Strony

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

COBRA 26. 04. 2021 12:10 / Aktualizacja sytuacji planetarnej.

 

 


Aktualizacja sytuacji planetarnej
Oczyszczanie grupy Chimera trwa. Siłom Światła udało się oczyścić praktycznie całą flotę kosmiczną Chimery i większość podziemnych baz Chimery.

Podziemne bazy Chimery, które wciąż pozostają, są znacznie trudniejsze do wyczyszczenia, ponieważ są połączone z infrastrukturą Cabal na powierzchni. Główna podziemna baza Chimery pod jeziorem Kivu w Kongo z królem i królową pająków nie została jeszcze oczyszczona.

Siły Światła również szybko usuwają pierwotną anomalię kwantową wokół Ziemi. Pierwotna anomalia kwantowa to przypadkowe pole kwantowe, które uniemożliwia Wzniesionym istotom pojawienie się w sferze fizycznej, a tym samym uniemożliwia im bezpośrednie wspomaganie ludzkości. Ilość tej pierwotnej anomalii kwantowej wokół Ziemi była po prostu ogromna, znacznie większa niż oczekiwano i obejmowała potencjał kwantowej osi czasu dla wszystkich negatywnych zdarzeń, które mogły się wydarzyć. Większość tej ogólnej anomalii została usunięta w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, a większość potencjałów negatywnych zdarzeń została anulowana.

Bardzo mała ilość tej anomalii rozciąga się poza orbitę Księżyca w całym Układzie Słonecznym, a nawet w całym wszechświecie, ponieważ dopóki nie zostanie wyzwolona ostatnia planeta ciemności, żaden z wszechświatów nie może być całkowicie wolny. Nawet jedna komórka rakowa w zdrowym ciele to za dużo i konieczne jest wyleczenie.

Ze względu na ogromną ilość anomalii, które musiały zostać usunięte, medytacja Ery Wodnika w grudniu ubiegłego roku nie doprowadziła do większych fizycznych przełomów w miesiącach następujących po medytacji i wielu ludzi było rozczarowanych, w tym ja.

Musimy jednak zrozumieć, że usuwamy miliony, miliony lat kosmicznej ciemności i nie możemy spodziewać się rezultatów z dnia na dzień.

Dlatego też byłbym wdzięczny, gdyby ludzie publikujący komentarze robili to w życzliwy i znaczący sposób, ponieważ negatywne i bezsensowne komentarze nie zostaną zatwierdzone, a gdzie indziej jest już więcej niż wystarczająco anomalii i negatywnych opinii. Byłoby również korzystne, gdyby ludzie ponownie przeczytali stare artykuły z tego bloga, ponieważ wtedy będą mogli umieścić aktualne aktualizacje sytuacji w szerszym kontekście.

Za tydzień lub dwa siły Światła zaczną usuwać pierwotną anomalię kwantową bezpośrednio związaną z ludzkimi implantami. Niemożliwe jest przewidzenie, co się stanie, gdy zaczną to wyjaśniać, ponieważ ilość tej anomalii jest również ogromna. Jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że siły Światła zaczną usuwać wszystkie zapisy akashy przechowywane w warstwach wokół powierzchni planety skuteczne usuwanie śladów energii ze wszystkich negatywnych wydarzeń z przeszłości ludzkości.

Na płaszczyznach eterycznej i astralnej, blisko powierzchni planety, siły Światła również oczyszczają negatywne istoty, które wciąż uciskają ludzkość. Wciąż istnieją tryliony bilionów tych istot i muszą zostać usunięte wraz z ich negatywnymi eterycznymi technologiami skalarnymi, zanim nastąpi jakikolwiek znaczący przełom.

Na powierzchni planety ciemne siły nadal kontrolują sieć energetyczną podczas wojen i rzezi zwierząt:


Aby pomóc przywrócić sieć energetyczną w ręce sił Światła, nadal potrzebna jest regularna medytacja Kwiatu Życia co 4 godziny:

https://www.welovemassmeditation.com/2019/09/flower-of-life-meditation-every-4-hours.html


Na płaszczyźnie fizycznej na powierzchni grupa Chimera jest nadal obecna w DARPA, skąd wywierają znaczny wpływ na powierzchni Cabal poprzez rodziny Orsini, Torlonia, Theodoli i inne rodziny czarnej szlachty. Poprzez najlepszych jezuitów kontrolują resztę Cabal:


Poprzez DARPA planują opracować nową generację biochipów do umieszczania w szczepionkach, ponieważ chcą ulepszyć stare biochipy Siemensa, które obecnie posiada ogromna większość ludzkości:



Te biochipy byłyby oparte na poduszce hydrożelowej o średnicy kilku milimetrów, którą organizm rozpoznałby jako własną tkankę i nie odrzuciłby jej, z rzeczywistym chipem o wielkości od 50 do 100 mikrometrów osadzonym w hydrożelu.

Biochip monitorowałby aktywność biochemiczną w organizmie i mógłby wykryć technologię plejadańskiego pyłu gwiezdnego i przeciwdziałać jej własną technologią ujemnego pyłu gwiezdnego, podobną do tej:


Może również łączyć się z już istniejącym głównym biochipem Siemensa w płacie czołowym mózgu, który większość ludzkości otrzymała w ramach kampanii szczepień od późnych lat czterdziestych do początku XXI wieku oraz w postaci napojów bezalkoholowych. Celem byłoby kontrolowanie i monitorowanie aktywności i emocji mózgu:


Ten biochip wykorzystywałby ultradźwięki do komunikacji, tak jak robią to stare biochipy Siemensa:


Ta technologia jest wciąż w fazie rozwoju i obecnie nie jest obecna w istniejących szczepionkach Covid. Nasz zespół sprawdził niektóre aktualne szczepionki Covid w laboratorium i nie znalazł żadnych mikroczipów większych niż 50 mikrometrów (co jest najmniejszym praktycznym rozmiarem działającego mikroczipa) w szczepionkach Astra Zeneca lub Cominarty, ale wykryli nanocząstki lipidowe w szczepionce Cominarty .

Chociaż szczepionki Covid mogą mieć skutki uboczne, nie są one narzędziem do wyludniania ludzkości, czego obawia się wielu ludzi. Niemniej jednak Cabal używa paszportów szczepionek jako narzędzia do kontroli populacji i jest to jeden z głównych powodów, dla których siły Sojuszu zaaranżowały tajemnicze sabotaże i opóźnienia w dystrybucji szczepionek.

Pojawiło się więcej dowodów na to, że koronawirus pochodzi z laboratorium w Wuhan:



A wszyscy odpowiedzialni za pandemię i blokady odpowiedzą za swoje zbrodnie w procesach w stylu norymberskim:


Ponieważ plany pandemiczne powoli się rozpadają, Cabal chce zaprojektować nową wojnę światową:


Dwa tygodnie temu Plejadianie ponownie skontaktowali się z najwyższymi przedstawicielami rosyjskich sił kosmicznych i przekazali im strategiczne dane wywiadowcze dla Putina. Co zaskakujące, informacje o tym kontakcie wyciekły do ​​alternatywnych mediów:

https://www.veteranstoday.com/2021-03-29/secret-space-war-xiii-alien-partners-tell-putin-dont-worry-weve-got-your-back-2014

Plejadianie ogłosili, że jeśli na Ukrainie dojdzie do pełnej eskalacji wojny, mogą spowodować ujawnienie plików z pełnym ujawnieniem za pośrednictwem rosyjskich środków masowego przekazu, a nawet zaryzykować publiczne pokazanie niewielkiej części swojej floty.

Mimo to pilna medytacja na rzecz pokoju na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie jest nadal bardzo potrzebna, aby zapobiec wymknięciu się sytuacji spod kontroli:


Środki masowego przekazu celowo cenzurują wszelkie informacje o sytuacji na Ukrainie, ponieważ Kabała chce zaskoczyć wszystkich nagłą wojną, która pojawiła się znikąd. Jednak historia wycieka:


Rodziny smoków i siły Sojuszu w krajach BRICS wykonują tajne geostrategiczne posunięcia, które ostatecznie doprowadzą do upadku Cabal. Jedyną wskazówką, jaką mogę dać, jest to:



Dla zainteresowanych wiarygodne źródła z najbardziej wewnętrznego zespołu Trumpa powiedziały, że mają niepodważalne dowody oszustw wyborczych, ale teraz nie czas na ich prezentowanie.

Chociaż nie ma jeszcze większych pozytywnych przełomów na powierzchni planety, wiele prac przygotowawczych jest wykonywanych.

Jeśli czujesz się tak prowadzony, możesz doświadczyć uzdrawiającej energii
Komory tachionowe:


Należy pamiętać, że komory Tachyon NIE są łóżkami medycznymi. Łóżka medyczne zostały opracowane przez ruch oporu w późnych latach siedemdziesiątych i wczesnych osiemdziesiątych XX wieku z pomocą Andromedan i będą dostępne dla ludności na powierzchni dopiero po Wydarzeniu.

