmy w kanionie Waimea, gdzie składamy ofiarę Przodkom, wciąż jesteśmy w hinduistycznej świątyni na Kauai i słuchamy głębokich słów Swami mówiącego nam o oświeceniu i przyszłości nowej Ziemi. I wciąż jesteśmy z delfinami.
Zaprośmy do naszych serc Przodków tej ziemi, swoich własnych Przodków, zaprośmy istoty wielowymiarowe niezależnie od tego, czy znamy ich imiona, czy też nie. Zaprośmy Matki Gwiezdne, aby przybyły na tę salę, niech zasiądą wraz z nami, niech ukochają nas i wyślą nam swą uzdrawiającą energię. Tak, teraz bardziej niż kiedykolwiek indziej, przypominacie sobie coraz więcej z tego, kim naprawdę jesteście. Przypominamy sobie naszą własną wspaniałość, boskość, wieczność, własne światło. Światło. Światło!
Otwórzmy nasze serca raz jeszcze jako Lemurianie na wskazówki, miłość, mądrość i radość Kryona.
[Głos Lee Carroll] Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Zwracając się do tych, którzy dopiero teraz nas znaleźli, oto ostatni przekaz z tegorocznej wycieczki na Kauai. [2019, oraz jedyny, który jest tu tłumaczony na język polski – przyp. tłum.] Znajdujemy się na sali konferencyjnej i nasze spotkanie przemieniło się w przepiękną sesję uzdrawiania. Pragnę oddać cześć tej cudnej energii i mówić dalej na temat uzdrawiania. Kochani, pora przekazać wam zaawansowane informacje. Dla wielu informacje, które przekażę, będą nowe, a dla niektórych już znajome. W nowej energii, z upływem czasu ci z was, którzy zaczynają się budzić do własnych uzdolnień szamańskich, wiecie już, co za chwilę pragnę wam przekazać. Informacja, którą przekazuję, na poziomie intuicyjnym teraz jest dostępna każdemu, choć przedtem wcale tak nie było. W tej chwili sprawy ulegają zmianom. Prawdę mówiąc, wszystko, o czym będzie mowa, ma do czynienia z możliwością (samo)uzdrowienia. Na temat uzdrawiania istnieje wiele opinii i metod, a my sami sporo już z wami na ten temat dyskutowaliśmy.
Na chwilę pragnę się zatrzymać i powiedzieć wam, że na tej sali istnieje wspaniała wielowymiarowa energia, której nie potrafię opisać. Tutaj, na tej sali zachodzi coś wewnątrz każdego z was. Niezależnie gdzie siedzicie, na krzesłach, czy podłodze, bądź stoicie pod ścianą, wewnątrz was właśnie w tej chwili otwiera się pewna świadomość, pewna uważność. Przyczna tego jest jedna: Wy o to prosiliście. Mówicie sobie, że wybieracie się na wycieczkę w piękne miejsce, aby wziąć udział w wypadach po okolicy, być może zaznać świętości lemuryjskiej ziemi, doświadczyć czegoś, co miało tutaj miejsce wieki temu. Być może niektórzy zaczynają sobie przypominać, że prawdopodobnie żyli tutaj w czasach, kiedy to miejsce było ogromną górą.
Na chwilę odłóżcie to wszystko, bowiem być może jeszcze nie zdajecie sobie sprawy, że takie rzeczy [jak uzdrowienie] działy się tutaj na porządku dziennym. [aluzja do lemuryjskiej Świątyni Odmładzania – przyp. tłum.] Wyraziliście intencję przebudzenia własnej świadomości. Zwracam się teraz do tych, którzy i tak dobrze wiedzą co mam na myśli, bowiem wyrazili intencję na przebudzenie świadomości. Być może, przyjechaliście tutaj na słońce i plażę, ale siedzicie teraz obok kogoś, kto wyraził intencję na przebudzenie świadomości. Kochani, na tym polega wolny wybór i nikogo za to nie osądzamy.
Przebudzenie świadomości to coś, czego się doświadcza wtedy, kiedy się o to prosi. Jeśli można się tak wyrazić, to swoista szkoła energii. Ta szkoła działa mniej więcej tak: wcielenie za wcieleniem zdobywacie doświadczenia, które stwarzają mądrość. Wnosicie tę mądrość i doświadczenie w kolejne wcielenie i z ezoterycznego punktu widzenia idziecie dalej. Świadomość działa inaczej, niż u ważność rzeczy ezoterycznych. Możecie żyć na Ziemi, której poziom zbiorowej świadomości jest niski, która z pokolenia na pokolenie niczego się nie nauczyła. Czyli mówiąc ogólnie, mamy do czynienia z dwoma rodzajami spuścizny: ze spuścizną energii Ziemi i własną spuścizną jako starej duszy, która przypomina szkołę. Budzicie się więc na Ziemi posiadając więcej wiedzy, większą świadomość Akaszy [niż przeciętny człowiek], tylko dlatego, że o to prosiliście. Następnie, po Przebudzeniu macie świadomość, kochani, że tutaj kryje się coś więcej. Wielu z was więc zaczyna prosić o większą u ważność. Kochani, jak wcześniej była o tym mowa, jest to bardzo stosowna prośba, bowiem intuicja, świadomość i u ważność - to wszystko co ma pomóc wam i całej ludzkości - są wam teraz dostępne.
Jak wygląda wasza świadomość dotycząca zagadnienia uzdrawiania? Najpierw zapytacie: „O jakim rodzaju uzdrowienia jest w tej chwili mowa?” Porozmawiajmy więc o uzdrowieniu serca. Na tej sali znajdują się tacy, którzy właśnie po to tutaj przyszli, po to dokonali wyboru wysłuchania/przeczytania tego przekazu - choć wcale się tego nie spodziewali – bowiem tego potrzebują. Być może jest to serce kogoś w kłopotach, czy kogoś pogrążonego w smutku. Może tym ludziom coś się przydarzyło, może tęsknią za kimś, kto odszedł, może ktoś z nich doświadczył zdrady i stąd od samego rana tylko o tym myślą. Wystarczy porozmawiać z matką, która straciła dziecko. Ta strata tkwi w jej umyśle cały czas, ona ten smutek przeżywa codziennie. Zwracam się więc bezpośrednio do ciebie, kochana. To dziecko jest wciąż z tobą; ono jest przy tobie w tej chwili. To nie tylko pamięć, jeśli rozumiesz co to takiego dzielenie się duszą, to wyprostuj się i przywitaj się z twym dzieckiem, oraz uzdrów swoje serce. Zawsze będziesz pamiętała tę stratę, ale możesz ją przekształcić w radosną pamięć czasów, kiedy ona żyła, oraz w wiedzę o tym, że ona teraz stanowi część twojej własnej duszy i będzie z tobą, aż do ostatniego tchu. Tak to działa.
Wielu z obecnych i słuchających tego/czytających to później, pragną dla siebie uzdrowienia serca. Zatem, zapytam was wszystkich, czy poprosiliście o u ważność? Odpowiecie mi: „Już do lat proszę o uzdrowienie.” – Tak, ale kochani, nie o to pytam. Pytam się: Czy poprosiliście o u ważność? I wtedy zapytacie: - „Jak prośba o u ważność może przyczynić się do uzdrowienia serca?” W odpowiedzi będę wam wciąż powtarzał: - Jeśli jesteście energetycznie uważni, to posiadacie świadomość towarzyszącej wam świty, świadomość iskry miłości, jaką Bóg żywi do każdego z was, a na tym właśnie polega uzdrowienie serca! Takie uzdrowienie pochodzi prosto z własnej świadomości i u ważności. Uzdrowienie można rozumieć na wiele sposobów, nieprawdaż? Istnieją zagadnienia, których jeszcze nie poruszaliśmy z wami zbyt często, a które pragnę poruszyć właśnie teraz.
Zacznijmy tak. Temat: - choroba. Choroby wydają się być wszędobylskie, czyż nie? Może się wydawać, że tylko nieliczni wybrańcy nie posiadają skłonności do żadnych chorób dziedzicznych. Już wcześniej przekazaliśmy wam informacje o walce światła i ciemności, o rodzajach obecnych na Ziemi wibarcji, nawet mówiliśmy o pewnych zagadnieniach, które wywołują wśród naukowców przewracanie oczami, ponieważ mówiłem już, że nadejdą takie czasy, kiedy na planecie zapanuje świadomość wytarczająco wysoka, która nie pozwoli na przyczepienie się niskiej wibracji choroby. Kiedy będzie mowa o raku, to wtedy pozostanie już tylko hasło w słowniku. Będziecie więc się o raku uczyć z książek, a nie z ludzkiego doświadczenia. Tak wygląda wasza przyszłość, ale porozmawiajmy na razie o tym, jak to wygląda obecnie. Porozmawiajmy o pewnej ważnej różnicy. Na ten temat mówiłem z wami bardzo dawno temu, w starszej energii. [Przy okazji publikacji XII tomu przekazu Kryona, który w oryginale pojawił się w 2010 roku - przyp.tłum.]
Pragnę ten temat poruszyć od nowa teraz, w nowej energii. Pragnę porozmawiać z wami na temat chorób dziedzicznych. To zagadnienie wydaje się być raczej trudne i smutne, bowiem rodzicie się w rodzinach obciążonych chorobami dziedzicznymi. Wcale tej choroby nie chcecie przekazywać kolejnemu pokoleniu, ale matki rodzące zwłaszcza dziewczynki, są świadome potencjału genetycznej predyspozycji do pewnych chorób. Jest to bardzo rzeczywisty potencjał i taka matka dobrze o nim wie, choć jest wobec niego bezsilna. Taki potencjał nie stanowi wystarczającego powodu do tego, żeby nie mieć dzieci, chociaż same dobrze wiecie, że wasze córki mogą na nią zapaść, bo na tę chorobę zapadła i wasza siostra, matka, czy nawet babka. Choroby dziedziczne są przekazywane także po mieczu, ale najczęściej po kądzieli. Zagadnienie chorób dziedzicznych jest więc trudne i można się pytać, po co w ogóle coś takiego istnieje?
Przygotujcie się. Czy dacie wiarę, że w dzisiejszych czasach możliwe jest absolutnie wszystko? Obecnie mamy do czynienia z rodzajem energii, której jak dotąd na Ziemi jeszcze nigdy nie było, oraz że dopiero budzicie się do pewnych ezoterycznych realiów. Mówię teraz o realiach ezoterycznych, polegających na przemianie w wielowymiarowej świadomości. Od 30 lat mówimy wam, że struktura komórkowa waszych ciał słucha głosu świadomości. Jeśli pragniecie na to naukowego poparcia, to informuję, że takie istnieje w gałęzi nauki zwanej epigenetyką. Naukowcy w tej chwili zrozumieli, że ciało jest bardziej wyczulone na słowa i na otoczenie człowieka, niż na program genetyczny. Innymi słowy, komórki bardziej zważają na otoczenie i szybciej na to otoczenie reagują niż na program genetyczny. W przeszłości mówiliśmy także, iż jeśli nigdy świadomie nie zwracacie się do struktury komórkowej, to ona będzie się zachowywała tak, jak jest zaprogramowana, włącznie z wczesną śmiercią. A dzieje się tak dlatego, że nikt nic nie mówi! Wcześniej mówiliśmy wam, że możecie przedłużyć sobie życie jeśli będziecie codziennie rozmawiać o tym ze swoimi komórkami tak, jakbyście wydawali polecenia sztabowi podporządkowanych sobie pracowników. Jesteście szefami własnego ciała, własnych komórek. Mówiliśmy już także, iż wszystko, co wychodzi z waszych ust, to jakby zamówienie w restauracji. Wy składacie zamówienie i następnie otrzymujecie gotowe danie. Uważajcie więc na to, co mówicie, bowiem komórki was słuchają.
Pragnę, abyście wszyscy usłyszeli to, co mam wam do powiedzenia, i aby również wysłuchały mnie wszystkie wasze komórki. W tym miejscu nie chodzi tu tylko o zebranych na tej sali, ale o wszystkich, którzy tego będą słuchali/lub czytali w przyszłości. To jest ważne. Zwracam się teraz do wszystkich w przyszłości, którzy w tej chwili biją się w czoło, słysząc coś, co jest doprawdy sensowne. Jako ludzie, posiadacie potencjał zachorowania na choroby dziedziczne. Czy to możliwe, aby ten łańcuch dziedziczności przerwać? Czy jesteście świadomi co to znaczy? Czy słyszeliście kiedyś o kobiecie, która być może miała raka, ale się z niego wyleczyła? Wszyscy się cieszą, markery wyglądają dobrze, ale rak po czasie powraca. To jakby jakiś niesmaczny żart Matki Natury, czyż nie? Tak właśnie wygląda potencjał choroby dziedzicznej. Niezależnie od tego, jak się tę chorobę leczy, ona powraca, bo jest we krwi, w genach. Nawet po „wyleczeniu” ciężko się jej pozbyć. Potencjał dziedziczności wciąż istnieje.
Teraz zapytam się was o coś. Czy może chcielibyście się tego potencjału pozbyć i przerwać łańcuch dziedziczności? Słuchający/czytający teraz i w przyszłości, muszą to usłyszeć. Nawet jeśli już jesteście na tę chorobę chorzy, bądź dopiero was zdiagnozowano i obawiacie się, że niezależnie od podjętych wysiłków - ponieważ jest to choroba dziedziczna - będzie wam podwójnie trudno się jej pozbyć, to macie pod pewnym względem rację. Ale, jeżeli przerwiecie łańcuch dziedziczności, czyli w jakiś sposób odmienicie krew, to wtedy jakkolwiek będziecie się z tej choroby leczyć, to kuracja przyniesie pożądane skutki! Wtedy już nie trzeba walczyć z dziedzicznością. Jestem tutaj po to, aby wam oznajmić, że w zastałej nowej erze możliwe jest uzdrowienie przy pomocy świadomości. Jeśli to co mówię, trafia teraz do kogoś z was, kto już jest chory, czy jest dopiero w bardzo wczesnym stadium, czy może znacie kogoś, kto jest chory, to tu i teraz, wspólnie przerwijmy ten łańcuch!
Okay, możecie mi na to odpowiedzieć: „Jestem gotowy!” Możecie powiedzieć: „Kochany Duchu, daj mi u ważność i świadomość daj mi coś, co pomoże całej ludzkości, bo ja chcę żyć! Jako nauczyciel, mam coś do przekazania, mam do zrobienia pewne rzeczy, jestem starą duszą! Niniejszym ja przerywam łańcuch dziedziczności w swoim ciele! Niniejszym ja przerywam łańcuch dziedziczności w swoim ciele! Zatem wymazuję to ze swojej krwi! I wtedy ten proces się zaczyna. To co powyżej, to coś więcej niż afirmacja, gdyż raptem wasze ciało was słyszy. I kiedy decydujecie się na podjęcie kuracji, to cokolwiek by to nie było, to to zadziała. Choroba więcej nie wróci; nie będzie z wami więcej walczyć.
Och, tutaj kryje się wielkie pytanie, młoda matko. W tej chwili zwracam się do młodych matek. Dobrze wiem, kto mnie słucha, młoda matko. Postawiono ci diagnozę, pytasz się więc: „Jeśli przerwę łańcuch i się całkowicie wyleczę, to czy to uzdrowienie obejmie także moje przyszłe dzieci? Odpowiedź: Och, tak! Przecież przerwałaś łańcuch i nie przekażesz choroby kolejnemu pokoleniu. Żaden z twoich potomków już nie zapadnie na tę chorobę. Obiecuję wam! Prawdziwość tego, o czym wam w tej chwili mówię zostanie dowiedziona później. Naukowcom to będzie się wydawało bardzo tajemnicze, kiedy zauważą, że pewne dziedziczne skłonności widoczne w waszym DNA nie są przekazywane kolejnym pokoleniom. Będą się zastanawiać, jak to możliwe. A to przez to, że przerwaliście łańcuch dziedziczności.
Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliście od podniesienia rąk i wyciągnięcia ich w kierunku Kahuny Kalei. Wysłaliście jej uzdrawiającą energię najlepiej jak tylko was na to stać, wznieśliście inkantację, najlepiej jak umieliście, być może odśpiewaliście ją nie w tym języku, w którym została napisana, ale zachowaliście intencję oryginału. Tu i teraz pozostaje nam do zrobienia jeszcze jedno. Kalei! Twój łańcuch dziedziczności został przerwany! Kalei! Twój łańcuch dziedziczności został przerwany. Kalei! Twój łańcuch dziedziczności został przerwany. To znaczy, że twoja krew już nie będzie walczyła z kuracją. Moja kochana, ten brak oporu sprawi teraz różnicę. Musiałaś to usłyszeć, aby wygrać walkę.
Błogosławieni ci na sali, którzy zrozumieli co się dzisiaj stało, oraz co to znaczy na przyszłość. Dalej kontynuujcie walkę światła z ciemnością, bowiem światło zwycięży.
I tak jest.
Kryon
Tłumaczyła: Julita Gonera
Korekta: Jadwiga Fedynkiewicz
Zdjęcia: Monika Muranyi i Elan Cohen