Zwycięstwo światła!

Cobra

Artysta: nieznany

Osiem przeskoków świadomości w drodze do oświecenia cz. II

 

 Może być ilustracją przedstawiającą kwiat

Osiem przeskoków świadomości w drodze do oświecenia cz. II
Przekaz Kryona otrzymany 21 października, 2007 roku podczas dwudniowego spotkania w Mexico City.
W celu lepszego zrozumienia i sprostania wymogom języka pisanego, niniejszy przekaz Kryon i Lee wspólnie przeredagowali i uzupełnili. Często się zdarza, że sam przekaz na żywo niesie ze sobą pewne energie, których nie da się ująć w słowa i stąd konieczność ponownego channelingu. Życzymy miłej lektury poszerzonej i uzupełnionej wersji przekazu do czytania.
Witam was kochani! Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Niektórzy się pytają: „Jak to możliwe? Jak to jest, że mężczyzna siedzący na krześle w okamgnieniu komunikuje się z drugą stroną zasłony? Czy coś takiego jest możliwe?” Wobec tego ponownie pytamy: A jak to sami odczuwacie? Czy wydaje się wam, że to wciąż mówi mężczyzna, czy czujecie, jak jego głosem wpływa tutaj miłość boża?
Co wy na to, gdyby każdy z was miał wewnątrz możliwość natychmiastowego poznania, czy coś takiego jest prawdziwe, czy nie? Przecież ją macie i stanowić ona będzie część naszej dzisiejszej nauki, gdyż dary przychodzą same, wraz z przeskokami świadomościowymi i wkroczeniem na ścieżkę duchowego rozwoju. Wielu z was tutaj zebranych doskonale mnie rozpoznaje i wiecie, co się tutaj odbywa. Czy to możliwe, że Bóg tak bardzo kocha Ludzkość, że obmywa wam stopy? Dlaczego nie zapytacie o to tych, którym właśnie się je obmywa? Przychodzimy do was cicho, bez fanfary, w celu przekazania doniosłej nowiny, lecz nie mamy ochoty od razu rozpoczynać nauki.
Co w tej chwili odczuwacie? W tej chwili dzieją się w tym miejscu pewne sprawy, gdyż sami o nie prosiliście. Wielu z was wyraziło dzisiaj pozwolenie na otrzymanie darów… więcej niż wczoraj. Wyraziliście na to wszystko przyzwolenie; innymi słowy, daliście samym sobie pozwolenie, aby te dary otrzymać. Wielu spośród przemawiających dzisiaj prelegentów przekazało wam podobną przesłankę, którą sam wam teraz powtórzę, że nie jesteście pozostawieni samym sobie. Na razie siedzicie wszyscy razem w przysłowiowej jednej łódce i nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy, że siedzący z wami ramię w ramię nieznajomi, są częścią waszego własnego procesu. Czy może więc istnieje jakiś duchowy system włączający wszystkich Ludzi? Tak jest rzeczywiście i będzie o tym dzisiaj mowa podczas naszej nauki.
Zanim zaczniemy, pozwólcie, że wam przypomnę: Kochane Istoty Ludzkie, znam was i wiem, kim jesteście. Zna was także każdy anioł we Wszechświecie i wie, że jesteście tutaj. Czy to możliwe, aby każdy z was był aż tak ważny, żeby Wszechświat znał was z imienia? Odpowiedź: Tak. To, co nie pozwala wam w to uwierzyć to zasłona i ona doskonale wypełnia swą funkcję nie dając wam zobaczyć, własnej wagi. Zasłona jest gęsta. Ostatnie, co w sobie zauważacie, jak była o tym mowa wczoraj, to własne mistrzostwo.
Dzisiaj będziemy mówić dalej o ośmiu przeskokach świadomościowych między uważnością, a wstąpieniem. Pragnę, abyście dobrze zapamiętali, że nic z tych rzeczy nie odbywa się według jakichś określonych ram czasowych. Sami nie możecie wybrać jak długie mają być odstępy między tymi przeskokami, gdyż w ramach wolnego wyboru, możecie przejść tylko dwa albo trzy takie przeskoki. Możecie także poprzestać na drugim, wszytko to zależy od was samych i nie wiąże się z żadną karą. Przyczyny waszych decyzji są skomplikowane i bardzo osobiste, zatem nie osądzajcie nikogo ze znajomych mówiąc, że nie robią tego, co z duchowej perspektywy robić powinni. W poszukiwaniach Boga ci Ludzie prawdopodobnie robią wszystko najlepiej jak tylko potrafią. Być może wam samym może się to wydawać płytkie, lecz być może z szerszej, uniwersalnej perspektywy potrzebują oni schronienia oferowanego przez organizację religijną, która będzie im mówić jak oddawać Bogu cześć. Z perspektywy 3D nie da się zobaczyć wszystkich przymiotów wiecznej, wielowymiarowej duszy, zatem celebrujcie ich życie zamiast przyglądać się im mówiąc: „Och, żeby tylko wiedzieli to samo, co ja!” Na zasadzie wolnego wyboru i z pomocą synchronii, wszyscy oni mają te same duchowe możliwości co wy. [Po osiągnięciu miłosierdzia wobec samego siebie, można się jednak za takich Ludzi modlić, jak to wynika z III części przekazu Kryona o czterech obliczach miłosierdzia: https://www.facebook.com/.../permalink/5072955239442055]
Energia Ziemi zmienia się tak bardzo, że budzi wasze DNA. „Kryonie, dlaczego tak dużo mówisz o DNA?” Dzieje się tak, gdyż u jego podstaw leży wszystko, co duchowe, tam znajduje się wasze Wyższe Ja, zapis Akaszy ze wszystkimi waszymi ziemskimi życiami, umiejętność samouzdrawiania, Synostwo Boże i świadomość wstąpienia. Wszystko to jest wbudowane w wasze biologiczne DNA i dlatego tak często o tym wam wspominamy. DNA to nie tylko sama biochemia, jest to także budulec wstąpienia, wbudowany w wasze ciało. Niektórzy z was to zrozumieją, inni zaś nie.
Ostatnio poruszaliśmy temat czterech bardzo głębokich przeskoków świadomościowych i naszą dyskusję przerwaliśmy na tym, co się dzieje, kiedy Człowiek odkrywa możliwość wymazania karmy i korzystając z tego, zaczyna rozwój duchowy „na świeżo”. Przechodząc do omówienia pozostałych przeskoków świadomościowych, nasza dyskusja staje się teraz bardziej skomplikowana. Bardzo dużo Ludzi poprzestaje na czwartym przeskoku, nigdy nie idąc dalej i wcale nikogo za to nie osądzamy. Ludzie ci są tak samo ważnymi pracownikami światła jak ci, którzy przejdą przez wszystkie osiem przeskoków. Bóg nie ma wobec was żadnej hierarchii oczekiwań. Czy wam o tym wiadomo? Nie jesteśmy liniowi, więc nie mamy żadnej skali porównawczej, na której wy sami opieracie swą duchową rzeczywistość. Tak samo błogosławimy tego, który przesiaduje w kościele na klęczkach jak i tego, który przechodzi metafizyczny proces wstąpienia. Miłość boża kocha obu tak samo, gdyż nie mamy żadnego uprzedzenia w stosunku do tego, jak do tej miłości macie dojść. Pod koniec życia i jeden i drugi, powróci do tej samej energii i tak samo przywitamy ich z otwartymi ramionami. Nie istnieje żaden osąd, istnieje tylko miłość. To, co czynicie na Ziemi, robicie z własnego wolnego wyboru i stanowi to część większej zagadki światła i ciemności, rozwiązując którą podnosicie — bądź nie — wibracje całej planety. Jest o jednak wasza zagadka, nad której rozwiązaniem głowicie się samodzielnie i jak to zdołaliście zauważyć, Bóg się do tego nie wtrąca. Oto jak bardzo jesteście kochani.
Piąty przeskok jest bardzo doniosły, gdyż zachodzi wtedy, kiedy uzmysławiacie sobie, że sami potraficie przemieniać materię. Druga grupa czterech przeskoków ma do czynienia z tym, jak poszczególny Człowiek wpływa na otaczającą go Ziemię, poza wpływ, który takie przeskoki wywierają na niego samego. Pierwsza grupa, omawianych wczoraj czterech przeskoków świadomościowych, dotyczy pojedynczego Człowieka, jego własnego wzrostu duchowego. Druga grupa czerech przeskoków, którą będziemy omawiać dzisiaj, dotyczy relacji tego Człowieka z resztą Ludzkości. Sami intuicyjnie wiecie, czy się przebudzicie poza czwarty przeskok, do zrozumienia przyczyny, po co tutaj żyjecie. Piąty przeskok świadomościowy ma do czynienia z wysyłaniem światła reszcie planety. Jak to się robi? Czy to się daje zrobić? Czy sam mogę sprawić jakąś różnicę? Wiele z tego, o czym mowa wydaje się takie proste, niemalże dziecinne. Gdyby opowiedzieć o tym jakimś postronnym, którzy zupełnie nie wiedzą tego, co jest wam wiadome, że oto byliście na spotkaniu z podobnymi wam Ludźmi, podczas którego wysyłaliście całej Ludzkości światło, pogłaskają was po ramieniu i powiedzą: „Aleś słodki”, a następnie odwrócą się i wywrócą oczami. Dlaczego? Takim Ludziom całkowicie brakuje zrozumienia, że sprawy ezoteryczne mają rzeczywisty wpływ na życie w 3D. Im się wydaje, że ezoteryka nie ma wpływu na nic! Nawet nie starajcie się takim Ludziom czegokolwiek tłumaczyć, gdyż oni i tak tego nie zrozumieją.
Wyobraźcie sobie, że żyjecie w świecie ślepców i nagle ktoś wam mówi, że widzi. Czyż nie przyjęlibyście tego oznajmienia podejrzliwie? A ten ktoś będzie jeszcze wam mówił, że nie tylko widzi, ale nawet rozróżnia kolory! Sami byście wtedy na to wszystko wywracali oczami. Oczywiście, to co staram się wam przez to powiedzieć, to metafora. Sami przeszliście już przez cztery przeskoki w DNA, co samo w sobie was wyróżnia od reszty, która nie doświadczyła ani jednego takiego przeskoku. Ten stan rzeczy wcale nie czyni was od nikogo lepszymi, gdyż każdy z was jest obdarzony wolnością wyboru w stosunku do tego, co czynicie z przedstawianymi wszystkimi narzędziami poszerzenia świadomości.
Dochodząc do piątego przeskoku, umiecie już przemieniać materię poprzez umysł, używając potęgi wizualizacji i przesyłając światło w ciemne miejsca w ten sposób dokonując wokół siebie przeskoku wibracyjnego. Tak wygląda przyszły Syn Boży, na którego energię odpowiadają żywioły; jest to ktoś, kogo jedynym zadaniem jest przesyłanie Ludzkości światła. Tacy Ludzie są pozbawieni karmicznych problemów do rozwiązywania, stają się więc specjalistami w partnerstwie z Ziemią. Wielu z was tutaj obecnych zalicza się do tej kategorii.
Często pozwalam memu partnerowi, aby podczas przekazu odczuł to samo, co my. Często są do odczucia miłości i wdzięczności oraz podziw i inspiracja, które czujemy po drugiej stronie zasłony za wszystko, co robicie w celu rzeczywistej odmiany Ziemi własnym światłem. Właśnie teraz przyglądamy się wielu takim Ludziom, którzy zdołali już zrozumieć mechanikę tego, jak to wszystko działa, którzy już dawno zrozumieli, żeby podczas medytacji, czy wizualizacji nie wysyłać nikomu własnych oczekiwań i nastawień. Bo to nie tak.
Zamiast tego podczas wizualizacji i medytacji wysyła się samo światło. Mechanika tych spraw wygląda następująco: Można wysyłać czyste światło, pozbawione wszelkich osobistych nastawień i uprzedzeń. Do wysyłanego światła nie można dołączać własnych uprzedzeń. „Zaraz, zaraz, Kryonie, ja chcę pokoju na Ziemi, wysyłam zatem światło pokoju na Ziemi, czy to nie w porządku?” Jeśli tak postępujecie, to jesteście uprzedzeni, niezależnie od tego, jak szczytna jest idea, gdyż przecież jest ona wasza własna, nieprawdaż? Zamiast tego, czyż nie wolelibyście wysyłać światła bożego bez żadnych dodatkowych uprzedzeń tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne? Wtedy miliardy istot wchodzących w poczet Boga, tak jak wy tego Boga postrzegacie, niesie to światło dokładnie tam, gdzie go potrzeba. Czyż doprawdy macie zamiar dźwigać ciężar dokładnej wizualizacji wszystkich detali, czy raczej wolelibyście z wizualizować synchronię idealnego scenariusza, który ma się ziścić we właściwym miejscu, o właściwym czasie? Na tym polega wysyłanie światła.
Oczywiście, nie jest to takie proste, gdyż najpierw musicie dojść do miejsca, gdzie zostawiacie wszelkie ludzkie nastawienia i oczekiwania i przyoblekacie na siebie płaszcz energii Ducha. Taki płaszcz można na sobie poczuć. Można wyczuć, kiedy wytwarzane światło staje się tak olśniewająco białe, że zmywa z was wszelkie ludzkie nastawienia. Wtedy takie światło wysyła się w najciemniejsze zakamarki świata, jakie w ogóle można sobie wyobrazić. Takie światło wtedy, bez żadnych uprzedzeń i nastawień dociera i oświeca takie ciemne miejsca boskim, doskonałym planem. Żyjący tam Ludzie dostrzegają wtedy coś, czego dotąd nigdy nie widzieli, dzięki czemu, na zasadzie wolnego wyboru, sami mogą zacząć używać rzeczy, które wcześniej były niewidoczne. Tacy Ludzie następnie mogą z tym wszystkim postępować według własnego uznania. Niektóre z tych rzeczy to mądrość, lepsze sposoby myślenia o pewnych zagadnieniach, pokojowe rozwiązania oraz odmienione na zawsze życia.
Na tym polega wysyłanie światła. Wygląda to inaczej niż to sobie wyobrażaliście, nieprawdaż? W naszym opisie jak to się robi zawarta jest integralność, gdyż w ten sposób wysyłając światło nie przekazujecie nikomu własnych idei, wy jedynie ślecie im samą iluminację.
Czy ktoś z was regularnie widzi 11:11? Czy wiecie, co to oznacza w numerologii? 11:11 to iluminacja, iluminacja. Co wy na to? Co wy na to, że jednym z waszych zadań jest iluminacja ciemności na planecie? Ci, którzy przeszli przez piąty przeskok świadomościowy dobrze o tym wiedzą i tym samym sprawiają różnicę na Ziemi.
W tym miejscu powtórzę to, co mówiłem już wcześniej: Tego rodzaju pracownicy światła dosłownie sprawiają różnicę wszędzie, gdzie tylko nie stąpną. Czyżby wydawało się to wam zbyt wspaniałe? Czyżby nauczono was, że jesteście nikim, urodziliście się brudni? Czy kiedykolwiek mówiono wam, że nigdy nie zdołacie dotknąć Boga? Cóż, pora to wszystko wymazać. Czy dacie wiary aniołowi, który przybywa do was, aby wam powiedzieć, że to wszystko to nieprawda? Każdy z was urodził się wspaniały, choć fakt ten zasłania przed wami zasłona. Waszym zadaniem więc jest rozwiązanie tej zagadki i odkrycie w niej mistrzostwa. Wszędzie, gdzie byście nie wstąpili, sprawiacie różnicę. Był to punkt piąty na naszej liście.