środa, 4 grudnia 2019

Pochodzicie z gwiazd.

Obraz może zawierać: niebo i noc

,Pochodzicie z gwiazd. Tego się nie da powiedzieć bardziej wyraźnie. Pewnie powiecie mi: Czego innego można się spodziewać od istoty takiej jak Kryon? - Pochodzicie z gwiazd i na przekór wszystkim innym opowieściom ze wszystkich świętych zakątków świata, które mogą wam inaczej tłumaczyć wasze pochodzenie, powtarzam: Pochodzicie z gwiazd. Na Ziemię przybyli Plejadianie i odmienili wasz genom, wasze DNA. Mówiąc o Plejadach, przestańcie ich - a raczej je - nazywać obcymi, czy ET! Oni są super-ludźmi, oni są takimi samymi ludźmi, jak wy. Przybyli tutaj celowo z przestworzy galaktyki, z gwiazdozbioru Siedmiu Sióstr, aby zasiać tę planetę nasionami świętości. Kochani, gdyby ich tutaj w ogóle nie było, bylibyście po prostu kolejnym ssakiem, nigdy nie poszukiwalibyście Stwórcy. Nigdy by wam to nawet nie przyszło do głowy. Niezależnie od tego, jak wysoko rozwinęlibyście swą cywilizację, niezależnie od tego, jaką zaawansowaną technologię byście posiedli, nigdy byście nie poszukiwali Stwórcy. To poszukiwanie pochodzi od znajdującego się wewnątrz nasienia. To ten zalążek sprawia, że szukacie odpowiedzi na to, czego nie potrafi wytłumaczyć umysł i logika. Poszukiwanie Boga jest więc właściwe wszystkim ludziom na całej Ziemi.
Drugą siatką założoną przez Plejadian jest właśnie siatka krystaliczna. Ona jest niewidzialna, wielowymiarowa i pamięta ludzkie czyny. To, że się nazywa krystaliczna jest poniekąd przenośnią. Kryształy zapamiętują i przechowywują częstotliwości. Być może więc w przyszłości odkryjecie wielowymiarowość kamieni! Siatka krystaliczna jest tak nazwana, bowiem stanowi swoistą sieć pamięci. Siatka krystaliczna, tak samo jak magnetyczna wcale nie jest jednolita. Siatka magnetyczna została dla was przesunięta w latach 80. Mówiliśmy wam o tym, stało się to w celu umożliwienia wam dostępu do wyższej świadomości”.
- Kryon