Szósty przeskok jest trudny do wytłumaczenia, a zachodzi wtedy, kiedy pracownik światła zaczyna rozumieć, wielowymiarowy system tego, jak się sprawy toczą na Ziemi w odniesieniu do własnego życia, kiedy zaczyna rozumieć, na czym polega współtworzenie. Pozwólcie, że zadam wam pytanie na temat integralności: Jeśli wolno wam współtworzyć własną rzeczywistość, to czyż tym samym nie wpływacie na kogoś z otoczenia? Odpowiedź: Oczywiście, że tak. Wszystko, co współtworzycie dla siebie wywiera także wpływ na innych. Jeśli stwarzacie dla siebie coś wspaniałego, czego naprawdę w życiu potrzebujecie, to przecież wywrze to także wpływ na wasze otoczenie. Zatem jak to z tym jest naprawdę? Czyżbyście tworząc dla siebie wymuszali własną wolę na kimś innym? Zastanówcie się nad tym. Jak można zachować integralność w procesie współtworzenia czegoś dla siebie? Czy kiedykolwiek się nad tym zastanawialiście? Zatem szósty przeskok świadomościowy polega na zrozumieniu, jak działa współtworzenie, a jest to łamigłówka wybiegająca poza 3D i wymaga istnienia synchronii, o czym zresztą opowiadaliśmy wam już wcześniej. W tym miejscu ponownie pragniemy przytoczyć wam zabawną historyjkę, którą z pewnością zapamiętacie, a którą opowiadałem wam już dwukrotnie. Trzeba ją jednak powtórzyć, gdyż inaczej nasza lista ośmiu przeskoków świadomościowych będzie niepełna.
Żyjecie w bardzo tłocznej i gęsto zaludnionej metropolii [Mexico City]. Jest to jedno z najtłoczniejszych miejsc na świecie i stąd jeżdżąc samochodem potrzeba wam anioła od parkowania! Chyba wszyscy znacie tego anioła? Wiem, że wielu z was się nim posługuje. Oto zatrzymujecie się przed jakimś budynkiem, do którego musicie wejść, ale nijak nie ma gdzie zaparkować. Kilka razy objeżdżacie cały róg, panuje duży ruch więc zajmuje wam to całą wieczność. W końcu mówicie: „Aniele od parkowania, pozwól mi znaleźć jakieś miejsce, niech się jakieś zwolni!”I raptem znajdujecie parking. Ktoś nagle wycofuje się i ustępuje wam miejsca i wtedy sami parkujecie mówiąc: „Dziękuję, aniele od parkowania!”
Fajne to, nieprawdaż? A jak to wygląda z perspektywy duchowej mechaniki spraw? Istnieją tacy zaszufladkowani w 3D rzeczywistości Ludzie, którym się wydaje, że to się odbywa mniej więcej tak: Zjawiacie się na miejscu i musicie zaparkować, zatem anioł od parkowania idzie do budynku i siłą wyciąga stamtąd pierwszego, lepszego nieoświeconego i wyrzuca go na chodnik, zmuszając, żeby zasiadł za kierownicę i opuścił zajmowane miejsce: „Wynocha!” Śmiertelnie wystraszony i trzęsący się Człowiek opuszcza parking i wtedy stawiacie tam swój samochód mówiąc „Dziękuję, aniele od parkowania!”
Przecież to chyba nie tak, czyż nie? Przecież stać was na więcej. Powyższy scenariusz jest pozbawiony integralności. Zapytam więc was jeszcze raz: Jak się wam, w waszym opartym na logice 3D mniemaniu wydaje, na jakiej zasadzie coś takiego się odbywa? Na obliczanie przeróżnych permutacji takiego scenariusza można spędzić cały rok i wciąż tego do końca nie zrozumieć! Zamiast więc zdawać się na logikę, postawcie się w miejscu wielowymiarowym, gdzie nie istnieje żaden czas. Istnieje pewien system, który widzi wasze potrzeby na długo, zanim sami jesteście ich świadomi i podaje wam potencjalne odpowiedzi. Jest to system znający wszystkie potencjały wszystkich ludzi w danym budynku, który podaje wam rozwiązanie waszej kwestii z parkingiem na przekór wszelkiemu prawdopodobieństwu. System ten przedstawia wam kogoś gotowego na opuszczenie budynku i parkingu dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebujecie. Według tego scenariusza nie ma nikogo, kto miałby na czymś stracić, nikt tutaj nie konkuruje o to, kto jest bardziej oświecony. Innym coś takiego może wydawać się dziełem przypadku, lecz wy sami zdajecie sobie sprawę z tego, że współtworzyliście to sobie wraz z tamtą osobą. Skorzystaliście z narzędzia synchronii. A tak swoją drogą, to ile takich „zbiegów okoliczności” potrzeba, aby w końcu zauważyć w tym magię?
Szósty przeskok jest doprawdy boski, gdyż w jego rezultacie mamy Istotę Ludzką, która zaczyna sięgać siatki uniwersalnej, która jest pełna wszelkich potencjałów, a to przepiękne, wybiega poza logikę i wydaje się wręcz niedorzeczne. Po jakimś czasie jednak uczycie się na takiej synchronii polegać i jej oczekiwać. Ciężko żyć oczekując synchronii, gdyż przeczy to wszystkiemu, co dyktuje wam mózg i logika. Już niejednokrotnie wam o tym wspominaliśmy. W ciągu ostatnich lat opowiadaliśmy wam o tym, jak łatwo zaspokoić wszelkie potrzeby dnia codziennego właśnie poprzez synchronię. Ale to nie zadziała na Ludziach siedzących w domu, którzy czekają, kiedy Bóg rzuci na nich snop światła. Coś takiego wymaga gotowości na pukanie i pchanie drzwi pewnych potencjałów. Wszystko to działa, gdyż w zupie wszystkich potencjałów są już gotowe potencjały każdego z was, zanim jeszcze ich będziecie potrzebowali, a wszystko dzięki synchronii. Są to bardzo zaawansowane pojęcia, niełatwo je zrozumieć, lecz obecnie zbliżacie się do wstąpienia, do prawdziwego synostwa bożego.
Co wam wiadomo o numerologicznym znaczeniu liczby siedem? Liczba siedem często jest uważana za najbardziej świętą liczbę i jest najczęściej kojarzona z czymś świętym, co z resztą znajduje odbicie w wielu pismach świętych wielu religii świata.
Siódmy przeskok świadomościowy polega na umiejętności uzdrawiania własnego ciała. Dlaczego jest to umiejętność tak trudna, że znajduje się na przedostatnim miejscu naszej listy ośmiu przeskoków? Dlaczego jest to taki ogromy duchowy przeskok? Dzieje się tak, gdyż najtrudniejsze, co może osiągnąć Człowiek, to samouzdrawianie. Sami zapytajcie o to, obecnych na sali uzdrowicieli: „Co robicie, kiedy zapadacie na zdrowiu?” Odpowiedzą wam: „Oczywiście, udajemy się do innych uzdrowicieli”. Możecie się wtedy pytać dalej: „Jak to, przecież sami jesteście uzdrowicielami?” Na co usłyszycie: „Tak, to prawda, ale nie samych siebie”.
Dlaczego tak jest? Samouzdrawianie jest trudne. Zatem siódmy przeskok świadomościowy polega na zrozumieniu własnej struktury komórkowej. Jest to domena Człowieka, który osiąga wielowymiarowy zmysł, dzięki któremu może pracować bezpośrednio z własnym DNA. Czy słyszeliście kiedyś o takich, którzy z dnia na dzień samoistnie wyleczyli się z jakiejś ciężkiej choroby? Czyż sami nie chcielibyście się dowiedzieć, jak to się robi? To się odbywa wewnątrz DNA, tam, gdzie istnieje 12 energii, dwanaście wielowymiarowych warstw, które są odpowiedzialne za samouzdrawianie. Wszystkie te warstwy są piękne, ale tutaj chodzi o więcej, niż się to wam wydaje.
Wasze trójwymiarowe pojęcie uzdrowienia jest oparte na niezmiennej linii upływu czasu, który, choć wciąż płynie, to robi to tylko w jednym kierunku. Nie da się wrócić do przeszłości i stąd postrzegacie uzdrowienie tylko jako postęp w jednym kierunku. Taki rodzaj myślenia jest uprzedzony, lecz sami nie zdajecie sobie z tego uprzedzenia sprawy. Wam się wydaje, że w przypadku cudownego uzdrowienia, choroba jakoś sama odpada. A to nie tak. Wasze ciało wchodzi w stan wielowymiarowości i cofa się w przeszłość, do czasu, zanim choroba nastąpiła! Możecie więc powiedzieć, że wewnątrz każdy z was ma wehikuł czasu zdolny przeredagowywać wydarzenia biologiczne, w rezultacie czego można osiągnąć ciało, które już więcej nie będzie chorowało, gdyż na tę chorobę nigdy nie zapadało!
Ten wehikuł jest wbudowany w każdego z was. Czy naprawdę zrozumieliście, co wam przed chwilą powiedziałem? Kiedy postanawiacie uzdrowić się z czegoś takiego jak ciężka choroba, to nie schodzi wtedy na was żadna magiczna, oczyszczająca energia. Zamiast tego, tkwiący w was Syn Boży tak dyryguje całą strukturą komórkową, że ta cofa się do czasu, zanim dana choroba zaistniała. Czy rozumiecie, dlaczego przeskok ten jest związany z liczbą siedem? Jest to coś pięknego!
Nauczcie się rozmawiać z własnym ciałem. Codziennie się w tym ćwiczcie, dajcie komórkom do zrozumienia, że szef jest obecny i nimi zawiaduje. Ludziom się wydaje, że żyją tylko w głowach. Kiedy ich zapytać gdzie jest oświecenie, to pokazują na głowę mówiąc: „w trzecim oku, w szyszynce”. A przecież jeśli to DNA jest nośnikiem oświecenia, a ono przecież znajduje się wszędzie, to czyż oświecenie jest tylko w głowie? Ilu z was patrząc na wielki palec u nogi celebruje stan jego oświecenia? Wiem, postawiłem tę kwestię trochę zabawnie, ale czy zdajecie sobie z tego sprawę, że i ten wielki palec także stanowi część waszego oświecenia? Ile trylionów cząstek DNA tkwi w tym palcu? Jeśli wszystkie wasze komórki zasługują na oświecenie, to czyż nie zasługują na to, aby je świętować? Zacznijcie rozmawiać ze swoimi komórkami, mówię dosłownie. Każdego ranka się z nimi witajcie i czcijcie je, gdyż wtedy robicie to, co do was należy. To brzmi dziwnie, nieprawdaż? Oto rada od anioła, który nigdy nie był Człowiekiem na temat tego, jak postępować z ciałem. A wiecie, dlaczego wam o tym mówię? Gdyż widzę wasze oświecenie od stóp do głów.
A teraz przejdźmy do ostatniego przeskoku i na tym zakończmy nasz przekaz. Przeskok zwany wstąpieniem. Samo słowo „wstąpienie” jest ciekawe, nieprawdaż? Zapewne słyszeliście o istotach wstąpionych, czyż nie? W waszym obszarze kulturowym można o jednej takiej wstąpionej istocie przeczytać w Drugiej Księdze Królewskiej, gdzie mowa o wstąpieniu proroka Eliasza. Zawarte w tej Księdze jest sprawozdanie naocznego świadka tego wstąpienia, Elizeusza, który widział wszystko bardzo dokładnie. Tak, Elizeusz opisuje wspaniałość tego wydarzenia i towarzyszące mu światło. Jak to ujął sam, „W jednej chwili widać Eliasza, a w następnej już go nie ma”. I stąd pojęcie wstąpienia kojarzy się wam z tym, że ten, który go dostępuje wznosi się gdzieś do góry.... [o wstąpieniu Kryon ostatnio mówił na Islandii: https://www.facebook.com/.../permalink/3675880199149573]
Zatem wielu z was mawia: „Nie mogę się doczekać, kiedy skończę z życiem i dostąpię wstąpienia”. To tak, jakby powiedzieć: „Zrobiłem swoje i wcześniej wracam do domu”. Jednakże od czasów Eliasza energia na Ziemi się wielce zmieniła. Wstąpienie zatem to wcale nie to, co się wam wydaje. Prawdę mówiąc, obecnie jest to proces trudniejszy. Podaję wam teraz nową definicję wstąpienia: Jest to dobrowolne, oparte na wolności wyboru przejście Człowieka z jednego wcielenia do drugiego bez konieczności umierania. Wstąpi onym jest Człowiek, który przeszedł przez wszystkie siedem przeskoków świadomości i oglądając się za siebie stwierdza: „Nie jestem już tym, kim byłem wcześniej”. Zatem, wstąpienie to dosłownie wzniesienie w Akaszy, wyjście poza 3D poza wszystko, co po ludzku jest uznane za rozumowanie. Za wstąpi-onego więc może uważać się ten, kto tak całkowicie zlewa się ze swym mistrzostwem, że staje się kimś innym. Na tym polega wstąpienie.
Niektórzy powiedzą na to: „Kryonie, to musi być rzadkie”. Nie, nie musi. Mistrzowie są wśród was! Są to ci wszyscy, którzy przeszli przez wszystkie osiem przeskoków świadomościowych i wciąż żyją na Ziemi. Kiedy patrzą się na swą przeszłość, wydają się sobie inni, nie widzą tego samego Człowieka, którym stali się teraz. Gdzie by nie szli, zostawiają za sobą szlak światła. Och, lecz są to tacy sami Ludzie, jak wy, oni też chodzą do pracy, zmagają się z tymi samymi wyzwaniami. Jednak gdy oni zaglądają w oczy lękowi, lęk się przed nimi cofa sam, gdyż musi. Kiedy wchodzą do ciemnych miejsc, te miejsca zaczynają się żarzyć światłem. Do każdej sytuacji wnoszą spokój boży i zrównoważenie. Nieszybko wpadają w złość, szybko zaś znajdują mądrość. Nigdy nie osądzają i są to wszyscy ci, do których towarzystwa was ciągnie. Nie, nie, oni wcale nie są aniołami, to zwykli ludzie, którzy sobie siedzą i nas słuchają, bądź czytają. Są to ludzie, którzy przeszli przez wszystkie przeskoki świadomości.
W swych podróżach mój partner zabiera mnie do wielu miejsc na Ziemi, gdzie Ludzie słuchają przekazu natchnionego. Wszędzie tam można spotkać istoty wstąpiono. Błogosławiona Istota Ludzka, która sprawia na planecie różnicę, która wyzbyła się lęków, która wyzbyła się lęku pchnięcia drzwi, za którymi światło, która wyzbywa się lęku zrozumienia własnej wspaniałości oraz lęku przed porzuceniem czegoś wygodnego zwanego „starym sobą”. Wszyscy oni rozumieją światło współtworzenia. Chodźmy, razem ich teraz celebrujmy, gdyż oto właśnie siedzą między wami, wyglądając jak zwykli Ludzie.
Ja widzę coś innego, co wy sami. Ja widzę miłość bożą. Dzisiejszego wieczora, na tej sali, uzdrowiły się cztery osoby. Wystarczy się ich o to zapytać. Oni dobrze wiedzą, kogo mam teraz na myśli. Siedząc tutaj, cały czas czuli przy sobie obecność anioła. Nareszcie zaczynają rozumieć, o co tutaj chodzi i pozwolili, aby dzisiaj zadziałała synchronia. Cztery osoby opuszczą to miejsce będąc innymi niż doń przybyli. Przecież to wasza rodzina! Czyż więc nie poświęcicie trochę czasu, aby ich uczcić? Wcale w tym celu nie musicie ich znać z imienia. Czyż nie możecie powiedzieć im „Dziękuję” za synchronię tego, że znaleźli się o właściwej porze, na właściwym miejscu? To wszystko właśnie na tym polega. Błogosławiony ten, kto przychodzi na podobne spotkania, gdyż otrzymał dziś i wczoraj energię. Wrócicie do domów z większą ilością energii, niż tego się spodziewacie.
Jam Jest zakochany w Ludzkości Kryon.
I tak jest.
KRYON
Tłumaczyła: Julita Gonera
Korekta: Jadwiga Fedynkiewicz
Zdj. L. Diane Johnson