Obraz może zawierać: 1 osoba, broda i zbliżenie


,,Ludzkość przeszła przez czas Wielkiej Przemiany. Przeszliście przez zmianę energii zwaną precesją równonocy. Tę przemianę prorokowali już starożytni. Tutaj mamy na myśli starożytne przepowiednie, a nie współczesne przepowiednie. Rzeczy się na planecie zmieniają na waszych oczach, co widać nawet w telewizyjnych wiadomościach. Integralność i rzetelność zaczynają być doceniane we wszystkich dziedzinach życia społecznego. Zaczyna się doceniać i domagać przejrzystości. Pozbawione integralności systemy się załamują. Na jaw wychodzą negatywne, ciemne sprawy, które się następnie eliminują. Zaczynacie dostrzegać coś, czego jak dotychczas się nie spodziewaliście: ewolucję świadomości. Kochani! To wszystko widać teraz w telewizji! Tego się nie da nie zauważyć. Wcześniej nikt nie zwracał na te rzeczy uwagi. Ludzkość o własnych siłach wznosi się ponad ciemność! Proszę, powtórzcie to ze mną: JA PRZYJMUJĘ DOSKONAŁĄ MIŁOŚĆ BOGA! JA JESTEM NIEZMIERNIE KOCHANY/A! Nawet możecie dodać do tego: JA JESTEM NA WŁAŚCIWYM MIEJSCU O WŁAŚCIWYM CZASIE.
A której wersji uczą was nawet dzisiaj ? Której wciąż uczą wasze dzieci? Jak wygląda wasza przyszłość? Gotowi? - Nie macie żadnej! Przepowiednie mówią, że nie macie przed sobą żadnej przyszłości. Oczywiście, że zbliża się wojna. Przecież zawsze tak było, a teraz, mając do dyspozycji broń jądrową nie macie żadnej szansy. Uprzedźcie o tym swoje dzieci. A to wszystko przez błąd tego jednego człowieka, tak dawno temu w rajskim ogrodzie z drzewem, jabłkiem i mówiącym wężem. [śmiech na sali] Nie macie szans. Jak wam się to podoba?
Proszę, jeszcze raz powtórzcie za mną: JA PRZYJMUJĘ DOSKONAŁĄ MIŁOŚĆ BOGA! JA JESTEM NIEZMIERNIE KOCHANY/A! Właśnie skutecznie wymazaliście ten program, bowiem doskonała miłość Boga wybiega o wiele dalej od dysfunkcyjnej nieprawdy. Nawet ci z was, którzy to dzisiaj usłyszeli być może po raz pierwszy, możecie to przemyśleć; macie świetną okazję to sobie przemyśleć.
Oto piękno tego, czego uczymy! Istota ludzka urodziła się wspaniała i teraz ma szansę pozbycia się mitologii, która wam mówi, że tak nie było, używając do tego jako katalizatora, potęgi miłości Boga, aby wasza wrodzona mądrość ciała dzięki tej miłości, sama powiedziała wam prawdę. W tym momencie nie mam wam już nic więcej do powiedzenia. Niektórzy z was będą chcieli tutaj jeszcze jakiś czas posiedzieć i celebrować to, co tutaj przed chwilą zaszło. Niektórzy z was opuszczą to miejsce, będąc we własnych oczach o wiele bardziej godni niż tutaj przyszli [Kryon się śmieje]
I tak jest”.
- Kryon