Osiem przeskoków świadomości w dordze do oświecenia cz. I

 Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „@rpenze Grupo ardim Seereto”

 
Osiem przeskoków świadomości w dordze do oświecenia cz. I
Przekaz Kryona otrzymany 20 października 2007 roku, podczas dwudniowego spotkania w Mexico City.
W celu lepszego zrozumienia i sprostania wymogom języka pisanego, niniejszy przekaz Kryon i Lee wspólnie przeredagowali i uzupełnili. Często się zdarza, że sam przekaz na żywo niesie ze sobą pewne energie, których nie da się ująć w słowa i stąd konieczność ponownego channelingu. Życzymy miłej lektury poszerzonej i uzupełnionej wersji przekazu do czytania.
Witam was kochani! Jam jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Jak wam się wydaje, skąd pochodzą ludzkie emocje? Jak wam się wydaje, skąd pochodzi miłość? Zaraz wam powiem: one pochodzą od Boga wewnątrz każdego z was! Jak wam się wydaje, kiedy jesteście zakochani, dlaczego odczuwacie to tak, a nie inaczej? Wam się wydaje, że jest to uczucie bardzo Ludzkie, nieprawdaż? Nie. Ono pochodzi od części Boga tkwiącej w każdym z was i część ta się uaktywnia nawet w stosunku do uczuć żywionych do drugiego Człowieka. Tak się dzieje nawet u tych, którzy w Boga nie wierzą. W istnienie nerek też możecie nie wierzyć, nie zmienia to jednak faktu, że każdy z was je ma. Każdy z was jest obdarzony wolną wolą, zatem każdy z was może przyjąć do wiadomości nasz przekaz, bądź go nie przyjąć. Jesteście całkowicie wolni, Duch nie dotknie nikogo i nie sprawi, że raptem zaczniecie wierzyć. Wolność wyboru to dar, którym zostaliście przez nas obdarzeni.
Salę zaczyna wypełniać świta! W takich miejscach możecie poczuć moją miłość do Ludzkości. Być może nie dajecie wiary temu, co wam mówię? Prawda pozostaje prawdą, niezależnie od tego, jakie macie do niej nastawienie. A prawda jest taka, że niezależnie jak się na to zapatrujecie, istoty duchowe kochają was ponad wszelką miarę.
Byłem przy was w wietrze narodzin, w energii waszego przyjścia na Ziemię. W takim wielowymiarowym miejscu czas nie istnieje, dzięki czemu mogę jednocześnie być przy narodzinach każdego z was i przemawiać do zgromadzonych dzisiaj przede mną. W waszej trójwymiarowej przestrzeni mówicie: „Kryon jest teraz tutaj i z nami rozmawia”. Jednak jednocześnie jestem także gdzie indziej i witam tych, którzy przechodzą na moją stronę zasłony; co wam się wydaje, że oni umierają. A ja ich witam, kiedy tutaj przychodzą i istnieję wszędzie tam, gdzie Ludzie się rodzą. Częścią tego, czym się zajmuję to bycie w wielowymiarowej bramie, gdzie te sprawy się dzieją.
Ani narodziny, ani śmieć, nie są związane z żadnymi boskimi prawami, z żadną ceremonią, czy protokołem; te sprawy są związane tylko z jednym, mianowicie z niesamowitą miłością bożą. Każdy z was ma po drugiej stronie zasłony ogromnie miłującą go rodzinę. Pragniemy trzymać was za rękę aż dotąd, kiedy wychodzicie z łona matki. Pragniemy także pierwsi was powitać, kiedy ponownie wracacie na drugą stronę zasłony, gdyż tak się zachowuje rodzina i pragnę wam powiedzieć kochani, że pierwsze, co po powrocie Człowiek słyszy, to: „Nie lękaj się, gdyż jesteś w Domu”. Na tym polega miłość boża w akcji! Czy to sobie przypominacie?
Gdybym mógł tutaj uczynić coś magicznego, pragnąłbym natchnąć was tym, co w tej chwili jako Kryon odczuwam. Jam Jest Kryon i reprezentuję sobą ogromną grupę miliardów istot, które was znają. Istnieję jednocześnie w wielu miejscach, jestem bytem grupowym poza waszą wymiarowością. Ciężko mi to wam wytłumaczyć, a wam teraz to zrozumieć, jednak uzmysłówcie sobie, że kiedy jesteście ze mną, jesteście mnie podobni.
Być może uczestniczycie w takim spotkaniu po raz pierwszy, być może czytacie mnie po raz pierwszy? Wiem, kto tutaj siedzi. Być może należycie do tych, których przywiódł tutaj ktoś inny? Proszę, wysłuchajcie mnie. Nikogo nie zmuszamy, aby przyjąć za prawdziwe wszystko, co się tutaj odbywa. Jednak prosimy, abyście tylko zrobili nam przysługę i wysłuchali naszego przekazu z otwartym sercem. Na dzisiejszym spotkaniu panuje energia potwierdzenia; pragnę także, abyście na coś zwrócili uwagę. Nic, co zostanie tutaj powiedziane nie stanowi żadnej doktryny. Nie przekażemy wam w tym miejscu żadnych reguł wiary ani nie będziemy was prosić, abyście się gdzieś zapisali. Dlaczego? To wszystko jest już wam bardzo dobrze znane z doświadczenia życia na Ziemi jako część Boga żyjąca w dwoistości.
Łączy nas ze sobą coś wspólnego, wszyscy należymy do rodziny Ducha. Wszyscy, nawet zebrani wśród nas niewierzący. Dobrze was wszystkich znam. Niewierzący, posłuchajcie: Po opuszczeniu tej sali będziecie tak samo kochani jak pozostali! Fakt, że jesteście niewierzący wcale nie powstrzymuje aniołów do tego, żeby wam towarzyszyły w drodze do domu. Tak się sprawy mają. Czy ktoś z was się tej miłości obawia? Nie jest ona agresywna, lecz pasywna i czeka, kiedy sami ją poczujecie.
W ciągu naszego dwudniowego spotkania zrobimy coś, czego jeszcze nie robiliśmy. Nasz przekaz ostatnich kilku miesięcy stał się bardzo skoncentrowany tak, aby w ciągu jak najkrótszego czasu przekazać wam jak najwięcej informacji. Fragmenty wszystkiego, o czym będzie dzisiaj mowa można znaleźć także w tym, co wam przekazuję już od ponad 20 lat, lecz żeby to wyłonić, należy przeczytać setki stron innych przekazanych wam w przeszłości nowin. W ciągu kolejnych dwóch dni przekażę wam zakrojoną na wielką skalę ułożoną jak nauka wiadomość o tym, jak wygląda osiem przeskoków w świadomości Ludzkiej otwierającej się na ideę wstąpienia.
Posłuchajcie uważnie: nie są to żadne zasady ani reguły, czy stopnie. Są to jedynie przeskoki i nie zachodzą one o pewnym ustalonym czasie. Każdy z was jest inny, każdy niepowtarzalny, każdy więc musi do tego wszystkiego dojrzeć w sobie właściwym czasie. Jednak jako Ludzie chcecie się dowiedzieć, ile czasu zajmuje takie, czy inne stadium oświecenia? Prawdę mówiąc, na takie pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, gdyż wzrost świadomości, ile to wszystko zajmie wam czasu, jest sprawą bardzo osobistą i zależy od relacji, jaką każdy z was ma z otaczającą was rzeczywistością.
Dzisiaj przekażemy wam cztery takie przymioty, czy przeskoki, a resztę przekażemy jutro. Och, cóż to za wspaniała opowieść! Zanim zacznę, pragnę wam powiedzieć, że jest to opowieść o tym, co się dzieje z Człowiekiem, kiedy wychodzi poza wymiarowość 3D zdobywając się na odwagę rozejrzenia się wokół i zadania pytania: Kim jestem?
Pierwszym krokiem na tej drodze jest więc ciekawość na temat natury świadomości. Pytacie się: Czy to wszystko to prawda? Od tego to się zaczyna. Każdy z was, każdy uzdrowiciel, każdy kroczący po ścieżce sam się nad tym zastanawiał. Dla wielu z obecnych na sali dzisiejszy weekend stanowi wspaniałą synchronię, gdyż przed wami szansa na poszerzenie własnej uważności. Zadając pytanie: „Czy to wszystko, to prawda?” - świadomościowo przeskakujecie z pozycji niewiary na pozycję neutralności, gdzie dopuszczacie do siebie możliwość, że to wszystko może być prawdziwe. I stąd mówimy wam, że dla niektórych bieżący weekend jest doprawdy szczególny. Być może, jak dotąd nie pozwalaliście sobie aby po prostu sobie usiąść i dać się kochać? Czy zdajecie sobie sprawę z tego, kim jest osoba, która was na nasze spotkanie przywiodła? Czy rozumiecie, że oto siedzicie w otoczeniu setek Ludzi, którzy nigdy, przenigdy by was za waszą postawę nie osądzili, ani za nic, co mogliście w życiu uczynić? Co mówię to prawda i sami możecie się o tym przekonać (używając własnego rozeznania). Już teraz, podczas przekazu ze sceny widać kolory, pokazujemy je wszystkim, którzy potrafią te sprawy zobaczyć jako potwierdzenie, że wszystko, o czym tutaj mowa, to prawda. Rodzaj informacji zawarty w niniejszym przekazie wcale nie jest niestosowny. Niczego od was nie wymagamy, do niczego nie zmuszamy. Pragniemy jedynie, abyście na chwilę otworzyli serca. Czy pamiętacie pierwszy przeskok w waszej świadomości? Czy pamiętacie tę nowo nabytą uważność? „Czy to możliwe, że to prawda? A jeśli to prawda, to co dalej?” Ten pierwszy przeskok w świadomości sprawia, że zakochujecie się w Bogu. „Czy to możliwe, że wszystko, o czym mówił channeler to prawda? Co, jeśli życie to coś zacznie więcej?” Jest to doprawdy bardzo ważny przeskok. A jednak 90% Ludzkości nigdy doń nie dojdzie. Tylko mniej niż pół procent wszystkich Ludzi zdobędzie się na ten przeskok.
Jednakże to całkowicie wystarczy! Sami policzcie; pół procent siedmiu miliardów to wciąż bardzo dużo Ludzi! To dużo światła. A co się dzieje, potem kiedy już zaczyna się czuć miłość bożą we własnym sercu? Wtedy się zastanawiacie, czy to, co czujecie jest prawdziwie, nieprawdaż? Niektórzy stłamszą w sobie to poczucie, gdyż nie potrafią w to uwierzyć. A przecież to prawda. Czy zdajecie sobie z tego sprawę, co się z wami dzieje podczas tego przeskoku w świadomości? Zastanawiacie się wtedy, czy schwycić tego towarzyszącego wam przez całe życie anioła za rękę. Anioł ten ma swoje imię; ten anioł to Wyższe Ja każdego z was. Na tym polega pierwszy przeskok świadomościowy i jest on doprawdy doniosłą sprawą.
Drugi przeskok następuje wtedy, kiedy decydujecie, że to wszystko to prawda i postanawiacie coś z tym zrobić. Wszystkie osiem przeskoków w świadomości to taki swoisty szablon Ludzkiego rozwoju duchowego, jednakże większość nigdy nie wychodzi poza punkt pierwszy. Będą uczęszczali na podobne naszemu spotkania tylko po to, aby tę energię poczuć. Będą wierzyć w prawdziwość wszystkiego, o czym mowa, będą czuli wzrastającą w ich wnętrzu miłość bożą, lecz na tym poprzestaną, gdyż często jest to wszystko, czego pragną i czego im potrzeba. Jednakże wielu będzie chciało czegoś więcej i to oni będą się dopytywać, mówiąc: „Co mogę uczynić, aby być bliżej tego anioła, którego odkryłem we własnym wnętrzu? Czy mam coś teraz na Ziemi do zrobienia? Czy istnieje jakaś metoda na kontakt z Bogiem? Jeśli tak, to co to takiego i co z tym robić dalej?” Drugi przeskok świadomościowy sprawia, że Człowiek zaczyna pchać drzwi wiodące na drugą stronę zasłony. Każdy z was, którzy tutaj siedzicie, sami dobijaliście się do tych drzwi. Większość z was te drzwi pchała. Och i tutaj sprawy zaczynają wyglądać trochę strasznie, nieprawdaż? Dzieje się tak, gdyż teraz oto macie postępować na przekór tej rzeczywistości, którą znacie od urodzenia! Możecie stracić przyjaciół i znajomych, a wszystko dlatego, że ten drugi przeskok stawia was na ścieżce ku wiedzy. Błogosławiona Istota Ludzka, która przechodzi drugi przeskok świadomościowy, gdyż oto co wam obiecujemy: Żaden z was nie zostanie pogrążony w ciemności, ani pozostawiony samemu sobie. Po drugiej stronie tych drzwi istnieje legion istot anielskich i kiedy je pchniecie, legion ten wleje się w wasze życie. Pierwsze, co wtedy poczujecie, to spokój wobec tego, co uczyniliście, wobec podjętego kroku. Niech będzie to dla was dowód, że to, co uczyniliście jest stosowne, dzięki czemu czujecie, że idąc przez życie jesteście kochani.
„No dobrze, Kryonie. A jak to zrobić?” Każdy poszczególny Człowiek robi to na swój własny sposób. Niektórzy w medytacji zadadzą pytanie: „Jestem gotów, pokaż mi co robić dalej?” inni będą odpowiedzi szukali w książkach, będą szukali stopni ku wzniesieniu i szukali jakichś systemów. Wszystko to jest stosowne i poprawne. Każdy Człowiek ma swoje własne potrzeby w zależności od wychowania, kultury, w której się wychował oraz do ziemskiego doświadczenia. Bóg patrząc na was nie powie: „Nie, robisz to nie tak”. Bóg jest cierpliwy. Jeśli macie zamiar wspinać się po tysiącu schodów, to my będziemy się wspinać razem z wami. Na tym polega miłość boża, która nie zna żadnego osądu. Czy zatem należycie do tych, którym do tego potrzeba jakiegoś systemu? Anioły będą przy was siedziały, kiedy będziecie tego systemu używali.
Niektórzy powiedzą mi na to: „Taka odpowiedź niczego nie wyjaśnia! Mówisz, że cokolwiek byśmy nie zrobili, to będzie to właściwe, tak?” Tak! Możecie popchnąć te drzwi jak tylko wam się podoba. Poświęćcie na to tyle czasu, ile uważacie za stosowne. Efekt tego wszystkiego będzie taki sam: zaczniecie odczuwać własne mistrzostwo. Nie będziecie wiedzieli, co z tym robić, ale będziecie wiedzieli, że to prawda i że to osiągnęliście samodzielnie.
Ciężko mi to wytłumaczyć. To tak, jakby żyjący od urodzenia w ciemności Człowiek raptem otworzył drzwi, do pomieszczenia, gdzie świeci jasne światło. Jedni będą wtedy stali na progu, nie wiedząc co robić dalej, nie mając ochoty odkrywać, co tam jeszcze może być. Inni zaś tylko trochę uchylą tych drzwi by zobaczyć, co to takiego, to światło. Jeszcze inni od razu szeroko otworzą podwoje mówiąc: „Kochany Duchu, jestem gotowy, chodźmy! Mów mi, co powinienem robić?” Na tym polega drugi przeskok świadomościowy i raz ten proces rozpocząwszy, trudno go zatrzymać. Dzieje się tak, gdyż raz coś poznawszy, Człowiek nie potrafi się tego oduczyć, zwłaszcza jeśli jest to coś naprawdę bardzo głębokiego, jak poznanie Boga. Pozwólcie, że was zapytam: jak już raz poczuliście miłość bożą, raz widzieliście pokazywane wam kolory, to czy można o tym wszystkim potem zapomnieć? Czy można udać, że się tego nie widziało? Czy można udać, że nic z tych rzeczy się nie poczuło? Odpowiedź: Nie. Dobrze będziecie wiedzieli, czego doświadczyliście.
Co następuje potem, jest bardzo ciekawe. Często między tym drugim przeskokiem i następnym mija sporo czasu. Zależy to od tego, jak szybko dany Człowiek ma się zamiar rozwijać. Przypominam, mówimy wam o tym w tym miejscu, bez żadnego osądu. Niektórzy mówią: Coś takiego nie powinno mi zabrać dłużej niż kilka dni, czy tygodni”. Doprawdy? A jak będziecie mierzyć własny postęp? Skąd będziecie wiedzieli, że doszliście do jakiegoś końca? To nie tak; jest to coś bardzo osobistego. Na sali wśród was siedzą ludzie, którzy mogą wam tutaj pomóc, gdyż ich celem życia jest pomaganie innym w otwieraniu drzwi. Czy zaczynacie to rozumieć? Są to Ludzie, którzy nauczą was, jak się odprężyć w miłości bożej, jak w tej miłości się zrównoważyć. Słyszeliście wcześniej, co miała wam do powiedzenia Nauczycielka Peggy [Phoenix Dubro, ordynatorka EMF Balancing Technique®, która miała prelekcję przed channelingiem]. Czy wiadomo wam, jakie ona ma na Ziemi zadanie? Wcale nie tak trudno je określić. Ono polega na pomocy wam w utrzymaniu równowagi, abyście mogli w sercu czuć miłość bożą. Zatem kiedy przejdziecie przez wszystkie fazy jej sposobu pracy z energią [a jest ich XII plus jedna- przyp. tłum.] i stajecie się absolwentem, dopiero wtedy możecie powiedzieć: Teraz dopiero lepiej rozumiem, na czym polega wewnętrzne mistrzostwo”. Peggy pomaga Ludziom w otwieraniu drzwi i rozumieniu światła. Jej metoda pracy z energią była na Ziemi zupełnie nieznana 25 lat temu. Czy wiecie dlaczego? Wibracja samej Ziemi nie była wtedy do tego gotowa. Przed Harmoniczną Konwergencją [sierpień 1989] te sprawy było na Ziemi ciężko zrozumieć. Wiele innych metod pracy z energią także wyłoniło się po tamtej dacie, a zostały one wam przekazane jako nowe informacje w nowej energii, w duchu odkrycia.
Trzeci przeskok jest najcięższy do wytłumaczenia i następuje wtedy, kiedy Człowiek nareszcie zaczyna widzieć sens w bilansie światła i ciemności we własnym życiu. Mówiliśmy wam o tym już kilka miesięcy temu, gdyż jest to wam najciężej zrozumieć i zaakceptować. Jest to jednakże konieczny krok ku dalszym przeskokom, gdyż świadomość już taka po prostu jest. Nikt z was nie przejdzie przez następie drzwi, zanim nie przejdzie przez te, gdyż wszystkie przeskoki wiodą do doświadczania kolejnych. Przechodzicie przez nie wszystkie liniowo, jeden po drugim, nie dlatego, że są ciężkie czy skomplikowane, ale dlatego, że w nich tkwią pewne odmieniające na zawsze świadomość objawienia.
Ludzie w 3D czynią bardzo ciekawe obserwacje; jeśli przytrafia się im coś wspaniałego, dostępują uzdrowienia, czy coś w tym rodzaju, to zwykle mówią wtedy: „To pochodzi od Boga! Dzięki, Boże!! Jeśli zaś przytrafia się im coś naprawdę okropnego, kiedy zdawać by się mogło, że porywa ich w jakieś nieciekawie miejsce ciemność, to ktoś taki mówi wtedy: To na pewno za sprawą Szatana! Tylko Szatan mógł minie chwycić i ściągnąć na manowce”. Widzicie, Ludzie pod tym względem są bardzo interesujący. Im się wydaje, że za nic w życiu nie są odpowiedzialni. Jeśli w ich życiu dzieje się coś dobrego, to za sprawą Boga, a jak coś złego, to za sprawą Szatana. Pozwólcie zatem, że się więc was zapytam: W takim razie, po co wy tutaj żyjecie? Czy żyjecie niby neutralni i tylko czekacie, która z istot nadprzyrodzonych schwyta was najpierw? Czyż sami za nic w życiu nie jesteście odpowiedzialni?