wtorek, 3 grudnia 2019

Połączenie

 Obraz może zawierać: 2 osoby, na zewnątrz

http://audio.kryon.com/en/Connection-chicago-1.mp3

[Głos Marilyn Harper] Och, dzień dobry wszystkim! Wspaniale widzieć wasze światło, miłość i blask oraz boską Obecność. Przedstawiamy się tym, z którymi jeszcze się nie znamy: jesteśmy Adironnda, rzecznik Rady Światła istot z tego i innych wymiarów, jednoczymy sobą wiele rewirów świata anielskiego. Pragniemy abyście wiedzieli, kim jesteście. Zapewniamy wam przestrzeń sprzyjającą samopoznaniu. Och, możecie w tej chwili mówić : „Przecież wiem, kim jestem, już całe życie jestem sobą.” A przecież wewnątrz istnieją pewne aspekty, które wydają się być oddzielone od tego, kim jesteście naprawdę. Przybywamy tego weekendu tutaj, w okolice Chicago, aby zjednoczyć te aspekty.
Prosiliśmy nasze medium Marilyn, aby wyciągnęła kartę z talii „Manifesting your Mastery.” Mamy nadzieję, że rozumiecie, że wskazówki życiowe mogą pochodzić zewsząd... Zatem, nigdy nie wiadomo skąd dana informacja dociera do ciała tym samym wprawiając je w ruch przyspieszony, nieprawdaż? Czasem taką wskazówką mogą być słowa sąsiada, zachowanie psa albo kota, to może być borsuk albo szop pracz, czy cokolwiek innego. Dobrze jest więc czasami wyciągnąć kartę, lub skorzystać z elektronicznej wersji talii. Karta, którą mamy dla was na dzisiaj pasuje doskonale! Oczywiście, nasze Medium Marilyn była naszymi palcami, ale to my potasowaliśmy talię, ha, ha! Nie zrobiliśmy tego w celu sprawowania kontroli nad czymkolwiek, ha ha ha, bowiem to wy sami jesteście stwórcami tej przestrzeni. Czy zdajecie sobie z tego sprawę?... Tak? To świetnie!
Weźcie zatem głęboki oddech. [Wyciągnięta karta mówi:] „Moje potrzeby są zawsze zaspokajane. Ja jestem ukochaną istotą ludzką. ” Wiemy, że dla niektórych te słowa to niespodzianka, ale tak jest naprawdę. Każdy z was jest ukochaną istotą ludzką nieprzerwanie błogosławioną przez Gaję i Stwórcę miłością i obfitością. „Moje potrzeby są zawsze zaspokajane.” Możecie sobie w tym miejscu pomyśleć: „Skoro moje potrzeby są zawsze zaspokajane, to dlaczego nie wygrałem w lotto?” Albo: „Skoro moje potrzeby są zawsze zaspokajane, to dlaczego nie mieszkam w lepszym domu, w lepszym mieszkaniu? Skoro moje potrzeby są zawsze zaspokajane, to dlaczego mam trudności z opłatą rachunków? Skoro moje potrzeby są wasze zaspokajane......” A przecież gdzieś w głębi siebie wiecie, że tak właśnie jest. Wasze potrzeby są zawsze zaspokajane.
Pragniemy dzisiaj spojrzeć na to z trochę innej perspektywy. Słowa powyższej afirmacji można ująć inaczej: „Moje pragnienia są zawsze zaspokajane.” A przecież nie jesteśmy całkowicie przekonani, że wiecie, że wszystko, co się wokół was dzieje, dzieje się zawsze dla waszego najwyższego dobra; że wiecie, iż będąc człowiekiem, zawsze jesteście błogosławieni. Nie wydaje się nam, iż wiecie, że w każdej chwili jesteście błogosławieni pod absolutnie każdym względem. Co wy na to? Jesteście błogosławieni rosnącą trawą, albo i nie rosnącą. Błogosławią was opady deszczu, albo ich brak. Zawsze jesteście błogosławieni. Błogosławieństwem jest osoba siedząca obok was, albo nie! Ha ha! Widzicie, „nie” nie istnieje! Nie ma czegoś takiego jak „Nie”! Osoba siedząca obok jest więc błogosławieństwem. Błogosławi się wam i w deszczu i w suszy. Jesteście błogosławieni.
Każda myśl w tym wymiarze - tu i teraz - jest myślą stwórczą. Każdy z was jest potężnym twórcą własnego świata. Wiemy, że zebrani tutaj dobrze o tym wiedzą, gdyż czytacie książki Kryona. Przyspieszacie na drodze ewolucji i wiecie, jak ze sobą rozmawiać. W niektórych z was jednakże, wciąż tkwi cząstka, która na to wszystko mówi: Tak, ALE... Nie ma żadnego ALE! Wasze serce nie przyjmuje do wiadomości niczego, co mówicie przed ALE. Ono po prostu nie zwraca na to uwagi. „Och, tak, ja jestem specjalistą od stwarzania, stwarzam sobie wszystko, co tylko zechcę, wszystko idzie mi jak z płatka ALE..... na razie to mi nie wychodzi.” Która część tego oznajmienia staje się głośniejsza? Ostatnia, nieprawdaż?
Teraz pomożemy wam przeredagować tę ostatnią część, pozwolicie nam? Dobrze, dobrze.... Jesteśmy aktywatorami. Uaktywnimy w was teraz umiejętność odczuwania na poziomie komórkowym obecnie panującej tutaj energii istnienia wszystkich możliwości. Czujecie teraz, że wszytko jest możliwe, że posiadacie nieograniczone możliwości, nieograniczone, jak to mówi nasz przyjaciel Mike Dooley [gospodarz spotkania]: „Wszystko jest możliwe!” Żadnego ALE! Weźcie głęboki oddech i tchnijcie go w przestrzeń tkwiącej w was boskiej częstotliwości, tchnijcie ten oddech we wrodzoną mądrość ciała, które uosabia tę boską częstotliwość. Weźcie jeszcze jeden głęboki oddech i powtórzcie to. To jest właśnie wibracja poczucia, że wszystko jest możliwe; to jest częstotliwość, którą w ten sposób wybieracie. Niektórzy z was już ją sobie doskonale przyswoili, inni zaś nie wiedzą, kiedy się z niej wybijają.
Czy wiecie, że nawet podczas jazdy samochodem, kiedy natykacie się na korek wtedy, kiedy chcecie gdzieś szybko dotrzeć, bo się wam wydaje, że jesteście spóźnieni, kiedy stoicie na każdym czerwonym świetle – dobrze wiemy, że czasami doświadczacie czegoś takiego – a tutaj na dobitkę jeszcze ktoś zajeżdża wam drogę, co jeszcze bardziej was spowalnia – to macie wtedy to wyboru dwie możliwości. Możecie albo poddać się ogarniającej was frustracji, co zamyka dostęp do energii, bowiem wtedy przecież frustrujecie się na samych siebie za opieszałość i nie danie sobie wystarczającej ilości czasu na dojazd w wybrane miejsce. To dlatego często zwracamy wam uwagę na umiejętność przebaczania samemu sobie.
Możecie więc wybrać frustrację, albo możecie wybrać zadanie sobie pytania: „Jakie wnioski mogę wyciągnąć z zaistniałej sytuacji? Co odczuwam, czuję bądź myślę w tym momencie?” Może, rozglądając się dokoła zauważycie kogoś wesoło machającego wam, co sprawi, że od razu poczujecie się lepiej. Oto, na co pragniemy, abyście zaczęli zwracać uwagę. Raptem ruch na drodze maleje i punktualnie dojeżdżacie do celu, bowiem dzięki lepszemu samopoczuciu wracacie do boskiej częstotliwości. To jest kluczowe. Klucz do połączenia z wrodzoną mądrością waszego własnego ciała tkwi w przyjmowaniu do wiadomości wszystkich aspektów tego, kim w danym momencie jesteście; kim jesteście tu i teraz. Sami nie bardzo jesteśmy pewni, czy grunt, po którym kroczycie kiedykolwiek dotykała ludzka stopa...
Wiemy, że posiadacie pewne oczekiwania pod względem tego, co dla was znaczy, że wszystkie wasze potrzeby są zaspokajane: chcecie wygranej na loterii, dużych domów, nowych samochodów, chcecie tego i tamtego. W naszym przekonaniu Wszechświat, Źródło, Stwórca, Gaja, ma dla was w zanadrzu coś lepszego, czego nie potraficie sobie wyobrazić. To coś lepszego w zanadrzu to podniecenie spowodowane zassaniem próżni, która wlewając się w was zaczyna wzrastać i wtedy czujecie dreszczyk pożądanej wibracji przyspieszającej waszą ewolucję.
Wiele lat temu nasze medium Marilyn wznosząc pięści do nieba krzyknęła: „daj mi partnera!” i zaczęła odprawiać wszystkie odpowiednie obrzędy i tańce, zaczęła wysyłać do Wszechświata sygnały dymne i stawiać pewne przedmioty w rogu partnerstwa [w.g Feng Shui]. „Daj mi partnera” i „daj mi partnera”-wołała. Z tego wszystkiego znalazła Naszą Radość [Joeaux, biznesowa partnerka] choć Marilyn wtedy wcale o takiego rodzaju partnerstwo nie chodziło. [Śmiech na sali] Jednakże, jak się okazało, było to coś znacznie lepszego, tutaj oczywiście nie chodzi o żaden romans, dzięki swej partnerce misja Marilyn się poszerzyła w sposób, którego się wcześniej nie domyślała.
Pozwólcie zatem, aby wasze umysły się uspokoiły i wczujcie się w częstotliwość miłości mówiąc: „Przyjmuję do wiadomości, że wszystkie moje potrzeby są zaspokajane i zawsze otrzymuję to, co pragnę, albo coś lepszego.” Weźcie głęboki oddech; jak wam się to podoba? Czy czujecie, jak w tej chwili wasza dusza się uśmiecha? Poruszajcie pupkami na krzesełkach, odprężcie się i z podnieceniem oczekujcie rodzącej się wewnątrz was wibracji. Oddajemy cześć temu, co się tutaj w tej chwili dzieje. Jesteśmy tym wydarzeniem podnieceni, widzimy was, waszą miłość, światło, waszą wibrację, wasze połączenie. Widzimy także niektóre z waszych zwątpień i bojaźni i jak czasami płaczecie. Widzimy także jak wasze dusze się uśmiechają i bardzo się nam ten uśmiech podoba. Kochamy was i mówimy wam Namaste! Namaste!
[Głos Lee Carroll] Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Dzisiaj pragnę porozmawiać z wami na temat połączenia, o którym mówiliśmy już wcześniej. Świadomy jestem tych, którzy mego przekazu słuchają po raz pierwszy, którzy po raz pierwszy w życiu w ogóle słuchają przekazu natchnionego. Pragnę z wami porozmawiać o połączeniu, o waszej świadomości i waszym umyśle, o waszym sposobie myślenia. Na Ziemi panuje Przemiana, która będzie od was wymagała innego sposobu myślenia.
Wyobraźcie sobie, że budzicie się za 200 lat, w przyszłości i najpopularniejszym tematem globalnego dyskursu jest intuicja. Zauważacie, że choć raz dziennie, każdy przerywa wszystko, czym się zajmuje - wcale nie w celu medytacji - ale żeby posłuchać intuicji. Co wy na to, że za 200 lat ludzkość wyewoluuje do tego stopnia, że wszyscy będą używać intuicji jako wewnętrznego przewodnika, że zostanie ona przyjęta do wiadomości jako źródło wskazówek? Ha ha! Wtedy nawet reklamy w głównych mediach będą głosić: „Oto najlepszy sposób na usłyszenie podszeptów intuicji!” Jak się można spodziewać, będzie się mówić o tym, w jaki sposób najlepiej się odbiera przekaz intuicji. Mówię wam o tym, bowiem wcale się czegoś takiego w obecnych czasach nie spodziewacie. Jednakże, jest to paradygmat, który może się urzeczywistnić, kiedy ludzkość się przekona, że umysł i myśli w nim świtające pochodzą nie tylko z synaps mózgowych.
Pragnę abyście pamiętali, iż nawet dzisiejsza nauka mówi, że synapsy składające się z neuronów to nic innego jak system pamięci potrzebny mózgowi do zero- jedynkowego myślenia. Zatem proces myślowy, tak samo jak komputer, czerpie mądrość i logikę z tego, co się już zdarzyło, włącznie z tym, o czym się wam mówi, że się zdarzyło w oparciu o to, co oglądacie, czego was nauczono; wszystko to zostaje w pamięci komputera zwanego mózgiem.
Co się zaś tyczy intuicji, czy myśli twórczych, czy nawet nowych pojęć- według psychologów - wszystko to pochodzi skąd inąd. Mówi się, że komputer zwany mózgiem nie potrafi sam z siebie stworzyć nowych pojęć, które dotychczas nie istniały. Nauka zatem zaczyna określać taki wyższy rodzaj myślenia innymi słowami. Jednym z nich jest właśnie intuicja. Jeśli jesteście kimś duchowym, to być może wierzycie, że intuicja to coś więcej, jak tylko myśli powstające w mózgu. Intuicję opisuje się jako coś, co istnieje poza człowiekiem, a co pomaga mu wieść lepsze życie.
Kochani, w podobny sposób można także opisać pole. Nawet osoby uduchowione rozumieją, że w polu znajdują się pewne rzeczy, które są czymś więcej jak tylko potencjałami stworzonymi przez ludzi, czy nawet myślokształtami stworzonymi przez ludzi. Co wy na to, jeśli wam powiem, że pole kontroluje także informacje pochodzące od duszy? Informacje od duszy to rodzaj informacji przewyższający zdolności ludzkiego rozumowania, przewyższający ludzki potencjał. Informacje pochodzące od duszy mogą pochodzić bezpośrednio ze Źródła Stwórczego, które wy nazywacie Bogiem. Kochani to, co w tej chwili mówię, to nic nowego. Nie jest to żadna nowość. W przeszłości jednakże, tak rozwinięta intuicja była domeną tylko nielicznych.
Już niejednokrotnie zabierałem was w podróż kilka tysięcy lat wstecz, na spotkanie ze Świętym Pawłem siedzącym w pogrążonej w półmroku celi więziennej. Paweł doświadczył czegoś w drodze do Damaszku, co otworzyło przed nim paradygmaty myślenia, istnienia których nawet się nie domyślał; wtedy z Szawła przekształcił się w Apostoła Pawła. Często wspólnie odwiedzaliśmy go w celi więziennej, kiedy w półmroku lampy oliwnej pisał historię miłości, jaką żywił do swego Zbawiciela. Opisywana historia jest przepiękna, Paweł pisze o człowieku, który pokazał mu oblicze Boga! Paweł opisuje piękno tego oblicza i to, co opisuje jest prawdą, miłością i miłosierdziem. Opis ten przetrwał do dnia dzisiejszego i znany jest na całym świecie, bowiem wszedł w kanon Pisma Świętego znanego niektórym z was jako NowyTestamet.