Błogosławiony ten, kto uzmysławia sobie tkwiącą wewnątrz moc nad ciemnością i światłem. Tam wewnątrz kryje się i Bóg, i jego bark. Pozwólcie, że wam w tym miejscu zdefiniuję, co to ciemność: Ciemność to brak światła. Światło to pełna mocy iluminacja niezawierająca w sobie żadnej ciemności. Ciemność nie potrafi uczynić nic, co by mogło wpłynąć na światło, choć światło jest zdolne zniszczyć ciemność. Swym istnieniem na Ziemi, każda Istota Ludzka ma wolny wybór w stworzeniu sobie albo jednego, albo drugiego.
Oto co w tym wszystkim najbardziej niesamowite, a czego nie chcecie przyjąć do wiadomości: wszystkie demony, które mogliście widzieć, czy doświadczać, czy o jakich słyszeliście, zostały stworzone mocą Ludzkiej świadomości. Wszystkie najpiękniejsze cuda, jakie kiedykolwiek na Ziemi oglądaliście pochodzą z Ludzkiej świadomości. Mistrz światła tkwi w każdym z was!
Kiedy żył tutaj Mistrz Miłości, Żyd Jezus, to czyż nie mówił wam: „Jam Jest Syn Boży, tak samo, jak każdy z was?” [Aluzja do słów zawartych w 1 Liście do Koryncjan, 3-6: Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? ] Przecież tak jest napisane, sprawdźcie to! Jego słowa to uznanie synostwa bożego wewnątrz każdego z was. Kiedy Człowiek zrozumie, że nie ma żadnej walki o panowanie nad jego duszą, że sami są odpowiedzialni za wszystko, za światło i za ciemność, jest to w ich życiu bardzo ważny przełom. Nazywa się to podjęciem odpowiedzialności za wszystko. Przyjmujecie do wiadomości, że nikt w niczym wam nie zawinił, nie sprawił, że sami czujecie się jakoś niegodni. Nikt na was nie czyha. Każdy z was jest wartościowy, każdy zdolny samodzielnie nieść światło.
Zatem przejdźmy do ostatniego w tym przekazie przeskoku. Zanim jednak to nastąpi, zróbmy powtórkę. Najpierw Ludzka świadomość się poszerza poprzez ciekawość. Następnie wobec tego, co Człowiek zdołał odkryć przez ciekawość, przychodzi pora na podjęcie decyzji, co z tym robić dalej, w wyniku czego postanawia otworzyć drzwi do światła. Wtedy w życie takiego Człowieka wlewają się odpowiedzi na jego życiowe kwestie, co odmienia go do tego stopnia, że poznanie Ducha zalewa komórki jego ciała, taki Człowiek staje się bardziej wyczulony na intuicję, intuitywnie otrzymuje przekaz o tym, jak się sprawy mają, co się okazuje poprawne. Człowiek staje się więc mniej osądzający, bardziej przypomina Syna Bożego, gdyż podobnie jak on sam wyzbywa się w życiu własnej złości, dzięki czemu odpada od niego dramat, co przyjmuje jako potwierdzenie tego, że jak dotychczas jest na właściwej ścieżce. Następnie taki Człowiek dostrzega w sobie całe spektrum energii światła i ciemności, uzmysławiając sobie własne mistrzostwo, i dochodzi do czwartego przeskoku świadomościowego.
Definicję tego przeskoku przytoczyliśmy wam niemalże 20 lat temu… nazywając go „implantem neutralnym”. [I Księga Przekazu Kryona, „The End Times”.] Jest to wszczepienie wam pozwolenia na pójście naprzód bez karmy. Jest to pojęcie trudne do wytłumaczenia, jednak tłumaczyliśmy je wam już niejednokrotnie.
Czwartym przeskokiem świadomościowym jest zmazanie karmy urodzeniowej oraz zrozumienie własnego udziału w życiu na duchowej ścieżce. Jeśli ktoś nigdy nie postanawia poszerzyć swej świadomości, to zawsze będzie odpracowywał karmę, gdyż stanowi ona część systemu Akaszy. Chyba się orientujecie, że nie żyjecie tutaj po raz pierwszy? Wszystkie te wcześniejsze życia budują pewną kumulatywną energię i stąd przeszłe życia wywierają wpływ na potencjały dostępne wam w obecnym. Na tym polega znany wam od bardzo dawna system zwany karmą.
Pozwólcie, że obecnym na sali rodzicom zadam pytanie odnośnie do waszych dzieci: Czy kiedy przyszły na świat, to były jak niezapisana tablica i musieliście ich wszystkiego uczyć od nowa? Dobrze wiecie, że to nie tak. Niby kto ich uczył zazdrości? Ko ich uczył złościć się i wpadać we wściekłość? Kto ich uczył bać się wody, czy pewnych zwierząt? Wy przecież ich tego nie uczyliście, nieprawdaż? Skąd się więc u nich to wzięło? A dlaczego jedno dziecko rodzi się wszechstronnie utalentowane, a drugie jest pozbawione najmniejszego talentu? Dlaczego jedno pięknie okazuje miłość, a drugie jest takie mądre? Ach, przecież wiecie, o czym w tej chwili mówię? Dlaczego jedno walczy ze wszystkim, drugie zaś nie? Odpowiedź: Karma. Dzieci się rodzą z energią predyspozycji i one z nimi pozostaną na zawsze, będą je pchały do tego, a odciągały od tamtego, będą im dawać poczucie niezakończenia pewnych spraw.
Każdy Człowiek ma taki przymiot, chyba że sam podejmie decyzję się tego pozbyć. Możliwość wymazania karmy istnieje na Ziemi od ponad 20 lat. Obecnie jest to dostępne każdemu, kto tutaj siedzi, bądź to czyta. Kochani, zaraz wam coś na ten temat powiem. Niektórzy z zebranych przede mną wciąż mają karmę. Karma ta odpowiada za wiele wyzwań, gdyż nigdy nie wyraziliście zgody aby ją wymazać.
Oto powtórka, jak wymazać karmę. Wymazujecie tę energię niedokończenia, zwaną karmą, tym samym schodząc ze ścieżki skłonności i zaczynacie sami sobie stwarzać nowy rodzaj energii, jakbyście się już urodzili pozbawieni wszelkiej karmy, przez co zmieniają się charakterystyczne przymioty, określające wasze dotychczasowe życie. Opuszczą was bojaźnie i obawy, gdyż stanowią część karmy. Mój partner tak postąpił i nawet pamięta, gdzie i kiedy to zrobił. Kiedy się urodził bardzo pragnął służyć jako oficer w marynarce wojennej oraz miał zadatki na pustelnika. Kiedy jednak wyraził pozwolenie na wymazanie karmy, wszystko to od niego odeszło. Teraz jego prawa półkula mózgowa jest tak samo rozwinięta, jak lewa. Wiele z tego, z czym się urodził także zniknęło i zostało zastąpione tym, czego sam pragnął posiąść. Błogosławiona Istota Ludzka, która podejmuje taką decyzję, gdyż coś takiego jest najpierw niewygodne, lecz potem daje wiele nagród, kiedy dochodzi się do wniosku, że się zawiaduje własną przyszłością.
Na zakończenie: gdy Człowiek rzuca energię karmy, z którą się urodził, to tak, jakby nago staną przed obliczem Boga, gdyż doprawdy nie wie, dokąd w życiu zmierza. Nie wie, jakiej synchronii oczekiwać, która wskaże, dokąd iść dalej. Nie wie ani czego oczekiwać, ani gdzie się w życiu znalazł. To tak, jakby stał cały czysty i gotowy na stworzenie sobie nieznanej jak dotąd ścieżki. Dla Człowieka jest to sytuacja niewygodna, wprowadzająca w niepokój. Jednakże, jak była mowa przy drugim przeskoku na naszej liście, rzucamy przed wami wyzwanie, abyście tę niepewność celebrowali. „Oto Boże stoję sobie tutaj i nie mam pojęcia, co dalej. Czyż to nie wspaniałe?” Wasi krewni i znajomi będą się wam przyglądać mówiąc: „On chyba do reszty oszalał!” Ale jak im wytłumaczyć, że stoicie tak ramię w ramię z całym legionem anielskim trzymającym was za rękę?
Przy czwartym przeskoku macie całą wspaniałą grupę pomocniczą i ona wtedy zaczyna się ujawniać. Dzięki czwartemu przeskokowi świadomościowemu możecie wchodzić w ciemność nucąc sobie pod nosem, nie obawiając się żadnych zasadzek trójwymiarowego systemu. Dzieje się tak, gdyż przeskok ten pozwala wam zrozumieć, że sami bierzecie udział we własnym dziele stwórczym. A jak można się obawiać czegoś, co się samemu stwarza? Jak można się bać choroby, skoro samemu stwarza się własne uzdrowienie? Czyż nie sądzicie, że wiem, kto się tutaj znajduje?
Kochane Istoty Ludzkie, nie żegnamy się z wami, gdyż zaraz spotkamy się ponownie. Dla mnie to tak, jakby Lee tylko mrugnął oczami i znów pora na spotkanie i ciąg dalszy. Dla was nasze rozstanie dobrze wam zrobi. Nie zdziwcie się, jeśli w drodze do siebie będą wam towarzyszyły anioły. Nie zdziwcie się, jeśli niektóre z nich nie dadzą wam dzisiaj zasnąć. Niby dlaczego miałoby być inaczej? Może jednak zdecydujecie się popchnąć te drzwi nieco mocniej, bo one aż nie mogą się doczekać, żeby pochwycić was za ręce. Czy im na to pozwolicie? Czy im pozwolicie was schwycić za ręce? Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej i jestem w Ludzkości zakochany. Ciąg dalszy nastąpi jutro.
I tak jest.
KRYON
Tłumaczyła: Julita Gonera
Korekta: Jadwiga Fedynkiewicz

Witam was kochani, Jam Jest Kryon

  Witam was kochani, Jam Jest Kryon ze służby magnetycznej. Wsłuchajcie się w szelest wiatru i szum morza. Te rzeczy powinny was napełnić ...