Skąd on o tym wiedział? Czy opis boskiego oblicza pochodzi z umysłu Szawła? A może jest to opis pochodzący z intuicji Apostoła? Czy jest on oparty wyłącznie na logice Szawła, czy jest to przekaz natchniony, który pozostawił trwały ślad w kulturze tego świata? Wydaje mi się, że rozumiecie, że tutaj chodzi o to ostatnie. Człowiek zwany Pawłem zapisał najlepiej jak potrafił przekaz natchniony, otrzymany prosto ze Źródła Stwórczego. Podczas przekazu otrzymał słowa opisujące piękno i miłość bożą oraz nowe paradygmaty istnienia, które Paweł zobaczył ucieleśnione w postaci jednego Człowieka, który w historii stał się synonimem miłości, odmienił dyspensację prawa na dyspensację miłości, pokazując ludziom tkwiące w nich samych zdolności, które wydawały się im niemożliwe.
Mówię wam o tym abyście zrozumieli, że połączenie o jakim mowa, jest wam znane od bardzo dawna, jednakże wielu z was się wydaje, że jest to rodzaj połączenia tylko dla wybrańców, że ono się odnosi tylko do przeszłości, bądź do przyszłości, albo jest rodzajem powołania, z którym trzeba się urodzić. Nie rozumiecie, że w czasach obecnej Przemiany, takie połączenie będzie dostępne każdemu z was. Każdy rodzący się na Ziemi człowiek posiada przepiękną i wspaniałą Duszę, która zwykle żyje poza 3D i może pozostawać poza waszym zasięgiem nawet całe życie. Niektórzy z was ją odkrywają i rozumieją, iż pochodzi ze Źródła informacji dotyczących każdego z was osobiście, przepięknych i dobroczynnych informacji, które mogą posłużyć wam jako wskazówki przenoszące was z jednego miejsca w drugie. Dusza zatem jest źródłem połączonym z tym, co od pewnego czasu nazywamy polem.
Co, jeśli każdy potencjał - tak samo w skali jednego człowieka, jak i w skali globalnej - każdy potencjał, czyli wszystko nad czym się pracuje i myśli, włącznie z tym kto i kiedy przejdzie przez ulicę; co, jeśli to wszystko jest wam dostępne do wglądu w tym wielowymiarowym polu świadomości? Wszystko to istnieje właśnie w formie wielowymiarowej i dlatego futuryści potrafią tam zobaczyć coś, co na razie nie jest oczywiste. Są to rzeczy, nad którymi już rozmyślają inni ludzie, które mogą pozostać niezrealizowane jeszcze przez dziesiątki lat, a które mogą okazać się światłem w tunelu dla całej ludzkości, dzięki którym można osiągnąć rozwiązania ułatwiające pewne przejściowe trudności. Wszytko to już istnieje w polu.
Można to porównać do sposobu, w jaki obecnie używacie Internetu. Internet nie jest niczyją własnością, nie należy do żadnej konkretnej osoby czy korporacji. Coż to za pomysł! Przecież wszystko inne w waszym posiadaniu leży w czyichś rękach. Stacje radiowe i telewizyjne stanowią czyjąś własność, ich używanie jest ściśle kontrolowane. Z Internetem jest inaczej i niech tak będzie dalej!
Spróbujcie wytłumaczyć Internet komuś żyjącemu dwieście lat temu! Nie da rady, bowiem w tamtych czasach nie było żadnych pośrednich wynalazków stanowiących drogę do obecnych zastosowań Internetu. Dla ludzi 200 lat wcześniej Internet byłby więc jakimś nie dającym się naukowo wytłumaczyć cudem! Wytłumaczcie komuś z przeszłości, kto nie zna wszystkich zastosowań elektryczności, czy elektroniki, kto dopiero odkrył telegraf, jak inaczej można rozwiązać zagadnienie telekomunikacji? Wasze wytłumaczenie będzie im się kojarzyło z bajkami, nie uwierzą wam, ani nie wyciągną z tego, co im powiecie żadnych praktycznych wniosków.
Wyobraźcie sobie jakimi kategoriami myśleli futuryści 200 lat temu, tuż po wynalezieniu telegrafu? Ha ha! Oni wtedy wyobrażali sobie, co by było, gdyby telegraf był w każdym domu? Ich wyobraźnia nie wybiegała wtedy poza kropki i kreski, choć potrafili sobie wyobrazić więcej linii telegraficznych niż tyko te łączące poszczególne miasta. Zanim nastały czasy komunikacji bezprzewodowej, futuryści już w czasach telegrafu myśleli nad przekazywaniem informacji bez pomocy drutów. Już w czasach telegrafu myślano o komunikacji bezprzewodowej, o radioodbiornikach. Obecnie łączność bezprzewodowa stanowi waszą codzienną rzeczywistość i mówię wam o tym, gdyż jeszcze 200 lat temu nikt z was się nie domyślał, jakim cennym wynalazkiem okaże się Internet! Po prostu nie potrafiliście wtedy wyobrazić sobie wszystkich wynalazków wiodących do jego zaistnienia.
Dwieście lat temu to wcale nie tak dawno, to wcale nie tak wiele pokoleń wstecz. Czasem zabieram was w podróż sto lat w przyszłość czyli trochę dalej, niż obecna przeciętna długość życia ludzkiego. Pokazuję wam wtedy nieoczywiste zagadnienia, które pomogą wam pokonać dystans z punktu A do punktu B. Co wy na to, jeśli określę B jako pokój na Ziemi? Co wy na to, jeśli punkt B to połączenie, dzięki któremu ludzie zaczną się łączyć z polem? Co wy na to, że za jakiś czas zrozumiecie, że w celu uzyskania takiego połączenia nie potrzeba nic innego, jak tylko usiąść na krześle. Ludzie zrozumieją, że są ze sobą połączeni w sposób, o którym nikt im wcześniej nic nie mówił. Jest to taki rodzaj połączenia, dla którego wcale nie trzeba być specjalnie „uduchowionym” aby zrozumieć, iż jest to łącze z otaczającym zewsząd polem zwanym „potencjalną świadomością.”
Na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat wasza nauka dowiodła, że świadomość to rodzaj energii i jako energia jest czymś zupełnie innym i zachowuje się zupełnie inaczej niż się o tym dotychczas mówiło. Teraz dowiedziono, że świadomość kształtuje świat fizyczny. Zatem zamysł potencjalnej świadomości... Albo inaczej, co się dzieje ze wszystkimi ludzkimi myślami, co się dzieje z różnymi pomysłami i pojęciami, czy one pozostają w mózgu w którym się zrodziły? Jeśli tak nie jest, to muszą one pochodzić nie z mózgu, ale właśnie z pola, co znaczy, że każdy może je stwarzać. Wszystkie te zagadnienia powoli wkraczają do rzeczywistości i można je opisać tak samo, jak inne zjawiska fizyczne. Skoro świadomość jest rzeczywista, wasi futuryści się zastanawiają czym takie intuicyjne myśli wyłapać z pola? Czy istnieje coś, co wskazuje wysokość prawdopodobieństwa urzeczywistnienia danego potencjału, czy nie? Być może, w polu już istnieją pewne pomysły, bądź zdarzenia, jednakże wiele z nich może nigdy się nie urzeczywistnić, zatem czy istnieje sposób na stwierdzenie, które z nich są najbardziej prawdopodobne?
Tutaj dopiero w grę zaczyna wchodzić pojęcie proporcji światła i ciemności na planecie. Kochani, obecnie nie potraficie wyczuć, który potencjał może się urzeczywistnić. Nie umiecie jeszcze określać różnicy między najmniej i najbardziej prawdopodobnymi potencjałami. Ale już teraz z całą pewnością potraficie wyczuwać to, co ciemne. Pole będzie odpowiadało za to, co ma nadejść; jednakże do wyczuwania pewnych potencjałów musicie podchodzić ostrożnie. W tym celu potrzebne wam będzie połączenie.
Czy ma to być rodzaj połączenia związanego z intelektem, czy jest to rodzaj połączenia, które posiadał Święty Paweł, kiedy w półmroku celi więziennej pisał o miłosierdziu i miłości, oraz o nadchodzącym nowym paradygmacie [relacji z Bogiem]? Właśnie na rodzaju połączenia polega różnica między tymi, którzy potrafią zobaczyć/wyczuć światło i tymi, którzy widzą wszystko po staremu. [patrz przekaz Kryona z bieżącego roku z Bostonu o różnicach w rodzaju przekazywanych informacji przez media starej i nowej energii, poniżej w tej grupie.] Połączenie więc, to swoiste zaproszenie.
Dzisiejszego wieczora pragnę z wami porozmawiać o tym, co się obecnie dzieje na planecie i będą to rzeczy powodujące wywracanie oczami. Nie słuchajcie więc tego przekazu, jeśli nie chcecie wywracać oczami, bowiem będzie mowa o rzeczach, których się nie spodziewacie, a które podkreślają różnicę w tym, co się w polu znajdowało przed rokiem 2012 i co się tam znajduje teraz. Czy to możliwe, że teraz istnieje tam pewien pęd, którego wtedy nie było ? Czy to możliwe, że ten pęd powoduje coś, czego się nie spodziewacie? Czy to możliwe, że kiedy mówimy o wzroście ilości światła w ciemnym świecie zwanym ludzką świadomością to znaczy, że nie tylko ludzie się do tego światła budzą? Co wy na to, że teraz budzą się istoty was otaczające, które wcale nie są ludźmi a zapalają swe światło? Czy jesteście na coś takiego gotowi?
Wszystko o czym mowa, to opis nowego paradygmatu myślenia daleko wybiegającego poza to, co na temat procesów myślowych było wam wiadome w starej energii, kiedy się zakładało, że myśli rodzą się w mózgu, oraz że najlepszym sposobem na przewidzenie przyszłości była znajomość przeszłości. Kochani, taki sposób myślenia okaże się bardzo zawodny, bowiem wszystko, co w ten sposób będziecie przepowiadać po prostu się nie sprawdzi. Obecnie na Ziemi istnieje więcej światła niż przedtem. Połączenie jest najważniejszą informacją, którą mogę wam w tej chwili przekazać. Wiedza o nim jest dla was o wiele bardziej ważna niż opis potencjałów w polu, które zresztą powinniście odkrywać samodzielnie.
Najważniejsze, co wam w tej chwili mogę przekazać, to właśnie postawienie pytania o rodzaj posiadanego połączenia. Zwracam się teraz do każdego z was: Czy wasze połączenie jest podobne temu, które miał Szaweł i dzięki któremu przekształcił się w Świętego Pawła? Czy może raczej wciąż bardziej polegacie na synapsach mózgowych, na biologicznym organie w czaszce?
Jeśli zaczniecie w procesy myślowe coraz bardziej angażować intuicję, jeśli nauczycie się siadać na krześle i pozwalać na swobodny przepływ intuicyjnych przesłanek niezależnie od tego, czego was na ten temat uczono, ani czego się sami po tym procesie spodziewacie, to otrzymacie zupełnie inne przesłanki. Oto, w jakim kierunku zmierza wasza rzeczywistość. Jaki rodzaj połączenia posiadacie teraz, a jaki będziecie mieli na zakończenie spotkania/po przeczytaniu przekazu?
Czy jesteście połączeni? Czy jest to dla was na tyle ważne, żeby podejść do tego jak do czegoś, co można mieć na stałe? A może wystarczy wam, jeśli będziecie takie połączenie mieli tylko od czasu do czasu? Na świecie będą jedni i drudzy. Ci drudzy nie rozumieją, że połączenie jest częścią bycia człowiekiem, iż jest to coś bardzo osobistego i dopasowanego do każdego z was indywidualnie. Wielu z was coś takiego wydaje się bardzo naciągane i to są ci, którzy od zawsze modlą się i medytują zawsze tak samo i o tej samej porze, którzy poukładali swoje życie na takie czy inne kategorie nie rozumiejąc, że nowe połączenie może wszystkie te rzeczy odmienić.
Dla każdego z was połączenie polega na czymś innym. - „Kryonie, znów masz zamiar nam o czymś powiedzieć nie mówiąc nic o tym, jak to coś osiągnąć?” - Ha ha ha! Ja zawsze wam mówię jak, ale niektórzy mnie nie słuchają. Albo się wam wydaje, że to, co mówię jest zbyt proste. Czy wierzycie w Stwórcę? Jeśli odpowiadacie: „Tak”, to wiecie też, że Stwórca was zna. Następnie więc zapytam: Czy wierzycie, że możecie się z tym Stwórcą porozumiewać? Kochani, to pytanie jest podstawą wszystkich istniejących na Ziemi religii, które wam definiują to, jak się z Nim porozumiewać!
W nowej energii możliwość porozumiewania się ze Stwórcą każdy z was posiada wewnątrz. Dusza jest stworzona po to, aby się z nią łączyć. U każdego to połączenie jest inne, u jednych jest mniejsze, u drugich większe. Dla jednych jest to połączenie wykorzystywane dla samego siebie, inni pod jego wpływem stają się channellerami, albo uzdrawiają poprzez przykładanie rąk, bądź poprzez zupełnie inny tryb myślenia już w szkolnej ławce, czytając te same słowa, wyczytują więcej i głębiej; wszystko to pochodzi z duszy, z pola, z wielowymiarowego Źródła zwanego Bogiem. Nazwijcie to połączenie jak tylko chcecie; jest to coś nowego, dostępne każdemu i działa w obecnych czasach coraz lepiej.
Rozglądając się wokół siebie, co widzicie? Widzicie nowe pomysły i wydarzenia, które wielu z was wprowadzają w zamieszanie, bowiem są to rzeczy, które nigdy wcześniej nie miały miejsca. Czasem to wszystko jest dobroczynne, czasem wydaje się być dziwne, czy nawet pozornie trudne. Zmiana zawsze taka właśnie jest. Dzisiejszego wieczora postawię wam bardzo ważne pytanie na temat waszej własnej reakcji na to, co widać dokoła. Połączenie jest początkiem wszystkiego; Stara Duszo, nie ruszysz do przodu polegając jedynie na komputerze zwanym mózgiem.
Musicie przyjąć do wiadomości, że coś się zmienia, kiedy mówicie: „ja chcę mieć połączenie,” kiedy wyrażacie intencję. Od trzydziestu lat opowiadam wam o potędze intencji. Jeśli usiądziecie i wyrazicie intencję połączenia, wyrażacie tym samym wolny wybór widzialny wszystkiemu, co was otacza, a w istnienie czego niektórzy nawet nie wierzą. Wszystko to wtedy zaczyna łączyć się tylko dlatego, że powiedzieliście „tak” i wyraziliście na to zgodę. To jest aż tak proste. „Kochany Duchu, nie wiem, dokładnie do kogo teraz się zwracam; kochany Duchu nic o Tobie nie wiem; kochany Duchu, daj mi połączenie tak, abym cię poznał!” Ha ha! I wtedy zacznie się dziać. Możecie to robić codziennie i codziennie będziecie połączeni.
I tak jest.
Kryon
Tłumaczyła: Julita Gonera
Korekta: Jadwiga Fedynkiewicz
Obraz: Michał Anioł Buonarotti

poniedziałek, 2 grudnia 2019

Życie po życiu II rozdział 8: REKREACJE

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, ocean, niebo, chmura, na zewnątrz i woda

 II rozdział 8: REKREACJE

Użyłem słowa "rekreacja" raz lub dwa razy, ale nie podałem żadnych konkretnych szczegółów na ten stosunkowo ważny temat.

Najprostsza sugestia, że powinniśmy mieć rekreację w świecie Ducha, z całą pewnością przyjdzie do niektórych umysłów jako nieprzyjemny szok. Te same umysły natychmiast pomyślą o wielu i zróżnicowanych zajęciach sportowych i rozrywkowych, które z pożytkiem i z zyskiem oddają się na planie ziemskim. Przeszczepienie takich fundamentalnie ziemskich rzeczy do świata czystego ducha jest nie do pomyślenia. Niepojęte, być może dlatego, że cała idea jest daleko posunięta, albo dlatego, że świat duchów powinien być postrzegany jako stan wyższy. Stan, to znaczy, w którym pozostawimy za sobą wszystkie nasze ziemskie nawyki i będziemy żyć wiecznie w warunkach wysokiej ekstazy, troszcząc się tylko o te niejasne, nieistotne rzeczy, które nasza religia wskazywała nam jako nagrodę za dobro.

Zabawienie takich przypuszczeń o tym życiu ma sugerować, że przez sam fakt naszego przyjścia do świata duchowego, aby żyć, jesteśmy od razu w obecności Boga, albo że przynajmniej jesteśmy w królestwie, w którym mieszka Bóg, a zatem cokolwiek, nawet zdalnie sugerujące ziemskie zwyczaje lub obyczaje, byłoby sztywno wykluczone jako zbyt nieświęte do przyjęcia.

Takie idee jak te są oczywiście czystym nonsensem, ponieważ Bóg nie jest bliżej nas w świecie duchowym niż On jest bliżej nas w świecie ziemskim. To my jesteśmy bliżej Niego, ponieważ, między innymi, możemy widzieć wyraźniej Boską Rękę na tym świecie i wyraz Jego Umysłu. Jest to jednak głębszy temat, w który nie jest w naszej prowincji wchodzić właśnie teraz.

Wielu z nas znajduje swój wypoczynek w innej formie pracy. W świecie duchowym nie znużeni ani ciałem, ani umysłem, ale kontynuowanie nieprzerwanego dążenia do jakiegokolwiek zawodu, bez żadnych przerywanych zmian, szybko wywołałoby uczucie mentalnego niezadowolenia lub niepokoju. Nasze moce zastosowania do każdego zadania są ogromne, ale jednocześnie wyznaczamy bardzo wyraźną linię ograniczającą dla każdego okresu naszej pracy, w odniesieniu do całości, a poza nią nie idziemy. Wymienimy nasze obecne zadanie na inną formę pracy, możemy całkowicie przerwać pracę i spędzić czas leżąc w naszych domach lub gdzie indziej; możemy zająć się nauką; albo możemy zaangażować się w zabawne rekreacje, które obfitują w te sfery.

Kiedy na razie zaprzestaniemy naszej pracy, jesteśmy w tym samym przypadku, co wy, którzy nadal znajdujecie się na planie ziemskim. Co powinieneś zrobić, żeby się zabawić? Możecie odczuwać, że fizyczny odpoczynek jest konieczny i dlatego będziecie skłaniać się ku intelektualnemu wypoczynkowi. I tak właśnie jest z nami tutaj. Rekreacja intelektualna, która może przybierać różne formy, jest szeroko przewidziana w Salach Nauki, ponieważ nauka sama w sobie może być rekreacją.

Ruth i ja spędziliśmy wiele szczęśliwych godzin w Bibliotece i Sali Sztuki, ale było wiele okazji, kiedy poczuliśmy potrzebę czegoś bardziej wytrzymałego i poszliśmy w dół do morza i poszliśmy na pokład jednego z tych pięknych statków, a następnie złożyliśmy wizytę na jednej z wysp. I tutaj nad morzem mamy jedną z najbardziej rozrywkowych dyscyplin sportowych.

Opowiedziałem wam już, jak statki w świecie Ducha napędzane są wyłącznie przez proces myślenia i dalej wskazywałem, że potrzeba trochę czasu, aby nabrać biegłości w sztuce osobistego stosowania takiego napędu. Taka biegłość jest ostatecznie osiągnięta, ale możemy sprawdzić nasz postęp i otrzymać cenną pomoc w naszych staraniach, biorąc udział w zawodach na wodzie.

Należy dokonać wyraźnego rozróżnienia pomiędzy takimi konkursami na planie ziemskim a tymi w świecie duchowym. Tutaj jesteśmy pewni, ponieważ wiemy, że wszelka rywalizacja jest czysto przyjazna. Nie ma żadnego zysku związanego z tym, poza doświadczeniem i nabyciem większych umiejętności, nie ma też nagród, o które można by walczyć i które można by wygrać. Pod koniec każdego wyścigu będziemy pewni największej pomocy, aby uczynić nas bardziej ekspertami w zwiększaniu i obsłudze prędkości naszego statku.

Jedną szczególną dywersją, która znajduje u nas bardzo dużą dozę przychylności, jest dramatyczna reprezentacja różnego rodzaju:

Mamy piękne teatry usytuowane w otoczeniu tak samo pięknych, godnych budynków poświęconych godnemu celowi. Architekci, którzy projektują budynki, robią to z taką samą starannością, jaką wykazują we wszystkich swoich przedsięwzięciach, a wyniki, jak zwykle, ujawniają stopień aktywnej współpracy pomiędzy mistrzami rzemiosła. Meble wewnątrz to produkt wykwalifikowanych artystów z Sali Tkanin; ogrody bez tej samej oddanej opieki nad nimi. Rezultat jest tak daleki od teatru ziemskiego, jak to tylko możliwe do wyobrażenia.
Zanim wypowiem się dalej na ten temat, chciałbym zauważyć, że jestem w pełni świadomy tego, że na planie ziemskim są ludzie, którzy całkowicie nie aprobują teatrów i wszystkiego, co jest z nimi związane. W większości przypadków taka niechęć jest wynikiem wychowania religijnego. Nie mogę zmienić prawdy, tak jak znajduję ją w świecie Ducha, aby była zgodna z pewnymi poglądami religijnymi ludzi, którzy są jeszcze wcieleni. Mówię o tych rzeczach, których byłem świadkiem w towarzystwie tysięcy innych, a fakt silnej dezaprobaty ze strony ludzi z planety Ziemia, tego, co opisałem jako istniejące w świecie Ducha, w żaden sposób nie dowodzi, że takie rzeczy nie istnieją i dlatego moje oświadczenie jest fałszywe. Moja pozycja obserwacyjna jest nieporównywalnie lepsza od ich, ponieważ opuściłem świat Ziemi i stałem się mieszkańcem świata Ducha. Gdyby nasze opisy świata, w którym obecnie żyjemy, miały zostać zmienione tak, aby odpowiadały każdemu indywidualnemu gustowi i każdemu uprzedniemu wyobrażeniu o tym, czym powinien być świat Ducha, to równie dobrze moglibyśmy przestać, niezwłocznie podawać jakiekolwiek dalsze opisy, ponieważ po takim zmanipulowaniu, byłyby one bezwartościowe. Jeśli nie powinienem był odnieść jakiegokolwiek fałszywego wrażenia mówiąc to, pozwól mi dodać, że ktokolwiek, kto wyraził dezaprobatę dla wszystkich, lub jakiejkolwiek formy rekreacji, którą tutaj znalazł, nigdy nie zostałby poproszony o oddanie się im. Z innymi o podobnych poglądach znalazłby się w małej wspólnocie, aby bezpiecznie pozostać poza zasięgiem wszystkich rzekomych rzeczy ziemskich i móc żyć w takim miejscu, w jakim uważał, że "niebo" powinno być. Poznałem takich ludzi i z reguły nie minęło dużo czasu, zanim porzucili swoje domowe niebo i wyruszyli za granicę do lepszego, większego nieba, które jest dziełem Najwyższego Umysłu.

Każdy teatr tego królestwa jest nam znany ze względu na rodzaj sztuki, która jest w nim prezentowana. Same sztuki często znacznie różnią się od tych, które są zwyczajowo przyjęte na Ziemi. Nie mamy nic podłego, a autorzy przedstawień nie nalegają na wstrząśnięcie widzów. Widzimy wiele sztuk problemowych, w których poruszane są kwestie społeczne samolotu ziemskiego, ale w odróżnieniu od samolotu ziemskiego nasze sztuki dostarczą rozwiązania konkretnego problemu - rozwiązania, którego Ziemia jest zbyt ślepa, by je przyjąć.

Możemy iść na komedie, gdzie, zapewniam was, śmiech jest niezmiennie o wiele bardziej obfity i obszerny niż kiedykolwiek będzie można usłyszeć w teatrze samolotu ziemskiego. W świecie duchów możemy sobie pozwolić na wiele śmiechu, że raz, kiedy się wcielamy, traktujemy go z śmiertelną powagą i powagą!

Byliśmy świadkami wielkich historycznych przedstawień ukazujących większe chwile narodu i widzieliśmy też historię taką, jaka była, a nie taką, o której często tak fantazyjnie pisze się w podręcznikach do historii! Ale z pewnością najbardziej imponujące, a jednocześnie ciekawe doświadczenie to obecność na jednym z tych przedstawień, gdzie pierwsi uczestnicy sami odtwarzają wydarzenia, o które się martwili, najpierw dlatego, że wydarzenia te były popularnie uważane za zaistniałe, a potem tak jak rzeczywiście miały miejsce. Reprezentacje te należą do najliczniej odwiedzanych tutaj i nigdy nie ma tu bardziej uważnych i pełnych wrażeń członków publiczności niż ci gracze, którzy w trakcie swojego ziemskiego życia grali role, w sztukach teatralnych, słynnych postaci, które teraz widzą "we własnej osobie".

W takich przedstawieniach szorstkie, zdeprawowane i zdeprawowane incydenty są całkowicie pomijane, ponieważ byłyby niesmaczne dla publiczności, a nawet dla wszystkich w tej sferze. Nie pokazujemy też scen, które w głównych incydentach są niczym innym jak bitwą, rozlewem krwi i przemocą.

Na początku doświadcza się dziwnego uczucia, gdy osobiście obserwuje się nosicieli imion znanych na całym świecie, ale po pewnym czasie człowiek doskonale się do nich przyzwyczaja i staje się częścią naszej normalnej egzystencji.

Najbardziej zauważalna różnica pomiędzy naszymi dwoma światami, w tej kwestii rekreacji, jest tworzona przez nasze odpowiednie wymagania. Nie musimy tutaj ćwiczyć fizycznie, energicznie lub w inny sposób, nie musimy też wychodzić na "świeże powietrze". Nasze ciała duchowe są zawsze w doskonałym stanie, nie cierpimy na żadne zaburzenia, a powietrze, które nie może być inne niż świeże, przenika do każdego zakątka naszych domów i budynków, gdzie w pełni zachowuje swoją czystość. Niemożliwe jest, aby w jakikolwiek sposób uległo zniszczeniu lub skażeniu. Należy się więc spodziewać, że nasze rekreacje powinny być bardziej na planie mentalnym niż na planie "fizycznym".

Ponieważ większość gier na świeżym powietrzu w świecie ziemskim polega na użyciu piłki, docenione zostanie to, że tutaj, gdzie prawo grawitacji działa w innych warunkach niż wasze, cokolwiek w naturze napędzania piłki przez jej uderzenie, prowadziłoby do zupełnie beznadziejnych rezultatów. Mówię teraz o grach o charakterze konkurencyjnym.
Na płaszczyźnie ziemskiej umiejętności w grach nabywa się poprzez opanowanie umysłu nad mięśniami ciała, kiedy to ostatnie zostało doprowadzone do zdrowej kondycji. Ale tutaj jesteśmy zawsze w zdrowej kondycji, a nasze mięśnie są zawsze pod pełną i absolutną kontrolą naszych umysłów. Wydajność szybko zyskuje się, czy to w grze na instrumencie muzycznym, malowaniu obrazu, czy też w jakimkolwiek innym pościgu, który wymaga użycia kończyn. Widać więc będzie, że większość zwykłych gier straciłaby tutaj swój punkt widzenia.

I trzeba pamiętać, że w pomieszczeniach lub na zewnątrz są dla nas dokładnie takie same. Nie mamy żadnych zmian pogody podczas powtarzających się pór roku. Wielkie Centralne Słońce świeci na zawsze, nigdy nie jest niczym innym, jak tylko rozkosznie ciepłym. Nigdy nie czujemy konieczności energicznego spaceru, aby krew krążyła lepiej. Nasze domy i nasze domy nie są koniecznością, ale dodatkiem do już i tak przyjemnego życia. Znajdziesz tu wielu ludzi, którzy nie posiadają domu, nie chcą go, powiedzą ci, bo słońce zawsze świeci, a temperatura jest zawsze ciepła. Nigdy nie są chorzy, ani głodni, ani też nie chcą żadnego rodzaju, a cała ta piękna kraina jest ich celem wędrówki.

Trzeba też pamiętać, że punkty widzenia bardzo się zmieniają, kiedy przychodzi tu żyć. To, co uznaliśmy za bardzo ważne, gdy byliśmy wcieleni, nie jest prawie tak ważne, gdy docieramy do świata duchów. I wiele naszych dawnych ziemskich gier wydaje się raczej oswojonych i trywialnych obok naszych znacznie zwiększonych mocy w świecie duchów. Fakt, że możemy poruszać się natychmiastowo w przestrzeni kosmicznej, wystarczy, by największe ziemskie umiejętności sportowe przestały być nieistotne, a nasze przyziemne sporty i gry są w podobnym przypadku. Nasze rekreacje są raczej umysłem i nigdy nie czujemy, że musimy poświęcać nadmiar energii fizycznej na jakieś mozolne działania, ponieważ nasza energia znajduje się na stałym poziomie zgodnie z naszymi indywidualnymi wymaganiami. Odkrywamy, że mamy tak wiele do nauczenia się, a nauka sama w sobie jest tak przyjemna, że nie potrzebujemy takiej ilości i różnorodności rekreacji, jaką ty robisz. Mamy mnóstwo muzyki do słuchania, są takie cuda na tych ziemiach, o których chcemy wiedzieć wszystko, jest tak wiele pracy kongenialnej do wykonania, że nie ma powodu, aby być rzuconym na perspektywę istnienia niewielu ziemskich sportów i rozrywek w świecie duchów. Istnieje tak ogromna podaż znacznie bardziej rozrywkowych rzeczy do zobaczenia i zrobienia tutaj, poza tym wiele ziemskich rozrywek wydaje się być czystymi błahostkami.

http://www.thenewearth.org/LifeAfterDeath.html

niedziela, 1 grudnia 2019

Życie po życiu II Rozdział 4: CZAS I MIEJSCE

Obraz może zawierać: niebo i na zewnątrz

 II Rozdział 4: CZAS I MIEJSCE

Powszechnie uważa się, że w świecie Ducha czas i przestrzeń nie istnieją. To jest złe. Mamy obie te rzeczy, ale nasza koncepcja różni się od koncepcji świata ziemskiego.

Czasami używamy wyrażenia 'przed świtem czasu', aby przekazać ideę upływu eonów czasu, ale nie mamy pojęcia o tym, co jest naprawdę zawarte w tym zdaniu.

Na płaszczyźnie Ziemi pomiar czasu miał swoje źródło w rewolucji Ziemi na jej osi, dając podział czasu znany nam jako noc i dzień. Powtarzalność czterech pór roku dała tę większą miarę, podczas której Ziemia obraca się wokół słońca. Wynalezienie zegarów i kalendarzy pozwoliło nam wszystkim wygodnie mierzyć czas.

W świecie Ducha nie mamy zegarów ani innych mechanicznych urządzeń wskazujących upływ czasu. Byłoby najprostszą rzeczą na świecie dla naszych naukowców, aby zapewnić nam takie, jeśli czuliśmy potrzebę dla nich. Ale nie mamy takiej potrzeby. Nie mamy żadnych nawracających pór roku, żadnych naprzemienników światła i ciemności jako zewnętrznych wskaźników czasu, a ponadto nie mamy żadnych osobistych przypomnień, wspólnych dla wszystkich wcielonych, o głodu, pragnieniu i zmęczeniu, wraz ze starzeniem się ciała fizycznego. Jak zatem możemy mieć jakieś możliwe uwagi na temat upływu czasu? Jak właściwie czas w ogóle istnieje?

Mamy dwie koncepcje czasu, z których jedna, jak na planie ziemskim, jest czysto względna. Pięć minut, powiedzmy, ostrego bólu odczuwanego przez ciało fizyczne tak wpłynie na umysł, że przemijające momenty będą się wydawać wiekiem. Ale pięć minut intensywnej radości i szczęścia zdają się lecieć z szybkością tej samej liczby sekund.

Ci z nas w świecie Ducha, którzy żyją w królestwie szczęścia i wieczystego lata, nie będą mieli powodu, aby znaleźć 'czas mocno zwisający'. W tym sensie po prostu nie jesteśmy świadomi upływu czasu.

W ciemnych sferach jest odwrotnie. Okres ciemności będzie wydawał się niekończący się dla tych, którzy tam mieszkają. Jakkolwiek wiele takich dusz może tęsknić za nadejściem światła, to jednak nigdy do nich nie dochodzi. Sami muszą zrobić pierwszy krok w kierunku światła, które ich czeka bez ich niskiego królestwa. Okres istnienia w tych ciemnych regionach, wynoszący zaledwie rok lub dwa czasu ziemskiego, będzie dla cierpiących jak wieczność.

Jeśli normalnie nie mamy żadnego ze zwyczajowych sposobów pomiaru czasu, ponieważ nie mamy takiej potrzeby, możemy - i powracamy - nawiązać kontakt z samolotem ziemskim, gdzie ustalamy dokładną porę dnia, dzień roku i sam rok.

Niektórzy ludzie, którzy w przeciwnym razie by tego nie zrobili, powrócili na Ziemię właśnie po to, by zaspokoić swoją ciekawość co do liczby lat, które spędzili w świecie Ducha. Rozmawiałem z tymi, którzy odbyli tę podróż i wszyscy byli zdumieni odkryciem niespodziewanych wyników lat, które minęły od czasu ich przejścia.

Mówiąc za siebie, szybko znalazłem czas, który upłynął od czasu, kiedy przyszedłem do Ducha, ale zawsze wiedziałem, przez cały ten okres, jaki był rok ery chrześcijańskiej. Powodem w moim własnym przypadku było po prostu to, że obiecano mi, że pewnego dnia będę w stanie komunikować się ze światem Ziemi. Dlatego też byłem bardzo zainteresowany obserwowaniem, w towarzystwie wielkich dusz, które były ściśle zainteresowane, konkatenacji wydarzeń, które miały doprowadzić między innymi do spełnienia mojego życzenia.

Edwin, który spotkał się ze mną na progu świata duchów i zaprowadził mnie do mojego nowego domu, podobnie zapoznał się z upływem czasu, ponieważ on z kolei obserwował mnie!

Można sądzić, że czas, w sensie bycia mierzonym następstwem istnienia, ma niewielki wpływ lub nie ma żadnego wpływu poza planem ziemskim. Ale z całą pewnością ma to wpływ na płaszczyznę duchową.

Wszystkie ziemskie wydarzenia, czy to dotyczące narodów czy jednostek, podlegają czasowi, czy też są nim zarządzane. I o ile wydarzenia te mają zastosowanie lub rozszerzenie w świecie Ducha, tak samo my w świecie Ducha znajdujemy się pod wpływem czasu lub jego działania. Możemy wziąć święto Bożego Narodzenia za najprostszy i najbardziej czytelny przykład. Święto to obchodzimy w świecie Ducha Świętego w tym samym czasie, co wy. To, czy 25 grudnia jest właściwą datą, historycznie właściwą dla wydarzenia, które upamiętnia, jest pytaniem, którym nie zajmujemy się w naszych obecnych celach. Ważne jest to, że te dwie uroczystości, Twoja i nasza, są zsynchronizowane i powtarzają się z roku na rok. Nie podlegamy w tym względzie światu Ziemi; naszym celem jest wyłącznie współpraca.
W normalnych czasach na planie ziemskim w tym okresie roku, na całym świecie ziemskim rośnie wielka siła dobrej woli i życzliwości. Wielu ludzi, którzy w innych porach roku są skłonni zapominać, często będzie pamiętać tych ze swojej rodziny i przyjaciół, którzy przeszli na ziemie Ducha i wyśle im myśli o uczuciu, które my w Duchu jesteśmy zawsze tak szczęśliwi, że możemy otrzymać i odwzajemnić. Obchody Bożego Narodzenia zawsze poprzedzają myśli o przyjemnym oczekiwaniu. Gdyby nie było nic innego, co mogłoby nas prowadzić, same te myśli wystarczyłyby, aby powiedzieć nam, że zbliża się czas święta. W świecie duchowym, w tym czasie, wystarczy usłyszeć, jak jedna osoba mówi do drugiej: Zbliżają się święta Bożego Narodzenia w samolocie ziemskim. Ale osoba skierowana w ten sposób mogła być zupełnie nieświadoma tego faktu.

W tym konkretnym przykładzie Bożego Narodzenia nie jesteśmy całkowicie zależni od płaszczyzny Ziemi, jeśli chodzi o znajomość zbliżającej się rocznicy. Przy tej szczególnej okazji zawsze odwiedzają nas wielkie dusze z wyższych sfer i gdyby wszystkie inne środki nas zawiodły, byłby to nieomylny znak upływu kolejnego roku w ziemskim czasie.

Ci z nas, którzy są w bliskim i stałym związku z Ziemią będą oczywiście wiedzieć, podobnie jak wy, rok, miesiąc i dzień. Będziemy też znać dokładną godzinę czasu na Ziemi. Nie ma w tym żadnych trudności, nie ma też żadnej tajemnicy. Kiedy przyjdziemy do waszych warunków, możemy skorzystać z samych środków, które sami stosujecie - a co mogłoby być prostsze? Z reguły nie jest konieczne, byśmy byli stale świadomi dokładnego dnia i godziny, lub w inny sposób, byśmy się z nimi rozliczali. Kiedy aktywnie współpracujemy z wami, wasze myśli są dla nas wystarczającą wskazówką, że pewien moment się powtórzył, gdy spotykamy się w pracy lub rozmawiamy razem. Takie myśli są wszystkim, czego potrzebujemy. To właśnie w zwyczajnej naturze rzeczy w Duchu, generalnie rzecz biorąc, powinniśmy stracić wszelkie poczucie ciągłości czasu w mierzonej kolejności, jaką znasz. Pozwalamy, aby tak pozostało, chyba że mamy powód, aby zrobić inaczej. Kiedy czekamy na przybycie krewnego lub przyjaciela do świata duchowego, to właśnie w kierunku wydarzenia, w którym się znajdujemy, a nie w roku, w którym to wydarzenie ma się odbyć.

Dotychczas przekazałem wam kilka faktów z mojej własnej wiedzy wywodzących się z mojego własnego doświadczenia, a zatem to, co wam powiedziałem, odnosi się do konkretnej sfery, w której żyję.

O wyższych sferach nie posiadam żadnej wiedzy z pierwszej ręki, a ilość informacji, które uzyskałem w rozmowach z mieszkańcami tych sfer, była rządzona i ograniczana przez moją zdolność rozumienia. Wszystko, co mogę powiedzieć na temat czasu w wyższych sferach, to fakt, że w tak wysokich stanach przychodzimy do sfer, w których wiedza, pośród wielu innych atrybutów duchowych, jest bardzo wysoka. Osoby z tych sfer zdumiły mnie więcej niż tylko dokładnością ich wiedzy na temat wydarzeń, które miały się wydarzyć na planie ziemskim. Ich sposób zdobywania tych informacji jest daleko poza zrozumieniem nas w tej sferze. Wystarczy na razie odnotować, że tak jest i że czas nie jest ograniczony do sfer mniej wywyższonego stanu duchowego postępu.

Kiedy dochodzimy do tematu kosmosu, odkrywamy, że, mówiąc ogólnie, rządzi nami do pewnego stopnia to samo prawo, co na planie ziemskim. Mamy wieczność czasu, ale mamy również nieskończoność przestrzeni.

Przestrzeń musi istnieć w świecie Ducha. Weźmy za przykład tylko moje własne królestwo. Stojąc przy oknie jednej z górnych sal mojego domu widzę na dużych odległościach, na których znajduje się wiele domów i wielkich budynków. W oddali widzę miasto z wieloma innymi wspaniałymi budynkami. Rozrzucone po całej szerokiej perspektywie są lasy i łąki, rzeki i strumienie, ogrody i sady i wszystkie one zajmują przestrzeń, tak jak wszystkie te zajmują przestrzeń w świecie Ziemi. Nie przenikają się tak samo jak przenikają się na płaszczyźnie ziemskiej. Każdy z nich wypełnia swoją zarezerwowaną część przestrzeni. I wiem, że kiedy patrzę przez okno, że daleko poza zasięg mojego widzenia, a daleko poza nim i poza nim znowu, jest więcej sfer i jeszcze więcej sfer, które stanowią określenie nieskończoności przestrzeni. Wiem, że mogę podróżować nieprzerwanie po ogromnych obszarach przestrzeni, obszarach znacznie większych niż cały świat ziemski potrojony pod względem wielkości lub większych. Jeszcze nie przejechałem przez coś takiego jak jeden ułamek pełnego zakresu mojej własnej sfery, ale mogę to robić, kiedy tylko zechcę. Dobrzy przyjaciele z wyższych sfer powiedzieli mi, że mogę przeniknąć nawet do tych rozrzedzonych państw, jeśli zajdzie taka potrzeba. Powinnam otrzymać urządzenia i płaszcz ochronny, które są niezbędne w takich przypadkach do odbycia podróży, tak aby potencjalnie moje pole ruchu było gigantyczne. Patrząc tylko oczyma Ziemi, ten ogromny region byłby oczywiście poza zasięgiem większości ludzi, ponieważ przemieszczanie się przez takie przestrzenie na Ziemi byłoby ograniczone zarówno środkami transportu na ich rozkazy, jak i innymi względami. Tysiąc mil przestrzeni ziemskiej to duża odległość, a pokonanie jej zajmuje sporo czasu, jeśli używane są wolniejsze środki transportu. Nawet przy najszybszej metodzie, musi upłynąć pewien czas, zanim zostanie osiągnięty koniec tysiąc mil podróży. Ale w świecie Ducha myśl zmienia całą sytuację. Mamy przestrzeń i mamy pewną znajomość czasu w jego stosunku do przestrzeni. Myśl może unicestwić czas w jego stosunku do przestrzeni, ale nie może unicestwić przestrzeni.

Mogę stanąć przed domem i mogę się założyć, że chciałbym odwiedzić bibliotekę w mieście, którą widzę kilka "mil" dalej w oddali. Dopiero co myśl przeszła mi przez głowę z precyzją, znajduję siebie - jeśli tego pragnę - stojącego przed tymi samymi półkami, które chcę skonsultować. Stworzyłem swoje ciało Ducha - i to jest jedyne ciało, jakie mam! - podróżować przez przestrzeń z szybkością myśli, i to jest tak szybkie, że jest to równoznaczne z byciem natychmiastowym. A co ja zrobiłem? Natychmiast pokryłem przestrzeń, która interweniuje, ale przestrzeń nadal pozostaje tam ze wszystkim, co zawiera, chociaż nie znałem czasu ani upływu czasu.

Kiedy skończę wizytę w Bibliotece, spotykam się z przyjaciółmi na schodach i sugerują, abyśmy odroczyli wizytę w domu jednego z nich. Z tą przyjemną perspektywą w perspektywie decydujemy się na spacer po ogrodach i lasach. Dom jest w pewnej odległości, ale to bez znaczenia, bo nigdy nie cierpimy na "fizyczne" zmęczenie i nie jesteśmy w inny sposób zaangażowani. Idziemy razem, rozmawiając szczęśliwie, a po pewnym upływie "czasu" docieramy do domu naszego przyjaciela i piechotą zakryliśmy przestrzeń, w której się znajdujemy. W drodze z mojego domu do biblioteki pokonałem dystans między nimi i zrezygnowałem z czasu na tę okazję. W drodze powrotnej doświadczyłem intuicyjnej obawy o czas, idąc powoli, i przywróciłem percepcję dystansu do mojego umysłu, poruszając się po twardej ziemi i trawiastych polach tego królestwa.

Czas - w sensie Ducha - i przestrzeń są względne w świecie Ducha, tak samo jak na planie ziemskim. Ale nasze wyobrażenia o nich znacznie się różnią - wasze są ograniczone przez ziemskie rozważania o wschodzie i zachodzie słońca oraz różne sposoby przemieszczania się. Mamy wieczny dzień i możemy poruszać się powoli chodząc, albo możemy się natychmiast przetransportować, kimkolwiek zechcemy być. W świecie Ducha czas może zostać w ten sposób zatrzymany! I możemy przywrócić nasze poczucie tego poprzez spokojny odpoczynek lub chodzenie. Przywracamy tylko nasze ogólne poczucie czasu, a nie upływ czasu. Ale kiedy otrzymujemy wasze myśli ze świata Ziemi, mówiąc nam, że jesteście gotowi na przyjście do was, wtedy, po raz kolejny, jesteśmy w pełni świadomi upływu czasu na Ziemi.

I musicie przyznać, że zawsze jesteśmy punktualni w dotrzymywaniu naszych spotkań z wami!

http://www.thenewearth.org/LifeAfterDeath.html

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...